net.mynia
06.05.20, 03:51
Każdy z nas ma kogoś, nawet nie kogoś tylko wiele ludzi którzy od nas odeszli tzn. umarli. Prawda? Tak zastanawiam się, czy właśnie oni, nie mają tego lepszego życia teraz? Czy my tu się męczymy a moi znajomi ( którzy nie żyją ) a zmarli w tamtym roku. Czy im się nie udało? Taki niby pech, żal a jednak... tak , jakby ktoś nad nimi czuwał i nawet ich to nie dotyczy, co teraz przeżywamy. Wiem, że ludzie umierają codziennie, ale chodzi mi o taki krąg moich znajomych. W 2019 r. zmarło 3 kolegów i jedna koleżanka. Takie niby "szczęście" tak zgarnęli "spokój" i tak myślę, dlaczego ja nie mogłam się znaleźć w tel '' elicie'' ? Dlaczego im już jest lekko, a ja tu zostałam... zawsze miałam przejeb.. może dlatego.