andaba
23.07.20, 22:53
Nie o drób mi chodzi.
Nigdy nie miałam problemu, kurki czasem znajdowałam, robiło się jajecznicę, jak było za dużo, to kilka słoiczków marynowanych.
W tym roku jest mnóstwo, ileż można marynować i jeść smażonych - jest okazja, żeby spróbować czegoś innego, materiał na eksperymenty można kosą kosić...
Makaron z kurkami raz jadłam - dobry był - robi ktoś?
A coś innego?