Dodaj do ulubionych

Kłopotliwy prezent

21.10.20, 14:30
Uwielbiam gotować, spędzać czas w kuchni, czytać i zbierać kulinarne książki i poradniki.

Jakze się ucieszyłam jak dostałam dwie pozycje, z okładki z bliskiej mi tematyki.

„ Jaglany detoks” i „ Orkiszowy detoks” Marka Zaremby
Pięknie podziękowałam i pomyślałam, ze czeka mnie bardzo miły wieczór z lektura.

Otwieram książkę przerzucam kartki i jeszcze raz patrzę na okładkę, czy oby na pewno nie pomyliłam pozycji
Co to kuźwa jest? Kto to jest ten pan? To jakaś sekta?
Samo połączenie wywodów religijnych ze sztuka kulinarna zdziwiło mnie, ale tak naprawdę owy podarunek sprawil ze krew się we mnie zagotowała. Bo osoba od której dostałam wyżej wymienione pozycje, zna moje zdanie na temat KK, ale za każdym razem próbuje przekonywać mnie do swoich poglądów.
Przyjmując prezent w postaci książek, nieświadoma ich treści i zawartych w nich „ prawd” czuje się przyparta do muru.
Poczułam się jak małe dziecko, któremu odwraca się uwagę jak zaczyna scenic.
Zignorowano moje prawo do decydowania o sobie, próbując przepchnąć „mądrości” religijne w kulinarnej książce.

Olać sprawę i korzystać z przepisów, pomijając biblijne wstawki, czy oddać książki i wyrazić swoje zdanie na temat takich podstępów?
Obserwuj wątek
    • jokrk Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 14:33
      Skorzystałabym z przepisów i niczego nie oddawała.
    • huang_he Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 14:40
      Poszukałabym książek, które również oddają mądrości, ale moje. I też dałabym w prezencie. A potem dopytywałabym, czy już przeczytane.
      • la_mujer75 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 20:16
        Bardzo dobra rada. Zrobiłabym tak!
      • bib24 Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 17:02
        proponuję bog urojony dawkinsa.
    • nangaparbat3 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 14:43
      Kocham jagły, możesz mi przesłać tę o jaglanym detoksie, choć już sam tytuł wydaje mi się paradny, ale i tak przyjmę z wdzięcznością. Ofiarodawcy nie musisz mówić smile
    • krwawy.lolo Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 14:46
      "Poznaj uzdrawiającą siłę medycyny naturalnej św. Hildegardy!
      Recepta na zdrowe i szczęśliwe życie Świętej Hildegardy z Bingen jest dziś bardziej aktualna niż kiedykolwiek! Na nowo odkrywamy naturalny styl życia, kulturę stołu, siłę postu i zdrowe gotowanie. Zgłębiamy wiedzę o człowieku, jego duszy i nierozerwalnym związku z przyrodą, w ścisłym połączeniu z Bożą miłością.
      Jak czerpać energię życiową z przyrody? Jak wzmocnić układ trawienny i oczyścić jelita? Jak podtrzymywać uzdrawiające siły duchowe na co dzień? Jak przeprowadzić skuteczny detoks organizmu w 7 dni? Jak dobierać lecznicze zioła i przyprawy w kuchni? W książce oprócz odpowiedzi na te pytania znajdziesz ponad 70 przepisów na pyszne dania, które pozwolą ci samodzielnie przeprowadzić orkiszowy detoks w 7 dni! To dzięki niemu:
      odzyskasz zdrowie i wewnętrzną harmonię wzmocnisz odporność organizmu skutecznie oczyścisz organizm z toksyn usprawnisz układ hormonalny uzyskasz lepszą koncentracje i wydolność w pracy poczujesz prawdziwą radość życia Według św. Hildegardy nie ma chorób nieuleczalnych, ponieważ w przyrodzie znajduje się lekarstwo na każdą dolegliwość!"
    • ludzikmichelin4245 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 14:49
      Eee tam, przepisy jak przepisy.
    • majenkir Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 14:50
      A moze darczyńca kupil to zupełnie nieświadomie? Patrzy: tytuły gastronomiczne to i wziął, bo myślał, ze sie ucieszysz? wink.
      • jdylag75 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:07
        Przy mnogości tego typu publikacji dwa razy przypadkiem trafił w ideologiczna wersję, w totka powinien grać wink
        • koraleznasturcji Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:13
          Jak rozumiem, obie mają tego samego autora, czyli mogły być razem sprzedawane. Biorąc pod uwagę tematykę, strzelam, że darczyńca kupił prezent na Poczcie.
          • jdylag75 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:30
            Watpię, te dostępne na poczcie mają zbyt ewidentną okładkę i nie tak subtelne tytuły, poza tym jakieś wegaństwo czy jaglaństwo to siedlisko szatana, nienie smile
            • e-ness Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:45
              Nie mam nic do jagły, ale upatrywanie się jej zbawiennych mocy, jakoby żarcie jej miałoby oczyścić nie tylko moje jelita ale i dusze, to lekka przesada
    • lellapolella Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 14:59
      Nie mam pojęcia, jak jest obecnie, ale gdy lata temu przechodziłam na wegetarianizm, jedyne warte uwagi książki kucharskie w temacie mieli adwentyścismile Jeśli przepisy są fajne, to bym korzystała pomijając resztę.
      • kozica111 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:01
        Krisznowcy tez mieli fajne przepisy smile
        • lellapolella Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 20:45
          Jo, też mam ich książkęsmile
    • swiezynka77 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:02
      Hehe
      Wyrwij kartki ze wstawkami religijnymi i oddaj darczyńcy a z przepisów Skorzystaj
    • abecadlowa1 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:19
      Też kiedyś musiałam oddać książkę otrzymaną w prezencie. Przecztyałam, ale okazało się, że główny bohater zachował się jak ostatni gnojek. No niegodnie, po prostu. Nie mogłam tego zdzierżyć. Oddałam.
      • gaga-sie Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 16:18
        Przecież są książki o różnych bohaterach, negatywnych też. Nie oznacza to, że darczyńca sugeruje żeby się na nich wzorować.
    • agrypina6 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:20
      A kto Ci każe czytać coś więcej niż przepisy kulinarne? Bez przesady
      • e-ness Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:42
        Ale tam nawet w przepisach jest indoktrynacja
        • prezent_urodzinowy Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:14
          Ale jak? Przed wsypaniem kaszy do garnka przeżegnaj się dwa razy?
          • bulzemba Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 19:34
            Miałam w rękach kalendarz św. Hildegardy którą tu cytuje ktoś. Wierz mi: nie da się tego rozdzielić.
          • meginpap22 Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 21:32
            smile
          • krwawy.lolo Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 22:03
            prezent_urodzinowy napisała:

            > Ale jak? Przed wsypaniem kaszy do garnka przeżegnaj się dwa razy?

            Zrób kupę przez lewe ramię. Wypowiadając jakieś specjalne zaklęcie, w rodzaju " łaskiś pełna ..."
            • bulzemba Re: Kłopotliwy prezent 25.10.20, 01:03
              Kupiłam sobie ten kalendarz do pracy z szefem gejem. Gostek się lekko zdziwił ale mu powiedziałam, że w księgarni mieli tego na kopy, przecenili już zupełnie i za gruby kalendarz dałam mniej niż za zeszyt A5. Interes świetny bo nikt mi do notatek nie zaglądał bo z każdego akapitu wiało średniowieczem.
    • solejrolia Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:31
      Zakupy zrobione na poczcie polskiej, przy okazji opłacania abonamentu tvp
      tongue_out
      Nie wiem co bym zrobiła, pewnie odłożyła na półkę.
    • alpepe Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:48
      No co ty, olej sprawę, może przepisy fajne. Autor pewnie sobie rozszerzał target wstawkami religijnymi, bo u nas wegetarianizm jest jednak podejrzany, a tak, i wilk syty i baran kupi książkę.
    • bei Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:50
      Nie oddawaj darczyńcy, możesz wydać komuś, kto będzie je chciałsmile. Przeczytaj przepisy, może są dobre?
      • m_incubo Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:56
        Tak, na pewno są tak samo dobre jak porady katechetki na temat antykoncepcji.
        Nic przezarte religijnym sosem (jakimkolwiek) nie jest dobre.
    • semihora Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:52
      Masz pewność, że osoba obdarowująca widziała, że będzie religijny klimat? Bo może nie, po prostu chciała ci zrobić przyjemność, a tytuł nie sugeruje odpałów religinych (już raczej jakieś altmedowe).
      • e-ness Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 16:02
        Tak, jestem pewna bo połowa każdej publikacji to Biblia, zdjęcia Jezusa i świętych. Druga połowa to kulinaria z elementami Biblii.
        Miała czas ja przejrzeć i ewentualnie zastanowić się czy to odpowiedni prezent
        • tt-tka Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:23
          e-ness napisała:

          > Tak, jestem pewna bo połowa każdej publikacji to Biblia, zdjęcia Jezusa i święt
          > ych. Druga połowa to kulinaria z elementami Biblii.
          > Miała czas ja przejrzeć i ewentualnie zastanowić się czy to odpowiedni prezent


          Czy autor to ten Marek Zaremba od "Bozego skalpela" ? big_grin
          nie wierze, ze ofiarodawczyni nie wiedziala, co kupuje, autor jest postacia dosc znana wsrod takich "misjonarzy"
          skserowalabym lub zeskanowala te przepisy, ktore uznalabym za przydatne, a ksiazke oddala na makulature. oczywiscie powiedzialabym (po zapoznaniu sie, nie w chwili wreczania), ze sorry, ale takich prezentow sobie nie zycze i nie przyjme wiecej
          • bye-bye Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:38
            ze sorry, ale takich prezentow sobie nie zycze i nie przyjme wiecej


            Nie wierzę w to co czytam🤣 ten wątek to lekcja kultury osobistej level hard
            • tt-tka Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:55
              bye-bye napisała:

              > ze sorry, ale takich prezentow sobie nie zycze i nie przyjme wiecej
              >
              >
              > Nie wierzę w to co czytam🤣 ten wątek to lekcja kultury osobistej level hard

              Brakiem kultury jest wciskanie prezentow niepozadanych.
              • bye-bye Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 21:58
                No i?🙂 Nie zmienia to faktu, że prezentowane w tym wątku rady co do odpowiedniej reakcji na niechciany prezrnt w mojej głowie się nie mieszczą 🥴
            • chicarica Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 17:07
              Brakiem kultury osobistej jest molestowanie religijne, a taki prezent to jedna z form molestowania.
              Trudno się dziwić, że molestowana się broni.
        • annpierle Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:34
          Choćby ze względu na te zdjęcia Jezusa i świętych trzeba sobie zostawić. Nawet nie wiesz, jaki masz skarb w rekach! Ludzie sie biją- postać historyczna czy nie, a tu dano Ci książkę ze zdjeciami...
        • ankanka3 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:45
          Nie wiem co Ty masz za książkę. Sięgnęłam po Jaglany Detoks (mam na półce), przejrzalam - i na 335 stron nie ma ani jednego zdjęcia Jezusa i świętych, ani jednego o tematyce religijnej. A warto wspomnieć, ze zdjeć jest w książce masa, praktycznie co 2 strony zdjęcie.
          Przepisy normalne, nie wiem gdzie widzisz w nich indoktrynację.
          Albo masz jakies kosmiczne wydanie albo ściemniasz po prostu i robisz g..burzę.
          • sarah_black38 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 22:42
            ankanka3 napisała:

            > Nie wiem co Ty masz za książkę. Sięgnęłam po Jaglany Detoks (mam na półce), prz
            > ejrzalam - i na 335 stron nie ma ani jednego zdjęcia Jezusa i świętych, ani jed
            > nego o tematyce religijnej. A warto wspomnieć, ze zdjeć jest w książce masa, pr
            > aktycznie co 2 strony zdjęcie.
            > Przepisy normalne, nie wiem gdzie widzisz w nich indoktrynację.
            > Albo masz jakies kosmiczne wydanie albo ściemniasz po prostu i robisz g..burzę.

            Na to wygląda,że g,,,,,,oburza jak to na ematce , wystarczy zapodać temat ,że coś katolickie. Zaciekawiona sięgnęłam po recenzję i opis książki. Same pozytywy:

            tantis.pl/jaglany-detoks-br-p554276.html?utm_source=advertisement&utm_medium=google_search&gclid=Cj0KCQjwuL_8BRCXARIsAGiC51D7gjoPe2SOCDDbUnwdTVieQbbKhiuSDwm5GmGdh2skxJuBrEuTlIoaAt6YEALw_wcB#product-specifics
            • chicarica Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 17:09
              To są recenzje pisane na zlecenie przez kogoś z jakiejś agencji marketingowej. Nie bez powodu tylko nieśmiało wspominają coś o "duchowej" stronie książki.
            • tyggrysio Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 19:44
              Tu sa troche inne opinie: lubimyczytac.pl/ksiazka/268272/jaglany-detoks
            • m_incubo Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 19:47
              To nie sięgaj po recenzje, tylko zajrzyj sama. Żebyś się nie zdziwiła.
    • m_incubo Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:52
      Nie wiem.
      Ale powiem ci, co ja bym zrobiła. Gdyby to była osoba, na której mimo wszystko mi zależy (matka, teściowa, siostra), nie zrobiłabym sceny, pominęłabym temat całkowitym milczeniem, tak jakbym nigdy ani tych książek nie widziała ani nie czytała, udawalabym, że nie słyszę nawet bezpośrednich pytań typu "podoba ci się prezent".
      Gdyby to był ktoś, kogo nie trawię, zapakowałabym obie w ozdobny papier, dołączyła pozycję, z gatunku "jak nie wpiełdalać się w cudze sprawy", przewiązała wstazką i wręczyła jej na urodziny.
      • m_incubo Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 15:54
        I nikt nie pozbawia cię możliwości decydowania. Nawet gdyby to był prezent od twojego kuratora, to nadal tylko ty decydujesz, co z nim zrobić.
        Osobiście olalabym wszelkie "detoksy" okraszone religią, czytanie tego to opcja z rodzaju ostatnia rzecz na ziemi.
      • e-ness Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 16:20
        Sceny robić nie miałam zamiaru, ale zastanawiam się czy brak reakcji z mojej strony nie zachęci darczyńcy do dalszych podchodów i prob oczyszczenia mojej duszy, w myśl „ dasz palec...”
        • alina460 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 16:27
          Najlepiej: do kosza.
          Ja, ale to ja, zapytałabym tego darczyńcę z bożej łaski, czy nie mógłby podarować tego prezentu komuś bardziej odpowiedniemu niż ja. I na pewno nie chciałabym tego u siebie trzymać.
      • nangaparbat3 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:35
        Tyle starania, żeby kogoś ukarać za błahostkę. Życia szkoda.
        • m_incubo Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 10:28
          To nie są żadne błahostki.
          To jest bezczelne wpier@alanie się komuś do domu w ugnojonych butach, z niewinną miną.
          To jest to samo, co wciskanie wegetarianom schabowych przy każdym proszonym obiedzie, a wnukom syfiatych słodyczy po kryjomu u babci.
          To samo co idiotyczne pytania "ale jak to nie ochrzcicie, musi być ochrzczone!".
          Kiedyś mi było szkoda życia i nerwów na wojowanie z takimi ludźmi, i z tego co widzę, nie tylko mnie. Ale już mi nie szkoda, bo widzę, że gdy mądry głupiemu ciągle ustępuje, nie prowadzi to do niczego dobrego.
    • aqua48 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:04
      Kup czarny tusz, zamaż nim starannie te wywody religijne, a z przepisów kulinarnych korzystaj na zdrowie! Albo wywal książki/oddaj je do jakiejś czytelni przykościelnej.
      W ten sposób własnoręcznie zrealizujesz swoje prawo do decydowania o sobie.
    • prezent_urodzinowy Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:17
      "Zignorowano moje prawo do decydowania o sobie" 😂😂😂

      Myślę że powinnaś swoję diete wzbogacić w magnez 😅
      • bye-bye Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:40
        🤣
    • kozica111 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 18:33
      Kij....w garnku...sorry.
    • 3zos3 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 20:42
      Też mi się zdarzyło dostać takie prezenty i rozumiem frustrację . W moim odczuciu jest to brak empatii i szacunku, albo po prostu głupota. To jak zaproszenie kogoś vege na kolację (wiedząc o tym) i zaserwowanie schabowego!
      Prezentu się pozbyłam dyskretnie. Na szczęście nie dostaję takowych regularnie. Jakby ryzyko częstych powtórek wisiało w powietrzu, pewnie jakoś delikatnie bym poprosiła o niewręczanie prezentów o charakterze religijnym (zakładając, że darczyńca jest w miarę bliski i się nie obrazi).
      SV nakazuje się uśmiechnąć i za prezent podziękować...
      Przepisy możesz wyciąć, markerem czarnym zamazać nieodpowiadające treści, oprawić na własną rękę i korzystać!
      • tt-tka Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 21:06
        3zos3 napisał(a):

        > Też mi się zdarzyło dostać takie prezenty i rozumiem frustrację . W moim odczuc
        > iu jest to brak empatii i szacunku, albo po prostu głupota. To jak zaproszenie
        > kogoś vege na kolację (wiedząc o tym) i zaserwowanie schabowego!

        Mozna jesc salatke, nieprawdaz ? tongue_out
        A gdyby wojujacej obronczyni zwierzat ktos sprezentowal prawdziwe futro ? Podziekowac z usmiechem i przyjac ?
        • 3zos3 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 22:31
          Futro byłoby ekstremalnym przypadkim niestosownego prezentu. Nie o takim przypadku jest tu mowa.
          • aerra Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 22:58
            Dawać religijne książki ateiście to mniej więcej taki właśnie przypadek.
    • monique_alt Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 20:52
      Nie wywalaj.
      Moja matka ma ten Jaglany detoks, całkiem fajne przepisy tam są.
      Pamiętam cieciorkę po marokańsku czy jakoś tak. Bardzo smaczne to było.
      Ideologiczne wstawki olej, wstep wytnij, wtręty w przepisach zamaż czarnym flamastrem smile

      Dodam, że sama tą ksiązkę matce kupiłam - była przecena w Empiku i piękne zdjęcia miała. To wzięłam. Nawet nie wiedziałam że to jakieś ideologiczne jest.

      Podejrzewam że darczyńca tez mógł nie wiedzieć.
    • mid.week Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 21:13
      a masz kominek...?
      piec?
      działkę, na której rozpalasz ognisko?
      • sarah_black38 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 22:56
        mid.week napisała:

        > a masz kominek...?
        > piec?
        > działkę, na której rozpalasz ognisko?

        A wiesz, że drukowanych kartek i z ilustracjami nie wolno palić, bo to zwiększa ilość smogu w powietrzu. Wszystkie ematki takie ą i ę , a same chamskie rady. Już kiedyś palili książki ... jesteś wykształcona zapewne to wiesz kto to robił i do czego to doprowadziło .... .


        Autorko skoro książka ci nie leży to zrób z niej prezent przechodni, oddaj do biblioteki, przychodni ( w szpitalu, w którym się leczę są półki z ,,Lekturami dla duszy", można książkę zostawić, może kogoś zainteresuje i przeczyta). Sama często korzystam z takiej szpitalnej wypożyczalni, po przeczytaniu odnoszę na miejsce.Faja sprawa. Zostaw w galerii na ławce, ktoś weźnie i będzie zadowolony.

        Zdjęcie poglądowe:
    • mikams75 Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 21:49
      zostaw i wykorzystaj przepisy jesli sa fajne, reszte olej. Jak sie darczynca bedzie dopytywac jak sie ksiazki spodobaly, to powiedz, ze przepisy sa swietne ale kilka stron z ideo musialas wyciac.
    • cegehana Re: Kłopotliwy prezent 21.10.20, 21:56
      Nieładnie jest oddawać prezenty i komentować, że się nie podobały. (Nieładnie jest też dawać prezent, o którym się wie, że się obdarowanemu nie spodoba/nie przyda, ale nie za zachowanie innych odpowiadamy tylko za swoje). Więc dopóki koleżanka nie dopytuje sama nie podejmowałabym tematu, a z prezentem zrób co chcesz - użyj, spal, sprzedaj, daj komuś komu się przyda.
      • danka88 Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 10:42
        Oj tam , przecież przepisy siostry Anastazji są super . Czy ja nie moge ugotować jakiegoś typowo muzułmańskoego dania bo jestem katoliczka? Daj na luz
    • volta2 Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 10:38
      nikt cię nie nauczył, co robić z niechcianymi/nietrafionymi prezentami?

      szkoda, ale na naukę nigdy nie jest za późno, poczytaj zamiast zadawać głupie pytania, to bardziej rozwijające

      oczywiście jest ryzyko, że chciałaś się pożalić/pochwalić, no ale to trzeba jednak inaczej sformułować wątaska
      • e-ness Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 12:15
        No właśnie nie wiem co zrobić, bo prezent jest od bliskiej mi osoby, która doskonale zna moje poglądy. Zdostalam wzięta z zaskoczenia. Gdybym znała treść książek, nie przyjęła bym ich, sugerując, że mam w rodzinie bardziej odpowiednie osoby do obdarowania takimi publikacjami i temat zostałby ucięty.
        A tak, brak reakcji z mojej strony może skutkować, kolejnymi trudnymi rozmowami ( niejedna skończyła się już awantura) mającymi nawrócić mnie na” właściwa drogę”, bo ktoś czuje misje do spełnienia.
        Skłaniam się do oddania prezentu, z informacja, ze nastąpiła pomyłka i jestem uczulona na pyszny jagielnik i orkisz.
        • prezent_urodzinowy Re: Kłopotliwy prezent 24.10.20, 16:54
          Ej, ale weź wrzuć tu przykładowe zdjęcie strony książki, albo chociaż zacytuj te ideologiczne wstawki. Jestem autentycznie ciekawa, jak jaglany detoks połączyć z religią! Zwłaszcza ze faktycznie w recenzjach nie ma ani jednej wzmianki o ideologii...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka