Dodaj do ulubionych

rozwod a invitro

08.01.21, 14:12
Mam taka smutna sytuacje obok siebie. Moja kolezanka rozwodzi sie po 15 latach, maz wlasnie wniosl o rozwód. Przyczyną jest brak dzieci - nie wiadomo medycznie po czyjej stronie wina. Były dwie próby invitro pełnopłatne nieudane. Wlasnie miała byc trzecia ale Pan rozmyslił się, wniósł o rozwod i wyprowadził sie do innej niedawno poznanej kobiety. Pan twierdzi ze te próby o dziecko go wykończyły i taki im los był pisany, że nie mieli mieć dzieci. Psychicznie po prostu się poddał. Co do innych kwestii rozwodu podziału majątku itp Pan jest bardzo ugodowy, nie chce Pani pokrzywdzić. Ale nową kobietę znalazł bardzo szybko. Kolezanka zgadza się na rozwód, ale chce tej procedury invitro- bo to dla niej ostatni biologicznie moment na dziecko ( ma 40 lat). On kategorycznie odmawia, chce aby zarodki poszły do adopcji ( jest taka opcja w umowie z kliniką). Kolezanka ma możliwość teoretycznie na 2 procedury bo tyle ma zamrozonych tych zarodków. On nadal się nie zgadza, twierdząc, że ten etap życia ma juz za sobą. Kolezanka bez zgody na ostatnie invitro nie chce sie zgodzic na rozwód. Obydwoje są sympatyczni, lubię ich, ale przyjaciólka oczywiscie mi bliższa. Staram się ja namówić do zgody na adopcję tych zarodków ( klinika naciska na decyzje), ale w sumie nie wiem czy dobrze robię. Bez jego zgody in vitro dla koleżanki jest niemożliwe. Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:18
      Nie wtrącaj się, niech sobie to między sobą wypracują.
      Koleżance się nie dziwię, w życiu nie zgodziłabym się na oddanie zarodka do adopcji jeśli sama nie mam dziecka. Facet pewnie nie chce płacić alimentów.
      Trudna sprawa.
    • swinka-morska Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:21
      Przypomnijmy, że polskie prawo nie przewiduje wyrażania zgody albo "odmawiania zgody" na rozwód.
      Rozwodu udziela sąd, a nie współmałżonek.
      Stałoby się bardzo źle, gdyby teraz doszło do procedury ivf - z wielu różnych powodów - zaczynając od utrudnienia rozwodu, na obowiązku alimentacyjnym pana kończąc.
      Przypomnijmy, że zgodnie z prawem zarodki mogą być przechowywane przez okres do 20 lat, tyle tylko że trzeba za to płacić. Niestety, w PL nie ma opcji zniszczenia zarodków na żądanie pary - w grę wchodzi tylko transfer albo oddanie do adopcji.
      • mamawojtuska79 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:19
        A jak wygląda sytuacja gdy mąż umiera a są w klinice zamrożone zarodki? Też klinika robi problem czy też wtedy tylko żona jest całkowitą dysponentką zarodków. Z ciekawości zapytałam się mojego męża co by zrobił w sytuacji tego faceta z postu startowego, stwierdził że brak wyrażenia zgody to z lekka s.k.u.r.w.y.s.y.ń.s.t.w.o względem żony, ze skoro są już zarodki to powinien dać jej szansę być matką, on nie jest pod taką presją czasu jak ona.
        • annajustyna Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:21
          Wtedy zarodki idą do adopcji. Zgroza.
          • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:29
            annajustyna napisała:

            > Wtedy zarodki idą do adopcji. Zgroza.

            ustawa o leczeniu niepłodności Art. 33. Zarodki powstałe w wyniku dawstwa partnerskiego mogą być przeniesione do organizmu biorczyni po
            śmierci dawcy komórek rozrodczych, z których utworzono zarodek.
            • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:53
              No patrzcie jak to jest niekonsekwentne. Tutaj już się nikt nie martwi tym że kobieta będzie sama z dzieckiem. Czym to się różni od in vitro i singielki. Jest trochę makabryczne jak dla mnie. Przecież takie dziecko może się urodzic kilka lat po śmierci ojca.
              • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:36
                milupaa napisała:

                > No patrzcie jak to jest niekonsekwentne. Tutaj już się nikt nie martwi tym że k
                > obieta będzie sama z dzieckiem. Czym to się różni od in vitro i singielki. Jest
                > trochę makabryczne jak dla mnie. Przecież takie dziecko może się urodzic kilka
                > lat po śmierci ojca.

                Maryla się tylko o portfel pana 🤦‍♀️I żeby panu kłopotu nie robić.
            • unaluna Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:33
              Cytujesz zły artykuł Art. 33 dotyczy dawstwa gamet i zarodków, wtedy oczywiście dawca/y w momencie pobrania komórek lub oddania zarodków do adopcji podpisuje/ą odpowiednie zgody i koniec tematu. W przypadku procedury wspomaganego rozwoju przy wykorzystaniu materiału biologicznego danej pary zgoda jest wyrażana każdorazowo przed transferem. Te kwestie warunkuje art.18, który zabrania transferu zarodka po śmierci jednego z partnerów.
              • daniela34 Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:36
                Yyy? Odpowiadałam na pytanie, co się dzieje po śmierci dawcy i dlatego cytowałam art.33.
                • daniela34 Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:44
                  Dobra- za krótko odpowiedziałam. Jeżeli jest już zarodek to mimo śmierci dawcy można go transferować (i o to pytała mamawojtusia). Natomiast nie wolno użyć materiału (do stworzenia zarodka) zmarłego dawcy- i o tym mówi artykuł 18. Art. 18 mówi o komórkach rozrodczych a nie o zarodku
                  Niedopuszczalne jest zastosowanie w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji komórek rozrodczych pobranych od dawcy, jeżeli:
                  1) dawca, w formie pisemnej, wycofał zgodę na zastosowanie pobranych od niego komórek rozrodczych;
                  2) dawca, od którego pobrano komórki rozrodcze w celu dawstwa partnerskiego, zmarł;
                  Komórki rozrodcze to nie zarodki
                  • daniela34 Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:53
                    I jeszcze artykuł, który to pokazuje, zwróć uwagę na zdanie: "Z chwilą wejścia w życie ustawy przystąpienie do procedury in vitro możliwe jest jedynie w sytuacji leczenia pary - mężczyzny i kobiety, którzy wspólnie zadeklarują pełną odpowiedzialność za przyszłe dziecko, zobowiązując się do przyjęcia na siebie roli rodzica z chwilą urodzenia dziecka (ustawa nie przesądza o stosunkach prawnych łączących leczoną parę). Wyjątkiem od tej zasady jest jedynie śmierć jednego z partnerów, która nastąpi po utworzeniu zarodków - wówczas możliwe jest wykorzystanie przez wdowę utworzonych wspólnych zarodków - podkreślił Bąk."
                    wiadomosci.wp.pl/mz-ustawa-o-in-vitro-zabezpiecza-prawo-dziecka-do-posiadania-obojga-rodzicow-6027713846781057a
        • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:26
          mamawojtuska79 napisała:

          > A jak wygląda sytuacja gdy mąż umiera a są w klinice zamrożone zarodki?

          Można transferować (w sensie- przenieść zarodek do organizmu biorczyni
    • laura.palmer Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:22
      No cóż, na miejscu tej koleżanki nigdy w życiu nie zgodziłabym się na adopcję zarodków. Na miejscu męża nie zgodziłabym się na in vitro, choćby z tego powodu, że będzie zobowiązany przez długie lata do płacenia alimentów, no i najprawdopodobniej rozwali sobie nowy związek z nową panią. Sytuacja patowa.
      • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:44
        Jeśli rzecz dzieje się w Polsce pani nie ma nic do powiedzenia w sprawie adopcji zarodków. Jeśli z nich nie skorzysta pójdą do adopcji po 20 latach, bo takie jest prawo, innej opcji nie ma. Bez zgody męża skorzystać nie może.
        • olena.s Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:13
          A nie może się rozwieść a potem zaadoptować zarodków?
          On wyraża - klinice - swoje zrzeczenie, ona nie, a po rozwodzie ona robi jak chce?
          • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:20
            "A nie może się rozwieść a potem zaadoptować zarodków?"

            Ciekawy casus, de facto. Skoro zarodki idą i tak do adopcji, to czy ona może je zaadoptować jakby były obce? Hmmm. Jest prawnik na sali?
            • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:04
              Tu pisały dziewczyny, że do adopcji idą po 20 latach?
              • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:26
                Po 20 latach jeśli ńic nie zrobisz.
                Mogą iść wcześniej jeśli para wyrazi zgodę na adopcje, bo wie, ze mu że nie będzie się już starać o dziecko.
                W teorii mogą iść wcześniej jeśli para przestanie płacić za przechowywanie, w praktyce kliniki starają się tego nie robić.
          • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:21
            Nie można zaadoptować swoich zarodków, nie może ich tez zaadoptować singielka
            • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:23
              "Nie można zaadoptować swoich zarodków, nie może ich tez zaadoptować singielka"

              W tej sytuacji, chyba urzędowo zamieniłabym nazwisko i imię, znalazła "partnera" i udała się do kliniki po adopcje. Przekupiła bym kogoś w teamie embriologia, żeby mi dał moje zarodki do adopcji.
              • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:31
                Zmiana imienia nic ci nie da- PESEL sie liczy. A PESEL to można przy zmianie płci zmienić
                • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:31
                  *imienia i nazwiska
              • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:17
                Nic byś nie zyskała.
                Bo:
                1. Oszukany prawne byłby ojcem dziecka formalnie na zawsze, nie sadze by byli chętni
                2. Zmiana nazwiska nic ńie da, pesel masz ten sam
                3. Zarodki adoptuje się wyłącznie anonimowo czyli nie wiadomo czyje
                4. Zarodki idą do adopcji po 20 latach.
          • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:48
            olena.s napisała:

            > A nie może się rozwieść a potem zaadoptować zarodków?
            > On wyraża - klinice - swoje zrzeczenie, ona nie, a po rozwodzie ona robi jak ch
            > ce?

            W Polsce pani bez pana ("bezpańska") nie zrobi sobie sama iv
          • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:14
            olena.s napisała:

            > A nie może się rozwieść a potem zaadoptować zarodków?
            > On wyraża - klinice - swoje zrzeczenie, ona nie, a po rozwodzie ona robi jak ch
            > ce?

            Nie. Zarodki idą do adopcji po 20 latach, anonimowo i nie może ich adoptowac samotna kobieta.
            Samotna kobieta w Polsce w ogóle ńie może legalnie korzystać z medycznie wspomaganego rozrodu, nawet pełnopłatnie.
            • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:27
              Czyli 20 lat wiezienia w lodzie? A jak sie cos zepsuje, to trup? To nie jest narazanie zycia poczetego?
    • panikara_28 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:27
      Muszą ustalić między sobą, ciężki temat. A pan się nie chce zgodzić bo przed transferem się ileś stron podpisuje, że sie weźmie odpowiedzialność. A ze Pan ma nową panią to ostatnie co mu jest potrzebne do szczęścia to alimenty w pakiecie na eksie i dziecko. Skończy się pewnie na tym, że ona zaplaci za mrożenie na jakiś czas A potem będzie przeforsowywać transfer jako samotna matka, chociaż to w Pl się tego nie praktykuje.
      • renia266 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:38
        Tu pieniądze, alimenty nie wydają sie problemem. Obydwoje mają dobre zawody i pieniądze. Panu chodzi bardziej o odcięcie się psychiczne od związku, całkowite.
        • laura.palmer Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:45
          To, że teraz pieniądze nie są problemem, nie oznacza, że pan zechce się wpakować w konieczność płacenia alimentów do 65 roku życia lub dłużej. Tym bardziej, że jak zawód dobry, to pewnie sąd zasądzi wysokie.
        • lauren6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:18
          Jeśli pani przetransferuje sobie dwa zarodki i oba się przyjmą to urodzi bliźnięta. Poczytaj sobie wątek morgenki sprzed kilku miesięcy jak wygląda opieka nad dwójką niemowląt.

          Po porodzie pan nie tylko będzie musiał płacić alimenty na 2 dzieci, ale jeszcze prawdopodobnie płacić za opiekunkę i samemu zaangażować się w pomoc matce dzieci. Co jeśli babka dostanie depresji ciążowej (samotne macierzyństwo + wiek są tu czynnikami ryzyka)? Pan będzie musiał wziąć na siebie opiekę nad dziećmi. Związek mu się niemal na pewno rozleci.
        • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:23
          renia266 napisała:

          > Tu pieniądze, alimenty nie wydają sie problemem.

          No ale to nie tylko o alimenty chodzi.
          • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:58
            Odnoszę wrażenie, że problem z posiadaniem dziecka nie leży po pana stronie i pan zobaczył, że ma szanse na dziecko z nową partnerką. Nie chce więc sobie komplikować życia innymi dziećmi, skoro ma taką możliwość,
    • renia266 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:30
      Koleżanka mi pokazywała umowę z kliniką( bardzo obszerna) i tam jest mnostwo paragrafów na takie problemy ( pewnie nie pierwszy taki w klinice), sama byłam zaskoczona jak sfrmalizowane jest to wszystko. Ja jestem prawnikiem, ale rozwody to nie moja branża w ogóle, nie znam sie i wspieram koleżankę tylko duchowo. Odbyła sie jedna rozprawa rozwodowa i z opowiesci koleżanki wyszło na to ze pani sędzia starszej daty jest sprawą bardzo przejęta, przeżywa ją, namawia strony do dogadania się , ale koleżanka uważa ( nie wiem na ile to obiektywne), że sędzia trzyma jej strone. Małżonkowie cały czas ze sobą normalnie rozmawiają, ja mam wrażenie, że oni byli bardziej przyjaciółmi niż kochankami, obydwoje są bardzo wrażliwi. W tej kwestii każda ze stron jest jednak nieugięta.
    • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:43
      To jest bardzo osobista sprawa, wiec na pewno nie namawiaj na adopcje. W polskim prawie i tak sytuacja jest patowa bo zarodków zniszczyć nie można, więc po 20 latach i tak idą do adopcji. Jak robiłam invitro w Polsce to modliłam się o mała liczbe zarodków właśnie z tego powodu.
      Na miejscu pani zrobiłabym invitro z dawca po prostu. Tylko nie wiem czy jako samotna osoba ma prawo w Polsce. Pojechałabym do Czech.
      • swinka-morska Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:49
        brenya78 napisała:

        > Na miejscu pani zrobiłabym invitro z dawca po prostu. Tylko nie wiem czy jako s
        > amotna osoba ma prawo w Polsce. Pojechałabym do Czech.

        Czechy to jest jakaś opcja dla tej pani.

        Próby namówienia pana na zgodę na transfer zarodka to trochę tak jakby namawiać go "chodź, bzykniemy się jeszcze raz przed rozwodem, tak żebym zaszła w ciążę".

        • lauren6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:19
          Takie sytuacje też się zdarzają.
      • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:20
        brenya78 napisała:


        > Na miejscu pani zrobiłabym invitro z dawca po prostu. Tylko nie wiem czy jako s
        > amotna osoba ma prawo w Polsce. Pojechałabym do Czech.

        Nie ma.
        • hanusinamama Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:03
          W sumie chore...
      • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:47
        W Polsce przy obecnym prawie samotna kobieta nie może podejść do in vitro z nasienia dawcy. Do inseminacji tez nie. A jak zarodki zostaną niewykorzystane to pójdą do adopcji, bo takie prawo jest teraz.
    • agusiah Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:47
      NIestety, gdybym nie miała dzieci, a miała zamrożony zarodek swojego dziecka,, żadna siła nie odwiodłaby mnie od pomysłu, żeby je urodzić. Współczuję koleżance
      • kasiaakasiaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:53
        powstrzymałyby cie procedury kliniki...
        • swinka-morska Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:13
          Nie tyle procedury kliniki, co obowiązujące w PL prawo.
          • ritual2019 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:38
            Na szczescie powstrzymuja
          • agusiah Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:10
            Tak tak, rozumiem. Dlatego bardzo współczuję.
    • czensna Re: rozwod a invitro 08.01.21, 14:53
      Bezczelna toksyczna baba. Skoro się rozstają, to chyba jasne, że pan nie chce mieć potencjalnie wspólnych dzieci i jeszcze na nie łożyć. A swoją drogą aż dziwne, że 15 lat trwała ta zabawa.
      • magdallenac Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:13
        Nie wiem, czy bezczelna i toksyczna, ale muszę przyznać, że tupet ma niezły wink
        • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:26
          Idąc za zwyczajami na forum powiedziała bym że to paskudny troll 😁
      • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:42
        czensna napisała:

        > Bezczelna toksyczna baba. Skoro się rozstają, to chyba jasne, że pan nie chce m
        > ieć potencjalnie wspólnych dzieci i jeszcze na nie łożyć. A swoją drogą aż dziw
        > ne, że 15 lat trwała ta zabawa.



        To pan ma tupet zostawił kobietę tuż przed 40 gdzie na potencjalne dzieci z nowym partnerem nie ka raczej szans.
        A sam znalazł sobie nowszy model.
        Bardzo okrutne.
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • magdallenac Re: rozwod a invitro 10.01.21, 14:57
          3-mamuska napisała:


          > To pan ma tupet zostawił kobietę tuż przed 40 gdzie na potencjalne dzieci z now
          > ym partnerem nie ka raczej szans.
          > A sam znalazł sobie nowszy model.
          > Bardzo okrutne.

          To się nazywa życie.
    • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:18
      Przykro mi, ale pan się nie zgodzi na in vitro bo miałby obowiązek alimentacyjny. Pan rozwód bez zgody żony dostanie. No chyba żeby mu wyłączną winę udowodniła, ale to będzie w zawieszeniu tkwić latami.
      • fil.lo Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:19
        Obowiązek alimentacyjny to jedna rzecz, a druga to konieczność utrzymywania kontaktów, wspólnych ustaleń etc.
        • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:22
          Konieczność kontaktów to jeszcze nie, ale ryzyko opieki gdyby pani nie mogła się opiekowac-tak. Albo pan by musial doprowadzić do pozbawienia go wladzy rodzicielskiej. A tego nie zrobi bo takie orzeczenie nie ginie moze Panu nabruzdzić
          • fil.lo Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:16
            Tak, Ty tu dostrzegasz więcej. Ja na to wszystko patrzę okiem laiczki, no i zakładam, że Pan nie jest jakąś ostatnią świnią i po prostu chciałby mieć kontakt ze swoim dzieckiem. A to znowu skazuje go na kontakty (może w miarę miłe, a może nie) z żoną, a być może chciałby po prostu zakończyć związek. Rozumiem, że z bardzo różnych powodów może nie chcieć mieć dziecka, gdy związek się rozlatuje. Żonie współczuję. Nie ma chyba dobrego wyjścia z tej sytuacji
            • yennefer.00 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:54
              no chyba jednak jest, a raczej bezjajeczny
          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:05
            Czym mu moze nabruzdzic zrzeczenie sie wladzy rodzicielskiej nad dziecmi, ktore urodzilyby sie po ustaniu malzenstwa?
            I czy w ogole musialby byc podany jako ojciec?
            • annajustyna Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:37
              Do 300 dni od uprawomocnienia się w toku rozwodowego w polskim prawie jest wciąż domniemanie ojcostwa. Ale też nie wiem, w czym miałoby mu zaszkodzić zrzeczenie się władzy rodzicielskiej?
            • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:39
              Po pierwsze 300 dni po ustaniu małżeństwa nadal jest wpisywany jako ojciec.
              A po drugie on podpisuje w klinice robiącej in vitro papiery i jest ojcem tych dzieci, nie ma innej opcji.
            • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:41
              Nie można zrzec sie wladzy rodzicielskiej, można zostać jej pozbawionym, ale taki wyrok "w papierach" to jest "skaza" na przyszłość - pan może mieć problemy z płodnością a co za tym idzie w przyszłości być może będzie chciał dziecko adoptować (a chociażby dziecko przyszłej partnerki), może chcieć zostać rodziną zastępczą, może chcieć otworzyć rodzinny dom dziecka, albo pracować z dziećmi. W każdej takiej sytuacji taki wyrok to problem. Już nie mówiąc o tym, że taki wyrok może mu robić problemy w razie jakichkolwiek spraw opiekunczo-wychoawczych dotyczących dzieci własnych-biologicznych, z nową partnerką. Właśnie przerabiam taką historię w praktyce (bez in vitro w tle).
              Co to znaczy czy musialby być podany na ojca. Chocby się rozwiedli to ciąża trwa 280 dni, a domniemanie-300.
              • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:39
                Ale pozbawienie praw rodzicielskich do ciazy z in vitro, urodzonej prawie rok po rozwodzie, jest tak samo traktowane, jak w przypadku "normalnego" dziecka, tzn. ze zwyklego malzenstwa? Bo wg mnie to sa okolicznosci BARDZO lagodzace.
                A reszta o ktorej piszesz - to kretynem by byl, bo wlasne genetycznie dzieci oddaje obcym, a potem bedzie adoptowac??? Pominawszy fakt, ze ktos tak bezkompromisowy srednio sie nadaje do opieki nad dziecmi w ogole, to czy przekazanie zarodka do adopcji tez mu nie nabruzdzi mu papierach?
                • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:43
                  Mają procedury pełnoplatne, objęte tajemnicą lekarską. Niby w jakich papierach mogłaby panu nabruzdzić sprawa z zarodkami? Ty w ogóle ogarniasz jakieś podstawy norm i przepisów czy kompletnie nie?
                  • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:46
                    Ale przecież (odpowiadam umi oczywiście) nikt nie będzie pytal w jakich dokładnie okolicznościach doszło do pozbawienia wladzy. Jest orzeczenie sądu, jest sentencja, sprawa jasna. A co do sprawy z zarodkami już Ci Triss odpowiedziała- nikt o tym wiedział nie będzie.
              • annajustyna Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:30
                Ty masz rację, faktycznie 🤔. W prawie niemieckim można zrezygnować z Sorgerecht, nie jest ono jednak do końca tożsame z polską władzą rodzicielską.
                • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:35
                  Wierzę, że jest tak jak piszesz. Nie mam pojęcia o prawie niemieckim poza historią prawa (zabory smile )
            • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:18
              Nie można zrzec się władzy rodzicielskiej.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:21
      Ło matko, ogarniacie, że chcecie rozwodu a zamroziliscie swoje jajeczka i wasz ex chce żeby mu dzidziusia wasza np. ex tesciowa urodzila?
      Pani to desperatka.
      • renia266 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:40
        Pan też troche desperat, bo szybko znalazł sobie nową panią. Jemu na dzieciach zależy, bardzo zależy, ale obecna żona nie rokuje, bo tyle lat nie wyszło a dzieci powinny być wychowywane przez obydwoje rodziców. Dlatego trzeba sie odciąc od tego co nie wyszło. Wydaje mi sie ze taka jest jego motywacja. Tyle, że to kobietom bije zegar biologiczny a nie facetom wiec takie postawienie sprawy jest biologicznie niesprawiedliwe.
        • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:42
          In ja pewnie walil po rogach od dluzszego czasu, a ona pewnei czula i nie miala od niego zaufania, ale tez noz na gardle. Wiec im xuja wychodzilo, zwlaszcza w tym wieku. Niech sobie pani boczniaka znajdzie, przystojnego w swoim typie. Tylko niech go na alimenty nie naciaga.
        • canaille Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:08
          A pani chce dziecka, żeby jednak zatrzymać męża czy też jej bardzo zależy?
          • renia266 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:14
            Chce dziecko. Na rozwód się zgadza, chociaż podobno meża jeszcze kocha.
            • canaille Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:21
              Musi mieć w głowie teraz niezły mętlik... Rozpisała sobie już za i przeciw każdego rozwiązania?
        • simply_z Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:33
          a skad wiadomo..czy to nie on jest bezplodny?
        • yennefer.00 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:55
          Dokładnie, desperat. Ma prawo być wykończony psychicznie, ale leczenie wykończenia nową panią, to śmiech trochę
      • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:40
        Jakby mnie to nic nie kosztowalo, to niech se rodzi. Z tym, ze ja bym chciala, zeby urodzila, ale praw bym sie nie zrzekla, grzecznie placila i odwiedzala, uczestniczac w wychowaniu. Jak dzieciak moj, to nie wysle, zeby sie tulal.
      • hanusinamama Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:05
        NO i? Dziwisz sie? Jakby nie miała dzieci a czekałyby na mnie jeszcze 2 dawki zarodków tez zrobiłabym wszystko zeby je mieć. Pan cwaniak bo moze sie z nową pani dorobi dzidziusia. Nie mozna podpisać umowy z mezem, ze zgadzamy sie na zniesienie obowiązku alimentacyjnego?
        • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:13
          Nie można, bo alimenty są na dziecko. Zreszta w ogole alimentow zrzec sie nie można. A ojcostwo to nie tylko alimenty.
          • hanusinamama Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:08
            Co nie zmienia faktu, ze Pani ma pewnie przekreslone szanse na dzieci..a pan nie.
          • thank_you Re: rozwod a invitro 09.01.21, 14:48
            Nie można zgodzić się na zniesienie obowiązku alimentacyjnego, ale w Polsce nikt Cię nie zmusi do wytoczenia rodzicowi sprawy o alimenty. Np. ja nigdy tego nie zrobiłam.
        • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:40
          Hanusina, zajmij się czymś na czym się znasz - sprzątanie, może gary, ploty o sąsiadach, zamiatanie podwórka itp. zamiast rozważać elementy prawa na poziomie WOS w liceum.
          • hanusinamama Re: rozwod a invitro 09.01.21, 17:11
            Mhm i to mi mowi biurwa? Papierki sobie poprzekładaj z lewej kupki na prawą
    • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:37
      Ja mysle, ze prawnie powinni to rozwiazac tak, jakby facet byl dawca i tylko dawca. Ma prawo nie chciec swoich dzieci i ja bym mu to umozliwila. Nie wiem jak to jest prawnie, ale raczej musi byc jakas furtkja umozliwiajaca facetowi wycofanei sie rakiem.
      Natomiast zarodki sa w polowie pani i ona moze sie zle czuc z ich oddaniem, bo nie wie do kogo trafia. I moga trafic zle. Wiec ma prawo chciec moc je zatrzymac, w koncu dzieci sa tez jej. Skoro facet ich nie chce, trzeba by zadbac, zeby go nic nie kosztowaly i zeby mogl sie od nich odciac na takiej samej zasadzie jak by byly adoptowane. A babka niech je sobie urodzi jesli wyjdzie i wiecej sie z nim nie kontaktuje.
      BTW, dziwny troche ten facet bedzie, jesli po czyms takim nadal nie bedzie sie chcial zgodzic. Bo to bedzie znaczylo, ze woli wlasne potencjalne dzieci wychowywane przez obcych ludzi, niz przez ich biologiczna matke, ktora je chce. Takie troche.. .qrestwo mocnego kalibru. Wiec moze jednak nie bedzie taka swinia. A jak bedzie, to babka moze z nim isc na noze, a w miedzyczasie isc na jakas impreze firmowa (chociaz z covidem trudno troche, ale moze chociaz odwiedziny u jakiegos kolegi po rozwodzie). Mam kilka znajopmych, ktore przez lata sie staraly i zostaly finalnie z niczym, bo chlopy pouciekaly, gdyz dzieci nie bylo. Dzieci maja z innymi chlopami, takze wpadkowe (bo jak nie moze miec dzieci, to po co zabezpieczenie - no i sie okazalo, ze jednak bylo potrzebne).
      • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:51
        Jeśli rzecz dzieje się w Polsce to taka opcja nie istnieje, pan będzie ojcem i już.
        I dobrze, bo dzieci to nie zabawki i maja prawo przynajmniej do starania się by miały pełna rodzine i dwoje rodziców.
        Poza tym uwzględnij, ze pani może zwyczajnie umrzeć zanim dziecko dorośnie. I pan jest ojcem. To nie są „tylko” alimenty, jak ktoś wyżej napisał.

        Wypisujesz głupoty nie znając prawa. A czyje są zarodki i ja można je wykorzystać opisuje prawo. Pani nie może o in vitro decydować sama, tylko z mężem. A jak nie podejdzie do in vitro to zarodki pójdą do adopcji tak czy inaczej.
        • hanusinamama Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:07
          Tak bo jedna matka wychowa gorzej niż para...nie wazne czy ta para dobra, czy kochaja, grunt ze musi być mamusia i tatuś. Niech zgadnę nastrurcja swoje dzieci ma, w dumie ma ze ktoś inny nie ma.
          • magdallenac Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:17
            hanusina, nie ma się co oburzać, tak jest świat skonstruowany, a natura ludzka jest egoistyczna. Ja tam się wcale panu nie dziwię, że nie ma ochoty zostawiać sobie zobowiązań pozwiązkowych. Ja, na jego miejscu w życiu bym się nie zgodziła.
            • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:21
              Zwłaszcza, ze to jest zobowiązanie na całe życie, on już zawsze będzie ojcem tego dziecka.
              Ma prawo nie chcieć.
            • tereso Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:07
              Myślę dokładnie tak samo.
            • hanusinamama Re: rozwod a invitro 09.01.21, 17:12
              Ja sie Panu tez nie dziwie. Panią tez rozumiem...trudna sytuacja.
        • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:10
          Nie wypisuje glupot. Chcialabys byc dzieckiem, ktoremu ojciec odebral biologiczna matke? Przeciez to straszne qrestwo jest.
          Pani nie jest stara, ma 40 lat. Predzej ten pan umrze, niz ona. I predzej to on nie powinien robic sobie kojelnych dzieci, nie pani. Bo nie dosc, ze moze zejsc zanim te dzieci ktore sobie machnie dorosna, to jeszcze one moga sie urodzic chore psychicznie i zostac same na swiecie, bo potencjalni partnerzy zyciowi moga sp.przyc. Juz lepiej miec zespol Downa i umrzec w wieku 30 lat jeszcze za zycia matki, niz byc dziedzicznym wariatem przez starego ojca i dozyc samemu bez rodziny 80-tki.

          Jesli faktycznie nie ma innej mozliwosci (a zaloze sie, ze jakas furtka jest), to niech pani go przeciagnie przez rozwod stulecia i zrobi z najblizszych miesiecy jesien sredniowiecza. Moze sie zmeczy i przejrzy na oczy. Plus jak juz przejrzy na oczy, ja bym mu zaplacila tyle, ze nawet jesli dzieci sie urodza, zwroca mu sie te alimenty i hooy.
          • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:20
            Furtki prawnej nie ma, jeśli masz na myli takie rozwiązanie, ze pani podchodzi do in vitro bez zgody pana.
            O ile rzecz dzieje się w Polsce.
            Ojcostwo to nie tylko alimenty, to zobowiązanie na całe życie. Można tego nie chcieć i tym bardziej można nie chcieć z kobieta, z która się właśnie rozwodzisz.
            Nie ma opcji zmuszenia pana do zgody na to in vitro.
            Na szczęście.
        • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:49
          A matka jest matka wiec czyje jest ważniejsze?
          Gdzie walka o prawo kobiety do własnego ciała do aborcji i jajeczek zarodka?
          Ona tez ma prawo do swoich zarodków.
          To dlaczego tylko prawo pana jest tu uznane za ważniejsze?
          Tylko dobrego złodzieja znaleść.

          Poza tym skoro przez lata się nie udawało nie sadze ze teraz by się udało. A pani miałby poczucie ze zrobiła wszystko.
          Okropnie ja potraktowali.
      • aguar Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:52
        Jaka smutna sytuacja. Kibicuję tej kobiecie.
    • canaille Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:44
      Przepraszam, ale co to znaczy "nie wiadomo medycznie po czyjej stronie wina". Nie wiesz jako koleżanka czy też oni/lekarze nie wiedzą?
      Sytuacja mi obca, ale będąc skrajnie zdesperowaną i postawiona przed taką ścianą chyba zaczęłabym sypiać z kimś innym i sprawdziła czy to jednak mój problem medyczny czy nie mój.
      • renia266 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:54
        Takich szczegółów nie znam, ona powiedziała, że medycznie obydwoje mogą mieć teoretycznie dzieci, ale jednak nie mają, nie udawało się.....wiem że po drodze w przeszłości były poronienia, długie leczenie itp... Nie znam się na bezpłodności, ale czy nie jest czasem tak, że jakieś pary razem nie mają dzieci, bo nie wychodzi, ale jak wchodzą w nowe związki to z jakiś przyczyn udaje się czasem od razu?
        • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:01
          "Nie znam się na bezpłodności, ale czy nie jest czasem tak, że jakieś pary razem nie mają dzieci, bo nie wychodzi, ale jak wchodzą w nowe związki to z jakiś przyczyn udaje się czasem od razu?"

          Tak bywa.
          • mae224 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:34
            Znam dwie pary, które ogólnie są zdrowe, ale dzieci mieć nie mogą "ze sobą". Jedna z nich się rozstała i mają dzieci z nowymi partnerami (ale diagnoza była wczesna, para jeszcze licealna).
        • canaille Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:04
          Nie odpowiem, ja się znam jeszcze mniej... Ale kiedyś słyszałam o teorii psychologicznej wywodzącej się teorii gier, niejakiej aukcji jednego dolara. Ludzie, którzy wiele wysiłku w coś włożyli mają czasem problem z tym, żeby przestać grać. A w pewnym momencie dawno przekroczyło to już granice opłacalności.
          Ale osobiście nie potępiam kobiet, które desperacko chcą dzieci.
          • canaille Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:04
            Ha, trochę głupio wyszło - desperacko chcą dzieci, mimo że miałyby chować je same.
            • memphis90 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:29
              Dzieci ważniejsze niż męskie gacie...
        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:42
          Tak bywa.
          Wówczas pada diagnoza "niepłodności idioparycznej". Mój lekarz opowiadał nam o wielu identycznych przypadkach.
    • nigdynigdynigdy84 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:45
      Czyli skoro facet nie zgadza się na zapłodnienie tej ex żony tymi zarodkami, to oddaje się je innej parze? Przecież to głupota jakaś jest.
      • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:47
        Niestety, ale takie jest prawo...
      • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:05
        Tylko z czyjej strony głupota? Bo pewnie dla faceta to jest zabezpieczenie, że nie będzie płacił alimentów.
        • nigdynigdynigdy84 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:42
          No tak, w sprawie alimentów to dla mnie logiczne, ale niezrozumiałe jest dla mnie to, że skoro ja nie mogę skorzystać z czegoś co jest moje i męża czy ex męża to na jakiej podstawie ktoś ma z tego skorzystać?
          • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:51
            Nie znam się na IV ale dziewczyny piszą, że prawo mówi iż niewykorzystane zarodki idą do adopcji po 20 latach. I pewnie to też jest zawarte w umowie jaką się podpisuje.
            • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:52
              arwena_11 napisała:

              > Nie znam się na IV ale dziewczyny piszą, że prawo mówi iż niewykorzystane zarod
              > ki idą do adopcji po 20 latach. I pewnie to też jest zawarte w umowie jaką się
              > podpisuje.

              A co jeśli przestaje się płacić za przechowanie?
          • 35wcieniu Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:54
            Na podstawie podpisanej umowy.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:23
            Chodzi tylko o to, żeby nie niszczyć zarodków, bo to nie po bożemu.
      • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:05
        nigdynigdynigdy84 napisała:

        > Czyli skoro facet nie zgadza się na zapłodnienie tej ex żony tymi zarodkami,


        To nie jest zapłodnienie żony zarodkami.
        Zarodki są już zapłodnione, to są według obecnego prawa już dzieci.
        I teraz facet ich już nie chce, więc pójdą do adopcji do obcych, bo on się nie zgadza, aby żona je miała.
        To nie głupota, tylko skurw&&&swo zarówno ze strony tego faceta, jak i ze strony prawa.
        • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:08
          Raczej nie chodzi o to aby żona ich nie miała - tylko aby on nie miał problemów ( finansowych, z opieką itd ). Pewnie gdyby była możliwość, że ona sobie robi transfer ale jego nic to nie obchodzi i on nie ponosi żadnych konsekwencji ani teraz ani przez kolejne 26-27 lat - to by się zgodził.
          • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:22
            Facet, który oddaje swoje dziecko do adopcji, by na nie nie płacić i się nim nie opiekować to zwykły skurwiel, pozbawiony jakiejkolwiek odpowiedzialności i uczuć . Nie mieści mi się w głowie, że chce dziecka, jest ponoć wrażliwy, a jest mu wszystko jedno co stanie się z jego własnym dzieckiem, bo ma ochotę sobie zrobić drugie.
            • annajustyna Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:34
              On pewnie o tych zarodkach myśli jako o potencjalnych dzieciach, a nie dzieciach już istniejących.
        • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:11
          Też sobie nie wyobrażam, że facet, który pragnie dzieci, oddaje do adopcji swoje własne i nie interesuje go los tego dziecka.
          • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:15
            Z jego perspektywy w tym momencie to nie są dzieci.
            • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:29
              Ale skoro zarodki mają iść do adopcji, to znaczy, że kiedyś jego dzieci się urodzą i pójdą do obcych, bo facetowi się odwinęło i chce innych dzieci. Nie rozumiem, jak kogoś normalnego może nie obchodzić los swojego biologicznego dziecka.
              • annajustyna Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:35
                Teoretycznie mogą się nie przyjąć i nigdy nie urodzić, więc facet nie wnika.
                • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:01
                  annajustyna napisała:

                  > Teoretycznie mogą się nie przyjąć i nigdy nie urodzić, więc facet nie wnika.


                  To powinien pozwolić żonie na to ,bo potencjalnie się nie uda. A panie nie będzie miała poczucia krzywdy.
                  Obcej parze może się udać szybciej niż jej.
              • escott Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:11
                Mnie by kompletnie nie obchodził zarodek z mojej komórki jajowej, noszony, urodzony i następnie wychowany przez inną parę rodziców, to tak abstrakcyjne, tego typu więź... ale mnie w ogóle pokrewieństwo biologiczne aż tak nie ekscytuje.
          • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:17
            A nie spotkałaś faceta, który odchodząc od matki swojego dziecka odchodzi też od tego dziecka, a jednocześnie dba o kolejne dziecko spłodzone z nową partnerką? Jeśli nie spotkałaś to dobrze, to uniknęłaś przykrego doświadczenia, niemniej tak się zdarza. Pan może dzieci chcieć mieć, ale nie z tą panią. Dzieci z tą panią go nie interesują.
            • annajustyna Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:35
              Ba, takie kobiety też istnieją.
              • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:38
                Tak, kobiety też.
            • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:35
              Oczywiście, że spotkałam. Mój ojciec zostawił 4 małych dzieci i spłodził sobie kolejne 2. Nami się nie interesował i nawet złotówki nie łożył na nasze utrzymanie, jeszcze robił nam niewyobrażalne świństwa. Może dlatego uważam, że taki ojciec to skurwiel, nie człowiek.
              • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:41
                1. Więc skoro faceci potrafią się tak zachować wobec dzieci już narodzonych, czasem takich, które wychowywali przez jakiś czas to dlaczego nie mieliby tego zrobić w przypadku zarodków, z których dzieci mogą być lub nie.
                2. Ja się nigdzie nie wypowiadałam o ocenie moralnej takiego zachowania. W ogóle nie oceniam w tym wątku ani pana ani pani, bo z powodu mojego własnego podejścia do posiadania dzieci zdecydowanie nie powinnam.
          • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:46
            basiastel napisała:

            > Też sobie nie wyobrażam, że facet, który pragnie dzieci, oddaje do adopcji sw
            > oje własne i nie interesuje go los tego dziecka.

            Z jego perspektywy to są zarodki. Gdybym miała pięć zarodków i dwa postanowiła implantować i donosić, to resztę też bym oddała innej parze, podobnie jak planowałam oddać jajeczka. Nie czułabym, że to są moje dzieci. Moje jest to, które urodziłam i wychowuję.
            • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:11
              W takim razie to jest indywidualne bo ja nie. Jeśli zostały by mi zarodki i nie chciala bym ich wykorzystać wolała bym je zniszczyc. Mam dobrą wyobraźnię i nie podoba mi się obraz że gdzies kiedyś po świecie chodzi dziecko które ma moje oczy, moje włosy, może mój głos i ja nie jestem jego rodzina i nic o nim nie wiem.
              • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:50
                Widzisz, dla mnie to tylko geny, komórki. Moja córka jest moją dlatego, że ją urodziłam i ją kształtuję przez wychowanie.
                • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:04
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  > Widzisz, dla mnie to tylko geny, komórki. Moja córka jest moją dlatego, że ją u
                  > rodziłam i ją kształtuję przez wychowanie.


                  A potem dorosłe dzieci się spotykają i ups są rodzeństwem.
                  • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:12
                    Tak, tak, zakochują się w sobie i rodzą im się zielone jednorożce.
                    Dżizas.
              • bcde Re: rozwod a invitro 10.01.21, 06:43
                Wolałabyś zabić dzieci, niż żeby żyły nie będąc twoją WŁASNOŚCIĄ. To takie kobiece i jednocześnie potworne. Kobiety np. często zabijają dzieci popełniając samobójstwo.
                • bcde Re: rozwod a invitro 10.01.21, 06:49
                  To było do milupaa.
                  • milupaa Re: rozwod a invitro 10.01.21, 22:59
                    Jakie dzieci???? Idź się leczyć 😃
                    • bcde Re: rozwod a invitro 11.01.21, 02:42
                      >Mam dobrą wyobraźnię i nie podoba mi się obraz że gdzies kiedyś po świecie chodzi dziecko które ma moje oczy, moje włosy, może mój głos i ja nie jestem jego rodzina i nic o nim nie wiem.

                      Takie dzieci, o których sama napisałaś wyżej. Te, które mogłyby się urodzić, miałyby twoje oczy, włosy itd...
                      • milupaa Re: rozwod a invitro 11.01.21, 23:01
                        Myślisz trochę? Zarodki to nie są dzieci.
    • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:47
      Jest jeszcze jedna opcja. Pan wyraża zgodę na przeniesienie zarodków za granicę np. do Czech. Po czym państwo zlecają klinice ich zniszczenie tudzież przekazanie na badania/szkolenia. Może to być rozwiązanie dla pani, która zapewne nie wyobraża sobie adopcji zarodków przez obcych ludzi.
      Taki scenariusz bym ewentualnie doradziła państwu.
      • rb_111222333 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:20
        A w Czechach można zniszczyć zarodki?
        • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:20
          Wydaje mi się że tak.
          • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:54
            A to dobrze. Też bym nie chciała aby ktoś sobie dostał moje zarodki bez mojej zgody i miał moje genetyczne dzieci. O jeszcze o ironio jeśli ja sama bym nie mogła ich miec. To prawdziwe kuriozum.
      • berdebul Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:45
        Za granicą pani może sobie zrobić transfer bez pana.
        • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:50
          Owszem, dlatego jest raczej nieprawdopodobne, by pan wyraził zgodę na emigrację zarodków
      • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:47
        Przecież nie można transferować zarodków za granicę. Nie ma takiej opcji.
        • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:08
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > Przecież nie można transferować zarodków za granicę. Nie ma takiej opcji.

          W ramach UE wolno. Zakaz (przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności) dotyczy tylko państw spoza UE.
          • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:10
            Spoza UE wolno tylko za specjalnym pozwoleniem
    • ritual2019 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:47
      Dobrze ze prawo nie pozwala na cos takiego bez jego zgody. Niczego bym nie doradzala ale zapytana o zdanie powiedzialabym ze to nie ma sensu skoro sie rozwodza, a on juz jest w zwiazku z inna kobieta. Przede wszystkim nalezy miec na wzgledzie dobro dziecka a wlasne.
      • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 15:54
        Świat się kończy, zgadzam się z Najmą.
        Niestety, wielu ludziom po latach starań i leczenia niepłodności zależy na byciu matką, posiadaniu dziecka (celowo użyłam tego słowa) a nie na dobru dziecka. To jest do celu po trupach, za wszelka cenę.
        • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:17
          "Niestety, wielu ludziom po latach starań i leczenia niepłodności zależy na byciu matką, posiadaniu dziecka (celowo użyłam tego słowa) a nie na dobru dziecka. To jest do celu po trupach, za wszelka cenę."

          Jezu, jaka podła cipa trzeba być żeby coś takiego napisać sad
          • lauren6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:38
            Prawda? Nasturcja ostatnio daje czadu.
            • magdallenac Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:24
              Ale cóż ona takiego oburzającego napisała?? Nie wiem jakie są motywacje większości ludzi, ale w tym wątku pani chce począć dziecko swojego prawie byłego męża, który już jest w innym związku. Ja próbuję się postawić na jego miejscu i w żaden sposób nie potrafię sobie tego wyobrazić...
              • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:49
                No i o to właśnie chodzi.
                Poza tym ludzie starający się o dziecko latami, mają, co zrozumiałe, mocno zmieniona perspektywę.
                Oni wkładają cała energię, masę czasu, pieniędzy, często kredytów, wciągniecie celu jakim jest dziecko. I w pewnym momencie to się może stać celem samym w sobie, nie patrzy się juz na to potencjalne dziecko, jego prawa, tylko aby było.
                Mnóstwo par niepłodnych się rozpada, co ciekawe tyle samo tych, które nie doczekały się dzieci jak i tych, które doczekały się po latach. I okazuje się, ze nic ich juz nie łączy, bo kilkanaście lat starali o dziecko, tylko tym żyli, temu popdorzadkowali wszystko, z seksem włącznie. Znam pare, która doczekała się dziecka po 17 latach, już zrezygnowali z leczenia, z adopcji tez, i ona nagle zaszła, byli po czterdziestce, małżeństwo rozpadło się po trzech latach.

                Tu się pół forum oburzyło, bo większość nie jest niepłodna, nie zetknęła się z tym środowiskiem, nie wie co jest skłonna zrobić bezpłodna osoba, na ogół kobieta, by zostać matka. I tak, często nie dziecko ma wtedy na myśli a siebie jako matkę, to nie jest to samo.
                Warto sobie poczytać o dylematach przy dawstwie, anonimowości lub nie, surogacji, dawstwie w rodzinie, bardzo późnym rodzicielstwie, facetach podpisujących papiery samotnym kobietom do dawstwa (znam takie osoby i ich dzieci osobiście)...
                To nie jest takie czarno-białe jak się wydaje niektórym, na przykład hanusinej, która dzieci ma, za to pojęcia nie ma o niepłodności chociaż zaraz nam opisze historie jak to jej sąsiadka i dwie koleżanki...
                • memphis90 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:36
                  Pewnie zburzę teraz Twój niezwykle czarno-biały światopogląd, ale jak uprawialam seks prokreacyjny, to też dlatego ze JA chciałam być MATKĄ, a nie dla wydumanego dobra hipotetycznego bombelka.
                  • ritual2019 Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:01
                    memphis90 napisała:

                    > Pewnie zburzę teraz Twój niezwykle czarno-biały światopogląd, ale jak uprawiala
                    > m seks prokreacyjny, to też dlatego ze JA chciałam być MATKĄ, a nie dla wyduman
                    > ego dobra hipotetycznego bombelka.
                    >

                    Ojp. Ale ONI sie rozwodza, wiec jesli staraliby sie o potomstwo naturalnie to w tym przypdku NIE uprawialiby seksu. Kazdy normalny facet ktory zostawia partnerke/zone a w dodatku jest juz w innym zwiazku nie uprawia z nia seksu bo zdaje sobie sprawe z ryzyka ciazy. Tak, sa nienormalni ktorzy to robia ale sa w mniejszosci.
                    Ty uprawiajac seks rekreacyjnie bralas odpowiedzialnosc tyllo na siebie bo np nie znajac zapladniacza nie moglabys domagac sie alimentow. W tym przypadku jesli mezczyzna zgodzilby sie na uzycie zarodkow moze zostac ojcem z konsekwencjami. Wiec tak, to sa konsekwencje dla niego ale takze i dla potencjalnego dziecka ktore ma prawo do narodzin w pelnej rodzinie. Tej rodziny juz nie ma. Glupie polskie prawo nie pozwala na zniszczenie zarodkow a to wlasnie powinno sie zrobic.
                    • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:55
                      ritual2019 napisał(a):

                      > memphis90 napisała:
                      >
                      > > Pewnie zburzę teraz Twój niezwykle czarno-biały światopogląd, ale jak upr
                      > awiala
                      > > m seks prokreacyjny, to też dlatego ze JA chciałam być MATKĄ, a nie dla w
                      > yduman
                      > > ego dobra hipotetycznego bombelka.
                      > >
                      >
                      > Ojp. Ale ONI sie rozwodza, wiec jesli staraliby sie o potomstwo naturalnie to w
                      > tym przypdku NIE uprawialiby seksu. Kazdy normalny facet ktory zostawia
                      > partnerke/zone a w dodatku jest juz w innym zwiazku nie uprawia z nia seksu bo
                      > zdaje sobie sprawe z ryzyka ciazy. Tak, sa nienormalni ktorzy to robia ale sa
                      > w mniejszosci.
                      > Ty uprawiajac seks rekreacyjnie bralas odpowiedzialnosc tyllo na siebie bo np n
                      > ie znajac zapladniacza nie moglabys domagac sie alimentow. W tym przypadku jesl
                      > i mezczyzna zgodzilby sie na uzycie zarodkow moze zostac ojcem z konsekwencjami
                      > . Wiec tak, to sa konsekwencje dla niego ale takze i dla potencjalnego dziecka
                      > ktore ma prawo do narodzin w pelnej rodzinie. Tej rodziny juz nie ma. Glupie p
                      > olskie prawo nie pozwala na zniszczenie zarodkow a to wlasnie powinno sie zrobi
                      > c.



                      Zdziwią byś się, zdarza się seks jeszcze po rozwodzie a czasem w sądowej toalecie.

                      Poza tym od spłodził te zarodki/dzieci przed rozwodem. Co innego gdyby były jajeczka i sperma zamrożona i teraz ona chciałby je połączyć.
                      Ale tu są gotowe zarodki idiotyczna procedura ze w połowie drogi pozwolą się rozmyślić.
                      Tak naprawdę kasa podatników w błoto. Pobawili się w Boga i nawet nie dokończyli procedury.
                • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:59
                  Ja się zetknęłam i w dużej mierze się z tobą nie zgadzam.
              • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:25
                magdallenac napisała:

                > ale w tym wątku pani chce począć dziecko swojego prawie byłego męża,
                > który już jest w innym związku.


                Bardzo się mylisz. To dziecko już jest poczęte. Poczęło się w momencie zapłodnienia, gdy powstał zarodek.
                Pani che to dziecko urodzić, a pan jej nie pozwala.
                Pan chce, aby oddała to poczęte dziecko do adopcji.
                • yennefer.00 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:10
                  Dokładnie, zgodził się na coś i te zarodki już są, nie rozumiem, jak można widzieć to tylko ze strony niepoważnego faceta
                  • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:56
                    mam nadzieję, że gnój nigdy już dzieci mieć nie będzie
                  • magdallenac Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:12
                    yennefer.00 napisała:

                    > jak można widz
                    > ieć to tylko ze strony niepoważnego faceta

                    Ja sobie po prostu wyobraziłam, siebie rozstającą się z moim byłym facetem i zmuszoną po rozstaniu do urodzenia naszego dziecka, tylko dlatego, że zarodki gotowe czekają w lodówce- normalnie nie mieści mi się to w głowie.
                    • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:53

                      > Ja sobie po prostu wyobraziłam, siebie rozstającą się z moim byłym facetem i zm
                      > uszoną po rozstaniu do urodzenia naszego dziecka, tylko dlatego, że zarodki got
                      > owe czekają w lodówce- normalnie nie mieści mi się to w głowie.

                      Ja nie wiem w jakiej Republice Bananowej trzyma się zarodki w lodówce, ale w cywilizacji to się je przechowuje w ciekłym azocie,jak szczepionki Pfizera.
                      Tak dla formalności, bo mi coś skacze od tych waszych wizji.


                      • magdallenac Re: rozwod a invitro 09.01.21, 14:01
                        Aleś mi dowaliła big_grin Ty myślisz, że ja robię jakiś research zanim napiszę posta? Jakie znaczenie dla tego wątku ma to, gdzie przechowuje się zarodki? Równie dobrze mogłam napisać, że trzyma je w bryle lodu na tarasie i wciąż, to nic dla meritum sprawy nie zmienia.
                        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 10.01.21, 00:02
                          Nie miałam na celu ci dowalić. To jest odniesienie do wszystkich osób, które tu obrazowo wypisują o trzymaniu "własnych dzieci w lodówce". Taka terminologia to woda na młyn oszołomów prolajferskich.
                    • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:12
                      magdallenac napisała:

                      > yennefer.00 napisała:
                      >
                      > > jak można widz
                      > > ieć to tylko ze strony niepoważnego faceta
                      >
                      > Ja sobie po prostu wyobraziłam, siebie rozstającą się z moim byłym facetem i zm
                      > uszoną po rozstaniu do urodzenia naszego dziecka, tylko dlatego, że zarodki got
                      > owe czekają w lodówce- normalnie nie mieści mi się to w głowie.


                      To nie rodz tobie nikt nie każe. Pan sobie może wynająć macice i odchować dziecko sam. Droga wolna. Jak tak bardzo pragnie potomstwa tego które już leży w lodowce.
                      Pani ma prawo do swoich zarodków.
              • memphis90 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:33
                Nie, pani nie chce "począć dziecka bylego męża", pani chce transferu SWOICH zarodkow.
              • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:48
                A potrafisz sobie wyobrazić, że ktoś chce mieć dziecko z innego związku, więc te ze związku poprzedniego oddaje do adopcji i się w ogóle nimi nie interesuje? Przecież te dzieci się kiedyś urodzą.
              • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:08
                magdallenac napisała:

                > Ale cóż ona takiego oburzającego napisała?? Nie wiem jakie są motywacje większo
                > ści ludzi, ale w tym wątku pani chce począć dziecko swojego prawie byłego męża,
                > który już jest w innym związku. Ja próbuję się postawić na jego miejscu i w ża
                > den sposób nie potrafię sobie tego wyobrazić...



                Ale te dzieci już są poczęte co innego gdyby mieli jajka i spermę.
                Tu są embriony. Jej dzieci nie wiem czemu kobiety uważają ze ważniejsza jest wolność pana ,niż to ze kobieta potencjalnie nigdy nie zostanie matka. I ze oddadzą moje dzieci bez mojej zgody do adopcji
                Przede wszystkim ze nie ma nic do powiedzenia w sprawie swoich własnych zarodków.
                Liczy się zdanie tylko pana i gdzie ta walka o prawa kobiet.
                • yennefer.00 Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:12
                  Właśnie jak przychodzi do praktyki, to tak ta wolność wygląda- obrona biednego wrażliwego chłopczyka, reszta się nie liczy.
        • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:55
          panna.nasturcja napisał(a):

          > Świat się kończy, zgadzam się z Najmą.
          > Niestety, wielu ludziom po latach starań i leczenia niepłodności zależy na byci
          > u matką, posiadaniu dziecka (celowo użyłam tego słowa) a nie na dobru dziecka.
          > To jest do celu po trupach, za wszelka cenę.

          Absolutnie każdemu człowiekowi który stara się o ciążę chodzi dokładnie o to samo: zależy mu na zostaniu rodzicem a nie na dobru dziecka.

          Ty jak robiłaś dziecko miałaś inaczej?
        • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:57
          panna.nasturcja napisał(a):
          > Niestety, wielu ludziom po latach starań i leczenia niepłodności zależy na byci
          > u matką, posiadaniu dziecka (celowo użyłam tego słowa) a nie na dobru dziecka.
          > To jest do celu po trupach, za wszelka cenę.

          A ty zachodziłaś w ciążę ku chwale ojczyzny i dla 'dobra dziecka' czy jednak po prostu dlatego, że chciałaś mieć dziecko?
          • memphis90 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:37
            Ona wybrała swojemu bombelkowi najlepszą matke pod słońcem, czegóż chciec więcej...?
            • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:06
              Ona gada jakby nie miała pojęcia o tym, że chęć posiadania dzieci jest biologiczna, pierwotna i bardzo silna. I nikt tego nie rozkminia od strony potencjalnego dziecka. Zachodzi w ciążę, rodzi dziecko a potem stara się być najlepsza matka czy ojcem. W ogóle jakby nie miała pojęcia o ciąży i dzieciach. Ona w ogóle dzieci ma?
        • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:56
          Panno N a ty w ogóle masz dzieci?
          • magdallenac Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:14
            milupaa napisała:

            > Panno N a ty w ogóle masz dzieci?

            A jakie ma to znaczenie? Ja mam dziecko, a zdanie mam identyczne jak Panna N.
            • trilllian Re: rozwod a invitro 10.01.21, 15:24
              Ty też zrobiłaś dziecko nie dlatego że chcesz mieć dziecko, tylko dla jego dobra?
              • magdallenac Re: rozwod a invitro 10.01.21, 23:07
                Nie, ja zaliczylam spektakularna wpadkę w wieku 29 lat, w ogóle nie planowałam dzieci. Na szczęście pokochałam jak swoje😉
                • milupaa Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:58
                  No to nie masz takiego zdania jak Nasturcja 😁
            • milupaa Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:57
              Ma znaczenie no ona pier...i jak potłuczona. I własnie idealizuje rzeczywistisc jak ktoś kto nie ma pojęcia o macierzyństwie. Nie wiem w czym masz takie samo zdanie.
      • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:26
        ritual2019 napisał(a):
        > Dobrze ze prawo nie pozwala na cos takiego bez jego zgody. Niczego bym nie dor
        > adzala ale zapytana o zdanie powiedzialabym ze to nie ma sensu skoro sie rozwod
        > za, a on juz jest w zwiazku z inna kobieta.

        Zgodę de facto wyraził przystępując do procedury.
        • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:06
          Każdą zgodę można wycofać na szczęście.
          • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:09
            cruella_demon napisała:
            > Każdą zgodę można wycofać na szczęście.


            Oł rili? Każdą? Jak się chce pozbyc 5-latka to też? Pan się rozmyśli i 'wycofa zgodę'?
            • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:28
              Brutalne, ale tak, można.
              Gdyby nie można było domy dziecka nie pękałyby w szwach.
              • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:40
                cruella_demon napisała:
                > Brutalne, ale tak, można.
                > Gdyby nie można było domy dziecka nie pękałyby w szwach.


                Od kiedy dziecko nie trafia do DD bo się tatuś rozmyślił?
              • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:15
                cruella_demon napisała:

                > Brutalne, ale tak, można.
                > Gdyby nie można było domy dziecka nie pękałyby w szwach.
                >

                A czyli pan może siła odebrać 5-latke matce ,bo on już ojcem być nie chce i jej tez nie powoli mieć haka na niego?

                Żeby nie miał problemów i nie musiał płacić.
            • ritual2019 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:31
              Ale w tym przypadku NIE MA 5-latka, nie ma dziecka, nie ma czlowieka i na cale szczescie prawo w tym przypadku nie pozwala zeby powstal.
              • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:07
                Mylisz się, człowiek już powstał w momencie zapłodnienia komórki jajowej plemnikiem, czyli w momencie powstania zarodka.
                Obecnie zarodek to według prawa już człowiek, którego nie wolno zabić, dlatego niewy1korzystane zarodki nie mogą być zniszczone, tylko idą do adopcji do obcych ludzi, tak samo, jak 5 latek, którego nikt nie chce.
                • ritual2019 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:39
                  To ze prawo w Polsce jest glupie nie zmienia faktu ze dziecko nie istnieje. Najpierw musialby sie urodzic, a do tego moze w ogole nie dojsc. W przypadku takiego prawa IVF w ogole nie ma sensu.
                  • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:29
                    To, że prawo jest głupie to fakt, z którym muszę się zgodzić, ale nie jest prawdą, że dziecko nie istnieje. Gdyby nie istniało, nie było by problemu, a skoro problem jest, to i dziecko musi istnieć.
                  • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:17
                    ritual2019 napisał(a):

                    > To ze prawo w Polsce jest glupie nie zmienia faktu ze dziecko nie istnieje. Na
                    > jpierw musialby sie urodzic, a do tego moze w ogole nie dojsc. W przypadku taki
                    > ego prawa IVF w ogole nie ma sensu.



                    A czyli 2 tygodnie przed porodem ba nawet w trakcie porodu , dopóki główka się nie urodzi można zabić bo to nie dziecko? Tak? Bo dziecko jest dopiero po tej stornie brzucha?
                    • laura.palmer Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:25
                      Dziecko 2 tygodnie przed porodem jest już w pełni ukształtowane i gotowe do życia, czego nie można powiedzieć o zarodku.
              • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:08
                Ależ powstanie, przecież zarodków nie można zniszczyć.
            • yennefer.00 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:13
              no, jak ktoś jest niepoważny..
          • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:04
            Na szczęście? Czyje szczęście, może tych dzieci, które się urodzą? Chciałabyś być dzieckiem adoptowanym, bo biologicznemu tatusiowi się odwidziało i zdecydował się na dziecko z inną partnerką?
    • escott Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:08
      Nie wolno nikogo zmuszać do rodzicielstwa, to nie mieści mi się w głowie tak samo dokładnie jak zakaz aborcji. Pani będzie musiała spróbować inaczej, a najlepiej z kim innym (nie samodzielnie z bankiem). Kilka lat jeszcze ma.
      • canaille Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:12
        No właśnie, znałam przypadek gościa gościa, który miał kilkanaścioro dzieci - większość kobiet traktowała go jak buhaja rozpłodowego, nie chciały związku, tylko sprawdzonych genów dla dziecka. A jemu to pasowało.

        Fakt, trochę egzotyczna historia w pewnej dużej europejskiej stolicy
      • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:18
        A wolno zmuszać matkę do oddania do adopcji własnych dzieci?
        Uważasz, że to jest ok, że mąż zmusza żonę do oddania dzieci, które już są, bo przecież teraz zarodek, to już człowiek.
        • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:44
          I to nadczlowiek, bo przezywa 20 lat w zamrozeniu i dalej jest zywy suspicious A kazdy urodzony dawno by umarl.

          Co nadal nie zmienia faktu, ze z tych nadludzi beda porzucone dzieci.
        • escott Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:31
          To, że w Polsce ludzie słyszą krzyki zarodków etc, to jeszcze nie znaczy, że to dzieci, a porównywanie zarodków do dzieci jest dla mnie znacznie, ale to znacznie bardziej absurdalne i 80 poziomów bardziej etycznie oburzające niż porównywanie dzieci do zwierząt, które tak często się na ematce zdarza. Gdyby ludzie mieli wynieść z płonącego budynku ampułkę z 50 zarodkami albo jedno, powiedzmy, dwuletnie dziecko, to raczej by się nie wahali (mam nadzieję...).
          • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:56
            Widzisz, dla mnie absurdalne jest już zrównywanie płodów dwumiesięcznych z dziećmi, ale ideologia polskokatolicka forsuje już wizję niezaimplementowanego w macicy zarodka jako człowieka. Jeszcze pięć lat i komórki jajowe będą podlegać ochronie konstytucyjnej i będą mieć pesel. Wszystkie.
            Spadamy w otchłań absurdu.
      • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:28
        escott napisała:
        > Nie wolno nikogo zmuszać do rodzicielstwa,

        A jak pan przystępował do procedury to myślał, że to nie prowadzi do rodzicielstwa?
        • szpil1 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:25
          araceli napisała:


          >
          > A jak pan przystępował do procedury to myślał, że to nie prowadzi do rodziciels
          > twa?
          >
          >
          >
          A pani jak przystępowała to chyba też umowę czytała i podpisała?
          • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:43
            szpil1 napisała:
            > A pani jak przystępowała to chyba też umowę czytała i podpisała?


            W umowie było, że pan sobie koch<nkę znajdzie i się 'rozmyśli'?
            • szpil1 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:53
              araceli napisała:


              > W umowie było, że pan sobie koch<nkę znajdzie i się 'rozmyśli'?
              >
              >
              >

              A pani dziecko jest, że wierzy, ze zawsze wszystko się układa tak jak sobie wymarzy?
              • annajustyna Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:31
                Tak, ona jest dziecko, a nie jej arcydojrzały eks, co do kochanki odszedł.
            • escott Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:35
              Ludzie się czasem rozstają. Przeważnie nie mają wspólnych zamrożonych zarodków, ale jednak. Porzucenie kogoś jeest smutne dla tego kogoś, ale nie jest zbrodnią.
          • yennefer.00 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:15
            Co Wami kieruje, jak bronicie takich facetów? A potem lament, gdzie normalni, dojrzali mężczyźni
            • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:29
              To nie obrona tylko stwierdzenie faktu.
              Tak, wiele par ma problem z płodnością, ściślej rzecz biorąc, coraz więcej par.
              Wiele par nie utrzymuje się, jeśli problemy z płodnością trwają dłużej, a ciąży zakończonej urodzeniem żywym nie ma.
              Dojrzałość i normalność nie mają z tym nic wspólnego, potrzeba posiadania dziecka jest atawistyczna i silniejsza niż normy etyczne.
              Pan liczy na dzieci z nową partnerką, takie założenia b. często okazują się słuszne <na forum było kilka przypadków>.
        • escott Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:34
          Tak, bo to fantastyczny argument, uwielbiany przez prawicowców: nie chcesz być w ciąży, nie uprawiaj seksu, bo prowadzi do rodzicielstwa. No, pan myślał, że prowadzi. Ale myślał też, że tylko o ile jeszcze będzie się zgadzał na każdą kolejną implantację. I że jak za 15 lat będzie miał dość i nie będzie już chcial probować miec dzieci z tą panią, to więcej zgody nie wyrazi.
      • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:37
        escott napisała:

        > Nie wolno nikogo zmuszać do rodzicielstwa,

        Ale przecież pan się na to rodzicielstwo zgodził. Te dzieci już powstały, są zapłodnione zarodki.
        Teraz chodzi o to, co się z tymi dziećmi stanie. Zabić ich nie wolno. Pan je chce oddać do adopcji, a pani nie chce oddać, tylko che być ich matką.

        Czyli jest to sytuacja dokładnie taka sama, jak gdyby pani była zapłodniona naturalnie, jest w ciąży, a mąż się nagle rozmyślił i każe jej oddać dzieci do adopcji, bo on sobie nową panią znalazł. Czy tu też uważałabyś, że pan ma do tego prawo, żeby zmusić żonę do oddania dzieci?
        • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:09
          Jakie zabić? Zamrożony embrion? Bicz plis.
          Tak, na takie właśnie okoliczności i konflikty powinna istnieć możliwość zniszczenia zarodka.
          • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:10
            cruella_demon napisała:
            > Jakie zabić? Zamrożony embrion? Bicz plis.
            > Tak, na takie właśnie okoliczności i konflikty powinna istnieć możliwość zniszc
            > zenia zarodka.


            Jak pani zajdzie naturalnie a pan się rozmyśli to 'na tę okoliczność' powinnien istnieć przymus aborcji?
            • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:10
              Pewnie tak, bo to dla pana bardzo wygodne by było.
            • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:23
              araceli napisała:

              > cruella_demon napisała:
              > > Jakie zabić? Zamrożony embrion? Bicz plis.
              > > Tak, na takie właśnie okoliczności i konflikty powinna istnieć możliwość
              > zniszc
              > > zenia zarodka.
              >
              >
              > Jak pani zajdzie naturalnie a pan się rozmyśli to 'na tę okoliczność' powinnien
              > istnieć przymus aborcji?
              >
              >

              Dokładnie zmuszając ja do oddania tych zarodków ,albo zabraniając transferu, jest to samo jak do zmuszanie kobiety do aborcji. I dokonania jej.

              Wszystko po to żeby samiec nie miał problemów i kasy nie płacił.
          • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:10
            To nie ja wymyśliłam, tylko polskie prawo, więc mnie się nie czepiaj.
            Ja bym te zarodki po prostu rozmroziła i zniszczyła, i było by po sprawie, ale prawo polskie nie dopuszcza takiej możliwości, bo to zabicie człowieka jest.
        • azja_pl2 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:23
          Sytuacja nie jest taka sama, bo pan przed kazdym transferem zarodkow musi wyrazic na to zgode. Wiec prawo stoi po jego stronie. Straszna sytuacja, bardzo wspolczuje tej kobiecie.
        • escott Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:37
          Oczywiście, że nie. Bo, uwaga, pani nie jest w ciąży. Żaden płód nawet nie istnieje. Ale skądinąd uważam, że oczywiście, że tak samo jak kobieta powinna mieć prawo do aborcji na życzenie w każdym momencie, tak samo mężczyzna do narodzin powinien mieć prawo zrzeczenia się praw i obowiązków ojca. Nikt nikogo do oddawania żadnych dzieci nie może zmuszać.
        • rosa-fira Re: rozwod a invitro 09.01.21, 18:22
          Zarodki to nie są dzieci🙈
          • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:57
            rosa-fira napisał(a):

            > Zarodki to nie są dzieci🙈


            W świetle prawa są ,skoro nie zmian ich zniszczyć.
      • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:17
        Ależ pan bez żadnego zmuszania go zdecydował się na dziecko, więcej, 15 lat się starał, a teraz dziecko pójdzie do adopcji, bo pan jest dupkiem.
        • escott Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:37
          Nie ma żadnego dziecka (ani żadnego dupka skądinąd).
          • cruella_demon Re: rozwod a invitro 09.01.21, 09:39
            No raczej.
            I z dużym prawdopodobieństwem ten zarodek nigdy się nie urodzi, bo po pierwsze pewnie jest słaby, skoro materiał wyjsciowy był jaki był, a wszczepią go jeszcze bardziej felernej pani.
            • cruella_demon Re: rozwod a invitro 09.01.21, 09:43
              A jak się urodzi to się dowie że był darowany z banku jajeczek/spermy co jest obecnie normą i nikt nie będzie rozkminiał.
              Trzeba być kompletnym debilem żeby myśleć że ktoś temu dziecku naopowiada że rodzice go porzucili i łkało żałośnie w ciekłym azocie.
              Nieźle wam peron odjechał.
            • milupaa Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:11
              Słabych zarodkow kliniki nie podają. Zarodki są klasyfikowane i implantuje się tylko te rokujące. Pozostale zwykle same gina.
              • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 10.01.21, 00:00
                Podaje się takie, jakie są. Czyli te żywe, które dotrwają do tej drugiej, trzeciej doby albo nawet do piątej. Jak ktoś nie ma w czym wybierać, podaje się mu te "słabe".
                • milupaa Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:54
                  Ale słabe tyle nie dotrwają 😁
    • maurra Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:09
      serdecznie współczuję kobiecie,
      oddawanie w tej sytuacji obcym ludziom jej zarodków "bo takie mamy prawo" to sqrwysyństwo
      • canaille Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:16
        Dopiero co był wątek o samotnym rodzicielstwie z ivi. Nie znałam tematu, rzeczywiście trudna sytuacja. A co gorsza, jedna z wielu, a przyjęte rozwiązania systemowe/prawne niekoniecznie muszą być najlepszymi z najlepszych.
    • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:13
      Walczyć w sądzie o zgodę na in vitro bez jego zgody.
      Facet świnia. chce zmusić swoją żonę do oddania dzieci do adopcji.
      Czy to nie jest karalne?
      Czy pani nie może wywalczyć prawa do tych zarodków? Przecież to jej dzieci.
      Czy tego się nie da wygrać w sądzie, przy pomocy dobrego prawnika?
      Przecież teraz zarodek to już dziecko.
      Te dzieci już powstały, są przecież, więc ojciec tak czy siak powinien płacić na nie alimenty.
      Czy mąż ma prawo zmusić żonę do oddania dziecka do adopcji?
      Ja bym szukała dobrego prawnika i szykowała kasę na walkę z mężem i systemem.
      Jak wygra, pan będzie musiał dodatkowo zapłacić wszystkie koszty procesowe, no i sprawa może się ciągnąc latami.
      Szukać prawnika, który napisze odpowiednie pisma i wysłać je panu - jest szansa, że się przestraszy i dobrowolnie zgodzi na ten ostatni transfer, zużyć wtedy wszystkie zarodki, jeśli matka nie chce, aby jej dzieci trafiły do adopcji.
      Na miejscu pani nie odpuściłabym. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że mnie facet zmusza do oddania dzieci niewiadomo komu.

      • brenya78 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:16
        Prawo jest po stronie pana, wi co żadne pisma prawnika, ani sąd nic tu nie zmienia.
        • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:22
          Mogą zmienić, zawsze jest pierwszy raz.
          • 35wcieniu Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:28
            Co mogą zmienic? Wydadzą wyrok czy orzeczenie niezgodne z obowiązującym prawem?
            • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:39
              A gdzie jest takie prawo, ze mąż może zmusić zonę do oddania dzieci do adopcji, bo on ich nie chce?
              No gdzie jest takie prawo?
              • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:40
                Pani raczej sama nie traktuje zarodków jako dzieci. Inaczej by ich nie zamroziła.
                • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:48
                  Gdyby ich nie zamroziła, to by umarły.
                  • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:52
                    Jakby uważałaby je za dzieci - to by nie podchodziła do IV. Właśnie z powodów etycznych.
                    • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:54
                      arwena_11 napisała:
                      > Jakby uważałaby je za dzieci - to by nie podchodziła do IV. Właśnie z powodów
                      > etycznych.

                      Będziesz to samo pisała pod każdym postem - już ci odpowiedziano dlaczego - za ciężko przeczytać?
                    • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:17
                      No i co z tego? Jak sie urodza, to beda dziecmi. Masz w d.pie prawo dziecka do posiadania wlasnej matki? Super podejscie uncertain
                      • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:21
                        Mam w d... prawa matki do bawienia się w Boga. No sorry, nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka
                        • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:26
                          No to sie nie baw w Boga i nie lecz. Poza tym - gdzie slynen prawa nienarodzonych? Jak nienarodzony ma umierac w meczarniach bez polowy czaszki, to ma prawa, ale jak nienarodzony ma szanse dorostac majac biologiczna matke, ktora od lat na niego czeka albo byc adoptowany jak podrzutek, to juz praw nie ma? Zabojcza logika uncertain
                          • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:13
                            Prawda.
                        • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:35
                          arwena_11 napisała:

                          > Mam w d... prawa matki do bawienia się w Boga. No sorry, nie da się mieć ciastk
                          > a i zjeść ciastka

                          Ale pan się ma prawo bawić w Boga?
                    • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:12
                      Etyczność to u nas każdy ma swoją i jego jest ta najprawdziwsza.
              • ritual2019 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:34
                mamtrzykotyidwa napisała:

                > A gdzie jest takie prawo, ze mąż może zmusić zonę do oddania dzieci do adopcji,
                > bo on ich nie chce?
                > No gdzie jest takie prawo?

                Jakich dzieci? To sa zarodki a nie dzieci glupia cipo.
                • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:28
                  To się trybunału konstytucjonalnego zapytaj, czy zarodek to nie człowiek, bo widzę, że niezorientowany/na jesteś w prawie polskim.
                  • ritual2019 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:48
                    mamtrzykotyidwa napisała:

                    > To się trybunału konstytucjonalnego zapytaj, czy zarodek to nie człowiek, bo wi
                    > dzę, że niezorientowany/na jesteś w prawie polskim.

                    Prawo polskie okresla zarodki mianem dzieci? Wbrew nauce?
                    • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:40
                      A cóż cię to tak dziwi?
                      Nie nauka, ale wiara jest jedyną słuszną podstawą prawa.
                      Człowiek jest człowiekiem od momentu poczęcia, czyli zarodek jest człowiekiem, bo jest poczęty. Dlatego zarodków nie można zniszczyć, bo to morderstwo jest. Trzeba je oddać do adopcji.
                      Internetu nie czytujesz, czy co? Że nic nie wiesz, co się w kraju dzieje?
                      • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:44
                        Kiedyś nadprogramowe zarodki przy in vitro były niszczone, albo do badań używane, a teraz nie można, bo to zabijanie ludzi i trzeba je do adopcji oddawać.
      • laura.palmer Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:23
        Myślę, że jedna taka wygrana sprawa w sądzie zablokuje możliwość in vitro wielu kobietom, bo ich mężowie dwa razy zastanowią się, czy zdecydować się na tą procedurę. Przy in vitro powstaje ok. 4 zarodków, już widzę jak panowie będą chętni wiedząc, że ciąży na nich obowiązek alimentacyjny na wszystkie cztery i nie mają nic do powiedzenia w kwestii transferu.

        Sytuacja bardzo przykra, ale moim zdaniem nie wolno nikogo zmuszać do ojcostwa.
        • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:28
          A do oddawania swoich dzieci do adopcji wolno matkę zmuszać?
          • laura.palmer Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:35
            Nie wolno, sama nigdy bym się na coś takiego nie zgodziła. Dlatego uważam, że sytuacja patowa (jeżeli to prawdziwa historia) i w zasadzie bez wyjścia. Moim zdaniem jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby umożliwienie kobiecie transferu tych zarodków na takiej samej zasadzie, jak by to były zarodki z nasienia anonimowego dawcy, czyli całkowicie zdejmujemy odpowiedzialność ojca - nie figuruje w dokumentach jako ojciec i nie ma obowiązku alimentacyjnego. No ale na to nie pozwala polskie prawo.
            • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:47
              Ale sąd będzie musiał coś zadecydować.
              Jeśli wydając jakikolwiek wyrok, sąd zawsze złamie jakieś prawo, to znaczy że z tym prawem jest coś nie tak, więc trzeba je zmienić.
              Może Trybunał Konstytucyjny coś zadecyduje?
              Nie odpuściłabym.
              Pani ma dużą szansę wygrać, bo pan już się na te dzieci zgodził, one już są.
              Sąd ma tylko rozstrzygnąć sprawę, kto je teraz dostanie, a biologiczna matka ma pierwszeństwo, przed rodzicami adopcyjnymi, jeśli nie jest chlającą patologią.
              • laura.palmer Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:02
                Jestem dziwnie pewna, że umowa z kliniką jest tak skonstruowana, że pani nie ma najmniejszych szans na wygraną.
                • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:55
                  Nie umowa z klinika tylko prawo w Polsce. Akurat w tym zakresie jest precyzyjne i stoi po stronie pana, a właściwie dziecka, które ma prawo do wychowania się w pełnej rodzinie i Pani bez pana nie może podejść do procedury, żaden sąd tak nie orzeknie, bo prawo stanowi inaczej.
                  • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:48
                    Od kiedy to biologiczną matkę pozbawia się praw do dziecka, bo tatuś dupek? I gdzie tu jest dobro dziecka?
              • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:13
                Pani nie ma szans wygrać, bo prawo akurat jest w tych kwestiach bardzo precyzyjne.
            • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:34
              Facet zdecydował się na dziecko i to dziecko się urodzi, dlaczego chcesz zdejmować z biologicznego ojca odpowiedzialność za dziecko, bo mu się odwidziało i już go nie chce?
              • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:01
                Facet zdecydował się na procedurę zapłodnienia in VITRO a nie na dziecko. W takich sytuacjach jak ta wyraźnie widać różnicę między tymi dwiema sprawami. Póki co bowiem są tylko zapłodnione komórki jajowe, żadnego dziecka nie ma. Nie wiadomo nawet, czy jakąkolwiek ciążę udało by się uzyskać. Tej kobiecie jest przykro, to naturalne. Ale nie mówcie, że oni mają jakieś dzieci, do licha. To jest myślenie magiczne.
                • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:01
                  Na dziecko to się człowiek decyduje przy transferze zarodków do macicy.
                • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:53
                  trampki-w-kwiatki napisała:

                  > Facet zdecydował się na procedurę zapłodnienia in VITRO a nie na dziecko. W tak
                  > ich sytuacjach jak ta wyraźnie widać różnicę między tymi dwiema sprawami. Póki
                  > co bowiem są tylko zapłodnione komórki jajowe, żadnego dziecka nie ma. Nie wiad
                  > omo nawet, czy jakąkolwiek ciążę udało by się uzyskać. Tej kobiecie jest przykr
                  > o, to naturalne. Ale nie mówcie, że oni mają jakieś dzieci, do licha. To jest m
                  > yślenie magiczne.


                  Według polskiego prawa zarodek to dziecko ,życie poczęte ,czemu w pl nie ma dostępnej aborcji na życzenie? Właśnie dlatego ze po zapłodnieniu jest to już człowiek.
                  Czyli biorąc pod uwagę prawo ze to jest już życie poczęte to prawo do niego powinni mieć w 1 kolejności rodzice biologiczni razem czy osobno.
                  A nie obcy ludzie. I o to bym w sądzie włączyła ze jako nikogo cza matka ma większe prawa.
                  Równie dobrze jak się tatuś rozmyśli to powinien mieć prawo do zabrania matce dziecka lub zmuszanie jej do aborcji, bo on już nie chce i znalazł sobie lepszy model?

                  Jak jest wątek ze pan nie chciał dzieci to wszystkie twierdzą ze powinien się zabezpieczyć ,a nie liczyć na panią ze go nie okłamie. A jak już zapłodnił to niech weźmie odpowiedzialność.tu już zapłodnił.
                  Przesunął tylko potencjalna datę porodu i np. Jak w naturalnej ciąży poronienie tak samo tu może się nie udać transfer. Czyli decyduje natura. Na zapłodnienie i potencjale dziecko pan się zgodził wszak nie każda cisza kończy się donoszeniem.

                  Tu po to ich dna zostały połączone za ich zgoda, po to aby powstało dziecko, zastąpiono tylko seks. A zarodki już są.
                  Wiec tak powinna mieć możliwość skorzystania z nich bez zgody ojca. Jak i on bez zgody matki. Np. W ciągu 3 lat od rozstania.
                  • laura.palmer Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:27
                    Ale nie ma takiej możliwości, o czym oboje państwo wiedzieli jeszcze przed podejściem do procedury i podpisali się pod umową. To powinno zamknąć dyskusję.
                  • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 10.01.21, 00:03
                    Ja nie mówię co powinno być tylko jak JEST w obecnym stanie prawnym.
        • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:41
          laura.palmer napisała:

          > Myślę, że jedna taka wygrana sprawa w sądzie zablokuje możliwość in vitro wielu
          > kobietom, bo ich mężowie dwa razy zastanowią się, czy zdecydować się na tą pro
          > cedurę. Przy in vitro powstaje ok. 4 zarodków, już widzę jak panowie będą chętn
          > i wiedząc, że ciąży na nich obowiązek alimentacyjny na wszystkie cztery i nie m
          > ają nic do powiedzenia w kwestii transferu.
          >
          > Sytuacja bardzo przykra, ale moim zdaniem nie wolno nikogo zmuszać do ojcostwa.
          >

          Może to i dobrze przestali by włączyć latami i szarpać sobie nerwy i albo adoptowali albo mieli innych partnerów.
          Może tez nie produkować 20 zarodków. A 3 do każdego transferu. A jak już podpisali zgodę do zapłodnienia to prawo powinno być tak wymyślone, ze już po zapłodnieniu transferu gotowych zarodków nie można zablokować. Żadna ze stron.
      • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:11
        Rzad podobno broni nienarodzonych. Moze niech Duda wykaze sie czyms sensownym i ulaskawi te zarodki od adopcji i odebrania wlasnej matki.
      • escott Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:38
        Tam nie ma żadnych dzieci.
        • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:54
          escott napisała:

          > Tam nie ma żadnych dzieci.
          >


          Według prawa zarodki to dzieci dlatego ich nie można zniszczyć.
          • escott Re: rozwod a invitro 09.01.21, 15:18
            Według tego samego prawa ta sprawa jest rozstrzygnięta i nie ma też żadnych wątpliwości, jak ma się zakończyć: bez zgody dawcy spermy nie ma wszczepienia owych "dzieci".
          • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 10.01.21, 00:05
            Nie, nie ma żadnego aktu prawnego zrównującego zarodki z dziećmi.
            Zarodki nie dostają numeru PESEL.
            Na obumarcie zarodka w laboratorium rodzice nie dostają też zasiłku macierzyńskiego jak w przypadku obumarłej ciąży.
      • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:33
        mamtrzykotyidwa napisała:

        > Walczyć w sądzie o zgodę na in vitro bez jego zgody.
        > Facet świnia. chce zmusić swoją żonę do oddania dzieci do adopcji.
        > Czy to nie jest karalne?
        > Czy pani nie może wywalczyć prawa do tych zarodków? Przecież to jej dzieci.
        > Czy tego się nie da wygrać w sądzie, przy pomocy dobrego prawnika?
        > Przecież teraz zarodek to już dziecko.
        > Te dzieci już powstały, są przecież, więc ojciec tak czy siak powinien płacić n
        > a nie alimenty.
        > Czy mąż ma prawo zmusić żonę do oddania dziecka do adopcji?
        > Ja bym szukała dobrego prawnika i szykowała kasę na walkę z mężem i systemem.
        > Jak wygra, pan będzie musiał dodatkowo zapłacić wszystkie koszty procesowe, no
        > i sprawa może się ciągnąc latami.
        > Szukać prawnika, który napisze odpowiednie pisma i wysłać je panu - jest szansa
        > , że się przestraszy i dobrowolnie zgodzi na ten ostatni transfer, zużyć wtedy
        > wszystkie zarodki, jeśli matka nie chce, aby jej dzieci trafiły do adopcji.
        > Na miejscu pani nie odpuściłabym. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że mnie facet z
        > musza do oddania dzieci niewiadomo komu.
        >


        Zrobiłabym dokładnie tak samo. Utrudniałyby panu życie jak tylko się da.
        Nie może być tak ze tylko 1 strona decyzje o zarodkach.
        Uważam ze w takich wypadkach należało by po prostu przestać je mrozić i pozwolić oburzać.

        Swoją droga po cholerę trzymać zarodki ,gdy potem takie problem.
        Dlatego nie jestem za in-vitro właśnie.
        Gdyby nie było tego , to państwo by się pogodzili z brakiem dziecka lub adoptowali , albo rozstali się dawano temu i założyli rodziny. A tak lata starań szarpania się i dalej cyrk. I jeszcze prawo stoi tylko po stronie spodni.
        Uważam ze prawo powinno być takie ze jeśli zarodki już są, to każda z osób może je wykorzystać.
        Facet wynająć kobietę które mu donosi ciąże i urodzi, a pani może sama zadecydować o ciąży.
        W końcu oboje podpisali zgodę na poczęcie i połączenie ich kodu genetycznego.
    • mama-ola Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:17
      Jej się może teraz wydawać, że chce dziecko - z mężem czy bez męża. Ale jak ochłonie za parę miesięcy, to może jej ulżyć, że nie została sama z dzieckiem. Bo jest trudno i ciężko mieć malucha i jednocześnie pracować.
      I ona też może jeszcze znaleźć sobie partnera i mieć dziecko. 40 to nie jest magiczna granica. Szanse są małe, ale są.
      • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:26
        Ale tu nie chodzi tylko o: mieć dziecko.
        Chodzi o to, że zarodki zostaną adoptowane przez obce osoby, czyli matka jest zmuszona do oddania swoich nienarodzonych dzieci komuś obcemu. Zabiera się jej dzieci i oddaje komuś, bo pan tak chce. To jest świństwo.
        • 35wcieniu Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:30
          Wow, Ty serio jesteś bardziej zaburzona niż berga i incele razem wzięci...
          • lauren6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:45
            Może i zaburzona, ale oddaje to co może czuć ta kobieta, która poza tymi zarodkami innych dzieci nie ma. To nie muszą być racjonalne myśli.
          • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:50
            Wolę być zaburzona, niż wyzuta z sumienia i empatii, jak ty.
            • 35wcieniu Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:52
              Zaiste empatia jest u Ciebie wspaniale rozwinięta. W każdym wątku to pokazujesz big_grin
        • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:43
          To dlaczego zamroziła dzieci? Ta kobieta nie traktuje zarodków jak dzieci. Dzieci się nie zamraża
          • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:02
            A ty brałaś swoje zarodki na spacer i karmiłaś schabowym, czy może trzymałaś 9 miesięcy w ciemnym miejscu i to jeszcze podtopione?
            • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:09
              Nie widzisz różnicy między ciążą i umożliwieniem zarodkowi rozwoju a zamrażarką?
              • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:11
                arwena_11 napisała:
                > Nie widzisz różnicy między ciążą i umożliwieniem zarodkowi rozwoju a zamrażarką?


                Pod respirator też wcześniaków nie podpinać bo to nie macica?
                • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:13
                  araceli napisała:
                  > Pod respirator

                  * inkubator
              • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:16
                arwena_11 napisała:

                > Nie widzisz różnicy między ciążą i umożliwieniem zarodkowi rozwoju a zamrażarką
                > ?

                Zadałeś głupie pytanie o mrożenie dzieci, więc to raczej ty nie widzisz różnicy między dzieckiem a zarodkiem.

                Zarodek może się rozwijać po rozmrożeniu. Mrożenie chyba nawet ten rozwój ułatwia.
                • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:19
                  Tak dla mnie nie ma różnicy - dlatego IV jest DLA MNIE wątpliwie moralnie.

                  Jak zauważyłaś odpowiadam na post wyżej. Jeżeli ktoś zarodek uważa za dziecko - to go nie mrozi. Jak to nie jest dla niego dziecko - to nie możemy mówić, że matka jest zmuszona oddać dzieci do adopcji.
                  • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:23
                    arwena_11 napisała:
                    > Tak dla mnie nie ma różnicy - dlatego IV jest DLA MNIE wątpliwie moralnie.

                    A ktoś cię pytał o ocenę moralną czy po prostu religijny imperatyw musi bi się udusi?
                  • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:49
                    arwena_11 napisała:

                    > Tak dla mnie nie ma różnicy - dlatego IV jest DLA MNIE wątpliwie moralnie.
                    >

                    Ty pytasz czy mroziła dzieci to ja pytam czy ty trzymałaś dzieci w ciemnicy i pod wodą przez kilka miesięcy. Czego nie rozumiesz?


                    > Jak zauważyłaś odpowiadam na post wyżej. Jeżeli ktoś zarodek uważa za dziecko -
                    > to go nie mrozi. Jak to nie jest dla niego dziecko - to nie możemy mówić, że m
                    > atka jest zmuszona oddać dzieci do adopcji.

                    To mrożenie jest warunkiem umożliwiającym rozwój poza ustrojem a ty o tym piszesz jak o fanaberii i jakiejś torturze.
                    Jak ci się iv z dowolnego powodu nie podoba to sobie nie rób, ale nie myśl że w związku z tym wykazujesz się jakaś wyższością moralną.
                    • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:07
                      Ja mówię tylko tyle - że jak ktoś się decyduje na IV, to nie myśli o zarodkach jako o dzieciach.
                      • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:09
                        Ty akurat wiesz co ktoś myśli.
                      • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:12
                        Oczywiście że myśli, co za bzdury opowiadasz.
                        Jak ktoś desperacko pragnie dziecka to diabła w dupę pocałuje, a nie tylko zapłodnioną komórkę zamrozi.
              • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:33
                arwena_11 napisała:

                > Nie widzisz różnicy między ciążą i umożliwieniem zarodkowi rozwoju a zamrażarką
                > ?

                Ale ta kobieta właśnie widzi tę różnice, dlatego chce sobie te zarodki wszczepić, żeby sie mogły rozwinąć, a mąz jej na to nie pozwala, więc o co ci chodzi?
                • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:54
                  Jak podpisujesz jakąś umowę na 20 lat - to musisz przewidzieć wszystkie scenariusze.

                  Nawet ten, że facet się rozmyśli, że odejdzie i będzie miał dziecko naturalnie, że umrze ( ciekawe jak taką kwestię reguluje umowa ).
                  • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:57
                    Jak umrze, zarodki idą do adopcji.
                    I nie jest to kwestia umowy z klinika, która nie ma tu nic do powiedzenia tylko prawa w Polsce.
                    • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:07
                      Ok, nie znam się na tym. Czyli pani, gdyby pan zmarł - też by nie miała dzieci. Ciekawe czy taki scenariusz przewidziała.
                    • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:30
                      Nie wiedzialam, ze jest az tak zle. Czyli kobiety w Polsce faktycznie nie maja zadnych praw - ani do wlasnych cial, ani do wlasnych dzieci. Jak w kraju islamskim - nie ma chlopa, to baba jest niczym.
                      • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:32
                        O jakich dzieciach piszesz? Zarodki nie mają statusu dzieci.
                        • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:01
                          Mają status człowieka, którego niewolno zabić, więc są dziećmi matki, z której powstały. Czyż nie?
                          • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:02
                            nie wolno, żeby się nikt nie czepiał
                          • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:03
                            Eee... nie.
                        • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 01:57
                          triss_merigold6 napisała:

                          > O jakich dzieciach piszesz? Zarodki nie mają statusu dzieci.


                          TO DLACZEGO NIE MOŻNA ICH ZNISZCZYĆ?
                          • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:25
                            Bo tak wymyślił sobie ustawodawca. Taki mamy chory klimat.
                            • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 11.01.21, 23:01
                              trampki-w-kwiatki napisała:

                              > Bo tak wymyślił sobie ustawodawca. Taki mamy chory klimat.


                              Czyli w tym chorym klimacie matka /ojciec powinni mieć pierwszeństwo do własnych zarodków.
                              Razem czy osobno a nie zmuszać , czy to matkę czy ojca do oddania do adopcji.
                      • srebrnarybka Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:09
                        Nie ma czegoś takiego, jak prawo do dziecka. Dziecko to nie przedmiot, żeby ktoś miał do niego prawo.
              • basiastel Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:57
                Po wyjęciu zarodka z zamrażarki daje mu się możliwość rozwoju w łonie matki. Coś się tej zamrażarki uczepiła?
            • azja_pl2 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:23
              padlam smile
          • tomato.soup Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:08
            Jak by się dało zamrozić i odmrozić bez szkody, to i chętni by się znaleźli... wink
    • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 16:46
      Jak się nie zgadza to o czym tu dyskutować? Pewnie on będzie miał dziecko z nową panią a ona już nie, przykre i niesprawiedliwe, ale taki lajf
    • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:00
      Pewnie wina jest po stronie pani i mąż znalazł sobie płodną partnerkę. A nawet jeżeli pan też jest felerny, to wcale mu się nie dziwię, że nie zgadza się na iv.
      Też w sytuacji rozstania w życiu nie zgodziłabym się na połączenie dzieckiem z ex partnerem.
      Dziwię się tym, które uważają że pan powinien ustąpić. Wyobraźcie sobie że rzucacie faceta, a on na odchodne żąda żebyście urodziły mu dziecko ze wszystkimi tego konsekwencjami.
      Przecież to chore.
      Jedynie rzeczywiście współczuję pani świadomości że jej zarodki urodzi obca kobieta, ale takie jest ryzyko iv i wiedziała o tym.
      • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:07
        cruella_demon napisała:
        > Jedynie rzeczywiście współczuję pani świadomości że jej zarodki urodzi obca kob
        > ieta, ale takie jest ryzyko iv i wiedziała o tym.


        A pan jak podchodzili do IV to jakiś cichociemny był i nie wiedział co to? Nie wiedział, że właśnie dąży do dziecka, które połączy go z żoną na zawsze?
        • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:21
          Wiedział, czemu nie, i jak widać stan prawny akceptuje, adopcja tych zarodków mu zwyczajnie nie przeszkadza.
          Przecież równie dobrze i bez rozwodu mógł się rozmyślić w trakcie procedury i pani nic by z tym nie mogła zrobić.
          Tak samo pani mogła się rozmyślić, nikt by jej na siłę nic nie wszczepiał i pan byłby w tej samej sytuacji.
          • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:30
            No, nie do końca. Przed rozwodem sąd opiekuńczy może wydać zgodę przy braku zgody męża/partnera na przeniesienie zarodka
            • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:33
              Szczerze mówiąc wątpię że ktoś by wydał taki wyrok.
              Analogicznie gdyby pani się rozmyśliła to co, przypinamy kajdankami do fotela i ładujemy na siłę zarodek?
              • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:41
                W trakcie małżeństwa- wydałby. W sytuacji z wątku kiedy rozwód w toku- marne szanse.
                • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:59
                  No to juz chore jest, chociaz typowo polskie. Facet w takiej sytuacji powinien miec pelne prawo do zarodkow i uzyc je sobei z nowa partnerka albo wywiezc i znalezc surogatke. Polska to jest jednak anty-life uncertain
                  • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:35
                    A dlaczego tylko facet?
                    Dlaczego matka nie może mieć pełnego prawa do zarodków, a facet tak?
                    • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:55
                      No nie, matka tak samo. Mnie chodzilo o to, ze nie wszczepiamy matce na sile jak zarodkow nie chce. Tylko pozbawiamy ja praw do nich i niech ojciec szuka chetnej do wszczepienia.
                      • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:04
                        A, to ok, źle zrozumiałam.
              • araceli Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:54
                cruella_demon napisała:
                > Szczerze mówiąc wątpię że ktoś by wydał taki wyrok.
                > Analogicznie gdyby pani się rozmyśliła to co, przypinamy kajdankami do fotela i
                > ładujemy na siłę zarodek?

                Analogicznie pan powinien mieć prawo do surogatki.
      • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:14
        No ale rozumiesz, te dzieci i tak sie urodza. Tyle, ze porzucone. Tych zarodkow prawnie NIE MOZNA ZNISZCZYC. Jaki ojciec z premedytacja odbiera wlasnym dzieciom matke? Przeciez one po latach beda myslaly, ze oboje rodzice ich nie chcieli. I nawet nie dowiedza sie prawdy! Gdybym miala takiego ojca, to bym go chyba po latach pozwala.
        • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:16
          No dobra - a jakby poprzednia próba się powiodła i mieliby dziecko - to co z tymi zarodkami? Jakoś dziwnie pewna jestem, że sami by więcej nie próbowali i po X latach te zarodki trafiłyby do adopcji. Wtedy nie czułyby się porzucone przez rodziców?

          • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:21
            arwena_11 napisała:

            > No dobra - a jakby poprzednia próba się powiodła i mieliby dziecko - to co z ty
            > mi zarodkami? Jakoś dziwnie pewna jestem, że sami by więcej nie próbowali i po
            > X latach te zarodki trafiłyby do adopcji. Wtedy nie czułyby się porzucone przez
            > rodziców?
            >

            Faktycznie dziwna pewność. Dużo miałaś in vitro?
            Ja znam pary które dążą do urodzenia wszystkich zarodków.
          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:22
            Nie wiesz, co by zrobili. Moze by wykorzystali kazdy mozliwy zarodek? Zdrowy zarodek z wlasnym materialem genetycznym to jak szansa na glowna wygrana w loterii. Nie rezygnuje sie z niego lekkomylnie. Niektorzy oddaja, ale raczej jesli boja sie ryzkowac kolejna ciaze. Jak sie ma umrzec przy porodzie albo byc kaleka, to oczywiste, ze lepiej dac do adopcji. Ale nie bez powodu przeciez. Nie znam nikogo, kto lekkomyslnie pozbyl sie wlasnych, zdrowych zarodkow. Ludzie ktorzy staraja sie latami o dziecko raczej cenia to, co dostaja od losu.
            • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:00
              Błąd. Ja chciałam urodzić tylko jedno dziecko. Nie miałam problemu typu "ojoj, moje zarodki zostaną porzucone". Akurat tak się złożyło, że nie miałam nadliczbowych, ale to nieprawda, że każda kobieta podchodząca do ivf przytuli od razu gromadę dzieci.
              • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:08
                trampki-w-kwiatki napisała:

                > Błąd. Ja chciałam urodzić tylko jedno dziecko. Nie miałam problemu typu "ojoj,
                > moje zarodki zostaną porzucone". Akurat tak się złożyło, że nie miałam nadliczb
                > owych, ale to nieprawda, że każda kobieta podchodząca do ivf przytuli od razu g
                > romadę dzieci.



                No właśnie ale nie wiesz jakbyś zareagowała ,gdyby mąż ci się wycofał tuż przed transferem. Tym pierwszym. Wiedziałbyś ze masz szanse na ciąże i 1 dziecko na które mąż się zgodził idąc do kliniki, A zarodki masz oddać bo jemu się odwidziało.
                Pomysł ze nie masz dziecka i musisz oddać do adopcji zarodki? oddasz swoje dziecko do adopcji bo mąż już ojcem być nie chce?
                Ogólnie skoro tak głupie jest prawo nie powinno być nadprogramowych zarodków.
                • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:24
                  Z jednym się zgadzam, prawo jest głupie w tym zakresie.
                  Odnoszę się tylko do wypowiedzi, że jak kobieta podchodzi do in vitro to z założenia chce mieć wszystkie poczęte zarodki w macicy i je urodzić. Niekoniecznie. A kobiecie opisanej w wątku współczuję.
          • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:59
            A skąd wiecie co będzie za lat 10 czy 20? Sytuacja z in vitro może się całkowicie zmienić. Swoją drogą to podle wykorzystywać zarodki ludzi bez ich zgody bo jakiś tam czas ochronny minął. O w związku z tym dziecko tych ludzi chodzi sobie po świecie nic nie wiedząc o genetycznych rodzicach, że ich w ogóle ma i że dobrowolnie zarodka nie oddali.
          • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:03
            arwena_11 napisała:

            > No dobra - a jakby poprzednia próba się powiodła i mieliby dziecko - to co z ty
            > mi zarodkami? Jakoś dziwnie pewna jestem, że sami by więcej nie próbowali i po
            > X latach te zarodki trafiłyby do adopcji. Wtedy nie czułyby się porzucone przez
            > rodziców?
            >

            OK ale byłaby to ich wspólna decyzja nie tylko jego.

            Dokładnie , Problem polega na tym ze pan odbiera żonie prawa do zarodków ,tylko dlatego ze zmienił zdanie.
            Prawo jest culowe bo po zapłodnieniu już nie powinno być możliwości się wycofania.
            I do transferu powinno dojść. Skoro podpisuje decyzje na cała procedurę nie wycofuje się w połowie.
        • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:23
          Powaliło cię?
          Co najwyżej będą wiedziały że są z komórek dawców. Podobnie jak z banku spermy.
          To nie niemowlę porzucone w śmietniku.
          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:37
            Ale to jest odbieranie dziecku prawa do wychowania przez biologicznego rodzica. Nie mozna tak traktowac innych ludzi. W dodatku wlasny ojciec, ktorego to nie kosztuje nic oprocz pieniedzy. Ani kariera mu sie nie opozni, ani zycie nei bedzie zagrozone ani nawet nie nabawi sie powiklan po porodzie. A po prostu sie uparl, zeby dzieciom odebrac druga polowe rodziny, skoro on ich nie chce. A gdzie szczytne gadki o braniu odpowiedzialnosci i wypijaniu nawarzonego piwa, ktore slysza kobiety? I to glownie kobiety-prawie -dzieci? I one sie nie moga wycofac, nawet jesli beda mialy potem traume, leczyly sie latami na depresje albo powiesza. A facet ktoremu nic nie bedzie po prostu moze sobie przerzucac te dzieci jak przedmioty i decydowac, ze jak on je olewa, to matka tez musi.
            • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:48
              Oczywiście że kobiety powinny mieć pełne prawo do aborcji, ale to temat na odrębny wątek.
        • laura.palmer Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:23
          umi napisała:

          >Gdybym miala takiego ojca, to bym go chyba
          > po latach pozwala.

          Jak byś go pozwała nie mając danych?
          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:33
            Nawet bym nie wiedziala, ze taki hooy dal mi polowe materialu genetycznego. Ale hipotetycznie, gdybym wiedziala i miala dane, dopilnowalabym zeby sobie taki podlec nie lazil.
            • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:39
              A skąd byś wiedziała? Rodzicami byliby ci co adoptowali. Byłby oryginalny akt urodzenia, bo kobieta adoptująca zarodek by urodziła. Nie jak przy zwykłej adopcji, gdzie akt urodzenia jest zmieniany i można dotrzeć do oryginału.
              • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:45
                No wiesz, jest cos takiego jak badanie DNA. I dziedziczne sklonnosci do roznych chorob tez sa. A czasem koniecznosc przeszczepu od spokrewninego dawcy. W roznych sytuacjach takie rzeczy wychodza, a nawet adopcja na poziomie zarodka nie zmienia materialu genetycznego. Wiec dowiedziec sie, ze sa adoptowane beda mialy raczej w dzisiejszych czasach szanse. I beda sie zastanawiac czemu. I niezalenie od powodu, faktem bedzie, ze rodzice zdecydowali sie je oddac i z taka swiadomoscia beda sobie zyly. Jak ktos byl oddany, to byl. Ale jak nie musial byc, to czemu mu zabierac biologiczna rodzine?
                • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:51
                  Procedury są określane przez prawo. Pani podpisując umowę, wiedziała że bez zgody męża nie będzie transferu. Powinna przemyśleć KAŻDĄ opcję, a nie na ura przyjąć, że pan będzie chciał zawsze.
                  Równie dobrze pan mając 45 lat i bez rozwodu mógłby się rozmyślić "bo jest za stary" na dzieci.
                  • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:52
                    No ale one juz sa. Jestes przeciw prawu do aborcji, prawda? Nie kloci sie Ci to z tym, co piszesz w tym watku? Tych zarodkow nie mozna zniszczyc. Mozna im tylko pozwolic zyc i sp.przyc im to zycie na starcie albo nie.
                    • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:04
                      A dlaczego spieprzyć? Przecież zarodek a potem dziecko ma szansę na normalna kochająca rudzune. To nie o to chodzi, to rodzice genetyczni są pokrzywdzeni, w tym wypadku pani bo pan okazał się nieodpowiedzialny.
                      • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:23
                        Bo dzieci raczej sie dowiedza, ze sa adoptowane. Lepiej miec wlasnego rodzica, niz nie miec. To jest zawsze mniejsze czy wieksze, ale jednak jakies obciazenie do przepracowania. Jak sie ma rodzica, ktory czlowieka chce, to czemu miec gorzej na sile? Plus majac rodzica biologicznego masz szanse na jakas historie medyczna. Plus ewentualne extra mozliwosci leczenia dzieki stale rozwijajacej sie medycynie. A te dzieci przeciez dopiero by sie mialy urodzic, czyli mozliwosci kiedy dorosna moga byc jeszcze wieksze. Plus pokrewienstwo genetyczne to np. te same bledy w tym samym wieku, podobne reakcje czy zainteresowania, jakies talenty. Lepiej miec z kim dzielic i moc spojrzec sobie wstecz, ze jest sie czescia wiekszego ciagu pokolen, niz zastanawiac sie, ze Ty cos lubisz, Twoi rodzice nei cierpia, a moze ci co Cie oddali by ta pasje zrozumieli (nawet jesli to bzdura jest i niekoniecznie, to czlowiek moze tak myslec). Wiec po co zrobic gorzej jak mozna lepiej? Zeby jeden chlop mial pewnosc, ze jego cenna kasa nie bedzie zagrozona? No bez yay.
                        • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:38
                          Dzieci to się co najwyżej dowiedzą że są z komórki dawczyni bo mama nie miała własnych jajeczek a tata plemników.
                          Dawstwo komórek nie jest obecnie niczym dziwnym.
                          Chyba nie liczysz że ktoś po 20 latach mrożenia zarodka będzie opowiadał dziecku że zostało porzucone jak w sierocińcu.
                          Yebłam 😂😂
                          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:41
                            No nie. Jesli obie osoby z pary sa bezplodne, to nie robia skladanki z jajeczka i plemnikow, tylko adoptuja caly, gotowy zarodek, ktorego ktos sie zrzekl, z tego, co mi wiadomo. Wiec tak, dzieciaczki beda wiedziec, ze sa porzuconymi zarodkami. Tak niechcianymi, ze nawet nie donoszonymi.
                        • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:44
                          Wcale nie. Nie ma obowiązku mówienia dzieciom że są z adoptowanego zarodka. O tym może wiedzieć tylko klinika i rodzice. Nigdzie poza papierami z kliniki nie będzie takiej informacji. No, może być zdziwienie że np dziecko nie jest podobne do rodziców.
                          • bramstenga Re: rozwod a invitro 10.01.21, 18:16
                            > Nigdzie poza papierami z kliniki nie będzie takiej informacji. No, może być zdziwienie że np dziecko nie jest podobne do rodziców.

                            Sprawa może się rypnąć w dowolnym momencie, np. przy okazji lekcji o dziedziczeniu grup krwi. Ukrywanie takich rzeczy to siedzenie na bombie.
                            • milupaa Re: rozwod a invitro 11.01.21, 22:51
                              Dlatego zarodki dobiera się zgodnie z grupą krwi, to jest podstawowe kryterium w celu bezpiecznej ciąży zresztą, głównie pod kątem czynnika rh.
                    • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:10
                      Jestem przeciw aborcji i przeciw IV. Dlatego jakoś mi pani nie żal. Sama się wpakowała na ochotnika.

                      A zarodki mają szansę na adopcję, nie będą zniszczone.
                      • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:26
                        arwena_11 napisała:

                        > Jestem przeciw aborcji i przeciw IV.

                        To sobie ich nie rób.

                        > Dlatego jakoś mi pani nie żal. Sama się wp
                        > akowała na ochotnika.
                        >

                        Klasyka gatunku pt. chrześcijańska miłość bliźniego
                        • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:38
                          No trudno żałować dorosłej osoby, która podpisała umowę świadomie. Wiedziała jakie są warunki.
                          • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:46
                            Trudno żałować niepłodnej kobiety porzuconej przez męża w momencie ostatniej nadziei na urodzenie własnych dzieci z poczętych już zarodków? To chyba tylko tobie, specjalistce od cudzego (wobec braku własnego) sumienia.
                            • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:03
                              Dorosłej kobiety, czytającej co podpisuje i umiejącej przewidywać. Ludzie, to poważna umowa z wieloma konsekwencjami dla wszystkich.

                              Może pani powinna zamiast mrozić mieć wszystkie zarodki wszczepione? Nie wiem - wiem, że skoro można się z procedury wypisać legalnie to pan miał do tego prawo. Niezależnie czy chciał się z panią rozstać czy nie.
                              • trilllian Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:07
                                milutkich spowiedzi, arwena!
                                eot
                              • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:50
                                Arwena ty jesteś głupsza niż ustawa przewiduje 😂 Nigdy tak nie pisze nikomu no ale nie zdzierżyłam po przeczytaniu że pani powinna sobie zamschej "wszczepić" wszystkie zarodki. Gwoli ścisłości tu się nic nie wszczepia.
                        • basiastel Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:29
                          Arwena się już wielokrotnie taką chrześcijańską miłością bliźniego popisywała i głupotą, bo co niemoralnego jest w korzystaniu z dobrodziejstw medycyny i IV.
                  • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:14
                    arwena_11 napisała:

                    > Procedury są określane przez prawo. Pani podpisując umowę, wiedziała że bez zgo
                    > dy męża nie będzie transferu. Powinna przemyśleć KAŻDĄ opcję, a nie na ura przy
                    > jąć, że pan będzie chciał zawsze.
                    > Równie dobrze pan mając 45 lat i bez rozwodu mógłby się rozmyślić "bo jest za s
                    > tary" na dzieci.

                    A ja myśle ze ta kobieta wie ze dziecka nie będzie chce tylko zapobiec oddaniu dzieci/zarodków obcym.
                    Skoro 15 kat się nie udało i transfer już był. To myśle ze to bardziej o to chodzi. Myśle ze byłby jej łatwiej zniszczyć zarodki.
                    Ja ja rozumiem bo wolałbym usunąć ciąże niż oddać dziecko obcym. Nie mógłbym być dawczynią.
                    Jak podpisywała umowę nie mogła przewidzieć ze mąż się wycofa skoro się zgodził na całość.

                    Dlatego głupio jest ze mąż ma prawo się wycofać jak już są zarodki.
        • szpil1 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:31
          umi napisała:

          > Gdybym miala takiego ojca, to bym go chyba
          > po latach pozwala.


          Czyli uważasz, że każde dziecko oddane do adopcji powinno mieć prawo pozwać biologicznych rodziców?
          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:32
            Uwazam, ze dziecku nie mozna zabierac biologicznych rodzicow. Rozumiesz - ono ma parwo do wlasnej rodziny, jesli ta rodzina je chce. Jak nie chce, to trudno. Z niewolnika nie ma robotnika. Ale jak chce, to odbieranie rodziny jest dzialaniem na szkode dziecka.
            • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:39
              To co powiesz dawczyniom jajeczek i dawcom spermy?
              • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:44
                Nic, co mam proponowac? Daja to daja, podziekowac i dac im spokoj. Dokladnie tak jak temu panu, ktory nie chce byc ojcem. Nie chodzi o sytuacje kiedy ktos nie chce, tylko kiedy chce.
              • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:27
                cruella_demon napisała:

                > To co powiesz dawczyniom jajeczek i dawcom spermy?
                >

                Ze są głupie bo potem genetyczne rodzeństwo może się spotkać i pokochać.
                Uważam ze jeśli ktoś się decyzje oddać i przyjąć jajeczka czy spermę ,to powinno to być to odrazu umieszczone w dokumentach dziecka tak aby rodzice nie mogli ukryć prawdy i sytuacja była czysta.
                Tak samo jak w przypadku adpocji nie powinno być możliwości ukrywania.
                • cruella_demon Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:16
                  Dzieci dyskotekowego ru#acza też się mogą spotkać i jest to znacznie bardziej prawdopodobne.
                  Kolejny wątek w którym udowadniasz, że jesteś tłukiem.
                  • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:22
                    cruella_demon napisała:

                    > Dzieci dyskotekowego ru#acza też się mogą spotkać i jest to znacznie bardziej p
                    > rawdopodobne.
                    > Kolejny wątek w którym udowadniasz, że jesteś tłukiem.




                    Amen. Argument ze spotkania dwójki przyrodniego rodzeństwa to argument z dupy.
                  • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 11.01.21, 23:03
                    cruella_demon napisała:

                    > Dzieci dyskotekowego ru#acza też się mogą spotkać i jest to znacznie bardziej p
                    > rawdopodobne.
                    > Kolejny wątek w którym udowadniasz, że jesteś tłukiem.
                    >


                    A ty ze jesteś chamką.

                    Mogą tylko nikt za to nie bierze grubej kasy i nie robi tego z premedytacją.
            • szpil1 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:00
              umi napisała:

              > Uwazam, ze dziecku nie mozna zabierac biologicznych rodzicow. Rozumiesz - ono m
              > a parwo do wlasnej rodziny, jesli ta rodzina je chce. Jak nie chce, to trudno.

              Ale tu nie ma dziecka. Tu są tylko zarodki. Jeśli pan nie chce - choćby tylko ze względów finansowych - ma do tego prawo. Obstawiam jednak, że zwyczajnie nie chce być w żaden sposób związany z byłą żoną.

              Co do zabierania dziecku biologicznych rodziców - w przypadku oddania dziecka do adopcji to właśnie jest to - odebranie dziecku biologicznch rodziców przez tych właśnie rodziców, którzy się go zrzekli. Czy w tym wpadku dziecko ma prawo podać tychże rodziców do sądu?
              • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:02
                Ale beda dzieci. Bo nie mozna zarodkow zniszczyc. Czyli jak sie urodza beda porzuconymi dziecmi, przez swojego ojca. A podanie do sadu to za odebranie biologicznej rodziny. Hipotetycznie, bo realnie szanse na cos takiego bylyby zerowe.
                • szpil1 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:41
                  umi napisała:

                  > A podanie do sadu to za odebranie biologi
                  > cznej rodziny. Hipotetycznie, bo realnie szanse na cos takiego bylyby zerowe.

                  Jeszcze raz pytam: uważasz, ze dziecko oddane do adopcji ma prawo pozwać biologicznych rodziców za to że zrzekając się go i oddając do adopcji pozbawili je prawa do wychowwania się w biologicznej rodzinie?
                  • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:38
                    Nie, pisalam w kontekscie ojca, ktory zmusza matke do oddania dziecka do adopcji. Nie rodzicow, ktoryz sie zrzekli. Zrzekli sie, to nie chcieli, ich wybor. Pisalam o pozbawianiu rodzica, ktory zrzec sie nie chcial.
                    Ale teraz uwazam, ze lepiej niech babka zgodzi sie na adopcje, wezmie max srodkow przy rozwodzie i postara sie o dzieci nie laczace jej z tym panem. Bo najszybciej bedzie mogla zajsc w ciaze, a o to chodzi. Cala reszta i tak jest nieistotna, poza tym skoro juz sie zdarzylo, ze ich wspolne dzieci sie nie utrzymaly, to teraz tez moga sie nie utrzymac. Kombinowanie z klinika za granica zajmie jej czas na negocjacje, a efekt i tak bedzie taki sam, tylko pozniej zacznie starania jako singielka.
        • cosmetic.wipes Re: rozwod a invitro 09.01.21, 13:22
          umi napisała:

          > No ale rozumiesz, te dzieci i tak sie urodza.


          Wcale nie jest pewne, że się urodzą.
          Raz, że może nie być chętnych do adopcji, a jeśli będą, to zarodki mogą obumrzeć.
    • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:01
      Pani ma możliwość wystąpić o zgodę sadu z art.21 ust.2 ustawy przed rozwodem i uwinąć się zarówno ze zgodą jak i z procedurą, ale przypuszczam, że mąż jej to zablokuje.
      • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:11
        No a dziwisz mu się? Ma możliwość wejść w nowy związek bez bagażu. Nie wiadomo, czy nowa pani będzie go chciała, jak zostanie obciążony obowiązkami przez następne jakieś 25 lat
        • memphis90 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:55
          No to smuteczek, jak się nowa bogdanka rozmyśli...
        • berdebul Re: rozwod a invitro 08.01.21, 21:47
          Ryzyko brania żonatego misia.
        • yennefer.00 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:28
          No, należy mu współczuć i tak pewnie gónwo będzie miał z tego związku, którym chciał się "leczyć"
          • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 22:30
            i tak pewnie gónwo będzie miał z tego związku, którym chciał się "leczyć"

            myślenie życzeniowe
            niezależnie od dramatu, jaki przeżywa porzucona bezdzietna partnerka czy partner, kolejny związek jak najbardziej może być udany
        • basiastel Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:40
          Pewnie, lepiej oddać własne dzieci do adopcji, co by nie mieć bagażu w nowym związku. Coś takiego mogła wymyślić tylko arwena.
        • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:31
          arwena_11 napisała:

          > No a dziwisz mu się? Ma możliwość wejść w nowy związek bez bagażu. Nie wiadomo,
          > czy nowa pani będzie go chciała, jak zostanie obciążony obowiązkami przez nast
          > ępne jakieś 25 lat


          Aaa tylko ona winna? On bezmyślny, nie podpisał, nie oddał spermy ob biedny misiaczek. No zmusiła go wredna kobieta.

          Mógł jej powiedzieć nie chce i wziąć rozwód.
          Skoro razem nie mogła mieć dzieci.
          • arwena_11 Re: rozwod a invitro 10.01.21, 20:15
            On przeczytał umowę i wiedział, że jak się nie zgodzi na transfer, bo się rozmyślił, poczuł się za stary itd. to Pani nic nie zrobi. Czyli wiedział na co się decyduję i jakie ma możliwości. Wychodzi na to, że Pani nie wzięła wszystkich scenariuszy pod uwagę.
            • annajustyna Re: rozwod a invitro 10.01.21, 21:13
              A co by jej to dało, gdyby wzięła...
              • arwena_11 Re: rozwod a invitro 11.01.21, 10:05
                No nie wiem, może by się zastanowiła i robiła IV gdzie indziej? Może by się z panem wcześniej rozstała?
                Bo przecież pan nawet będąc w małżeństwie mógł się rozmyślić.
    • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:16
      Jeśli nie sąd, to może ugoda z panem?
      Napisałaś, że pan nie chce jej krzywdy, ale nie chce dzieci.
      A gdyby ona mu obiecała, że jak zajdzie w ciążę, to nie powie o tym w klinice, tylko wyjedzie za granicę, tam urodzi i poda w dokumentach, że ojciec jest nieznany?
      • laura.palmer Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:25
        Taka obietnica nie ma żadnej mocy prawnej.
        • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:30
          No to niech mu zaproponuje zapalcenie duzej sumy. A jako alternatywe zrobienie z dp.y jesieni sredniowiecza przy rozwodzie i rozplotkowanie jaka z niego swinia.
          Poza tym ja bym poszla do prawnika od tych spraw. Musi byc cos, co sie da zrobic. To nastoletnie dzieci maja rodzic dzieci i to jest OK, ale jak dorosly facet nie ryzykuje ani zyciem, ani zdrowiem, a jedynie - hipotetycznie- portfelem, to juz nie ma praw nienarodzonych do wlasnyego rodzica (chocia zjednego) i korzeni? I prawa do wychowywania sie w biologicznej rodzinie? To nie jest czasem wbrew konstytucji?
          • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:42
            Ty naprawdę myślisz, że facet się przejmie plotkami? I nie, on nie ryzykuje hipotetycznie portfelem - ale całkiem realnie. Ryzykuje też utratę obecnej partnerki.
            Rozwód, jak nie mają dzieci dostanie raczej prędzej niż później.
            • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:49
              No pieknie - pieniadze wazniejsze od prawa dzieci do wychowywania sie w biologicznej rodzinie.
              To chyba powinno byc karalne, nie? A taki ojciec to zlamas jest. Ja bym sie jednak postarala, zeby nowa partnerka dowiedziala sie jaki to "wspanialy" facet. Jest szansa, ze jesli nie poleciala na kase, poszuka jednak kogos majacego wiecej ludzkich odruchow.

              Te dzieci moga sie urodzic po rozwodzie, a kobieta moze tej ciazy nawet nie donosic. Jak donosi, moze zglosic ojca nieznanego. To jest po prostu brak serca dla wlasnego potomstwa. W dodatku facet ma 40stke na karku, wiec nie zmieni sie juz. Kazda normalna baba mu ucieknie big_grin
              • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:52
                Nie każdy uważa zapłodnioną komórkę za dziecko.
                • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:54
                  No ja nie napisalam, ze uwazam. Ale jak sie z tej komorki rozwina dzieci i po 9 miesiacach lub nieco wczesniej urodza, to juz nimi beda. I o to mi idzie, a nie np. o prawo do zniszczenia tych zarodkow (chociaz to tez by bylo ch.lrene marnotrastwo i glupota, bo co innego jakby komus zagrazaly i wjezdzaly w zdrowie innemu czlowiekowi, a co innego jak nikomu nie przeszkadzaja oprocz wlasnego ojca).
                  • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:15
                    Bo "ojciec", a raczej dawca - nie chce mieć obciążeń. A w obecnym stanie prawnym by miał.

                    I skoro dwoje dorosłych osób podpisało umowę dotyczącą IV, to wydawałoby się, że
                    - po pierwsze znali prawo obowiązujące w naszym kraju
                    -po drugie przeczytali umowę ze zrozumieniem,
                    - po trzecie, przeanalizowali wszystkie scenariusze.

                    a tu wychodzi na to, że pani nie odrobiła pracy domowej, tylko podpisała umowę bez zastanawiania się "co by było gdyby"
                    • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:29
                      Moze pani nie sadzila, ze facet jest zwykla qva? Moze nawet koscielny mieli? Wiesz, raczej ludzie nie zakladaja, ze ktos bedzie az taka swinia dla wlasnych dzieci i bedzie im zyczyl braku biologicznej rodziny, bo tak taniej.
                      • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:37
                        A co ma ślub do tego? Państwo się rozwodzą.

                        To tak jak by pani płodna teraz nagle zażądała od pana zapłodnienia "na pożegnanie".

                        A jak się czepiasz ślubu - kościelny kłóci mi się z IV i mrożeniem zarodków.
                        • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:43
                          Nie, jesli planowali je sobie wszczepic wszystkie i zadnego nie zabili. Mam kilku znajomych, praktykujacych oazowych katolikow po in vitro, wiec wiem, co pisze. O ile wszystkie zycia nie sa zabite, mozna mrozic i wykorzystac.
                        • mamtrzykotyidwa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:15
                          arwena_11 napisała:


                          >
                          > To tak jak by pani płodna teraz nagle zażądała od pana zapłodnienia "na pożegna
                          > nie".
                          >
                          Nie, to zupełnie inna sytuacja.
                          Zarodki już są, czyli pan już zapłodnił, a teraz każe pani oddać te zapłodnione do adopcji, bo on nie chce być ojcem.

                • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:41
                  cruella_demon napisała:

                  > Nie każdy uważa zapłodnioną komórkę za dziecko.
                  >

                  Jakoś prawo uważa i nie dopuszcza do niszczenia.
                  Ba nawet aborcji zrobić nie można.
              • szpil1 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:02
                umi napisała:

                A taki ojciec to zlamas jest. Ja bym sie jed
                > nak postarala, zeby nowa partnerka dowiedziala sie jaki to "wspanialy" facet. J
                > est szansa, ze jesli nie poleciala na kase, poszuka jednak kogos majacego wiece
                > j ludzkich odruchow.
                >
                W dodatku facet ma 40stke na karku, wiec nie zmieni sie j
                > uz. Kazda normalna baba mu ucieknie big_grin

                Co za bzdura. Wiele kobiet będzie szczęśliwych, że pan się nie zdecydował na dziecko w takiej sytuacji.
                • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:04
                  Glupich kobiet. Bo jak im sie cos zybie, bo pan zrobi dokladnie to samo z nimi. To tak, jak sie cieszyc, ze ojciec olal dziecko z pierwszego malzenstwa. A potem dziwic sie, ze kiedy znow zmienil obiekt westchnien, powtorzyl manewr suspicious
                  • szpil1 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:42
                    umi napisała:

                    > Glupich kobiet. Bo jak im sie cos zybie, bo pan zrobi dokladnie to samo z nimi.
                    >
                    Kolejna bzdura.
                    • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:22
                      No chyba nie bardzo. 15 lat staran, razem pewnie jeszcze dluzej. Po czym on odplywa w sina dal wtedy, kiedy ona nie ma juz kompletnie czasu na szukanie kogokolwiek innego. Wytrzymal ja praktycznie do konca i zostawia na lodzie.
                      Myslisz, ze wobec innej osoby bedzie szlachetniejszy? Bo moim zdaniem jesli ktos ma taki charakter, to juz go ma. Mozna sie tylko oszukiwac, ze "dla mnei bedzie inny", a potem plakac i dziwic sie, ze jak sie popsulo, to "on sie tak bardzo zmienil!".
                • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:05
                  dokładnie. Pana z bezproblemową ex ( bo rozdział zamknięty i można kontakt urwać ) panie po 30 przyjmą chętnie. Ale pana z balastem w postaci ex i dzieci - to już mało która.
                  • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:17
                    A jak pani po 30stce stanie sie balastem, to wdepnie w podobne goofno? Bo 15 lat staran a potem odebrac zarodki ktore maja szanse byc dziecmi, to jest straszna podlosc i myslenie tylko o sobie po trupach. Nie dosc, ze jak chcial odejsc i wiedzial ze albo dzieci, albo nowa baba, to nie musial odwlekac 15 lat, to jeszcze zeby wlasnym dzieciom zabierac matke trzeba byc straszna swinia.
                    • arwena_11 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:29
                      Nikt nie mówi, że życie to bajka i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

                      Ja się zastanawiam, kiedy się okaże, że pan ma w drodze dziecko poczęte naturalnie. Obstawiam, że raczej wcześniej niż później.

                      I nikt nie mówi, że pan jest w porządku. Ale że ma prawo tak a nie inaczej postąpić.
                      • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:45
                        Ja się zastanawiam, kiedy się okaże, że pan ma w drodze dziecko poczęte naturalnie _ pewnie tu masz racje. Szkoda mi tej kobiety okropnie.
                        • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:50
                          Jeśli ma w drodze dziecko z kochanką, to bez znaczenia dla przebiegu rozwodu, bo mało prawdopodobne, żeby sąd uznał, że pan jest wyłącznie winny rozpadu małżeństwa.
                          • cruella_demon Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:07
                            I pewnie nie jest.
                            Bezpłodność jest w stanie zniszczyć najlepszy związek.
                      • basiastel Re: rozwod a invitro 09.01.21, 00:58
                        Ciekawe, że dla ciebie IV jest niemoralne, a podłość faceta i nieodpowiedzialność wobec poczętych dzieci to już nie. Przedziwna ta twoja moralność.
                        • arwena_11 Re: rozwod a invitro 11.01.21, 10:10
                          Zarodki trafią do adopcji. I nie mówię, że pan nie jest podły - ale, że prawo stoi po jego stronie. I zrozumiałe jest, że skoro teraz nie ma dzieci i chce rozpocząć nowe życie - to nie chce mieć żadnych obciążeń na kolejne 26-27 lat.
                • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:52
                  szpil1 napisała:

                  > umi napisała:
                  >
                  > A taki ojciec to zlamas jest. Ja bym sie jed
                  > > nak postarala, zeby nowa partnerka dowiedziala sie jaki to "wspanialy" fa
                  > cet. J
                  > > est szansa, ze jesli nie poleciala na kase, poszuka jednak kogos majacego
                  > wiece
                  > > j ludzkich odruchow.
                  > >
                  > W dodatku facet ma 40stke na karku, wiec nie zmieni sie j
                  > > uz. Kazda normalna baba mu ucieknie big_grin
                  >
                  > Co za bzdura. Wiele kobiet będzie szczęśliwych, że pan się nie zdecydował na dz
                  > iecko w takiej sytuacji.



                  Ta bardzo szczęśliwych jak je porzuci w ciąży czy po porodzie bo się rozmyślił żeby być ojcem. Nie zaufała bym takiemu. Mam koleżankę która o dziecku z pierwszego małżeństwa partnera mówiła ze ja bachor nie interesuje. I czy płaci czy nie płaci i czy się interesuje. Choć mówiłam ze to dużo świadczy o facecie plus plan budżetu domowego powinien uwzględnić alimenty ,to się wściekała.
                  A teraz pan ma w dupie wspólne dziecko, ma problem żeby się zaopiekować, obcy facet przychodzi w roli niani i siedzi ,bo panu się nie chcą a ona mu płaci za opiekę , a jak już posiedzi to sadza przed tv żeby tylko mieć spokój.
                  Nie zabierze do parku ,nie poczyta ,nic, tylko aby aby. Tv i jeść które ona musi ugotować. Ideał tatusia normalnie. Jakiś szybko mi przyznała racje ze jednak faktycznie POWINNA zwrócić na to uwagę i wiedziała by czy pan nadaje się na ojca.
                  • yennefer.00 Re: rozwod a invitro 09.01.21, 15:34
                    Albo jak wydarzy się inne nieszczęście, czy problem, to ucieknie i tyle. Niestety, coraz więcej takich mięczaków. Jeśli ktoś ma takie, a nie inne strategie życiowe (i nie chce nic z tym zrobić), to będzie je powtarzać też w kolejnych relacjach, a głupie baby będą się cieszyć, że facet wypiął się na swoje zobowiązania.
      • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:40
        mamtrzykotyidwa napisała:

        > Jeśli nie sąd, to może ugoda z panem?
        > Napisałaś, że pan nie chce jej krzywdy, ale nie chce dzieci.
        > A gdyby ona mu obiecała, że jak zajdzie w ciążę, to nie powie o tym w klinice,
        > tylko wyjedzie za granicę, tam urodzi i poda w dokumentach, że ojciec jest niez
        > nany?

        Ja tez tak uważam żeby powinni się dogadać, żeby jej pozwolił wykorzystać wszystkie zarodki ,szanse są PENWIE i tak marne.
        A ona nie miałby świadomości ze jej zarodki ktoś urodzi musi być to dla niej bardzo bolesne.
        Jeśli zajdzie jakimś cudem w szpitalu musi podać ze to ciąża z in-vitro? Przecież może się nie stawić na badania i powiedzieć ze dostała okres i się nie udało i zamyka współpracę z kliniką.
        Przecież może powiedzieć ze się z rozpaczy po rozwodzie puściła na dyskotece i nie wie kto jest ojcem. Wtedy ani dziedziczenie, ani alimenty nie wchodzą w grę.

        Skoro kasa nie jest problem.
        Myśle ze jej tylko chodzi o to ze ktoś weźmie jej dzieci bez jej zgody. I tak to powinna mu tłumaczyć.
        A skoro jego nie interesują biologiczne dzieci bo jest gotowy je oddać to i to nie musi go interesować które się urodzi.
        Równie dobrze i sam on może nie wiedzieć co z tego wyszło.
        A ona wcale nie musi wychowywać sama.

        Nie ma idealnego rozwiania ,ale potraktowali ja okropnie.
    • riki_i Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:45
      Niech Pani znajdzie surogatke, która zgodzi się urodzić dziecko z tych zarodków.
      • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:51
        Pozniej moze byc cyrk z surogatka, ale to jest w sumie niezly pomysl. Spisana umowa i wieksza polowa platna po odbiorze bejbisi.
        • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:54
          A po co jej surogatka??? Bo nie jarze.
          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 17:55
            Bo ojciec nie chce, zeby matka te dzieci urodzila. Wiec urodzi surogatka, zrzeknie sie, a matka je adoptuje.
            • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 08.01.21, 23:06
              Samotna matka adoptuje?
              Zapewne. W polskim stanie prawnym?
      • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:46
        A jak bez zgody ojca wszczepia te zarodki surogatce waszym zdaniem?
        • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:52
          Tego to ja nie wiem. Ja bym je wytransferowala za granice, bo surogacja w Polsce w ogole jest nielegalna. I tam przeprowadzila cala adopcje, a do Polski przyjechala juz po. Jak to zrobic prawnie, nie mam pojecia, ale trzeba by tak, zeby w papierach byl slad adopcji. Bo wtedy faceta, jak rozumiem, nie mozna juz pozwac o ojcostwo.
        • riki_i Re: rozwod a invitro 08.01.21, 18:57
          daniela34 napisała:

          > A jak bez zgody ojca wszczepia te zarodki surogatce waszym zdaniem?

          Takim ,że zarodki oficjalnie pójdą do adopcji.

          No i surogatka je adoptuje
          • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:13
            > Takim ,że zarodki oficjalnie pójdą do adopcji.
            >
            > No i surogatka je adoptuje


            Nie ma takiej możliwości, bo adopcja zarodków jest anonimowa. Nie da się oddać konkretnej surogatce. No oczywiście napiszesz, że jak się da to się zrobi, ale pani musiałaby być bratanicą Prezesa wówczas, ewentualnie Prymasa.
            • milupaa Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:24
              Ale o jakim państwie wy piszecie?? Bo w Polsce surogacja jest i tak zabroniona. A na swiecie są państwa, w których surogatka może być ze wskazania. Tylko że po 1 mamy pandemie co wszystko utrudnia a po 2 to są opcje bardzo bardzo kosztowne.
              • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:32
                Oczywiście że jest zabroniona. Ale założyłam,, ze rikiemu chodzi o coś w stylu: zgłasza sie para (de facto surogatka z mężem) o adopcje zarodka i wybiera sobie te konkretne zarodki. Jest to oczywiście niemożliwe, nawet gdyby taka surogatka skutecznie udała chcącą adoptować (taka adopcja jest możliwa w ogole dopiero po bezskutecznych próbach z własnym materiałem)
                • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:57
                  daniela34 napisała:

                  > Oczywiście że jest zabroniona. Ale założyłam,, ze rikiemu chodzi o coś w stylu:
                  > zgłasza sie para (de facto surogatka z mężem) o adopcje zarodka i wybiera sobi
                  > e te konkretne zarodki. Jest to oczywiście niemożliwe, nawet gdyby taka surogat
                  > ka skutecznie udała chcącą adoptować (taka adopcja jest możliwa w ogole dopiero
                  > po bezskutecznych próbach z własnym materiałem)

                  A nie można sobie wybrać np zarodki z matki o podobnym typie urody drobna blondynka z niebieskimi oczyma żeby dzieci były podobne do adopcyjnych rodziców?
                  W końcu w banku spermy czy jajeczek wybierasz czy się mylę?
                  • trampki-w-kwiatki Re: rozwod a invitro 09.01.21, 10:27
                    Niestety, to tak nie działa. Zarodków jest tak mało do adopcji, że dostaje się losowe, decyduje czas oczekiwania czyli kolejność zgłoszeń.
                    • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 10.01.21, 00:06
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > Niestety, to tak nie działa. Zarodków jest tak mało do adopcji, że dostaje się
                      > losowe, decyduje czas oczekiwania czyli kolejność zgłoszeń.


                      No ok mało.
                      Ale powinno być jakoś to rozwiązane. Żeby dziecko było choć postura podobne do rodziców.
                      A skoro takich par jest dużo ,które maja zarodki a nie chcą mieć 5-8 dzieci. To teoretycznie po każdej parze powinny zostawić choć 2-3.
        • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:03
          To piszą ludzie, którzy pojęcia nie maja jak wyglada prawo w tym zakresie w Polsce.
          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:06
            No wiesz, nie kazdy ma doswiadczenie w tak karkolomnych sprawach. I nie kazdy ma az takiego padalca do pary. Ale moze to jest do przeprowadzenia i warto babce podsunac pomysl?
            • panna.nasturcja Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:28
              No wiec jak nie ma doświadczenia i nie wie to niech nie wypisuje głupot.
              Po kolei:

              W Polsce surogacja nie jest legalna, matka jest kobieta, która urodziła. To raz.
              Za granice zarodków pani nie przeniesie bez zgody pana. To dwa.
              Do adopcji w Polsce, wcześniejszej ńiz za 20 lat pani nie odda zarodków bez zgody pana. To trzy.
              Nawet, gdyby zgodnie oddali zarodki do adopcji to adopcja zarodka jest w Polsce anonimowa i potencjalna surogatka nie pokazuje palcem, które zarodki chce, to cztery.

              Od idiotyzmie adopcji dziecka surogatki przez Polkę za granica nawet nie napisze, poczytaj jak wyglada prawo adopcyjne i procedury adopcyjne.

              Zajście w ciąże z tych istniejących zarodków bez zgody męża nie jest możliwe.
              • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:47
                Zostaje prosic Dude o ulaskawienie dzieci, zeby im nie odbierac matki.
                • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:52
                  O co?! Ogarniasz czym jest skorzystanie z prerogatywy w postaci prawa łaski przez prezydenta i że dotyczy to żywych i już skazanych prawomocnie osób?
                  • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:27
                    Kuzva, czytaj cala dyskusje. Wszyscy pisza, ze nic sie nie da, no to cos sie da przy tak dziwnym prawie, prawda? <znowu sarkazm, ale skoro ten wpis jest wyzej, to pewnie nizej nie znajdziesz suspicious>.
                • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:55
                  umi napisała:

                  > Zostaje prosic Dude o ulaskawienie dzieci, zeby im nie odbierac matki.

                  Ty tak serio?

                  To ja jednak odpadam. Są granice.
                  • triss_merigold6 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 19:56
                    Troll.
                    • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:25
                      Sama jestes troll, szkolny. Chociaz wreszcie i mnie sie dostalo, a juz sie dziwilam, ze nie wczesniej <sarkazm, gdyz jak widac nie widac z literek>.
                    • alicia033 Re: rozwod a invitro 09.01.21, 14:28
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Troll.

                      Nie, nie troll tylko idiotka. Przez duże "I".
                      • umi Re: rozwod a invitro 09.01.21, 21:29
                        Sama jestes idiotka. Przez 2 i. Ja tu same madrosci pisze.
                  • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:24
                    Nie, przeciez napisalam wyzej, ze moglby sie wreszcie na cos przydac. Mam pisac <sarkazm> przy kazdym zdaniu? No bez przesady.
                    • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:27
                      Są emotikony. Skąd mamy wiedzieć, że sarkazm jak w innych wpisach snujesz scenariusze co najmniej filmowe całkiem serio.
                      • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:28
                        No bez przesady, a jak napisze, zeby sie ubiegala o pomoc u Trumpa, to tez mi uwierzycie? o.O
                        OK, bede wstawiac emoty.
                        • daniela34 Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:33
                          No po tym co tu wypisujesz to byłabym skłonna uwierzyć: na przyklad "nie wyplaci sie przy rozwodzie". Albo: transferujemy poza Polske, wszczepiamy surogatce, adoptujemy
                          • umi Re: rozwod a invitro 08.01.21, 20:42
                            Ok, no to serio pisalam o:

                            - odwolaniu sie do przyzwoitosci chlopa (dalam duzo argumentow, ktore kogos, kto sie serio staral 15 lat o dziecko moim zdaniem ruszyc powinny).

                            - sprawdzeniem sytuacji prawnej u osoby, ktora sie tym zajmuje, bo forum raczej nie bardzo, z tego co widze, zna problem od strony praktycznej

                            - przedyskutowania z nim argunemtow finansowych, z jakas kasa wlacznie. Bo moze to razem wplyneloby na jego decyzje.

                            Sarkazm byl w odpowiedzi na coraz bardziej beznadziejne wpisy niektorych forumek. I nie jestem przekonana, czy kilka nie zawiera bledow.

                            Na serio bylo tez, ze moze jednak cos da sie zrobic. Gdyz uwazam, ze moze sie da. Mimo, ze forum nie zna tej metody.

                            BTW, gdyby chlop chociaz dwa lata wczesniej sie wycofal, babka mialaby troche wiecej szans. A teraz jak adoptuje, to jednoczesnie ze swiadomoscia, ze znowu ktos moze ma jej wlasne, wystarane dzieci. Xujowe uczucie, moim zdaniem.
        • 3-mamuska Re: rozwod a invitro 09.01.21, 02:55
          daniela34 napisała:

          > A jak bez zgody ojca wszczepia te zarodki surogatce waszym zdaniem?



          Surogatka je adoptuje te zarodki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka