mashcaron Re: Płomienne zorze.. 26.01.21, 13:43 Podśpiewywałam odprowadzając dziecko do przedszkola :p Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Płomienne zorze.. 26.01.21, 09:58 Wzajemnie 😊 U nas też ostatnio niebo płonie Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Płomienne zorze.. 26.01.21, 17:40 Dziękuję, twoje zdjęcie też jest super. Zachody słońca bywają u nas faktycznie piękne, zwłaszcza zimą. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Płomienne zorze.. 26.01.21, 19:31 Domyśliłam się, ale na moim zdjęciu jest zachód. Uwielbiam fotografować zachody słońca i mam trochę takich zdjęć, a zorza niekoniecznie musi być rano 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Płomienne zorze.. 27.01.21, 10:00 W pięknym miejscu mieszkasz zawsze jak przejeżdżamy przez Szwajcarię umieram z zachwytu. Bez względu na pogodę i porę roku, zawsze jest pięknie. I te spektakularne burze! Takich burz jak na szwajcarskiej autostradzie nigdzie indziej nie widziałam. Łeb mi się odkręcał na wszystkie strony i co chwila wyrywało mi się pełne zachwytu wooow! Mężowi za kółkiem podobało się jednak nieco mniej, zupełnie nie wiem czemu :p Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Płomienne zorze.. 27.01.21, 10:43 W sumie bardziej przez przypadek i zrządzenie losu niż w wyniku moich zamierzonych działań, ale spełniło się moje marzenie z wczesnego nastolęctwa i mieszkam w górach. Może to dziecinne, ale mam tyle zdjęć mojego widoku z balkonu, że mogłabym pewnie wystawę zrobić. Zwłaszcza zachody słońca bywają naprawdę spektakularne. Letnie burze natomiast najbardziej lubię w wydaniu takim, że siedzę po ciemku na balkonie i podziwiam bezgłośne pioruny uderzające w okoliczne szczyty. To jest niesamowity spektakl. Twojego męża za to w pełni rozumiem odkąd taka burza spotkała mnie za kierownicą. Najadłam się wtedy naprawdę porządnego stracha. Zwłaszcza, gdy podjeżdżając naszą krętą drogą dotarłam do miejsca, gdzie ulewa utworzyła rwącą rzekę w dół zbocza. Na drodze było tyle wody, że autentycznie momentami czułam, jak samochód spływa mi w bok, a jechałam mini vanem! Oczami wyobraźni już widziałam siebie zmytą razem z samochodem gdzieś na dole góry, ale na szczęście udało mi się przejechać. No i mimo, że jako kierowca jestem jeszcze w sumie żółtodziobem, to mam przećwiczone sytuacje typu zakładanie łańcuchów na koła, lód na drodze, śnieg po kolana na asfalcie, centymetrowa warstwa lodu na samochodzie, deszcz taki, że nie widzisz maski własnego samochodu i inne podobne atrakcje 🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Płomienne zorze.. 26.01.21, 17:41 W szwajcarskich Alpach, ale nie bardzo wysoko. Mniej więcej na wysokości Zakopanego, czyli już w sumie góry, ale jeszcze cywilizacja 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Płomienne zorze.. 27.01.21, 10:03 Płomienne zorze budzą mnie ze snu!!! Giełdowy ranek, informacji szum ... aaa ... Z radiem na uszach i wartości swej W pełni świadomy, świadomy, że hej Odpowiedz Link Zgłoś