Dodaj do ulubionych

Dojrzewanie do macierzyństwa

28.05.21, 12:26
www.kobieta.pl/artykul/anna-jaki-czyli-zona-slawnego-polityka-wiek-dzieci-wyksztalcenie
Powiedzcie mi jak to jest? Jedne kobiety, mimo że natura ich takimi stworzyła, uważają, że nie nadają się na matki, a inne doskonale radzą sobie, nawet z niepełnosorawnymi dziećmi.
Zupełnie bez ideologicznego zacietrzewienia, każda przecież kobieta od najmłodszych lat przygotowuje się do tej roli. Rozumiem, że życie jest skomplikowane i słusznie można się nim rozczarować, ale prędzej czy później przychodzi czas na dojrzewanie do macierzyństwa, które z powodzeniem można realizować nawet nie mając własnych dzieci.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:29
      każda przecież kobieta od najmłods
      > zych lat przygotowuje się do tej roli.

      Błąd w założeniu. Nie, nie każda.
      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:39
        Może nieświadomie, natury nie da się oszukać.
        • chabry.chabry Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:41
          Natura rządzi w świecie zwierząt. U ludzi działa to nieco inaczej...
          • rexona_sport Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:37
            A to ciekawe co piszesz? Można wiedzieć jakie to siły działają na ludzkie tkanki skoro natura rządzi ssakami z wyłączeniem człowieka?
            • chabry.chabry Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 09:04
              Człowiek kieruje się rozumem, wolną wolą. Natura nie rządzi ślepo człowiekiem, a w świecie zwierząt raczej już tak. Potrafimy zapanować nad naturalną potrzebą rozmnożenia się, czyż nie?
        • glasscraft Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:41
          Co ty nie powiesz, byles kiedys kobieta, zeby sie tak stanowczo wypowiadac?
        • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:44
          a2-a napisał:

          > Może nieświadomie, natury nie da się oszukać.


          Ale co ma natura do przygotowania się do macierzyństwa? Natura powoduje, że zdrowa kobieta jest z założenia fizycznie zdatna do macierzynstwa. Fizyczna możliwość posiadania potomstwa nie ma nic wspólnego z przygotowaniem.
        • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:46
          gdybyś był kobietą to byś wiedział że natura to najgłośniej się odzywa ok 18-25 rż, im później tym więcej ma do powiedzenia rozum, bo parcia na dzidziusia wtedy bardzo wiele kobiet już nie czuje
          • trampki-w-kwiatki Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:50
            Ja tam największe parcie na dzidziusia miałam jak miałam 5 lat. Mama mi wtedy kupiła piękną lalkę.
            • marta.graca Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:53
              Są takie płaczące i udające niemowlaki smile
              • homohominilupus Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:36
                marta.graca napisała:

                > Są takie płaczące i udające niemowlaki smile
                >

                Dzizas, przenigdy takiej nie chciałam
                • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:50
                  Ja wszystkie moje lalki (czasem ktoś z dalszej rodziny podarował) rzuciłam psu na pożarcie. Taki mini-Neron w spódnicy 😃
                  • nuclearwinter Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:54
                    Hahahaha Daniela 😂

                    Lalek dzidziusiów też nigdy nie lubiłam, brrr, są creepy. Lubiłam zwierzaki pluszaki i oczywiście jak na prawdziwą lambadziarę przystało - Barbie 😎
          • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:10
            Ja czuję big_grin Ale musiałby ktoś za mnie urodzić (niestety na surogatkę to mnie.. hmmm.. no nawet nie to, że nie stać, bo w sumie to stać, ale nie uważam tego za aż tak uzasadniony wydatek), bo zdecydowanie nie chcę być w ciąży. Mam cudowne dziecko, ale kolejny raz tego koszmaru nie mam zamiaru przechodzić. No, chyba, że parcie się zwiększy, ale zbyt dużo czasu to mi nie zostało wink Na razie niechęć do ciąży jest tak co najmniej z trzykrotnie większa niż chęć na następne dziecko.
            • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:15
              no i nie mówiłam, że z wiekiem do głosu dochodzi rozum?
              • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:17
                No coś w tym jest, masz rację.
                Ale nie tak, że parcia się nie czuje - czuje się, ale panuje nad nim i nie leci się bezmyślnie rozmnażać.
                To niejako teza przeciwna do tego co postuluje a2-a - dojrzewanie do braku (kolejnego) macierzyństwa wink
                • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:36
                  z mojego doświadczenia tylko piszę, jest chęć posiadania dziecka umiejscowiona w głowie, a jest chęć posiadania dziecka jakoś tak niżej.... wink tej ostatniej doświadczyłam bardzo dawno temu przez jakiś czas i potem już nigdy więcej, niezależna od okoliczności, ta pierwsza żyje sobie od kiedy mam warunki i pewnie będzie jeszcze żyła jak już na pewno nie będę mogła mieć dzieci, chyba nie jestem jedyna która to tak postrzega
                  • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:42
                    Hmm.. to ja chyba nigdy tej pierwszej nie miałam wink
                    Zawsze chciałam mieć dzieci, kiedyś w ogóle minimum czwórkę (przeszło mi po drugiej ciąży), ale chyba jednak zawsze to było właśnie bardziej rozumowe, nie biologiczne. A w wieku o którym piszesz, 18-25 to zdecydowanie nie chciałam mieć dzieci (chcąc jednocześnie mieć je później, ale na bogów, nie teraz!).
                    • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:48
                      Jak do tej pory zero tej pierwszej 😃
                    • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:48
                      Ja tak do 30tki też nie chciałam mieć dzieci, mąż mnie przekonał, a "zew krwi" pojawił się i tak, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, bo od najwcześniejszych lat nastoletnich ogłaszałam wszem i wobec że dzieci miec nie będę. Zew i tak nie spowodował dążenia do zaciążenia, pobył sobie i poszedł.
                      • em_em71 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:47
                        A ja niczego nie deklarowałam, zewu macierzyństwa nie odnotowałam, decyzja o pierwszym dziecku była w moim przypadku głosem rozsądku - że już czas, bo potem może być za późno (od dawna miałam z kim, gdzie i za co), a decyzja dotycząca drugiego była taka, że mamy duży dom i pusto będzie tylko we trójkę.
                    • milupaa Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 17:49
                      Czasami to parcie odzywa się późno, np u mnie dopiero w wieku 34 lat. Kiedy lekarze uważają, ze jest już późno. No i co poradzić. W efekcie dziecko mam po 40 😃
        • molik28 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:22
          No właśnie, natury nie da się oszukać. To kim się czujesz, to tym jesteś i nikt nie ma prawa mówić, że masz czuć się kimś innym. Narzucanie ludziom określonych ról jest ingerencją w ich naturę, którą oni czują najlepiej.
        • bulzemba Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:16
          a2-a napisał:

          > Może nieświadomie, natury nie da się oszukać.
          A jak na drogę wbiegnie ci w auto dzik czy jeleń? To też będziesz gadał że to natura?
        • jeste_m_sobie Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 21:27
          No i z takiego myślenia się biorą nieszczęśliwe matki, między innymi (bo nie tylko, proszę mi nie zarzucać uproszczenia).
        • la_felicja Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 21:48
          W naturze też nie wszystkie samice zostają matkami.
        • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 22:35
          Nie można się nieświadomie przygotowywać.

          I jak to twoim zdaniem wygląda?

          A ty przygotowywałeś się od najmłodszych lat do roli ojca?
      • nickbezznaczenia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 22:36
        I tyle na ten temat.
      • taniarada Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 08:49
        daniela34 napisała:

        > każda przecież kobieta od najmłods
        > > zych lat przygotowuje się do tej roli.
        >
        > Błąd w założeniu. Nie, nie każda.
        Każda .Nie każdy facet.Wyeliminować ten błąd.
        • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 22:12
          A dlaczego się nie przygotowujecie do roli ojców?

          I jak my się rzekomo od dziecka przygotowujemy do roli matki?

          Czy dziewczynki z zespołem Downa albo bez nóg też się przygotowują do roli matki?
    • saszanasza Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:31
      Kobieta do macierzyństwa jest gotowa na szczęście tylko pod kątem biologicznym. Reszta to jej wybór a nie uwarunkowanie.
      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:43
        saszanasza napisała:

        > Kobieta do macierzyństwa jest gotowa na szczęście tylko pod kątem biologicznym.
        > Reszta to jej wybór a nie uwarunkowanie.
        >



        Na wybór mają wpływ różne czynniki i o nie właśnie pytam.
        • saszanasza Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:50
          a2-a napisał:

          > saszanasza napisała:
          >
          > > Kobieta do macierzyństwa jest gotowa na szczęście tylko pod kątem biologi
          > cznym.
          > > Reszta to jej wybór a nie uwarunkowanie.
          > >
          >
          >
          >
          > Na wybór mają wpływ różne czynniki i o nie właśnie pytam.


          Ale ciebie nie powinno to w ogóle interesować, jeszcze brakowałoby by kobiety tłumaczyły tu jakiemuś nieznajomemu tworowi z internetu, dlaczego nie chcą mieć dzieci. No litości.
        • asfiksja Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:52
          Czynniki, łopatologicznie: stabilne miejsce pracy i dochody, wsparcie organizacyjne rodziny, wysoki poziom publicznych usług edukacyjnych/zdrowotnych/opiekuńczych (a nie przechowalnie, że strach by tam chomika oddać), zaangażowanie ojca dziecka w fizyczną opiekę, nie tylko model ojca "bankomat" (ale dobre i to z braku laku!).
          Oczywiście grubsza kasa, jak w to w kaście politycznej u koryta też nie zaszkodzi, ale akurat nie jest to, moim zdaniem, czynnik pierwszorzędny.
          • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:22
            zaangażowanie ojca dziecka w fizyczną opiekę...


            O to, to, uważam, że to podstawa.
            Z innymi czynnikami można sobie poradzić.
            • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:38
              ale to się uwidacznia dopiero jak dziecko jest na świecie, więc może mieć jakieś znaczenie przy drugim dziecku, na pewno nie przy pierwszym, no chyba że pan już ma swoje dzieci, i to by tłumaczyło dlaczego tak wiele lasek leci na dzieciatych
            • cosmetic.wipes Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:56
              Zasadniczo twoje uważanie nie ma najmniejszego znaczenia.
              Jeśli odpowiedzialna kobieta nie chce dziecka to i pięciu potencjalnie zaangażowanych w ojcostwo facetów nic nie wskóra.
          • spanish_fly Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:22
            To są rzeczy, które są ważne dla kobiet, które chcą mieć dzieci i rozważają czy dadzą radę w danych okolicznościach. Ale można po prostu nie chcieć i wtedy to nawet idealne warunki nic nie zmienią. Kiedyś nie było skutecznej antykoncepcji, więc ciąż nie dało się uniknąć. Teraz się da, kobiety mogą się uczyć, pracować, robić biznesy - bycie żoną i matką to jest tylko jedna z dróg, które są dla nich dostępne i nic dziwnego, że część wybiera inne.

            Tak samo robią mężczyźni i tu się jakoś nikt nie dziwuje, a przecież psychologicznie działają te same mechanizmy. Jeśli już to bardziej powinniśmy się dziwować mężczyznom, że nie chcą dzieci, bo oni przynajmniej nie muszą znosić ciąży, połogu, karmienia piersią; fizjologicznie nic ich dzieci nie kosztują.
    • alpepe Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:32
      Idź wypastuj buty może, czy coś.
      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:36
        Sam jestem ojcem niepełnosprawnego dziecka, więc związane z tym problemy nie są mi obce.
        • marta.graca Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:53
          I zajmujesz się nim,czy matka?
          • alpepe Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:57
            Nie no, to matka jest przygotowana, on tylko potrafi walić w klawiaturę te swoje kocopoły.
            • marta.graca Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:03
              W sumie wygodnie się urządził. Tak po katolicku.
          • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:30
            marta.graca napisała:

            > I zajmujesz się nim,czy matka?
            >




            Dziś ma już tyle lat, że na szczęście nie wymaga stałej opieki i sam ze swoją niepełnosprawnością doskonale radzi sobie w życiu. W momencie gdy była taka potrzeba, a już przed narodzeniem było wiadomo że będzie chory, zajmowaliśmy się razem, nawet pępowinę przecinałem podczas porodu rodzinnego smile
            • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:38
              Och, to wspaniały przykład zajmowania się niepełnosprawnym dzieckiem. NAWET pępowinę przeciąć! Co za niesamowite poświęcenie.
            • glasscraft Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:39
              Mam nadzieje, ze sie za bardzo nie spociles przy tym przecinaniu.
            • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:40
              I to cię upoważnia do wciskania innym jak mają żyć?
            • cosmetic.wipes Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:58
              a2-a napisał:

              > nawet pępowinę przecinałem podczas porodu rodzinnego smile

              O kurła, ale bohaterstwo.
            • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 22:37
              Dziś ma już tyle lat, że na szczęście nie wymaga stałej opieki i sam ze swoją niepełnosprawnością doskonale radzi sobie w życiu.

              Albo go zmyśliłeś, albo jak widać niepełnosprawność nie taka straszna. Osoby, na przykład, z małogłowiem, nigdy same sobie nie poradzą.

              Przyznaj się, co mu jest, i nie bój się, nie rozpoznamy go po tym. W Polsce jest 11 mln niepełnosprawnych.
            • aandzia43 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 03:21
              Naturalny poród gdy wiadomo że ma się urodzić chore dziecko?
              • wapaha Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 10:20
                Poza tym- zarówno sami niepełnosprawni jak i ich bliscy unikają mówienie o sobie "chory"..
                • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 22:50
                  Jeśli ktoś nie ma nogi, to raczej nie jest chory, tylko niepełnosprawny.

                  O jakich niepełnosprawnych piszesz?
    • wapaha Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:33

      > Powiedzcie mi jak to jest? Jedne kobiety, mimo że natura ich takimi stworzyła,

      > Zupełnie bez ideologicznego zacietrzewienia, każda przecież kobieta od najmłods
      > zych lat przygotowuje się do tej roli.


      Ke?
      • gama2003 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:37
        No lalkami się bawi i misiami.
        Misie to chyba do roli żony przygotowują ?
        • kira02 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:46
          😂
          • princesswhitewolf Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:56
            kira02 napisał(a):

            > 😂
            >
            moj syn bedzie dobra matka: nadal bawi sie misiami
            • evee1 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:48
              Oh, mój jak miał 4-5 lat to kochał z wózkiem biegać wink. Przygotowywał się do roli ojca, jak nic.
    • cosmetic.wipes Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:37
      każda przecież kobieta od najmłodszych lat przygotowuje się do tej roli

      Musiałeś sięgnąć bardzo głęboko do dupy, żeby wyciągnąć stamtąd tę prawdę objawioną 😂
      • 7katipo Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 20:40
        100/100 🤣😂😁
    • feel_good_inc Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:37
      a2-a napisał:
      > Powiedzcie mi jak to jest? Jedne kobiety, mimo że natura ich takimi stworzyła,
      > uważają, że nie nadają się na matki, a inne doskonale radzą sobie, nawet z niep
      > ełnosorawnymi dziećmi.

      No widzisz, to dość proste - nie zrobili badań po cichu i sprawa się rypła, a grając rolę konserwatywnej żony polityka, do tego zaangażowanej w działalność antyaborcyjną, nie mogła sobie już pozwolić na wyjście awaryjne.
      A jak sobie radzą jako rodzice? Też bardzo prosto. Dysponując dużymi dochodami są w stanie wynająć opiekę do dziecka, w czasie gdy oni sami realizują się w swoich karierach politycznych. Patryk dziecka i tak prawie nie widuje, przesiadując cały czas w Warszawie, więc w zasadzie tego nie odczuwa, Anna jest trochę bliżej, ale dzięki wynajętej pomocy, też może realizować się jako osoba medialna.
      Serio, posiadanie dużych pieniędzy naprawdę ułatwia wiele spraw.
      • allijja Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:19
        >Serio, posiadanie dużych pieniędzy naprawdę ułatwia wiele spraw.

        oczywiscie...chyba ze rodzice zejda wcześniej niz dziecko a potem to "jak buk da"...
        ale oni (rodzice) tacy bardziej "bukowi" wiec może ich pan bucek ich nie wycycka. Znaczy, ich dzieciaka i nie wyladuje on w jakms domu pomocy społecznej, przywiązany pasami do łóżka i lejący pod siebie
      • sol_13 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 08:02
        Oni mieszkają w Warszawie, w Aninie.
    • india-mia21 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:37
      każda przecież kobieta od najmłodszych lat przygotowuje się do tej roli

      W jaki sposób?
      • borsuczyca.klusek Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:42
        No wiesz lalki wozi w wózkach i takie tam 🙄
        • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:46
          Ja nawet lalek nie woziłam, bo nie przepadałam za lalkami 😃😃😃
          Misie osluchiwałam stetoskopem. Klockami się bawiłam. Nawet Barbie u mnie pełniła rolę prestiżową wyłącznie
          • borsuczyca.klusek Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:50
            Też nie lubiłam lalek niemowląt. Wózek co prawda jakiś tam był i raz próbowałam kota wozić jak dzidziusia. Niestety nie chciał leżeć na plecach i uciekał 🙄
            Było to bardzo demotywyjące.
            • jowita771 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:55
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Też nie lubiłam lalek niemowląt. Wózek co prawda jakiś tam był i raz próbowałam
              > kota wozić jak dzidziusia. Niestety nie chciał leżeć na plecach i uciekał 🙄
              > Było to bardzo demotywyjące.
              >

              Przy takim niewspółpracującym kocie to macierzyństwo może się całkiem odwidzieć.
          • marta.graca Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:55
            Ja miałam Barbie ciężarną, jak urodziła to jej to dziecko umierało i później miała kolejne, i tak w kółko. Takie jej historie tworzyłam.
            • dolcenera Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:20
              OJP
        • alpepe Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:46
          Moi bratankowie wozili misie w wózkach, nie wiem, czy lalki też mieli. Dżendery jak nic.
          • trampki-w-kwiatki Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:51
            Zboczuchy prawdziwe, pewnie mieli matkę, która pracowała zawodowo, tfu jego mać!
          • borsuczyca.klusek Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:52
            Do mnie jak przychodzili koledzy z klasy to od razu łapali za barbie. A jeden nawet się zainteresował plastikowym zestawem do makijażu!
            Sodomia i gomoria 😳
            • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:57
              No właśnie, a mogli haratać w gałe albo bawić się w wojnę.
          • malia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:56
            Przynajmniej przygotowali się do roli ojca, a ci z autkami i klockami co?
            • alpepe Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:59
              Nie no, autka i klocki też mieli. Ale na plac zabaw z wózkiem i z misiem.
      • trampki-w-kwiatki Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:52
        No jak to? Wysysa sobie opiekę nad maleństwem z mlekiem matki, względnie z butelki ssie program przygotowany przez firmę Nestle. Im więcej mleka wypije, tym więcej dzieci chce potem piastować.
    • stephanie.plum Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:38
      ja zupełnie nie pamiętam, żebym od najmłodszych lat przygotowywała się do tej roli...

      może rodzice szykowali mnie na zakonnicę?
      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:48
        stephanie.plum napisała:

        > ja zupełnie nie pamiętam, żebym od najmłodszych lat przygotowywała się do tej r
        > oli...
        >
        > może rodzice szykowali mnie na zakonnicę?
        >



        W zakonie też są z racji funkcji matki opiekujące się podwładnymi.
        Dobry przykład.
        • glasscraft Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:51
          Raczej bardzo nie dobry bo one oszukuja nature, zgodnie z twoja teoria o przygotowywaniu sie do roli.
          • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:00
            Natura też może odpowiadać za to, że kobieta nie może mieć dzieci.
            • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:01
              Wszystkie zakonnice nie mogą miec dzieci??? Skąd takie dane??? Badałeś je ginekologicznie???
              • stephanie.plum Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:20
                to chyba nie było o zakonnicach...

                tyle, że jeśli kobieta chce mieć dziecko, to pokazuje naturze środkowy palec.
            • glasscraft Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:18
              A zakonnica skad wie, ze nie moze miec dzieci zanim zostanie zakonnica? Test jej jakis robia przed wstapieniem do zakonu? Czy pambuk jej objawa te wiedze, jak w podloge w kuchni myje?
              • stephanie.plum Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:20
                co Wy z tym, że zakonnice nie mogą mieć dzieci.
                • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:23
                  Bo to jego bezmyślne stwierdzenie o naturze, która może odpowiadać za to, że kobieta nie może mieć dzieci to nie był przytyk do ciebie - pewnie nawet nie kojarzy twojej sytuacji (a jeśli kojarzy, to to zwyczajne chamstwo), a odpowiedź na wpis glasscraft, że zakonnice oszukują naturę.
                  • stephanie.plum Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:29
                    zdaję sobię sprawę, że to nie żaden przytyk do mnię, po prostu uważam, że "autor miał na myśli" coś takiego, że zakonnice nie mają dzieci z wyboru, a niektóre kobiety z musu, zresztą w swoim kazaniu pisze, że macierzyństwo można realizować nie mając dzieci.

                    nieważne, szkoda czasu na te dywagacje

                    :~)
                    • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:33
                      stephanie.plum napisała:

                      > zdaję sobię sprawę, że to nie żaden przytyk do mnię, po prostu uważam, że "auto
                      > r miał na myśli" coś takiego, że zakonnice nie mają dzieci z wyboru, a niektóre
                      > kobiety z musu, zresztą w swoim kazaniu pisze, że macierzyństwo można realizow
                      > ać nie mając dzieci.
                      >
                      > nieważne, szkoda czasu na te dywagacje
                      >
                      > :~)
                      >




                      Dokładnie.
                      • stephanie.plum Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:14
                        no właśnie.
                • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:26
                  stephanie.plum napisała:

                  > co Wy z tym, że zakonnice nie mogą mieć dzieci.
                  >
                  My nie. Ale autor w podgałęzi dotyczącej zakonnic, pod wypowiedzią dotyczącą zakonnic, wpisal się na temat kobiet nie mogących mieć dzieci. No to elementarne zasady dyskusji wskazują, że chodziło mu o zakonnice. Dlatego pytamy, skąd wnosi, że zakonnice nie mogą mieć dzieci.
                  • stephanie.plum Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:31
                    inaczej zrozumiałam wywód autora, a zresztą, o czym my tu mówimy...
                    :~)
                  • glasscraft Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:34
                    No mus, ze nie moga, przeciez inaczej nature oszukuja, a wiadomo ze zakonnica, narzeczona panabuka oszukiwac nie moze bo do bieli ona bielsza.

                    Chociaz... jak sie tak dobrze zastanowic, to 10 przykazan nie zabrania klamac jako tak, tylko w sadzie nie wolno falszywego zeznania skladac przeciwko blizniemu. Ok zmieniam zdanie - zakonnice to klamczuchy i oszukuja nature jak sie tylko da. Amen.
              • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:21
                I co z tymi zakonnicami, które zachodzą w ciąże gwałcone przez księży?
                • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:42
                  ano nie oszukały natury, wiara nie pozwala
                  • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:44
                    Ale potem abortowały, więc jednak oszukały.
                    • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:46
                      niekoniecznie, mało to doniesień o trumienkach
                    • jowita771 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:58
                      Nieprawda. To była wyjątkowa sytuacja.
        • bulzemba Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:23
          Uważaj. Bo teraz zakonnice mają złą prasę, a te na wysokich stołkach wypłynęły jak wyjątkowo paskudne harpie.
          • glasscraft Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:34
            Myslisz, ze przyjda i beda mnie po kostkach podgryzac?
            • bulzemba Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 20:11
              Nie. Teraz zakony żeńskie zaczynają być tematem o którym się nie mówi przy stole bo tyle bagna wybiło.
    • asfiksja Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:44
      No tu mamy przykład ewidentnego nieporadzenia sobie - musiała zrezygnować z pracy. Nie ona powinna się jednak wstydzić, ale państwo, które jest tak niewydolne, że nie zapewnia absolutnie PODSTAWOWYCH usług publicznych (zdrowie, edukacja, fachowa opieka nad najsłabszymi). Zmarnowaliśmy pieniądze wydane na edukację tej pani (zapewne niemałe) i marnujemy je systemowo.
      Co ma powiedzieć kobieta, która w przeciwieństwie do pani Jakiej nie cieszy się wsparciem "oddanych rodziców" i ma męża dalece mniej ustosunkowanego, a za to chętniej zaglądającego do kieliszka? No powiedz, jak ona ma "dojrzeć" do takiego macierzyństwa? Bo z pracy tak samo musi przecież zrezygnować.
      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:53
        Męża trzeba wychować, ale jak, to się mnie już nie pytaj.
        • marta.graca Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:56
          Wychować można dziecko, a nie starego konia.
        • malia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 12:58
          Jak to wychować???? To on się nie przygotowuje do roli ojca od najmłodszych lat?
          • marta.graca Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:02
            Nie, to przecież rola matki.
          • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:04
            malia napisała:

            > Jak to wychować???? To on się nie przygotowuje do roli ojca od najmłodszych lat
            > ?


            Przygotowuje, ale może jego matka nie dojrzała do tej roli.
            • malia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:13
              Oooo, może matka dziewczynki również nie dojrzała do tej roli i jej nie przygotowała do bycia matką.
              A wgóle, to gdzie są ojcowie w tym wszystkim, nie mogli synków przygotować?
            • iwles Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:43
              a2-a napisał:

              >
              >
              > Przygotowuje, ale może jego matka nie dojrzała do tej roli.


              NoJakToTak
              Kobieta moze nie dojrzeć do macierzyństwa?
        • cosmetic.wipes Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:01
          a2-a napisał:

          > Męża trzeba wychować, ale jak, to się mnie już nie pytaj.

          Jak dobrze, że w moim świecie kobiety nieprzygotowywane od najmłodszych lat do bycia matkami biorą sobie za mężów wychowanych już facetów.
          • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:06
            Biorąc pod uwagę kryzys ojcostwa, to naprawdę jakiś cud smile
            • cosmetic.wipes Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:11
              Jak się łyka jakieś katolskie bzdety o rozmnażaniu, to kryzysy nie są dziwne 😁
              • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:56
                cosmetic.wipes napisała:

                > Jak się łyka jakieś katolskie bzdety o rozmnażaniu, to kryzysy nie są dziwne 😁
                >




                Ja bym obwinił feminizm, za ten kryzys.
                Im więcej ma do powiedzenia, tym bardziej ojcowie jakoś tak w cień się chowają smile
                Oczywiście nie wszyscy.
                • trampki-w-kwiatki Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:59
                  Oł rili? Ja bym powiedziała na odwrót - im więcej feminizmu, tym bardziej tatusiowie się angażują. W znanych mi "feministycznie" nastawionych rodzinach ojcowie biorą pół roku rodzicielskiego i piastują swoje dzieci, czego na oczy nie widziałam w prawilnych katolickich domach.
                  • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:57
                    trampki-w-kwiatki napisała:

                    > W znanych mi "feministycznie" nastawionych rodzinach ojcowi
                    > e biorą pół roku rodzicielskiego i piastują swoje dzieci...





                    Oczywiście to dobra strona medalu, ale przecież jest też i feminizm agresywny, krzykliwy, a czasem nawet wulgarny.
                    Faceci wolą wtedy ustąpić, gdyż z reguły nie mają natury kłótliwej.
                    • glasscraft Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:22
                      Ile razy na forum ci powiedziano, zebys w...w podskokach, a ty ciagnie nie ustepujesz i produkujesz swoja biegunke religijna. Gdziez, ach gdziez twoja nie ktotliwa meska natura?!
                    • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:23
                      tak, nie mają natury kłótliwej big_grin to dla tego na świecie tyle przemocy w ich wykonaniu, no ale kłótnia to w końcu tylko słowa, mężczyźni wolą czynną agresję
                    • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:36
                      a2-a napisał:

                      >
                      > Oczywiście to dobra strona medalu, ale przecież jest też i feminizm agresywny,
                      > krzykliwy, a czasem nawet wulgarny.
                      > Faceci wolą wtedy ustąpić, gdyż z reguły nie mają natury kłótliwej.

                      I ci faceci zostawiają swoje dzieci pod opieką takiej agresywnej, wulgarnej i krzykliwej baby-feministki,bo nie chcą się kłócić?

                      To słabi z nich ojcowie-tchórze.
                      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:53
                        daniela34 napisała:

                        > To słabi z nich ojcowie-tchórze.



                        Tak, zostawiają matki same z ich problemami. Od tego feminizm przybiera coraz agresywniejszejszą formę. Kryzys ojcostwa rośnie, tatusiowie ustępują i koło się zamyka.

                        Pytanie, kto na tym zarabia?




                        • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:57
                          To nie dość, że tchórze, to jeszcze idioci dający zarobić jakimś Ciemnym Siłom!!!
                          • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 17:18
                            A jak mają z tymi siłami walczyć, skoro nie mają wsparcia ze strony kobiet, które również poddają się tym mocom?
                            • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 17:23
                              Bidusie takie. To już lepiej niech ten gatunek ludzki wymrze po prostu: baby agresywne, faceci tchórz i idioci. Po co to taka ludzkosc ma istnieć dalej.
                              • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 17:40
                                Wcale nie musi tak być, ale to kobiety muszą dojrzeć...
                                • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 17:42
                                  Nie. Kobiety muszą zostać zostawione w świetnym spokoju przez wszelkich "misjonarzy". To jest jedyne co powinniście zrobić dla kobiet.
                                • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:13
                                  To kobiety muszą dojrzeć big_grin dobre sobie. W sumie się zgadzam, muszą dojrzeć do tego by takim świrom stanowczo się przeciwstawić. Dość patriarchatu, bo wam nie wychodzi.
                                • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 22:40
                                  Dlaczego znowu my?????
                    • trampki-w-kwiatki Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:06

                      > Oczywiście to dobra strona medalu, ale przecież jest też i feminizm agresywny,
                      > krzykliwy, a czasem nawet wulgarny.
                      > Faceci wolą wtedy ustąpić, gdyż z reguły nie mają natury kłótliwej.

                      Tak, tak. I to w imię krzykliwego feminizmu wszelkiej maści gry o tron zmiotły z powierzchni ziemi miliardy niewinnych ludzkich istnień w tym matki i ich dzieci, a także wytwory cywilizacji w postaci budynków, dzieł kultury i sztuki. W tym czasie mężczyźni potulnie gotowali i sprzątali oraz uczyli niemowlęta ssać pierś.
                      Oh wait...
                    • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 02:10
                      Faceci wolą wtedy ustąpić, gdyż z reguły nie mają natury kłótliwej.

                      Co ty za bzdury wypisujesz?
                • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:04

                  > Ja bym obwinił feminizm, za ten kryzys.
                  > Im więcej ma do powiedzenia, tym bardziej ojcowie jakoś tak w cień się chowają


                  Akurat dokładnie odwrotnie
                • cosmetic.wipes Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:04
                  a2-a napisał:

                  > Ja bym obwinił feminizm, za ten kryzys.

                  Tia, ty z tych co im zagraża feminizm, dżenderyzm i lgbt. Strasznie słabej wiary jesteście 😂
                • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:05
                  bezdennie głupie jest to co piszesz, to właśnie feminizm sprawia, że kobiety i mężczyźni mogą zamienić się rolami, kobieta do pracy, mężczyzna do garów, jeśli zachodzi taka potrzeba i ochota, albo sprawiedliwie podzielić sięo bowiązkami domowymi jak opieka nad dziećmi
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:30
                  Nie chcę martwić, ale w czasach przedfeministycznych to ojcowie nie zajmowali się dziećmi W OGÓLE.
            • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:19
              Coś ci się to kłóci z poprzednim wątkiem.
              • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:57
                arthwen napisał(a):

                > Coś ci się to kłóci z poprzednim wątkiem.




                Miłość to inny temat.
                • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:18
                  Tak, tak oczywiście. Bo przecież ty wiesz lepiej, masz niepełnosprawne dziecko, którym zajmowałeś się w ten sposób, że NAWER pępowinę przeciąłeś podczas porodu, bo oczywiscie, jak to napisałeś w innym wątku - RODZIŁEŚ razem z żoną.
                  Bogowie, co za żenada.
                  • sol_13 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 19:51
                    Uwielbiam to- jestesmy w ciąży, rodzilismy tu i tu.
                    • glasscraft Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 20:00
                      Na tej samej zasadzie, kazdy kto kiedykolwiek siedzial w samolocie, jest pilotem big_grin
                • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 22:40
                  Jak to inny?
        • asfiksja Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:06
          Jeśli mąż jest na takim poziomie rozwoju, że sam wymaga obsługi wychowawczej to niestety nie nadaje się na opiekuna niepełnosprawnego dziecka. Ale nie piszę w tej chwili o panu Jakim - on wprawdzie sam się dzieckiem nie zajmuje, bo zwalił to na żonę i rodziców, ale przynajmniej nie żałuje kasy. Nie jest to komfortowa sytuacja dla pani Jakiej, ale i tak lepsza niż sytuacja ogromnej większości matek chorych/niepełnosprawnych dzieci.
          Lepiej byś zrobił zakładając wątek o dojrzewaniu mężczyzn do ojcostwa i o dojrzewaniu klasy politycznej do poprawy jakości usług publicznych.
        • triss_merigold6 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:13
          Mąż, rzecz nabyta.
        • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:21
          Co za szkodliwa bzdura, męża się nie wychowuje, to dorosły człowiek, wychowaniem zajmują się rodzice i nie dorosłych dzieci tylko małoletnich, potrzeba wychowania męża przez żonę to spychanie odpowiedzialności z mężczyzny na kobietę. Mąż zły? Pewnie go ta lafirynda żonka tak wychowała. No piękny przykład dorosłości i odpowiedzialności. Jeśli dorosłego konia trzeba nadal wychowywać to ja proponuję odebrać wam facetom prawa obywatelskie a już na pewno prawo wyborcze bo najwyraźniej jesteście bytami o ograniczonej odpowiedzialności skoro w dorosłym wieku dalej trzeba was wychowywać.
        • zona_glusia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:46
          >Męża trzeba wychować, ale jak, to się mnie już nie pytaj
          Jeśli trzeba wychowywać to jest niedojrzały, a niedojrzałość jest jednym z powodów unieważnienia małżeństwa w KK.
    • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:04
      "Anna Jaki to jedna z tych partnerek polityków, które zaskarbiły sobie dużą sympatię ludzi."

      Jak rany, gdzie? W środowisku okołoPiSowskim, być może, ale poza nim?
      Przecież ta babka jest tak odklejona od rzeczywistosci, że wzbudza raczej niesmak połączony z pewnego rodzaju litością.

      > Powiedzcie mi jak to jest? Jedne kobiety, mimo że natura ich takimi stworzyła, uważają, że nie nadają się na
      > matki, a inne doskonale radzą sobie, nawet z niepełnosorawnymi dziećmi.
      Ona sobie radzi, jak twierdzi, doskonale nie dlatego, że ją natura tak stworzyła, a dlatego, że mężunio kosi ciężką kasę w UE i stać i na pomoc i terapie dla dziecka. W takich warunkach łatwo jest "doskonale" sobie radzić.
      A kobiety, które uważają, że nie nadają się na matki albo zwyczajnie NIE CHCĄ mimo nadawania się, być matkami, najwyraźniej natura tak stworzyła, że właśnie - tadam - się nie nadają. Bo nadawanie się na matkę, to nie tylko fizjolologiczna możliwość zajścia w ciążę (i utrzymania jej), ale PRZEDE wszystkim mentalna.

      > Zupełnie bez ideologicznego zacietrzewienia, każda przecież kobieta od najmłodszych lat przygotowuje się do tej roli.

      Albo jednak z ideologicznym zacietrzewieniem, albo to zwyczajna ignorancja. Nie, nie każda kobieta od najmłodszych lat przygotowuje się do roli matki.

      > Rozumiem, że życie jest skomplikowane i słusznie można się nim rozczarować, ale prędzej czy później
      > przychodzi czas na dojrzewanie do macierzyństwa, które z powodzeniem można realizować nawet nie mając
      > własnych dzieci

      Najwyraźniej jednak nie rozumiesz, że można też być zadowolonym ze swojego życia i nie przeżywać większych nim rozczarowań, mimo niechęci do posiadania potomstwa. Jeśli nie chcesz mieć dzieci, to brak tychże dzieci nie jest rozczarowaniem, a okolicznością, która powoduje zadowolenie.
      Nie trzeba dojrzewać do macierzyństwa, jeśli się tego macierzyństwa nie planuje. Co to w ogóle za idiotyczny tekst w kontekście kogoś, kto macierzyństwa nie rozważa? Ty najwyraźniej nie dojarzałeś do wypowiadania się na forum, może poćwicz w domu (tak, na oko, minimum 10 lat), a potem jak już dojrzejesz, to ewentualnie wróć - w końcu może i dla ciebie kiedyś przyjdzie czas na dojrzewanie do merytorycznych dyskusji.
      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:13
        arthwen napisał(a):

        > Jak rany, gdzie? W środowisku okołoPiSowskim, być może, ale poza nim?



        A prosiłem, żeby było bez polityki.
        • malia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:17
          Słowo PIS cię uraziło? Ok.
          W takim razie w środowisku zakutych łbów, w którym kobieta ma spełniać się jedynie w roli matki i żony, w żadnym innym pani Jaki nie budzi żadnych pozytywnych emocji
          • triss_merigold6 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:20
            Współczucie może budzić, aczkolwiek pomieszane z lekką irytacja, bo w środowisku raczej zamożnych i formalnie wykształconych ludzi zdiagnozowanie Downa i usunięcie fatal error to jest szczególnie trudne.
            • sol_13 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 08:09
              Z artykułu wynika, że dowiedzieli się dopiero w 20 tygodniu, czyli na usg tzw. "połówkowym". Ciekawe, dlaczego nie w 12tc, przecież zapewne mieli dostęp do najlepszych i lekarzy i najnowocześniejszego sprzętu USG.
        • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:20
          A ja prosiłam, żebyś się tu nie wypowiadał, skoro nie potrafisz dyskutować.
          • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:49
            arthwen napisał(a):

            > A ja prosiłam, żebyś się tu nie wypowiadał, skoro nie potrafisz dyskutować.




            Skoro tak uważasz, nie masz obowiązku czytać moich wypowiedzi.
            • malia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:39
              To co cię skłania do czytanie jej odpowiedzi? Strasznie słaby jesteś w podawaniu logicznych argumentów
            • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:19
              Ty moich przecież tez nie musisz, ktoś cię zmusza do tego?
        • nimaletko Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:43
          Jak chciałeś bez polityki, to trzeba było podać inny przykład pani, która sobie "świetnie radzi".
          Jaki przykład, takie komentarze.
          • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:24
            I weź mi jeszcze powiedz, gdzie tu polityka? Słowo PiS w zdaniu, które odnosi się wyłącznie do określenia pewnego grona ludzi, których łączy właśnie to, że popierają partię z którą Jaki był i nadal jest związany? Cała reszta komentarza w ogóle się do polityki nie odnosi, a i to jedno zdanie trudno nazwać treścią stricte polityczną.
            Toto nie potrafi dyskutować, więc czepia się czegokolwiek, żeby odwrócić uwagę od braku merytoryki w swoich wypowiedziach.
    • sumire Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:05
      a2-a napisał:

      > Zupełnie bez ideologicznego zacietrzewienia, każda przecież kobieta od najmłods
      > zych lat przygotowuje się do tej roli.

      I tu się mylisz.

      > ale prędzej czy później przychodzi czas na
      > dojrzewanie do macierzyństwa, które z powodzeniem można realizować nawet nie ma
      > jąc własnych dzieci.

      I tu się mylisz po raz drugi.
      Są kobiety, które po prostu nie chcą mieć dzieci, ani własnych, ani cudzych. Musisz jakoś to sobie ogarnąć tym swoim rozumkiem.
      • bulzemba Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 20:15
        Swoim małym czym? Sądzisz że on ma chociażby troszeczkę?
    • allijja Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:07
      moja (samotna) matka absolutnie nie przygotowywala mnie do roli "matki'. Własciwie to do niczego mnie nie przygotowywała bo pracowała na 2 etatach, zarabiajac na 2 swoich dzieci, na ktore pan tatus nie placil złotowki.
      Tak ze ja nigdy nie miałam takiego parcia na "bycie matka".
      Natomiast szkoły uskutecznialam w PRL i tam inne wartosci były wpajane. Np. że warto zdobywać wykształcenie (zdobywałam), ze warto interesować sie różnymi dziedzinami zycia i dlatego w szkolach istniały rózne "kółka" a poza szkołą np. Domy Kultury a w moim przypadku Pałac Kultury (interesowałam sie), że warto miec jakieś wartosci wiec istniało np. harcerstwo (należałam), zamiast wysiadywać pod blokiem z JAKImiś dresami
      Moze dlatego nie wyobrażam sobie, że miałabym całe swoje dorosłe życie poswięcić niepełnosprawnemu dziecku. Wolałabym poddac się aborcji, odpowiednio wcześniej. Zresztą..sama na pewno nie chciałabym być niepełnosprawnym dzieckiem, nigdy! wolałabym się nie urodzic niz spędzić kilkadziesiat lat na wózku albo jako warzywo.
      Wszystko jest fajnie, i do zniesienia, kiedy dziecko ma 2-3-...5 lat. Potem jest coraz gorzej.
      Juz nie raz pisałam o swojej koleżance i jej niepełnosprawnej córce - dzis dorosłej babie, wielkiej i grubej, ktorej nikt nie daje rady (fizycznie). Całą działalnoscia tej dorosłej obecnie kobiety, to żarcie (ile sie da), lezenie w wyrze, ogladanie filmow i masturbowanie się (bo ciało się dopomina o swoje...).
      No przepraszam....ale ja dziekuje za takie "życie". zarowno jako matka, jak i "dziecko".
      • allijja Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:11
        ps. a synek podobny do JAKIegos tatusia....
    • triss_merigold6 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:10
      Kwestionuję tezę założycielska tj. że każda kobieta od najmłodszych lat przygotowuje się do tej roli. Może u Cyganów.
      • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:22
        Nie chwal się. Byłam pierwsza 😝😝😝
        A potem kolejne forumki.
        Teza jest, łagodnie mówiąc, wyssana z palca.

        Ja byłam przygotowywana do roli kobiety samodzielnie się utrzymującej, to na pewno, ale nijak do roli matki
        • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:27
          I to z pewnością przez braki w wychowaniu teraz tak bezczelnie nie chcesz mieć dzieci! Bo kobiety muszą chcieć i każda niechęć do wypełniania przyrodzonej im roli z pewnością wynika z jakiś braków. Bóg by tak tego nie stworzył, więc musiał zawalić czynnik ludzki, w tym wypadku rodzice i ich złe podejście wychowawcze. Kto to widział, żeby wychowywać dziewczynkę do roli kobiety samodzielnej, a fu.
          • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:32
            No właśnie, fuj! I to w dodatku była porządna katolicka rodzina, chrzest, komunia, bierzmowanie i nawet DSM przez jakiś czas (krótko, bo się okazało, że zbiorowe formy pobożności nie dla mnie 😀) ale nijak mnie nie przygotowywali do macierzyństwa tylko raczej miałam się uczyć, iść na studia i zarabiać na siebie.
        • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:43
          ja byłam przygotowywana do roli cierpiętnicy no i mam
          • triss_merigold6 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:51
            A ja nie. To znaczy trochę tak, ale byłam zbyt leniwa.
            • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:54
              ja też byłam leniwa i dobrze mi to nawet wychodziło, dopóki nie pojawiła się diagnoza, a od tego czasu im dalej w las tym bardziej zaciskam zęby, taki lajf, no ale kto powiedział że życiu trzeba być szczęśliwym
            • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:57
              zresztą leniwię się tu na forum zamiast przygotowywać pmoce dydaktyczne, niech to szlag
        • triss_merigold6 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:44
          Do uczenia się. W zasadzie wychowywano mnie głównie do uczenia się i ambicji edukacyjnych, do podjęcia pracy i samodzielności. Poziom zainteresowania tzw. gospodarstwem domowym miałam raczej ujemny, coś na zasadzie "trzeba pewne rzeczy robić, żeby było czysto i żeby nie jeść śmieci, ale bez przesady, żeby się tym podniecać".
          Największą wiedzę o macierzyństwie dały mi ematka i lektura ksiąg "Ciąża krok po kroku" bodajże i "Pierwszy rok życia dziecka".
        • cosmetic.wipes Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:07
          daniela34 napisała:

          > Ja byłam przygotowywana do roli kobiety samodzielnie się utrzymującej, to na pe
          > wno, ale nijak do roli matki

          Widocznie pochodzisz z lewackiego jajeczka 😂
          • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:13
            Strasznie dziwne to jest: matka katoliczka, ojciec katolik, co wiecej-mama z całym gastronomicznym zapleczem gotowania, pieczenia and all that jazz. Ale przekaz brzmiał: dorosly człowiek ma po sobie sprzątać ale co do reszty (gotowanie, pieczenie, gospodarstwo domowe) to będziesz to robić jeśli będziesz chcieć. To akurat robię i lubię. Traktuję jako odskocznię od pracy, prawdopodobne właśnie dlatego, że niczego nie muszę i żadne głodne dzieci mi nie płaczą ani nie świecą od jedzenia gotowców 😃
      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:59
        triss_merigold6 napisała:

        > Kwestionuję tezę założycielska tj. że każda kobieta od najmłodszych lat przygot
        > owuje się do tej roli. Może u Cyganów.




        Dobrze, źle się wyraziłem. Miałem na myśli, że powinna być właściwie przygotowywana do tej roli.
        • sumire Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:03
          A dlaczego powinna?
          Bycie matką nie jest obowiązkowe. Wychowywanie kobiety tak, by czuła, że musi objąć rolę matki, to odbieranie jej prawa do samodzielnego decydowania o kształcie swojego życia.
        • daniela34 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:07
          A po co? Jak będzie chciała zostać matką to zostanie. A jak nie będzie chciała to zdecydowanie nie powinna. Nadal nie ma obowiązku bycia matką ani "realizowania się jako matka nie wobec własnych dzieci".
        • cosmetic.wipes Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:12
          a2-a napisał:

          > Miałem na myśli, że powinna być właściwie przygotowy
          > wana do tej roli.


          I znowu: jak dobrze, że moim starym nie przyszło to do głowy i przygotowali mnie do roli niezaleznej samodzielnej kobiety.
        • malia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:44
          Chłopiec też powinien być przygotowany czy tylko dziewczynka?
          A jak założymy, że jednak przygotowana nie jest, to może usunąć chory płód czy nie?
          Powinna, bo to przecież nie jej wina, że nikt jej nie przygotował, najwyżej możemy ukarać jej matkę
          • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:29
            Ale przecież nie wiemy, czy jej matka była właściwie przygotowana? Jak nie była, to może to wina babci? Albo prababci? Tyle, że prababcia zapewne już nie żyje, więc skazać nie ma kogo.
        • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:27
          Ty to wiesz, jak przejść z deszczu pod rynnę.
          Nie, nie powinna, bo niby dlaczego miałaby być do tego przygotowywana? To nie epoka kamienia łupanego, kobiety mają masę metod na uniknięcie niechcianego macierzyństwa i mogą pełnić takie role jakie chcą i do jakich mają predyspozycje, macierzyństwo może, ale nie musi do nich należeć.
        • molik28 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:36
          I tu wychodzi twoje podmiotowe traktowanie dziewczynek. Trzeba je wg ciebie tak urabiać od najmłodszych lat żeby spełniały czyjeś oczekiwania. Nikogo nie powinno się tak traktować, bez względu na płeć. To, że indoktrynację nazwiesz przygotowaniem do roli nie spowoduje, że nie będzie to indoktrynacja. To nadal będzie złem.
        • escott Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:59
          Nie, nie powinna. Być może katolicka kobieta, nie wiem. Ale świat jest pełen niekatolickiego zła. Prawdopodobnie winny jest Szatan.
        • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 22:42
          Tajest.

          A wy do roli ojców. I wolontariuszy przy OSOBACH niepełnosprawnych.
      • primula.alpicola Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:06
        Dajcie szansę Ciemniakowi, on w końcu, rękami nauczycieli, wyjaśni dziewczynkom co i jakbig_grin
      • sol_13 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 29.05.21, 08:45
        Akurat by się zgadzało, bo Jaki jest Cyganem😉
    • pierwszychleb Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:18
      Alez masz drazniacy sposob wypowiedzi.
      • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:46
        pierwszychleb napisała:

        > Alez masz drazniacy sposob wypowiedzi.




        Mam się wkupywać w jakieś łaski, jak pozostali panowie na forum?
        Piszę jak myślę, od serca.
        • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:55
          od serca? sorry, ty to raczej piszesz z doopy
          • a2-a Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:00
            fitfood1664 napisał(a):

            > od serca? sorry, ty to raczej piszesz z doopy




            Dzięki za szczerość smile
        • pierwszychleb Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:06
          a2-a napisał:

          > pierwszychleb napisała:
          >
          > > Alez masz drazniacy sposob wypowiedzi.
          >
          >
          >
          >
          > Mam się wkupywać w jakieś łaski, jak pozostali panowie na forum?
          > Piszę jak myślę, od serca.

          O to mi wlasnie chodzi. Co napiszesz to strasznie drazni az sie odechciewa z toba rozmawiac.
        • taki-sobie-nick Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 22:43
          Słyszałeś o takim zjawisku jak samokrytycyzm?
      • molik28 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:39
        Taki typowy..... Wiadomo kto ma taką narrację. Oni wszczyscy po jednej szkole. Przepraszam, miałam na myśli po tym samym przygotowaniu do roli.
    • hanusinamama Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:23
      Takie bezeceństwa napisał głowny katol tego forum?? Natura stworzyła? Jaka nnatura. Panbuk albo Bozia. Jak widać panbuk tez omylny jest i nie wszystko mu wychodzi...
    • melisananosferatu Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:30
      Te dobre, te, ktore panbuk za reke prowadzi juz jako jajeczka szykuja sie do roli matki. Pierwszym zdaniem takiej slodkiej dziewczynki 'chce byc mama!'. Potem, jako nastolatka jest cicha i skromna, nie zajmuje sie takimi fanaberiami, jak nauka bo wie,ze to nie jest jej rola. W wieku lat dwudziestu poznaje prawdziwego, polskiego patriote-katolika i plodza dzieci ku chwale boskiej. Jak jej sie przytrafi ciaza z wada letalna to idzie do pokoju placzu, wyplacze sie a potem z godnoscia nosi swoj krzyz, wszakze cierpienie uszlachetnia. Jak urodzi dziecko z ZD to przyjmuje to z radoscia i pokora bo przeciez panbuk tak chcial i doswiadcza tych, ktorych kocha najbardziej.

      Ale sa tez jajeczka od poczatku skazone szatanem i lewactwem. Ich pierwszym zdaniem jest 'chce aborcji na zadanie!', nie bawia sie lalkami, nie usluguja braciom, nie chca siedziec cicho w katku. Za prawde, powiadam wam, pomiot ten czarci, zamiast modlic sie o meza i gromadke dzieciatek , idzie na studia a potem, z jalowym lonem, zaczyna robic tzw kariere. Ich macice placza co miesiac lzami krwawemi, ich serca czarne i puste. Te, ktore ulegly podszeptom zgubnej ideologii i cywilizacji smierci, biora tabletki i obcuja z kazdym mezczyzna nie szanujac swietosci jaka jest blona dziewicza. A jak nawet panbuk, w niezmierzonej swej madrosci, sprawi, ze taka czarownica pocznie swiete zycie, to czarownica pojdzie zrobic aborcje albowiem blednie jej sie wydaje, ze sama moze decydowac o zyciu swojem. Niektore z nich, te najgorsze, nigdy nie chca byc matkami siejac zgorszenie powszechne i przykladem swym wskazuja niewinnym kobietom droge ku ciemnosci.
      • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:45
        a najliczniejsze są jajeczka które nawet nie zdają sobie sprawy do czego są warunkowane i włażą w to a potem jest już za późno
        • malia Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:45
          Gorzej, jak właściwie zaprogramowane jajeczko zapłodni do niczego nieprzygotowany plemniczek
          • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:26
            nie wiem czy gorzej, można stopniować ujowość? chyba są na równi
    • gaia533 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:36
      Ludzie są różni. Dziękuję za uwagę.
      • gaia533 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:36
        A, warto też dodać że pisząc o ludziach mam na myśli kobiety (wiem, wiem, to mało oczywiste)
    • semihora Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:44
      Padłam ze śmiechu i nie mogę wstać. Jak chcesz dyskutować bez ideologicznego zacietrzewienia, to skończ z ideologią "natury, która stworzyła kobiety" urodzonymi matkami.
    • mandre_polo Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:48
      Badania mówią że kobiety które były dziećmi niechcianymi, ich matki chciały wykonać aborcję nie mają miłości czy potrzeb w stosunku do swoich dzieci
    • natalia.nat Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:50
      Bardzo wiele kobiet nie chce mieć dzieci i również wiele jest macierzyństwem rozczarowanych. I ma do tego prawo. A już zarzut, że każda kobieta powinna być gotowa nawet do heroizmu z racji tego że ma macicę, jest żenująco słaby. To nie twoja sprawa, jak ktoś będzie się w życiu realizował.
      • fitfood1664 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 13:56
        no ale jak to? to jak panowie się będą realizować, skoro natura im kazała zapładniać co się da?
      • princesswhitewolf Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:01
        >Bardzo wiele kobiet nie chce mieć dzieci i również wiele jest macierzyństwem rozczarowanych

        masz jakies statystyki co do rozczarowan?

        wiesz bo z tym " bardzo wiele" to przesadzasz.

        Wiele mlodych nie chce, albo nie moze i mowi ze nie chce ( a po cichu in vitro i poronienia)

        nie znam rozczarowanych. Tak sa, acz nie okreslilabym tego jako statystycznie "wiele"
        • natalia.nat Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:20
          Tak jak napisałam. Bardzo wiele i wiele. Ty uważasz, że przesadzam, ja uważam że nie. W moim otoczeniu tak mniej więcej połowa kobiet albo dziecka nigdy nie chciała mieć albo jest rozczarowanych macierzyństwem.
          I jak piszę że "bardzo wiele kobiet nie chce mieć dzieci", to mam na myśli, że nie chce (z wyboru) a nie że nie może. To oczywiste.
          Masz statystyki co do zadowolenia z macierzyństwa, to przedstaw.


          • princesswhitewolf Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:23
            mysle ze nie znasz dobrze tych kobiet.

            Jestem stara 48 letnia baba i znam garstke takich co nie chcialy i to swiadomie do konca plodnosci.
            Znam 5 garsci takich ktore gadaly ze nie chca a tak naprawde nie mogly.

            A 20 laty czy 30 latki pitolace ze nie chca dziecka przez 10-15 lat to w wiekszosci budza sie po 35rz i rodza dzieci
            • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:32
              Mam 40 lat, więc moje rówieśniczki na obudzenie się czas już miały i jakos jednak jest spore grono takich, które dzieci nie chciały i nadal nie chcą.
              • princesswhitewolf Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 15:44
                czesc z tego prawdy ci nie mowi.


                Taka jedna w jednej z bylej pracy nie chciala i to bardzo o tym mowila. Potem jakos sie tak stalo ze zostalam jej szefowa i okazalo sie ze chodzi na in vitro i ma historie poronien

                tak ze wiec wiesz....



                Znam jedna ktora na bank nie chciala i sobie jajniki podwiazala czy cos tam. Moje siostrzenice nie chca ale boziu... jedna ma 26 a druga 29 lat wiec wiesz...W Ich wieku na bank nie chcialam
                • arthwen Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:21
                  Wiesz, jednak normalni ludzie, w normalnym towarzystwie nie muszą ukrywać tego, że nie mają dzieci bo nie chcą, a i in vitro nie jest powodem do wstydu. Jeśli ktoś natomiast nie ma i nie chce o tym rozmawiać, to nikt nie drąży tematu i nie trzeba kłamać.
                  A ja akurat sporo wiem (o moich znajomych mówię, nie jakiś obcych ludziach), bo po stracie pierwszej ciąży - o czym wszyscy wiedzieli, bo tak się cieszyliśmy, że powiedzieliśmy o ciąży absolutnie wszystkim praktycznie od razu - masa różnych takich historii do mnie spłynęła. Nie uznaję za tabu moich doświadczeń w tym temacie i jakoś tak jest, że rozmówczynie tez nie ukrywają (o ile na ten temat zejdzie i ktoś chce o tym w ogóle rozmawiać rzecz jasna). Wtedy się posypało jakoś, tama zerwana i poszło. Wiem, że niektóre moje znajome straciły ciąże, wiem, że niektóre usunęly, bo nie chciały dzieci.
                  • princesswhitewolf Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:11
                    >jednak normalni ludzie, w normalnym towarzystwie nie muszą ukrywać tego, że nie mają dzieci bo nie chcą,

                    Poza normalnymi przypadkami jest masa cos sobie racjonalizujacych i ukrywajacych itd Ludzie aa rozni
                    Nie masz 15 lat by naiwnie kazdemu wierzy w to co mowi.

                    Mowie ci, ze jako szefowej zespolow tu czy tam wiele uslyszalam i zobaczylam od osob na zewnatrz pozujacych wczesniej. A kogos innego.

                    Przyjaciolom moze mowia prawdę, ale naprawde nie wszyscy i nie wszedzie.

                    A ile to ja spotkalam kobiet w rzekomo szczesliwych zwiazkach he he...
                    • princesswhitewolf Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:14
                      Chyba nie pamietacie przypasku lipcowej chocby z tego forum co to zaklinala sie ze dzieci nie chce.

                      Malo forumek tu zmysla? Malo wyssanych z palca watkow? W realu niby sami swieci?
            • natalia.nat Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 16:07
              Znam bardzo dobrze i wiem dokładnie co piszę.
              Myślę, że ty nie znasz "swoich" kobiet.
              • princesswhitewolf Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:12
                Tak nie znam. Mam glowe w piasku. I mam amnezje na opowiesci pt. Nie chcr dziecka, a potem mam zaswiadczenia przed nosem na zwolnienia itd. Taaa.

                • natalia.nat Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 18:56
                  Co tam wolisz. Natomiast twoje osobiste otoczenie, doświadczenia, przypadki i historie nie są jedynymi na świecie. Nic nie potwierdza tego, że są obiektywne i bardziej trafne. Ty masz swoje zdanie, a ja mam swoje. I go nie zmienię.

                  Socjolog Orna Donath przerywa milczenie, rzucając światło na społeczne tabu wokół macierzyństwa. Pokazuje, że powody, dla których badane przez nią matki urodziły dzieci, były przeróżne. Niektóre chciały uniknąć rozwodu, wykluczenia z rodziny czy odstawania od znajomych. Kolejne nie czuły się z tym dobrze, ale uznały to za normę społeczną, której muszą się oddać, aby prowadzić “naturalne” życie. Jeszcze inne kobiety żałowały tej roli mimo początkowego zapału i chęci bycia matką, bo wydawało im się, że bycie matką to coś, czego pragną nad życie. Chociaż motywacje były różne, kobiety łączy silne poczucie żalu. Często cierpią z powodu ogromnego poczucia winy i trudu radzenia sobie z wewnętrznym konfliktem – choć kochają swoje dzieci, to nie lubią być matkami. Naprawdę jedno nie wyklucza drugiego. Mówiono im, że kobiety, które nie decydują się na macierzyństwo, będą ubolewać z tego powodu do końca życia. Jednak nikt nie myśli o odwrotnej sytuacji. Wydaje się, że kobieta, która ma już dziecko, nie może żałować decyzji o jego urodzeniu. Żałować w sposób nie patologiczny- z chęcią usunięcia tego narodzonego dziecka z jej życia, ale żałować, że w ogóle się macierzyństwa podjęła. One kochają swoje dzieci, otaczają je troską i opieką, wychowują na porządnych ludzi, widzą w nich swoje oczko w głowie, wykonują wszystkie prace przy swoich dzieciach z należytą starannością, są czułe, troskliwe- tylko nie lubią być matkami.

                  Żałując macierzyństwa to odważne dzieło zawierające wyniki długoletnich badań i wywiadów z kobietami, które wolałyby nigdy nie urodzić dzieci. Z kulturowego założenia wynika, iż macierzyństwo wiąże się z narzuconymi przez społeczeństwo ograniczeniami i jest nazywane “naturalną” rolą kobiety. Nie zawsze jednak chcą się one na to godzić i o tym właśnie przeczytacie w książce. To nie jest książka biograficzna czy powieść. To zbiór niezwykle ciężkich artykułów, w których Orna Donath powtarza, że kobieta ma prawo do własnych uczuć, pragnień, a macierzyństwo to niekoniecznie dla każdej kobiety punkt obowiązkowy w życiu, bez którego nie może być szczęśliwą.

                  Badane kobiety mieściły się między 26, a 73 rokiem życia, 5 z nich w trakcie badania było już babciami. Kobiety wywodziły się z różnych klas społecznych. Wywiady zostały przeprowadzone z 23 kobietami.

                  www.matkawygodna.pl/zalujac-macierzynstwa-byc-niczyja-mama/
    • primula.alpicola Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:02
      Koniec z tym "nienadawaniem się". Koniec z lewackimi wymysłami, że niby kobieta może sama decydować o swoim życiu i reprodukcji! Dzięki słusznej linii wychowawczej ministra Ciemniaka dziewczynki pozbędą się tych szkodliwych, antypolskich, antykatolickich rojeń, i z radością podejmą się zadań, do których je Bóg powołał!
    • lauren6 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:05
      > każda przecież kobieta od najmłodszych lat przygotowuje się do tej roli

      Od najmłodszych lat chodziłam do szkoły i przygotowywałam się do roli wąskiej specjalistki w niewąskiej dziedzinie.

      Decyzję o dzieciach podjęłam w dojrzałym życiu.
    • figa_z_makiem99 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:09
      Nigdy nie przygotowywalam się do roli matki, od najmlodszych lat wiedzialam, że to moja bajka I nie rozumialam co kobiety w tym widzą. Kolo 40tki zastanawialam się czy chcę mieć dziecko, nie zdecydowalam się. Realizuję się w inny sposób, nigdy nie mialam problemu z byciem w związku.
      • figa_z_makiem99 Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:10
        "Że to nie moja bajka"
    • ichi51e Re: Dojrzewanie do macierzyństwa 28.05.21, 14:13
      Kwestia charakteru okolicznosci cierpliwosci i tego czegos. Ja np po urodzeniu dziecka odkrylam ze w ogole mnie jego płacz histerie i rozne trudnosci okolodzieciece w ogole nie ruszaja - no placze widocznie glodne ma mokro trzeba ponosić - i karmilam przewijalam nosiłam (godzinami czasem) to bylo dla mnie takie oczywiste normalne trudność ale i satysfakcja. Nie mialam do tego emocjonalnego stosunku. Za to ojcu dziecka natychmiast sie emocje udzielały tak po prostu mial i coz na to poradzic... najpierw sie musisz uspokoic potem adresujemy potrzeby dzieckaZ Obiektywnie oceniam ze komus z takim handikapem z dzieckiem jest duzo trudniej niz komus takiemu jak ja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka