Dodaj do ulubionych

Maz mnie pobil

25.06.21, 17:16
Wczorai w nocy. Mialam wstrzas mozgu, dopiero wypuscili do domu.
Oczywiscie jest limo, siniaki i 1 zebro, Ale to sie zrasta raz dwa.
Dla zmij, nie powodem nie byl kolor wlosow.
W huj mam dosc. Albo cos zrobie albozrobie. Teraz w robocie I wieczorem wroci.
Mam dosc







Obserwuj wątek
    • ritual2019 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 17:20
      Jesli wspominasz o zmijach to czemu nie piszesz pod znanym nickiem. Dlaczego maz wraca do domu? Po pobiciu powonien byc w areszcie. Gdyby wyszedl za kaucja to od razu z zakazem zblizania sie.
          • thea19 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:18
            policja wie, jak się wezwie do pobicia, to nawet nie pytają o szczegóły. Sąsiadka (lat 16) tak załatwiła swojego brata (lat 25) - pokłócili się i wezwała policję, że ją pobił. Przyjechali, kazali zabrać swoje rzeczy i nie słuchali nikogo, że pobicia nie było. Dopiero po przesłuchaniu świadków na komendzie sąd pozwolił mu wrócić do domu. Trwało to z miesiąc.
          • arthwen Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:20
            Ona mieszka we Włoszech, ja nie mam bladego pojęcia jak wyglada prawo tam pod tym względem. Mam - niejasne i być może oparte na uprzedzeniach - wrażenie, że to akurat w tej kwestii nie jest cywilizowany kraj. Coś jak u nas i to z 40 lat temu - to sprawy rodzinne i nikt się nie miesza.
    • princesswhitewolf Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 17:39
      Doradzcie dziewczyny tej kobiecie jakas instytucje w Polsce ktore pomagaja kobietom w takich sytuacjach i daja opieke psychologiczna i pomoc prawna, w razie czego dach nad glowa jakby musiala uciekac. Na pewno jakies sa. Przeciez on ja moze zabic.
        • mashcaron Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 17:54
          Te ne devi andare di la, per primis. Prendi la bambina e te ne vai. Un hotel, un BnB, qualsiasi posto dove non vi trova. Dopo puoi pensare cosa fare. Prima dovete stare al sicuro.
          • bi_scotti Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:12
            Mashcaron, jakie jest prawo w Italy? Mozesz cos napisac jaka practical help Lalkaika moze uzyskac? Shelter? Restraining order?
            Nie bardzo ma sens radzenie czegokolwiek jesli nie znamy the law of the land, eh ...
            • mashcaron Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 21:33
              Nie mogę polecić, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji + nie wiem gdzie dokładnie Lalka mieszka.
              Prawo jest jakie jest, w teorii nikt nikogo bić nie może, w praktyce przemocy i zabójstw kobiet jest we Włoszech dużo, bardzo dużo. Dlatego ja lalce radzę na początek wynieść się z córką choćby do hotelu, nie mówić absolutnie nikomu gdzie jest i skontaktować się z którąś z fundacji kobiecych, oni tam ją powinni pokierować. Fundacje biorą takie sprawy poważnie, bo skala przemocy domowej jest naprawdę bardzo duża crying
              Nie zaszkodzi też wysłać maila albo zadzwonić na infolinię "chi l'ha visto", ogni też powinni pomóc.
              • mashcaron Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 21:36
                A jeśli chodzi o centra antyprzemocowe, wiem, że oni mają "mieszkania chronione", jeśli by ją tam umieścili, to mąż się nie dowie gdzie jest, jeśli sama mu nie powie.
          • panna.nasturcja Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 17:57
            Mogłam pomylić, fakt, kojarzę tylko, ze autorka nie mieszka w Polsce i jakoś to UK mi weszło w głowę.
            Tak czy inaczej na darmo się produkujemy jeśli nam nie odpisze co powiedziała w szpitalu i na policji.
                    • arthwen Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 19:09
                      Ale wiesz, że wystarczy, że ten ojciec poinformuje policję, że się na nic nie zgadzał? Nie możesz zabrać dziecka na wakacje za granicę bez zgody drugiego rodzica przecież!
                      • hrabina_niczyja Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 19:15
                        Zanim się zorientuje to ona już będzie w Polsce. Zanim Policja cokolwiek ruszy i zanim sąd wyda nakaz powrotu do kraju ojca to ona już będzie wiedziała jak to dalej sobie i dziecku poukładać. Nawet jak będzie musiała wrócić to wróci, żeby nie stracić praw do dziecka. Ale wróci na swoich zasadach i nie do niego. Nie pisz takich rzeczy i nie strasz kobiety, dla której ucieczka to jest jedyne wyjście. Nawet jak niezgodne z prawem.
                        • koronka2012 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 23:30
                          Nie udzielaj takich rad bo skończy się odebraniem jej córki i przyznaniem opieki przemocowemu ojcu!!!

                          Uciec- tak, ale z głową i PO złożeniu stosownych wniosków we Włoszech, zebraniu dowodów itd, NIE MOŻE zabrać córki z Włoch dopóki ichni sąd nie da jej na to zgody.
                        • effka454 Re: Maz mnie pobil 26.06.21, 14:08
                          mikams75 napisała:

                          > skad wiesz, ze jemu az tak na dziecku zalezy?

                          Jemu na dziecku może wcale nie zależeć, ale będzie chciał zrobić wszystko aby dziewczyna cierpiała jak najwięcej - także przez odebranie jej dziecka
                    • arthwen Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 19:18
                      Dobry prawnik jej każe wracać i się modlić, żeby to nie wyszło.
                      Niech się wyprowadzi na razie do hotelu/koleżanki i załatwia wszystko tak, żeby do tej Polski z córką móc wrócić legalnie. Po samych wynikach obdukcji powinna to dostać bez problemu, bo facet jest po prostu niebezpieczny.
                      • hrabina_niczyja Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 19:26
                        Co wyszło? Słowo przeciwko słowu? Myślisz, że ktokolwiek uwierzy gościowi, że mu dziecko porwali, który chwilę wcześniej skatował jego matkę? Wakacje były ustalone, wiedział, że jadę do rodziców. A że zapomniał? Mógł mniej pić, wtedy by pamiętał i o wakacjach dziecka i mnie nie skatował. Idź baranka walnij w ścianę.
                        • alpepe Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 19:29
                          hrabina_niczyja napisała:

                          > Co wyszło? Słowo przeciwko słowu? Myślisz, że ktokolwiek uwierzy gościowi, że m
                          > u dziecko porwali, który chwilę wcześniej skatował jego matkę?
                          Tu się wpiszę, byś wiedziała, że do Ciebie piszę. Lalkaika nie ma oparcia w rodzinie, więc co jej da powrót do Polski, do kogo, do czego?
                              • jednoraz0w0 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 20:42
                                kosmos_pierzasty napisała:

                                >
                                > Hrabina, nie dołuj. To żeby wyjść z przemocy konieczna jest rodzina? No chyba j
                                > ednak nie.

                                Ile razy wychodziłaś z kanału? Ile razy miałaś do czynienia z sytuacją, gdy znajomi deklarowali, że oczywiście jak sie zdecydujesz odejść to pomogą, a w międzyczasie tylko patrzyli na ciebie jak na "nie ma ofiar, są tylko ochotnicy", a jak juz rzeczywiście odchodziłam i prosiła o tę deklarowana pomoc, to się okazywali, że każdy, oczywiście, tak, tylko nie teraz i nie w tej formie, ale trzymają kciuki? ALbo ile osób uciekających od przemoc owca przyjęła pod swój dach na dłużej niż jedna noc? Tak, brak rodziny to kanał. Nie jest to kanał bez dna, da się wyjść tyle że dużo trudniej, ale nie czaruj się.
                                • kosmos_pierzasty Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 20:52
                                  Pewnie, że jest trudniej, ale nie mów, że się nie da! Co to da dziewczynie? A kanałów doświadczyłam wystarczająco wiele, by coś na ten temat wiedzieć. Rodzina, rodzina... pit-pitu. Ile z kobiet, które znajdują sobie damskich bokserów pochodzi z kochających, wspierających rodzin? No właśnie...
                                  Umiesz liczyć, licz na siebie. Tyle. Rodzina... dobre sobie.
                                  • kosmos_pierzasty Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 21:03
                                    Poza tym takie pierniczenie o rodzinie może Autorkę dodatkowo dołować - bo dlaczego inni mają na kogo liczyć, a ja nie; skoro bez rodziny się nie da, to nie mam co próbować, itd. Naprawdę jest to nie potrzebne, gdy rozmawiamy z osobą w i tak kiepskiej kondycji psychicznej (żeby tylko). Poza tym Autorka jest dorosła, inteligentna, ma zdolność do czynności prawnych i wsparcie przynajmniej w forum. Poradzi sobie znakomicie i bez rodziny. Tyle że na to trzeba czasu i determinacji.
                                    • alpepe Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 21:06
                                      Nie, chodziło o to, że jak ma lalkaika uciec do Polski, jak całe lata mieszka gdzie indziej, to dokąd ma uciec, jak nie ma wsparcia w rodzinie, przecież nawet i znajomi, jeśli się latami mieszka gdzie indziej, to już są jakby mniej znajomi.
                                    • hrabina_niczyja Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 22:31
                                      Kosmos, a ty choć trochę pomysl co? Skoro nie ma wspierającej rodziny to znaczy, że od dzieciństwa już miała przesrane. Skoro weszła w taki związek i w nim jest to nie jest to jej wina, a ludzi, którzy jej to zrobili już dawno temu. I taka osobę trzeba otoczyć lepsza, głębsza opieka niż kogoś kto mógłby choćby zadzwonić do matki czy ojca i oni by już w samolocie byli. To nie jest łatwe, obcy ludzie to bywa różnie i znając życie zostanie jedynie jakaś instytutcja, bo znajomi szybko podwiną ogon. Niestety, wystarczy, że facet zacznie ich nachodzić w domu. Oczywiście, że się da i nawet ona musi to zrobić, ale moje współczucie jest jeszcze większe, bo będzie miała 200% trudniej.
                                      • kosmos_pierzasty Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 22:39
                                        No myślę, i wychodzi mi, że jakby mi ktoś napisał w takiej chwili, że moja sytuacja to tym większy kanał, to nie czułabym się specjalnie podbudowana... No ale pewnie Autorka ma inną wrażliwość. Mam nadzieję.
                                        • hrabina_niczyja Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 22:43
                                          To jest forum, tu się różne forumki wypowiadają i moja odpowiedź była do Alpepe. Już doczytałam o sytuacji autorki i nadal mówię o qwa, ale kanał, ale jednocześnie nie mówię, że ma nie walczyć o siebie. Tym bardziej powinna, tylko inne rady już teraz padną.
                                • irma223 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 21:39
                                  To ja odpowiem. Kilka razy kilku różnym znajomym oferowałam pomoc w podobnej sytuacji. Ciągnęlam do fundacji, instytucji etc.

                                  A potem słyszałam od oburzonych pracowników instytucji zajmujących się ofiarami przemocy domowej, że znajoma, której pomagam, wszystkiemu zaprzecza, skarży się jedynie na mnie, że ją złośliwie nękam i staram się ją skłócić z jej najbliższymi, a tam przecież żadnej przemocy ani gróźb nigdy nie było, to idealna rodzinka jak obrazka.

                                  Tak, po którymś takim razie, na kolejne "pomóż" można odpowiedzieć "nie mam ochoty się w to mieszać".
                        • arthwen Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 19:29
                          Może masz jakieś dodatkowe dane, ja nie mam. Nie wiem nic o tym, żeby miała ustalone wakacje (a to jest przecież sprawdzalne, bo chociażby bilety trzeba kupić i nikt mając zaplanowany wcześniej wyjazd nie kupuje ich na ostatnią chwilę), ani o tym, że facet jest alkoholikiem.
                        • maadzik3 Re: Maz mnie pobil 26.06.21, 01:52
                          Nie. KOnwencja haska mówi, że właściwy jest sąd ostatniego miejsca zamieszkania dziecka. To są Włochy. Musi załatwiać to we Włoszech. Przez organizację kobiecą i policję. Wyprowadzić się TAK, wyjechać z Włoch NIE
    • palacinka2020 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 17:53
      To jest twoje zdjecie?!!

      Ja bym radzila dzwonic najpierw do organizacji kobiecej, po wsparcie psychiczne i merytoryczne, a dopiero potem na policje. Ofiary przemocy domowej sa w kiepskiej sytuacji psychicznej, czuje sie niedowartosciowane, zagubione, bez wsparcia czesto wracaja do oprawcy i odwoluja zeznania. A policja? Zalezy na kogo trafisz, moga byc profesjonalni, a moga nie. Organizacje zapewniaja tez niewielkie wsparcie finansowe, bo czasami np. obukcje trzeba samemu sfinansowac.

      Takze radzilabym do jakiejs organizacji, a potem na 112.
    • pani_tau Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 17:56
      Szpital tego nie zgłosił? Znam przypadek gdy do pobitej żony policję wezwala zaloga karetki pogotowia. Nikt żony o zdanie nie pytał.
      Policjanci przybyli błyskawicznie, tylko raz spojrzeli na kobietę i krewki mąż, tak jak stał, w trzy sekundy został zapakowany do wozu.
      Słyszałam, że żona chciała go później wyciągać z więzienia, ale wniosek odrzucono, bo sprawa poszła, nie wiem czy dobrze pamiętam, z oskarżenia publicznego czy jakoś tak.
    • ajr27 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:02
      Po pierwsze obdukcja. Po drugie policja. Po trzecie wyprowadź się i wnieś o rozwód.
      I nawet nie słuchaj co skurwysyn będzie gadał. Nie odbieraj, nie pisz, nie daj się sprowokować.
    • iwles Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:03
      Masz tam kogoś bliskiego, kto by Ci pomógł?
      Ktoś z rodziny, przyjaciółka, koleżanka z pracy, sąsiadka? Ktoś, kto byłby przy tobie, kiedy ten tyran wróci z pracy, zebys nie była sama?
    • vre-sna Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:05
      Koszmar.
      Zwroc sie do kogos o pomoc, domyslam sie, ze czujesz sie w tym miejscu zamieszkania dosc samotnie.
      Nawet do Mashkaron.
      Bardzo Ci wspolczuje, moja rada: uciekaj!!! Zadbaj o siebie, nie daj sie zastraszyc.
    • aniani7 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:06
      To jest tak straszne, ze az dla mnie niewyobrazalne, pewnie niejednokrotnie Cie pobil. Jak teraz nie zrobisz z tym porzadku, niestety jest duza szansa, ze nastepnego takiego pobicia nie przezyjesz.
        • bi_scotti Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:18
          Hey, masz znajomych, sasiadow, ktorzy Cie wysluchaja in person? Sa jakies organizacje kobiece w Twojej miejscowosci? Skoro piszesz na ematce, check google - co jest available tam, gdzie mieszkasz lub w reasonable odleglosci. Zawsze jest tez opcja Polish consulate/embassy - mozesz przynajmniej zadzwonic z pytaniem jak Ci moga pomoc w takiej sytuacji. Mieszkasz w Italy? Mala miejscowosc? Duza?
        • aniani7 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:28
          Jak sie zabijesz, to tylko zrobisz mu dobrze, jak jego zabijesz, to niestety zabijasz karalucha, a odpowiadasz, jak za czlowieka. Nie robisz nic, on w koncu Cie zabije. W tych trzech przypadkach strasznie krzywdzisz dziecko. Trzecia opcja, to konkretniejsze uruchomienie dzialan uniemozliwiajacych bicie i rozstanie. Teraz na pewno nie masz sily, bo wszystko Cie boli, ale juz masz dowody, ze to sadysta zagrazajacy rodzinie. Szukalabym jak najszybciej pomocy z zewnatrz.
        • kkalipso Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:34
          Skoro to nie jest pierwszy raz to co cię przy nim trzyma? Wystąp o rozwód, szkoda córki i twojego życia, do nieszczęścia dużo nie trzeba, naprawdę zastanów się czy warto przy tym damskim bokserze spędzić chociaż jeszcze jeden dzień w życiu. Muszę odetchnąć bo cisną mi się takie słowa na usta że po prostu wiem że nie mogę dla twojego dobra tego napisać, jeszcze byś wzięła ze mnie przykład.
        • asia.sthm Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:42
          > Mam ochote zniknac

          To nie ty masz zniknac tylko ten twoj barbarzynca.
          Zglaszaj na policje zanim ci sie wszystko ulezy. Musisz to zrobic.
          Wez sasiadke, kolezanke, kogokolwiek do kogo masz dostep jako podpore psychiczna. I absolutnie nie mozesz byc sama kiedy chlop wroci z pracy bo wtedy zacznie cie urabiac. Sciagnij kogokolwiek i wyszukaj organizacje pomocy dla kobiet ofiar przemocy. Dostaniesz adwokata i wsparcie i schronienie dopoki bandyty nie przyskrzynia.
        • figa_z_makiem99 Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:50
          Organizuj wyprowadzkę, z tej mąki chleba nie będzie, w końcu Cię zabije albo okaleczy trwale. Masz córkę i ona na to patrzy. Dlaczego się nie wkurzysz? I nie powiesz dosyć? Co musi się stać, żebyś chciała odejść?
        • vre-sna Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:58
          O dziecko zadbac. Jest slabsze.
          A w ogole to w ryj mu a nie sie bac. Skurwiela sie boisz?
          Przez chwile dopusc logiczne mysli.
          Dasz rade, tylko sie skup na jednym celu.
          • antonina.n Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 19:12
            Nie dawać w żaden ryj, tylko uciekać z domu. I tak, powinna się bać skurwiela, bo może ją okaleczyć lub zabić. Vresna, wiem że w emocjach to piszesz, czuję podobnie, ale ona jest tam sama z kolesiem, który ją katuje. Żadna z nas nie może jej obronić, wiec rady „dać mu w ryj” są niebezpieczne.

            Moja rada: najpierw trzeba od niego uciec wraz z córką, najlepiej DZIŚ. Do jakichś przyjaciół, do bliskich, gdzie można się na chwile zatrzymać, a potem poszukać pomocy przez fundację, dziewczyny już do nich kierowały:

            I dziewczyno, bój się skurwiela i wiej jak najszybciej. A siłę pokażesz na sali sądowej, jak cię fundacje wesprą wiedzą i prawnikiem.

            • vre-sna Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 20:01
              Daje rade, aby wlasnie odciela te emocje.
              Skupienie na jednym celu - ratowanie siebie i dzieciaka.
              Wiem, ze to cholernie trudne
              Wiem.
              Ale musi znakezc te sile, a skurwielowi powiedziec: pierdole ciebie, ty chuju
    • celandine Re: Maz mnie pobil 25.06.21, 18:27
      Włochy to zacofany kraj, ale da się zgłosić pobicie, albo do centro antiviolenza albo bezpośrednio na policję. Z dzieckiem lepiej nie uciekać do Polski przed wyrokiem sądu bo konwencja haska i będą problemy. Autorki, masz kogoś np. sąsiadkę, kto może Ci pomóc?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka