Dodaj do ulubionych

Bliska kumpela

29.06.21, 19:38
Przysięgam to mój ostatni wpis. Niestety tak się złożyło, że w weekend i poniedziałek sporo rzeczy się wydarzyło. Jazda z ciotką w sobotę, przerysowanie samochodu wczoraj. I dochodzi to tego koleżanka. Na chwilę obecną w sumie od lat miałyśmy kontakt codzienny, wielokrotnie w ciągu dnia. Nie tylko poruszamy jakieś mniejsze i większe problemy, ale jak któraś ma ciekawy artykuł to sobie podsyłamy, piszemy o pierdołach itd. Generalnie jest to moja najbliższa kumpela. I do rzeczy. Kiedy przyjeżdżałam do rodziców to zawsze zapraszałam ją z mężem do nas na grilla. Szłyśmy też na spacer, czy piekłyśmy u mnie ciasto, często sama pytała czy może wpaść bo nie przepada za teściem i dobrze się czuje u moich rodziców. Jest też zapraszana na święta w któryś dzień. Zawsze jakoś naturalnie wychodziło, że się spotkamy. Teraz wiedziałam, że jest u teściów w ten weekend, w naszym mieście rodzinnym, ale nie pisałam jej w piątek, że też jadę do W, bo do końca nie wiedziałam czy będzie mi się chciało. W sobotę wyjeżdżałam o 8 rano i napisałam do niej dopiero po 10 kiedy zatrzymałam się pod sklepem, bo ciotka chciała czeskie piwo (kazała się zawieźć do Lidla, ale powiedziałam że po drodze jest tylko inter więc albo kupuje tu, albo mama ją potem zawiezie). I napisałam jej smsa, że miałam podróż z piekła rodem i że mama kazała mi zabrać ciotkę ze sobą. Na co ona odpisała ‚Dzień dobry. Jestem zaskoczona sytuacją i nie zazdroszczę’. Potem przez cały dzień nic nie pisałyśmy i wieczorem wysłałam jej zdjęcie psa i jakiś komentarz, na co też odpisała jednym zdaniem. Od tamtej pory cisza (od soboty). Dzisiaj rano napisałam jej smsa o treści ‚Dzien dobry, czy karzesz się za coś milczeniem’? I jej odpowiedź po paru godzinach (zawsze odpisuje po max godzinie) ‚ Dzień dobry, nie Edyta i wiem że Ty mnie rownież nie karzesz milczeniem’. To karanie milczeniem to jej zwrot, bo ona uważa że jej mama karze ją milczeniem. Nie wiem za bardzo o co jej chodzi. Czy zaskoczył ją mój przyjazd i nie chciała się spotykać.. Jest generalnie tak, że ja zapraszam ją i męża, a oni przykładowo jadąc nad jezioro wysyłają mi zdjęcie, nigdy propozycje nie padają w drugą stronę.
Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: Bliska kumpela 29.06.21, 20:00
      Poczekaj chwile, bo muszę skonsultować Twój problem z moją 13 letnią córką. Ja niestety nie potrafię pomóc, bo my z kumpelami już się nie karzemy milczeniem, nie mamy przymusu odpisywania po max godzinie, często też się zdarza, że nie kontaktujemy się ze sobą przez kilka dni, a nawet (uważaj teraz możesz spaść z wersalki) tygodni!!! Za to zachowania, które opisujesz powyżej są bardzo charakterystyczne dla grupy rówieśniczej mojego dziecka. Ok- moje dziecko mówi, że nie pisałaś cały dzień, a później wysłałaś zdjęcia psa, zamiast napisać jak bardzo jesteś podekscytowana, że już wkrótce się spotkacie, jak gdyby pies był ważniejszy niż Ona (duża litera zamierzona).
      • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 29.06.21, 20:05
        No ja też jej nie karzę milczeniem. Z innymi koleżankami mam kontakt tak jak ty, raz na jakiś czas. Z tą jest inaczej, przechodziłam z nią przez rozstanie z mężem i tylko dzięki niej nie zwariowałam, a ona po długich staraniach o dziecko stracila je w marcu i też byłam dla niej wsparciem. Poza tym komentujemy na codzień jakieś wpisy w Pudelka, jest tego typu znajomość. Podziękuj swojej córce za poradę.
        • aankaa Re: Bliska kumpela 29.06.21, 20:16
          Na chwilę obecną w sumie od lat miałyśmy kontakt codzienny, wielokrotnie w ciągu dnia. Nie tylko poruszamy jakieś mniejsze i większe problemy, ale jak któraś ma ciekawy artykuł to sobie podsyłamy, piszemy o pierdołach itd
          Poza tym komentujemy na codzień jakieś wpisy w Pudelka, jest tego typu znajomość

          pogubiłam się
          • magdallenac Re: Bliska kumpela 29.06.21, 20:21
            Moze ona sobie spersonifikowala ematke🤷‍♀️?? To Przeciez wypisz, wymaluj moja wlasna relacja z forum emama😂😂 Na chwilę obecną w sumie od lat miałyśmy kontakt codzienny, wielokrotnie w ciągu dnia. Nie tylko poruszamy jakieś mniejsze i większe problemy, ale jak któraś ma ciekawy artykuł to sobie podsyłamy, piszemy o pierdołach itd
            Poza tym komentujemy na codzień jakieś wpisy w Pudelka, jest tego typu znajomość
            • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 29.06.21, 21:07
              Tak, mogłabym. Ale ona mi nie powie. Znam ją od liceum. Pisałam już, że parę lat temu podobnie zareagowała, bo nie zaprosiłam ich do restauracji w podziękowaniu za opiekę nad psem, do czego przyznała się dopiero w tym roku jak wróciłyśmy do tematu. Wtedy nie chciała o tym rozmawiać i na każdą próbę kontaktu z mojej strony odpowiadała półsłówkami, aż dałam sobie spokój.
              • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 29.06.21, 21:09
                Poza tym zastanawiam się dlaczego to ja mam już któryś raz zabiegać/dopytywać. Ja takich akcji nie odstawiam. Obraziła się, bo przyjechałam i nie powiedziałam jej dzień wcześniej że będę. Albo asekuracyjnie przestała się odzywać, bo mieli coś zaplanowane i bała się że się wproszę?
          • kornelia_sowa1 Re: Bliska kumpela 30.06.21, 23:07
            Byłaś oschła. Zbyt.
            Powinnaś zacząć :

            Jadwigo, klejnocie koronny serca mego, czy coś w tym stylu pieszczotliwego i czułego, ażeby klimat koleżeństwa podsycić.
            A potem bynajmniej
            • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 01.07.21, 10:40
              Chyba ona. Ile razy mam dopytywać, czy czymś ją uraziłam? Jej matka wg niej karze ją milczeniem, ona mi pisze często, że przykładowo karze milczeniem Krzyśka, brata swojego męża, albo teścia- to chyba tak reakcja łańcuchowa. Nie przepada za nimi. Potem teść pyta jej męża ‚a co się stało Kasi?’ Więc na serio ja też mam dopytywać co parę dni co się jej stało?
              • m_incubo Re: Bliska kumpela 01.07.21, 10:59
                A po co masz dopytywać? Poddaj się tej "karze milczenia" i rób swoje.
                Nie mam cierpliwości do osób prezentujących takie fochy i eliminuję je z grona znajomych. Miałam kiedyś takiego męża, więc też go wyeliminowałam.
                Koleżanka być może też ma problem z komunikacją, ale ja piszę o tobie, bo to twoje wątki na forum czytam, nie koleżanki. Choć to dużo powiedziane, bo generalnie tego co piszesz bez bólu głowy nie sposób przeczytać.
                • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 01.07.21, 11:18
                  Wiem. Ja tę znajomość już raz zakończyłam i bez sensu po roku ją reaktywowałam. A wiedziałam, że problem obrażania kiedyś się pojawi. Chyba czuję się trochę wykorzystana, bo i zapraszałam ją do Niemiec na weekendy czasami, raz przed jarmarkiem nawet mój mąż zapłacił za ich hotel, a oni nie spytali czy mają oddać. Dwa razy jechaliśmy na jarmark zajeżdżając po nich i potem odwozilismy (przy okazji odwiedziliśmy moich rodziców, żeby nie było że jechałam tylko po nich) i też nie było pytania czy dołożyć się do benzyny. Moi rodzice brali ich parę razy na zakupy do Niemiec, mój tato stawiał im zawsze wtedy obiad. Dałam jej kurtkę Burberry, mnóstwo rzeczy z Zary. Potem przestałam bo zaczęło mnie wkurzać, że się o to dopytuje. I wiele innych historii. Jednak najbardziej irytuje mnie fakt, że mnie odcięła w ciągu jednego dnia. No trudno.
      • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 29.06.21, 20:26
        Na to liczyłam w smsie, że powie mi o co chodzi. Nie chcę jej ciągnąć za język. Już raz się tak obraziła w 2018, kiedy pilnowała mi psa i normalnie w podziękowaniu zapraszałam ją z mężem do restauracji, a tym razem nie zaprosiłam. I próbowałam pisać normalnie, ale spotkałam się ze ścianą. Nie miałyśmy kontaktu z 3 miesiące. Po prostu przestałam ją zagadywać. Teraz jest dla mnie niezrozumiałe dlaczego miałaby się obrazić.
        • jedn0raz0w0 Re: Bliska kumpela 29.06.21, 23:48
          najedenraz_najedenraz napisał(a):

          > Już raz się tak obraziła w 2018, kiedy pilnowała mi psa i normalnie w podzięko
          > waniu zapraszałam ją z mężem do restauracji, a tym razem nie zaprosiłam.

          potraktowałaś ją jak tasiemca ogórkiem. i sie dziwisz?
      • zuzanna_a Re: Bliska kumpela 29.06.21, 21:36
        „ Ja to na niebiesko” 🤣

        Nie no szacun. Ile osob jeszcze zapytalas o zachowanie koleżanki/ ciotki/ innych ludzi ?
        Nie wiem jak ematka, ja przychylam sie do odpowiedzi twojej mamy. Kocha cie, to chyba w najmniej obrazliwy sposob napisala ci zebys przestała męczyć bułę.
    • magazynka Re: Bliska kumpela 30.06.21, 01:37
      O co Ci chodzi? Pokręcony post, z którego nic nie wynika. Wcześniej pisałaś bardziej logicznie, choć logiczny był tylko opis, a nie działanie i zachowanie.
      Teraz to już nic nie wiadomo.
    • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 01.07.21, 09:30
      Bardzo przeżywam sytuację z koleżanką. O ile ciotka w ogóle mnie nie obchodzi i napisałam tu o niej żeby się upewnić, że miałam z nią rzeczywiście podróż z horroru, to jest dla mnie przykre, że osoba z którą przyjaźnię się od liceum (jestem po 30) potrafiła z dnia na dzień zerwać ze mną kontakt. To jest naprawdę najbliższa mi osoba i wiem, że ja dla niej też. W przeszłości były już dwie podobne akcje, w 2014 i wtedy jej napisałam szczerze, że nie mam ochoty obchodzić się z nią jak z jajkiem i nie miałyśmy kontaktu przez rok. Poszło o to, że obraziła się na mnie za to, że powiedziałam że nie lubi się dzielić. Byłyśmy u Sowy na cieście, chciałam spróbować jej kawałka, odmówiła (rozumiem ją, ok), wypowiedziałam to zdanie, a ona kazała odwieźć się na pkp. Dodam, że miałam zarezerwowany dla nas weekend w hotelu w fajnym miejscu, musiałam dzwonić do męża czy on pojedzie za nią. Ja stawiałam i restauracje i hotel. W 2018 obraziła się o to, że nie zaprosiłam ich do restauracji za opiekę nad psem. Tzn napisała czy ma rezerwować stolik, odpisałam że nie bo będę od razu wracać. Za opiekę nad nim zawsze dawałam im reklamówkę słodyczy/jedzenia z kraju w którym byłam, to nie były rzeczy z d****, tylko zawsze coś z czego wiedziałam że będzie się cieszyć. Ale teraz kompletnie nie wiem o co jej chodzi, o co się obraziła. Wiem, mogę spytać. Ale już spytałam. Myślałam, że mi odpowie, ale odbiła piłeczkę. Wtedy w 2018 próbowałam przez miesiąc pisać, na luzie. Odpowiadała mi półsłówkami, więc dałam sobie spokój. Nie miałyśmy kontaktu od października do lutego i tylko dlatego że zachorowałam, musiałam się odezwać. Chciałam, żeby wzięła mojego psa na parę dni kiedy robiłam wyniki w Polsce. Nie brakowało mi tej znajomosci, jej fochów. Ale pies nie lubi mojego ojca, więc nie miałam wyjścia, no i ona świetnie się nim opiekuje. Zanim ktoś na mnie naskoczy, że mogłam zapłacić niani. Tak i robiłam tak w przeszłości, ale ona kocha mojego psa i za każdym razem jak wyjeżdżałam po świętach bz sama pytała czy może u nich zostać. Pytała już w październiku.
      • barbibarbi Re: Bliska kumpela 01.07.21, 10:21
        Dziwnie to brzmi, naprawdę. Ty fundujesz hotel a ona się obraża za jedno zdanie? NIestety w pewnym wieku, jeśli nie łączą was wspólne zainteresowania, jakieś pasje, np sport i relacja opiera się tylko na koleżankowaniu i komentowaniu zdjęć z pudelka, to bardzo łatwo o zaniknięcie relacji, zwłaszcza jeśli was dzieli odległość.
      • pade Re: Bliska kumpela 02.07.21, 13:00
        Z tego co piszesz wynika, że koleżanka bezczelnie Cię wykorzystuje i strzela focha, gdy nie wystarczająco się odwdzięczasz, albo odpowiednio o nią nie zabiegasz.
        Takie osoby jak ona są po prostu toksyczne. A to "karanie milczeniem" to koleżanka przejęła od mamusi.
        Trzymałabym się od niej z daleka, a wcześniej porządnie wygarnęła.
    • barbibarbi Re: Bliska kumpela 01.07.21, 10:05
      Tak sobie piszecie kilka razy dziennie z kumpelą? To bardziej pasuje do nastolatek, i tak jak u nastolatek łatwo o konflikt i obrażanie się. Typowe problemy nastolęctwa uncertain
      • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 01.07.21, 10:16
        Ale ja się nie obrażam, nigdy się na nią nie obraziłam. Może rzeczywiście to niezdrowe tak pisać, nigdy o tym nie myślałam. Jej mąż też zwrócił uwagę na to, że ciagle jesteśmy ze sobą na telefonie.
        • barbibarbi Re: Bliska kumpela 01.07.21, 10:24
          Weź sobie zbuduj relację z kimś, kto jest blisko, na odległość nawet największe przyjaźnie z czasem bledną, nudzą się i to jest niedobrze, że jedna strona zabiega a druga się obraża.
        • miqotka Re: Bliska kumpela 01.07.21, 11:45
          najedenraz_najedenraz napisał(a):

          > Ale ja się nie obrażam, nigdy się na nią nie obraziłam. Może rzeczywiście to ni
          > ezdrowe tak pisać, nigdy o tym nie myślałam. Jej mąż też zwrócił uwagę na to, ż
          > e ciagle jesteśmy ze sobą na telefonie.

          Ja też mam takie koleżanki, z którymi piszemy o pierdolach, ale też o naszych codziennych sprawach. Z siostrą też tak robię, czasem siedzę na telefonie cały dzień, jak jest jakiś większy problem/sytuacja. Nie wydaje mi się to bardzo dziwne.

          W Twojej sytuacjipo prostu bym przestała pisać I się denerwować. Napisze to napisze, nie to nie.
          Skrajnie dziwna osoba. Nie cierpię fochów. Miałam raz sytuację z fochem, ale po prostu olalam. Po jakimś roku przyznała się o co poszło.
          • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 01.07.21, 11:58
            No właśnie to jest taka koleżanka. I wcale nie muszę się z nią widywać często, starczy że widzimy się przy okazji u moich rodziców czy na wakacje i ferie (jest nauczycielką). Mam koleżanki na mieście, jednak to z nią się dzielę jakimiś problemami. Nie będę już pisać, za każdym razem to było ciągniecie jej za język. Tylko muszę pogodzić się z tym, że jak nie zacznę jej pytać o co chodzi a potem pewnie przepraszać, to ona się pierwsza nie odezwie.
            • pade Re: Bliska kumpela 02.07.21, 13:01
              "Nie będę już pisać, za każdym razem to było ciągniecie jej za język. Tylko muszę pogodzić się z tym, że jak nie zacznę jej pytać o co chodzi a potem pewnie przepraszać, to ona się pierwsza nie odezwie."

              Ona Tobą manipuluje, masz tego świadomość?
    • princesswhitewolf Re: Bliska kumpela 01.07.21, 15:21
      >Dzień dobry, nie Edyta i wiem że Ty mnie rownież nie karzesz milczeniem’.

      ha ha


      wszystko sie musi wokol ciebie krecic. Jakies osaczajace relacje chcesz z kolezanka tworzyc. Potrzebujesz pelnej uwagi.

      NPD?
    • fitfood1664 Re: Bliska kumpela 03.07.21, 10:03
      manipuluje tobą jak chce i aż dziw że 30letnia kobieta się w tym nie połapała, odpępowij się, bo będzie tylko gorzej, to nie jest twoja przyjaciółka tylko jakaś narośl, im prędzej utniesz tym lepiej, chyba że ty lubisz takie klimaty, no to sorry, pokajaj się jeszcze, doczołgaj do niej z worem prezentów, może jej przejdzie. Zabawne że to zawsze ty jesteś karana i zawsze ty zabiegasz o to żeby raczyła ci przebaczyć. Niektórzy tak mają. Matka też cię tak traktowała? trzeba było sobie zasłużyć na uwagę?
      • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 03.07.21, 10:31
        Z dzieciństwa pamiętam tylko, że mama nie odzywała się do mnie kiedy przyniosłam 3 ze szkoły. Szybko zaczęłam kłamać potem jeżeli miałam przynieść gorszą ocenę. To jedyna taka moja koleżanka, reszta jest mojej ocenie normalna. A z nią jestem blisko bo naprawdę mi pomogła nie raz właśnie w związku z mężem. Sama myślę emocjonalnie, kompletnie nie kieruję się rozumem, ona jest trzeźwo i logicznie myśląca.
    • najedenraz_najedenraz Re: Bliska kumpela 03.07.21, 10:27
      Już się wyjaśniło. Obraziła się, bo jechałam do domu rodzinnego i nic nie powiedziałam, a potem nie zaproponowałam np wspólnego spaceru. Sama mogła przecież też zaproponować. Teraz żyję byłym mężem, ale książka brzmi ciekawie. Dzięki
      • bominka Re: Bliska kumpela 04.07.21, 07:52
        Zarzuty Twojej kolezanki sa dramatyczne. Z opisu widac,ze jest Ci potrzebna i nawet lubisz jej towarzystwo,ale nie daj się manipulować i wciągać w jej gierki.to życiowo potrafi zmęczyć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka