29.08.21, 09:30
Czy są to ematki, które mięsa z rosołu nie wykorzystują?
Koleżanka opowiadala, jak to została zbesztana przez matkę własną, że po ugotowaniu rosołu pozbywa się tego mięsa.
Nie pomogły tłumaczenia, że nikt tego mięsa potem nie zjadłby, zwierząt nie ma, bezdomnym nie zostawia itd
Powiem szczerze, zaskoczyło mnie to.
Sama rosołu nie gotuję, bo to jedna z tych zup, które są koszmarem mojego dzieciństwa, ale wcale nie dziwi mnie, że ktoś tych mięsnych wymoczyn nie lubi.
Obserwuj wątek
      • januszekxxl Re: Rosół. 29.08.21, 09:42
        andaba napisała:
        > Wymoczyny? To chyba wtedy, gdy ktoś nie potrafi gotować.

        No właśnie. Są osoby, które wrzucą do garnka kostkę rosołową, ćwiartkę kurczaka, pogotują to z godzinę i potem twierdzą że ugotowały rosół.
        • andaba Re: Rosół. 29.08.21, 10:00
          Gotuje się na tyle długo, żeby było miękkie. Wołowina gotuje się długo, kurczaka wrzucam 1-1,5h przed obiadem, wtedy nie jest wymoczony, tylko ugotowany.
          Ja pierogi z mięsa rosołowego to robię jedynie po imprezach na kilkadziesiąt osób, bo po normalnym obiedzie to się zjada mięso z musztardą. Na drugie danie smile
    • bistian Re: Rosół. 29.08.21, 09:39
      nigdynigdynigdy84 napisała:

      > Sama rosołu nie gotuję, bo to jedna z tych zup, które są koszmarem mojego dziec
      > iństwa, ale wcale nie dziwi mnie, że ktoś tych mięsnych wymoczyn nie lubi.

      To jaki był ten Twój rosół? big_grin big_grin Jedna nóżka na ceber wody?
    • gryzelda71 Re: Rosół. 29.08.21, 09:39
      No jak ktoś gotuje rosół na skrzydełkach i porcji rosołowej to fakt, trudno to nawet polizać. Ale z prawdziwego rosołu mięso do pierogów, pasztecików doskonale.
    • hiacynta.bukiet123 Re: Rosół. 29.08.21, 09:39
      Jak nie zamierzam wykorzystywać mięsa to gotuję zupę na kościach. Wiem, że na kościach to nie to samo, ale mam potworne wyrzuty sumienia wyrzucając mięso do kosza, już prędzej chleb wyrzucę.
      Jeśli danego dnia nie mam czasu na przerabianie mięsa z zupy, to mrożę i wykorzystuję w przyszłości jako farsz do krokietów.
    • mamtrzykotyidwa Re: Rosół. 29.08.21, 09:45
      A mnie zaskakuje takie marnowanie żywności i dziwię się, że ludzie tak dużo jedzenia wyrzucają.

      Przecież z tego mięsa można coś zrobić, np.naleśniki z mięsem, albo pasztet.
      Mogła by chociaż wynieść dla bezdomnych kotów, albo chociaż wronom dać.
    • saszanasza Re: Rosół. 29.08.21, 09:49
      Moja matka reaguje podobnie jak wywalam mięso🙈 Natomiast czasami robię pasztet z tego mięcha i z warzyw, dodaję oliwki, pomidory suszone, podsmażoną cebulę i świeżą bazylię. Dobry jest😅 To wczorajszy wyrób, akurat mi się chciało.
        • saszanasza Re: Rosół. 29.08.21, 11:03
          rena.k napisała:

          > Wygląda pysznie, można prosić przepis?

          OMG przepis…trochę taki na oko. Ja nie robię rosołu jako takiego, tylko „podstawę rosołową do zup” więc używam albo dwóch ćwiartek kurczaka, albo pałeczek (ok 6 sztuk) do tego warzywa, więc podam ci mniej więcej przepis na taką ilość. Wychodzi jeden pasztecik o śtednicy 15 cm
          A więc wszystko gotowane😉
          2 ćwiartki/6 pałek
          1 średnia marchewka, 1 średnia pietruszka, pół selera
          2 jajka
          1 cebula
          1 ząbek czosnku
          kilka czarnych oliwek
          3 pomidory suszone w zalewie.
          bazylia świeża (mniej więcej tyle, żeby po posiekaniu wyszła łyżka
          bułka tarta
          Gałka muszkatołowa, sól, pieprz, ziola prowansalskie, tymianek, czarny sezam, opcjonalnie do mięsa można dodać łyżeczkę koniaku, natomiast ne dodaję suszonych grzybów, bo mi nie pasują do tej wersji pasztetu.

          1. Mięso z warzywami i suszonymi pomidorami blenduję (tak najłatwiej🙈),
          2. Czosnek i cebulę drobno siekam i podsmażam, po czym dodaję do mięsa,
          3. Oliwki kroję drobno, podobnie jak świeżą bazylię i również do mięsa (można również drobno pokroić i dodać dodatkowo suszonego pomidora, żeby ładnie wyglądało, już nie blenduję, łączę wszystko.
          4. Solę, pieprzę do smaku i dokładnie mieszam
          5. do masy wbijam 2 jajka - mieszam
          6. na koniec dodaję bułki tartej tyle, żeby masa nie była zbyt rzadka ani zbyt gęsta. 4-8 łyżek, ale tu najlepiej metodą prób i błędów.

          Naczynie w którym będziemy piec wytłuścić i obsypać bułką tartą. Masę wkładać do naczynia lekko dociskając.

          Na wierzch pasztetu położyć plasterki zwykłego pomidora, po czym obsypać ulubionymi ziołami (prowansalskie, tymianek, czy coś w podobie) posypać lub nie czarnym sezamem

          Piekarnik nagrzać do 180 st i piec od godziny do półtorej (jeżeli po godzinie będzie z wierzchu wyglądał na upieczony to można już go wyjąć. Ja piekę różne, czasami 1:10, czasami 1:15

          No i chyba to wszystko🙈
    • beata985 Re: Rosół. 29.08.21, 10:01
      Jak zdążę obrać to zamrazam i na pierogi. Jak nie to niestety kosz.
      Jak mieszkałam z siersciuchami to gotowałam kaszę i zwierzaki miały...
      Właśnie się warzy 😍
          • daniela34 Re: Rosół. 29.08.21, 10:33
            A to jest akurat z mięsa z kurczaka, kaczki i wołowego. Z drobiowego robię pierożki do rosołu z pietruszką, mascarpone i suszonymi pomidorami
            • beata985 Re: Rosół. 29.08.21, 10:38
              daniela34 napisała:

              > A to jest akurat z mięsa z kurczaka, kaczki i wołowego. Z drobiowego robię pier
              > ożki do rosołu z pietruszką, mascarpone i suszonymi pomidorami
              Daniela, dawaj proporcje...czy to na oko?
              • daniela34 Re: Rosół. 29.08.21, 10:43
                Na 2 duże piersi (piersi w przepisie oryginalnym, ja robie raczej na innych kawałkach, ale objętościowo na mniej więcej tyle mięsa) z kurczaka 1 opakowanie mascarpone (250g), 1 cebula, 2 ząbki czosnku, pęczek pietruszki i (tu rzeczywiście na oko) kilka suszonych pomidorów.

                A do rosołu cynamon, dwa trzy goździki i imbir palony na patelni.
                Na talerz odrobina drobno siekanego chili i bazylią.
                • paulownia88 Re: Rosół. 29.08.21, 11:46
                  daniela34 napisała:

                  > Na 2 duże piersi (piersi w przepisie oryginalnym, ja robie raczej na innych ka
                  > wałkach, ale objętościowo na mniej więcej tyle mięsa) z kurczaka 1 opakowanie m
                  > ascarpone (250g), 1 cebula, 2 ząbki czosnku, pęczek pietruszki i (tu rzeczywiśc
                  > ie na oko) kilka suszonych pomidorów.
                  >
                  > A do rosołu cynamon, dwa trzy goździki i imbir palony na patelni.
                  > Na talerz odrobina drobno siekanego chili i bazylią.
                  O, ja kiedyś próbowałam zrobić taki rosół, z goździkami, cynamonem i imbirem - goście stanowczo odmówili jedzenia, a teściowa stwierdziła, że to rosół a nie szarlotka. U mnie wszyscy jedzą do znudzenia tradycyjnie, nic już nowego nie robię, bo napracuję się, wydam pieniądze a oni stwierdzą, że niedobre i udziwnione.
                  • daniela34 Re: Rosół. 29.08.21, 11:55
                    Ja lubię, jest pikantny i mocno rozgrzewający. Ami cynamon ani gozdziki nie dają smaku szarlotki choć tez się tego bałam gotując po raz pierwszy 😃 W dodatku on się wg mnie lepiej odgrzewa (a odgrzewanego rosołu zazwyczaj nie cierpiałam).
          • saszanasza Re: Rosół. 29.08.21, 10:40
            daniela34 napisała:

            > Ano jest: czosnek, cebula, koniak, musztarda truflową i grzyby. Do tego zioła.
            >

            O właśnie, koniak do pasztetu! Tylko ja ciągle o nim zapominam🙈 Smaku trufli to ja nie lubię😅
    • damartyn Re: Rosół. 29.08.21, 10:34
      Kocham rosół. Jak tylko mam, wkładam trzy rodzaje mięs - kurczak, indyk, wołowina. A i kawałek kaczki się zdarzy, co nie znaczy , że i na samym tylko kurczaku nie może być wyśmienity. Najważniejsze , żeby miał się z czego wygotować i był esencjonalny.
      Mięso -udka, wołowina zjadamy, wszyscy chętni. Skrzydełka i inne części zazwyczaj wyrzucam.
      Gotowanie rosołu to jest magia i ten zapach, ach! Ide nastawić.

      • jeszcze_blizniaki Re: Rosół. 29.08.21, 10:42
        Lubię gotować rosół, bogaty, mięsny, z dużą ilością włoszczyzny. Brakuje mi łatwego dostępu do kurzych łapek, trudno dostać. Mięsko z rosołu od razu zjadamy albo robię krokiety.
    • gaskama Re: Rosół. 29.08.21, 10:48
      Ja wywalam. Nie lubię gotowanego mięsa. Nie znosze pierogów ani pasztecików. Jedyne, co zjadamy, to do pełnego gara różnych mięs dorzucam na godzinę przed ugotowaniem pierś z kurczaka. Tę potem kroje w paski i kładę każdemu do talerza, obok marchewki i kapusty włoskiej. Taki rosół a la ramen.
    • bialeem Re: Rosół. 29.08.21, 10:56
      Ja nie wykorzystuję. Jest ograniczona ilość rzeczy do których można je zużyć. Poza tym mój rosół się tak długo gotuje, że to mięso jest już realnie pozbawione jakiegokolwiek smaku. Musiałabym je mieszać z jakimś innym mięsiwem i przerabiać na pasztet czy inne nadzienie do krokietów. Bez przesady. To nie tak, że się mięso z całej kury marnuje.
      • enigma81 Re: Rosół. 29.08.21, 11:34
        marianna1960 napisała:

        > Nie ma lepszego mięsa, przysmażyć, potrawka pierogi. Wywala może jakaś Kuchta,
        > albo ktoś kto nie umie gotować.
        Albo ktoś, kto nie lubi gotowanego mięsa. Mam nadzieję, że dopuszczasz taką możliwość..?
    • kachaa17 Re: Rosół. 29.08.21, 11:21
      Ja gotuję rosół na wołowinie i kurczaku i tylko kurczaka jem bo wołowiny nie lubię. Kiedyś zawoziłam rodzicom to mama robiła paszteciki.
    • lotka_5 Re: Rosół. 29.08.21, 11:25
      Nie trzeba lubić stricte samego mięsa rosolowego. Ale dobra "kucharka" wink wie jak je wykorzystać.
      Ja przeważnie mroze. Jak uzbiera dni się tego więcej, odmrazam i miele w maszynce.
      Takie mięso jest doskonale do pierogów, pasztecików, krokietów itd.
    • enigma81 Re: Rosół. 29.08.21, 11:36
      Zależy na czym gotuję (na jakiś konkretnie kawałkach mięsa).
      Czasem wyrzucam, czasem wykorzystuję
      Natomiast zawsze wyrzucam warzywa (poza marchewką), takie długo gotowane są dla mnie fuj fuj.
    • barattolina Re: Rosół. 29.08.21, 11:43
      Też wyrzucam. Serce mnie boli, ale u nas w domu nikt tego nie tknie oprócz mnie. Ani pierogi z mięsem, ani galaretki, ani naleśniki, ani paszteciki…a pasztet to najgorsza najgorszość - żadne z tych dań nie ma dobrej prasy w naszym domu.

      Znalazłam sposób i rosołu w moim domu praktycznie się nie gotuje.
      Nie mogę znieść wywalania zdatnego do jedzenia mięsa.
    • ga-ti Re: Rosół. 29.08.21, 12:07
      My zjadamy, rosół to dla nas porządne danie, bo nie tylko sam rosół z makaronem i marchewką koniecznie, ale właśnie porządna porcja mięsa. Zjadamy drobiowe i wołowe. Ale nie lubimy ogryzać kostek, więc wszelkie szyje i 'kupry' idą dla psa.
      Czasem, gdy rosół jest dla gości i mięsa rosołowego nie podaję (choć mam w rodzinie amatorów, którzy sobie w kuchni kostki ogryzają) to przerabiam na naleśniki z mięsem, rzadziej pasztet.
    • trzebasiebawic Re: Rosół. 29.08.21, 12:07
      Jeśli czegoś nie lubię, nie jadam, ani nawet nie gotuję to się nie kompromituję nazywając coś wymoczynami i innymi tego typu uroczymi zwrotami. Wykorzystuje mięso z rosołu, bo chce i mogę. A, że lubię i gotuję to jest mi łatwiej. Nie wiem po co matka ma zaglądać w gar a ty masz się temu potem dziwić a na koniec zbesztać że ktoś gotuję, jada i o zgrozo lubi wymoczyny.
    • ritual2019 Re: Rosół. 29.08.21, 13:08
      Nie gotuje rosolu, dla mnie nie jest potrawa do zup tego tez nie zaliczam. Mieso przygotowuje na inne sposoby, dla mnie gotowanie w rosole to marnowanie miesa.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka