Dodaj do ulubionych

7, 8 klasiści, obowiązki domowe

27.09.21, 07:47
Tak z ręką na sercu, co robią i ile czasu tygodniowo spędzają Wasze nastolatki na pomoc w obowiązkach domowych typu sprzątnięcie łazienki, odkurzenie mieszkania, ogarnięcie swojego pokoju,…
Moja 14-latka ma bardzo mało obowiązków domowych i ciągle próbuję zaangażować ją (wymusić) w prace domowe. Już nawet nie chce jej pomocy w odkurzaniu całego domu czy sprzątaniu części wspólnych ale ona nawet nie ogarnie swojego pokoju, sprzątanie kuwety jej kota to ciagłe kłótnie. Wypakuje naczynia ze zmywarki raz na 3 dni i twierdzi, ze przecież pomaga podczas gdy codziennie są dwa wsady. Generalnie nie interweniowałam w jej pokój ale doprowadza mnie do szału gdy widzę brudne z czystym wymieszane, walnięte na brudnym (nie odkurzanym od tygodni) dywanie. W łóżku misz masz, torebka, ciuchy, mokry ręcznik, czapka. Pod łóżkiem stare kanapki. Tak jest od zawsze. Kiedyś, gdy była młodsza, udawało mi się ją nakłonić do ładu gdy wspólnie z nią sprzątałam. Teraz ona zakazuje wchodzić do swojego pokoju. By przejść przez jej pokój należy rzeczy odgarniać nogą. Ja nie wymagam błysku ale minimum czystości u niej w pokoju i minimum zaangażowania w części wspólne. Bije się z myślami, niby to jej pokój i niechby robiła tam co chce i miała jak chce ale taki syf to jest niewyobrażalne. Żadne koleżanki do niej nie przychodzą. Nie składam i nie prasuje jej rzeczy. Wszystko piorę wspólnie, nie pierze oddzielnie swoich rzeczy a potem w misce daje jej jej rzeczy do ułożenia sobie. Masakra jakaś. Na pomoc w częściach wspólnych spędza maksymalnie godzinę tygodniowo.
Obserwuj wątek
    • fogito Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 07:53
      Nieźle. Syn kiedy mial.tyle lat pilnowal czystości w swoim pokoju. Odkurzal cale mieszkanje, wieszal pranje. Ładował zmywarkę. Nie wyobrażam sobie, zeby dzieciak mial syf w pokoju w domu.
    • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 07:53
      Było
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,170954759,170954759,Nie_wiem_jak_postepowac_nastolatka_syf_w_pokoj.html
      Nie pytaj o zakres obowiązków dla przeciętnego 7-8- klasisty, zastanów się, czy wdrożyłaś rady, które dostałaś odnośnie do poważnie zaburzonej dziewczynki.
      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:18
        No wiem, ze było sad zastosowałam rady. Nie ma internetu jeśli nie sprzątnie - nie szkodzi bo kupi sobie z kieszonkowego. Kieszonkowe okrojone. Nie szkodzi, miała odłożona kasę z prezentów, kupi sobie. Na razie jej starcza. Netflix odcięty, cierpieli inni. Musiałam włączyć bo przecież nie będę karać siostry. Jak ją ograniczyć w tym zakresie? Przecież siłą nie? Pogadanki o lokowce, świeczkach były. Zrozumiała. Zabrane. Teraz ma kadzidełka. To znów tłumacze, ze jak nasmrodzi tymi kadzidelkami i okna zamknięte to zle wpływa na zdrowie. Tak samo ten syf. Obojętne jej to. Polecenia nie są egzekwowane. To jej pokój i już. Siostra zaprasza koleżanki. Zamknie swój pokój i co zrobic? A części wspólne - łazienkę na ich pietrze i korytarz sprzątnie siostra.
        Psycholog mówi, ze to jej pokój i nie powinnismy tam wchodzić.
        • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:24
          Psychologowi kopa, jak widzisz, jego opinie są z d..y.
          Ty się brandzlujesz własną bezradnością, to obrzydliwe.
          • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:37
            No tak właśnie jest. Nie mam pomysłu
            • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:41
              Dostałaś konkretne rady w poprzednim wątku.
              Jeśli na tekst 14-latki "to MÓJ pokój" doznajesz paraliżu decyzyjnego, skonsultuj się na cito z psychiatra. Demoralizujesz drugie dziecko.
              Btw, gdzie pan mąż w tym wszystkim?
              • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:46
                Konkretne rady wdrożyłam. Nie mam paraliżu decyzyjnego tylko paraliż niewykonywania poleceń i zwisamitoipowiewa stosunku córki
                • loginwieczniezajety Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 20:02
                  Pamiętam tamten wątek. Jak widać wdrożyłaś zestaw rad głównie po linii modelu opresyjnego.

                  I co, nie zadziałało? Ojej, smuteczek.
                  • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 20:06
                    10/10
                  • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 21:50
                    Cieszysz się? To dobrze. Nie ma to jak być życzliwą innej kobiecie.
        • berdebul Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 10:10
          Zmienić hasło do Netflixa, żeby jedna nie mogła oglądać. Podobnie z internetem.
          Kota szkoda, albo zajęłabym się sama, albo szukała mu nowego domu.
          Siostra nie robi awantur, że sprząta sama łazienkę?
        • pulcino3 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:39
          Zamówić Panią do sprzątania i potrącić z jej kieszonkowego.🙂
    • jkl13 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:02
      Mój ma bardzo mało obowiązków, głównie ogarnianie swojego pokoju, czasem wyjście z psem czy odkurzenie łazienki.
      W 6 klasie miał ich zdecydowanie więcej, teraz po prostu na nic poza szkołą nie ma czasu. Syn jest w klasie sportowej, oprócz przeładowanego programu klasy 7 ma dodatkowo w tygodniu 11 godzin sportu. Jedenaście!!! Do szkoły ma na 7.30, często zaczyna treningiem,kończy lekcje między 16 a 17, dzień w dzień, raz nawet o 18. Nie ma czasu na nic,nawet na naukę. Odpuszczam mu co tylko mogę, w tym obowiązki domowe, bo musi mieć czas na odpoczynek i choć pobieżne przygotowanie się do lekcji na kolejny dzień.
      I tak,wiem,nie ma ofiar,są ochotnicy. Sam chciał być w klasie sportowej,to ma na co zasłużył. Ale mimo to nie planuję mu dokładać więcej obowiązków,bo ma ich i tak aż nadto.
      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:21
        Moja tez ma multum obowiązków dlatego ja nie wymagam błysku ale minimum ogarnięcia. Wiem, ze jest zmęczona ale bez przesady. W weekend może trochę ogarnąć. Ale wszelkie polecenia w tym zakresie ignoruje.
        • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:27
          Cóż, było zdiagnozować dziecko wcześniej albo wziąć za łeb i fizycznie zmusić do wykonywania podstawowych czynności z zakresu życia w rodzinie.
          • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:38
            Być może. Ale co by diagnoza dała? Byłam z nią u psychologa. Nie jednego. Nie widza w niej nic nienormalnego, zaburzeń.
            • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 22:53
              No bo może córka nie ma zaburzeń, nie pomyślałaś? Dla mnie to co opisujesz to jest zachowanie zwykłego upartego nastolatka z duża potrzebą prywatności (żądanie by nie wchodzić do jej pokoju) i niskimi standardami co do czystości wokół siebie. Owszem, nieidealnie ale nie widzę nic odbiegającego od nastoletniej normy. Tak, wiem, dzieci ematek są idealne i rodzą się z wewnętrznym imperatywem jeżdżenia na mopie, ja jednak takich wokół siebie nie widuję. Czytałam Twój poprzedni wątek i kilka osób ostrzegało przed opresyjnym podejściem, które dominowało w radach wtedy i teraz. I jak widać, metoda kar nie zadziałała. Możesz się oczywiście obrażać na rzeczywistość i walczyć ze swoją córką ale czy to coś da skoro po prawie roku jesteś w punkcie wyjścia? Jeżeli już wprowadzasz kary pieniężne typu obcinanie kieszonkowego to może zatrudnij sprzątaczkę za pieniądze córki do sprzątania jej pokoju. Serio. Skoro i tak odbierasz jej pieniądze to niech przynajmniej pokój będzie czysty.
              • m_incubo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:06
                Tak, tak, co jeszcze?
                Moje nie urodziły się z miłością do mopa ani do sprzątania (ja też nie).
                Szorować łazienki nie muszą, bo ja też tego nie robię.
                Jestem bardzo tolerancyjna na bajzel i chaos w pokojach, ale w przypadku gdy pod łóżkiem zalega gnijące żarcie, w dywan wtarta jest spleśniala kanapka, a kot zaczyna sikać w przedpokoju, bo ma syf w kuwecie, a młoda dama ostentacyjnie ignoruje polecenie uprzątnięcia i twierdzi, że nie mam wstępu do jej pokoju, to moja tolerancja się kończy.
                • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:54
                  Przecież nikt nie twierdzi, że gnijące kanapki czy nieposprzątana kuweta to pożądana sytuacja. Ale żeby uderzać w takie dramatyczne tony, diagnozować zaburzenia osobowości?? Skoro dotychczasowe metody nie działają, to trzeba zastosować inne, może mniej standardowe. A najpierw zastanowić się nad przyczyną problemu - dlaczego czternastolatka córka nie stosuje się do poleceń matki i jak to zmienić.

                  Ja nadal nie rozumiem na przykład dlaczego autorka obcina córce kieszonkowe zamiast za te pieniądze zatrudnić sprzątaczkę do ogarnięcia pokoju. Kara pieniężna - jeśli już stosujemy te metody - osiągnęłaby wtedy przynajmniej cel w postaci czystego pokoju. To mi wygląda na takie przeciąganie liny - jak sprawić, żeby nastolatek dostosował się do oczekiwań rodzica zamiast po prostu osiągnąć cel (czysto w pokoju).

                  Druga sprawa - są naprawdę gorsze problemy w domu niż syf w pokoju nastolatka. Ten nastolatek kiedyś z domu się wyprowadzi, syf zniknie a zepsutej relacji z dzieckiem tak łatwo nie naprawisz.
                  • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:58
                    Jasne, dlatego chucham i dmuchać na te relacje. Z kieszonkowego zabranego jeszcze nie uzbierałoby na panią do sprzątania bo to ostatnia metoda i jeszcze się „nie uzbierało”. Dziwnie zabierać jej kieszonkowe. Na razie postraszona, olała temat.
                    • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:05
                      Poza tym, nie ma opcji by wziąć panią do sprzątania jej pokoju. No way. Po prostu nie uważam, ze to dobry pomysł.
                      • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:13
                        Przecież rozważałaś karę finansową? ja nie jestem zwolenniczką takich kar ale jeśli już to zatrudnienie sprzątaczki na 1 godzinę miałoby więcej sensu - dziecko straci pieniądze ale przynajmniej pokój będzie czysty.
                        • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:09
                          Ale niczego to dziecka nie nauczy. A to nie autorce ma być lżej tylko dziecię ma zacząć poczuwać się do obowiązku dbania o swoje najbliższe otoczenie.
                    • ritual2019 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:04
                      Dziewnie to jest nie robic nic tak jak ty. Jesli nie zastosujesz srodkow to nieczego nie osiagniesz
                  • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:00
                    Czy zatrudnienie sprzątaczki nauczy ją, że trzeba sprzątać? Jaka to będzie nauczka nawet jeśli straci kasę? Nauczy ją kompletnego lenistwa, że się nie trzeba narobić i najwyżej jak zarośnie brudem to za kasę ktoś to posprząta. I potem wyrośnie taka pipa jak te "królowe życia", którą słabi na samą myśl o umyciu kubka po kawie.
                    • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:07
                      A lepiej, żeby było brudno? Chodzi o to, żeby było czysto czy żeby córka się ugięła? Zatrudnienie sprzątaczki pewnie nie nauczy jej, że trzeba sprzątać ale mogłoby przynajmniej uświadomić jej wartość pracy, w tym pracy matki, która za nią sprząta. Ja nie jestem zwolenniczką kar finansowych ale skoro były rozważane to dla mnie miałyby więcej sensu w takiej odsłonie.

                      A nawet jak nastolatka wyrośnie na "królową życia" to co? Może zatrudni sobie sprzątaczkę. A jak nie będzie jej stać może będzie żyć w brudzie albo zacznie sprzątać.
                      • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:15
                        Nie ugięła- bo przedstawiasz to jakby ktoś ją torturami zmuszał do podstawowych zasad higieny. Ma zacząć pojmować czym jest zdrowie i jak o nie dbać poczynając od higieny swojego bliskiego otoczenia.

                        Jasne niech będzie taką tępą pipą. Myślę, że mamunia się ucieszy jeśli córa będzie miała hajs, ale zrobi z siebie kretynkę gdziekolwiek się pojawi. Myślę, że każdej matce zależy żeby dziecko jako tako funkcjonowalo w dorosłym świecie i wśród innych ludzi. Wiem, że cierpisz na to samo co córka autorki, więc nie doradzaj jej żeby sprawę olała.
                        • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:47
                          >Ma zacząć pojmować czym jest zdrowie i jak o nie dbać poczynając od higieny >swojego bliskiego otoczenia.

                          Ale jak ma zacząć to pojmować, no jak? Może podzielisz się cennymi radami? Autorka pisała, że tłumaczyła, groziła (np. że koleżanki nie mogą przyjść, jak syf jest) kary stosowała, internet obcięła i nic. Nie daje Ci do myślenia, że może trzeba przemyśleć podejście?

                          >Wiem, że cierpisz na to samo co córka autorki, więc nie doradzaj jej żeby sprawę >olała.

                          Nie wiem co masz na myśli i na co "cierpi" córka autorki ale to czego ja na pewno nie cierpię to ludzi propagujących przemocowe metody wychowania. Wystarczy tu poczytać o gówniarzach, braniu za łeb i pokazaniu kto tu rządzi. To jest bardzo smutne i niestety tłumaczy dlaczego dorośli ludzie po takim treningu w dzieciństwie nie potrafią komunikować się bez agresji.
                          • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:01
                            Nic o żadnej przemocy nie pisałam.
                            Nie wiem co jeszcze poradzić autorce więcej niż to co otrzymała w poradach, ale na pewno nie jest dobre to co tu kilka osób pisze. Mianowicie to, że jej syf (syf, a nie porozrzucane książki) to jej świat i należy ją zostawić bo tak okazujemy dziecku szacunek.
                  • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:04

                    >
                    > Druga sprawa - są naprawdę gorsze problemy w domu niż syf w pokoju nastolatka.
                    > Ten nastolatek kiedyś z domu się wyprowadzi, syf zniknie a zepsutej relacji z d
                    > zieckiem tak łatwo nie naprawisz.


                    Mniemam, że dziecko które nie jest w stanie pod zadną postacią prośby groźby wykonać tego co do niego należy - jako dorosły człowiek będzie miał daleko dom rodzinny, a o relacjach jakichkolwiek będzie sobie mamunia mogła w tv tylko posłuchać.
                    • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:10
                      Dokładnie, tyle, że to nie będzie problem spowodowany przez dziecko. Nic dobrego nie wychodzi z komunikacji opartej na przemocy i groźbach. Nawet jak rodzic ma 100% racji.
                      • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:18
                        "prośby i groźby"
                        Polubowne rozmowy i prośby matka już wykonała. O żadnej przemocy nie pisałam.
    • sandy_cheeks Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:14
      Moja corke odciazylam maksymalnie. Ma tak duzo zajec, ze dorosly by nie ogarnal. Dzis nie zrobila nic, poscielilam za nia lozko i spakowalam sniadaniowke. W szkole, a raczej na szkolnym basenie musiala sie stawic o 6.00, lekcje ma do 15.20.
      Jutro od 7.00 do 18.00, pojutrze od 7.00 do 17.00, czwartek i piatek od 7.10 do 15.25.
      Zajecia ma nawet w sobote, mimo iz poza szkola i klubem do ktorego musi nalezec nie chodzi juz kompletnie na nic...
      • jkl13 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:18
        No tak,zapomniałam o weekendach. Mój syn do połowy listopada ma rozpisane mecze ligowe, zarówno w soboty jak i niedziele. Część meczy grają na miejscu,wtedy to zajmuje tylko 4 godziny(rozgrzewka, trening,mecz), część jest wyjazdowa (wtedy nie ma go w domu cały dzień). Ciężko mają te nasze dzieciaki...
      • m_incubo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:01
        Serio?
        O ile pakowanie śniadaniówki rozumiem, to pościelenie własnego, rozgrzebanego łóżka (3 minuty) przerasta jej możliwości, tak "zarobiona" jest?
        No cóż, twoja sprawa...
    • extereso Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:22
      Pomyślałabym o szerszej diagnostyce, obejmującej np nastrój.
      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:52
        Diagnostyce córki? Co to za diagnostyka obejmująca nastrój? Przez psychologa?
        • extereso Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 09:44
          Znajdź dobrego psychologa który będzie Was mógł odesłać do psychiatry lub psychiatrę. To nie wiadomo o co chodzi, jaka jest przyczyna takich zachowań a destabilizuje cały dom, masz drugie dziecko, musisz działać według mnie.
          • igale1 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 18:20
            Do psychiatry? Bo ma gdzieś porządek w pokoju? Bo nie chce wpuścić do swojego pokoju matki? To raczej przesada. To jest 14 - latka. A odcinanie internetu, okrojenie kieszonkowego czy wyłączenie Netflixa to bzdurne kary. Najbardziej wkurzona byłabym ja gdybym musiała je egzekwować. A ona i tak nie będzie sprzątać. Kary po pewnym czasie nie robią wrażenia na dzieciach. Trzeba to przeczekać. Obyś tylko nie stawiała jej za wzór siostry. Każdy jest inny.

            "Psycholog mówi, ze to jej pokój i nie powinnismy tam wchodzić".- Psycholog ma rację

            Jedynie próbowałabym umówić się z nią żeby znosiła brudy do prania.

            • szmytka1 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 20:20
              To bardzo dobre kary, własnie mija trzeci miesiąc bez komputera, drugi bez telefonu, tv mocno ograniczony. Pokój cudownie się wysprzątał, dziecko przestało pyskować. Elektronika niepotrzebnie stymuluje im mózgi i robi z nich jeszcze gorszych zombiaków.
              • igale1 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 23:33
                Żadne kary nie są dobre.
              • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:36
                szmytka1 napisała:

                > To bardzo dobre kary, własnie mija trzeci miesiąc bez komputera, drugi bez tele
                > fonu, tv mocno ograniczony. Pokój cudownie się wysprzątał, dziecko przestało py
                > skować. Elektronika niepotrzebnie stymuluje im mózgi i robi z nich jeszcze gors
                > zych zombiaków.


                Ciesz się, że trafilas z tymi karami na czas gdy nie ma zdalnej nauki. Cóż byś zrobiła o jaką kare byś zastosowała przed wakacjami???
                • szmytka1 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 29.09.21, 09:19
                  Od 4 klasy SP u mnie zdalna nauka trwa cały rok, cześciowo, kilka przedmiotów codziennie robisz zadania na instaling.pl. W trakcie zdalnej tak samo ograniczałam, tzn na czas lekcji włączenie komputera, na zakonczenie lekcji wyłaczenie. Komputer jest zahasłowany, dodatkowo blokada róznych stron. Moje dziecko nie marzy, by zadania lekcyjne odrabiać kompem big_grin Chce grać, oglądać you tuba, robic serwery swoje itd.
    • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:24
      Mój syn obowiązków ogólnych nie ma teraz wiele, bo nie ma niestety nawet na to czasu (feralna 7 klasa). Wyrzucanie śmieci, ogarnięcie swojego pokoju, ogarnięcie po sobie w kuchni, salonie itd bardziej sprzątanie po sobie niż po innych domownikach. Póki co tyle wystarczy. Nie wyobrażam sobie, aby w jego pokoju było stare psujące się jedzenie i zakaz wchodzenia wówczas g**** by mnie obchodził. Tytanem czystości nie jest, ale na koniec dnia ma powiedziane, że talerze ma wynieść, śmieci do kosza, brudne ubrania do prania. Generalnie się tego trzyma. Co jakiś czas ma też swoje zajawki czyszczenia stanowiska komputerowego i leci że szmatką cały pokój.
      Więc szału nie ma, ale nie ma opcji, że w przypadku mega syfu jest zakaz wejścia do pokoju.
    • slonko1335 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:25
      7 klasista i pierwsza klasa liceum. Na zmianę ogarniają codziennie spacer i karmienie psa. Każde ma tydzień dyżuru w łazience i kuchni (zmieniają się po tygodniu). Dyżur w kuchni to wytarcie blatów, sprzątniecie stołu, załadowanie i wyładowanie zmywarki. Dyżur w łazience to przekładanie z pralki do suszarki i ogarnięcie suszarki, umycie umywalki i lustra. Każde raz w tygodniu odkurza całe mieszkanie. Każde ma mieć z grubsza ogarnięty na co dzień pokój, raz w tygodniu mają być starte kurze, odkurzona podłoga i podlane kwiaty.
      • slonko1335 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:26
        oczywiście każde sprząta po sobie w częściach wspólnych.
      • motyllica Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:32
        " Każde ma mieć z grubsza ogarnięty na co dzień pokój, raz w tygodniu mają być starte kurze, odkurzona podłoga i podlane kwiaty"

        u mnie tak samo
    • aagnes Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:38
      Moja córka w 8 klasie ma wiecej zajec niz ja na etacie, ja sprzatam, bo lubie, mam czas i jest to dla mnie zupelnie naturalne, w przeciwienstwe do gotowania ktorego tak bardzo nie znosze, ze wole wydac kazde pieniadze na jedzenie na wynos niz stac przy garach. owszem wymagam od córki, zeby na noc pokoj byl ogarniety, mowy nie ma o walajacych sie ciuchach czy talerzach po jej pokoju, ale nie ma obowiazkow stalych, robimy co trzeba na biezaco. nigdy nie robilam na ten temat wykladow, nie chodze, nie zrzedze, przyklad idzie z gory.
      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:41
        No wiem, ze przykład idzie z góry. A co jeśli nie działa dawanie przykładu? Starałam się nie zrzędzić. Dawałam polecenia, nic z tego.
        • motyllica Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:44
          tak się kończy jak to dzieci rządzą w domu

          nie byłaś pewnie autorytetem wcześniej to teraz będzie tylko gorzej
          • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:50
            Być może nie byłam autorytetem.
            • aagnes Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:57
              spróbuj przestac robic zagadnienie z tego cholernego sprzatania, jakby mi ktos tak truł o gotowaniu to bym go dosłownie zabiła. ogarnij co mozesz, co konieczne a na reszte machnij ręką.
              u nas dramatem byly poranki a dokladnie zjedzenie chocby symbolicznego sniadania przed szkola. az do mnie dotarło, ze po co sie tak meczymy?? do szkoly idzie sie 3-4 minuty. teraz daje sniadanie i nie interesuje mnie czy zje na 1 przerwie, przed lekcjami, wszystko jedno, zje jak bedzie glodna, nie mozna sztywno trzymac sie zasad, bo to nie oboz koncentracyjny, ja moge zjesc wielkie sniadanie nawet o 4 rano, a jej staje w gardle o 7 czy 8 i koniec tematu.
              • onewoman Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 09:07
                Też dałam spokój ze śniadaniem. Mój 8 latek nie chce jeść przed szkołą i nie je. Pilnuje tylko żeby napił się ciepłego.
                • nimaletko Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:29
                  Ja nigdy nie zmuszałam do jedzenia śniadań, tym bardziej, że sama nie jestem głodna wcześnie rano.
                  Jeśli córka idzie do szkoły na 8, śniadanie bierze ze sobą i je w szkole, gdy zgłodnieje.
                  Szkołę widzimy z okna, idzie się 2-3 minuty, z głodu nie umrze po drodze. wink
            • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:44
              widosna napisała:

              > Być może nie byłam autorytetem.


              Bo mylisz bycie autorytetem z byciem zarządcą.
              • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:58
                Jakim zarządcą matulo... Dom jest własnością dorosłych rodzicieli. To oni są odpowiedzialni za warunki w jakich żyją ich dzieci. To na nich spoczywa wymóg prowadzenia gospodarstwa w zdrowiu i bezpieczeństwie. Jak córa autorki się połamie zawadzając o syf w pokoju, nabawi alergii lub astmy lub przewlekłych chorób dróg oddechowych od pleśni to nikt mamuśki nie poklepie po pleckach i nie powie: brawo, wyrazilas szacunek dla zbuntowanej nastolatki zostawiając wybór jej czy życie w syfie jest zdrowe czy nie.
                Jak córa zacznie jarać maryśkę to też będziesz wymagać szacunku matki do dziecka? Bo to jej wybór nt swojego zdrowia? Jak przestanie chodzić do szkoły to też poradzisz żeby dała córce spokój?
                Nie bez powodu nawet przepisy prawa nakładają na rodziców obowiązki sprawowania należytej opieki nad małoletnimi. Jak opieka społeczna zagladnie do autorki żeby zobaczyć w jakich warunkach dziecko żyje - to wyobraź sobie, że będą sprawdzać czy jest czysto, czy dziecko zadbane a nie brudne śmierdzące popyla po osiedlu i do szkoły. Ale wg ciebie wymaganie od dziecka minimum porządku to brak szacunku. Aha big_grin
    • ophelia78 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 08:39
      Niewiele, i to celowo.
      Ja na obowiazki zawodowe poświęcam max 30 h w tygodniu. Młody ma 32 h lekcji plus basen, gitara i angielski - to dodatkowe 4 h. Wiec odpuszczamy mu obowiązku domowe poza drobnica typu kuweta, nakarmienie kota i pomoc przy rozładowaniu zmywarki. Jego pokój ogarniamy na bieżąco i razem bo wtedy szybciej idzie.

      Natomiast u watkodajki widzę poważny problem. Zepsute jedzenie pod łóżkiem...???? Kadzidełka przy zamkniętych oknach...??? Ubrania na podłodze?
      Poziom masakry dla mnie niewyobrażalny ale szczerze to nie wiem co poradzić...
    • male_a_cieszy Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 09:21
      Moja 14 -latka nie ma stałych obowiązków domowych, po za ogarnianiem swojego pokoju. Jest bardzo mocno obciążona szkołą i nie zamierzam jej dokładać teraz stałych obowiązków. Ale jeżeli coś jest do zrobienia, to jej mówię, że ma to zrobić i wtedy z mniejszymi lub większymi pretensjami robi co trzeba zrobić. Generalnie potrafi posprzątać, ugotować, zrobić zakupy, zrobić pranie, wyprasować i jeżeli widzę, że ona może w danym momencie mi w którejś z tych czynności pomóc to tej pomocy oczekuję. Swój pokój ma mieć ogarnięty (nie wymagam błysku), jeżeli nie ma tam porządku to nie może korzystać z komórki i laptopa.
    • ursula.iguaran Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 09:40
      Ja w tej sytuacji jak zawsze zastosowałabym metodę wyciągania konsekwencji.
      Młoda jak rozumiem nie życzy sobie żeby wchodzić do jej pokoju. Porozmawiałabym więc z nią, że ok jeśli nie chce żebym tam wchodziła to musi zastosować się do kilku podstawowych zasad.
      Dla mnie te zasady to:
      1. Nie zostawianie w pokoju żadnych rzeczy które mogą się zepsuć (jedzenie, napoje, wylany sok) bo nie życzę sobie, żeby mi się pleśń czy robale w domu zalęgły.
      2. Ręczniki mokre mają być odwieszane bo mogą zgnić a nie życzę sobie kupowa nowych.
      3. Nie zapalamy w pokoju żadnych świeczek, kadzidełek itp bo może to spowodować pożar.
      Reszta - wisi mi i powiewa, jak chce mieć bajzel - proszę bardzo.

      Od czasu do czasu wchodziłabym do niej do pokoju i sprawdzała czy 3 zasady są spełniane. Jeśli nie - sprzątasz u niej sama (przykro mi dziecko sama u ciebie te rzeczy sprzątam bo nie pozwolę na robale/pleśń), przy czym postarałym się robić to w możliwie upierdliwym momencie dla niej, np o 6.00 rano (sorki dziecko ale robale, później nie mam czasu na sprzątanie).

      Co do ciuchów, wprowadziłabym zasadę że jak nie odniesie do kosza na pranie w łazience to ja tych rzeczy nie piorę. W końcu jak jej ciuchów zabraknie to odniesie.
      I jeszcze jedna rzecz - raz w miesiącu odkurzamy w pokoju (bo robale/pleśń), ma podnieść wszystko z podłogi, jak tego nie zrobi, wywalam wszystko co lezy na podłodze bo to znaczy że są to rzeczy niepotrzebne.

      Jeżeli jest obciążona obowiązkami szkolnymi odpuściłabym jej sprzątanie części wspólnych. Ewentualnie znalazłabym takie które są dla niej najmniej przykre (wspólne składanie prania i pogaduchy przy tym? wspólne rozpakowywanie zmywarki?). Odpuściłabym jej też kuwetę kota, bo to coś co musi być zrobione regularnie, wolałabym sama sprzątać niż wąchać smród czy ciągle się o to kłócić.

      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 14:12
        Ok, dzięki. Tak spróbuje zrobic
      • aguar Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:43
        "przykro mi dziecko sama u ciebie te rzeczy sprzątam"
        Mój 12-latek "zabiłby", za to "przykro mi DZIECKO"! Już do niego, ani o nim nie można mówić dziecko smile smile smile
        • ursula.iguaran Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:20
          Jezeli ma spleśniałą kanapkę pod łóżkiem to znaczy że zachowuje się jak dziecko i tak jest traktowany. Sorry. smile
    • heca7 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 09:43
      Tak mi się skojarzyło wink
      U mnie syn rozpakowuje zmywarkę, myje wannę odkurza swój pokój i wynosi plastiki do kosza (zmieszane wynosi brat). Kiedy my wyjeżdżamy a synowie zostają to karmi kota i psa. Do tego oczywiście zmienia pościel i wynosi na pranie.
    • magia Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 09:52
      moja coś robi ale nie jest to bardzo wiele w moim odczuciu, zwłaszcza, że od 4 lat ma ten sam zakres.
      codziennie (czasem 2x dziennie) wypakowuje połowe zmywarki (brat drugą połowę), co drugi dzien smieci, raz w tygodniu - sprzątanie wlasnego pokoju (poza oknami wszystko), sprzątanie połowy łazienki (brat drugie pół), odkurzenie całego domu, doprowadzenie wszystkich kotów z ogródka do domu.
      I w zasadzie tyle.
      Pozostałe rzeczy są nieregularnie i zależne od potrzeby, wiec albo raz na miesiac albo rzadziej - opieka weekendowa nad kotami (nakarmienie, kuweta), ogarniecie prania, zrobienie podstawowych zakupów.
    • motyllica Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 09:54
      jeszcze wg prawa, gdyby ktoś miał wątpliwości, że dziecko ma tylko prawa a żadnych obowiązków:

      Art. 91. Obowiązki dziecka mieszkającego u rodziców
      § 1. Dziecko, które ma dochody z własnej pracy, powinno przyczyniać się do pokrywania kosztów utrzymania rodziny, jeżeli mieszka u rodziców.
      § 2. Dziecko, które pozostaje na utrzymaniu rodziców i mieszka u nich, jest obowiązane pomagać im we wspólnym gospodarstwie.
      Art. 95. Zakres i zasady wykonywania władzy rodzicielskiej
      § 2. Dziecko pozostające pod władzą rodzicielską winno rodzicom posłuszeństwo, a w sprawach, w których może samodzielnie podejmować decyzje i składać oświadczenia woli, powinno wysłuchać opinii i zaleceń rodziców formułowanych dla jego dobra.
      Art. 96. Obowiązki rodziców wobec dziecka
      § 1. Rodzice wychowują dziecko pozostające pod ich władzą rodzicielską i kierują nim. Obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka i przygotować je należycie do pracy dla dobra społeczeństwa odpowiednio do jego uzdolnień.
      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 14:12
        Ok, a skąd to jest?
        • atojaxxl Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 14:20
          Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
      • zuleyka.z.talgaru Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 07:56
        Przygotowac do pracy dla dobra spoleczenstwa - bosz powinni nowelizowac ten kodeks bo śmierdzi prlem.
    • paola.brunetti Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 10:16
      Wymagam, żeby moje dzieci miały czysto w swoich pokojach. Nie wymagam idealnego porządku, to znaczy - normalne jest, że czasami na krześle zalega kupa ciuchów, albo zeszyty leżą na podłodze, bo córka nie zdążyła ich położyć na półce przed wyjściem do szkoły (plecak pakuje oczywiście na ostatnią chwilę). Nie zezwalam jednak na brudne naczynia walające się po pokoju, i raz w tygodniu każdy pokój jest odkurzany. Mam robota sprzątającego, ale żeby wjechał do pokoju, trzeba zebrać rzeczy zalegające na podłodze. Jest to więc okazja do sprzątnięcia całości, wytarcia kurzów itd. Dzieci na zmianę sprzątają swoja łazienkę raz w tygodniu, każdy ma tydzień dyżuru z kocimi kuwetami. Kiedy myję okna, każde dostaje zadanie umycia swojego, ja ogarniam części wspólne. Uważam, że uczenie obowiązków domowych jest bardzo ważne i procentuje w dorosłym życiu, człowiek nabiera samodyscypliny, a lepiej jest funkcjonować w uporządkowanej przestrzeni. Dajemy też z mężem wspólny przykład, bo sprzątamy po równo. Nie wyobrażam sobie, żeby nie dzielić obowiązków domowych, mieszkając wspólnie, dzieci również powinny się włączać, w końcu jest to dom, a nie hotel.
    • hanusinamama Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 10:21
      Tak nie na temat ale czemu nie przychodzą do niej koleżanki? Ja nie wiem ale moze dziecko potrzebuje wsparcia medycznego, jaka wizyta u psychiatry...
      • berdebul Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 10:28
        Chciałbyś siedzieć na śmierdzącej pościeli, z gnijącą kanapką pod łóżkiem? Właścicielka pokoju pali kadzidełka, żeby wytrzymać w tym smrodzie. Jakoś się nie dziwię, że goście nie przychodzą.
        • hanusinamama Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 10:33
          No ale pytanie czy nie przychodzą z tego powodu. Moze dziecko ma depresje, autorka juz raz pisała i chyba nie jest lepiej.
      • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 10:39
        Podobno dziewczynka nie ma takiej potrzeby.
        • hanusinamama Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 11:07
          Tu bałagan w pokoju ejst chyba najmniejszym problemem.
      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 14:14
        To introwertyczka. Ale nie jest tak, ze nie ma koleżanek. Ma kilka i spotyka się z nimi na mieście, na zajęciach poza szkolnych, w szkole
        • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:57
          A zastanawiałaś się dlaczego nie zaprasza koleżanek do domu?
          Podpowiem: nie, nie chodzi o bałagan.
          • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:42
            Ale to nie jest tak, ze ona nie ma koleżanek. I nie tak, ze nigdy tych koleżanek nie było w domu. Bywaly i wtedy wspięła się na wyżyny możliwości i sprzątnęła pokój. Wręcz ganiała siostrę tez by i w innych miejscach było czysto. Ale często koleżanki nie przychodzą. Mieszkamy na obrzeżach miasta i jest trudno dojechać bez samochodu wiec bywają rzadko
            • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:42
              I tu masz odpowiedź.
              Stwarzaj takie sytuacje, stosuj takie metody (dając wybór, tylko prawdziwy, bez presji), żeby Twojej córce zależało. Wtedy ona poczuje, że jej zdanie ma znaczenie, a Ty osiągniesz pożądany efekt.
              Ale jak wolisz posłuchać forum, to leć do psychiatry i lecz ją na jakieś wydumane zaburzenia osobowości.
              • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:03
                Oczywiście. Bo wymaganie minimum czystości powinno być tylko pod presją wizyty koleżanek/cioci/babci itd.
                To dziecko trzeba przekonać, że syf jest po prostu niezdrowy. I nikt tu nie pisze o równym rządku kolorowych długopisów na biurko, a o czystym ale nawet i zabalaganionym pokoju. Kumasz różnicę? Czy również żyjesz w syfie?
    • babsee Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 10:37
      Syn- 6 klasa sportowa, procz zajęc ma 12 h basenu tygidniowo. Ale: raz w tygodniu ma dlugi spacer z psem( pies jest corki ale kazdy z nas ma jeden dlugi spacer zeby ona nie padła), codzienie pakuje zmywarke (corka rozpakowuje), jego sa smeci- czyli dba zeby wlasciwe kubly werowaly przed dom jak zabieraja np. szkło czy plastiki oraz on segreguje te smieci. Jest posłańcem do sklepu jak coś ja zapomne( skocz po masło, skocz po drożdze). Raz w tygodniu-sprząta na sicher swoj pokoj, yje WC na górze i odkrzucała całą górę (corka myje lażienke i myje całą górę.Od tego roku zaczął również myć okna- ponieważ nie dosiega,to jeszcze słabo mu idzie smile
      Ale powiem o sobie- byłam okrutna bałaganiarą. Naprawde sie starałam ale miałam zawsze rozrzucone ubrania oraz często stały farby i brudne pedzle bo uparłasm się , że będę malarką. Co sie Matka nagadała...nic nie pomagało.Az pewnego dnia, wracam do domu a Mama mówie: Dominik czeka w Twoim pokoju. Kolega z klasy. WChodze a on stoi: czemu stoisz? a on: bo nie ma gdzie usiąść. Rozejrzałam sie i faktycznie nie było gdzie. A Dominik: wżyciu nie widziałem takiego syfu w pokoju. Jak tu możesz życ?i dopiero wtedy spojrzałam jego oczami i o matko...do dziś pamietam ten palący wstyd..chryste./...myslałam, że sie pod ziemie zapadne.
      To był ostatni dzien mojego bałaganiarstwa.,
    • szmytka1 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 11:38
      Ma sprzątać w swoim pokoju od wieku mniej więcej 10 lat. Czy sprząta, to inna sprawa wink ale tak, czy siak, ja tam nie sprzątam. Wynosić śmieci, myć umywalkę w łazience, chodzić po drobne zakupy jak mi czegoś zabraknie, czasem pilnowanie przedszkolaka, pomoc przedszkolakowi w uprzątnięciu zabawek. To są obowiązki stałe. Nieregularnie i zależnie od dobrej woli proszonego to: czasem proszę o pościelenie mojego łóżka, czasem o odkurzenie reszty mieszkania, ale jak widzę tę niedokładność i niestaranność, że i tak jest brudno, to poirytowana zabieram odkurzacz i poprawiam sama tongue_outa uwierz, kto mnie zna i bywa u mnie, wie że nadmiernym porządkiem to nie grzeszę.

      Wiem, że to mało, ale 2 x w tygodniu ma lekcje od 8 do 16:15 dokładnie 9 godzin lekcyjnych, nim wróci i zje już jest 17. Jak dołożą ostatnią jeszcze nie rozplanowaną godzinę ministra, to będzie o 16,15 kończył 3 x w tygodniu. W zeszłym tygodniu miał 6 sprawdzianów, w tym dwa z jednego przedmiotu. W większości dostał bardzo słabe stopnie, dwie 1, co nigdy się poprzednio nie zdarzało w takiej skali już od początku roku. Gdybym powróciła do większej liczby obowiązków, to nie byłoby kiedy się uczyć a i ksiązkę poczytać, w grę jakąś zagrać.
      • szmytka1 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 19:16
        doczytalam o zmywarce niżej, tak moj tez to jak akurat jest w domu, parowanie skarpet zlecam, no i na pewno wiecej róznych czynnosci, które teraz nie przychodza do glowy żeby wymienic
    • abecadlowa1 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 11:39
      Karmienie kota i sprzątanie kuwety to żaden obowiązek, to po prostu troszczenie się o najmniejszego domownika. A w przypadku kuwety jeszcze troska o własne doznania olfaktoryczne.
      Przygotowywanie jedzenia to działanie w odpowiedzi na głód i potrzebę jedzenia. Pranie się robi żeby chodzić w czystym ubraniu. To nie są jakieś narzucone z zewnątrz obowiązki tylko dbanie o siebie i zaspakajanie własnych potrzeb. Moi to wiedzą od zawsze, ale może dlatego że są dziećmi samotnej matki, która nie ma czasu żeby wyręczać innych, bo musi zapie.dalać żeby zarobić sama na utrzymanie całej rodziny.
    • bywalec.hoteli Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 12:37
      Mało, mam podobną kwestię smile
    • aqua48 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 12:46
      Hmm.. mieszkasz u 14 latki skoro ona Ci ZAKAZUJE wchodzenia do pokoju? Usiądźcie razem i ustalcie jak mają wyglądać jej obowiązki domowe, którego dnia co ma robić konkretnie - czyli np. co piątek lub sobotę sprząta łazienkę, codziennie opróżnia zmywarkę, i wynosi śmieci, co środę przejeżdża odkurzaczem podłogi w całym mieszkaniu w tym w swoim pokoju, brudne rzeczy sortuje na bieżąco, a czyste wkłada do szafy. Możesz ustawić niewielki kosz na brudne rzeczy u niej w pokoju. Albo zajmuje się sama praniem swoich ciuchów, Ty się do tego nie przykładasz. Co woli..
      Wytłumacz jej że każdy w domu ma jakieś obowiązki bo tworzycie wspólnotę - rodzinę a nie pensjonat z darmową obsługą. I jej pokój oczywiście jest jej ale w mieszkaniu rodziców zatem nie oznacza to że może w nim robić absolutnie co chce, bo stopień jego czystości i porządku wpływa na czystość i higienę całego domu.. Rozmawiaj spokojnie, argumentuj, słuchaj co dziecko ma na ten temat do powiedzenia czy zaproponowania od siebie. I przemyśl jej propozycje.
      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 14:16
        Ok, dziękuje. To będzie kolejna rozmowa.
        • nena20 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 18:29
          Każdego dnia jakiś obowiązek to za dużo. Może tylko sobota wystarczy, raz w tygodniu sprzątanie pokoju, odkurzenie mieszkania/domu. Posprzątanie łazienki. W pozostałe dni dać spokój.
          • nigdynigdynigdy84 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:10
            No jasne, bo małolata padnie jak będzie musiała codziennie resztki jedzenia wynosić do śmietnika.
            Ematki to są chyba oderwane od rzeczywistości
            Jak dziewczyna ma kanapki pod łóżkiem to sorry, ale w dupie mam że to jej pokoj
            Ma je wywalić, bo robactwo z tego pokoju wylezie na cały dom.
          • skumbrie Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:19
            Nie, wbrew pozorom to nie jest dużo i rozkłada się na 5-6 dni, a nie całe przedpoludnie w sobotę zmarnowane na sprzątanie.
    • nena20 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 18:27
      bezwzględnie dziecko powinno ogarniać swój pokój, tak aby dało się wejść. Jakieś stałe elementy, typu załadowanie zmywarki , odkurzanie w sobotę. W wakacje nieco więcej obowiązków. Moj syna, lat 12 sprząta swoj pokój, myje biurko, wyciera kurze, ściele łóżko, segreguje co już jest niepotrzebne. Nie ma zmiłuj. Do szafek nie zaglądam. Pranie czasem sobie układa, dość nieporadnie.
    • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 18:30
      Nic szczególnie mnie w Twoim opisie nie bulwersuje. Tak ma wielu znanych mi czternastolatków. No może kota szkoda bo niesprzątanie kuwety może źle się skończyć.
      • loginwieczniezajety Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 20:00
        Np. dla niesprzątającego, któremu kot zasika z zemsty łózko.
        • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 27.09.21, 20:06
          Również! To byłaby sprawiedliwa kara w myśl zasady naturalnych konsekwencji smile Tylko czy kot będzie wiedział w które łóżko sikać?
          • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:16
            Nie, bo rodzice poniosą koszty.

            Byłam bałaganiara, ale brudny od miesięcy dywan, na nim czyste - (ekhm) - zakładane pozniej ubrania, niezmieniana tygodniami pościel, spleśniałe jedzenie pod łóżkiem to syfiarstwo, a nie normalka nawet wśród nastolatków.
            Argumenty dziecka, ze matka nie ma prawa wchodzić do pokoju pokazują, ze dziecko nie ma granic (nawet roczniakowi są potrzebne) i relacja rodzic - dziecko jest zaburzona. W domu KAŻDY ma prawa i obowiązki, czy mi sie to podoba czy nie. uncertain
            • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:25
              Odwrotnie. Dziecko pokazuje, że ma granice i, że jej fizyczna przestrzeń obejmuje również jej pokój.
              Ja bym na miejscu autorki skupiła się na przyczynach buntu, a nie skutkach.
              • zuleyka.z.talgaru Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:28
                Nastolatki się buntują. To proces całkowicie naturalny i oczekiwany w tym wieku.
                • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:32
                  Ok, doprecyzuję. *na przyczynach silnego oporu
                  • zuleyka.z.talgaru Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:34
                    No proste - matka kaze to tego nie zrobię. Bo nie. Bo to moja przestrzen. Bo mam 14 lat i jest moj bunt.
                    • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:47
                      Wcale nie proste, bo nastolatki nie buntują się jednakowo.
                      Stwierdzenie, że ona tak ma, bo jest nastolatką, to zwykłe uproszczenie tematu.
                      • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:06
                        Może nie jednakowo ale jednak powszechne jest zaznaczanie własnych granic i odcinanie się od wartości reprezentowanych przez rodziców.
                        • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:22
                          Ależ niech się odcina, tylko niech jej to odcinanie nie próbuje przybrać nowych form życia, a wyrządzone szkody będzie finansował rodzic.
                          • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:24
                            Niestety nie wyszło mi po polsku. wink
                  • czarne-jagody Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:43
                    Moja 14 latka ma bardzo czysto w pokoju ale ma ciężka alergię na roztocza i to jest mus utrzymać czystość.
              • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:50
                W porządku, ale ja tez mam swoje granice a w domu panują pewne zasady - czyli nie syfimy (to cos innego niż twórczy bałagan).
                • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:25
                  thank_you napisała:

                  > W porządku, ale ja tez mam swoje granice a w domu panują pewne zasady - czyli n
                  > ie syfimy (to cos innego niż twórczy bałagan).

                  Mówiąc o granicach mam na myśli granice psychologiczne, fizyczne, chodzi mi o odrębność, a nie o granice wytrzymałoścismile Zasady to jeszcze coś innego, to jak domowy regulamin.
                  I nie, granice rodzica nie obejmują pokoju dziecka, choćby nie wiem jak dorosły się przy tym upierał.
                  • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:32
                    granice rodzica nie obejmują pokoju dziecka, choćby nie wiem jak dorosły się przy tym upierał

                    Rozwiniesz?
                    • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:55
                      35wcieniu napisał(a):

                      > granice rodzica nie obejmują pokoju dziecka, choćby nie wiem jak dorosły się
                      > przy tym upierał

                      >
                      > Rozwiniesz?
                      >

                      Jesli przyjmiemy, tak jak Triss, że rodzic płaci rachunki i mieszkanie jest jego, a dziecko tylko czasowo u rodzica mieszka, to tak, granice fizyczne mogą się rozciągać na pokój dziecka.
                      Jesli przyjmiemy, że dom to miejsce, w którym każdy członek rodziny ma swoją przestrzeń, przedmioty do wyłącznego użytku, to wtedy przestrzeń/granice rodzica, kończą się tam, gdzie zaczyna się przestrzeń dziecka.
                      Owszem, nie tylko trzeba, ale i należy uczyć jak się z tą przestrzenią i przedmiotami obchodzić, ale kiedyś trzeba odpuścić nauczanie i pilnowanie, by dziecko wzięło za siebie odpowiedzialność.
                      • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:10
                        No nie. Nijak. Własna przestrzeń jest super i uważam że powinna być respektowana ale nie jeżeli za drzwiami panuje syf, zgnilizna i smród. Sory, nie mówimy o rozrzuconych książkach czy o zakurzonym parapecie tylko o resztkach jedzenia, skotlowanych brudnych z czystymi ubraniach, o stanie w którym nie można się swobodnie poruszać bez odsuwania syfu nogą. Błagam. To nie jest osobiste podejście do własnej przestrzeni tylko nieszanowanie domu.
                        • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:39
                          35wcieniu napisał(a):

                          > No nie. Nijak. Własna przestrzeń jest super i uważam że powinna być respektowan
                          > a ale nie jeżeli za drzwiami panuje syf, zgnilizna i smród. Sory, nie mówimy o
                          > rozrzuconych książkach czy o zakurzonym parapecie tylko o resztkach jedzenia, s
                          > kotlowanych brudnych z czystymi ubraniach, o stanie w którym nie można się swob
                          > odnie poruszać bez odsuwania syfu nogą. Błagam. To nie jest osobiste podejście
                          > do własnej przestrzeni tylko nieszanowanie domu.
                          >
                          Do zalęgnięcia się robactwa nie mozna dopuścić, owszem, ale reszta? Na litość boską, to nastolatka będzie szukać czystych ciuchów i odsuwać rzeczy, żeby przejść. Rodzic może jedynie powiedzieć, że nie przyjdzie posiedzieć z dzieckiem w pokoju, bo go ten bałagan męczy.
                          Zresztą zobacz jak to działa, autorka pisze, że zastosowała różne metody i nie działają.
                          Jest tak uparta jak jej dziecko.
                          Ktoś powiedział, że szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów. I ja się z tym zgadzam.
                      • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:28
                        Moja koleżanka przywiozła kiedyś garnek z pulpetami, których nie chciała zjeść i schowała go w szafce w biurku. Zalęgły się tam białe larwy, które opuściły i garnek a następnie biurko. Naprawdę, poprawność polityczna w stosunku do 14-latków jest mocno przereklamowana.
                  • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:35
                    Obejmują, tak samo jak mnie obejmują obowiązki względem dziecka (nawet gdy mi się one nie podobają).
              • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 08:59
                To samo chciałam napisać. Mnie to wygląda na stawianie oporu osobom, które nie respektują jej granic albo narzucają zasady, z którymi dziecko się nie identyfikuje.

                W moim rodzinnym domu obowiązywała zasada a raczej przymus piątkowego sprzątania, niezależnie od tego, czy było czysto, czy brudno, czy miałam inne zajęcia. Sobota nie, tylko piątek. Dla zasady, bo tak - to była odpowiedź matki. Tak trzeba. To był element pewnego światopoglądu - co ludzie powiedzą. Trzeba chodzić do kościoła, trzeba mieć w oknach firanki, trzeba recytować wierszyki gościom, trzeba to, trzeba tamto. Bez żadnej refleksji czy jest to coś, czego dana osoba potrzebuje. Szczerze nienawidziłam tego piątkowego terroru sprzątania i to bardziej jako wyrazu zasad, z którymi się - już jako nastolatka - nie zgadzałam.
                • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:02
                  I bunt dziecięcy głosisz jako pani dojrzała wiekiem, ponieważ nie chcesz lub nie potrafisz różnicować okoliczności.
                  Panienka w ogóle nie musi zgadzać się z zasadami, wystarczy, żeby na bieżąco ogarniała chlew, który robi w zajmowanym pomieszczeniu.
                  • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:08
                    Nie, nie głoszę. Próbuję zrozumieć. Uważam, że metody, jak je ktoś tu nazwał, opresyjne, które sama polecasz zupełnie się nie sprawdzają i jak widać autorka wątku po roku jest w punkcie wyjścia. Więc może trzeba zastanowić się nad przyczyną.
                    • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:21
                      A kto powiedział, ze autorka wątku wprowadziła opresyjne metody, w szczególności pierwsza - ze w domu zarządza rodzic, a nie dziecko?
                      • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:28
                        thank_you napisała:

                        > A kto powiedział, ze autorka wątku wprowadziła opresyjne metody, w szczególnośc
                        > i pierwsza - ze w domu zarządza rodzic, a nie dziecko?

                        Pisze, że zastosowała się do rad z poprzedniego wątku podpisując się pod osobami, które doradzały jej opresyjne metody.
                        Czytałaś tamten wątek?
                        • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:39
                          Tak, czytałam, dzisiaj. Gdzie napisała, że przywróciła zdrowy ład - decydującym i zarządzającym w domu jest rodzic, a nie 14-latka? Która owszem, ma swoje prawa, ale ma także obowiązki?
                          • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:42
                            Za stara jestem na uwierzenie w to, że ktoś, kto doprowadził do przewrotu w relacjach i w ciągu pół roku zmienił wszystko (nie da się) tylko rady nie przyniosły efektów. Obserwuję ludzi i widzę, jak często WYDAJE im się, że robią to, co mówią, że robią.
                          • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:44
                            thank_you napisała:

                            > Tak, czytałam, dzisiaj. Gdzie napisała, że przywróciła zdrowy ład - decydującym
                            > i zarządzającym w domu jest rodzic, a nie 14-latka? Która owszem, ma swoje pra
                            > wa, ale ma także obowiązki?

                            Nigdzie. Jej metody nie zadziałały.
                            Co mnie w ogóle nie dziwi.
                            • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:45
                              Że jej metody nie działają to widać po wszystkich starterach. smile Dlatego zwraca się z prośba o pomoc - bo jej metody nie działają. smile
                              • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:09
                                no bez przesady. W wielu odpowiedziach pojawia się, że zastosowałam represyjne metody, zaczynam czuć się jak oprawca! sad Tak nie jest. Staram się postępować z nią łagodnie, wydaje mi się, że (porównując do innych matek) nigdy nie miała tak, że byłam oprawcą. Koleżanka zmuszała dziecko do nauki i ładnego pisania, ciągłym wyrywaniem kartek z zeszytu i wymuszaniem przepisywania. Jej dziecko robiło co kazała. Moja córka nigdy by nie przepisała wyrwanej kartki bo bunt by był taki, że zeszyt wylądowałby w koszu. I co niby miałabym wtedy zrobić? Tamta dziewczynka jest karna od początku, posłuszna. Moja to typ buntowniczki od maleńkości. Siostra jest zdyscyplinowana bez konieczności wprowadzania jakiejkolwiek metody.
                                Co robiłąm:
                                - najpierw sprzątałam sama i dawałam przykład - pewnie niewystarczająco dobrze bo nie jestem typem pedantki, nie przedkładam czystości domu nad wspólne spędzanie czasu, nad wspólne życie, rozmowy. Jest czysto ale nie pedantycznie
                                - sprzątałam z nią by pokazać co i jak i zachęcić. Było dobrze, gdy wykonywałam 80% roboty. Można powiedzieć, że leń z niej, niestety
                                - tłumaczyłam i prosiłam (przestałam sprzątać bo już była duża wystarczająco by robić to sama)
                                - zrobiliśmy remont pokoju - jak chciała. Myślałam, że polubi swój pokój i będzie dbać o niego skoro jest taki jak chciała
                                - groziłam (że nie zaprosi koleżanek, że odetnę internet)
                                - prosiłam i tłumaczyłam
                                - nie stawiałam za wzór innych dzieci (sama byłam dzieckiem porównywanym i wiem jak bardzo to wywarło na mnie zły wpływ)
                                - robiłam grafik zadań - bezskutecznie
                                - odcięłam internet - czyli dopiero wtedy wprowadziłam te opresje, która tak jest tu podkreślana jakie to opresyjne metody stosuję

                                To nie jest dziecko, które wykonuje potulnie polecenia rodzica. Może nie mam autorytetu u niej, nie wiem. Od maleńkości taka jest, Miała 3 latka a jak jej mówiłam, że idziemy z placu zabaw to był bunt przez pół godziny. Wszystko ciągle jest wymuszane no chyba, że jej zależy. Wtedy chodzi jak w zegarku.

                                Postanowiłam, po raz kolejny podjąć rozmowę z nią na ten temat. Wykorzystam radę jednej z forumek, że daję jej czas w piątki do 19.00 na sprzątnięcie pokoju (z grubsza, nie musi być błysk) na tyle by rzeczy leżały w szafach a nie na podłodze. O 19.00 wchodzę do pokoju z odkurzaczem i wszystko co leży luzem na podłodze lub łóżku ląduje w worku i wychodzi ze mną. Jak zacznie jej brakować ulubionych bluzek to może się zreflektuje. Czy to jest podejście oprawcze? może. Ale po dobroci najwyraźniej nie można. Jeśli nie poskutkuje, za pół roku napiszę kolejny wątek.
                                nie chcę wielkiej pomocy od niej bo ma bardzo dużo zajęć szkolnych i pozaszkolnych (sport). Chcę minimum utrzymania minimum akceptowanego przeze mnie standardu czystości w jej pokoju. W częściach wspólnych minimum pomocy. Rozumiem, że jest zmęczona ale ja też jestem zmęczona po całym dniu pracy.
                                • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:12
                                  widosna napisała:


                                  > Postanowiłam, po raz kolejny podjąć rozmowę z nią na ten temat. Wykorzystam rad
                                  > ę jednej z forumek, że daję jej czas w piątki do 19.00 na sprzątnięcie pokoju (
                                  > z grubsza, nie musi być błysk) na tyle by rzeczy leżały w szafach a nie na podł
                                  > odze. O 19.00 wchodzę do pokoju z odkurzaczem i wszystko co leży luzem na podło
                                  > dze lub łóżku ląduje w worku i wychodzi ze mną. Jak zacznie jej brakować ulubio
                                  > nych bluzek to może się zreflektuje. Czy to jest podejście oprawcze? może. Ale
                                  > po dobroci najwyraźniej nie można. Jeśli nie poskutkuje, za pół roku napiszę ko
                                  > lejny wątek.
                                  > nie chcę wielkiej pomocy od niej bo ma bardzo dużo zajęć szkolnych i pozaszkoln
                                  > ych (sport). Chcę minimum utrzymania minimum akceptowanego przeze mnie standard
                                  > u czystości w jej pokoju. W częściach wspólnych minimum pomocy. Rozumiem, że je
                                  > st zmęczona ale ja też jestem zmęczona po całym dniu pracy.

                                  Mogłabyś jej w końcu dać spokój? Czy wytrzymać nie możesz bez wojny z dzieckiem?
                                  Czy Ty naprawdę uważasz, że ona nie rozumie co do niej mówisz i dlatego musisz jej w kółko tłumaczyć to samo?
                                  Zostaw jej pokój w spokoju, jeśli łazienkę ma wspólną z siostrą, niech sprzątają na zmianę. Naczynia ma odnosić do kuchni, części wspólne ogarniać wspólnie z innymi domownikami. Koniec tematu.
                                  Skup się lepiej na sobie. Na tym, dlaczego w ogóle nie poświęcasz uwagi dorastaniu swojej córki, jej funkcjonowaniu społecznym, emocjonalnym, dlaczego nie obchodzi Cię, czemu nie zaprasza gości do siebie, dlaczego tak bardzo ale to bardzo zależy Ci, żeby Cię słuchała, bo tak. A czemu w ogóle nie zależy Ci, żeby Cię chciała słuchać.
                                  • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:18
                                    Już autorka wyjaśniła, że mieszkają na tyle na uboczu, że trudno by koleżanki spontanicznie zaglądały po szkole czy popołudniami.
                                    • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:21
                                      triss_merigold6 napisała:

                                      > Już autorka wyjaśniła, że mieszkają na tyle na uboczu, że trudno by koleżanki s
                                      > pontanicznie zaglądały po szkole czy popołudniami.

                                      Jasne. Wiesz co, koleżanki mojej córki mieszkają poza miastem i jakoś dziewczyny znajdują okazję do tego, by się spotykać w swoich domach. Zwłaszcza teraz, po tylu miesiącach zdalnej nauki i obostrzeniach.
                                      • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:45
                                        [i]"I nie tak, ze nigdy tych koleżanek nie było w domu. Bywaly i wtedy wspięła się na wyżyny możliwości i sprzątnęła pokój. Wręcz ganiała siostrę tez by i w innych miejscach było czysto.'[i]
                                  • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:28
                                    O tak. Idąc za twoją rada i wysyłając córkę brudną do szkoły bardzo się skupi na jej funkcjonowaniu społecznym i emocjonalnym. Pozwalając jej żyć w brudzie również. Dobry plan.
                                    • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:34
                                      35wcieniu napisał(a):

                                      > O tak. Idąc za twoją rada i wysyłając córkę brudną do szkoły bardzo się skupi n
                                      > a jej funkcjonowaniu społecznym i emocjonalnym. Pozwalając jej żyć w brudzie ró
                                      > wnież. Dobry plan.
                                      >


                                      Sądzisz, że 14 letnią dziewczynę mama wysyła do szkoły? Może jeszcze szykuje jej ubrania?
                                      Widziałaś w ogóle na oczy 14-latkę?

                                      Ten wątek świetne pokazuje jak można posunąć sprawy do absurdu. I co jest wg niektórych najważniejsze.
                                      • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:05
                                        No to zastąp słowo wysyła słowem: pozwala chodzic brudnej.
                                        Pozwalanie chodzić brudnej świetnie wpłynie na jej funkcjonowanie społeczne i emocjonalne.
                                        • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:21
                                          35wcieniu napisał(a):

                                          > No to zastąp słowo wysyła słowem: pozwala chodzic brudnej.
                                          > Pozwalanie chodzić brudnej świetnie wpłynie na jej funkcjonowanie społeczne i e
                                          > mocjonalne.
                                          >
                                          W pewnym wieku pozwalanie/nie pozwalanie można sobie o kant tyłka rozbić. Jak będzie chciała chodzić brudna, to się ubrudzi zaraz po wyjściu za drzwi. Jak jej będzie zależało na byciu zadbaną, to zawsze sobie coś czystego do włożenia znajdzie. A jak nie, to warto nauczyć dziecko obsługiwać pralkę. To naprawdę przydatna umiejętność.
                                          • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:48
                                            Sądzisz że nie umie? Mopa też nie zna i dlatego ma syf? Boi się odkurzacza?
                              • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:12
                                No więc właśnie. Należy zdiagnozować przyczynę i dostosować do niej metody, które będą działać. Metody zależą oczywiście od przyczyny oporu. Nie wiem jak wygląda sytuacja w domu, ale może matka za bardzo (aczkolwiek bezproduktywnie) naciska i lepiej byłoby odpuścić i zobaczyć, jak sytuacja się rozwinie? Kanapki wyrzucać a reszta niech leży, nie zabierać ubrań do prania, nie jęczeć o bałaganie. Może córka zobaczy, że mieszkanie w bałaganie nie jest przyjemne i sama zacznie coś ogarniać. Może też, jak zrozumie, ze rodzice szanują jej przestrzeń, w tym fizyczną - pokój - weźmie za nią odpowiedzialność. Inna metoda - może zaoferować córce możliwość przearanżowania swojego pokoju tak jak chce - często ludzie bardziej dbają o samodzielnie urządzoną przestrzeń. A jeśli autorka koniecznie chce stosować kary to niechże będą produktywne. Zamiast po prostu obcinać kieszonkowe za karę i mieć nadal brudny pokój, zapłacić z jej kieszonkowego za sprzątaczkę, która ten pokój ogarnie.
                                • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:14
                                  Może córka zobaczy, że mieszkanie w bałaganie nie jest przyjemne

                                  Chyba trwa to ciut za długo żeby jeszcze nie miała opinii na ten temat. Widać tak lubi.
                                • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:17
                                  Ok, widzę u góry, że remont był i nie pomógł. A co córka mówi, jeśli w w ogóle, o przyczynach niechęci do sprzątania? Nie przeszkadza jej to, że w starych kanapkach może zalęgnąć się robactwo? że nie ma czystych ubrań? Czy ona ma jakiekolwiek wytłumaczenie dla swojego zachowania?
                                  • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:54
                                    Wg niej to bałagan a nie syf. Kanapki zgniłe usuwa, trochę nawet się wstydzi tego, ze je zostawia. Widać, ze zapomina o nich a potem leżą i co jakiś czas je usunie. Ale po prostu jest brudno. Niechby miała pędzle wymieszane z długopisami czy zeszytami, to mi wisi. Ale jeśli ma wielką szafę a ciuchy leżą gdzie popadnie to już mnie to wkurza. Gdy widzę papierki na podłodze - wkurza mnie. Ma śmietnik w pokoju. Drugi w łazience obok. Gdy widzę torebkę, ciuchy, zeszyty, ręczniki, czapkę w łóżku - wkurza mnie to. Z jednej strony - jej terytorium. Niech sobie ma jak chce ale to jest wspólny dom. Może faktycznie powinnam odpuścić? Ale przez te rozrzucone rzeczy wiem, ze jest tam kurz bo nie sposób porządnie sprzątnąć. Jeśli tygodniami nie ma tam odkurzacza to jest niezdrowo. Dlatego zależy mi na tym minimalnym porządku.
                                    • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:01
                                      Czy była diagnozowana pod kątem jakichś zaburzeń, dysfunkcji? Bo skala syfu nie jest standardowa, nawet jak na nastolatka.
                                      • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:06
                                        triss_merigold6 napisała:

                                        > Czy była diagnozowana pod kątem jakichś zaburzeń, dysfunkcji? Bo skala syfu nie
                                        > jest standardowa, nawet jak na nastolatka.

                                        Sama się w końcu zdiagnozuj.
                                        • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:13
                                          Weź nie bądź śmieszna. To żenujące jak stare baby utożsamiają się z oporem dziewczynki z podstawówki i coś popiskują o nietykalności pokoju. Tu matka prezentuje oczekiwania elementarne, a nie wygórowane.
                                          • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:19
                                            triss_merigold6 napisała:

                                            > Weź nie bądź śmieszna. To żenujące jak stare baby utożsamiają się z oporem dzie
                                            > wczynki z podstawówki i coś popiskują o nietykalności pokoju. Tu matka prezentu
                                            > je oczekiwania elementarne, a nie wygórowane.


                                            Żenująca jest stara baba, która nie ma pojęcia o tym, że jej żołnierskie metody nie działają na wszystkich ludzi.
                                            • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:25
                                              No ale spoko. Możemy się zgodzić że niektóre metody tu nie działają. Większość nawet. Ale nie pisz że to co jest opisywane to wyrażanie osobowości i nieład bo to jest zwyczajny obrzydliwy syf.
                                              • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:29
                                                35wcieniu napisał(a):

                                                > No ale spoko. Możemy się zgodzić że niektóre metody tu nie działają. Większość
                                                > nawet. Ale nie pisz że to co jest opisywane to wyrażanie osobowości i nieład bo
                                                > to jest zwyczajny obrzydliwy syf.
                                                >

                                                Nigdzie tego nie napisałam. Chodziło mi o osobowość w sensie autonomii. Autorka wyraźnie pisała o tym, że córka nie słucha jej/buntuje się od małego (jest krnąbrna). Takiego dziecka nie zmusza się do wykonywania poleceń coraz bardziej wyrafinowanymi sposobami/karami, tylko dostosowuje się metody do niego!
                                                I tak, są inne metody, ale one nie pasują do tego wątku, bo tu większość uważa, że dziecko ma zasrany (sorry) obowiązek słuchać rodzica i kropka.
                                                • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:55
                                                  no ja się dostosowuję od 14 lat. Na prawdę córka ma we mnie oparcie, jeśli chce, przychodzi i rozmawia o swoich problemach. Interesuję się nią. Jestem zawsze jej pomocna ale najwyraźniej mało wymagająca. W wymaganiu mam sukces jeśli wymagania są zgodne z koncepcją córki. I to jest smutne. Bo nie żyje na pustyni tylko w społeczeństwie i powinna jednak umieć się wspasować w to społeczeństwo i czasami wykonywać czynności, które nie zawsze są zgodne z jej wizją świata. Jest pod opieką bardzo dobrego psychologa i nie stwierdzono u niej żadnych zaburzeń.

                                                  Jeśli chodzi o koleżanki, jak wspomniałam jest introwertyczką. Ma kilka dobrych koleżanek z którymi spotyka się się regularnie na zajęciach sportowych, spotykają sie na mieście, czasami u którejś z nich. Zapraszała do siebie. Kiedyś chciała spontanicznie zaprosić do siebie a wiedziałam, że ma syf. Powiedziałam, że nie zaprosi tak długo jak taki syf będzie. zasmuciła się, przyjęła do wiadomości i wdrożyła - czyli nie zrobiła nic by następnym razem koleżanki mogły przyjść.
                                                  • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:11
                                                    "Jeśli chodzi o koleżanki, jak wspomniałam jest introwertyczką. Ma kilka dobrych koleżanek z którymi spotyka się się regularnie na zajęciach sportowych, spotykają sie na mieście, czasami u którejś z nich. Zapraszała do siebie. Kiedyś chciała spontanicznie zaprosić do siebie a wiedziałam, że ma syf. Powiedziałam, że nie zaprosi tak długo jak taki syf będzie. zasmuciła się, przyjęła do wiadomości i wdrożyła - czyli nie zrobiła nic by następnym razem koleżanki mogły przyjść."

                                                    Rany boskie...
                                                  • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:31
                                                    pade napisała:

                                                    > "
                                                    >
                                                    > Rany boskie...
                                                    >
                                                    >

                                                    Kurczę pade, jak Cię lubię, to kompletnie w tym wątku za Tobą nie nadążam…Ja też bym dziecku nie pozwoliła na sprowadzanie gości do takiej jaskini brudu. Napisz konkretnie, jak autorka powinna postępować z taką nastolatką, mnie podejrzewam już dawno szlag by trafił.
                                                  • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:02
                                                    magdallenac napisała:

                                                    > pade napisała:
                                                    >
                                                    > > "
                                                    > >
                                                    > > Rany boskie...
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Kurczę pade, jak Cię lubię, to kompletnie w tym wątku za Tobą nie nadążam…Ja te
                                                    > ż bym dziecku nie pozwoliła na sprowadzanie gości do takiej jaskini brudu. Napi
                                                    > sz konkretnie, jak autorka powinna postępować z taką nastolatką, mnie podejrzew
                                                    > am już dawno szlag by trafił.


                                                    Nie wiem czy zauważyłaś, że autorce licytacja, która jest bardziej wymagająca, która ma bardziej porządne bądź posłuszne dziecko nie pomaga Wymagała, żądała, karała i nic. To co ma zrobić? Więcej kar wprowadzić? Wydzierać się non stop?
                                                    To nie zadziała. I kiedy tak się dzieje, trzeba się skupić na najważniejszym a nie na swoich oczekiwaniach estetycznych.
                                                    Te larwy, robale, zgniłe dywany to sobie ematki odpowiedziały, bo to dramatycznie brzmi. Póki co, dziewczynka się wstydzi zielonych kanapek. Co jest oznaką, że jakieś tam normy ma.
                                                    Na takie dzieci są sposoby, ale autorka nie chce wiedzieć jak dogadać się z córką, tylko jak wymagać.
                                                  • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:05
                                                    Opisz te sposoby, co byś konkretnie zrobiła? Mnie się wydaje, że autorka jest kompletnie bezradna.
                                                  • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:18
                                                    magdallenac napisała:

                                                    > Opisz te sposoby, co byś konkretnie zrobiła? Mnie się wydaje, że autorka jest k
                                                    > ompletnie bezradna.

                                                    To nie są magiczne sztuczki, tylko zmiana podejścia, komunikacji i trochę sprytu. Ale autorka jest zafiksowana na "bo ja chcę" i nie jest zainteresowana dialogiem ze mną, na siłę nie będę jej uświadamiać
                                                    Aha, córka ponoć chodzi do psychologa. Niech go zapyta co robić.
                                                  • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:40
                                                    Tak to ja też mogę : wiem, ale nie powiem bo się obraziłam wink z tego co podałaś to jak narazie jedyną rada była zostawić córę w spokoju i nie wymagać sprzątania, bo tym matka okazuje jej szacunek. Tak, myślę, że autorce nie o takie podejście chodziło dlatego z tobą nie dyskutuje.
                                                • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 29.09.21, 09:02
                                                  >I tak, są inne metody, ale one nie pasują do tego wątku, bo tu większość uważa, że >dziecko ma zasrany (sorry) obowiązek słuchać rodzica i kropka.

                                                  Tak mi się jeszcze przypomniało:

                                                  Pedagogika

                                                  Z dziećmi trzeba surowo
                                                  Zamiast płaszcza łach
                                                  Ubierz łach
                                                  Zapnij łach
                                                  Szanuj łach
                                                  Ten łach to moja praca
                                                  Moje wyprute żyły
                                                  Ten łach
                                                  Moje stracone złudzenia
                                                  Moje niedoszłe posłannictwo
                                                  Moje złamane życie
                                                  Moja martwa perspektywa
                                                  Wszystko ten łach
                                                  Ubierz łach
                                                  Zapnij łach
                                                  Szanuj łach
                                                  • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 29.09.21, 09:14
                                                    Ten wiersz jest wyrwany z kontekstu czasów, w których został napisany. Tak sie nie robi, bo to manipulacja. smile
                                                  • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 29.09.21, 10:49
                                                    Jest prawda czasu, prawda forum i Bursa (ponadczasowy) wink
                                                  • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 29.09.21, 10:58
                                                    Bursa jest ponadczasowy, ale mimo wszystko ten wiersz osadzony jest w konkretnych realiach - aktualnie szczęśliwie minionych.
                                    • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:05
                                      widosna napisała:

                                      > Wg niej to bałagan a nie syf. Kanapki zgniłe usuwa, trochę nawet się wstydzi te
                                      > go, ze je zostawia. Widać, ze zapomina o nich a potem leżą i co jakiś czas je u
                                      > sunie. Ale po prostu jest brudno. Niechby miała pędzle wymieszane z długopisami
                                      > czy zeszytami, to mi wisi. Ale jeśli ma wielką szafę a ciuchy leżą gdzie popad
                                      > nie to już mnie to wkurza. Gdy widzę papierki na podłodze - wkurza mnie. Ma śmi
                                      > etnik w pokoju. Drugi w łazience obok. Gdy widzę torebkę, ciuchy, zeszyty, ręcz
                                      > niki, czapkę w łóżku - wkurza mnie to. Z jednej strony - jej terytorium. Niech
                                      > sobie ma jak chce ale to jest wspólny dom. Może faktycznie powinnam odpuścić? A
                                      > le przez te rozrzucone rzeczy wiem, ze jest tam kurz bo nie sposób porządnie sp
                                      > rzątnąć. Jeśli tygodniami nie ma tam odkurzacza to jest niezdrowo. Dlatego zale
                                      > ży mi na tym minimalnym porządku.

                                      Aaaa, czyli chodzi o kurz, papierki i ciuchy na podłodze, bo stare kanapki córka jednak usuwa.
                                      Wiesz co, idź sama ze sobą do psychologa. Bo Twoje przekonanie, że córka ma coś robić/czegoś nie robić u siebie, bo CIEBIE to wkurza jest chore.
                                      Wymyśliłaś sobie dom, w którym wszędzie jest czysto, dzieci są posłuszne i to jest pewnie dla Ciebie oznaka dobrego domu. Otóż nie, dobry dom, to taki, w którym szanuje się osobowość każdego członka rodziny, a nie tylko tego, który spełnia oczekiwania.
                                      • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:10
                                        Syfiarstwo do tego stopnia nie jest przejawem osobowości tylko zaburzeń.
                                        Nie, nie jestem pedantyczna, natomiast pomieszczenia mają być w takim stanie, że człowiek nie przykleja się do podłogi i nie wdeptuje w śmieci.
                                        Btw, pan (mąż, partner) do tego stopnia niedbały i brudzący, zapewne dostałby kopa, bo nie sposób wytrzymać z kimś tak flejowatym.
                                      • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:12
                                        Rozumiesz że to jest brud a nie bałagan? Napisała wyraźnie. Nie da się tam posprzątać bo wszędzie leżą skotlowane ze sobą rzeczy. Dywan jest tygodniami nieodkurzany. Nie da się umyć podlogi jeżeli jest zasłana przedmiotami. Nie da się wytrzeć powierzchni mebli. W łóżku ma torebki, ręczniki, czapki.
                                        To nie jest opis bałaganu i wyrażania swojej osobowosci. To jest opis obrzydliwego syfu.
                                      • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:17
                                        Nie stare, a zgniłe.

                                        A pokój wygląda tak:
                                        "Walające się ciuchy, puste butelki plastikowe, ksiazki, kosmetyki, używany ręcznik, śmietnik z którego wysypuje się, czego tam nie ma.... to wszystko na podłodze, dywanie, biurku. Dywan nie odkurzany od miesięcy, posciel nie wymieniana od tygodni." Chodzi o CZYSTE ubrania na osyfionej od miesięcy podłodze, a nie o "czyste ciuchy na podłodze - czystej podłodze" - serio nastolatkę przerasta zrozumienie przeznaczenia szafy?

                                        "sprzątanie kuwety jej kota to ciagłe kłótnie" No comments.

                                        ". Kanapki zgniłe usuwa, trochę nawet się wstydzi tego, ze je zostawia. Widać, ze zapomina o nich a potem leżą i co jakiś czas je usunie." Ku... ile muszą leżeć te kanapki, że gniją? I po co trzyma je pod łóżkiem??
                                      • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:58
                                        nie, mój dom to nie dom w którym wszędzie jest czysto ale to dom w którym dbamy o siebie nazwajem i respektujemy swoje potrzeby. Jeśli moją potrzebą jest niewdychanie przez córkę zalegającego kurzu i częstsze niż już są zielone, usuwanie kanapek spod łóżka to osoba respektująca moją potrzebę w tej kwestii (córka) powinna to zrobić.
                                        • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:08
                                          widosna napisała:

                                          > nie, mój dom to nie dom w którym wszędzie jest czysto ale to dom w którym dbamy
                                          > o siebie nazwajem i respektujemy swoje potrzeby. Jeśli moją potrzebą jest niew
                                          > dychanie przez córkę zalegającego kurzu i częstsze niż już są zielone, usuwanie
                                          > kanapek spod łóżka to osoba respektująca moją potrzebę w tej kwestii (córka) p
                                          > owinna to zrobić.


                                          Jak najbardziej możesz mieć potrzebę estetyki, czystości, ale nie możesz się domagać, żeby inni tę Twoją potrzebę zaspokajali, bo Ty tak chcesz. Możesz poprosić.
                                          Możesz wyrazić troskę o zdrowie córki i ona to zrozumie, o ile nie będziesz żądać czy truć w kółko o tym samym.
                                          Jak powiesz do córki: "córciu, ja się boję, że możesz się nabawić alergii, albo nawet astmy jak będziesz wdychać opary rozkładających się kanapek, albo kurz, czy mogłabyś je sprzątać częściej, żebym się nie martwiła" to ona tego nie przemyśli, nie zastosuje się? Oczywiście po jakimś czasie trzeba się przypomnieć.
                                          Ale też trzeba zrozumieć, że masa dzieciaków, które wrzucały kanapki za łóżko z tego wyrosła i teraz własne dzieci za to samo rugają. Ona nie robi tego Tobie na złość. A jeśli tak, to znaczy, że mocno sobie u niej nagrabiłaś.

                                          Przeczytaj sobie Twoje kompetentne dziecko Juula. Dowiesz się z niej m.in. co to są granice.
                                          • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:16
                                            Już czytałam. Myślisz, ze nie próbowałam tłumaczyć? Próbowałam
                                            • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:19
                                              widosna napisała:

                                              > Już czytałam. Myślisz, ze nie próbowałam tłumaczyć? Próbowałam

                                              To może zacznij rozmawiać.
                                          • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:45
                                            pade napisała:
                                            >
                                            >
                                            > Jak najbardziej możesz mieć potrzebę estetyki, czystości, ale nie możesz się do
                                            > magać, żeby inni tę Twoją potrzebę zaspokajali, bo Ty tak chcesz. Możesz popros
                                            > ić.
                                            > Możesz wyrazić troskę o zdrowie córki i ona to zrozumie, o ile nie będziesz żąd
                                            > ać czy truć w kółko o tym samym.
                                            > Jak powiesz do córki: "córciu, ja się boję, że możesz się nabawić alergii, albo
                                            > nawet astmy jak będziesz wdychać opary rozkładających się kanapek, albo kurz,
                                            > czy mogłabyś je sprzątać częściej, żebym się nie martwiła" to ona tego nie prze
                                            > myśli, nie zastosuje się? Oczywiście po jakimś czasie trzeba się przypomnieć.
                                            > Ale też trzeba zrozumieć, że masa dzieciaków, które wrzucały kanapki za łóżko z
                                            > tego wyrosła i teraz własne dzieci za to samo rugają. Ona nie robi tego Tobie
                                            > na złość. A jeśli tak, to znaczy, że mocno sobie u niej nagrabiłaś.
                                            >
                                            > Przeczytaj sobie Twoje kompetentne dziecko Juula. Dowiesz się z niej m.in. co t
                                            > o są granice.
                                            >


                                            big_grin "synciu, kochanie, ja się boje, że ty przez to palenie maryśki to sobie krzywdę zrobisz, czy mógłbyś nie palić żeby mamunia się nie martwiła"??

                                            " Synciu, najdroższy ty mój, wiem, że nie lubisz chodzić do szkoły i się uczyć, ale mamunia się martwi, proszę cię chodź do szkoły żeby mamusia się nie martwiła"

                                            Seriooo??
                                      • skumbrie Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:44
                                        Wklej zdjęcie pokoju córki, inaczej palenie przekonasz, że w pokoju jest syf, i będzie się pochylać nad uciskaną nastolatką 🤦‍♀️
                                      • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:33
                                        Ta córka nie mieszka przecież na bezludnej wyspie- mieszka w domu z siostrą i rodzicami, dlaczego jej prawo do umiłowania brudu i syfu ma być ważniejsze niż moje prawo do umiłowania porządku?
                                    • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:11
                                      A może metoda małych kroków? Wstaw jej najpierw do pokoju kosz na brudne ubrania, niech tam te brudne ubrania wrzuca a jak będzie pełen to do pralki. Jeśli rozrzuca czyste ubrania to może jakiś wieszak na ścianie? - łatwiej odwiesić na haczyk czystą bluzę, którą chce się jeszcze założyć niż składać i chować do szafy. Tak w ogóle, podoba mi się amerykański koncept walk-in closets, gdzie masz łatwodostępny drążek i wszystko wisi. Tyle, że w polskich warunkach inaczej projektuje się mieszkania i nie ma zazwyczaj na to miejsca. Z innych - łóżko piętrowe z wysuwanymi drążkami na ubrania, wydaje mi się praktycznym rozwiązaniem. Linkuję dla inspiracji - www.vox.pl/kolekcje-mebli-vox-spot-young
                                • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:25
                                  Odróżniajmy bałagan (czyli NIEŁAD) od SYFU (czyli brudu, bo tam się nie sprząta, a z kociej kuwety capie).
                                  • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:27
                                    Bałagan to ma mój syn, który wczoraj zbyt długo dłubał w Lego, a potem zasnął czytając książkę i nie posprzątał z podłogi klocków, a z biurka długopisów i jakichś karteczek, zaś rano jechał wcześniej do szkoły i nie pościelił łóżka.

                  • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:27
                    triss_merigold6 napisała:

                    > I bunt dziecięcy głosisz jako pani dojrzała wiekiem, ponieważ nie chcesz lub ni
                    > e potrafisz różnicować okoliczności.
                    > Panienka w ogóle nie musi zgadzać się z zasadami, wystarczy, żeby na bieżąco og
                    > arniała chlew, który robi w zajmowanym pomieszczeniu.

                    Aha. Czyli: nie zgadzasz się, ale musisz to zrobić, bo ja mam w dupie twoje zdanie.
                    • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:36
                      No czasami się nie da inaczej.
                      Wyobrażasz sobie co by się dzialo gdyby dzieci robiły wyłącznie to co chcą, a dorośli musieli szanować ich zdanie np. w kwestii niechęci do szkoły, do zabiegów medycznych czy wizyt u dentysty, albo w kwestii upodobań do żywienia się wyłącznie słodyczami, chodzenia zimą w sandałach itd.?
                      • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:49
                        big_grin
                        Przykłady, które podałaś niosą za sobą określone konsekwencje albo zdrowotne, albo finansowe. Rodzic nie tylko współdzieli te konsekwencje (wizyty u lekarzy, kupowanie leków, wizyty policji, itd.) ale również odpowiada prawnie za zaniedbanie.
                        Jakie konsekwencje, oprócz tych osławionych białych robali, niesie za sobą bałagan u dziecka w pokoju?
                        • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:03
                          Zupełnie żaden. Wiadomo że to bardzo zdrowo mieszkać w syfie wśród zgniłych resztek jedzenia, a mokry ręcznik w łóżku wystarczy później wyprac-materac będzie nadal jak nowy. Nieodkurzany tygodniami dywan- lekko się strzepie i super, nie? Nowe ciuchy wymieszane z brudnymi i leżące na brudnym dywanie to też żaden nakład finansowy, niech leżą, jak się zrobią zatęchłe od brudu i wilgoci to matka kupi nowe, luz.
                          • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:28
                            35wcieniu napisał(a):

                            > Zupełnie żaden. Wiadomo że to bardzo zdrowo mieszkać w syfie wśród zgniłych res
                            > ztek jedzenia, a mokry ręcznik w łóżku wystarczy później wyprac-materac będzie
                            > nadal jak nowy. Nieodkurzany tygodniami dywan- lekko się strzepie i super, nie?
                            > Nowe ciuchy wymieszane z brudnymi i leżące na brudnym dywanie to też żaden nak
                            > ład finansowy, niech leżą, jak się zrobią zatęchłe od brudu i wilgoci to matka
                            > kupi nowe, luz.
                            >

                            Pade uważa że brud w pokoju przeklada się na chodzenie w brudnych ubraniach poza domem🙃
                            • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:30
                              W tym przypadku chyba się przekłada bo z opisu wynika że to dziecko kotłuje czyste ubrania z brudnymi na brudnej podłodze więc te czyste też są brudne.
                              • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:24
                                35wcieniu napisał(a):

                                > W tym przypadku chyba się przekłada bo z opisu wynika że to dziecko kotłuje czy
                                > ste ubrania z brudnymi na brudnej podłodze więc te czyste też są brudne.
                                >

                                Kotłuje bo matka nie prasuje i nie składa czystych ubrań. Idą ząb za ząb
                                • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:35
                                  mandre_polo napisał(a):

                                  > 35wcieniu napisał(a):
                                  >
                                  > > W tym przypadku chyba się przekłada bo z opisu wynika że to dziecko kotłu
                                  > je czy
                                  > > ste ubrania z brudnymi na brudnej podłodze więc te czyste też są brudne.
                                  > >
                                  >
                                  > Kotłuje bo matka nie prasuje i nie składa czystych ubrań. Idą ząb za ząb

                                  Matka?
                                  Przecież to jest 14-latka. Dlaczego matka ma jej składać ubrania czy prasować? Rozumiem jeszcze pranie, bo czasem brakuje do pełnego wsadu, jest ekonomiczniej, ale prasować ubrania takiej dużej pannie i jeszcze chować je w szafie?
                                  Dziewczyny, wątek nie jest o 7-latce, tylko dziewczynce dwa razy starszej.
                                  • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:50
                                    No właśnie. O nastolatce, która to wszystko powinna robić sama a Ty radośnie uznajesz że może to mieć w dudzie, żyć w syfie i chodzić jak fleja bo to jej sprawa.
                                    • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:53
                                      35wcieniu napisał(a):

                                      > No właśnie. O nastolatce, która to wszystko powinna robić sama a Ty radośnie uz
                                      > najesz że może to mieć w dudzie, żyć w syfie i chodzić jak fleja bo to jej spra
                                      > wa.
                                      >

                                      A matka jej na to pozwala?
                                      Ty naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz? Jeszcze raz: im więcej nacisków, presji, tym większy opór i olewanie.
                                  • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:54
                                    Wytłumaczyć więc jak osiągnąć kompromis bez wzorców i przy braku dobrej komunikacji. Słucham.
                                    • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:01
                                      Wytłumacz Pade
                                  • widosna Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:02
                                    piorę jej ubrania. Te znosi z koszem który ma w łazience. Gdy zarządam, da ubrania ze swojego pokoju (bo nie lądują regularnie w tym koszu). ja jej później oddaję jej ubrania do poskładania i włożenia do szafy. Jeśli coś wymaga wyprasowania to wyprasuje sama ale najczęsciej to ciuchy nie wymagające tej czynności. Na zewnątrz chodzi czysta. Ma czyste włosy, buzię, ciuchy. Ma syf w pokoju.
                                • berdebul Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:50
                                  Tez nie składam i nie prasuję, ale nie trzymam i nikt z domowników nie trzyma ubrań na podłodze.
                                  • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:58
                                    berdebul napisała:

                                    > Tez nie składam i nie prasuję, ale nie trzymam i nikt z domowników nie trzyma u
                                    > brań na podłodze.

                                    Prasuję, składam a moje nastoletnie dziecko też robi różne rzeczy dla domu. Nie popsułam tym działaniem nikogo ani męża ani dziecka. Mało tego zakupy też przynosi z samochodu i rozpakowuje kiedy wracamy z marketu
                            • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:36
                              mandre_polo napisał(a):

                              >
                              > Pade uważa że brud w pokoju przeklada się na chodzenie w brudnych ubraniach poz
                              > a domem🙃

                              Nie, pade tak nie uważa.
                          • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:40
                            35wcieniu napisał(a):

                            > Zupełnie żaden. Wiadomo że to bardzo zdrowo mieszkać w syfie wśród zgniłych res
                            > ztek jedzenia, a mokry ręcznik w łóżku wystarczy później wyprac-materac będzie
                            > nadal jak nowy. Nieodkurzany tygodniami dywan- lekko się strzepie i super, nie?
                            > Nowe ciuchy wymieszane z brudnymi i leżące na brudnym dywanie to też żaden nak
                            > ład finansowy, niech leżą, jak się zrobią zatęchłe od brudu i wilgoci to matka
                            > kupi nowe, luz.
                            >
                            Mnie jest autentycznie słabo, kiedy to czytam, gdybym musiała się z czymś takim zmagać na codzień w realu, podejrzewam, że przypłaciłam to jakimś załamaniem nerwowym.
                            • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:06
                              Mnie też mdli big_grin
                              Zwłaszcza że opis jest dość szczegółowy. Przy wpisach że może wcale nie jest tak źle autentycznie mi się podnosi. Brudna pościel z ręcznikami i torebkami, ciuchy wymiętolone i leżące na nieodkurzanym od tygodni dywanie, syf który trzeba odgarniać nogą, zwłoki kanapek przemilczę, ale może nie jest tak źle. Zaczynam rozumieć wątki "sprzątam 400 m w pół godziny". big_grin
                              • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:50
                                "Piorę tylko to co w koszu. I widzę spodnie i koszulkę wśród butelek, papierów- nie ruszam. Pod tym warstwa kurzu i włosów. Bleeee...,

                                • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:56
                                  thank_you napisała:

                                  > "Piorę tylko to co w koszu. I widzę spodnie i koszulkę wśród butelek, papier
                                  > ów- nie ruszam. Pod tym warstwa kurzu i włosów. Bleeee...,

                                  >

                                  Czyste marnotrawstwo finansowe bo nie wiadomo jakimi ubraniami dysponują
                                  • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:58
                                    Ale o tym nie można mówić dzieciom bo to łamanie ich wolności
                        • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:03
                          pade napisała:

                          > big_grin
                          > Przykłady, które podałaś niosą za sobą określone konsekwencje albo zdrowotne, a
                          > lbo finansowe. Rodzic nie tylko współdzieli te konsekwencje (wizyty u lekarzy,
                          > kupowanie leków, wizyty policji, itd.) ale również odpowiada prawnie za zaniedb
                          > anie.
                          > Jakie konsekwencje, oprócz tych osławionych białych robali, niesie za sobą bała
                          > gan u dziecka w pokoju?
                          >

                          Domownicy nie mają przyjemności przebywania w domu gdzie jest jeden osobnik który nie wnosi wkładu w zachowanie porządku w domu. Żądni z partnerzy bo trzeba kupować więcej ubrań bo nie wiadomo jakie są skitrane w tym zabalaganionym pokoju, giną w tej przestrzeni naczynia, nie można korzystać z kuchni czy łazienki bo nie ma wspólnego dbania o te przestrzeń. Nikt tam nie tyle wolnego czasu żeby mieć czas dla siebie
                          • ritual2019 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:09
                            Dokladnie, np syn ma w pokoju wykladzine (chce, lubi) i gdyby na niej gnily resztki jedzenia to by sie poprostu zniszczyla, do tego smrod. Podobnie z ubraniami, ksoazkami i wieloma innymi przedmiotami ktore w bajzlu ulegaja zniszczeniu o wiele latwiej.
                          • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:46
                            mandre_polo napisał(a):

                            > Domownicy nie mają przyjemności przebywania w domu gdzie jest jeden osobnik któ
                            > ry nie wnosi wkładu w zachowanie porządku w domu. Żądni z partnerzy bo trzeba k
                            > upować więcej ubrań bo nie wiadomo jakie są skitrane w tym zabalaganionym pokoj
                            > u, giną w tej przestrzeni naczynia, nie można korzystać z kuchni czy łazienki b
                            > o nie ma wspólnego dbania o te przestrzeń. Nikt tam nie tyle wolnego czasu żeby
                            > mieć czas dla siebie

                            Odróżniasz części wspólne domu od pokoju nastolatka?
                            Nie trzeba kupować więcej ubrań, tylko dziecko idzie w brudnych (nie, nie odbiera się za to praw rodzicielskich).
                            Sprzątania w częściach wspólnych się nie odpuszcza, przynoszenia naczyń do kuchni również. Tylko, żeby to zadziałało trzeba okazać dziecku szacunek.
                            • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:50
                              No praw się może od razu nie odbiera ale nauczycielka ma święte prawo zainteresować odpowiednie instytucje sytuacją w której dziecko przychodzi do szkoły brudne.
                              • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:56
                                Nastolatka w brudnych, złachanych ciuchach, z brudnym plecakiem i zniszczonymi rzeczami, po pierwsze nie będzie dobrze odbierana przez rówieśników, po drugie - sprawia wrażenie dziecka zaniedbanego na elementarnym poziomie.
                            • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:53
                              Pokój nastolatka nie jest eksterytorialny. Granice szanuję, pukając i uprzedzając, że chcę jakiejś interakcji.
                              Kadzidełka czy inne świeczki skasowałabym natychmiast, zwłaszcza, że dziewczynka miała już ryzykowne akcje z ogniem (abstrahując od tego, że kadzidełka niemozebnie śmierdzą i smród nie ogranicza się do jednego pomieszczenia).
                              • chatgris01 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:43
                                triss_merigold6 napisała:

                                > (abstrahując od tego, że kadzidełka niemozebnie śmierdzą i smród nie ogranicza się do jednego pomieszczenia).

                                Śmierdzenie to pikuś, gorzej, że wszystkie kadzidełka są kancerogenne.
                            • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:26
                              Gdzie napisałam o braku szacunku? Dbanie o części wspólne wyklucza poszanowanie?
                            • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:48
                              pade napisała:

                              >
                              > Odróżniasz części wspólne domu od pokoju nastolatka?
                              > Nie trzeba kupować więcej ubrań, tylko dziecko idzie w brudnych (nie, nie odbie
                              > ra się za to praw rodzicielskich).
                              > Sprzątania w częściach wspólnych się nie odpuszcza, przynoszenia naczyń do kuch
                              > ni również. Tylko, żeby to zadziałało trzeba okazać dziecku szacunek.
                              >
                              >
                              >
                              Obyś się nigdy nie przekonała, czy rodzicom zaniedbanego, brudnego i śmierdzącego dziecka nie odbiera się praw.

                              Cóż za piękna wybiórczość. W częściach wspólnych trzeba sprzątać tak jak mamusia każe, a w swoim pokoju możesz mieć syf kiłę i mogiłę bo mamusia ma szacunek córeczko do ciebie. Czyli w częściach wspólnych tego szacunku brakuje. Myślisz, że to zdrowy i mądry przekaz dla nastolatki?
                              • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:58
                                lotka_5 napisał(a):

                                > pade napisała:
                                >
                                > >
                                > > Odróżniasz części wspólne domu od pokoju nastolatka?
                                > > Nie trzeba kupować więcej ubrań, tylko dziecko idzie w brudnych (nie, nie
                                > odbie
                                > > ra się za to praw rodzicielskich).
                                > > Sprzątania w częściach wspólnych się nie odpuszcza, przynoszenia naczyń d
                                > o kuch
                                > > ni również. Tylko, żeby to zadziałało trzeba okazać dziecku szacunek.
                                > >
                                > >
                                > >
                                > Obyś się nigdy nie przekonała, czy rodzicom zaniedbanego, brudnego i śmierdzące
                                > go dziecka nie odbiera się praw.
                                >
                                > Cóż za piękna wybiórczość. W częściach wspólnych trzeba sprzątać tak jak mamusi
                                > a każe, a w swoim pokoju możesz mieć syf kiłę i mogiłę bo mamusia ma szacunek c
                                > óreczko do ciebie. Czyli w częściach wspólnych tego szacunku brakuje. Myślisz,
                                > że to zdrowy i mądry przekaz dla nastolatki?

                                To nie jest żadna wybiórczość. To jest właśnie spójny przekaz: z Twojego pokoju korzystasz Ty i jeśli już musisz mieć bałagan to trudno, ja się nie wtrącam, chociaż wolałabym, żebyś sprzątała, bo wtedy mogłabym do Ciebie przyjść pogadać i obu nam byłoby przyjemnie. Natomiast z części wspólnych korzystamy wszyscy, lubimy mieć porządek i chcemy, żebyś szanowała nasze potrzeby.
                                Rozumiesz? Twoja przestrzeń - Ty o nią dbasz. Wspólna przestrzeń - dbamy wszyscy, bo wszyscy korzystamy.
                                Ja szanuję Ciebie - Ty szanuj mnie.
                                • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:17
                                  To nie jest spójny przekaz. I tu nie chodzi o bałagan, a o syf i niebezpieczny brud dla zdrowia. Naprawdę nie rozumiesz różnicy? To zrób eksperyment.
                                  W pokoju dziecka pod łóżkiem rozłóż kanapki i poczekaj tydzień - dwa. Na dywan wylej wodę/sok/zupę i tak zostaw. Czyste ubrania połóż na tym dywanie i dołóż ubrania przepocone po treningu sportowym. Przekotluj to razem i odczekaj tydzień. Nie odkurzaj, nie wycieraj kurzy i nie otwieraj okna. Przygotowanie pokoju zajmie ci więc minimum 2 tyg- miesiąc.
                                  A na koniec wepchnij tam swoje ukochane dziecko i zamknij za nim drzwi również na minimum tydzień.
                                  Myślę, że w te pędy latalabys że szmata i darła się na dzieciaka żeby sprzątał, a mowy o szacunku i respektowaniu zdania nastolatka na temat odmowy sprzątania wsadzilabys sobie sama tam gdzie słoneczko nie dosięga.
                                  • loginwieczniezajety Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 22:48
                                    Połowa problemów w wątku jest przez dywan.

                                    Wypieprzyć dziada!
                                    • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 23:04
                                      Haha, w punkt! Dywany to zuoo. Kolejne na liście: kanapki (gluten fuj), ręczniki (roztocza) i treningi sportowe (obciążają stawy). 3/4 problemów zniknie!
                                • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:48
                                  Pade poplątały ci się nogi.
                                  Dbanie o dziecko nie wyklucza powiedzenia nawet dorosłemu 30-40 latkowi że robi głupoty. Siadacie i rozmawiacie wylyszczauac ARGUMENTY a nie teoretyzujesz w zaciszu domowym że twoje dorosłe dziecko robi źle ale się nie wracasz bo to zaburzy jego dobrostan. Na tym polega mądre rodzicielstwo
                                  • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:08
                                    mandre_polo napisał(a):

                                    > Pade poplątały ci się nogi.
                                    > Dbanie o dziecko nie wyklucza powiedzenia nawet dorosłemu 30-40 latkowi że robi
                                    > głupoty. Siadacie i rozmawiacie wylyszczauac ARGUMENTY a nie teoretyzujesz w
                                    > zaciszu domowym że twoje dorosłe dziecko robi źle ale się nie wracasz bo to zab
                                    > urzy jego dobrostan. Na tym polega mądre rodzicielstwo

                                    Nie wiem gdzie to przeczytałaś ale ja nic takiego nie napisałam.
                                    • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:42
                                      pade napisała:

                                      > mandre_polo napisał(a):
                                      >
                                      > > Pade poplątały ci się nogi.
                                      > > Dbanie o dziecko nie wyklucza powiedzenia nawet dorosłemu 30-40 latkowi ż
                                      > e robi
                                      > > głupoty. Siadacie i rozmawiacie wylyszczauac ARGUMENTY a nie teoretyzuj
                                      > esz w
                                      > > zaciszu domowym że twoje dorosłe dziecko robi źle ale się nie wracasz bo
                                      > to zab
                                      > > urzy jego dobrostan. Na tym polega mądre rodzicielstwo
                                      >
                                      > Nie wiem gdzie to przeczytałaś ale ja nic takiego nie napisałam.
                                      >
                                      >
                                      Dla mnie nie wtrącać się do bajzlu który ma córka autorki wątku to jest to samo co nie wtrącanie w przypadku złych wybór dorosłych dzieci. Zamiast negować, pisać książkowo napisz co ty byś zrobiła. Mamy swoje doświadczenia. Czekamy na wywód
                                      • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:58
                                        Moja młoda nagle, sama z siebie zaczęła utrzymywać w pokoju idealny porządek. W przeszłości robiłam tak: prosiłam o ustalenie 2-3 godzin w tygodniu na ogarnięcie pokoju. O godzinie 0 robiłam sobie kawę, odpalałam jakąś fajną play listę, zasiadałam u niej na łóżku i dyrygowałam sprzataniem, żeby czynności były logicznie rozplanowane. Razem przewalalysmy stertę papierów, książek, koralików i ona podejmowała decyzję co out, a co zostaje. W międzyczasie sobie gadałyśmy o wszystkim. Po sprzątaniu, zawsze coś fajnego razem robiłyśmy, chyba dzięki temu dziecko nie ma traumy związanej z koniecznością utrzymywania pokoju w czystości. Teraz młoda ma 14 lat i sprząta sama.
                                        • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:06
                                          O to to. To dorosły ma nauczyć jak robić czynności bez stresu. Omijanie ich to żadna edukacja
                                          • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:13
                                            Ja w okresie wakacyjnym siadałam z synem w pokoju i robiliśmy czyszczenie biurka. Były wspominki, syn wybierał co zostaje. Coś jak u kobo tylko to było dużo wcześniej. Nie ma nic złego że robi się selekcję i nabiera umiejętności. Z poszanowaniem zasad.
                                            Do pokoju też nie wchodzę jeśli powie kiedy pukam "nie teraz, jestem zajęty". Sam przyjdzie później i zapyta o co chodziło
                                        • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:07
                                          magdallenac napisała:

                                          > Moja młoda nagle, sama z siebie zaczęła utrzymywać w pokoju idealny porządek. W
                                          > przeszłości robiłam tak: prosiłam o ustalenie 2-3 godzin w tygodniu na ogarnię
                                          > cie pokoju. O godzinie 0 robiłam sobie kawę, odpalałam jakąś fajną play listę,
                                          > zasiadałam u niej na łóżku i dyrygowałam sprzataniem, żeby czynności były logic
                                          > znie rozplanowane. Razem przewalalysmy stertę papierów, książek, koralików i on
                                          > a podejmowała decyzję co out, a co zostaje. W międzyczasie sobie gadałyśmy o ws
                                          > zystkim. Po sprzątaniu, zawsze coś fajnego razem robiłyśmy, chyba dzięki temu d
                                          > ziecko nie ma traumy związanej z koniecznością utrzymywania pokoju w czystości.
                                          > Teraz młoda ma 14 lat i sprząta sama.

                                          Żałuję, że nie byłaś moją mamą🙂
                                          • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:10
                                            Ale pade, ja jestem z frakcji porządek musi być😂 Czuję się głęboko nieszczęśliwa w bałaganie, przeszkadza mi nawet świadomość, że ten bałagan znajduje się za zamkniętymi drzwiami.
                                            • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 18:01
                                              magdallenac napisała:

                                              > Ale pade, ja jestem z frakcji porządek musi być😂 Czuję się głęboko nieszczęśli
                                              > wa w bałaganie, przeszkadza mi nawet świadomość, że ten bałagan znajduje się za
                                              > zamkniętymi drzwiami.

                                              Ja jestem z tej samej frakcji, uwierzsmile
                                              • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 18:02
                                                Chodziło mi nie o robienie porządków a o towarzystwo. Lubię sprzątać czy gotować, gdy ktoś siedzi obok i gada ze mną.
                                        • loginwieczniezajety Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 19:52
                                          U nas w sumie podobnie. Robiłam to rzadko i nie zawsze byłam wyluzowana, bo w domu było ciśnienie na porządek bez wsparcia logistycznego, ale jakoś szło. Dziecko potrzebuje pokierowania: to schowaj może do tych większych pudełek, a w te mniejsze teraz schowaj to, tu przebierz, tu masz koszyk na makulaturę, tu masz kilka nowych pudeł na to, to i to, bo nie masz gdzie tego chować, dziś selekcja książek/pluszaków/czegokolwiek bądź (odkąd ze sprzedaży dostaje udział już nie trzyma zabawek w nieskończoność, jak wtedy gdy miała 3 lata). W międzyczasie dziecko coś sobie rozdeptało, czegoś nie mogło znaleźć i w końcu załapało, że lepiej sobie odkładać rzeczy na miejsce, bo zanim mama przyjdzie pomóc trochę wody w Wiśle upłynie... Awantur nie robiłam, tylko nogą przesuwałam zabawki, żeby mieć drożny ciąg komunikacyjny.
                                      • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 18:09
                                        mandre_polo napisał(a):


                                        > Dla mnie nie wtrącać się do bajzlu który ma córka autorki wątku to jest to samo
                                        > co nie wtrącanie w przypadku złych wybór dorosłych dzieci. Zamiast negować, p
                                        > isać książkowo napisz co ty byś zrobiła. Mamy swoje doświadczenia. Czekamy na w
                                        > ywód

                                        Nic innego nie robisz w tym wątku, tylko negujesz moje wypowiedzi. Uczepiłaś się mnie jak rzep psiego ogona.
                                        Nie piszę książkowo, tylko z doświadczenia. Mam w domu upartą oślicę (już oswojoną) i wiem, że prędzej bym sobie głowę o ścianę rozbiła, niż ją do czegoś zmusiła.
                                        Ja swojej córce przedstawiałam alternatywy. Jeśli zrobisz A to konsekwencje będą takie a takie (naturalne, nie kara), a jeśli B to takie. Jesteś mądrą dziewczynką, więc na pewno dobrze wybierzesz. Zwykle wybierała to, co chciałamsmile Jak zaliczyła jakiś wybryk, to doskonale wiedziała, że to jest złe. Bo wartości miała już wpojone, ale chciała zrobić po swojemu.
                                        • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 18:44
                                          big_grin big_grin
                                          Uwazam że to nawet urocze że przez cały dzień piszesz w tym wątku i żadna wypowiedź nie jest konkretną odpowiedzią na pytanie. To też trzeba umieć.
                                          • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 18:48
                                            35wcieniu napisał(a):

                                            > big_grin big_grin
                                            > Uwazam że to nawet urocze że przez cały dzień piszesz w tym wątku i żadna wypow
                                            > iedź nie jest konkretną odpowiedzią na pytanie. To też trzeba umieć.
                                            >
                                            A to trzeba się bardzo postarać, żeby choć w poście wyżej nie zauważyć odpowiedzi. Nie powiem, podziwiambig_grin
                                        • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 19:39
                                          To niewiele z siebie wykrzesalas jak na tyle dąsów na NIE.

                                          Nie zadalas sobie trudu żeby ustalić typ osobowości córki. Łatwiej by ci było znaleźć klucz
                                          • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 19:51
                                            Nie diagnozuję ludzi przez internet (w ogóle nie diagnozuję), a zwłaszcza tych, którzy nie mieli szansy się wypowiedzieć.
                                            Ale Ty się nie krępuj. Ustal ten typ i doradź coś w końcu, zamiast się czepiać.
                                            • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 29.09.21, 07:18
                                              Typ osobowości dot twojej córki. Nie byłoby koniecznie nazywać ją nawet w myślach oślicą
                                      • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 19:03
                                        Ja nie pade ale z moich doświadczeń z dwójką chłopców (obecnie 11 i 14 lat):

                                        - O dziwo, bardzo pomogły wyjazdy na kolonie i wycieczki szkolne - jak zobaczyli, że domowe standardy czystości nie są czymś oczywistym wszędzie i że nieprzyjemnie się chodzi po brudnej podłodze, gdzie leżą cudze brudne ubrania albo korzysta z zasikanej przez inne dzieci łazienki to sami tam zaczęli sprzątać i doceniać wysiłek włożony w sprzątanie versus niebałaganienie. Cudzy brud był bardziej otrzeźwiajacy niż własny.

                                        - Na moich działają również argumenty sprawiedliwościowe - typu czy jest sprawiedliwe, żeby inni musieli po nich sprzątać, obaj zgadzają się, że nie.

                                        - Zasadniczo bardzo też pomaga w utrzymaniu czystości dobre zaplanowanie przestrzeni, z dużą ilością schowków: obaj współuczestniczyli w planowaniu swoich nowych pokoi i wspólnie zastanawialiśmy się ile miejsca potrzebują i gdzie będą trzymać zabawki/sprzęty. Najtrudniej jest sprzątać małą przestrzeń z dużą liczbą wolnostojących durnostojek.

                                        - Zrobiłam specjalne szuflady na brudne pranie w szafie przy ich łazience, tak żeby nie musieli chodzić przez całe mieszkanie do pralni. Oczywiście wciąż znajduję porzucone skarpetki czy inne ubrania ale da się przeżyć.

                                        - Może to efekt skrzywienia zawodowego ale u nas sprawdzają się (do pewnego stopnia) różne umowy podpisywane przez rodziców i dzieci dotyczące obowiązków dzieci, w tym sprzątania. Wykonanie wszystkich obowiązków daje im dodatkowe przywileje. Nie ma kar a raczej zachęty. Oczywiście umowy są non stop renegocjowane ale, cóż, tak bywa z umowami...
                                        • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 19:34
                                          I to jest konkretny przykład. Brawo Taje
                        • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:22
                          Wymiana dywanu lub profesjonalne czyszczenie (koszty), z kanapki może wyciec np. pomidor, z byle jak rzuconego plecaka z bidonem może wyciec płyn i zniszczyć podłogę.

                          I wspomniany wyżej kot, w ramach zemsty, może zrobić coś znacznie gorszego. I karygodnym jest męczenie zwierzęcia. Jemu tez nic nie będzie, czy może siostrze córki autorki wątku nic nie będzie od sprzątania po JEJ kocie?

                          • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:22
                            Smród z niesprzątanej kociej kuwety to Amouage?
                        • stasi1 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:45
                          Te białe robale to są małe konsekwencje?
                        • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:37
                          pade napisała:

                          >
                          > Jakie konsekwencje, oprócz tych osławionych białych robali, niesie za sobą bała
                          > gan u dziecka w pokoju?
                          >
                          Gdyby w moim domu zaległy się larwy, ponieważ dziecko ma zamiłowanie do życia w syfie, pisano by o mojej rodzinie na pierwszych stronach gazet.

                          • taje Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:00
                            No ale przecież żadne larwy się nie zalęgły, to już nadinterpretacja co niektórych. A sama autorka pisała, że córka była zawstydzona, tym że zdarzyło się jej zostawić kanapkę i stara się tego nie robić... Naprawdę, poziom wyolbrzymiania sytuacji w tym wątku mnie poraża. Może dobrze byłoby zobaczyć zdjęcia tego "syfu", żeby można było ocenić skalę problemu. Mogłoby się okazać, że to matka ma nierealne oczekiwania od córki. A nawet jeśli jest tam faktycznie syf to jak widać dotychczasowe metody w ogóle się nie sprawdziły i o tym powinna być dyskusja - dlaczego i jak to zmienić.
                            • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:04
                              taje napisała:

                              > No ale przecież żadne larwy się nie zalęgły, to już nadinterpretacja co niektór
                              > ych. A sama autorka pisała, że córka była zawstydzona, tym że zdarzyło się jej
                              > zostawić kanapkę i stara się tego nie robić... Naprawdę, poziom wyolbrzymiania
                              > sytuacji w tym wątku mnie poraża. Może dobrze byłoby zobaczyć zdjęcia tego "syf
                              > u", żeby można było ocenić skalę problemu. Mogłoby się okazać, że to matka ma n
                              > ierealne oczekiwania od córki. A nawet jeśli jest tam faktycznie syf to jak wid
                              > ać dotychczasowe metody w ogóle się nie sprawdziły i o tym powinna być dyskusja
                              > - dlaczego i jak to zmienić.

                              Napisałyśmy prawie to samo🙂
                            • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:07
                              Napisała dość dokładnie jak wygląda ten syf. Ta pościel, dywan... Jezu. No, na bank nie jest tak źle.
                            • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:09
                              Autorka dość konkretnie i plastycznie opisała skalę syfu w pokoju dziecka.
                              • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:14
                                magdallenac napisała:

                                > Autorka dość konkretnie i plastycznie opisała skalę syfu w pokoju dziecka.

                                Tank you wkleiła opis sprzed roku. Teraz jest kurz, papierki, rzeczy na łóżku i czasem kanapki.
                                • 35wcieniu Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:16
                                  No coś tam chyba pominęłas, np ten dywan nie?
                                  • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:29
                                    Mnie zniszczenia na dywanie ruszają. Rodzic kupi nowy bo to wpisane w rejestrze wydatków - raz na rok nowy dywan? !
                                • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:16
                                  No i te kanapki naruszają moją granicę.
                                • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:28
                                  Autorka napisała, ze na nic sie zdały jej metody, wiec jest tak jak rok temu. Thank you nie dodała o kudlach na dywanie i całej reszcie, bo było mi niedobrze od czytania.

                                  Thank you odróżnia bałagan od syfu, a bunt od lenistwa.
                                  • loginwieczniezajety Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 22:51
                                    Twoja definicja bałaganu jest moją definicją domu tętniącego życiem. Rozsypane Lego? Błagam, pewne projekty robi się kilka dni, sprzątać co wieczór?
                                    • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 23:03
                                      Ale to nie ten projekt smile I nie mam problemu z rozciągniętym klockami po całym domu. smile))
                            • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:24
                              Byłaby dyskusja jak to zmienić gdyby nie to, że co poniektóre emamy każą dać dziecku spokój, nie stresować jej, zostawić jej przestrzeń na posiadanie swojego syfu oraz sieją peany na temat szacunku do dziecka, który miałby się objawiać przyzwalaniem na życie w brudzie i bakteriach. O ile nawet nie powinno być sterylnie czysto, tak minimum higieny musi być zachowane dla zdrowia dziecka. Zdrowia fizycznego i psychicznego.
                    • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 09:58
                      pade napisała:

                      > triss_merigold6 napisała:
                      >
                      > > I bunt dziecięcy głosisz jako pani dojrzała wiekiem, ponieważ nie chcesz
                      > lub ni
                      > > e potrafisz różnicować okoliczności.
                      > > Panienka w ogóle nie musi zgadzać się z zasadami, wystarczy, żeby na bież
                      > ąco og
                      > > arniała chlew, który robi w zajmowanym pomieszczeniu.
                      >
                      > Aha. Czyli: nie zgadzasz się, ale musisz to zrobić, bo ja mam w dupie twoje zda
                      > nie.
                      >
                      >
                      W efekcie coraz bardziej się oddalaja od siebie. Nie tędy droga. Trzeba jeszcze mieć umiejętności przekonania do swoich racji a nie sięganie po argumenty: mój dom i tak ma być.
                    • triss_merigold6 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 10:06
                      Dokładnie, wolność to uświadomiona konieczność. Może nie zgadzać się z ideą odnoszenia brudnych ciuchów do prania i zmieniania pościeli, ale wykonuje w/w czynności z powodów higienicznych.
      • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:51
        taje napisała:

        > Nic szczególnie mnie w Twoim opisie nie bulwersuje. Tak ma wielu znanych mi czt
        > ernastolatków. No może kota szkoda bo niesprzątanie kuwety może źle się skończy
        > ć.
        Serio? Rodzice małoletnim zakichańcom pozwalają mieć taki burdel, a właściwie gnój (bo autorka opisuje gnój) w pokoju? Serio?

        Łatwo się można dorobić robactwa i smrodu w całym mieszkaniu.
        Nie popuszczałabym smarkatej. Powinna zmienić pościel, wszystko pozmywać, powycierac, cały gnój z łóżka do śmieciówki i wywalić do śmieci, kuwete - goniłabym jak psa do sprzątania. Bo raz, że zapach z kuwety, a dwa- chodzi o żywe zwierzę, które się załatwi i chce mieć czyste miejsce do tego.
        Dla mnie niewyobrażalne jest to, na co pozwala autorka. Młoda nie daje jej wejść do pokoju? 14-latka? Wyśmiałabym gówniarę i weszła bez jej pozwolenia, bo mieszkanie jest MOJE. Sorry, autorka płaci czynsz, nie jest córka.
        I tępiłabym o sprzątanie tak, że zaczęłaby sprzątać w trymiga i dbałaby o regularne sprzątanie. Choćbym się miała kłócić, choćby smarkata płakała ze złości i bezsilności- nie odpuszczałabym, aż by posprzątała.
        • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:57
          Dywan tak samo do wyrzucania, razem z zawartością
        • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 11:59
          Ty nie jesteś czasem Kaska_800?
          • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:01
            ?
            Nie, jestem milkazoreo77
            • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:09
              I tak jak napisałam na kolejnej stronie: moja 16 latka od małego była wdrażana do obowiązków domowych. Teraz dba o czystość w swoim pokoju, ale i ogarnia inne pomieszczenia w domu. I nie ma opcji, żeby było inaczej
              Przyjemnie się mieszka w czystym domu, a nie w syfie
              • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:16
                Wiesz co, ja generalnie nie lubię ludziom sprawiać przykrości, ale tu się chyba inaczej nie da, a przemilczeć tego nie mogę. Współczuję Twojej córce. Mam nadzieję, że terapia Ci pomoże. Jest w Tobie strasznie dużo agresji.
                • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:20
                  Aha, współczujesz jej, bo musi sprzątać? No biedna, rzeczywiście.
                  Co jest dziwnego w sprzątaniu?
                  Żeby nie było: ja też sprzątam. Tak, lubię mieć czyste, zadbane mieszkanie. Tak jest lepiej. Dla wszystkich.
                  Terapia? Jaka terapia?
                  • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:22
                    Bo jeżeli chodzi o mój ,,alkoholizm", to tak jakby nie ma to związku z czystością w domu
                    • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:30
                      milkazoreo77 napisał(a):

                      > Bo jeżeli chodzi o mój ,,alkoholizm", to tak jakby nie ma to związku z czystośc
                      > ią w domu

                      Alkoholizm, bez " ", ma związek z wieloma rzeczami. To nie jest "tylko" nadmierne sięganie po coś z procentami. To jest m.in. regulacja emocji.
                      Jedni kompulsywnie sprzątają, inni kupują, piją, grają.
                      To, co napisałaś w poście wyżej świadczy o tym, że masz problemy z agresją. A pod agresją najczęściej skrywa się lęk.
                      Mniejsza z tym. Powodzenia na terapii.
                      • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:34
                        Nie mam problemu z agresją. Po prostu nie znoszę syfu i tego, jak niektórzy cackają się z dziećmi. Jak czytam, jak ludzie tacy jak autorka są bezradni w starciu z buntem nastolatków, to wtedy mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.

                        A mój ,,alkoholizm" (tak naprawdę nie wiadomo, czy to uzależnienie) nie ma z tym NIC wspólnego
                        • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:40
                          milkazoreo77 napisał(a):

                          > Nie mam problemu z agresją. Po prostu nie znoszę syfu i tego, jak niektórzy cac
                          > kają się z dziećmi. Jak czytam, jak ludzie tacy jak autorka są bezradni w starc
                          > iu z buntem nastolatków, to wtedy mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.
                          >
                          > A mój ,,alkoholizm" (tak naprawdę nie wiadomo, czy to uzależnienie) nie ma z ty
                          > m NIC wspólnego

                          Przede wszystkim to Ty masz problem z wyparciem.
                          Ale sorry, ematka to nie terapia.
                          • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:42
                            Jasne, że nie. Ja terapii nie chce
                    • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:47
                      milkazoreo77 napisał(a):

                      > Bo jeżeli chodzi o mój ,,alkoholizm", to tak jakby nie ma to związku z czystośc
                      > ią w domu

                      A z czego bierze się twój alkoholizm? I na dodatek nie ma wpływu na komunikację w domu
                      • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:59
                        Nieważne.. A nawet nie wiadomo, czy to uzależnienie
                        • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:41
                          Potrzeba fizjologiczna pewnie wg ciebie
                          • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:59
                            Nieważne, bo to nie o mnie wątek. To wątek o szczeniaku, który jest brudasem, i z którym matka nie daje sobie rady, bo respektuje,,nie " nastolatki.
                            • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 14:15
                              Dla mnie to nie szczeniak. Człowiek
                  • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:27
                    milkazoreo77 napisał(a):

                    > Aha, współczujesz jej, bo musi sprzątać? No biedna, rzeczywiście.
                    > Co jest dziwnego w sprzątaniu?
                    > Żeby nie było: ja też sprzątam. Tak, lubię mieć czyste, zadbane mieszkanie. Tak
                    > jest lepiej. Dla wszystkich.
                    > Terapia? Jaka terapia?

                    W ośrodku uzależnień.
                    Są rzeczy ważniejsze od czystego mieszkania. Bardzo często sprzątanie to czynność zastępcza. Łatwiej posprzątać łazienkę niż zrobić porządek we własnej głowie.
                    Żeby nie było, bardzo lubię przebywać w czystym mieszkaniu. Tyle, że ja to mam wrodzone, organizowałam sobie ergonomicznie przestrzeń i czas zanim to zrobiło się modne. Co nie zmienia faktu, że rozumiem, iż inni takich umiejętności jak ja nie posiadają.
                    • lotka_5 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:23
                      pade napisała:


                      > .
                      > Żeby nie było, bardzo lubię przebywać w czystym mieszkaniu. Tyle, że ja to mam
                      > wrodzone, organizowałam sobie ergonomicznie przestrzeń i czas zanim to zrobiło
                      > się modne. Co nie zmienia faktu, że rozumiem, iż inni takich umiejętności jak j
                      > a nie posiadają.
                      >
                      >
                      >
                      Że niby ty jedna posiadasz umiejętności sprzątania bo niby jakaś moda nastała? A wcześniej nikt inny się słyszał o odkurzaczu i mopie rozumiem?

                      Skoro ty nie żyjesz w syfie to skąd pomysł żeby córka autorki miała w nim żyć i miałoby być wszystkim z tym dobrze, szczególnie nastolatce?
                • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:27
                  I gdybym miała taka córkę jak autorka wątku to szybko bym ją wyprostowała. Nie byłoby bata, żeby miała taki gnój w pokoju. Śmieszy mnie, że autorka przejmuje się,,nie wolno do mojego pokoju" w wykonaniu czternastki. No bez jaj. Autorka jest DOROSLA i niech weźmie się za córkę, bo młoda będzie syfiarą do końca życia
                  • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:31
                    Zacznij od wyprostowania siebie.
                    • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:36
                      Sorry, będzie z czego to się wyprostuje.

                      A córki autorki pod dachem swoim nie mam, czego żałuję, jak patrzę na bezradność autorki
                      • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:39
                        milkazoreo77 napisał(a):

                        > Sorry, będzie z czego to się wyprostuje.
                        >
                        > A córki autorki pod dachem swoim nie mam, czego żałuję, jak patrzę na bezradnoś
                        > ć autorki

                        Całe szczęście, że nie masz.
                        Autorka jest bezradna na własne życzenie.
                        Jest jak 5-latka, "bo ja tak chcę!". Dorosły człowiek ogarnia, że ludzie się miedzy sobą różnią, własne dzieci też, a to całe "co włożysz, to wyjmiesz" można często między bajki włożyć.
                        • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:41
                          Żebyśmy się dobrze zrozumiały: ja nie mówię o przemocy fizycznej, bo lania dzieciaków nie uznaje.
                          Ale wplynełabym jej na psychikę tak, że dbałaby o porządek wokół siebie
                          • pade Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:44
                            Przemoc psychiczna jest często dużo gorsza od fizycznej. Ślady po niej nie znikają, zostają na całe życie.
                            • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:47
                              Ok, niech będzie. Każdy ma swoje zdanie
                          • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:48
                            milkazoreo77 napisał(a):

                            > Żebyśmy się dobrze zrozumiały: ja nie mówię o przemocy fizycznej, bo lania dzie
                            > ciaków nie uznaje.
                            > Ale wplynełabym jej na psychikę tak, że dbałaby o porządek wokół siebie


                            Zlamalabys bo innych metod nie znasz. Czyli jak to nasze babki mówiły: zmarnowała dzieciaka
                            • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:57
                              Ok. Skoro to dla Ciebie ,,złamanie " to nie mam pytań
                        • ritual2019 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:56
                          Corka autorki tez nie jest 5-latka. A autorka jest rodzicem ktory nie radzi sobie z dzieckiem ktore jest nieco bardziej uparte a nie radzi sobie bo boi sie zastosowac nieco ostrzejsze metody. Owszem kazdy czlowiek jest inny i to ze mlodsze dziecko jest latwiejsze nie znaczy ze starszego nie mozna naprostowac.
                          • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 13:02
                            Oczywiście, że da się naprostowac nastolatka. Tylko trzeba być twardym i pokazać dzieciakowi, kto jest dorosły i kto rządzi domem. I nie trzeba pasa do tego
        • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:10
          milkazoreo77 napisał(a):

          > Łatwo się można dorobić robactwa i smrodu w całym mieszkaniu.
          > Nie popuszczałabym smarkatej. Powinna zmienić pościel, wszystko pozmywać, powy
          > cierac, cały gnój z łóżka do śmieciówki i wywalić do śmieci, kuwete - goniłabym
          > jak psa do sprzątania. Bo raz, że zapach z kuwety, a dwa- chodzi o żywe zwierz
          > ę, które się załatwi i chce mieć czyste miejsce do tego.
          > Dla mnie niewyobrażalne jest to, na co pozwala autorka. Młoda nie daje jej wejś
          > ć do pokoju? 14-latka? Wyśmiałabym gówniarę i weszła bez jej pozwolenia, bo mie
          > szkanie jest MOJE. Sorry, autorka płaci czynsz, nie jest córka.
          > I tępiłabym o sprzątanie tak, że zaczęłaby sprzątać w trymiga i dbałaby o regul
          > arne sprzątanie. Choćbym się miała kłócić, choćby smarkata płakała ze złości i
          > bezsilności- nie odpuszczałabym, aż by posprzątała.


          Oj może jeszcze przyłożyć w twarz i popychać. Ona za chwilę też matkę popchnie i będzie post o świętach bez rodziców bo zawsze byli toksyczni.
          To w jaki sposób chcesz dochodzić swoich racji świadczy o twojej nieumiejętności społecznej, funkcjonowania z drugim człowiekiem a ci dopiero rok zimie. Jaki typ osobowości dziecka masz w domu i jak z nim funkcjonować żeby umiało być w dorosłym życiu partnerem, przyjacielem
          • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 12:11
            A co dopiero zrozumieć jaki typ osobowości masz w domu
        • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 15:57
          milkazoreo77 napisał(a):

          > Serio? Rodzice małoletnim zakichańcom pozwalają mieć taki burdel, a właściwie g
          > nój (bo autorka opisuje gnój) w pokoju? Serio?
          >
          > Łatwo się można dorobić robactwa i smrodu w całym mieszkaniu.
          > Nie popuszczałabym smarkatej. Powinna zmienić pościel, wszystko pozmywać, powy
          > cierac, cały gnój z łóżka do śmieciówki i wywalić do śmieci, kuwete - goniłabym
          > jak psa do sprzątania
          . Bo raz, że zapach z kuwety, a dwa- chodzi o żywe zwierz
          > ę, które się załatwi i chce mieć czyste miejsce do tego.
          > Dla mnie niewyobrażalne jest to, na co pozwala autorka. Młoda nie daje jej wejś
          > ć do pokoju? 14-latka? Wyśmiałabym gówniarę i weszła bez jej pozwolenia, bo mie
          > szkanie jest MOJE
          . Sorry, autorka płaci czynsz, nie jest córka.
          > I tępiłabym o sprzątanie tak, że zaczęłaby sprzątać w trymiga i dbałaby o regul
          > arne sprzątanie. Choćbym się miała kłócić, choćby smarkata płakała ze złości i
          > bezsilności- nie odpuszczałabym
          , aż by posprzątała.

          Żebyś się przypadkiem nie zesrała… O ile jestem z frakcji opowiadających się za porządkiem i respektowaniem granic obu stron, to gdybym miała taką matkę jak Ty, to o porządku w domu byś tylko mogła pomarzyć.
          • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:32
            Ona pewnie pijana pisze, więc wiesz, puszcza wodze fantazji.
            • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:41
              Nie, pijana nie jestem, wiem, co pisze i wiem doskonale, że nie popuściłabym dzieciakowi
              • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:44
                Jakiemu dzieciakowi - pies, gówniara, bachor. Zapomniałaś?
                • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:44
                  Nie, pamiętam doskonale.
                  • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:48
                    Skoro nie jesteś - wyjątkowo - pijana, to może idź i porozmawiaj z córką, która siedzi zamknięta w pokoju? wink
                    • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:01
                      Jakbym chciała to bym pogadała. Jeszcze coś?
                      • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:08
                        To wiemy. smile
                        • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:11
                          Ale jak jej ci tak żal, to mogę ją wysłać do ciebie, porozmawiacie, bo ,,zła" matka nie chce
                          • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:24
                            Mam ją w nosie. smile
          • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:36
            Gwarantuje Ci, że miałabym porządek w całym domu 🙂
            • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:40
              E tam, zrobiłybyście razem flaszkę i od razu by ci przeszło.
              • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:42
                Ty sobie możesz robić flaszki z kim chcesz, ale gwarantuje ci, że człowieka łatwo psychicznie rozdeptać jak robaka
                • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:43
                  No, przecież dlatego pijesz, bo coś cię podeptalo.
                  • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:46
                    Pije i będę pić jak będę miała na to ochotę.
                    Ale z żadnym ,,podeptaniem ' nie ma to nic wspólnego
                    • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:49
                      Nie, ty pijesz bo musisz, a nie dlatego, bo masz ochotę. Do tego masz stresy, bo coś cię przydeptalo. Normalne u ludzi słabych psychicznie. smile
                      • loginwieczniezajety Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 19:42
                        Lepiej Ci, że po alkoholiczce poskakałaś?
                        Ludzie to mają zachcianki w ciąży, jak rany...
                        • thank_you Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 19:57
                          Bez przesady, to troll na 100%.
                • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:50
                  milkazoreo77 napisał(a):

                  , ale gwarantuje ci, że człowieka łat
                  > wo psychicznie rozdeptać jak robaka

                  I Ty to Twoje niesprzaptajace dziecko byś tak deptała?? Może jednak wróć na ten SoR, bo chyba jednak za mocno głową przygrzałaś w lokomotywę.
                  • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 16:57
                    Sęk w tym, że z córką nigdy kłopotu takiego nie miałam, bo od małego wdrażana była we wszystkie prace w domu, ale gdybym miała takie dziecko jak autorka wątku - to tepiłabym aż by nauczyła się sprzątać
                    • mandre_polo Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:02
                      Tępienie zdaje się wyniosłas z domu
                      • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:04
                        Nie. Z domu rodzinnego nie
                    • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:14
                      Dobrze, to teraz konkretnie napisz jak byś tępiła. Nie, że goniłabyś jak psa, wysmialabys, gnoilabys itd. Bo wiesz, jest takie staropolskie powiedzenie- kozak w necie, pi🤬da w świecie.
                      • milkazoreo77 Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:18
                        Taaaaa.. Na pewno ci napisze 🙂
                        • magdallenac Re: 7, 8 klasiści, obowiązki domowe 28.09.21, 17:23
                          No właśnie…Tak myślałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka