Dodaj do ulubionych

Emigrantki

30.09.21, 12:37
Czy wróciłybyscie ponownie do Polski i dlaczego? Co wam się podoba a co niepodoba w waszym kraju i jaki to kraj? 😄 za czym najbardziej tęsknicie? Czy żałujecie decyzji o wyjeździe?
Obserwuj wątek
          • chatgris01 Re: Emigrantki 30.09.21, 13:56
            mashcaron napisała:

            > Też potrafię, problem mam tylko z twarogiem:p

            No, Francja ma kilkaset serów, a zwykłego odciśniętego twarogu niet (najwyżej homogenizowane albo serwatkowe w kubełkach/kubeczkach).
                  • chatgris01 Re: Emigrantki 30.09.21, 15:33
                    Maślanki to się trzeba we Francji najpierw dobrze naszukać cool
                    (znalazłam w końcu, zresztą dzięki radzie jednej ematki, ale nie jest to artykuł gęsto zastawiający pólki z nabiałem jak w Polsce).
                        • princesswhitewolf Re: Emigrantki 30.09.21, 15:46
                          na pewno bywa. Tam gdzie ja jezdze 2-3 razy w roku to Auchan jest blisko pod nosem. Ale oczywiscie jak mowisz na bank jest to w roznych sklepach

                          A wracajac do twarogu to z lait caille zamiast lait fermente lepszy wychodzi twarog wedlug moich "eksperymentow". Do lait caille wlalam lait ribot i wtedy wyszedl nawet niezly ten twarog ( taka wersja domowa wiadomo) ale twarog.
                    • mashcaron Re: Emigrantki 30.09.21, 16:21
                      U mnie maślanka jest, nie jakiś ogromny wybór ale w każdym markecie się znajdzie smile
                      Dajcie jakiś dobry przepis na twaróg, może zrobię jeszcze jedno podejście..
                      • princesswhitewolf Re: Emigrantki 30.09.21, 18:26
                        ja robie tak: 10 jaj, budyn smietankowy lub waniliowy, szklanka cukru, 1 kg sera i pol kostki masla ( tluszczu mniej lub wiecej w zaleznosci na ile tlusty jest ser), starta skorka z pomaranczy niepryskanej .

                        Jak ktos chce to na dno ciasto kruche ale trzeba lubic

                        Mielisz twarog ( ja uzywam ricotty bo wole od twarogu) z cukrem ( moze byc mniej cukru, ja uzywam malo), budynien, zlotka z jajek, maslo i skorke z pomaranczy.

                        Osobno ubijasz bialko, Nastepnie bardzo delkatnie wymieszac uzyskana mase z bialkami i do goracego piekarnika siup. A potem pieczesz na 170C, skrecajac do 150C po 10 min. Jak dlugo zalezy od piekarnika. Ja pieke " do suchego patyczka" ktory wbijam w srodek by sprawdzic
                      • andace Re: Emigrantki 01.10.21, 00:24
                        A nie masz w okolicy polskiego sklepu? Wydawało mi się że są wszędzie wink
                        Korzystam z tego przepisu, kupuje mleko na farmie, zostawiam w butelce na zsiadłe (w zależności od pogody nawet 5 dni), w zależności jak mocno odcisnę, jest albo miękki twarożek albo twaróg taki że łatwo się kroi w plastry.
                        pracowniaserow.pl/domowy-twarog/
              • chatgris01 Re: Emigrantki 30.09.21, 15:30
                To nie jest to.
                Z niektórych tutejszych kubełkowych da się zrobić niezły sernik, ale na pierogi są zbyt gładkie i za mało kwaskowate. To już ricotta lepsza (choć też nie to).
                    • princesswhitewolf Re: Emigrantki 30.09.21, 15:37
                      . La Faisselle to moze i jest kwaskowy ale za wilgotny jak na ruskie i za mocno papkowato zmielony, a fromage blanche to nie kwaskowy. Hm.. na La Faissele to niezly sernik wychodzi. Pierogi faktycznie moga stanowic problem hmm....
                    • snakelilith Re: Emigrantki 30.09.21, 15:41
                      Naprawdę u was tak ciężko z twarogiem? Nosz kurde, u mnie w Lidlu jest ruski, w Edece co najmniej dwa rodzaje niemieckiego, a w Kauflandzie polski. Nie mówiąc o tym, że Polonia Market ma pierdyliony różnych. Twaróg mają też przeróżne sklepy eko.
                      • magdallenac Re: Emigrantki 30.09.21, 15:58
                        U mnie jest tylko taki rzadki twaróg- farmer cheese. Za niczym tak nie tęsknię, jak za polskim serem białym. Niestety w moim stanie nie ma już polskiego sklepu sad
                        • bi_scotti Re: Emigrantki 30.09.21, 16:10
                          Spakowac Ci paczke? FedEx to pewnie w 1 dzien by Ci dostarczyl. Tylko nie wiem czy "twoi" custom officers przepusza bez protestu polskie goodies wysylane z Kanady ... wink Food to jest zawsze issue, eh. Cheers.
                          • magdallenac Re: Emigrantki 30.09.21, 16:17
                            Dzięki biscotti😘 Odkąd nam zamknęli polski sklep, zamawiam wszystko z Chicago, ale ten ser dalej mi nie smakuje tak samo jak polski Klinek, albo ser biały ze Skały.
                            • bi_scotti Re: Emigrantki 30.09.21, 16:25
                              Ja jestem Patnica fun wiec na inne nie zwracam uwagi, nawet nie bardzo wiem jakie maja smile Chicago to juz tez chyba nie jest takiej bylo w latach 80-90tych kiedy na Jackowie naprawde bylo "wszystko" - wtedy u nas jeszcze tak nie bylo wiec gdy odwiedzalismy familie, to zawsze ktos z local znajomych cos polskiego chcial wink Ale to lata temu ...
                              Coz to za wspomnieniowy watek, eh smile Cheers.
                              • magdallenac Re: Emigrantki 30.09.21, 16:34
                                Po raz pierwszy byłam w USA pod koniec lat 90-tych, przyznam, że byłam w niezłym szoku, kiedy pojechaliśmy na Jackowo, normalnie mała Polska. Ciekawe jak jest teraz.
                            • snakelilith Re: Emigrantki 30.09.21, 16:30
                              No wiesz, u mnie pewnie nie ma też tego ze Skały, czy Klinek, ale przypuszczam, że w Polsce też nie wszędzie te produkty znajdziesz. Akurat najęchętniej kupuję ten niemiecki, który trzeba jednak do ruskich odcedzić kilka godzin na sitku, bo jest luźniejszy. Ale do sernika to nie przeszkadza, jest w sam raz. Wolę lokalny, bo jest świeższy. Ten polski i ruski jest jednak już ciut przeleżały i dla mnie często za kwaśny.
                              • mashcaron Re: Emigrantki 30.09.21, 16:35
                                U mnie jest polski sklep i teoretycznie mogłabym tam ten twaróg pewnie znaleźć, ale nie chodzę tam wcale, bo towar jest mocno niepierwszej świeżości i klientela osobliwa :p zawsze stoi folklor lokalny pod sklepem, nasz rodzimy i inny bardziej wschodni :p
                              • andace Re: Emigrantki 01.10.21, 00:29
                                Twaróg ze Strzałkowa odkryłam w NL, teraz na szczęście jest już nawet w supermarketach w Polsce dostępny ale 3 lata temu w NL kupowałam bez problemu a w Wawie był nie do znalezienia.
            • tokyocat Re: Emigrantki 03.10.21, 18:11
              W Lyonie jest rosyjski sklep, wszystkie polskie produkty mozna w nim dostac : ser, mak, pawelki, kapusta kiszona, wedliny….. wszystko 😀😀😀
          • snakelilith Re: Emigrantki 30.09.21, 15:36
            mashcaron napisała:

            > Też potrafię, problem mam tylko z twarogiem:p


            Trzeba było emigrować do germańskich kalifatów. wink U mnie jest twaróg - niemiecki, polski i rosyjski.
      • princesswhitewolf Re: Emigrantki 30.09.21, 15:24
        za pierogami ruskimi nie tesknie bo sobie sama moge je zrobic.
        Ale tesknie za bialymi szparagami i zolta fasolka szparagowa oraz jagodami dzikimi z lasu. Tak, wiem ze mozna kupic to i owo w polskim sklepie
        • chatgris01 Re: Emigrantki 30.09.21, 15:28
          Ale doczytałaś, że my też potrafimy zrobić, a nie możemy tylko przez brak twarogu?

          Ale przynajmniej białe szparagi, żółta fasolka szparagowa i czarne jagody we Francji są, to nie muszę tęsknić tongue_out
          • gris_gris Re: Emigrantki 01.10.21, 13:54
            chatgris01 napisała:

            > Ale doczytałaś, że my też potrafimy zrobić, a nie możemy tylko przez brak twaro
            > gu?
            >
            > Ale przynajmniej białe szparagi, żółta fasolka szparagowa i czarne jagody we Fr
            > ancji są, to nie muszę tęsknić tongue_out
            >

            Te leśne jagody? W Belgii w życiu nie widziałam. Poza tym jest wszystko, twaróg, żółta fasolka, białe szparagi, buraki czerwone, białe i żółte, łącznie z botwinką smile Tylko grzybów mniej niz w Polsce, trzeba sie troche na targach naszukać, i gatunków o wiele mniej. I nie maja naboznego podejścia do młodych ziemniaków, niestety - pojawiają sie na chwile dosłownie.
            • chatgris01 Re: Emigrantki 01.10.21, 14:12
              Leśne, myrtilles sauvages. Co prawda nie rosną w całej Francji, wyłącznie w północnej (u mnie na środkowym wschodzie w lasach już nie ma), ale w sprzedaży są wszędzie. A Picard nawet ma mrożone importowane z Polski big_grin
              • gris_gris Re: Emigrantki 01.10.21, 14:19
                Tak, miałam te z Picard, sprawdze następnym razem, czy sa z Polski! Mi brakuje jednak świeżych, mrożone to nie to samo jednak, chyba ze do ciast.

                W tym roku miałam dobre żniwa chodząc w Gorcach (u nas to sa borówki oczywiscie).
                  • bi_scotti Re: Emigrantki 01.10.21, 14:30
                    OK, jak juz o tzw. runie lesnym to mnie bywa brak poziomek w duzych ilosciach. Juz pisalam kilka razy, ze mam w ogrodku troche krzaczkow no ale, let's be honest, jak sie z nich wszystkich ze dwie porzadne garscie uzbieraja w sezonie to max sad Yeah, na jakies poziomkowe pole to bym sie chetnie wlamala wink Cheers.
                    • gris_gris Re: Emigrantki 01.10.21, 14:36
                      bi_scotti napisała:

                      > OK, jak juz o tzw. runie lesnym to mnie bywa brak poziomek w duzych ilosciach.
                      > Juz pisalam kilka razy, ze mam w ogrodku troche krzaczkow no ale, let's be hone
                      > st, jak sie z nich wszystkich ze dwie porzadne garscie uzbieraja w sezonie to m
                      > ax sad Yeah, na jakies poziomkowe pole to bym sie chetnie wlamala wink Cheers.
                      >

                      Och, poziomki… Tutaj jesli sa, to na tacce mała garsteczka za ciężkie euro… A ostatnio bywam w Polsce juz po szczycie poziomkowego sezonu. Jak sobie przypomnę, jak kiedys kupiłam na Karmelickiej od kobity cała łubiankę za 20 zl….
                      W moim tutejszym ogrodzie rośnie jakis chwast rodzący cos poziomkowopodobnego. Nie smakuje to absolutnie niczym, wiec moje dzieci nazwały to waterberries smile
                        • gris_gris Re: Emigrantki 01.10.21, 15:01
                          princesswhitewolf napisała:

                          > no ale w ogrodniczym mozna kupic fragaria fresca ( wild strawberry) i juz po r
                          > oku masz cala mase ich bo to sie bardzo latwo rozmnaza.


                          Mozna, ale ja nie nam miejsca niestety.
                      • bi_scotti Re: Emigrantki 01.10.21, 15:25
                        Lucky Szary Kot! Koty jadaja poziomki? wink Ja "za to" mam co roku nieprzejadalne ilosci jezyn, ktore lubie prawie jak poziomki wiec jakos sobie radze. No i wreszcie dorobilam sie wlasnego szczawiu, ktorego local rabbits w zeszlym i w tym roku nie zezarly przechodzac przez moj backyard. Dzieki pandemic i temu, ze bylismy bardziej obecni w domu, bestie nie spedzaly wystarczajaco duzo czasu na property zeby mogly mi wszystko wyjesc - benefits of Covid przeliczalne na ilosc listkow szczawiu big_grin Cheers.
              • boogiecat Re: Emigrantki 01.10.21, 15:28
                chatgris01 napisała:

                > Leśne, myrtilles sauvages. Co prawda nie rosną w całej Francji, wyłącznie w pół
                > nocnej (u mnie na środkowym wschodzie w lasach już nie ma)


                W polnocnej Francji wiem, ze sa w Wogezach. Ale rosna jeszcze w innych gorach! Sprawdzone - w Alpach, Pirenejach i w Masywie Centralnym. Sporo tam specjalow z lesnych jagod i czasem tez obowiazkowe Swieto Jagody ^^
                Ale te co mozna kupic w miastowym sklepie to rzeczywiscie raczej z Polski, wiec ten :p
        • tairo Re: Emigrantki 01.10.21, 20:38
          Żółtą fasolkę ostatnio kupiłam w Tesco. Małe paczuszki z serii Finest, droższe niż zielona, obok której leżały, ale w końcu jest.
      • mysiulek08 Re: Emigrantki 01.10.21, 03:14
        a ja wylacznie za sledziami, solonymi

        pojawiaja sie bardzoooo sporadycznie np holenderskie mrozone matjasy ale nie u mnie na prowincji ale za to mam swieze mleko, wiec bialy ser juz nie jest swietym graalem
        • ichi51e Re: Emigrantki 01.10.21, 20:04
          zarówno ruskie jak i śledzie w wielu odsłonach mam w polskim sklepie koło domu. Ruskie to nawet chyba z 5 różnych firm. Filety śledziowe matjaski...
          jedzeniowe to mi raczej brakuje dobrej polskiej wędlinki - no miejscowa ma taki dziwny zapach nie poradzę - pewnie soli ulicznej nie dodają...
          • chatgris01 Re: Emigrantki 01.10.21, 20:46
            Ichi, ale Ty mieszkasz w Austrii? Dziko Ci zazdroszczę cukierni i serników big_grin

            Francuzi są bogami gastronomii, ale bogami cukiernictwa są Austriacy, francuskie ciasta i desery austriackim nie dorównują (ale to może i przez to, że ja nie przepadam za czekoladą tongue_out - jakbym lubiła, to może miałabym lepsze zdanie, bo z czekolady faktycznie wyczarowują istne cuda).
            • ichi51e Re: Emigrantki 01.10.21, 22:36
              nie ma czego... ku mojemu zaskoczeniu jedzenie tu jest hmmm no najlepsze co można o nim powiedzieć ze jest go dużo i jest słone. big_grin tort Sahera naprawdę bez rewelacji... lody za to bardzo dobre... sernika przyznam się ze nigdzie nie widziałam - ale ja konserwa jestem - topfenstrudel i apfelstrudel (w zupie waniliowej) mi wystarcza...
              Słodycze (marcepan) i kawa byłyby super gdyby nie wiedeńska "kultura kawiarniana" która jest na liście unesco a ja jej po prostu nie trawie...
              • ichi51e Re: Emigrantki 01.10.21, 22:41
                załączam zdjęcia poglądowe. Jak człowiek w takim miejscu ma wypić kawę w spokoju. Do tego jeszcze do nie dawna (listopad 2019) wszystko w kawiarni uroczo pachniało papierosami bo jak kawa bez papieroska? wielkie ciężkie ciacha do tego - paczki torty kremówki... kelnerki 60+ w strojach służbowych...
    • sylwus34 Re: Emigrantki 30.09.21, 12:44
      Wrõciłam z UK 2,5 roku temu. Po 12 latach. Była to najlepsza decyzja mojego życia😊.
      Co nie znaczy, że wszystko mi się tu podoba, ale w UK zdecydowanie jeszcze mniej.
    • herbacinka Re: Emigrantki 30.09.21, 12:46
      Ja bardzo tęskniłam za Polską. Nie mogłam wytrzymać, tsm deszcze i plucha...i te loty, których nienawidziłam.
      A tutaj bliscy, słońce i polska jesień smile
      Minęło 2 lata...a ja mam ochotę spakować walizkę i wrócić tam skąd przybyłam.
      Ze względów finansowych - wiem, banalne. Pewnie gdybym wcześniej zadbała o karierę to teraz nie byłoby problemu smile
      Tutaj brakuje mi pieniędzy na życie, nie odłożę - nie ma szans.
      I co ? Wracać ?
      • sylwus34 Re: Emigrantki 30.09.21, 12:49
        Kiedyś usłyszałam takie zdanie, że jeżeli jedynym powodem bycia na emigracji są pieniądze, to nie warto.
        Zgadzam się w zupełności.
        • leosia-wspaniala Re: Emigrantki 30.09.21, 13:12
          >Kiedyś usłyszałam takie zdanie, że jeżeli jedynym powodem bycia na emigracji są pieniądze, to nie warto.

          I ten milion Polaków siedzi w UK z miłości do Szekspira, herbaty i monarchii czy jednak dla pieniędzy? Jednak większość ludzi opuszcza swój kraj dla pieniędzy - o ile nie mówimy o wojnie. Są oczywiście ludzie, którzy z miłości do Włoch osiedlili się we Włoszech, ale jednak większość wyjeżdża dla kasy.
          • zurekgirl Re: Emigrantki 30.09.21, 13:57
            Ja przyjechalam za herbata, kocham herbate.. i pojawily sie dwa problemy. 1.wybor herbat mniejszy niz w ojczyznie, duzo mniejszy, ubogi wrecz. 2.herbata, ktora ostatnio kupilam, firma angielska, produkcja w Pl. Jak sie nie obrocic, duda z tylu. Teraz to juz z przyzwyczajenia bardziej siedze niz z tej milosci wink
            • evee1 Re: Emigrantki 30.09.21, 15:05
              Czy masz na myśli Twiningsa? Zwróciliśmy uwagę, że pogorszyła się jakoś produkcji (herbata wysypuje się z torebek) i niestety również smak. Po śledztwie okazało się, że produkcja przeniosła się do PL.
              • mysiulek08 Re: Emigrantki 01.10.21, 03:11
                o, tak twinings sie bardzo popsul, odkad jest z PL, a tak lubilam ich zoltego earl greya

                a jak chcecie super hiper dobre herbaty to niezmiennie polecam Dragon Tea House, wysylaja na caly swiat, przesylka zwykla gratis
          • princesswhitewolf Re: Emigrantki 30.09.21, 15:49
            >ale jednak większość wyjeżdża dla kasy.

            wiekszosc, ale sa tacy ktorzy wyjechali z powodu uczuc do jakiejs osoby ( znam taka jedna), a takze inni w celach edukacyjnych a nie zawodowych i juz zostali, znam tez jedna ktora " zaskoczyl stan wojenny" i zostala.
        • asia.sthm Re: Emigrantki 30.09.21, 13:12
          > Przecież to ta od lekarza medycznego. Chora osoba i tyle.

          Aaaa, faktycznie big_grin
          Jedzie, nie wraca sie, jedzie, nie wraca sie. Sojka to to przy niej wysiada.
          I ta piosenka tez pasuje:
          Góraaaalu czyyy ci nieee żaaaaal?
          a góral: Pierdole, nie jade!
          • daniela34 Re: Emigrantki 30.09.21, 13:31
            Ona, ona. Nie dalej jak 10 dni temu przeprowadzała się w Bieszczady, potem opisywała wątpliwości co do swojego świeżego związku z 5 lat starszym dentystą stomatologicznym, następnie jednak darła szaty nad tym, ze nie emigrują (radość z wyjazdu w Bieszczady chwilowo opadła). Zaostrzenie ma
    • eugeniafelek Re: Emigrantki 30.09.21, 13:00
      Nie wrocilabym ale ja juz ponad polowe mojego zycia mieszkam za granicą i bardziej tu się czuję u siebie niż w Polsce.
      Ale Polskę kocham miłością wielkią i mimo, że wkurza mnie w wielu aspektach lubię tam jeździć 😁
    • magda.z.bagien Re: Emigrantki 30.09.21, 13:39
      Nie wyobrażam sobie powrotu do Polski, nie podoba mi się w jakim kierunku zmierza ten kraj. Wyjazd za granicę był tylko na parę miesięcy, góra rok, ale wszystko ułożyło się lepiej, niż zakładał początkowy plan. Teraz mam siatkę znajomych, swoje miejsca, dobrą pracę. Nie mam po co wracać.
    • celandine Re: Emigrantki 30.09.21, 13:51
      Ja bardzo tęsknię za Polską, chętnie bym wróciła, jednak, pomijając nawet obecną sytuację polityczną nawet, nie mogłabym znaleźć pracy w zawodzie. Ani, nawet gdybym znalazła, się z niej utrzymać. No i mąż jeszcze gorzej, bo słabo zna polski. Spędzam zazwyczaj lato w Polsce i zupełnie bez problemu się odnajduję, mimo, że od połowy studiów mieszkam poza ojczyzną. Oczywiście prawdopodobnie nie mam pełnego obrazu sytuacji, jednak mieszkam w kraju, który ma również sporo problemów i kiepską sytuację gospodarczą, więc dzieci nakłaniam do studiowania jeszcze gdzieś indziej.
    • bi_scotti Re: Emigrantki 30.09.21, 14:25
      OK, let's pretend, ze Asia & Daniela nie maja racji i ze pytanie jest uczciwe, nowe, zadane just beacause ... wink
      Byla wielka chec powrotu w 1990 roku. Wielka. All stars were aligning. Problem pozostal jeden - Sredni i jego health issues. Wypisawszy kilkanascie lists z pros & cons, zawsze w koncu pozostawal ten jeden argument - Sredni mial, ma i bedzie mial much better care w Kanadzie. Ergo, jestesmy gdzie jestesmy & we are happy smile
      Za czym tesknie? Hmmmm ... za 1 listopada na Powazkach, za 1lutego na Moscie Slasko-Dabrowskim, za paczkami z roza w Krakowku (ale nawet one juz nie takie jak za czasow durnej i chmurnej wink), za listopadowym, pozno-wieczornym powrotem do domu przez Rynek z trebaczem nad glowa (co godzine, co godzine ...) w krakowskiej mgle czy moze oparach siarki (who knows wink), za saneczkami w Ogrodach Sejmowych i smakiem sniegu zjadanego z oblepionych rekawiczek, za mna mloda muzykujaca w Stodole, za tatrzanskimi wspinaczkami ze sprzetem, ktory dzis moze by sie nadal do wieszania prania i spacerow po parku, no i za kolegami, rodzina, ktorych juz nie ma ani tu, ani tam, ani nigdzie ... Teskni sie za mlodoscia, taki banal, eh. Life.
    • milli40 Re: Emigrantki 30.09.21, 15:18
      Ja mam tak, że jak mieszkam poza Polską, nie chce mi się wyjeżdżać do Polski, a jak za siedzę w Polsce nie chce mi się wyjeżdżać za granicę. W kraju mojego zamieszkania podoba mi się bardziej system szkolnictwa, służba zdrowia. W Polsce jednak mentalność ludzi, tak ogólnie mówiąc, mniej powściągliwi i bardziej temperamentni co mi bardziej pasuje, lepsze jedzenie.
    • princesswhitewolf Re: Emigrantki 30.09.21, 15:22
      >Czy wróciłybyscie ponownie do Polski i dlaczego?

      Nie. Polska dzisiejsza to nowa i inna Polska z jakiej wyjechalam 26 lat temu. Tak znam jezyk ale to obcy kraj a nie ten w ktorym sie wychowalam. Tu jest moj dom gdzie mieszkam.

      >Co wam się podoba a co niepodoba w waszym kraju i jaki to kraj?

      Nie podoba mi sie aktualna partia rzadzaca i Brexit. - UK.
      Ale tragedii nie ma. Nie jeden rzad przezylam. Psy szczekaja karawana jedzie dalej.

      >😄 za czym najbardziej tęsknicie?

      za bialymi szparagami, jagodami i fasolka szparagowa.

      Tak tak, kupuje w Polskim sklepie ale mowie za czym tesknie.


      >Czy żałujecie decyzji o wyjeździe?

      absolutnie nie.
    • pruszynkaaa Re: Emigrantki 30.09.21, 15:48
      Po 7 latach szczerze mówiąc, to już nie bardzo jest do czego wracać.
      Mamy dwoje dzieci szkolnych. Dzieci przyzwyczajone do tutejszego systemu szkolnego raczej nie poradziłyby sobie już w systemie szkolnym -młodszy zwłąszcza, bo po Polsku tylko rozumie, i posługuje się jakimiś randomowymi słowami.
      Kontakty bardzo się porozluźniały, zarówno z rodziną i znajomymi - nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że osoby które są w Polsce oczekują, że to my będziemy cały czas wychodzić z inicjatywą rozmów itp - jak w pewnym momencie przestałam wychodzić pierwsza, to okazało się, że garstka, dosłownie garstka osób wychodzi z inicjatywą kontaktu w naszym kierunku. Niestety również jesteśmy pomijani w zaproszeniach na uroczystości rodzinne "bo i tak nie przylecicie" - więc nawet o ślubach w bliskiej rodzinie zdaża mi się dowiadywać z FB.
      Kontakty pracowe w zasadzie już nie istnieją, więc wszystko byłoby trzeba zaczynac od zera.
      Do Polski czasami tęsknimy i nie raz zastanawiamy się, jakby to było, gdybyśmy jednak zostali. Ale tak jak mówię, nie mamy już do czego wracać, więc staramy się o tym za bardzo nie myśleć i tutaj budować swoje miejsce.
      Bywa ciężko, nieraz na płacz się zbiera - najbardziej mi osobiście brakuje pomocy przy dzieciach - dwójkę dzieci wychowaliśmy w 100% sami i niestety widzę, jak odbiegamy finansowo od rodzin, w których to wsparcie dziadków było. Jesteśmy sporo w tyle.
      Jest sporo plusów i minusów, dla każdego będzie to coś innego.
      Mieszkamy w Kanadzie, Ontario.
        • bi_scotti Re: Emigrantki 30.09.21, 16:02
          No ja lecialam na kilka i mam nadzieje na jakies jeszcze przyleciec wink Zdecydowanie wole na sluby niz na pogrzeby, eh ... Pomijajac nastroj one vs. the other, sluby sa planowane - nawet te "na szybko" nie trafiaja sie ludziom z dnia na dzien wiec mozna sobie sensibly poukladac czas, wakacje etc. Pogrzeb - wiadomo - ma sie max 3-4 dni zeby doleciec i byc. To definitely komplikuje zarowno kwestie organizacyjne jak finansowe. Life.
          • bi_scotti Re: Emigrantki 30.09.21, 18:22
            big_grin Moj record to przylot w czwartek rano, zalatwienie spraw sadowych (w razie niestawienia sie ... blah blah blah), nocne Polakow rozmowy z grupa rodzinno-znajomosciowa i odlot w piatek w poludnie, bo w sobote ... byl slub tu, w Toronto. Same feeling - jetlag nawet nie zaistnial wink Maybe that's the way to go big_grin Cheers.
      • magdallenac Re: Emigrantki 30.09.21, 16:09
        Ja też 7 lat, ale utrzymuję bardzo żywe i częste kontakty z rodziną i znajomymi, prowadzę takie życie w rozkroku pomiędzy oceanami. W USA zostajemy dopóki dziecko nie skończy high school, a później przeprowadzka do Europy. Jeśli nie planujecie wracać, to nie ma co rozpamiętywać, użalać się nad utraconymi kontaktami i zastanawiać co by było gdyby, tylko rzeczywiście skupić się na budowaniu życia i nowych relacji na miejscu. Powodzenia!
        • engine8 Re: Emigrantki 30.09.21, 19:25
          No niestety z takim nastawieniem psychicznym - im wczesniej wrocicie tym chyba lepiej dla wszytkich.
          Nie zazdroszcze stania nad przepascia gdzie obe nogi sa po roznych stronach wawozu.
          Sami zdecydujecie co wazniejsze dla was i dziacka i pewni wiecie dlaczego takie a nie inne plany macie ale
          Patrzac tylko jak to bywalo wsrod znajomych co wrocili to jak dziecko skonczy HS to bedzie jej o wiele wiele trudniej pozostawic tutejsze zycie i kontakty za soba.
          Ososbiscie pozwolilbym czy tez wykorzystalbym opcje skonczenia tutaj studiow - chciby tylko BS jako ze to daje dobra baze dla przyszlosci i pwal "dojrzec" i dorosnac a jednoczesnie nie wyrywa dorastajacego 17-18 latniego charakteru z korzeniami.
          Ale wtedy jest oczywiscie ryzyko ze dziecko moze nie chciec wrocic i rodzce nie beda miec nic do gadania.