Dodaj do ulubionych

Jak Kim z Lisem

04.07.22, 19:10
I co o tym wszystkim myśleć?
Pewnie pomyślałabym, że to nagonka ze strony dzisiejszej władzy na dziennikarza będącego w opozycji do tejże władzy. Że to brednie będące polityczną zemstą.
Ale tutaj sytuację ujawniła dziennikarka po tej samej stronie mocy. I to możliwe, jak powiedział ktoś współpracujący - wyczytałam to na interii, że dziennikarz ze szczytów w telewizji nagle spadł do drugiej ligi i źle to znosi. A pamiętam go jako naprawdę uroczego i piekielnie bystrego młodego dziennikarza.
Szczerze współczuję jego córkom, niezależnie od tego, co naprawdę się zdarzyło. Muszą wciąż czytać ataki to na ojca, to na matkę. To na pewno bardzo obciążające dla tych młodych kobiet.
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:16
      Jakby to... Ziobro zdziwienia. Nie przyszło mi do głowy traktować to jako polityczną zemstę czy cokolwiek.
      A bycie po "dobrej stronie mocy" nie oznacza, że jest się leliją niewinną i że się no, traktuje podwładnych jak ludzi.
          • golf_pod_brode Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:29
            Nie. Myślę, że Lis był naprawdę dobrym dziennikarzem. Widocznie szefem był niedobrym.
            Dysonans pojawia się naturalnie, skoro z każdej strony okazuje się, że kolejne niepowodzenia władzy to "winatuska". Skoro ciągle jest nagonka, to chyba naturalne, że to może się wydać kolejnym etapem nagonki.
              • golf_pod_brode Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:36
                Oczywiście, że nie.
                Ale dotchczas szanowałam i ceniłam pracę obojga, czyli i Lisa i Kim. Wydawali się rzetelnymi dziennikarzami. A tu takie rzeczy wychodzą...
                To trochę jak z pisarzami. Czytasz czyjeś książki, tworzysz sobie w głowie obraz tego twórcy, a tu bach! Ktoś pisze biografię i wychodzą rzeczy, o których wolałabyś nie wiedzieć. Vide np. Domosławski
                • nangaparbat3 Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 20:10
                  Jakoś mnie zaniepokoiło, że tak stawiasz w jednym rzędzie: Lisa i Kim. Już Ci się nie wydaje rzetelną dziennikarką?

                  >>>Ktoś pisze biografię i wychodzą rzeczy, o których wolałabyś nie wiedzieć. Vide np. Domosławski
                  A to Domosławski zrobił coś niegodnego? Tak piszesz, jakby to on sam, a jeden z jego bohaterów.
                  Tak się spieszysz czy denerwujesz?
                  Ad meritum: każdy dobry człowiek robi czasem coś złego, a każdy zły - coś dobrego. A niektórzy pół na pół.
                  Czytanie Kapuścińskiego nie stało się dla mnie mniej przyjemne po biografii Domosławskiego.
                  Słuchałam Lisa w "trzódce", czasem mówił naprawdę mądre rzeczy. Muszę to przyznać, chociaż nie znoszę go od lat, bo wiem, że nie jest rzetelny, kiedy uważa, że może sobie pozwolić.
                  Mam kolegę (tzn. pracujemy razem), który jest bardzo inteligentny, bardzo oczytany, ale od czasu do czasu wyskakuje do koleżanek z seksistowskimi tekstami tak paskudnymi, że trudno uwierzyć.
                  Jedno z drugim jak najbardziej może iść w parze.
                • riki_i Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 20:11
                  golf_pod_brode napisał(a):

                  > To trochę jak z pisarzami. Czytasz czyjeś książki, tworzysz sobie w głowie obra
                  > z tego twórcy, a tu bach! Ktoś pisze biografię i wychodzą rzeczy, o których wol
                  > ałabyś nie wiedzieć. Vide np. Domosławski

                  Salon go skreślił. Napisanie prawdy o Kapuścińskim zostało przyjęte jako środowiskowa zdrada.
                    • riki_i Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 20:48
                      Czas leczy rany. Ale ja pamiętam pierwsze reakcje, jakiś program gdzie Domosławski siedział cały spocony ocierając pot z czoła, a znani ludzie z jego środowiska rozjeżdżali go walcem drogowym. Wdowa po Kapuścińskim wydawała jakieś oświadczenia, że ją oszukał itp. No miał facet totalnie nieciekawą sytuację.
                      • nangaparbat3 Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 21:05
                        Co do czasu: Kapuściński non-fiction 2010, Wykluczeni 2016,
                        Wdowa go (Domosławskiego) pozwała.
                        Zalinkowałam wyżej bardzo ciekawą rozmowę z Żakowskim na temat książki Domosławskiego i biografistyki w ogóle.
                        polskatimes.pl/zakowski-kapuscinski-byl-bardzo-odwaznym-ideowym-komunista/ar/227524
                        polskatimes.pl/zakowski-kapuscinski-byl-bardzo-odwaznym-ideowym-komunista/ar/227524
            • dramatika Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:32
              golf_pod_brode napisał(a):

              > Nie. Myślę, że Lis był naprawdę dobrym dziennikarzem.

              Ta, chyba dla ogłupiałych lemingów.
              Lisowi od jakiegoś czasu ostro klepało na punkcie antypisizmu. Wiadomo, w tych kregach można i należy, ale on ocierał się już o szuryzm.
            • nicknanowyrok Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:33
              Może i był. Ale w styl bycia jak żul. Stał kiedyś na fajce ze Smoktunowicz pod terminalem na Okęciu. On nie mówił, on rzucał mięsem. Chyba ją za coś op...dalał, bo stała jak cichutko i równiutko jak wytresowana.
              • golf_pod_brode Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:38
                nicknanowyrok napisała:

                > Może i był. Ale w styl bycia jak żul. Stał kiedyś na fajce ze Smoktunowicz pod
                > terminalem na Okęciu. On nie mówił, on rzucał mięsem. Chyba ją za coś op...dala
                > ł, bo stała jak cichutko i równiutko jak wytresowana.

                Ona nie ma szczęścia do mężczyzn. Wiadomo, co miała wcześniej
                • riki_i Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 20:14
                  golf_pod_brode napisał(a):

                  > nicknanowyrok napisała:
                  >
                  > > styl bycia jak żul. Stał kiedyś na fajce ze Smoktunowic
                  > z pod
                  > > terminalem na Okęciu. On nie mówił, on rzucał mięsem. Chyba ją za coś op.
                  > ..dala
                  > > ł, bo stała jak cichutko i równiutko jak wytresowana.

                  >
                  > Ona nie ma szczęścia do mężczyzn. Wiadomo, co miała wcześniej

                  Dlatego stała wytresowana "cichutko i równiutko". Mecenasunio S. miał ciężką rękę której nie wahał się użyć.
                  • kropkaa Re: Jak Kim z Lisem 06.07.22, 23:25
                    Ale trzeba przyznać, że gdy szambo wybiło, pan mecenas przestał wyskakiwać z każdej śniadaniówki i co drugiego programiku publicystycznego. Szkoda tylko, że dopiero kolejna żona musiała się tym zająć, a znana dziennikarka nie dała rady zastopować medialnej kariery damskiego boxera. I podobno tak, wszyscy wiedzieli, a makijażystki zacierały ślady na H.
                    • riki_i Re: Jak Kim z Lisem 07.07.22, 00:25
                      Kropkaa, internety huczą, że wkrótce wybuchnie kolejna afera tego typu, z Agnieszką Włodarczyk i Robertem Karasiem. Ponoć tam już jest oklep regularny, do tego dość ciężkiego kalibru.
                      • noonsense Re: Jak Kim z Lisem 07.07.22, 12:28
                        riki_i napisał:

                        > Kropkaa, internety huczą, że wkrótce wybuchnie kolejna afera tego typu, z Agnie
                        > szką Włodarczyk i Robertem Karasiem. Ponoć tam już jest oklep regularny, do teg
                        > o dość ciężkiego kalibru.

                        Jakieś konkretne źródło tych rewelacji?
                          • riki_i Re: Jak Kim z Lisem 07.07.22, 12:41
                            Internety, a konkretnie komentarze na pudlu. Wielokrotnie podawano tam informacje, które później się potwierdziły (np. to jak Kulczyk dał przy ludziach po mordzie swojej kochanicy na weselu Kwaśniewskiej). O ile pamiętam, podano, że Agnieszka W. jest w Hiszpanii i tam również zgłaszała się po pomoc lekarską - dziwnym trafem znowu z tytułu "nieszczęśliwego upadku na twarz"....
                            • noonsense Re: Jak Kim z Lisem 07.07.22, 12:45
                              riki_i napisał:

                              > Internety, a konkretnie komentarze na pudlu. Wielokrotnie podawano tam informac
                              > je, które później się potwierdziły (np. to jak Kulczyk dał przy ludziach po mor
                              > dzie swojej kochanicy na weselu Kwaśniewskiej). O ile pamiętam, podano, że Agni
                              > eszka W. jest w Hiszpanii i tam również zgłaszała się po pomoc lekarską - dziwn
                              > ym trafem znowu z tytułu "nieszczęśliwego upadku na twarz"....

                              No to faktycznie będzie afera...

                              Mimo wszystko to kto by się spodziewał aż tak złego końca?
                            • borsuczyca.klusek Re: Jak Kim z Lisem 07.07.22, 12:49
                              Z komentarzami na Pudlu jest różnie. Czasem rzeczywiście trafiają w punkt i za kilka tygodni, miesiący prawda się objawia.
                              Mnie ciekawi jak to jest z Kingą D. Ziarno prawdy czy kłamstwo wyssane z palca i zwykłe szczucie.

                              A w sprawę Włodarczyk i Karasia jakoś nie wierzę.
              • mava1 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 00:10
                >On nie mówił, on rzucał mięsem.

                >Ale w styl bycia jak żul

                a niby o czym to świadczy?
                Mam taka kolezanke w pracy, dla której "qrwa" to przecinek. Klnie jak szewc ale poza tym to świetna dziwczyna i do rany przyłóż.
                Ze nie wspomne o bliskiej koleżance, żonie Hiszpana, która twierdzi, że w kraju jej męża brak przekleństw w barze jest odbierane niemal jak zniewaga. Klnie sie wszędzie i powszechnie. W barach. Byc moze spożywanie hiszpańskiego wina ma na to wpływ, nie wnikałam.
                • panna.nasturcja Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 00:40
                  mava1 napisał(a):

                  > a niby o czym to świadczy?

                  O chamstwie, prostactwie, poważnych brakach w wychowaniu, skłonności do przemocy, często o cechach narcystycznych. O niczym dobrym nie świadczy.
              • black_magic_women Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 00:26
                nicknanowyrok napisała:

                > On nie mówił, on rzucał mięsem. Chyba ją za coś op...dala
                > ł, bo stała jak cichutko i równiutko jak

                Ktoś na forum linkował artykuł, w którym były opisane właśnie takie sytuacje, typu publiczne upokarzanie Lisicy.
        • nangaparbat3 Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:51
          U mnie nie. Żadnego dysonansu, na odwrót. Wiele lat temu byłam na pewnej konferencji, na której Lis występował jako zaproszony gość. Było to chyba niedługo po jego małżeńskich perypetiach, bo przez cały czas uskarżał się na hejt medialno-netowy, co nie miało żadnego związku z tematem konferencji. Te parę zdań na temat ujawniły tylko, że nie ma pojęcia, o czym mówi. Do tego nonszalancja - w sumie nigdy wcześniej ani później nie widziałam nikogo, kto by tak lekceważył słuchaczy. Zraził mnie wtedy do siebie raz na zawsze.
      • dramatika Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:29
        angazetka napisała:


        > A bycie po "dobrej stronie mocy" nie oznacza, że jest się leliją niewinną i że
        > się no, traktuje podwładnych jak ludzi.

        Tak tak, na pewno z uczciwości na niego doniesli i go utopili. Stare baby a naiwne jak dzieci smile
        Moim zdaniem albo to zlecenie od Amerykanów, albo Platforma chce się oczyścić z szurów przed wyborami. Zlecenie poszło też na Trzaskowskiego. Najpierw ktoś wyciągnął tego "dupiarza" a teraz ktoś chłopa sprankował.
        • 71tosia Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 21:41
          Nazwisko Kim wskazuje na to ze za odwolaniem Lisa stoi Kim Dżong Un, a ze ten dogadywal sie z Trumpem wiec masz racje Amerykanie dali zlecenie wink Brawo Dramatika odkrylas spisek!!!
          • dramatika Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 22:07
            71tosia napisała:

            > Nazwisko Kim wskazuje na to ze za odwolaniem Lisa stoi Kim Dżong Un, a ze ten d
            > ogadywal sie z Trumpem wiec masz racje Amerykanie dali zlecenie wink

            Jaki Trump, pogrończyni spisków? Od jakiegoś czasu rządzi Biden, a właścicielami Newsweeka są Amerykanie. Lis jakby o tym zapomniał w szale antypisizmu smile

              • dramatika Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 22:13
                angazetka napisała:

                > Ale ogarniasz, że Tosia żartowała?

                Nie żartowała, tylko kpiła z całkiem sensownej teorii, w której nawet nie miała pojęcia o co chodzi. Że to tylko teoria, a nie prawda, to ja przecież nie przeczę.
                • 71tosia Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 22:18
                  Dramatika czekamy na dalsze sensacje dotyczace tego miedzynarodowego spisku w celu usuniecia redaktora Lisa. Zadziwia mnie jedynie Putina w tym scenariuszu ale pewnie go dopiszesz wink
                  • dramatika Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 22:22
                    71tosia napisała:

                    > Dramatika czekamy na dalsze sensacje dotyczace tego miedzynarodowego spisku w c
                    > elu usuniecia redaktora Lisa.

                    Tylko głupek nie drąży i nie zadaje pytań, gdy sprawa śmierdzi. A ty łykasz jak małpa kit oficjalną wersję, że po X latach nagle koledzy redakcyjni zdobyli się na odwagę by mobbera wyautować tongue_out
                    • 71tosia Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 22:44
                      no coz jak widac nie tylko Kaczynski widzi wszedzie spiski, spiskowcowi i LGBT. To ze Kim zdobyla sie na odwage dzis a nie wczoraj dziwi, ale wielki miedzynarodowy spisek by usunac jakiegos redaktora w Polsce jeszcze bardziej.
        • semihora Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 08:26
          dramatika napisał(a):

          > angazetka napisała:
          >
          >
          > > A bycie po "dobrej stronie mocy" nie oznacza, że jest się leliją niewinną
          > i że
          > > się no, traktuje podwładnych jak ludzi.
          >
          > Tak tak, na pewno z uczciwości na niego doniesli i go utopili. Stare baby a nai
          > wne jak dzieci smile
          > Moim zdaniem albo to zlecenie od Amerykanów, albo Platforma chce się oczyścić z
          > szurów przed wyborami. Zlecenie poszło też na Trzaskowskiego. Najpierw ktoś wy
          > ciągnął tego "dupiarza" a teraz ktoś chłopa sprankował.


          Stara trollica, a fantazja ponosi.
          • merces Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 08:37
            > Moim zdaniem albo to zlecenie od Amerykanów, albo Platforma chce się oczyścić z
            > szurów przed wyborami Eee tam na bank stoi za tym kondominium żydowsko/masońskie/pisowsko/covidowe. Może jeszcze ci od ocieplania klimatu.
    • angazetka Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:27
      I jeszcze: tytuł wątku jest... hm. To nie jest konflikt dwóch osób. Kim "tylko" zrobiła co trzeba i nadała bieg sprawie, która dotyczy dużej grona pokrzywdzonych.
    • kadfael Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:36
      Ale, że Lis mobinguje pracowników wiadomo od dawna. Kilkanaście lat temu krążyło po internetach nagranie jak Lis opieprza grafika za jakąś grafikę o remontach. I wtedy się mówiło, że to jego styl rządzenia. To było grubo przed Rurkiem i stołem Durczoka.
    • bywalec.hoteli Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:47
      Brawo dla tych którzy zdecydowali się ujawnić to co się w korpomowie określa jako „nieprawidłowe zachowania” redaktora z piana na pysku. Mam nadzieje ze zarzutami zajmie się prokuratura i sad. I sad powie czy winny czy niewinny.
      Wyczytałem ze Renata Kim ma 3 dan w taekwondo. Dla nieznających się to stopien mistrzowski i to juz 3 poziomu, a wiec była w tym naprawdę dobra.

      Nie mogła mu przywalić z kopa z półobrotu? 😀
      • golf_pod_brode Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 19:53
        Kim jest delikatną, wrażliwą kobietą, intelektualistką o słabiutkim głosie. Nie wyobrażam sobie, żeby można było po niej jeździć, a tym bardziej odzywać się do niej ordynarnie.
        Jednocześnie tych stopni i kopów w półobrotu też sobie nie wyobrażam big_grin
        No mówię, że mam dysonas poznawczy
        • 71tosia Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 21:47
          ani slaba, ani intelektualna - kiedy ja slucham w tokFM tomam wrazenie ze czytala materialy propoagandowe Platformy, to juz nawet Lis prezentowal nieco bardziej zlozony obraz rzeczywistosci. Slusznie ze zglosila mobbing, jedynie mnie zastanawia ze majac bardzo silna pozycje w redakcji zrobila to tak pozno.
          • lella_two Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 09:24
            Po pierwsze, nie bardzo wiemy, kiedy dokładnie zgłosiła po raz pierwszy. Po drugie, mobbing to przestępstwo, którego istotą jest powtarzalność i długi okres trwania, więc z zasady nie zgłasza się go natychmiast.
    • lauren6 Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 20:02
      Za to Gretkowska popłynęła:
      ksiazki.wp.pl/manuela-gretkowska-o-aferze-lisa-kobiety-nie-sa-przemocowe-6786762814224960a
      W pierwszym swoim wpisie broniła Lisa. Teraz się tłumaczy, że owszem była współpracowniczką Newsweeka, ale w redakcji nie bywała, więc może dlatego nie była świadkiem mobbingu. A tak w ogóle to wszystko wina mężczyzn w redakcjach, bo gdyby kobiety rządziły to mobbingu by nie było wink wink wink
          • kropkaa Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 11:05
            Też długo trwało, zanim ją wywalili. Faktycznie, wiedzieli wszyscy, ale szukali takich rzeczy, żeby było niepodważalnie. Bardzo bolało dziewczyny, że kreuje się na obrończynię kobiet.
            Wyobraźcie sobie, że gdy ktoś odchodził, a jej się udało dowiedzieć gdzie, potrafiła dzwonić do przyszłego pracodawcy i nawijać, jaka ta osoba jest beznadziejna, słaba, tępa etc.
            Nie wiem, czym się skończyła sprawa w sądzie, ugodą zdaje się, ale pismo prawników to było kilkadziesiąt stron. Dopóki nie weszły konkretne zarzuty, za sam mobbing nie było szans na wygraną.
            • lauren6 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 11:08
              > Wyobraźcie sobie, że gdy ktoś odchodził, a jej się udało dowiedzieć gdzie, potrafiła dzwonić do przyszłego pracodawcy i nawijać, jaka ta osoba jest beznadziejna, słaba, tępa etc.

              Wyobrażam sobie, bo kiedyś miałam takiego szefa.
    • taki-sobie-nick Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 21:58
      I to możliwe, jak powiedział ktoś współpracujący - wyczytałam to na interii, że dziennikarz ze szczytów w telewizji nagle spadł do drugiej ligi i źle to znosi.

      No biednaż, doprawdy, sierotka.
        • dramatika Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 22:17
          marzeka11 napisała:

          > A wyjątkowo
          > paskudne jest to, co Lis zrobił ciężarnej dziennikarce:

          Straszne. Wyekspediował kobietę z jakiegoś śmierdzącego openspejsa do własnego biura tongue_out
          Widzę, że zielone światło zostało zapalone. Teraz lud miast i wsi będzie donosił o potwornościach Lisa big_grin
          • semihora Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 08:30
            dramatika napisał(a):

            > marzeka11 napisała:
            >
            > > A wyjątkowo
            > > paskudne jest to, co Lis zrobił ciężarnej dziennikarce:
            >
            > Straszne. Wyekspediował kobietę z jakiegoś śmierdzącego openspejsa do własnego
            > biura tongue_out
            > Widzę, że zielone światło zostało zapalone. Teraz lud miast i wsi będzie donosi
            > ł o potwornościach Lisa big_grin


            O, mamy obrończynię Lisa! big_grin
        • lauren6 Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 22:31
          Dzięki. Kilka dni temu mignął mi ten screen, ale nie mogłam go znaleźć.

          Urocze, w kontekście troski w tym wątku o jego córki. On jakoś nie przejmował się tym, że mobbingowane młode kobiety mogły być w wieku jego córek.
      • riki_i Re: Jak Kim z Lisem 04.07.22, 23:20
        taki-sobie-nick napisała:

        > I to możliwe, jak powiedział ktoś współpracujący - wyczytałam to na interii, że
        > dziennikarz ze szczytów w telewizji nagle spadł do drugiej ligi i źle to znosi

        jeśli już, to źle znosił odwyk od telewizji i gwiazdorzenia w autorskim programie w prime time

        redaktor naczelny polskiej edycji Newsweeka to nie jest dziennikarska druga liga
    • mava1 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 00:00
      nie chce mi sie pisać komentarza od nowa więc wkleję ten, który napisałam pod jednym z artykułów;

      Przepracowałam ponad 30 lat w mediach, co prawda nie w gazecie a w tv ale sadzę, że sposób pracy jest podobny.
      Powiem tak, to nie jest praca dla grzecznych dziewczynek. O czym pani Kim, też już nie nastolatka, doskonale powinna wiedzieć.
      Jesli materiał ma za 1 minutę ukazać się na antenie to nie ma tu miejsca na "pani Renatko, czy zechciałaby pani - poprawic tekst,/nagrać lektora/zmontować inaczej" tp, W powietrzu fruwają słowa "uważane powszechnie za niecenzuralne" i ja to odbieram jako rozładowanie emocji u osoby odpowiedzialnej za wyemitowanie materiału
      a nie bezpośredni atak na mnie czy inną osobę, która ten materiał "obrabia".
      Oczywiscie nie wiem, jak było u p. Lisa ale niechże p. Renata, z takim doświadczeniem, nie udaje, że powinno tu być "ą" i "ę".
      To jest praca dla osób mających twarde dudy i nie każdy nadaje się/musi tu pracować. Zawsze może iśc do korpo i siedzieć przy biurku od 9.00 do 16.00, pijąc kawke na drugie śniadanie.
      Oraz odbierać uśmiechy od kierownika (im młodsza pracownica tym uśmiechy powszechniejsze) i wystawiać dłonie do całowania.
      • 71tosia Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 00:16
        Czyli jak mi się nie podoba praca podwładnego to mogę go mobilizować do pracy zwracajac się do niego „ ty h…? Czy może moga to robic tylko ludzie mediów? Między całowaniem po rękach a sypaniem k… jest jeszcze sporo miejsca na normalność.
      • potworia116 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 00:22
        Jesli człowiek przez trzydzieści lat dawał sobą poniewierać, to pewnie łatwiej mu żyć w poczuciu, że taka normą i zawodowy etos. Zrozumiale też, że będzie próbować pomniejszyć i uciszyć ludzi, którzy mają odwagę zawalczyć o siebie i swoją godność.
      • nangaparbat3 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 00:25
        Ale to nie naczelny tygodnika pracuje przez cały czas w takim pośpiechu. Nie to miejsce, nie te okoliczności.
        Co do telewizji - wszyscy się spieszą, ale podejrzewam, że tylko niektórzy roszczą sobie prawo do rzucania mięsem. Na tym witz polega: jednym wolno, innym nie. Ci pierwsi sobie pozwalają, ci drudzy mają się hamować - w sumie za dwoje.
      • koko8 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 00:28
        Och, uprzejmie cię proszę, nie pierd.l. W żadnym neswroomie nie ma przyzwolenia na mobbing, a charakter pracy nie usprawiedliwia prymitywizmu i chamstwa wobec podwładnych.
      • mava1 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 01:16
        żadna z was nie zrozumiała, czemu sie nie dziwię skądinąd, że to osoba "odpowiedzialna" rozładowuje SWOJE emocje (żeby skuteczniej pracować) a nie kogokolwiek obrazić.
        Ja nawet rozumiem, że żadna z was nie jest w stanie tego pojąć ale naprawdę, duzo skuteczniejsze jest rzucenie, w przypadku zagapienia p. Renatki, "start, qrwa", kiedy własnie odbywa się emisja, niz "p.Renatko zechciałaby wystartować materiał'.
        I nikt mnie nie obrażał bo ja także potrafiłam rzucic qrwą, kiedy sytuacja tego wymagała.
        Po prostu to jest specyficzna praca, pod olbrzymia presją czasu i nie każdy do tego sie nadaje. Na pewno nie "panienki z dobrego domu", które obrażają sie o byle co.
        Nikt mną nie poniewierał, przeciwnie, nigdy bym sobie na to nie pozwoliła.
        Natomiast nie jestem leliją i wiem, czego wymaga ode mnie praca, oraz od innych współpracowników. Najczęściej nie ma tam czasu na kawki czy wymądrzanie sie na forum tuż po 9.00, kiedy pracę zaczynają panie od biura, ze tak to delikatnie nazwę.
        • panna.nasturcja Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 01:20
          mava1 napisał(a):

          > Ja nawet rozumiem, że żadna z was nie jest w stanie tego pojąć ale naprawdę, du
          > zo skuteczniejsze jest rzucenie, w przypadku zagapienia p. Renatki, "start, qrw
          > a", kiedy własnie odbywa się emisja, niz "p.Renatko zechciałaby wystartować mat
          > eriał'.

          Równie skuteczne jest "start!". Żadna "kurwa" nie jest tam potrzebna.

          > I nikt mnie nie obrażał bo ja także potrafiłam rzucic qrwą, kiedy sytuacja tego
          > wymagała.

          I dlatego wydaje Ci się to normą.
          Bo nie, sytuacja tego nie wymagała.

          > Po prostu to jest specyficzna praca, pod olbrzymia presją czasu i nie każdy do
          > tego sie nadaje. Na pewno nie "panienki z dobrego domu", które obrażają sie o b
          > yle co.

          Póki co obrażasz tutaj Ty.
          I nadal nie widzisz jakie sobie wystawiasz świadectwo.
              • mava1 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 02:37
                ale taka jest prawda. Wystarczy zajrzeć tu, na forum, tuz po 9.00. A w weekend na forum całkowita posucha, ciekawe dlaczego...Nie czuj się urażona faktami. Albowiem z faktami się nie dyskutuje.
                I tak, "qrwa" stawia natychmiast na nogi, w przeciwieństwie do samego "start'.
                Swoją drogą, ciekawe dlaczego?
                • szare_kolory Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 10:56
                  A no własnie: dlaczego qrwa stawia na nogi szybciej niż zwykłe "start"? Po pierwsze - to Twoja teoria, może oparta na obserwacjach, chociaż wątpię, że prowadziłaś badania na grupach porównawczych. Po drugie qrwa mobilizuje do działania, bo jest agresywna. W pracy pod presją czasu nie potrzebujesz agresji, potrzebujesz elastyczności, błyskotliwości i OPANOWANIA. A także, wiadomo, sztuki improwizacji, ale to już wtedy, kiedy umiesz w opanowanie własnych emocji.
          • mava1 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 01:46
            > Ale rozumiesz, że tu jest 100 innych zarzutów? Bluzganie to najmniejszy problem

            tak, rozumiem. I dlatego na samym wstępie napisałam, że nie wiem, jak było to u Lisa. Natomiast wiem, że w tej pracy trzeba mieć grubą skórę i nie można obrażac się o "wygórowane wymagania", wyartykułowane nawet w dosadny sposób. Albo jest sie dobrym (doskonałym/doskonalącym sie) dziennikarzem, albo idzie sie np. do tvp, gdzie nie wymaga się ani wykształcenia, ani warsztatu
        • dramatika Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 01:34
          mava1 napisał(a):

          > Najczęściej nie ma tam czasu na kawki czy wymądrzanie sie na
          > forum tuż po 9.00, kiedy pracę zaczynają panie od biura, ze tak to delikatnie
          > nazwę.

          Taka harda, a boi się napisać "biurwa" na ematce, hehehehe.
          No i idę o zakład, że nawet jako biurwy przynajmniej część ematek wykonuje jakąś pracę społecznie pożyteczną, w przeciwieństwie do wykonywania pracy funkcjonariusza propagandy, nawet jesli ktoś wykonuje tę parszywą robotę 15 godzin dziennie bez przerwy na kawkę.
          • mava1 Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 01:54
            >nawet jako biurwy przynajmniej część ematek wykonuje jakąś pracę społecznie pożyteczną,

            tiaaa.."społecznie pozyteczna praca" biurw na zdalnym, w czasie pandemii, ograniczała sie do wymyslania (nękania) pracownikow, zasuwajacych na ich pensje, w miejscu pracy, różnych szkoleń (obowiązkowych) itp. Bo siedziały w chałupie na zdalnym, w szlafroku, i nudząc się, miedzy jedną kawka a drugą, wymyslały co by tu jeszcze wymyśleć. Głównie żeby okazać się "niezbędnymi pracownikami', domniemywam.
            Podczas kiedy "niezbędni pracownicy" zapier....li w firmie, na pewno nie w szlafrokach.
            • dramatika Re: Jak Kim z Lisem 05.07.22, 02:03
              mava1 napisał(a):


              > Podczas kiedy "niezbędni pracownicy" zapier....li w firmie, na pewno nie w szla
              > frokach.

              Pożyteczność pracy nie zależy od wysiłku w nią włożonego. Możesz się straszliwie zmęczyć kopiąc rowy i je zasypywać.
              Praca w mediach to w dzisiejszych czasach rodzaj prostytucji, a także wyjątkowego szkodnictwa społecznego. Praca przeciętnej biurwy jest co najwyżej tylko bezużyteczna, bo biurwa nikomu kitu za kasę nie wciska.