adriana.la.cerva
09.08.22, 23:17
Malo sie udzielam w tym roku ale czytam Was dziewczyny.
Watki rozstaniowo - rozwodowe wysypaly jak grzyby po deszczu. To I ja dolacze do tego klanu.
Po 8 miesiacach od slubu czuje, ze juz jestem jedna noga poza nim.
Obiektywnie, nic nie moge mezowi zarzucic. Czuly, wrazliwy, kochajacy, robiacy w domu wszytsko itd.
Tylko, ze ja umarlam, udusilam sie.
Maz to typ bluszcza, skoncentrowany tylko na mnie, nie posiadajacy wlasnego zycia. Taki krzak. Bo on by chcial tylko ze mna.
Moj borze jak ja mam dosyc.