Dodaj do ulubionych

u kogo spedzic swieta? big problem... :)

09.11.04, 11:42
mam problem, gdzie spedzic swieta Bozego Narodzenia. dotychczas jezdzilismy
na zmiane do rodzicow, raz jednych, raz drugich. teraz sytuacja sie zmienila,
bo mamy synka. i okazalo sie, ze moja mama za nim przepada i czesto sie
spotykamy (mama pomaga mi w opiece, jak ja pracuje), a tesciowie (oboje na
emeryturze) widzieli ostatni raz synka w lipcu. co innego pierwsza wnuczka
(tesciowie pomagaja oboje tam z kolei w opiece i bywaja co tydzien, czasem
czesciej). dla mnie moj synek jest najwazniejszy i takie dosc obojetne
traktowanie mnie strasznie do nich zniechecilo. wiec wizja spedzenia u nich
tych pierwszych swiat wcale mi sie nie podoba. i czy sie przemoc, czy wywinac
jakos? oczywiscie, jak kazdy, uwielbiam spedzac swieta u siebie w domu. tak
bylo przed urodzeniem synka. a teraz to juz w ogole...
barbara
Obserwuj wątek
    • le_lutki Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 11:46
      Hej,

      najlepszym wyjsciem wg mnie jest spedzanie swiat na zmiane u jednych i drugich
      rodzicow.
      My tak wlasnie robimy. Pewno, ze chcialabym co roku leciec do Polski i spedzac
      je z rodzicami. Ale moj maz podobnie chcialby spedzac je ze swoimi, na poludniu
      Francji. To sa przezycia jak z dwu roznych bajek, ale slowo daje mozna
      spokojnie sie przyzwyczaic. Rok temu bylismy w Krakowie, teraz bedziemy na
      poludniu, a za rok znow w Krakowie. Obydwoje dziadkowie maja takie samo prawo
      do spedzania swiat z wnukiem, no i moj maz ma takie samo prawo jak ja spedzac
      swieta z rodzicami. To wyjscie nasuwa sie zupelnie naturalnie.
      Aha, gdyby nie to, ze z druga para tesciow nie utrzymujemy stosunkow w ogole
      (tak wyszlo) to musielibysmy podrozowac na swieta w trzy rozne miejsca - co
      roku gdzie indziej, a kazde oddalone o przynajmniej 450 km.
      Pozdrawiam
      • renik.w Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 11:51
        A my postanowiliśmy spędzić te święta sami - we trójkę - tzn wigilię , bo na
        pierwszy i drugi dzień swiąt raczej pojdziemy w gości lub sami zaprosimy ich do
        siebie .
        pozdrawiamy
    • edzio_grubas Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 11:59
      Chyba kazda zamezna e-mama ma podobny dylemat. Jezeli Twoi rodzice i tesciowie
      mieszkaja w jednym miescie, to proponuje najpierw isc do tesciow na
      wczesniejsza wigilie a potem jechac do Twoich rodzicow i tam zostac dluzej.
      Pierwszy dzien Swiat spedzilabym na Twoim miejscu rowniez u rodzicow a drugi -
      u tesciow.
      Jezeli Twoi rodzice mieszkaja dakelo od tesciow, to cala wigilie i pierwszy
      dzien Swiat bylabym z rodzicami a na drugi pojechalabym do tesciow. Skoro
      tesciowe dawno nie widzieli wnuka, to poczekaja jeszcze dwa dni i zobaczycia
      sie 26go. A i synek pewnie lepiej sie bedzie czul u babci, z ktora sie widzi
      czesciej. Pozdrawiam.
    • asiulek_78 Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 11:59
      Kochana u nas problem taki sam od zawsze. U nas jest jeszcze gorzej. Jakbyśmy
      nie zrobili- zawsze jest żle. Mieszkamy u moich rodziców. Moja mam wychodzi z
      założenia, że samą wigilię spędza się tam, gdzie się mieszka. Ja też tak myślę,
      Ale teściowie zawsze maja pretensje- że powinno być na zmianę. Ale jak ja mam
      swoich rodziców zostawić samych w ten wieczór??? U teściów zawsze jest pełno
      ludzi- ciotki, kuzynki- taka wielka feta. Więc jak nas nie będzie, to pewnie i
      tak nikt i tak nie zauważy.... A najdziwniejsze jest to, że nam mówią "powinno
      być na zmianę", ale swojej córki do jej teściów na zmianę nie wysyła i ona
      zawsze spędza wigilię w domu, a do teściów jedzie w I dzien Swiąt. I to mnie
      wkurza.
      Ja na Twoim miejscu, jeśli to pierwsze święta Twojego synka, spedziłabym je w
      domu, u siebie. I zaprosiłabym rodziców do siebie- kto przybędzie, ten
      przybędzie, a kto woli spędzic wigilię gdzie indziej- jego strata. W końcu- nie
      możecie się całe życie stresować w święta.
      Ja tak zrobię, gdy już zamieszkam u siebie i przynajmniej w jedną wigilię nie
      będę się musiała o to kłócić z mężem.

      Pozdrawiam i życze powodzenia!
    • barba_ra Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 12:16
      jestesmy malzenstwem od 8 lat i dotychczas spedzalismy swieta na zmiane, raz
      tu, raz tu. teraz wypada kolej u tesciow. i nie moge sie przemoc. moj maz wcale
      nie ciagnie tam tak bardzo. tez go martwi postawa jego rodzicow wobec naszego
      synka. a w ogole jest dosc duza roznica w obchodzeniu swiat. u tesciow jest
      raczej jak na uroczystym obiedzie. u moich rodzicow full wypas: kolendy,
      czytanie biblii, dziadkowie, moje rodzenstwo, dluuuugie rozdawanie prezentow,
      prawdziwa wielka choinka.
      no ale czujemy sie zobowiazani tym bardziej, ze brat meza zawsze bywa u
      rodzicow zony. ale tesciom tak jakos nie zalezy na naszym synku.
      moja mama zaproponowala ich zaprosic do siebie.
    • opieniek1 Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 12:33
      a może zróbcie wigilię u siebie i zaproście i rodziców i teściów.
    • mackowy4 Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 12:52
      My na Wigilię zapraszamy rodziców do siebie. Tak jest przede wszystkim
      wygodniej, nie ma tego jeżdźenia od jednych do drugich z małym dzieckiem,
      rozbierania, ubierania, noszenia prezentów.
      Każdy przynosi wigilijne potrawy, które najlepiej mu wychodzą. Jest weselej,
      rodzinniej i wygodniej (chyba dla wszystkich).
      Ale u nas jest ten plus, że mieszkamy blisko siebie. Nie wiem jak by to było,
      gdyby mieli do nas przyjechać goście z innego miasta i pobyć kilka dni. Miejsca
      by starczyło, ale ja nie lubię u siebie "obcych" przez dłuższy czas, nawet
      jeśli byliby to rodzice czy teście.
      • madelaine6 Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 13:12
        U nas jest tak,ze zawsze jezdzimy do tesciow,ale
        zapraszaja tez moja mame i siostre,wiec spedzamy
        swieta z wszystkimi.Robimy tak,poniewaz oni maja
        duzy dom,ogrod i kominek a poza tym ja i moj maz
        lubimy miec wokol siebie wszystkich w tym szczegolnym
        okresie.Jest wesolo,rodzinnie i nie ciasno (a tak byloby
        zapewne u nas).
        W tym roku moze byc jednak problem,gdyz mam zamiar spedzic
        Wigilie z moimi ukochanymi-babcia i dziadkiem,do tesciow
        nie pojada,bo 250km to za daleko...Nie wiem tylko jak tesciowa
        przyjmie,gdyz przyznam szczerze,ona uwaza,ze spedzenie Swiat u nich
        to kwestia nie podlegajaca dyskusji...
        No ale od czego sa pertraktacje wink))
    • yola66 Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 13:21
      Zazdroszczę Wam wszystkie e-mamy, które macie rodziców i teściów w jednym
      mieście. My mieszkamy w Wawie, moi rodzice w Katowicach, a tesciowie w Poznaniu
      i to dopiero jest problem. Szczegóelnie jak nadchodzi Boże Narodzenie i tym
      samym zima i trochę nierealne jest przemieszczanie sie z małym dzieciem podczas
      świąt z miasta do miasta, żeby wszystkich "zadowolić". Do tego jeszcze mój mąż
      generalnie nie lubi świąt i jest mu wszystko jedno. Teściom niestety jednak nie.

      Zdecydownie częściej jeździmy do moich rodziców (2 razy w miesiącu), a teściów
      odwiedzamy (albo oni nas) raz na 3-4 miesiące.
      Mój mąż nie ciąnie do swojego domu. Ja bez mojej rodziny nie mogłabym żyć.
      Odkąd się pobraliśmy zasada jest raczej taka, że Boże Narodzenie spędzamy u
      moich rodziców, a na Wielkanoc jeździmy do teściów. W tym roku jednak moja
      teściowa nie wyobraża sobie innej opcji, jak taką że to my do nich przyjedziemy
      na świeta. I jest problem. Tym bardziej, że w sierpniu zmarł mój dziadziuś, a
      mój tata jest w trakcie chemii i nie wyobrażam sobie opcji, że nie spędzę świat
      u siebie. Strasznie to ważne dla mojej rodziny, żebyśmy razem zasiedli do stołu
      wigilijnego, bo teraz jak nidgy wcześniej potrzebujemy siebie nawzajem.
      Moja teściowa chyba tego nie rozumie - cały czas powtarza, że jeszcze żadnych
      świąt Bożego Narodzenia nie spędzaliśmy u nich i w końcu powinniśmy do nich
      przyjechać.
      To dopiero jest problem....
      • asiulek_78 Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 14:11
        W takiej sytuacji bezwarunkowo spędziłabym święta ze swoimi rodzicami. Wydaje
        mi się, że Twój tata teraz, jak nigdy, potrzebuje bliskości Was wszystkich.

        A zasadę mieliście dobrą- jedne święta tu, drugie- tam. Czego się Twoja
        teściowa tak nagle wyłamuje ...?
    • erinaceus Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 09.11.04, 14:34
      Ja bym pojechała do rodziców - pomagają, starają się, no i to rodzice.... Potem
      masz daw dni dla teściów.
      Od kiedy moi Rodzice umarli, nienawidzę świąt. Na szczęście mąż to rozumie. W
      wigilię jadę na cmentarz, potem siadamy do stołu u nas - zawsze z moim bratem,
      teraz też z córeczką. Teściowie co roku mówią: Przyjedźcie, to takie rodzinne
      święta - w ciągu roku jakoś kiepsko wychodzi im ten sprawdzian z "rodzinności".
      Żeby mężowi nie było przykro jedziemy do nich w 1. lub 2. dzień świąt.
      Nawet nie macie pojęcia, jak straszne są święta ( i całe zycie zresztą), gdy
      rodziców brak. Na szczęście w tym roku 24 wypada w sobotę, więc szybko zleci.
      • le_lutki Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 10.11.04, 09:41
        Hej erinaceus,

        Ty masz specyficzna i trudna sytuacje, Wiec moze Ciebie to nie dotyczy, co
        napisze, ale odnosnie Twojego stwuerdzenia: Ja bym pojechała do rodziców -
        pomagają, starają się, no i to rodzice.

        No wlasnie - moj maz rozumuje tak jak ja, to sa jednak jego rodzice. Dlaczego
        maja sie liczyc tylko moje uczucia wzgledem moich rodzicow? Wlasnie z tego
        powodu jezdzimy co roku na zmiane do jednych i do drugich.
        To tylko po to pisze, zeby za bardzo nie uogolniac Twojego stwierdzenia, bo do
        niektorych sytuacji nie pasuja.
        Pozdrawiam cieplo.
      • aniasc Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 11.11.04, 13:37
        oj... ja tez mam ten sam problem...
        najchetniej spedzalabym swieta u rodzicow, ale moj maz ma tez swoj dom rodzinny
        i musze to uszanowac. Poza tym dojechanie do mojego domu to 15h podroz, ktora
        jest srednio przyjemna biorac pod uwage warunki panujace zima na drodze. Wspolne
        swieta (rodzice, tesciowie, my) jakos nam sie nie sprawdzily: raz ojcowie
        przecholowali mocno z trunkami i zrobilo sie srednio przyjemnie, drugi raz bylo
        fajnie, ale swieta byly poprzedzone jekami tescia, ze ciasno bedzie, ze jedzenia
        duzo, bo tyle ludzi (dodatkowe 3 osoby, a mieszkanie nie nalzey do
        najmniejszych), wiec nie chce ich wiecej prosic o laske zwiazana z ugoszzeniem
        mich rodzicow.
        Z kolei w tamtym roku bylam w ciazy i zadna podroz nie wchodzila w gre,
        natomiast wielkie swieta u nas odpadaly - pol dna spedzalam na modlitwie do
        muszli klozetowej, wiec przygotowanie swiat to byl wysilek ponad moje sily. Ale
        tak prawde mowiac ostatecznie okazalo sie,z e te swieta we dwoje to byly
        najpiekniejsze swieta jakie spedzilismy. Nie bylo ani alkoholu, ani telewizora
        wlaczonego non stop z przerwa na spanie. Byly koledy, choinka, etc. I w tym roku
        zamierzamy zrobic powtorke z rozrywki, bo to nasze pierwsze swieta z Zuzia. A
        od przyszlego juz ustalilismy: przez jeden rok obchodzimy swieta (wielkanoc i
        Boze Narodzenie) z moimi rodzicami, przez nastepny z tesciami, a co trzy lata
        zostajemy u siebie i wwtedy drzwi sa otwarte dla wszystkich, ktorzy chca je
        spedzic z nami. Mysle ze to najbardziej kompomisowe rozwiazanie, przynajmniej w
        naszym wypadku.
    • judytak Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 10.11.04, 09:36
      a ja nigdy nie miałam problemu ze świętami :o)

      od początku mam żelazną zasadę: tam, gdzie są małe dzieci, powinna być też
      choinka i Wigilia

      czyli: my jesteśmy w domu, i każdy, kto chce, może do nas przyjść / przyjechać
      bywa, że nie ma nikogo, bywa, że mamy kilkunastu gości :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • stokrotka_k Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 10.11.04, 10:32
      Oczywiście że wywinąć. Jeśłi teście mieszkają dalej to tym bardziej. Nie ma co
      się włóczyćz maluchem po zimowych drogach. Przecież od lipca było dość czasu na
      wizyte i wasząu nich i ich u was. Widocznie nie ciągnie Twojego męża i teściów
      aż tak bardzo do siebie. Więc się nie przejmuj.
      U mnie jest tak że Boże Narodzenie spędzamy z moją rodziną. Jestem jedynaczką i
      nie wyobrażam sobie zostawić mamy samej w Wigilię. A dzielenie świąt jeden
      dzień tu drugi tu jak jest spora odległość do przejechania to zupełnie bez
      sensu. Mąż ma brata który mieszka niedaleko swojej mamusi więc teściowie sami
      nie spędzaja tych swiątecznych dni. A na Wielkanoc jedziemy do teściów.
    • p.hadam Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 10.11.04, 16:50
      Moze zapros wszystkich do siebie?

      Hadzio
      • ala_willa Re: u kogo spedzic swieta? big problem... :) 11.11.04, 13:07
        u mnie znowu i tesciowie i mama koniecznie chca zeby do nich przyjechac,zawsze
        co roku ten sam problem.my z mężem chcemy być w domu SAMI bo i mama z nowym
        mężem i teściowie działają nam na nerwy(teściowa nic nie zje,będzie robić miny
        itd a matka wogóle wszędzie jej pełno a "wujek"i jego zboczone
        dowcipy...-koszmarne by były święta).no ioczywiście tak naprawdę wszyscy się
        obrażą bo do nas przyjeżdżać nie będą bo się nawzajem nie lubią..ehhh zostajemy
        chyba sami,chociaż przykro mi kiedy robią nam wyrzuty i wogóle że nic ich nie
        obchodzi że nas tak ciągają-70km z dzieckiem małym no i ja z brzuchemsad((na
        Twoim miejscu jeśli Ci to nie przeszkadza też pojechałabym do rodziców a do
        teściówdzień,dwa później.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka