extereso
03.02.23, 10:20
youtu.be/PS76DU5GO-0
Pamiętacie?
Tak mnie naszło, bo dziennikarka ( inna) przystąpiła do robienia że mną jakiegoś wywiadu i zaproponowała, żebym napisała pytania i jej przysłała. Mówię, że nie jestem tym zainteresowana, bo to chyba jej praca polega na zadawaniu pytań. Ona, że w ten sposób będę miała kontrolę nad treściami. Odpowiadam, że jak dotąd jakąś kontrolę uzyskiwałam najwyżej poprzez autoryzację ( nie żebym ciągle wywiadów udzielała, raczej rzadko się zdarza, ale bywa) i zresztą po co mi taką kontrola. Ona na to, a co będzie jeśli nie będę znała odpowiedzi na jakieś pytanie. Mówię jej, że wtedy to powiem, że nie wiem, w czym problem.
Ja rozumiem, że różni są dziennikarze, ja nie trafiam zapewne na śmietankę, ale🙀🙀🙀. Jednak pani z Koszalina łamie system.