Dodaj do ulubionych

Rozważam kota

01.03.23, 20:35
Tylko skad wziąć? W nocy mi się śnią najpewniej wściek macicy.
Olx? Schron? Kupić? Mam balkon nieosiatkowany ale dla zwierzaka mogę osiatkowac sad kotu u mnie będzie jak w puchu… pociesznie ze schron nie inkwizycja i będą mi wpychać koty…
Obserwuj wątek
    • mama-ola Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:40
      Najlepiej rozejrzeć się na grupach FB szukających właścicieli dla konkretnych stworzeń.
    • luderka Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:43
      olx, tłumy niechcianych zwierzaków szuka domu, weż od razu dwa to się sobą zajmą
    • mysiulek08 Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:44
      a skad jestes? bo mam mete w mazurskowarminskim smile za osobe i koty moge reczyc
      • ichi51e Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:51
        Warszawa (T_T)
        • mysiulek08 Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:55
          to w sumie niedaleko tongue_out

          jak W-wa to Jokot albo Paluch i jedni i drudzy maja spory nadmiar, do Jokota moge dac Ci namiar na wolontariuszke a jak te mazury to kotami opiekuje sie kolezanka, ktora z poswieceniem sle przysmaki dla naszej bandy
        • igge Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:56
          Jeśli Warszawa to weź dobrze zsocjalizowane koty/ kota z fundacji " Koty z Grochowa". To naprawdę świetna i godna zaufania fundacja ratująca koty. Kompetentni ludzie wolo też.
          • ichi51e Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:01
            Grochow to moja okolica tylko zaniepokoiło mnie co ta strona taka bez aktualizacji… Zapukam tam najpewniej jak będziemy następnym razem skoro mówisz ze warto
            • mysiulek08 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:08
              na biezaco to pewnie facebook i insta 🤬
            • komorka25 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:08
              igge dobrze prawi, sama wzięłam kota z Grochowa, a później drugiego, i trzeciego. To są fajne koty, a i ludzie super. Bierz dwa, bo inaczej będziesz ofutrzona niesymetrycznie, a to źle wyglada.
            • koko8 Re: Rozważam kota 01.03.23, 22:20
              Potwierdzam, "Koty z Grochowa" to dobra i sprawdzona fundacja.
              Zadzwoń do nich, azyl dla kotków mają w okolicy Ronda Wiatraczna.
            • barefoot_duck Re: Rozważam kota 02.03.23, 09:06
              Bierz kota z Grochowa! Pooglądaj na FB, jest kilku super kandydatów do kochania. Dziewczyny robią kawał dobrej roboty, adoptujesz kota zsocjalizowanego, dobrze przygotowanego do życia z człowiekiem.
              Balkon osiatkowany i zabezpieczenia okien to must have na pewno będzie.
        • berdebul Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:09
          Na stałe? Jak nie, to najpierw rozejrzyj się za petsitterem/opieką, nie wypada znikać kotu cały czas.
          • ichi51e Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:14
            Na stałe jak inaczej? To będzie moje drugie dzieciątko nawet nie mow ze mam zostawiać…
            • berdebul Re: Rozważam kota 02.03.23, 05:16
              Miałam wrażenie, ze mieszkasz w Austrii, a w Polsce bywasz. Nie wszystkie koty dobrze znoszą podróże/zostawianie (jak się człowiek nie obróci…).
              • ichi51e Re: Rozważam kota 02.03.23, 09:08
                Tak jeżdżę ale w domu zawsz ktoś jest jakby cos wink
        • anilorak174 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:33
          Na Paluchu adopcje kotów są spoko. Nie wymagają Bóg wie czego, nie nachodzą w domu nie żądają codziennej fotorelacji z życia kota (autentyk z pewnej fundacji).
          Weź transporter, wypełnij ankietę i jedź.
        • n-ell Re: Rozważam kota 01.03.23, 22:58
          Zrob sobie spacer do „Ochota na kota” i zobacz, który Ci pasuje. Ostatnio na stronie Palucha (na fejsie) pokazywali cudną kotkę szukająca domu i w opisie była ok na pierwszego kota. Taka dymna sierść.
    • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:51
      Najlepiej adoptować z jakiejś fundacji albo domu tymczasowego, olx, grupy na Facebooku. Jeśli czujesz się na siłach to schronisko, ale wtedy musisz się niestety liczyć z problemami zdrowotnymi i behawioralnymi już na wejściu. Nie bierz nigdy od ludzi, którzy nieodpowiedzialnie rozmnażają zwierzęta. Kupić to tylko wtedy, kiedy bardzo Ci zależy na konkretnej rasie, w innym wypadku lepiej adoptować.
      • ichi51e Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:02
        Nie zależy mi zawsze miałam przypadkowe i były super
      • smoczy_plomien Re: Rozważam kota 01.03.23, 23:22
        Byle nie fundacje. Wyślą jakąś 16-latkę z misją, która będzie ci łaziła po domu i oceniała, czy zwierzak będzie u ciebie szczęśliwy. Wizyta przedadopcyjna, wizyta poadopcyjna, możliwość odebrania kota. Koleżanka, która adoptowała dziecko nie miała tylu wizyt. Zawracanie głowy. A i finalnie odmówią ci kota, bo masz w domu głośniki, co oznacza, że możesz głośno słuchać muzyki i wtedy kot się zestresuje.
        • waleria_bb Re: Rozważam kota 01.03.23, 23:59
          Wynika, że kupując kota rasowego od hodowcy nie musiałam spełniać żadnych wymagań. 0 pytań o mieszkanie i innych takich, już nawet nie piszę o nalocie. Serio te fundacje aż tak przesadzają? Brałam to trochę za podśmiechujki, ale co pewien czas trafiam na opis na serio ich procedury i oczy przecieram ze zdziwienia.
          • iberka Re: Rozważam kota 02.03.23, 07:05
            Niestety dla zwierząt, serio
            • waleria_bb Re: Rozważam kota 02.03.23, 07:12
              To jest chore. Rozumiem jeszcze ankietę/wywiad, ale nachodzenie ludzi w domu to jest gruba przesada.
              • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:07
                Jak inaczej chcesz sprawdzić, czy okna i balkon są odpowiednio zabezpieczone, czy w domu nie ma trujących roślin itp. I nie jest to żadne nachodzenie, tylko wcześniej umówiona wizyta.
                • iberka Re: Rozważam kota 02.03.23, 16:59
                  Nie mam zabezpieczonych okien , ogródka itd. a kot ma w poważaniu wszelką roślinność, bo interesują go tyko mizianki, zabawy,szamka i spanie. Dla każdej fundacji czy domu tymczasowego jestem nikim. Dzięki szczęśliwemu zrządzeniu mam kota, który jest moim trzecim dzieckiem 😍😍😍, bo ktoś uwierzył we mnie a nie w siatki na oknie
                  • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 03.03.23, 07:37
                    iberka napisała:

                    > Nie mam zabezpieczonych okien , ogródka itd. a kot ma w poważaniu wszelką rośl
                    > inność, bo interesują go tyko mizianki, zabawy,szamka i spanie. Dla każdej fund
                    > acji czy domu tymczasowego jestem nikim. Dzięki szczęśliwemu zrządzeniu mam kot
                    > a, który jest moim trzecim dzieckiem 😍😍😍, bo ktoś uwierzył we mnie a nie w s
                    > iatki na oknie

                    Od jakiego czasu masz tego kota i w jaki sposób zapewniasz mu w takim razie bezpieczeństwo, nie otwierasz w ogóle okien? Wiesz, ile kotów rocznie traci życie, zdrowie albo ulega zaginięciu z powodu upadku z okna czy balkonu? To są bardzo częste wypadki. Nie mówiąc już o kotach wychodzących, które zwykle giną pod samochodami/w zębach psa/z rąk złych ludzi/otrute czymś. Dziwisz się, że fundacje szukają bezpiecznych domów dla swoich podopiecznych?
                    • ichi51e Re: Rozważam kota 03.03.23, 07:46
                      Ja tylko w kwestii formalnej - w sumie ILE? Bo ja nie znalazłam żadnej informacji ile zwierząt ginie na drogach nikt takich badań w pl nie prowadzi. Są za to badania z UK wg których wychodzące koty czynią spustoszenie w ekosystemie (i tak tu są duze liczby)
                      • ichi51e Re: Rozważam kota 03.03.23, 07:50
                        Okna tez są różne - ja np mam tu takie ze bez problemu mogę otworzyć bez ryzyka dla kota - cześć jest dachowa a reszta podwójna i mogę otwierac tylko górę.
              • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:15
                waleria_bb napisał(a):

                > To jest chore. Rozumiem jeszcze ankietę/wywiad, ale nachodzenie ludzi w domu to
                > jest gruba przesada.

                To nie jest nachodzenie, tylko umówiona wcześniej wizyta w celu sprawdzenia warunków, przede wszystkim chodzi o bezpieczeństwo kota.
            • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:14
              iberka napisała:

              > Niestety dla zwierząt, serio

              Lepiej dla zwierząt by było, gdyby oddawali je każdemu, jak leci, bez żadnych wymagań, bez sprawdzenia warunków? Gdybyś była bezbronnym zwierzakiem, chciałabyś trafić do domu, w którym nie będziesz miała zapewnionego bezpieczeństwa, odpowiedniego jedzenia, leczenia w razie potrzeby? Albo z którego zostaniesz wywalona na ulicę, jak się znudzisz, zachorujesz czy po prostu nie spełnisz oczekiwań?
              • iberka Re: Rozważam kota 02.03.23, 17:01
                Masz świadomość, że koty porzucane/ oddawane itd. też pochodzą z domów gdzie był wywiad, ankiety, wizyty i wszelkie zabezpieczenia?
                • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 03.03.23, 07:43
                  iberka napisała:

                  > Masz świadomość, że koty porzucane/ oddawane itd. też pochodzą z domów gdzie by
                  > ł wywiad, ankiety, wizyty i wszelkie zabezpieczenia?

                  Tak, dlatego, jeżeli nawet ludzie, którzy pomyślnie przeszli proces weryfikacji, często zawodzą, to co dopiero pomyśleć o tych, którzy nawet nie chcą spełnić żadnych wymogów, bo przecież "to tylko kot".

                  Rodzice adopcyjni też czasami zawodzą, czy to oznacza, że należy rozdawać dzieci byle komu?

                  Lekarze i inni pracownicy służby zdrowia, prawnicy, nauczyciele i przedstawiciele innych zawodów zaufania publicznego też bardzo często popełniają błędy czy nawet postępują wbrew etyce zawodowej, czy to oznacza, że należy do takiej pracy przyjmować każdego, bez żadnych wymagań?
                  • iberka Re: Rozważam kota 03.03.23, 07:47
                    Ło jeżu, u Ciebie to wszystko brzmi tak fanatycznie, że strach 😳
          • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:11
            waleria_bb napisał(a):

            > Wynika, że kupując kota rasowego od hodowcy nie musiałam spełniać żadnych wymag
            > ań. 0 pytań o mieszkanie i innych takich, już nawet nie piszę o nalocie. Serio
            > te fundacje aż tak przesadzają? Brałam to trochę za podśmiechujki, ale co pewie
            > n czas trafiam na opis na serio ich procedury i oczy przecieram ze zdziwienia.

            Pytanie, czy to rzeczywiście był hodowca czy chodowca albo wręcz pseudohodowca i czy Twój kot rzeczywiście jest rasowy czy "rasowy". Dobremu hodowcy również zależy na znalezieniu odpowiedniego domu dla swoich wychuchanych i wypieszczonych kocich dzieci, nie wyobrażam sobie oddania kota bez żadnych wymagań, bez pytania o warunki, zabezpieczenie okien, wyprawkę, odpowiednie jedzenie...
          • zielonyjeziorak Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:34
            Kupowałaś od słabego hodowcy. U nas jak najbardziej chciał poznać całą rodzinę i obejrzał mieszkanie, nie do przesady (jak w opisywanym wyżej przypadku), ale osiatkowanie, drapak, kuwetę, karmę jak najbardziej. Wszystko miło i dyskretnie, najpierw wizyta naszej rodziny u hodowcy, a potem hodowcy w naszym domu.
            • triss_merigold6 Re: Rozważam kota 02.03.23, 11:09
              Jak wymusiłam na partnerze zgodę na kota, kontaktowałam się z konkretnymi hodowcami, dość dokładnie pytali o warunki, dzieci, tryb życia rodziny, czy są inne zwierzęta etc. i dopiero można było zapisać się na kociaka z planowanego konkretnego miotu.
              Młodszego kota (pannę) mam z tej samej hodowli, jest piękna i bardzo oryginalna więc byli wcześniej chętni, ale hodowca szukał jej domu z określonymi warunkami, samotne osoby odpadały, długo pracujący poza domem też.
        • anilorak174 Re: Rozważam kota 02.03.23, 07:20
          Znajoma wzięła dwa kotki z fundacji. Pomijając wizyty przedadopcyjne, ankiety itp babka z fundacji codziennie wydzwaniała i pisała z żądaniem fotorelacji z zycia kotów. Groziła rozwiązaniem umowy, odebraniem zwierząt itp. W końcu kolezanka ją pognała mówiąc, że jeszcze jeden kontakt z jej strony i składa zawiadomienie o nękaniu.
          Koty mają 8 lat i mają się swietnie.
          • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:17
            anilorak174 napisała:

            > Znajoma wzięła dwa kotki z fundacji. Pomijając wizyty przedadopcyjne, ankiety i
            > tp babka z fundacji codziennie wydzwaniała i pisała z żądaniem fotorelacji z z
            > ycia kotów. Groziła rozwiązaniem umowy, odebraniem zwierząt itp. W końcu koleza
            > nka ją pognała mówiąc, że jeszcze jeden kontakt z jej strony i składa zawiadomi
            > enie o nękaniu.
            > Koty mają 8 lat i mają się swietnie.

            Świry znajdą się wszędzie, nie na co generalizować, mnóstwo ludzi ma zwierzaki z fundacji i są zadowoleni
        • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:05
          Weź uratuj jakiegoś biednego, chorego kota z ulicy, wylecz, odkarm, wykastruj, odrobacz, odpchlij, zaszczep, przekonaj, że człowiek nie jest jednak taki zły, a potem... oddaj pierwszej lepszej osobie, która się zgłosi, bez żadnych wymagań, bez sprawdzania warunków, w jakie kot trafi, bez późniejszego kontaktu...

          Co w tym złego, że fundacje szukają jak najlepszych domów dla swoich podopiecznych, których często wydarły dosłownie śmierci spod łopaty? Adoptując kota z dobrej, rzetelnej fundacji, otrzymujesz zdrowego, czystego, dobrze zsocjalizowanego kota o wiadomym charakterze i po pełnej profilaktyce weterynaryjnej, co w tym złego, że musisz spełnić jakieś warunki?

          Niestety w każdym środowisku zdarzają się czarne owce, wśród fundacji też, podobnie zresztą jak wśród hodowców kotów rasowych, stąd ważne jest wybranie odpowiedniej fundacji czy hodowli.
          • smoczy_plomien Re: Rozważam kota 02.03.23, 14:52
            Dobre hodowle też weryfikują przyszłych właścicieli, ale mają na tyle poczucia obciachu, że nie włażą w cudzy dom i nie próbują zostać członkiem rodziny razem z kotem.
            • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 15:19
              Dobrzy hodowcy również utrzymują kontakt z nabywcami po sprzedaży kota, to tak a propos zostawania członkiem rodziny. Oraz interesują się tym, w jakie warunki trafi ich podopieczny i tak, mają wymagania odnośnie wyprawki, zabezpieczenia okien czy braku w domu roślin trujących dla kota.

              Co do włażenia w cudzy dom, to przyjeżdżając po kota do hodowli czy domu tymczasowego albo odwiedzając go tam wcześniej, również włazisz w cudzy dom. Co więcej, osobom, które chcą kupić kota rasowego, często wręcz radzi się odwiedzenie wcześniej wybranej hodowli i sprawdzenie warunków, w jakich przebywają kociaki. Domy tymczasowe też zwykle umożliwiają chętnym na kota odwiedzenie go wcześniej i poznanie. To działa w dwie strony.
              • waleria_bb Re: Rozważam kota 02.03.23, 18:10
                Mam inne doświadczenia, a hodowla jest dobra, przynależy oczywiście do FPL, koty zdobywają tytuły. Odnośnie tego, że mam 'rasowego' kota.
                Może działa to inaczej, gdy kontaktuję się z hodowcą i od razu zaznaczam, że mam już jednego kota tej rasy, jasne są dla mnie zasady pielęgnacji (więcej zachodu ze względu na sierść i mycie oczu), też w pierwszej wiadomości pisałam, że dom jest bez dzieci i zwierząt. Pisałam/dzwoniłam też do innych hodowli i wyglądało to tak samo, nikt nie weryfikował mnie szczegółowo. Jednak jak piszę, jestem miłośniczką rasy i od razu zadawałam pytania, które wskazują na moje ogarnięcie tematu.
    • igge Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:53
      Weź od razu dwa , rodzeństwo, ze schronu lub fundacji.
      W momencie jak uznasz, że Twój kot jest
      super, i że chcesz drugiego - dokacanie może być problematyczne. Lepiej i łatwiej adoptować zaprzyjaźniony dwupak.
    • chatgris01 Re: Rozważam kota 01.03.23, 20:57
      Do mnie od ponad 20 lat same przychodza, wiecej, niz moge wziac do domu (dokarmiam chociaz te zewnetrzne), ale jakby nie przychodzily, to bralabym ze schroniska albo domu tymczasowego (maja ogloszenia).
    • triss_merigold6 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:03
      Mój dziubek.
      Zależy czy masz preferencje odnośnie do rasy i cech.
      • ichi51e Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:15
        Jak cudny… ja raczej cos zwykłego…
        • triss_merigold6 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:25
          Koty z Grochowa, bardzo dbają. I tak, dwupak jest lepszy. Myśmy się dokocili i przebiegło to pokojowo i na tyle bezstresowo, na ile można było, koty są dopasowane bardzo dobrze temperamentami, ale młodszej dorosłej kotki o konkretnych cechach trochę szukałam.
      • iberka Re: Rozważam kota 03.03.23, 07:40
        Piękniś ☺️
    • mamolka1 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:09
      Zobacz na FB " za moimi drzwiami". To babka prowadząca dom tymczasowy - właśnie nowa ekipą kociastych do niej dotarła
      • barattolina Re: Rozważam kota 01.03.23, 22:05
        No. Koty z Odessy. Oglądam live’a 😎
    • anilorak174 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:31
      Wzięłam kota ze schronu. Wypełniłam ankietę, wpisałam zgodnie z prawdą, że balkonu i okien nie osiatkowalam, ale zamierzam niezwłocznie to uczynić. A następnie zostałam wybrana przez kota idealnego 🙂
    • clk Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:45
      Polecam adopcje - futrzak odwdzięczy się miłością i budzeniem o 5rano smile mam na stanie, odratowałam i wydałam za dużo pieniędzy na ratowanie jego życia - ale patrzę w te jego oczy i wiem ze było warto
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:56
      Ze schroniska.
      Tu sobie pooglądaj, może któryś ci się spodoba.
      Można tez podjechać, obejrzeć na miejscu i od razu zabrać.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Rozważam kota 01.03.23, 21:57
        napaluchu.waw.pl/zwierzeta/zwierzeta-do-adopcji/
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Rozważam kota 01.03.23, 22:00
          Dają koty bez tych wszystkich cyrków, które robią fundacje.
          Teraz są tylko dorosłe koty, jak chcesz kociaka, to musisz poczekać na nowe pokolenie.
          • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:23
            Zgadza się, ale biorąc kota ze schroniska musisz liczyć się z problemami zdrowotnymi i behawioralnymi już na wejściu, pchłami, grzybicą itp. Oczywiście nie musi tak być, ale ryzyko jest dosyć duże. Adoptując kota z dobrej fundacji, dostajesz zwierzaka zdrowego, czystego, kuwetkowego, o wiadomym charakterze i po pełnej profilaktyce weterynaryjnej, nie ma co się dziwić, że musisz zapewnić takiemu kotu dobre warunki, skoro ktoś włożył mnóstwo wysiłku, serca i pieniędzy w jego uratowanie i doprowadzenie do dobrego stanu.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:47
              W tym schronisku koty przed adopcją są leczone, nie mają pcheł i grzybicy, chyba że sama zdecydujesz się na wzięcie kota w trakcie leczenia. Zawsze jesteś informowana, jakie kot ma problemy, to twoja decyzja, czy chcesz się z nimi zmierzyć.
              Mam dwa koty od nich. Zależało mi na tym, aby koty, które sprowadzę do domu nigdy nie były chore na koci katar, bo nie chciałam zarazić kotów, które już miałam w domu, w tym starego kota, który nigdy nie chorował, a nie był szczepiony, bo nie mógł być, dlatego brałam malutkie kociaki ok. 5 tygodni, po kwarantannie, po której katar by wyszedł, jeśli by były zarażone. Jednego z nich wzięłam z krwawymi kupami, świadomie, bo mnie poinformowali, że ten kociak taki ma problem i nie wiedzieli jeszcze co mu jest. Dostał w schronisku lekarstwa na lamblie, ale to nie pomogło i czekała go dalsza diagnostyka., którą już robiłam sama.
              • nieeznaajoomaa Re: Rozważam kota 02.03.23, 11:15
                Ok, schroniska też są różne, może to akurat jest porządne
    • madame_edith Re: Rozważam kota 01.03.23, 23:52
      Mam kota z Palucha, jest fantastycznym zwierzakiem, mimo traumatycznych przeżyć. Ale wzięłam ją chorą i wyleczyłam, bo zgarnięta z ulicy. Długo jej zajęło zaufanie nam (poprzedni właściciel wyrzucił ją z domu z małymi). moje dzieci kocha najbardziej. Ale jak coś chce przychodzi do mnie, bo zawsze wiem, o co jej chodzi 😁
    • anorektycznazdzira Re: Rozważam kota 02.03.23, 05:58
      Schron tak, ale poye***a fundacja NIE.
    • bazia_morska Re: Rozważam kota 02.03.23, 06:50
      Może tę ślicznotkę? Łódź.
      • magata.d Re: Rozważam kota 02.03.23, 09:59
        Jaka śliczna smile
        • bazia_morska Re: Rozważam kota 02.03.23, 17:49
          Nie jest jeszcze gotowa do adopcji, ale będzie. Ma półtora roku.
      • koko8 Re: Rozważam kota 02.03.23, 18:03
        bazia_morska napisała:

        > Może tę ślicznotkę? Łódź.

        Ślicznotka zaprawdę. Turkusowe oczy :^)
    • iberka Re: Rozważam kota 02.03.23, 07:02
      Moją Lusię znalazłam na grupie FB. Długo się rozglądałam, bo mam nieosiatkowane okna, ogródek.
    • marianna1960 Re: Rozważam kota 02.03.23, 07:20
      Trzeba mieć kota aby trzymać w mieszkaniu kota lub psa
    • szmytka1 Re: Rozważam kota 02.03.23, 07:24
      Ukradnę ci tego rudego z dzialek
    • summerland Re: Rozważam kota 02.03.23, 08:04
      Sprawdz u pani Malgosi na filmikach yt "Za moimi drzwiami"
      • ajaksiowa Re: Rozważam kota 02.03.23, 08:38
        W zupełności rozumiem troskę ludzi z fundacji o los podopiecznych często tragicznie doświadczonych,byłam trochę rozczarowana że nikt nie sprawdzał warunków w jakich będzie przebywała (wtedy jeszcze nie moja)psica
        • summerland Re: Rozważam kota 02.03.23, 17:08
          Ona ma dom tymczasowy tylko z kotami
    • gaba.m.k Re: Rozważam kota 02.03.23, 08:52
      Weź z fundacji (adoptuj)
    • magata.d Re: Rozważam kota 02.03.23, 09:45
      www.facebook.com/watch?v=1697190474029688
      • magata.d Re: Rozważam kota 02.03.23, 09:52
        www.facebook.com/watch?v=1826434634394308
        • magata.d Re: Rozważam kota 02.03.23, 09:55
          www.facebook.com/watch?v=6352348951451705
    • magata.d Re: Rozważam kota 02.03.23, 09:57
      Pełno bid poszukujących domu. Weź jedną, odwdzięczą ci się miłością. Mam taką jedną i jest kochana.
    • magata.d Re: Rozważam kota 02.03.23, 10:14
      www.facebook.com/photo/?fbid=216250714266393&set=pcb.216251334266331
    • borsuczyca.klusek Re: Rozważam kota 02.03.23, 15:02
      Też chcę kota 😭
      • hanusinamama Re: Rozważam kota 03.03.23, 08:18
        Polecam. Kot jest dobry na wszystko.
        • magata.d Re: Rozważam kota 03.03.23, 10:33
          I to serio. Nie tylko relaksuje, ale ma też jakiś zmysł wyczuwania dolegliwości. Mój mąż mówi, że kładzie się na człowieku w miejscu, gdzie jest "usterka" wink Jak mąż miał covid i zapalenie płuc, to mu kot się na klatce piersiowej kładł, mi się na brzuchu kładł, jak miałam problemy w tej części ciała. To jest niesamowite.
          • borsuczyca.klusek Re: Rozważam kota 03.03.23, 10:34
            Ale ja to wszystko wiem tylko jak męża przekonać? 🙄
            • triss_merigold6 Re: Rozważam kota 03.03.23, 10:52
              Mój nie chciał. Żadnych kotów, po cholerę ci kot w domu, a co z wyjazdami etc. Pomógł covid, przy obłędzie pierwszego lockdownu założyłam, że zamkną nas jesienią i będę upier...na na ho i z dziećmi na zdalnych. Zaparlam się, że w takim razie chcę mieć w domu coś miłego i ładnego + kociak nie bylby sam. No dobra, jeśli już musi być to maincoon.
              Po przywiezieniu kociaka z hodowli stary był obrażony ze 2 tygodnie i usiłował nauczyć kota, żeby nie spał z nami w łóżku.
              Po 2 latach uznał, że drugi kot dla towarzystwa to cudowny pomysł.
              • iberka Re: Rozważam kota 03.03.23, 11:35
                😂😁😀
                • triss_merigold6 Re: Rozważam kota 03.03.23, 12:00
                  Szczytem wszystkiego było robienie sobie selfie z kotem 🤣 (przypominam, nie chciał żadnego kota) i rywalizacja z kolegą w pracy kto ma większego maine coona (zdjęcia z kotem nr 1 trzymanym na rękach i rozciągniętem jak megaryba na zdjęciach wędkarzy)
                  • iberka Re: Rozważam kota 03.03.23, 15:57
                    Niektórzy robią wyścigi w długości przyrodzenia, a tu raz dwa i pozamiatane....kto ma większego majkuna (pisownia specjalnie wink ) big_grin
                    • triss_merigold6 Re: Rozważam kota 03.03.23, 16:16
                      Rozciągnięty kot pozujacy do zdjęcia miał nieprawdopodobnie głupią minę, taką wtf?! Mainecoony niespecjalnie lubią podnoszenie i noszenie, nie protestują, bo są bardzo łagodne.
              • joasia33 Re: Rozważam kota 03.03.23, 12:09
                U nas było podobnie. Kot? Zwierzę w domu? Koty się trzyma na podwórku. A ja chciałam brytyjczyka. Przywieźliśmy tę puszystą kuleczkę, nieufnie do niego podchodził, tu kotu nie wolno, tam nie wolno... Po latach, gdy kot znienacka odszedł za tęczowy most, płakał rzewnymi łzami razem ze mną i dziećmi. I to długo. Po dwóch latach bezkocia przyszedł do mnie z telefonem, że na grupie wsiowej na Facebooku ktoś oddaje kociaki. I że może byśmy wzięli...? Pojechaliśmy po kota, wróciliśmy z dwoma, bratem i siostrą. 😁 Bonnie i Clyde są dziś członkami rodziny, a z Clydem mąż ma specjalną relację: gdy zasiada do posiłku, kot przybiega, siada na krześle obok i patrzy wiernie a łakomie. Czasem dostaje smakołyka, czasem nie - mąż wówczas tłumaczy mu, że dziś ma tylko rzeczy niedozwolone dla kota, że bardzo mu przykro. A kot tak patrzy, jakby każde słowo rozumiał.😂
            • ajaksiowa Re: Rozważam kota 03.03.23, 15:50
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Ale ja to wszystko wiem tylko jak męża przekonać? 🙄
              >
              Im młodszy kociak tym bardziej mąź zmięknie wink
              • lella_two Re: Rozważam kota 03.03.23, 16:09
                Mój mąż to psiarz i kiedy znajoma się uparła, że mamy wziąć od niej kota, strasznie był nieszczęsliwy. Teraz śpi z tą kotką, zwraca się do niej per "córcia" i potrafi wstać w srodku nocy, żeby ją wpuścić. Mówiąc szczerze, nie wiedziałam, że da się go aż tak owinąc wokół (kociego) palca😎
    • princesswhitewolf Re: Rozważam kota 02.03.23, 17:31
      Domowy niewychodzacy? To Birmana polecam i najlepiej dwa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka