Dodaj do ulubionych

strajkuję, nie palę

04.04.23, 18:18
rezultat:
moje "biuro": 16 stopni, kuchnia: 14 stopni. sypialnia, nie wiem, i tak otwieram na noc okno, pewnie będzie max 10 stopni.

tylko w pokoju młodego działa grzejnik, pewnie jest 19 stopni.

rachunków za gaz nie komentuję, bo nie chcę się denerwować a w kwietniu NIE BĘDĘ rąbać drzewa i palić w kominku!!!

pytanie nr 1: czy będę wiecznie młoda, jak generałowa Zającowa,
pytanie nr 2: czy dom może zapleśnieć od tego chłodu, bo matka mnie straszy, że może.

:~Z
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:23
      ??? Strajkujesz bo co?
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:27
        bo siedzę nad tłumaczeniem i nie chce mi się rąbać, nosić oraz palić.
        liczę, że dociągnę do wiosny...
        • ayelen40 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 08:27
          Myślałam, że paleniu papierosów będzie 🙄
    • mia_mia Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:25
      Dom nie zapleśnieje od razu, ty nie będziesz wiecznie młoda, co najwyżej przeziębiona i to piszę ja, która po domu przy temperaturze poniżej 20 stopni chodzi w krótkim rękawku i bez skarpetek. 14-16 to jednak przesada.
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:31
        16 w biurze może być, "przebieram się za owcę" i nic nie czuję, zresztą ja w ogóle od wiosny do jesieni dużo pracuję w ogrodzie (w sensie, siedzę z laptopem w ogrodzie, mam odpowiednie ciuchy wełniane),

        ale te 14 stopni o szóstej rano w kuchni, gdy czekam, aż się ugotuje woda na kawę, to faktycznie nieprzyjemne. jak nie w domu.
        • lilia.z.doliny Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:01
          Opowiedź o tych ciuchach pls
          • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:10
            grube wełniane skarpety "góralskie"
            na spodnie wełniana spódnica do kostek, (Solar, z 2001 roku), góra: bluza, luźny sweter na to kamizelka.

            to jest wersja outdoors.
            • lilia.z.doliny Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:15
              Ja kocham wełniane, ale jestem pogryziona już od patrzenia sad
              • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:19
                u mnie to zawsze wierzchnia warstwa. pod spodem jakaś miła i gruba bawełna.
              • mia_mia Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 21:20
                A mi się robi duszno i niewygodnie na samą myśl, że muszę siedzieć tak opakowanasmile
    • daniela34 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:32
      Przyjadę do ciebie piec ciastka to ci nagrzeję. Akurat przy ciastkach nagrzewa się mocno, bo to jest kilka tur pieczenia.
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:38
        ale byłoby fajnie.

        :~)

        ciastek nie umiem. w ogóle, odkąd dziadka nie ma, mąż wraca po nocy a pani Y siedzi zaryglowana w swoim pokoju, nic mi się nie chce. tylko fajnie, że dzieciaki się bawią.
        reszta życia jakaś taka niewielkanocna jest...
        • daniela34 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:43
          Mnie jest za zimno na wielkanocny nastrój. Ale robię co mogę
          • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:47
            w ostatnich latach to chyba Wielkanoce bardziej zimowe były od Bożych Narodzeń, a może mi się zdaje.

            nastrój u mnie grobowy (czyli w sumie coś jest na rzeczy, ale nie do końca...)
            • daniela34 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:20
              Przykro mi z powodu nastroju. Przytulam chociaż w myślach. Może Ci się zrobi cieplej.
              • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:21
                no jasne, już się zrobiło!!!
        • primula.alpicola Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:51
          Co z dziadkiem..?
          • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:56
            wszystko dobrze. zdrowy.

            zażyczył sobie pojechać do Warszawy (mieszkał tam wiele lat).

            wyjechał zimą, opiekuje się nim rodzina z miasta, ale mówi, że wiosną wraca na swe włości.
            • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:58
              ach, no i super miło, że pytasz!
              • primula.alpicola Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:21
                No, to ulgasmile
                Pomyślałam, że przegapiłam jakieś złe wieści.
      • berdebul Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:03
        Przyjmujesz zapisy? suspicious Objazdowa kuchnia Danieli?
        • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:07
          ale by było!!!
        • daniela34 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:16
          A proszę bardzo smile już jestem obwoźnym adwokatem, mogę być obwoźną kucharką.
          P.S.Pistacjowe jyz zarobiłam wink
        • heca7 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:51
          berdebul napisała:

          > Przyjmujesz zapisy? suspicious Objazdowa kuchnia Danieli?


          Noo, taka Daniela jak Dowborowa. Wchodzi do kuchni jakiejś zestresowanej ematki, rozgląda się po sprzętach- no nie wiem, piekarnik trochę stary, zlew mały, blatu niewiele, tyyyyle pracy, nooo nie wiem ale... upiekę wam ciastka! I wszyscy ze wzruszenia padają sobie w ramiona! smile
          • bazia_morska Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:54
            Dobry plan!
          • daniela34 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:11
            Może zające wink
            • heca7 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:33
              Może być! wink
          • berdebul Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 21:10
            Jestem gotować padać w cokolwiek i do czegokolwiek, jeżeli to oznacza ciastka od Danieli. suspicious
            • daniela34 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 23:26
              Proszzzz...pistacjowe zające z lukrem cytrynowym i ogonami 😉
              • berdebul Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 23:46
                Zostań moją żoną😍
                • daniela34 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 23:48
                  😁
              • inny.kwiatek Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 23:53
                Cudne!
    • cegehana Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:48
      Może zaplesniec a jak szybko i czy się to stanie zależy od tego jaki jest stan domu. Jeśli dom jest nowy i solidny to zaplesnianie może sporo potrwać.
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:51
        dom jest z lat osiemdziesiątych, ale ma nowy dach. poprzedni dach był dziurawy jak rzeszoto, z miednicami i wiadrami lataliśmy, jak padało...

        w sumie, gdyby miał zapleśnieć to już by zapleśniał, tak myślę.
    • mysiulek08 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:50
      a i owszem, moze sie para 'zbierac' co pozniej przeklada sie na grzyba, wiec wietrz i bedzie dobrze
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:51
        wietrzę jak wariatka!

        :~)

        dzięki
        • mysiulek08 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:57
          jak wietrzysz to spoko, chalupa nie zaplesnieje smile

          my tez fani wietrzenia przez caly i rok i mimo domu z patykow i kartonu zero plesni i charakterystycznego 'patagonskiego aromatu' , ktory to kroluje tutaj w niemal kazdym budynku
          • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:00
            a wiesz, że ja zawsze marzyłam o wyjeździe do Patagonii, po tym, jak raz widziałam pokaz slajdów (dawne czasy) znajomych, którzy byli. pamiętam kamieniste wybrzeża, ogromne drzewa i proste drogi po horyzont.
            • mysiulek08 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:01
              proste drogi po horyzont to raczej argentynska czesc patagonii smile
            • mysiulek08 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:02
              jak masz ochote to sie wbijaj, tylko jedyna wolna kanapa jest u kotow tongue_out i musisz dac wczesniej znac cobysmy chalupe ogarneli wink
              • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:06
                ja mogę i z kotami, i bez ogarniania!!!

                :~)

                już się mentalnie pakuję i oznajmiam rodzinie, że wybywam na drugą półkulę. i wiesz, co? dobrze mi to robi.
                • mysiulek08 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:49
                  pewnie, ze dobrze robi, to jeszcze dorzuc wizualizacje wulkanu z okna sypialni wink

                  ok, tylko sa jeszcze kuwety... i cala otoczka z tym zwiazana 🤣 z plusow, ferajna nie szcza po kątach smile
                  • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:20
                    wow! czad.

                    kuwety ogarniam na autopilocie, też mam koty...

                    :~)
                    • mysiulek08 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:36
                      autopilot autopilotem ale jak np 3 bestie postanowia isc w jednym czasie z grubsza potrzeba , a jest np 5 rano.... i spisz w najlepsze 🤣🤣

                      i uwaga! jeden rudy gagatek nie drze ryja tylko jak spi, je i jest glaskany po brzuchu
    • swinka-morska Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:52
      pytanie 1: Zajączkowa!
      pytanie 2: tak, chłód z wilgocią to proszenie się o grzyba w domu
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:02
        racja...

        liczmy na to, że nie jest wilgotno.
    • nowel1 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:54
      1. Nie wiem
      2. Jeśli ma dobrą wentylację, nie zapleśnieje
      3. Nie było pytania, wiem, ale dziwne odpowiedzi już były : nie przeziębisz się odpowiednio ubrana, raczej mniejsze ryzyko alergii i infekcji.

      Ale 14 w kuchni rano... no nie, to już tortury wink
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 18:57
        najgłupsze, że zapominam wieczorem sobie jakieś ciepłe gacie naszykować, a rano trzeba się śpieszyć.
    • by Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:46
      Gaz założyć i będzie ok.
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:57
        no mam przecież.
        • yannefer Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:59
          To jaki wysokie rachunki miałaś?
          • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:21
            nie napiszę, zacięłam się.

            bo jeszcze ktoś powie, że to nic takiego.
            • yannefer Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:23
              Mojej mamy zużywającej tonę pelletu ba dom nic nie przebije, just askin'
    • ga-ti Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 19:58
      O nie, u mnie właśnie 21*, bo się coś rozregulowało w termostacie i siedzę owinięta w koc, z gorącą herbatą. Musi się dogrzać do 22,5*.
      Może co innego w dzień, jak człowiek sobie drepcze i drepcze, na przykład w taką sprzątającą sobotę, ale wieczorem, gdy chce się posiedzieć i serial pooglądać musi być ciepło.
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:15
        mam odwrotnie, musi być cieplej, gdy drepczę...
      • obrus_w_paski Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 23:45
        O, a ja dziś weszłam do mieszkania i od razu zaczęłam narzekać jak tu gorąco, a na termometrze było 21 stopni. Teraz jest 18, a ja w spodniach, koszulce i bez skarpetek
    • kropkacom Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:19
      Rozumiem, że ci się nie chce ale ja w takich warunkach nie dawałam rady.
      • yannefer Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:21
        My w garażu mamy 14 stopni, wystarczy mi przebywanie tam kilka minut dziennie 😂preferuje wyższe temperatury
    • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:29
      Zdaje się, że masz męża. To jednak kuriozalne, żebyś mając typa w rąbala drewno i nosiła do pieca. A jeśli nie mąż, to ta Ukrainka, która mieszka u Ciebie na krzywy ryj mogłaby się ruszyć.
      • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:42
        typa w domu
        • glanaber Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 07:36
          Też tego nie rozumiem. Na ogrzewanie gazem szkoda pieniędzy, na utrzymywanie nieroba z potomkiem nie szkoda. Na ogrzewanie drewnem nierób drewna nie narąbie, mąż również - o co kaman?
          A mężowi 10 stopni w sypialni pasuje?
          • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 07:53
            Kwestia męża została już sprecyzowana kiedyś.

            https://zapodaj.net/images/de070956cda1d.jpg
            • glanaber Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 08:20
              Dzięki za przypomnienie. Dziwne, że mu nie odmarzł w takiej temperaturze 😉
              • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 08:28
                Wszystkich ich tam przewieje w strategicznych miejscach, gdyż przypominam kolejny bekowy wpis autorki:

                ja przyznam się bez bicia, że nocą sikam na nocnik!!! (jest to, dla ścisłości, odpowiednio dobrane wiaderko z pokrywką)

                dlaczego?
                po pierwsze, mam pęcherz moczowy chyba wielkości śliwki, i muszę w kółko do toalety.
                po drugie, by do niej dotrzeć, trzeba iść po skrzypiącej podłodze i stromych schodach (uroki starego domu), co mogłoby obudzić współspaczy,
                po trzecie zaś, moje wyjście z sypialni w nocy, a zwłaszcza nad ranem, witane jest z tak głośnym entuzjazmem przez domowy zwierzyniec, że tym bardziej wszystkich byśmy pobudzili.

                z "nocnika" korzysta też syn, mąż się do tego, nomen omen, nie zniża. ale on nie wstaje w nocy na siku, twardy jest jak Roman Bratny..

                jeszcze gorszy skandal - przez jakiś czas mieszkaliśmy w pokoju na parterze.
                i wolałam sobie wyjść w nocy na siku przez okno do ogrodu, niż tłuc się do toalety.

                nocnik jest bardzo eko.
                zamiast spuszczać wodę x razy, robisz to rano, po opróżnieniu ustrojstwa, raz, a dobrze.

                sikanie na trawę - jeszcze bardziej eko...


                forum.gazeta.pl/forum/w,567,169376672,169376672,Korzystacie_awaryjnie_z_nocnika_Dorosli_.html?p=169378281
                • ayelen40 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 08:32
                  Ale do wspólnego czy każdy ma swój własny?
                • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:06
                  To nie jest śmieszne tylko żenujące.
                  • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:11
                    Zakładając że to stan faktyczny i owszem. Wolę zakładać że radosna twórczość.
                • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:45
                  dzięki za troskę, ale mamy już od dawna łazienkę na piętrze...

                  ech, to były pionierskie czasy, wspominam z łezką w oku.

                  swoją drogą, masz jakąś kolekcję moich, jak to określiłaś, "bekowych" cytatów?
                  przyznam się, że ja twojej nie mam...
                  • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:50
                    Nie, po prostu niesamowitą zdolność pamiętania co czytam i umiejętność korzystania z wyszukiwarki. Polecam.
                    • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 17:43
                      korzystasz z wyszukiwarki, żeby wydłubywać, co nieznana ci baba napisała parę lat temu? i jeszcze polecasz taką aktywność?

                      get a life!
                  • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:51
                    To miło, że macie łazienkę i w zasadzie kij z Tobą i niewladnym mężem, ale zdaje się trzymacie w tej wychłodzonej psiarni własne dziecko i jakichś starych ludzi?
                    • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:07
                      czekaj, mam z Tobą gadać po tekście "kij z Tobą"?

                      te wielkie litery, no istny Wersal.
                      • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:10
                        To oznacza, że w wypadku doroslych ludzi bez orzeczenia o niepełnosprawności intelektualnej, nie krytykowałabym idei 14 stopni w domu bo nikomu nie chce się zadbać o temperaturę. Wybór dorosłych, ich prawo i wola.
                        • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:12
                          dzięki za wyjaśnienie
                          :~)
            • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:41
              ha, wiedziałam, że ta wypowiedź przejdzie do historii!

              normalnie pomnik trwalszy od spiżu.
          • kochamruskieileniwe Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 08:21
            może brak ogrzewania wykurzy Ukrainkę smile
            • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:02
              Siedzi za darmo, to daje większą odporność.
            • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 12:36
              ale to nie jest tak, że my nie potrafimy jej podziękować za pobyt i życzyć szerokiej drogi.

              zresztą, z tego co wiem, coś sobie znalazła ciekawszego i jeszcze w tym miesiącu zniknie.
              żal mi, że nie ułożyło się między nami lepiej.
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:52
        hej, nie mam nastroju na dżihad...

        mąż, jak i pani Y, całe dnie spędzają poza domem, w pracy.
        zimą mąż od rąbania się nie uchylał
        :~)

        chyba ostatnio wszystkim się odechciało, po prostu, a ja w domu siedzę, bo taką mam pracę.
        • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:55
          Odechciało się im siedzieć w normalnych warunkach cieplnych?
          Może jeszcze trochę i odechce im się jeść, to by dopiero była oszczędność.
        • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:58
          Pani pasożyt nadal na krzywy ryj i nie sprząta, bo zmęczona?
        • piataziuta Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:58
          jeśli jeszcze nie zamarzłaś, tudzież, nie zmiękłaś i nie napaliłaś wczoraj w kominku, to wygrywasz grand prix w konkursie na najniższą temperaturę w domu wśród ematek

          ja do tej pory byłam dość w wysoko w rankingu, bo średnio mam 18, ale zdarza się, że bywa 16 - i to już odczuwam jako dość zimno tongue_out
          no ale ten...14 to nigdy nie miałam big_grin
          • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:00
            Dorośli ludzie mogą mieszkać i w ziemiance, kurnej chacie czy domku z bawolego łajna, wedle woli, ale tam jest dziecko, które raczej korzysta z pomieszczeń wspólnych.
          • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:21
            14 to jest już źle, więc gotowanie zostało ograniczone do minimum (ktoś wyżej życzliwie radził, że może odzwyczaimy się też od jedzenia, ale nie, po prostu robię coś na szybko, albo chłop robi), a potem pełzniemy do tego pokoju, gdzie jest ciepło, bo grzejnik działa od powrotu młodego ze szkoły, i tam mamy kolację przy "kinie domowym".

            wiem, brak kultury, ale jak przyjemnie.

            od jutra przechodzę niestety w tryb weekendowy, więc będzie ciepło (kominek albo gaz).

            moja obecna sytuacja nie wynika, jak się tu sugeruje, z niepełnosprawności, tylko z tego, że siedzę dupa krzesło nad pracą, a dla mnie jednej nie będę domu grzać, nie muszę.
            • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:28
              Jest zimno więc gotujesz mniej. Ahaaa... Logika nakazywałaby wręcz przeciwnie, bo przy gotowaniu tez sie grzeje. Ale w waszym uniwersum wszystko na opak, wiadomix. Nie brzydzi cię twoje własne podejście? Lenistwo jest zrozumiałe, ale kosztem własnego zdrowia i będące wynikiem skąpstwa jednak dość niepokojące
              • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:34
                litości!!!

                nie mniej, tylko krócej. ale czego bym nie napisała, będzie źle, wiadomix.

                brzydzi mnie moje własne podejście do tego wątku: fakt, że czytam, co piszesz i odpowiadam, zamiast robić coś sensowniejszego. spróbuję się poprawić.
                • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:42
                  nie mniej, tylko krócej.

                  A o czym ja mówię?
                  • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:49
                    Masz zimno w uj, gotowałabyś dłużej to chociaż tym gotowaniem byś sobie nagrzała, niedużo, ale zawsze coś, a ty masz podejście: "zimno więc ograniczam gotowanie do minimum", co jest zaprzeczeniem logiki. I jeszcze się drzesz nie wiadomo o co, po to żeby potwierdzić że zostałaś zrozumiana dobrze. Obłęd.
                    • piataziuta Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:55
                      ogranicza gotowanie, bo w kuchni jest najzimniej i w niej marznie
                      czego jeszcze nie rozumiesz?
                      • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:03
                        A ty czego? Jakby wydlużyła gotowanie to by chociaz trochę samym tym faktem nagrzała, ale jak woli mieć 14 stopni to fakt, jej sprawa, ale dziecka szkoda.
                        • piataziuta Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:09
                          Po co ma marznąć w pomieszczeniu, w którym nikt oprócz niej nie siedzi, żeby je nagrzać na chwilę o 1-2 stopnie maks?
                          Bo Ty tak każesz?
                          • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:11
                            Nagrzać w całym domu. Dziecko nie je śniadań i innych posiłków?
                            • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:15

                              nie nic nie je, głodzę je oczywiście. ja - z czystej złośliwości, mąż z powodu nieudolności.

                              u nas wyłącznie strawa duchowa.
                          • 35wcieniu Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:19
                            Bo w każdym marznie, a tak by chociaż trochę w cieple pobyła, ale zgadzam się że nie musi.
                      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:05
                        i dzięki temu (mimo to?) wychodzą naprawdę spoko dania, jak na nasz gust.

                        taki fajny minimalizm.

                        dziś muszę coś zrobić z pstrąga łososiowego, jeszcze nie wiem, co.
                        • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:08
                          Ziuta, Tobie odpowiadałam!

                          jakbyś miała pomysł co na szybko z pstrąga, dawaj!

                          :~)
                          • piataziuta Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:12
                            Nie robię ryb w domu, bo nie mam dostępu do super świeżych, a te z supermarketu mi śmierdzą przy obróbce.

                            Niemniej, gdybym miała, to zrobiłabym najprościej:
                            albo obsmażyła w mące na patelni
                            albo upiekła w folii

                            do smażonego - pieczone ziemniaczki
                            do pieczonego - grzanki czosnkowe
                            • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:18
                              rzekłaś!

                              będzie pieczony z ziołami, a do tego ryż (basmati i czerwony, pomieszam) zapieczony z porem i groszkiem.
                              • piataziuta Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:33
                                smacznego!

                                zjadłabym taką rybę
                                zamiast tego mam zupę pho, którą ugotowałam tylko dlatego, że Mieciu chciał 🙄
                                • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 12:15
                                  czyli kuśtykasz i pitrasisz.

                                  dzielna jesteś!
                                  • piataziuta Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 12:20
                                    za pierwszym razem robiłam obiad siedząc na podłodze
                                    teraz doszłam do wprawy i stoję na jednej nodze, a drugą kładę na blacie, żeby była poziomo tongue_out
                                    grunt, że wszystko zgodnie z zaleceniami 🤣
                                    • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 12:34
                                      zazdroszczę ...blatu!

                                      musi być szeroki i wysprzątany...

                                      no bo że jesteś super giętka, to było jasne.
                                      • piataziuta Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 12:37
                                        wąski jest 🤣
                                        ale na nogę wystarcza - wreszcie jakiś pozytyw tego, że mam krótkie tongue_out
                                        • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 12:43
                                          ja za to mam potwornie szerokie stopy.
                                          też znalazłam pozytyw!

                                          a kiedyś miałam fazę, by nauczyć się robić różne rzeczy stopami (te też, ale nie o tym tutaj),

                                          obsługiwałam laptop palcami stóp (to wtedy, gdy karmiłam młodego butelką, wyrodna matka, gmerałam przy tym w internecie), a poza tym otwierałam drzwi. klamka, to nie problem w ogóle, ale uczyłam się otwierać z klucza, stojąc na jednej nodze.

                                          po co? po nic, dla hecy.
            • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:08
              Czy przyszło Wam do głowy rewolucyjne rozwiązanie pt. pan wstaje wcześniej i grzeje albo ten pasożyt, co mieszka za darmo wstaje i ogarnia ogrzewanie?
              • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:12
                no nie wstają. widocznie wolą pospać, niż mieć ciepło.

                napisałam już, że nie jestem w nastroju na dżihad, nadal nie jestem.
                • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:14
                  Trzymalabym się tego co ja wolę i dla dziecka. Nie muszą woleć, wystarczy, żeby robili.
    • dwa_kubki_herbaty Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 20:32
      Nie zapleśnieje jak masz sprawną wentylację a wiem, że masz, bo i w 25 st. zapleśnieje dom jak wentylacja źle dzała, mialabyś już dawno grzyba.
      My na jesień nie grzalismy, dopiero jak w domu zrobilo się 16 st. I w dzień słonce nie dogrzewało to odpaliśmy ogrzewanie a tak naprawdę to mąż nas tak wychladzał i jak się rozchorował 😂 - dobrze mu tak!
      Także teraz siedzę sobie w 21 st i mi cieplutko.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 21:19
      Mój brat tak się zapalenia oskrzeli nabawił. Siedział w czapce w domu. Dla mnie głupota.
    • stasi1 Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 21:24
      16 stopni to u mnie w zimę rzadko było, czasami 5 z małym groszem
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:53
        5 stopni w domu?
        opowiedz, bo aż mi się ciepło zrobiło!!!
        • stasi1 Re: strajkuję, nie palę 12.04.23, 23:20
          Akurat to w zimę, jak nie jest mróz silny . Wyjeżdżam na tydzień i ustawiam temperaturę na 5 stopni, aby mi woda w łazience nie zamarzła
    • berdebul Re: strajkuję, nie palę 04.04.23, 23:44
      14C?! Galopowałabym po siekierę i paliła.
      • triss_merigold6 Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:05
        Doprawdy? Ty byś galopowala?
        Mając dorosłego nie inwalidę w domu, nie tknelabym siekiery, drewna, pieca etc. Pan mąż powinien ruszyć dooope, jeśli nie ze względu na niewymagająca małżonke, to ze względu na dziecko, które trzymają w tej psiarni.
        • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 10:00
          już główkuję, jak męża wysłać do Ciebie na resocjalizację!

          zresztą, o mnie się nie martw, bardzo lubię pracować przy drewnie, tylko nie mam czasu (bo czytam forum)...

          uwielbiam powiedzenie "zimno jak w psiarni", moja mama tak mówi.
        • berdebul Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 19:07
          Ofc, wolę pociąć, porąbać i sobie napalić, a pan mąż niech pozmywa, umyje podłogi i prysznic, bo ja nienawidzę sprzątać, za to rąbać, piłować mogę godzinami.
          • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 19:12
            o, to tak jak ja!

            tylko, że siedzę nad pilnym zleceniem, nie rozdwoję się.

            ps.: zlew i zmywarka, to niepodzielne królestwo męża!
    • asia_i_p Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:10
      U mnie aktualnie pada, cholera, śnieg, a jestem rzekomo w najcieplejszym miejscu w Polsce (okolice Wrocławia). Moze odpuść na razie ten strajk . . .
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 09:55
        chyba masz rację.
    • niemoralna Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 11:26
      Dla mnie najważniejsza z wszystkich wymienionych przez ciebie pomieszczeń w domu jest niewymieniona łazienka jaka temp w niej jest.
      O ile w pozostałych możemy i czasami robimy sobie tzw "chiller " tyle w łazience musi byc komfortowo cieplo.
      Nie ma nic gorszego jak myć się w temp piwnicy juz nie mówiąc o wyjściu z cieplej wody na taki ziąb. Dla organizmu to niewskazany szok . Dorośli dorosłymi, ale gdzie w domu sa dzieci to jednak odrobina pokory wobec własnych udziwnien
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 12:29
        mam się zdobyć na odrobinę pokory, hę?

        spoko, łazienkę niedużą nagrzewamy bardzo przyjemnie rano farelką, a wieczorem po prostu włączamy grzejnik jakiś czas przed porą kąpieli. ciepła woda w kranie też jest, gdyby ktoś się troszczył.
        • kurt.wallander Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 16:37
          I ta farelka taniej cię wychodzi niz normalne ogrzewanie?

          Ja tam nie lubię miec za gorąco, w sypialni praktycznie okrągły rok nie włączam ogrzewania, ale nagrzewanie łazienki farelką raz, ze słabo działa (na krótko), dwa - chyba niezbyt bezpieczne.
          • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 17:40
            farelkę włącza się na 15 minut max i nie stoi w wodzie...

            przyjdzie wiosna, skończy się problem.
            • kurt.wallander Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 17:49
              I po 15 minutach od wyłączenia jest tak samo zimno, jak przed włączeniem.
              • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 17:51
                tak, ale wszyscy już czyściutcy i pachnący.
    • anorektycznazdzira Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 17:46
      1. sorry ale nie
      2. nie sądzę

      No i robisz błąd, bo trza było do roboty poza domem, to by Ci pracodawca napalił, bo mu nie wolno ludzi trzymać w 14 stopniach. Przy tej temperaturze to jest ustawowe wypuszczenie ludzi do domu big_grin
      • stephanie.plum Re: strajkuję, nie palę 05.04.23, 17:48
        racja!

        niebawem zamierzam to zmienić...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka