jowita771 Re: lekarze obcokrajowcy 13.07.23, 20:39 Ciekawe, czy umieją zrobić aborcję. Nasi nie umieją i nie zrobią nawet, kiedy jest konieczna do ratowania życia ciężarnej. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: lekarze obcokrajowcy 13.07.23, 22:16 No właśnie, potrafią i robią ? Odpowiedz Link Zgłoś
viewiorka Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 05:12 Studia medyczne na Ukrainie trwają 2 lata. Lekarz z Ukrainy w Polsce może leczyć tylko pod nadzorem innego lekarza, i tylko w miejscu gdzie pracuje. Tzn. po wyjściu z oddziału nie może już leczyć. Nie może też mieć w szpitalu samodzielnych dyżurów ( bez nadzoru innego lekarza). Odpowiedz Link Zgłoś
melikles Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 08:31 Studia na wydziale lekarskim trwają na Ukrainie 6 lat. viewiorka napisała: > Studia medyczne na Ukrainie trwają 2 lata. Lekarz z Ukrainy w Polsce może leczy > ć tylko pod nadzorem innego lekarza, i tylko w miejscu gdzie pracuje. Tzn. po w > yjściu z oddziału nie może już leczyć. Nie może też mieć w szpitalu samodzielny > ch dyżurów ( bez nadzoru innego lekarza). Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 10:41 Co za kosmiczne bzdury wypisujesz. Wstyd. Dorosla osoba a plecie takie banialuki. Nigdzie na swiecie studia medyczne nie trwaja 2 lat. No chyba ze jakis geniusz ogarnie 6 letnie studia w 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 19:59 W Stanach jest bakalarz medyczny, to chyba coś jak felczer? Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 13:02 Chyba specjalizacja. Niewielka roznica. SORy rezydentami stoja, z teoretycznym tylko nadzorem kogokolwiek nad raczkujacym w zawodzie mlodzikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 18:58 Eee ile ? Skąd takie info, bo aż nie mogę uwierzyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 08:25 Lekarz z Libanu wstawial mi implant. Jestem trudnym przypadkiem, zab trzeba bylo dlutowac, a potem kosc skrobac, bo korzenie przy kanalowym zostaly przebite i cement zlal sie z koscia. Namordowalismy sie oboje, bo trwalo to ponad 2 godziny, ale zagoilo sie pieknie, a implant sie przyjal. Czlowiek w obyciu cudowny, kompetentny, pogodny, troskliwy. Bardzo polecam - Medicover Lazurowa, dr Borhan. Z lekarzami z Ukrainy zetknelam sie trzy razy, diagnozy byly prawidlowe, leczenie pomoglo, jezyk near native (tylko minimalny akcent, nie bardziej obcy niz u seniora spod Bialegostoku), traktowanie pacjenta super (szpitale i przychodnie publiczne, w tym SOR). Moja ciotka dentystka wyszla za lekarza z Etiopii. 30 lat temu na Podkarpaciu, wiec czasy i miejsce takie, ze ksiadz z ambony potrafil powiedziec do babci z wnukiem w wozku "pani z tym czarnym dzieckiem prosze wyjsc!" Pacjenci mieli obawy, ale szybko go pokochali i bardziej chcieli do niego niz do Polakow, bo uwazny, cierpliwy, delikatny i to przekladalo sie na lepsze diagnozy. Nie mam wiec najmniejszych obaw ani zastrzezen wzgledem lekarzy innej narodowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
melikles Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 08:33 30 lat temu na Podkarpaciu, wiec czasy i miejsce takie, ze ksiadz z ambony potrafil powiedziec do babci z wnukiem w wozku "pani z tym czarnym dzieckiem prosze wyjsc!" Rok 1993? Napisz jeszcze, że ulubioną wiejską rozrywką w czasie parafialnych odpustów było tam "gonienie Żyda" Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 10:00 melikles napisał(a): > 30 lat temu na Podkarpaciu, wiec czasy i miejsce takie, ze ksiadz z ambony p > otrafil powiedziec do babci z wnukiem w wozku "pani z tym czarnym dzieckiem pro > sze wyjsc!" > > Rok 1993? Napisz jeszcze, że ulubioną wiejską rozrywką w czasie parafialnych od > pustów było tam "gonienie Żyda" Myslisz, ze jestes zabawna? Tropienie Zydow bylo, ale nie na Podlarpaciu, tylko w Toruniu. W roku 1993 pojawilo sie Radio Maryja. Moj ojciec go sluchal, a potem goraczkowal sie, ze kilkset znanych osob (politykow, dziennikarzy, biskupow) jest kryptozydami, np. Kwasniewski to Stolzman. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 10:34 Nigdy nie zrozumiem, czemu RM nie zostało zduszone przez KK w zarodku. Odpowiedz Link Zgłoś
laurielle Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 12:59 ayelen40 napisała: > Nigdy nie zrozumiem, czemu RM nie zostało zduszone przez KK w zarodku. Bo dawalo wladze nad ludzmi i przynosilo duze pieniadze? Odpowiedz Link Zgłoś
jammer1974 Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 10:42 melikles napisał(a): > 30 lat temu na Podkarpaciu, wiec czasy i miejsce takie, ze ksiadz z ambony p > otrafil powiedziec do babci z wnukiem w wozku "pani z tym czarnym dzieckiem pro > sze wyjsc!" > > Rok 1993? Napisz jeszcze, że ulubioną wiejską rozrywką w czasie parafialnych od > pustów było tam "gonienie Żyda" Naiwnosc level hard Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 12:09 Byłam u ginekologa. Na NFZ otrzymałam termin za 5 dni. Pani była przesadnie miła. Od ręki wypisała skierowanie do szpitala. Troszkę popłynęła strasząc. Zaoszczędziłam 300 zł na prywatnej wizycie. Mam torbiel prostą na jajniku, na razie nic z tym nie robię.. Odpowiedz Link Zgłoś
wkrotceznikne Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 18:06 Bylam kiedyś z zapaleniem płuc u lekarza afrykańskiego pochodzenia (w polskiej przychodni na nfz)osłuchiwał mnie przez bluzę, zapytał czy jest poczucie choroby . Było i to ogromne. Nic ta wizyta nie dała, o tym że to zapalenie dowiedziałam się po 2 dniach u kolejnego lekarza. Dodam, że u tego pierwszego byłam już z mocno rozwiniętą chorobą, wysoką gorączką, kaszlem, totalnym brakiem sił na cokolwiek. Kazał brać paracetamol. Nie chcę generalizować, ale wybieram już tylko polskich lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 20:08 Nie mam pojecia. W poniedziałek moje dziecko do.operacji znieczulał anestezjolog że wschodu. Wybudziło się, nie wymiotowało, przeszło z narkozy w sensie łagodnie, a poprzednim razem, była histeria, leki, bóle, leki na uspokojenie, a znieczulał Polak. Vzy to znaczy, że lekarze że wschodu znieczulają lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: lekarze obcokrajowcy 14.07.23, 21:03 Hmm, gdyby polskie koleżanki zajęły się moim dzieckiem tak, jak zrobiła to ich współpracownica z Białorusi, to odpadłoby mi wiele problemów. Solidny wywiad, zlecone badania, szukanie rozwiązania problemu... Dawno się nie spotkałam z takim podejściem u pediatry. Ostatnim razem wiele lat temu u specjalistki z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś