stephanie.plum 06.10.23, 15:13 tak powiedział mi wczoraj weterynarz, zbadawszy moją staruszkę. muszę to przetrawić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:26 ma 16 lat, zawsze była zdrowa, od 2 lat coraz bardziej niedomagały tylne łapy. ostatnio jest naprawdę źle, często nie może wstać, i wtedy rozpaczliwie szczeka, przychodzę, podnoszę. mam opracowaną skuteczną i w miarę bezinwazyjną metodę dźwigania jej, a to duży pies, wielkości owczarka niemieckiego, tylko że kundel. przejdzie kilka kroków i znów się kładzie, a raczej nogi się pod nią składają. nie kontroluje potrzeb fizjo, i mam wrażenie, że się tego wstydzi. to taki mądry pies. i jeszcze ma takie coś, co ropieje. odkażanie, okłady z sody, wszystko na nic. starość jest do dupy, nie tylko u ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
healios Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:28 Zlituj sie nad tym psem i skroc mu ta meczarnie. Chcialabys zyc w takim stanie? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:31 no wiem. nie chciałabym. jesteśmy umówieni... dotąd moje zwierzęta robiły mi tę uprzejmość, że odchodziły same. pierwsza taka decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:06 Ale niech ten lekarz przyjdzie do domu. Żeby umarła u siebie, spokojnie, bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:15 tak zrobi, to ludzki człowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:34 Rok temu 1 sierpnia pożegnaliśmy sukę rodziców. Była z nimi/nami 10 lat. Duży pies w typie owczarka kraskiego. Odchodziła mając ok 12 lat. Do rodziców trafiła z przytuliska, odłowiona wcześniej z lasu. Decyzja była bardzo trudna. Dopóki dawałam radę ( ważyła ok 35 kg ) - pomagałam jej wychodzić ( odmawiały posłuszeństwa tylne łapy ). Do tego tata jeszcze zachorował, a to tata był dla niej najważniejszy. Jak przestała się załatwiać i w ogóle wstawać - to się z mamą poddałyśmy. Ostatnie 8h spędziła na trawie na działce, w słoneczku, pojona butelką. Wetka przyjechała do niej. Odchodziła z pyskiem na kolanach mojej mamy, głaskana przeze mnie. Tata z gorączką prawie 40 st. zwlókł się z łóżka, żeby się z psicą pożegnać. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 12:48 My też musieliśmy uśpić 14letniego kaukaza ogromnego tylko z powodu niemożności chodzenia samodzielnego. Poza tym nie miał żadnych chorób i generalnie teoretycznie mógł jeszcze pożyć sobie. Wcześniej, nie pamiętam, z rok czy dłużej nosiliśmy mu często łapy tylne, podsadzaliśmy i pomagaliśmy ale w pewnym momencie nas to zaczęło przerastać. Weterynarz podjął decyzję o uśpieniu. Zawsze zdajemy się na jego decyzję to sensowny i zaufany wet. Tylko dwa zwierzaki w moim życiu, kot i mój pierwszy pies, odeszły same. Tzn nie były usypiane przez weta. To raczej gorsza opcja. Nasz kot kiedyś odchodził znienacka ( był w trakcie leczenia zwykłej infekcji po wyleczeniu czegoś poważniejszego z drogami moczowymi) nad ranem w dramatyczny sposób, nie chcę tego dla żadnego zwierzaka. Zawsze lepiej w godnych warunkach dla zwierzaka i będąc przy nim go usypiać. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:38 Przytulam z całych sił. Mnie zawsze było najtrudniej podjąć decyzję, potem już lżej, skupienie na tym, żeby nie denerwować, nie straszyć, utulić. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:17 Dzięki, było bardzo trudno. Poprzedniego psa - też jak już stracił czucie w nogach - trzeba było uśpić. Nie było mnie przy nim - miałam małe dzieci i gdyby córka widziała, że idę do rodziców - uparłaby się iść ze mną. Bo tego psa kochała wielką miłością. Był z nią od zawsze. Do tej pory ( a minęło 14 lat ) potrafi uronić łzy na samo wspomnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:33 tak. a miało być tak dobrze, jeśli tylko wyskoczy się z grubszej kasy na "cudowne"zastrzyki! taka byłam z siebie dumna, że ona poczuła się po nich lepiej, zaczęła chodzić. a to było tylko przedłużanie końca. choć może dobrze, że była jeszcze to ostatnie lato z nami... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:37 Halo, tu Ziemia. 16 lat u dużego psa to bardzo zaawansowany wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:40 wiem, miałam labradora, padł, gdy miał 12 lat. halo, tu zabita dechami wieś, a Fajka to kundel znaleziony w lesie, z dumnej linii kundli podwórzowych. NIGDY nie chorowała. wierna, czujna, mądra. ale masz rację, to nie jest przedwczesne odejście. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:42 pewnie, że dobrze, że była z Wami. a przeciwbólowe by nie pomogły doraźnie? lekarz mówi, dlaczego nie kontroluje fizjologii? może to sprawy zwyrodnieniowe (kręgosłup) mój pies miał objawy bólowe z powodu kręgosłupa, pomogły sterydy. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:43 ona jest cały czas na przeciwbólowych Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:45 piesek miał dobre życie i był zadbany skoro dożył takiego wieku Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:45 stephanie.plum napisała: > taka byłam z siebie dumna, że ona poczuła się po nich lepiej, zaczęła chodzić. > a to było tylko przedłużanie końca. choć może dobrze, że była jeszcze to ostatn > ie lato z nami... Gdybyś nie wykorzystała tej szansy, zawsze byś sie zastanawiała, co by było gdyby... Tak to wiesz, że zrobiłaś wszystko. Przytulam mocno, wiem, jak ciężko jest podjąć decyzję ❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 19:47 stephanie.plum napisała: > tak. > > a miało być tak dobrze, jeśli tylko wyskoczy się z grubszej kasy na "cudowne"za > strzyki! No i było dobrze, a żadne zastrzyki nie zlikwidują cierpienia i śmierci. > taka byłam z siebie dumna, że ona poczuła się po nich lepiej, zaczęła chodzić. > a to było tylko przedłużanie końca. choć może dobrze, że była jeszcze to ostatn > ie lato z nami... No i powinnaś. Dałaś jej całe jedno lato z Wami. A oprócz tego uczucie, troskę i opiekę. A teraz łagodną śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:35 Zlituj się nad tym psem i skróc mu cierpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:36 sama tego nie zrobię, czekam na weta... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:02 Nikt tego od ciebie nie wymaga ale to ty musisz podjąć te trudną decyzję. Współczuję bo byłam w takiej sytuacji a co gorsza nie dane mi było pożegnać się z psicą. Xehnajac sie z nisbgdy wychodziłam do pracy na nockę i widząc z jakim trudem się podnosi stwierdziłam, że chyba to juz czas najwyższy. Rano dostałam rorpaczliwegobsms-sa od męża pt jak on to zniesie. Rano poszedł z nią i synem do weta. Odpuściłam mu bo syn opowiedzal jak ojciec ryczał jak bóbr.. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:09 decyzja już podjęta. moja wrażliwa i empatyczna mama mówi, że "najwyższy czas". mój dziadek, chyba jeszcze bardziej niż ja z Fajką zżyty, tylko kiwa głową. mój brat nie jest przekonany, czy naprawdę trzeba, tylko że on widuje tę sukę (należącą jakby do nas wszystkich), 3x do roku... Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 19:16 Kiwam głową ze współczuciem stephanie.plum Co tu można więcej powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_fiolek Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:08 Boli ją. Weź ją uśpij, a jeśli nie masz serca - poproś o to męża. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:10 nie, sama przy niej będę, ale uśpi weterynarz. mój syn też chce ją pożegnać. mąż jakby mniej się przejmuje w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:38 Kochasz tego psa, nie pozwol, by cierpial, a cierpi bardzo. Lekarz ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 21:13 stephanie.plum napisała: > ma 16 lat, zawsze była zdrowa, od 2 lat coraz bardziej niedomagały tylne łapy. > > ostatnio jest naprawdę źle, często nie może wstać, i wtedy rozpaczliwie szczeka > , przychodzę, podnoszę. mam opracowaną skuteczną i w miarę bezinwazyjną metodę > dźwigania jej, a to duży pies, wielkości owczarka niemieckiego, tylko że kundel > . > przejdzie kilka kroków i znów się kładzie, a raczej nogi się pod nią składają. > nie kontroluje potrzeb fizjo, i mam wrażenie, że się tego wstydzi. to taki mądr > y pies. > Kup jej takie szeleczki, -siodełko-psom z paraliżem.sie zakłada > i jeszcze ma takie coś, co ropieje. odkażanie, okłady z sody, wszystko na nic. > > starość jest do dupy, nie tylko u ludzi. > Robiłaś wymaz ?moze to gronkowiec ? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 21:30 To się nazywa STAROŚĆ, a nie gronkowiec. Psy z paraliżem się usypia, to najbardziej humanitarna rzecz, jaką można dla nich zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 12:35 Współczuję. My też mamy szesnastolatkę. Nigdy nie mieliśmy psa w tym wieku. Umierały ok 14. Podobnie to wygląda jak u Ciebie tylko bez tego czegoś co ropieje. Co 2 tygodnie co miesiąc bierzemy jakieś tabletki od weterynarza, połówkę dziennie musi łykać. Oraz na każdej wizycie dostaję jeden lub więcej zastrzyków jakichś. Nazywamy je pakietem geriatrycznym. Moim zdaniem jej jakość życia jest nadal niezła. Dla nas jest więcej roboty. Seniorka nadal lubi bardzo spacery choć nóżki czasem się rozjeżdżają. Zdarza jej się z radości ze spaceru też pobiegać w taki wesoły radosny sposób. Demencja i dezorientacja trochę widoczna, zachowanie inne niż kiedyś, głuchnie I ślepnie ale nadal nie jest to pies absolutnie do żadnego uśpienia. Nasz wet stara jej się jak najbardziej ułatwić starość. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:21 to musiało być przykre. ale zastanów się, czy pies chętnie je i pije (w miarę staruszkowych możliwości), czy cieszy się z Twojego towarzystwa, czy ma w miarę dobry komfort życia - przede wszystkim czy nic go nie boli. ja nawet króliki leczyłam paliatywnie, dopóki spełnione były w/w kryteria, więc najpierw bym szukała mniej radykalnych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:23 Jak vet tak powiedział, ze pewnie jest coś więcej oprócz, ze stary . Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:29 ano, jest coś więcej. on wczoraj chciał ją zbadać. dotąd mam w uszach jej przeraźliwy skowyt, gdy dotykał. Odpowiedz Link Zgłoś
elinborg Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:34 O, szlag. Suka miała dobre życie, czas na dobrą śmierć. Twoja decyzja jest słuszna i jedyna możliwa. Dobrze, że weterynarz nie sugerował dalszego "leczenia", co niestety się zdarza (a właściciel z miłości do zwierza wiele zrobi). Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_dziewucha_ze_wsi Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 18:52 stephanie.plum napisała: > ano, jest coś więcej. > > > on wczoraj chciał ją zbadać. dotąd mam w uszach jej przeraźliwy skowyt, gdy dot > ykał. > Stephanie, to jest bardzo trudna decyzja i rozumiem Twój ból, ale skończ dobrze dobre życie suni. Na szczęście w przypadku zwierząt mamy taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 21:31 no przecież to zrobię. jestem umówiona, Fajka będzie w domu, ja będę przy niej. żadnego wleczenia do samochodu, żadnego wpychania do gabinetu. a ty mi wytykasz, że za długo czekać do wtorku. mam piłę spalinową, urżnąć psu łeb wcześniej???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika_1985 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 10:33 Nie przejmuj się. To Ty jesteś z psem non stop, to Ty wiesz jaka jest sytuacja bo go widzisz. My możemy tylko doradzic czy wesprzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 12:59 Boszszee. Przytulam. Obym nie musiała czegoś tak okropnego doświadczyć. Nie, to u naszej16tki tak źle nie jest. To husky. Jeszcze całkiem niedawno ludzie braku ją za młodziutkiego psa. Teraz czasem sposób poruszania się ją zdradza. Nadal oprócz spacerów kocha wąchać. I generalnie robi co chce ( nie było tak zawsze. Starość ją zmieniła) i nie ma mowy, żeby pozwoliła by było inaczej. Martwię się nadchodzącą zimą. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:48 no właśnie, dopóki moja "pilnowała domu" (uwielbiała leżeć na ganku, z widokiem na drogę), dopóki statecznym krokiem ruszała, by odprowadzić syna do szkoły / przejść się ze mną na spacer, to w ogóle o niczym nie było mowy. teraz już tego wszystkiego nie ma. jeszcze latem, gdy drzemała na słońcu, łudziłam się, że jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 00:21 Nigdy nie wiesz kiedy pies tak sędziwy zacznie niedomagać, to fakt. Jeszcze raz przytulam. Rozstania i straty są czasem nie do zniesienia. Ale oczekiwać niemożliwego też nie można bo siebie zadręczasz. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:28 je, owszem. pije. dużo. od jakiegoś czasu jest na zastrzykach, które miały "przywrócić komfort życia". niestety, raczej przedłużają agonię. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:04 Akurat u nas takie zastrzyki bardzo pomogły. Pomagają. Pies na 100% nie żyje w bólu. Wiem na pewno bo znam dobrze swoje zwierzęta. Oraz ona jak tylko najmniejsza rzecz się jej nie podoba to wyje. Wymusza na nas to na co ma ochotę. Wyłaby. Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:29 Biedne stworzenie. Eutanazja zwierzaków to były moje najgorsze decyzje do podjęcia niestety weterynarz daje znać kiedy leczenie jest już uporczywe i bardziej pomaga właścicielowi niż zwierzakowi. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:35 w sumie jestem mu wdzięczna. spokojny, empatyczny, doświadczony człowiek. zrobi to u nas w domu, Fajka zaśnie na swoim posłaniu. a potem ją sama pochowam. dlaczego, do cholery, czuję, że ją zdradzam???!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:39 Bo zafiksowalas się na długości życia zamiast na jakości. Usypiałam dwa bardzo już chore psy, jeden z nich był w lepszym stanie niż Twój, miał już problemy z chodzeniem, wstawaniem, wejściem po schodach. Odpowiedz Link Zgłoś
te_de_ka Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:47 Duży pies, zaopiekowany i kochany, 16 lat - piękny wiek. Ile lat razem spędziłyście? Gdzie tu zdrada? Wiem, jakie to trudne pogodzić się ze stratą, właśnie utulam.znajomą w takiej sytuacji. Utul Fsjkę i niech uśnie w spokoju, ma prawo czuć, że między wami było i jest ok. Spełnione psie życie = mega radość. Szukaj stworzeń, które Ciebie utulą po stracie. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:53 pamiętam dzień, gdy znalazłam ją w lesie - była porzuconym, przerażonym szczeniakiem. a potem było jak w bajce. powiedziałam: "chodź, piesku, pójdziemy do domu". poszła za mną, do domu. to był jej dom przez 16 lat. czuwała nad nami. nigdy się z nią nie bałam, nawet sama w domu na odludziu. jak przestanę ryczeć, to wkleję jej zdjęcie... Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:47 jak macie opcje domowa to naprawdę super, pies jest spokojniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:54 tak, ten wet sam powiedział, że on, cytuję "pierdoli przepisy". kocham go za to. Odpowiedz Link Zgłoś
152kk Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:54 Jesteś dobrym człowiekiem, kochasz te psinkę, nic dziwnego, że Ci ciężko. Ale podjęłaś dobra decyzję o uśpieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:12 Zdradzasz?! Ja bym chciała, żeby kiedyś ktoś dla mnie coś takiego zrobił, jesli nie będę w stanie żyć normalnie, a będę czuła tylko ból... Wiem, że to ogromnie trudna decyzja, też kiedyś taką musiałam podjąć. Ale tak jak kiedyś podarowałaś jej piekne życie, tak teraz możesz jej podarować dobrą, bezbolesną śmierć. Ostatni akt miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
ykke Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:46 > > > dlaczego, do cholery, czuję, że ją zdradzam???!!!! > Tez sie tak czułam, patrzac na mojego chorego kota. Tuliliśmy się caly ranek, a ja wiedziałam, ze po poludniu go pozegnam. On chyba rozumiał. Nie moglam uwierzyc, ze po tylu wspolnych latach, pyk i nagle go zabraknie, czulam sie też podle, ze ja o tym decyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:13 Nie zdradzasz jej. Po prostu decyzja o zakończeniu czyjegoś życia, że tak powiem wszystkie decyzje w sprawach ostatecznych to są decyzje dużego kalibru i człowiek czuje mocno swoją odpowiedzialność. To niełatwe. Ale nasz wet nigdy nie podejmuje się uporczywej terapii. Tzn mówi, że można by to czy tamto, jakąś kolejną operację np, ale w danym momencie on uważa to za uporczywą terapię i w takim razie czy decydujemy się na uśpienie zwierzaka. Nawet jeśli dana kolejna operacja np dawałaby szansę na pozbycie się problemu, a zwierzak jest np "tylko" 14letni. Ostatnio przyjaciele usypiali młodszą od naszej suczkę. I kolejni bliscy znajomi też ( miała 9 lat ta ostatnia tylko). W obu przypadkach było leczenie raka. Oba pieski żyły dopóki ich komfort życia był ok. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:38 auksencja15 napisała: >Eutanazja zwierzaków to były moje najgorsze decyzje do podjęcia A moje nie. Dla mnie jest najgorsze ich cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:47 Gratuluje, jestem na tyle egoistyczna, ze mój smutek i żal przysłaniały mi dobro zwierząt. Oczywiście zgadzałam się z wetem, ale na swoje usprawiedliwienie dodam, ze byłam sporo młodsza niż teraz Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:47 Sorry, ale wg mnie leczenie paliatywne zwierząt nie ma sensu. Człowiek robi to dla siebie, dla poprawy swojego samopoczucia, a nie dla dobra zwierzęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
b-b1 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:43 Mój wet uważa, że jeśli starszy pies nie jest w stanie sam wstać-to bardzo psychika cierpi. Też już nam od kilku miesięcy sugerował, że powinniśmy uśpić, bo stan mojej podobny do stanu Twojej, ale nie wyglądała na nieszczęśliwą -jadła, komunikowała sie szczekaniem-podnosilismy jak chciała wyjść, jesc, pić...aż posypala sie w jeden dzień -przestały nerki pracować, straciła wzrok. Uśpiłam kilka dni temu. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:49 współczuję... znając wytrzymałość mojej, mogłaby tak wegetować jeszcze długo. tylko właśnie - ona już zawsze będzie budzić się w kałuży moczu. i tak dalej. już nigdy nie pobiegnie, nie pomerda ogonem. ona żyje w sumie tylko dlatego, że ja przedłużam jej życie, bo karmię, poję, daję leki. patrzy na mnie, jakby o coś prosiła. cholera, czyżby ona była dojrzalsza i mądrzejsza ode mnie?... Odpowiedz Link Zgłoś
te_de_ka Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:52 Tak, ona się odmeldowuje. Wydaj jej komendę "śpij" i utul. Odpowiedz Link Zgłoś
b-b1 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:04 Dzięki.... Znam ten ból-zrób,to co czujesz, że jest najlepsze dla niej. Widzisz ją-wiesz najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:49 Przytulam Stefcia, wyobrażam sobie jakie to dla ciebie trudne Dałaś Fajce dobre, długie życie ale teraz już na nią czas. A dzięki tobie śmierć będzie miała tak samo dobrą, jak życie. ♥️ Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:55 no i teraz ryczę jeszcze bardziej. ale i tak dzięki... Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 15:59 Wybacz, jestem do dupy w pocieszaniu Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:01 nie, ja muszę się wyryczeć, i tyle. potem zrobię, co trzeba - do wtrorku będę ją rozpieszczać, a potem ją pochowam. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:09 Rycz mała, rycz, czasem trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:14 że tak pociągnę temat ryczenia: po "poprzednim" psie, gdy padł, najgorzej się czułam, gdy z jakiegoś powodu nie mogłam już go opłakiwać. nagle pojawiła się jakaś taka tama, i koniec, ani jednej łzy, a bolało jak cholera. więc nie, dopóki mogę płakać, nie będę się krępować. dzięki że jesteś (cie) Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:16 Miałam tak po śmierci mojego ojca. Byłam jak sparaliżowana emocjonalnie i nie spłynęła ani jedna łza. Wiem, że mile ciotki obrobily mi za to doope, że taka zimna jestem i jak głaz na pogrzebie stałam. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:32 niech się ciotki odstosunkują. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:33 Ciotki odstosunkowalam ja w dorosłości. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:24 Skoro już porównujemy do odchodzenia ludzi... Moja babcia na końcówce życia miała wylew. Przyjechało pogotowie. W pokoju sporo ludzi przy babci. Cała moja najbliższą rodzina , sanitariusze, mąż itd. I wtedy lekarz z karetki na koniec mówi: " To jaka jest państwa decyzja? Zabieramy panią xyz do szpitala czy zostaje w domu?" Babcia miała ok 95 lat. I wszyscy w pokoju nagle wszyściutcy wzrok na mnie - cisza. Miałam w tamtej chwili fizycznie poczucie mega ciężaru w swoim ciele tej mojej decyzji. To nie są łatwe momenty. I właśnie takie poczucie Twojej decyzji o czyimś życiu i śmierci jest najcięższe. O tym jak to życie i śmierć będzie wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:50 byłam w identycznej sytuacji z babcią. nie miałam nawet cienia wątpliwości, co robić. została w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 00:36 Ja postanowiłam. Sama. Bo nagle okazało się, że to ja decyduję. Nie wiem jaka decyzja lepsza. Mało czasu miałam. Kusiło odpocząć i przekonać siebie, że jednak mimo słów wcześniejszych lekarza z karetki tylko szpital zapewni babci najlepszą możliwą opiekę i że przecież zawsze lubiła lekarzy i że wtedy już ktoś inny będzie się martwił. I że może jest ryzyko, że skracam jej życie decydując o pozostaniu w domu we własnym łóżku. Kosztami codziennymi prywatnego lekarza raz dziennie wtedy nie musiałam się martwić były pieniądze od rodziny na dodatkowego lekarza codzienne wizyty po 500 zł, oj daaawno to było. Miałam małe dzieci. Wiem, że piszemy w tym wątku o piesku autorki umierającym ale w przypadku mojej babci jakoś dobrze TERAZ mi myśleć, że umarła spokojnie i na naszych z mężem rękach dosłownie. I że było to nie tak dramatyczne jak w filmach w kinie pokazują. Po prostu jak przyszedł czas - wydała głośniejsze westchnienie cicho. Chciałabym sama tak umrzeć. To dobra śmierć. Bez bólu. We śnie. Wśród bliskich. Jej drewniane łóżko nadal u nas stoi w jej dawnym pokoju choć większość mebli wyrzuciliśmy. Mój syn nosi jej imię. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 20:09 ma nadzieję, że nie wątpisz, iż postąpiłaś właściwie. moja babcia też zmarła we własnym łóżku, we śnie, do końca wśród najbliższych. miała 98 lat. przy drugim udarze pojechałam z nią do szpitala, ale wypisałam na własne życzenie, bo ten szpital przypominał kolonię karną. musiałam podpisać, że jestem świadoma, iż narażam ją na niebezpieczeństwo śmierci, czy jakoś tak. podpisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 09.10.23, 01:04 A unas lekarz mówił, że czy w domu czy w szpitalu nic więcej i tak nie da się zrobić i że oni oczywiście mogą zabrać do szpitala ale to nasza decyzja. Na przyszłość to wolałabym WCZEŚNIEJ znać preferencje podmiotu takiej decyzji rodziny czyli staruszka. Wtedy to nie moja decyzja by była tylko wypełnienie woli osoby bliskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:28 Ja nie mogłam dojść do siebie przez kilka tygodni pi śmierci jednej psicy. W pracy zachowywalam się normalnie tym bardziej że mialam sporo obowiązków ale gdy robiłam przerwę na fajke i szlam do sluzy, takiego garażu zamykanego z dwóch stron i pid monitoringiem bo tam mieliśmy palarnie zaraz ktos przychodził mi towarzyszyć bo inaczej strasznie się rozklejałam. Pitem okazało się, że to strażnicy ogłaszali alarm wśród załogi. Kiedys przysłali mi dziewczynę niepalącą. Przyszla pid prwtekstemvzevchce sieochlodzic i nogi rozprostować. Po czymś takim docenia się ludzi z którymi się pracuje. Moja psica bywala na wszystkich plenerowych imprezach bankowych i byla lubiana Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:28 Ja rozkleiłam się mega tylko po śmierci mojego pierwszego w życiu psa. Potem śmierć traktowaliśmy jako coś naturalnego i nieuchronnego. Po śmierci mojego pierwszego psa to i moja przyjaciółka że studiów płakała i nikt w jej pracy nie mógł zrozumieć czemu? Bo przecież to był mój pies. Nie jej. Wyjątkowy zwierzak. Przyjaciółka też wyjątkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: "ja bym uśpił tego psa" 09.10.23, 06:58 igge napisał: > Ja rozkleiłam się mega tylko po śmierci mojego pierwszego w życiu psa. > Potem śmierć traktowaliśmy jako coś naturalnego i nieuchronnego. Czyli co? Przechodziliście dużym krokiem nad? Bo nie rozumiem. Można traktować tak śmierć i jednocześnie rozpaczać. To się nie wyklucza. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 09.10.23, 23:48 Pewnie można. Ja już ani moi bliscy nie rozpaczaliśmy. Rozpaczałam, tak jak napisałam, tylko po pierwszym psie. Byliśmy smutni ale to co innego. Nie było w nas niezgody na śmierć. Teraz z kolejnymi zwierzakami nie siemanko jak będzie. W międzyczasie umarło kilka osób z rodziny i znowu jakoś powstała we mnie niezgoda na śmierć. Nie wiem co to znaczy przechodzić dużym krokiem nad. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_dziewucha_ze_wsi Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 19:00 stephanie.plum napisała: > nie, ja muszę się wyryczeć, i tyle. > > potem zrobię, co trzeba - do wtrorku będę ją rozpieszczać, a potem ją pochowam. > Kurde, aż do wtorku? Je i pije? Bo jeśli nie to jest w agonii, która może potrwać długie godziny i dni i aż do wtorku będzie się męczyć. To bardzo dużo czasu, bardzo. Ja wiem, że jest trudno, ale może uda się przyspieszyć pożegnanie? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 21:28 je. pije. po lekach przeciwbólowych wstaje. do wczoraj bujałam się iluzjami, że w swoim czasie odejdzie sama. wet może przyjechać we wtorek, czy może wcześniej mam jej piła łeb uciąć, co?! Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:07 Przykro mi Stephanie, ale na Fajkę już pora. Wirtualnie przytulam i świeczki mam w oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:33 I ja współczuję. Przechodziłam przez to. I też musiałam podjąć te straszna decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:34 Stefania, ja te decyzje podejmuje mniej więcej co dwa lata. Czasem co pół roku, czasem raz na rok. Bo biorę stare psy, to wiadomo jak jest. Wszystkie dziewczyny ci to napisały milion razy, dałaś cudne życie dajesz dobra śmierć. To jest ważne i nie do przecenienia. Mówię z doświadczenia. Ciągle cierpię i płacze i żegnam się, ale już widzę kiedy jest czas, kiedy pies się odmeldowuje, jak napisałaś i już nie przedłużam. Wtorek z perspektywy osa w stanie, i jakim piszesz, jest daleki moim zdaniem, ale to ty widzisz i wiesz, i wet też. Więc rozpieszczaj. Bardzo cię tule. Czas umierania jest cenny jeśli dobry. Jest czasem naturalnego pożegnania, a jeszcze twój psiak, po długim i dobrym życiu. Czego można chcieć więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:44 szacun, kobieto! i to wielki. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:36 Morus, wielki, czarny labrador, padł już kilka lat temu. Fajka dożywa swoich dni... Zdjęcie sprzed 16 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:38 tu Fajka jest szczeniakiem kilkumiesięcznym, którego znalazłam za tamtej złotej jesieni. zadziorna była. walczy z Morusem o patyk! Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:49 Przepiękne zdjęcia wspomnienia. Dzięki, że się podzieliłas. Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:26 Stefania, nie pisz o nich, ze padły. Zwierzaki umierają, odchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:46 padł tak nagle. podobno udar, czy coś. zawinął się w 40 minut, nie zdążyłam się pożegnać. natomiast owszem, umieramy wszyscy podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 12:42 A, w tym sensie. To ja sobie chyba życzę tak właśnie paść,m zamiast męczyć się ze starością i cierpieć. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 19:29 no ba, kto by sobie nie życzył?! Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:43 He? Jeszcze będziesz ją pouczać, jak ma mówić o śmierci swoich zwierząt? Mogłabyś sobie darować... Odpowiedz Link Zgłoś
auksencja15 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 12:41 He? mogłabyś sobie darować to pouczanie innych co maja pisac na forum, niestety wpływ masz na to równy zeru miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 16:15 Ale to ty pouczasz innych, co mają pisać na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
aadrianka Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 16:52 Współczuję i przytulam. W poniedziałek wieczorem pożegnaliśmy naszą 15-letnią bokserkę. Przestała wstawać, nie jadła nawet z ręki, nie chciała pić. Czuję ulgę, że już nie cierpi, ale okropnie za nią tęsknię. Podjęłaś dobrą decyzję, z miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:28 dając Fajce możliwość odejścia robisz dla niej najwięcej ile możesz. Trzeba bardzo kochać zwierzaka, żeby nie dać mu cierpieć. Dla niej liczy się jakość a nie długość życia przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 18:04 minęło niemal 10 lat jak musiałam uśpić swoją kotkę. Do dziś nie mogę sobie darować, że słuchałam "lekarki", która przyjeżdżała do domu (nie chciałam ciągać zwierza do lecznicy) robić kroplówki, zastrzyki a kocica nikła w oczach. Obiecałam sobie i jej następcom, że nigdy tego nie powtórzę Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 01:28 A ja mam pretensję do ówczesnego naszego weta,cze gdy jeden z moich kotów w bólach się wykańczał łudził nas nadzieją i ciągnął uporczywy terapię oraz oczywiście kasę zamiast powiedzieć nam, że na niego juz czas. Nie mialam wtedy jeszcze żadnego doświadczenia ze starymi zwierzakami,vdzis umiałabym sama podjąć taka decyzję. Nam kotkę 20,5 roku i gdy zobaczę ze jej życie to pasmo cierpienia to zrobię to dla niej nie licząc się z własnym bólem. W sumie zawsze najgorzej mają ci co zostają Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:38 Bardzo Ci współczuję, rozumiem Cię doskonale, stoję przed podobnym dylematem. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:47 no to Cię wspieram... Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 17:52 Współczuję sytuacji. Z mokrymi oczami. Trzy razy to już przeżywałam a teraz mam staruszkę, która rok temu cudem się wylizała z paskudnej sytuacji. Mam świadomość, że zegar tyka. A drugi pies przewlekle chory. Czemu te futra się TAK kocha do szaleństwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 18:06 bo są i dają siebie w całości, nic w zamian nie żądając Odpowiedz Link Zgłoś
pytajacakinga Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 18:47 Uspij a będziesz patrzyła jak spokojnie zasypia chyba że wolisz jak w drgawksch umiera. Niestety wiem co mówię też trzymałam tak psa do 17 roku i 3 lata ostatnie się tylko męczył a śmierć miał straszna. Żałuję że nie uśpiłam np w wieku 15 lub 16 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 19:08 heaven: i was hugging my best friend - full extended edition 😢🥹 Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 19:11 Przytulam i współczuję. Sama mam bardzo chorego kota i choć teraz czuje się dobrze, to pewne jest, że starości nie dożyje. Smutno mi bardzo, ale póki jeszcze jest z nami, to kocham jeszcze bardziej. Są duże szanse, że umrze nagle a niespodziewanie, ale gdyby miał cierpieć, to nie będę trzymać go kurczowo na tym świecie. Eutanazja jest przywilejem zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:35 Na ostatniej wizycie spytałam weta czy pies może dożyć 20tki. I kot. Odpowiedź była - " nie". Pytałam w kontekście naszej radzącej sobie jeszcze nieźle 16tki psiej i 14latki kota. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 14:27 Hmm.. Moja kotka ma 20,5 roku . Obecnie i ile się nie mylę najstarszym kotem jest 28latek a najstarszy żył 38 lat. Problem jednak nie w wieku a w kondycji i stanie organizmu. Moja ma kiepskie wyniki ale mieszczace się w normie, nie ma zdiagnozowanych poważnych schorzeń poza nadczynnością tarczycy ale z ktora tez piradzilysmy sobie ns tyle, ze ostatnio jej stan regulujemy tylko dietą. Oczywistym jest problem z stanem kosci, stawów, miesni bo na wysoki mebel juz nie wskoczy a w dniach gdy czuje się gorzej lub zewnętrzne warunki nie sprzyjają bo za gorąco lub za zimno porusza się gorzej i niepewnie. Jednak dokąd je, chodzi do kuwety, probuje sama sir myc, trzyma stado w ryzach jako szefowa a nawet czasem zainteresuje zabawką to zyje i chce żyć. Gorzej gdy nawetvu młodszego kota wdadza się nieuleczalne schorzenia, takie przy których leczenie ma skutki uboczne lub nowotwory. Pożegnałam 2 jej " wujkow" , jeden odszedł mając 15 lat drugi 17. Pierwszy umierał w strasznych bólach przez uporczywy terapię zastosowans przez weta. Dzis bym wiedziala co zrobić. Drugi się trzymał przy poważnej chorobie ale dostal wylewu ktory go dobił jednak juz rozważałam eutanazję bo jakość jego życia była ujemną, wyraźnie zaczął się męczyć Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 00:51 Skoro Twój kot ma 20 lat, to może i moja kotka jeszcze 6 plus lat pożyje? Liczę na to . Jej koci brat bliźniak Rudzio umarł mając 3 lata niestety. I to w dodatku w króciutkiej ale bardzo dramatycznej agonii, rzucając się. Czyli w bólu. Mama moja (nie ja na szczęście) to widziała. Wet leczył niewielką infekcję po wyleczeniu " zatkania się" dróg moczowych. Okazała się wbrew jego przewidywaniom śmiertelną. Szkoda, że zapominam powoli szczegóły dotyczące tego kocurka. Jedyny w swoim rodzaju był. Zjadłam z nim kiedyś kolację przy świecach bo z mężem nie chciałam wtedy, podpadł mi. Odpowiedz Link Zgłoś
rosie Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 19:19 Nie zastanawiaj się. Ja dawno temu spytałam lekarza o uśpienie psa. Pies stary, podwórkowy, taki przy gospodarstwie. A weterynarz powiedział, że jak tyle lat był z nami, to zasługuje na życir do końca. Była. Wtedy niepelnoletnia i głupia. Pies zdechł kilkanaście dni później. To nie była dobra śmierć. Teraz się leczy do końca, ostatnio znajoma wysterylizowała kotkę, która się do niej przybłąkała. Były powiklania po zabiegu, znajoma chciała uśpić ale lekarz powiedział "leczymy do końca", wszystkie wizyty płatne, kot zdechł. Odpowiedz Link Zgłoś
nika_1985 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 10:31 Leczy się do końca, może bardziej stara się leczyć jak jest jakaś nadzieja i jak zwierzak nie ma bólu, czuję się ok, cieszą go spacery i jak się czuje,że to jeszcze nie ten moment. Wiesz..najprościej to powiedzieć od razu "do uśpienia"..dlatego trzeba mieć.przeslanki ku temu. Nigdy się nie wie czy to ten moment. Ja sama mysle,że z moim poprzednim psem wstrzelilam się w bardzo dobry moment, ale mój tato do dziś mówi,że "może pozwoliliśmy mu odejść za szybko". Tylko,że w klinice vet, również pies się nie podniósł i wet powiedział,że to już czas, póki jeszcze nie cierpi bo nic już go nie uratuje.14 lat to piękny wiek. Przeżył wszystkie.piekne momenty z nami otoczony ciepłem.. jak prawdziwy Slumdog..przyszedł z ulicy na kanapy do tej pory oglądam jego zdjęcia..mimo,że już mamy nowego znajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:39 Piszesz o kiepskich weterynarzach prawdopodobnie. My nie chodzimy do przypadkowych. A naszemu weterynarzowi głównemu ( na cito korzystamy czasem z jego pracowników wetek) to już serio WCALE na kasie nie zależy. Nic a nic. Tylko na dobru zwierzaka. I jest to, że tak to określę, weterynarz z powołania i z dziada pradziada W jego rodzinie sami weterynarze. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:44 Aha, mamy i zawsze mieliśmy wiele zwierząt, aktualnie tylko 6 i zawsze od 20 lat chodzimy do tego samego lekarza weterynarii. I jeszcze nigdy przenigdy nie zapytaliśmy SAMI o uśpienie. Uważamy, że inicjatywa takiego ewentualnego pytania musi wyjść od lekarza. Tzn wolno pytać o wszystko i o uśpienie też, my jednak tego nie chcemy robić by nie wywierać presji na lekarza i żeby on nie kierował się uciążliwością leczenia i tym, że my już może nie mamy trochę siły. Tak było 2 lata temu z bratem naszej 16tki. Jego leczenie i opieka nad nim dały nam mocno w kość. Wet podjął decyzję o uśpienie w najlepszym momencie dla naszego psa, nie wcześniej, nie za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
katie3001 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 19:40 Tylko nie iddawaj do utylizacji. To członek rodziny. Poddaj kremacji. Mysmy prochy suni teściowej wsypali pod choinkę na działce. Odpowiedz Link Zgłoś
nika_1985 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 21:22 Strasznie Ci współczuję bo sama przechodziłam przez to rok temu. Jeśli pies faktycznie już nie ma checi życia, widzisz,że się męczy, nie potrafi wstawać, ciężko jej..to zrób jej przysługę. Wiem,że nie będzie łatwo i pewnie samemu ciężko jest obiektywnie ocenić sytuację bo łudzimy się,że może "zastrzyki jej pomogą". 16 lat to cudowny wiek dla psa. Uratowalad go..dałaś mu wspaniały dom, tyle razem macie wspomnień. Miał serio pieskie życie. Wiem,że sa veterynarze, którzy nadal z góry chcą eutanazję robić, a nie leczyć bo tak jest lepiej. Różnie z tym bywa..czasem nie ma już nadziei.Ale jeśli widzisz w psie jakaś chęć życia to daj mu jeszcze chwilę pozyc,ale tylko jak jesteś przekonana,że nie cierpi. Jeśli stwierdzisz,że lepiej żeby przeszła za tęczowy most to bądź z nią do końca! To bardzo ważne. Będzie Ci wdzięczna. Pamiętaj,że Twój pies miał z Tobą piękne lata, co nie jest dane wszystkim psom... Będziesz cierpieć jak my wszyscy tutaj...ale potem może znowu pomożesz i przygarniesz jakaś bidę..bęlo wiesz,że Twój pies na bank chciałby aby jakiś jego następca miał z Toba tak dobrze, jak on. Sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 21:34 nie, ja zakopię jej zwłoki obok jej starszego kumpla (jest na zdjęciu). znowu będą razem... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 21:36 ja zakopię jej zwłoki to chyba nie jest legalne Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:47 To na pewno nie jest legalne. Ale to już decyzja autorki. Ja też bym chyba zakopała na jej miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
suki-z-godzin Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 14:40 triss_merigold6 napisała: > ja zakopię jej zwłoki > > to chyba nie jest legalne dżizus, odpierdol się Odpowiedz Link Zgłoś
slatynka85 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 14:59 suki-z-godzin napisała: > triss_merigold6 napisała: > > > ja zakopię jej zwłoki > > > > to chyba nie jest legalne > > dżizus, odpierdol się Dokładnie. Odpierdol się Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 15:02 triss_merigold6 napisała: > to chyba nie jest legalne Właśnie ten komentarz należało z siebie wydalić w tej dyskusji. Adekwatny do kontekstu, pieczętyje klasę autorki. Odpowiedz Link Zgłoś
slatynka85 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 15:07 szare_kolory napisała: > triss_merigold6 napisała: > > > to chyba nie jest legalne > > Właśnie ten komentarz należało z siebie wydalić w tej dyskusji. Adekwatny do ko > ntekstu, pieczętyje klasę autorki. Ale chodzi ci o autorkę postu, czy o tą biurwe triss opłacaną z naszych podatków? Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 15:48 slatynka85 napisała: > szare_kolory napisała: > > > triss_merigold6 napisała: > > > > > to chyba nie jest legalne > > > > Właśnie ten komentarz należało z siebie wydalić w tej dyskusji. Adekwatny > do ko > > ntekstu, pieczętyje klasę autorki. > Ale chodzi ci o autorkę postu, czy o tą biurwe triss opłacaną z naszych podatk > ów? Zacytowałam wpis, którego dotyczy mój kąśliwy komentarz. Skoro nie dość jasno, to teraz podkreślam, już bez sarkazmu, że komentarz triss był moim zdaniem nie na miejscu a jednocześnie wpisuje się w jej dokonania forumowe. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 17:49 Raczej nie dziwi kto to napisał... Odpowiedz Link Zgłoś
juzjesien1992 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 17:50 szare_kolory napisała: > triss_merigold6 napisała: > > > to chyba nie jest legalne > > Właśnie ten komentarz należało z siebie wydalić w tej dyskusji. Adekwatny do ko > ntekstu, pieczętyje klasę autorki. Jessu, czy nawet w takim wątku ktoś musi nasrać? Odpowiedz Link Zgłoś
gorzka.gorycz Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 18:48 Ary od kiedy się przejmujesz, czy coś jest czy nie jest legalne? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 19:25 nie ma co się denerwować, uwaga słuszna, to jest nielegalne. przytoczę rozmowę z panem wetem: ja: - czy może Pan przyjechać, żeby to wszystko dokonało się tutaj, w miejscu, gdzie pies czuje się bezpiecznie? on: - oczywiście. ja: - czy będę mogła ją tu pogrzebać? on: - a jak inaczej?! ja: - pytam, bo słyszałam, że są przepisy, które tego zakazują... on: - pierlolololić przepisy, szanowna pani. więc, o ile nikt nie doniesie, będzie właśnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 22:05 Nasza kotka odeszła, zanim wetka zdarzyła przyjechać, zwinęła się w kilka godzin. Gdy zadzwoniłam, żeby już nie przyjeżdżała spytała tylko czy mam gdzie pochować kotkę czy chcę przywieźć do kliniki. Więc przepisy przepisami a życie życiem. Kotka pochowana na terenie naszej działki, ma nawet nasadzona kocimiętke. Odpowiedz Link Zgłoś
ekstereso Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 21:38 Stephanie bardzo trudno mi to czytać, myślę że jestem najwyżej kilka miesięcy przed taką decyzją. Przytulam. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 06.10.23, 22:02 ech. na razie zasnęła. jeszcze nie snem wiecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
slatynka85 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 10:34 Bardzo, bardzo przytulam. Ostatnio beczałam na tym tik toku. www.tiktok.com/@wojtek_grychnik/video/7282860255141236001?_t=8g1Rb4E6rce&_r=1 Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 23:27 obejrzałam i NIE. widzę, że pies się odsuwa, odwraca łeb. chce, by dano mu spokój. ten facet, z całym szacunkiem, narusza jego prywatną przestrzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 12:09 Niestety mój piesek najukochańszy (choć w sile wieku) siada mu zdrowie , wiem od wczoraj że jest skrajnie źle, nie chcę pisać szczegółów, ani co, ani jak , ani innych szczegółów, zwłaszcza, że znów się zryczę, a ryczę od wczoraj... ... sądzę, że podjęcie decyzji jest coraz bliżej nas... Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 13:50 Przytulam. "Skrajnie źle" piszesz - jeszcze mocniej przytulam. Mnie dzieci opieprzają za przewidywanie śmierci naszej najstarszej. Na razie jest dobrze, po co płakać i martwić się na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 19:27 przy poprzednim psie dla mnie to właśnie było najgorsze - strach przed "tym" momentem. przy Fajce w ogóle tego strachu nie czułam, ona wydawała się do niedawna niezniszczalna. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 01:07 Mało piesków dożywa takiego pięknego wieku. Zadbana była i ma dobre geny. Nasza seniorka dopiero niedawno jakoś jednak gorzej funkcjonuję niż kiedyś i starość nagle widać. Wyczesanie ostatnie też jej nie pomogło bo jakaś chuda jest po nim ale niejadkiem całe życie była w przeciwieństwie do brata. Teraz lepiej je. Zapomniała skleroza może, że z jedzeniem jest na bakier. Dzisiaj jeszcze kicała wesoło po placu, czyli biega. Przypomina jej się czasem też, że mogłaby uciec jak dawniej jak uchylam furtkę i jest już bez smyczy. Dwa razy ją z mężem ganialiśmy. Ale na starość nawet frajdowa fanaberyjna ucieczka wygląda inaczej.Tzn można dogonić jakoś. Kiedyś to mowy nie było, pędziła z 40 na godzinę. Autem ze dwa razy goniłam. Odpowiedz Link Zgłoś
k.messi Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 14:52 Steph, zobaczyłam to i pomyślałam o Tobie, czytałam wczoraj cały wątek. Przesyłam wirtualną ciepłą dłoń na ramionko 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 16:16 Jeśli kochasz tego psa, nie pozwól mu cierpieć. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
nelamela Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 21:56 Stephanie przytulam bo wiem co przechodzisz.Moj 14 letni owczarek od dwóch dni nie wstaję.Wiem co to znaczy...Jestem wetem.Od wiosny było gorzej,widziałam że mocno się starzeje.Wspomagalam farmakologicznie,jakoś dawał radę. Stoję przed ostateczną decyzją i nie umiem jej podjąć. Cały czas gdzieś łudziłam się że odejdzie w naturalny sposób. Serce jest sprawne niestety kończyny tylne odmówiły posłuszeństwa...Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 23:49 no właśnie moja też SAMA nie odejdzie, a już widzę na łapach (nadgarstki? łokcie?) odlezyny, skóra pęka. materiał nie wytrzymuje... ale dałam jej dziś kość, to ciumkała z wielkim smakiem i zapałem. co ja jej odbiorę? a co dam? chyba muszę przestać o tym myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
nika_1985 Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 06:26 Kość ja cieszy, to może nie jest jeszcze tak źle? Gdyby nie jadła, nie pila, widziałabys,że się męczy, nie wstaje to byłoby kiepsko Odpowiedz Link Zgłoś
nelamela Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 07:44 stephanie.plum napisała: > no właśnie moja też SAMA nie odejdzie, a już widzę na łapach (nadgarstki? łokc > ie?) odlezyny, skóra pęka. materiał nie wytrzymuje... > > ale dałam jej dziś kość, to ciumkała z wielkim smakiem i zapałem. co ja jej odb > iorę? a co dam? > > chyba muszę przestać o tym myśleć. > Moj ma tak samo.Na jedzenie żywo reaguje.wrecz piszczy że chce jeść. Niestety zwieracze już słabe.Rano myje podłogę i wycieram psa....I wiem że nie będzie lepiej.... Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 20:13 ja też myję co rano, ale nie pozbędę się jej dlatego, że brudzi. wet twierdzi, że ją bardzo boli... Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 21:41 To dlaczego czekasz aż do wtorku? nie da się wcześniej..? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 22:51 bo wcześniej weterynarz nie udziela wizyt domowych, co wyjaśniłam wyżej. osobiście ukatrupić jej nie potrafię i nie zamierzam. jeszcse jakieś pytania?! Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: "ja bym uśpił tego psa" 10.10.23, 06:39 Nie krzycz, nie doczytałam, wąte jest bardzo długi. Naprawde nie jestem przeciwko Tobie i bardzo współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
emateczka Re: "ja bym uśpił tego psa" 10.10.23, 19:19 Nie ma sprawy. Myślalam dziś o was często... Napisz, jeśli będziesz miała ochotę się wygadać, co? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 22:07 Czy leki usmierzaja ból? jesli nie to ja bym uśpiła, choc wiem, że to okropnie trudna decyzna Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 22:53 trochę uśmierzają, na chwilę... ale dobrze już ie będzie. decyzja podjęta. Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_dziewucha_ze_wsi Re: "ja bym uśpił tego psa" 10.10.23, 02:09 stephanie.plum napisała: > no właśnie moja też SAMA nie odejdzie, a już widzę na łapach (nadgarstki? łokc > ie?) odlezyny, skóra pęka. materiał nie wytrzymuje... > > ale dałam jej dziś kość, to ciumkała z wielkim smakiem i zapałem. co ja jej odb > iorę? a co dam? > > chyba muszę przestać o tym myśleć. > Odbierzesz jej cierpienie. Bardzo mocno współczuję i będę jutro (dziś) o was myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
longina84 Re: "ja bym uśpił tego psa" 07.10.23, 23:20 Mam w domu 12-latka i nie dałam rady przeczytać całego wątku, ale przytulam, mocno przytulam i trzymam kciuki za spokojną wycieczkę za tęczowy most. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_zaslon Re: "ja bym uśpił tego psa" 08.10.23, 21:57 stephanie.plum przytulam.Robisz i zrobiłaś co mogłaś. Pomóż swojej kochanej i wiernej psijaciółce odejść bez bólu ( uśpienie). Boli jak jasna ch..... - miałam kilka kotów i psów. Nigdy nie jesteśmy gotowi na odejście kogoś kogo kochamy. Nie pozwól sobie na wyrzuty tą decyzją. Kochasz, robiłaś przez lata wszystko by była szczęśliwa. Moja sunia ma teraz 4 lata, 2 tyg temu miała zabieg i byłam z nią dopóki nie zasnęła i nie obudziła się zdezorientowana. Dla mnie to oczywiste, dla naszych weterynarzy też. W Twoim przypadku uśnie i będzie biegać z Tobą będzie aportować za tęczowym mostem bez bólu. Przytulam i przeżyj żałobę po swojej czworonożnego przyjaciółce. A kiedyś serducho otworzysz na inne potrzebujące czworonożne stworzenie. Odpowiedz Link Zgłoś