Co na początki przeziębienia albo covidka?
Chyba w weekend złapałam. W sobotę byłam "przydżumiona" ale po imprezie poszłam późno spać więc myślałam że dlatego, bolała mnie głowa. W nocy zaczęło boleć gardło ale szybko popsikałam antyvirusem i się uspokoiło.
Ciągle mam zatkany nos u nasady i kapie wodnisty katar, głowa słabo kontaktuje, jestem ogólnie zmęczona i patrząc w lustro jestem "szara" na twarzy. Falami czuję przypływ ciepła ale chyba nie mam jakiejś gorączki.
Mam też jakąś wysypkę na twarzy, ale to może być kwestia nowego kremu który miał być cudowny

.
Mam duży zapas paracetamolu któremu się za miesiąc kończy termin. Może pomóc?? Brać??