jkl13 Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 18:58 Rozumiem męża. Też nie nadużywałabym uprzejmości znajomego lekarza dla kolegi męża. Dla własnego dziecka poruszyłabym niebo i ziemię, aby znaleźć szybszy termin operacji ratującej życie. Ale dla kolegi męża nie, zwłaszcza gdyby załatwił sobie szybszy termin w innym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
vivi86 Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 11:24 a hejtujesz Witek za podobne zachowanie? czy #wyjątkowasytuacja? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 21:50 vivi86 napisał(a): > a hejtujesz Witek za podobne zachowanie? > czy #wyjątkowasytuacja? Witek to WRÓG, a wróg nie ma prawa mieć zalet! Odpowiedz Link Zgłoś
fuzja-jadrowa Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 19:51 Palant “z Aspergerem” - czyli idiota, wielce logiczny i szczery do bólu. Normalny człowiek z odrobina empatii, nawet jeśli wie, że nie dałby rady nic załatwić, zadzwoniłby i tak. Albo skłamał, że próbował, ale się nie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 20:07 Znaczy oczekiwałaś, że mąż zadzwoni do kolegi i zaproponuje by ten wyrzucił z kolejki jakiegoś pacjenta i przyjął Twoją koleżankę, tak? Bo życie tamtego pacjenta jest nic nie warte, liczy się koleżanka. Na miejscu męża byłbym zniesmaczona postawą żony. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 07:13 Ależ optyka by się zmieniła, gdyby zamiast koleżanka na zabieg czekała matka, siostra lub dziecko. Wówczas można już wyrzucać z kolejki nnego pacjenta, bo to będzie zupełnie inna sytuacja. Ciekawe ile osób z tu piszących, że nigdy, przenigdy nie ma po prostu takiej możliwości, czyli nie zna ordynatorów lub kogos kto zna ordynatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 07:37 Ale to NIE było ani dziecko, ani matka, ani siostra. Każdy ma full znajomych, a i mąż koleżanki nie jest jedynym znajomym ordynatora. Sorry - to nie była ostatnia deska ratunku, dało radę umówić się wcześniej w innym miejscu. Nie ma rejonizacji. Tak - też byłam w takiej sytuacji. Tak - miałam raka. Tak, NIE mialam operacji dzien po diagnozie, a czekałam około 2 tygodni. NIE dało rady wcześniej, jak chciałam do konkretnego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 07:53 Ale gdyby to było dziecko, matka, szwagierka, ktoś z bliskiejodziny to już nie byłoby oburzenia? Już można wypychać z kolejki innych? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 08:02 Jeżeli to jest dziecko/matka/siostra to w grę wchodzą inne uczucia, obłędny strach. I ten strach jest motorem do działania. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 08:14 Slowem, zupełnie inna sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 08:17 A tak poważnie, nie zauważyłam w zyciu, żeby faceci mieli problem w proszeniu o coś kogoś. Te rozkminy to domena kobiet. Facet zadzwoni, zapyta odmowę przyjmie do wiadomości i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 09:13 Wiesz, może być tak, że juz kiedys mąż zwracał się z prośbą w czyimś imieniu i dostał odpowiedź odmowną. I nie padło tylko "nie", ale jakieś dalsze wyjasnienia, które zamykają tę drogę. Może był świadkiem takiej rozmowy i wie, jak bardzo ten lekarz nie toleruje takich sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 09:59 Może tak, może mężu sie nie chciało. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 09:00 gryzelda71 napisała: > Slowem, zupełnie inna sytuacja. Słowem - tak. Przede wszystkim z perspektywy osoby zwracającej się z prośbą bezpośrednio do ordynatora. TAK - wykorzystywanie "znajomości" zostawiam dla najbliższych, jeżeli wiadomo, że to prośba z gatunku mocno wymagających. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 09:17 Sytuacja taka sama, ale emocje inne. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 09:57 Ale ew skutek taki sam. Ktoś traci miejsce w kolejce. Ech. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:03 Owszem. Ale w emocjach można zrozumieć. Podkreślam, dla słabo czytających: zrozumieć nie znaczy usprawiedliwić. Przy zagrożeniu życia/zdrowia dziecka czy męża - emocje są ogromne i trudno racjonalnie myśleć. W przypadku koleżanki - jednak nie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:37 Ale to twoja ocena, że w przypadku kolezanki nie ma emocji. Może są większe niż w przypadku matki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:43 gryzelda71 napisała: > Ale to twoja ocena, że w przypadku kolezanki nie ma emocji. Może są większe niż > w przypadku matki. U męża stokrotki? Widocznie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:44 U stokrotki. Stąd jej złość na meza. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:47 No to, sorry, ale autorka ma problemy z emocjonalnością. Bo nie, KOLEŻANKA to nie jest ktoś bliższy niż matka - chyba, że matkę się na do niczego i w ogóle nie utrzymuje z nią kontaktów. A nawet jeśli koleżanka jest bliższa niż matka - to raczej to świadczy o matce a nie o koleżance. I nadal - koleżanek można mieć setkę. Jeśli zaś ta osoba byłaby kimś wyjątkowym - to nie byłaby "koleżanką", a przyjacielem. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:53 O emocje chodzi i nie tobie decydować w stosunku do kogo są silniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 12:23 Nie mi decydować. Tyle, że o osobie tak ważnej - nie pisze się koleżanka. Poza tym cała ta historyjka trochę mi się nie klei. Niby ta koleżanka z mężem są zaprzyjaźnieni od kilkunastu lat, ale to wątkodawczyni musi "bardzo prosić męża" o wstawiennictwo? Bo co, sam nie wpadł na to? Czemu? Koleżanka w ostatnich miesiącach zachorowała. Czemu wówczas nie poprosiła o namiary na lekarza? A dopiero po diagnozie i ustaleniu terminu na kilka tygodni jazda, że znajomy ma załatwić "na już"? Mąż kilkakrotnie brał udział w naradach "i co dalej" i ani razu nie wyszedł z ofertą pośrednictwa, zapewne w pełni świadomie (może wie, że ten lekarz nie toleruje "nepotyzmu", może zostawia sobie tą znajomość właśnie na sytuację dramatyczną najbliższych?)... Sorry, ale coś tu zgrzyta. I tak, na mnie tez robi to wrażenie, jakby Stokrotka była nafochowana, bo nie udało się zostać "pierwszą pomocną", ewentualnie, bo coś tam naklepała koleżance, że mąż zna doktora i na pewno załatwi, a mąż stanął okoniem i świeci oczami. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 08:13 Ja odnoszę się tylko do sytuacji, że mąż odmówił zapytania osoby która mogła pomóc. Sam ocenił, że nic się nie da. Słabe. I rozumiem , że autorka może być wkurzona. I nie wierzę, że forumki nie wykorzystują znajomosci. O ile ja mają of kors. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 08:45 1. To, że Stokrota nie wie, nie znaczy, że mąż nie spytał. Bo mogło być i tak, że zapytał, usłyszał odmowę, żonie to powiedział, a ona mimo to nadal namolnie wyrzygiwała "no ale weź go poproś, jak z nim pogadasz to na pewno się zgodzi!". 2. Możliwe, że ów lekarz kilkakrotnie nad drinkiem się zwierzał, że masa znajomych usiłuje przez niego załatwiać a jego to mierzi z dwóch powodów: a/. ma wrażenie, że jedynym powodem kontaktów jest przydatność funkcji; b/. jakby miał wszystkie te prośby dla kuzynek żony, przyjaciółek i pociotków realizować to by musiał mieć prywatny oddział. Więc wiedząc o tym mąż postanowił nie wkurzać kolegi, a ewentualne wykorzystanie znajomości zostawić na ewentualną potrzebę najbliższych, a nie psiapsi żony. Niezależnie jednak od tego, czym się kierował - całą historia jest "wątpliwa". Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 09:03 Może i forumka wymyśliła całe zdarzenie na potrzeby forum. Ale to bronienie meza i wymyślanie tysiąca powodów dlaczego nic nie zrobił jest śmieszne. Wiele lat temu jak córka byla hospitalizowana, zwykli koledzy z pracy pytali, czy nie potrzebuję pomocy bo znają jakiegoś lekarza( uspokajam, nie skorzystala). Sami proponowai, nikt ich nie prosił. A tu proszę, poparcie męża i nagonka na zone, że jak śmiała wpaść na pomysł, że mąż może do znajomego, ponoć dobrego, zadzwonić i zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 09:18 Po pierwsze czym innym jest "sami proponowali", a czym innym "prosiłam, naciskałam, zrobiłam awanturę". Zakładam, że widzisz różnicę? A po drugie czym innym jest córka (z założenia ktoś najbliższy!), a czym innym setna psiapsi żony. No i po trzecie nie wiemy, czy to pierwsza "chora koleżanka". Bo może miesiąc wcześniej Stokrota zrobiła aferę, bo mąż odmówił nagabywania kolegi prawnika o poprowadzenie za darmo rozwodu jej kuzyna, dwa miesiące wcześniej były perturbacje bo odmówił molestowania znajomego radnego o przeforsowanie poprawy oświetlenia przy ich ulicy, trzy miesiące wcześniej... Itd. I jeśli chodzi o mnie - nie mam zastrzeżeń, do tego że wpadła na pomysł. Ok, pomysł jak pomysł. Ale znów: mąż zna tych ludzi. Rozmawiał z nimi. Więc WIEDZIAŁ jaka jest sytuacja. Sam nie wyszedł z taką inicjatywą, zapewne wiedząc, że nie ma możliwości. Skoro tak, Stokrota mogła zapytać, właśnie ma zasadzie " Słuchaj, kochanie, a może byś zadzwonił do Iksińskiego, tego ordynatora szpitala ( )? Może coś poradzi jak najlepiej teraz działać?". Ale nie, Stokrota NIE CHCIAŁA rady - ona chciała, żeby mąż via ordynator "załatwił" termin na od ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 09:35 Ale po co robisz z autorki wariatkę? Co nagannego jest, że chciała, żeby mąż zadzwonił do znajomego. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 11:31 Chcieć to ja mogę być milionerką i nic złego z tego nie wynika. Ale ja się nie zachowuję jak rozwydrzony przedszkolak i nie drę japy "a ja chcę!!!". Tymczasem w pierwszym poście mamy: "Bardzo go prosiłam", "długo naciskałam", "strasznie się pokłóciliśmy", "mam do niego straszny żal"... Czyli "Ja chcę miliony!" i trucie mężowi czterech liter przez x czasu, a potem wielki demonstracyjny foch, bo nie Stokrota jest pierwszą najważniejszą. Nie muszę z niej robić wariatki - sama pokazuje, że jest na poziomie tupiącego i drącego się przedszkolaka a nie dorosłej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 09:04 gryzelda71 napisała: > Ja odnoszę się tylko do sytuacji, że mąż odmówił zapytania osoby która mogła po > móc. Sam ocenił, że nic się nie da. Słabe. Ale tak konkretnie to co ten ordynator miałby zrobić? Wyciągnąć zza pazuchy ten cofacz czasu z Harry’ego Pottera i powiedzieć „stary, nie ma sprawy, zrobiendwie operacje naraz tylko ty stój przy drzwiach żeby nikt tu nie wlazł i nie zobaczył”? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 09:33 Tak bo wszyscy tacy zalatani i zapracowani w tych szpitalach, szpilki sie nie da wcisnąć między zabiegi planowe. Szybciutko zdanie zmienisz jak będziesz w potrzebie. Odpowiedz Link Zgłoś
muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 14:27 gryzelda71 napisała: > Tak bo wszyscy tacy zalatani i zapracowani w tych szpitalach, szpilki sie nie d > a wcisnąć między zabiegi planowe. > Szybciutko zdanie zmienisz jak będziesz w potrzebie. Zmienię zdanie na temat wolnego czasu lekarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:49 W wypadku męża jak widać nie były aż takie. I u autorki raczej też nie, bo na bank nie zapomniałaby wspomnieć, że to ktoś absolutnie wyjątkowy, a nie "zaprzyjaźnione malzenstwo". I nadal, koleżanka nie umierała w progu, tylko znalazla termin w innym szpitalu, do tego nawet darmowe aplikacje są, nie trzeba się z bagażami odbijać od drzwi do drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:10 gryzelda71 napisała: > Ale ew skutek taki sam. Ktoś traci miejsce w kolejce. Ech. Nie wiem, czy ktoś traci, czy nie. Ale jeżeli szukam "znajomości" to już na początku drogi - czyli w momencie wizyt konsultacyjnych, badań, stawiani diagnozy itp., chociaż to raczej na zasadzie informowania się, który lekarz jest najlepszym specjalista. Wszystko, co jest później- jest już w gestii lekarza prowadzącego, czy sprawa jest pilna, bardzo pilna, natychmiastowa, czy liczą się minuty. Lekarz wyznaczający termin na pewno widział wyniki badań i raczej nie ze złośliwosci wyznaczył termin. Widocznie pacjent może poczekać, nie była to sytuacja z tych "natychmiastowe ratowanie zycia". Na takie przypadki właśnie, najprawdopodobniej miejsce musiałoby się znaleźć. Nie posądzam też męża stokrotki o złośliwości, tylko wierzę, że on lepiej wie, dlaczego nie chce dzwonić. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:44 Nie mąż stokrotki decyduje gdzie kogo i jak zoperowac. Ale dziwne, że nawet nie zapytał. I o to może być zła. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:51 Widocznie miał powód, żeby nie pytać, zamiast być zła może lepiej zaufać mężowi, który lepiej zna tego konkretnego ordynatora? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:54 Oczywiwscie. Zaufać i nigdy już nie prosić meza, bo postawi go to w niekomfortowej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 12:10 Dokładnie, nie prosić. Jeśli ktoś naprawdę ważny będzie miał nóż na gardle, to pewnie sam na to wpadnie. Tu noża na gardle nie było, było za to oczekiwanie załatwienie dla psiapsi. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 08:14 Rozumiem, że żyjesz w świecie gdzie nikt nikomu nic i nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:01 Serio myślisz że znajomy (???) mógłby coś przyspieszyć/załatwić bo znajomy prosi? Miał kogoś wypchnąć z kielecki? Wziąć łapówkę? Po godzinach operować? Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:10 Znajomy prosi dla znajomej. A za miesiąc zachoruje znajomaznajomej i żona, żeby nie robić znajomej przykrości będzie oczekiwać od męża "tylko" telefonu. I tak się krąg będzie rozszerzał, aż lekarz urwie kontakt albo mąż walnie w stolicy i powstanie watasek o wystawianiu walizek. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 22:57 Uśmiałam się czytając te wątek. Na całym świecie korzysta się ze znajomości w służbie zdrowia i łapie w takich sytuacjach za słuchawkę, by zadzwonić do znajomego lekarza by ten jakoś pomógł, czy coś ułatwił, nawet lekarze w zachodnich krajach tak robią gdy chodzi o własne zdrowie, czy zdrowie kogoś bliskiego, ale akurat białe giezła z kraju z beznadziejną pomocą medyczną wznoszą się moralnie ponad wszystko i cierpliwie czekają pod ścianą aż ktoś zauważy, że zdychają. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 23:00 Mąż uznał, że koleżanka nie jest tak blisko ani tak umierająca, żeby że tę, być może jednorazową, słuchawkę łapać. Niech żona dla koleżanek wykorzystuje swoje kontakty zamiast oddawać przysługi rękami męża. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 23:29 nick_z_desperacji napisała: > Mąż uznał, że koleżanka nie jest tak blisko ani tak umierająca, żeby że tę, być > może jednorazową, słuchawkę łapać. Niech żona dla koleżanek wykorzystuje swoje > kontakty zamiast oddawać przysługi rękami męża. Autorka napisała, że chodzi o zaprzyjaźnione małżeństwo, a nie tylko jej koleżankę, więc swoje żale osoby, o którą nikt się nie zatroszczy, zostaw sobie na okazję własnej choroby. Poważnej choroby, bo to też było w poście startowym. A mąż cienias, bo facet z jajami nie martwił by się o własne ego, a spróbowałby zapytać. Więcej niż odmowy by nie dostał. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 00:14 Skąd wiesz, jak bardzo pilne są inne przypadki, które musiałyby zostać przesunięte dla tej koleżanki? Jak byś się czuła, gdybyś miała wyznaczony termin (na ktory TEŻ czekałaś), a tu telefon ze szpitala- przyjecie przesuniete o 2 tygodnie? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 07:16 No takie ematki zatroskane o anonimowe osoby, które będą wypchnięte z kolejki Onile wątek trolololo, to odpowiedzi ematek tez niezyciowe. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 11:24 Zaprzyjaźnionych małżeństw mogą mieć i 20, a stopień tego zaprzyjaźnienia może być inaczej widziany przez nią niż przez niego. I nadal, ordynator jest znajomym męża i to mąż decyduje, czy zadzwonić. To nie była ostatnia deska ratunku, bo termin się znalazl, tylko dalej i autorka nie chodzi skąpana w chwale tej która załatwiła. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 12:02 Straszna autorka, bo myślał, że może pomoże. Przedziwny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 19:50 gryzelda71 napisała: > Straszna autorka, bo myślał, że może pomoże. Cudzymi rękami. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 12:03 Tak mąż zadecydował. A autorka zadecydowała, że ja to wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 12:14 Wkurzac ja może wszystko, nawet to, że mąż lubi kiczowate bokserki, ale to świadczy o niej, nie o jej mężu. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Zaskoczenie postawą męża 17.01.24, 08:19 Żyjecie w jakiś swiatach nawet nie rownileglych, a porzecznych. Oczywiście nie wierzę w te zapewnienia forumek, że nie korzystają z możliwych znajomisci. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 15:38 snakelilith napisała: > > Autorka napisała, że chodzi o zaprzyjaźnione małżeństwo, a nie tylko jej koleża > nkę, wiec albo : 1. kłamie że się przyjaźnią 2. przyjaxni się ona , mąz po prostu ich zna 3. mąz jest wyjątkowym zimnym sukinsynem który olewa wieloletnią przyjaźń osobiście obstawiam 2. I dalej 1. mąż uznał, że nie obchodzi go żadna koleżanka/przyjaciółka 2. mąż został postawiony pod ścianą bo zona powiedziała że obiecała koleżance pomoc 3. mąż niejednokrotnie rozmawiał ze swoim kumplem na temat jego możliwości w rzeczonej kwesti i nie chce mu nawet truć doody 4. relacje męża i kumpla nie są na tyle bliskie by prosic o pomoc dla co by nie było OBCEJ osoby 5. mąz jest wyjątkowym zimnym sukinsynem który olewa wieloletnią przyjaźń obstawiam 3 i 4 A m > ąż cienias, bo facet z jajami nie martwił by się o własne ego, a spróbowałby za > pytać. Więcej niż odmowy by nie dostał. nie wiesz jaka jest sytuacja i jakie są relację. znam masę lekarzy, pielęgniarek, ratowników - nie załatwiam nic dla osób trzecich POZA moją RODZINA Odpowiedz Link Zgłoś
muszebosieudusze Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 19:48 snakelilith napisała: > > Autorka napisała, że chodzi o zaprzyjaźnione małżeństwo, a nie tylko jej koleża > nkę, Gdyby to były dwa zaprzyjaźnione małżeństwa to państwo mogliby bezpośrednio do męża uderzać. Jest całkiem prawdopodobne ze znają go tylko ze słyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Zaskoczenie postawą męża 16.01.24, 20:21 Zaprzyjaźnione małżeństwa wyglądają często tak, że żony się przyjaźnią, a mężowie uprawiają kurtuazyjną gadkę szmatkę, bo postawiono ich przed faktem dokonanym "zaprzyjaźnienia". Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Zaskoczenie postawą męża 20.01.24, 07:35 Zgadza się, albo na odwrót. Mój mąż taką gadkę uprawia z partnerem mojej przyjaciółki, a ja z żonami jego kolegów. Normalne w związkach ludzi, którzy nie są ze sobą od podstawówki i mają wcześniejszych znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
mava12 Re: Zaskoczenie postawą męża 18.01.24, 12:03 >Poważnej choroby, bo to też było w poście startowym. w razie "poważnej choroby" oraz pilnej potrzeby operacji, sa także prywatne szpitale. W tym w Polsce, z której się śmiejesz. Za które to szpitale się płaci. W tych szpitalach pracują lekarze, szczególnie ci z tytułami ( i mozliwościami) z państwowej opieki zdrowotnej. I zapewne, jeśli uznają, że szpital prywatny nie jest w stanie wykonac jakiegoś zabiegu (zazwyczaj z braku sprzętu) to kierują chorego do szpitala państwowego, już swoimi ścieżkami. Tyle że tu trzeba wyłożyć swoją kasę a w PL mało kto ma prywatne ubezpiecznienie obejmujące szpital. W przeciwieństwie do krajów, jak to piszesz "zachodnich", gdzie ubezpieczony pacjent nie ma takich dylematów. Więc mnie śmieszy raczej twoja postawa, całkowitego oderwania od polskiej rzeczywistości Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Zaskoczenie postawą męża 15.01.24, 23:10 Mińskiego tak się robi na zachodzie to prz ptaszym mąż świnia Odpowiedz Link Zgłoś