maly_fiolek Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 09:02 Nic nie możesz, to nie Twje życie. Serio. Syn jest już dorosły a kwokowanie tylko pogorszy relacje. Twój mąż chyba to zrozumiał. Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 11:17 brutalnie podsumowując problem się możę niestety sam rozwiązać Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 14:17 Tak, i dlatego zmusza go do innych studiów niż by syn chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 14:55 Bo jej nie samo picie syna przeszkadza, tylko że nie używa "racjonalnie i kontrolowanie" jak ona. Sama żyje niezadawalająco, czyli syn też się może pogodzić z wredną rzeczywistością, robiąc sobie urlopy na haju, byleby niby nie destrukcyjne. Racjonalizuje całkowitą destrukcyjność życia jej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 09:47 Przeczytalam caly watek, pamietam tez wczesniejsze wpisy autorki. Nie wiem czy Ralka jest juz uzalezniona i czy mozna byc "troche"uzaleznionym. Ale eiem jedno: Po uzywki siega sie w okreslonym celu. Wszyscy znamy dzialanie alkoholu a w tym przypadku Ralka i jej maz potrzebuje dodatkowych bodzcow, ktorych nie ma alkohol. Nie uzywaja tego bo wypafa, chca osiagnac cel ktory tu nazywaja relaksacyjnym. Co pozwala wysnuc wniosek,ze narkotykami odreagowuja stres, lęk, niepowodzenia i inne nieprzyjemne emocje z ktorymi sobie nie radza w zdrowy sposob. Ralka pisze,ze nie robili tego nigdy przy dziecku. Ale etap trzezwienia po zazyciu musial juz odbywac sie na oczach dziecka. Tak jak po alkoholu masz ograniczona ocene rzeczywistosci tak samo po narkotykach. Wracasz do domu i nie rejestrujesz chwiejnego kroku, belkotliwej mowy, smrodu itp. Dziecko tak. Gdy rodzic trzezwieje, gdy dochodza objawy somatyczne plus nadmierna wybuchowosc, poddenerwowanie, irytacja,niestabilnosc i inne, dziecko to doswiadcza. Wiec nie ma bezpiecznej ilosci narkotykow ktore mozna spozyc poza domem i liczyc, ze dziecko nie odczuje tego w zaden sposob. Ty Ralko caly czas podkreslasz brak kontroli u syna. Tak jakbys akceptowala alkohol, narkotyki ale jak to okreslasz ladnie, by rozmyc uzalezniwnie "rekreacyjnie". Czyli niech pije, wciaga ale rekreacyjnie, pod kontrola jak wy. Z tym,ze osoba bedaca nawet "rekreacyjnie" pod wplywem jest widoczna dla innych, trzezwych. To widac, czuc. Wplyw narkotykow na organizm widac, oczywiscie nie dla osoby uzywajacej. Jesli zalezy ci na synu musisz zrobic 2 proste rzeczy: ty musisz przestac brac narkotyki i alkohol i isc na terapie. Tylko tak okazesz synowi milosci i to jedyna droga by byla szansa ze on z tego wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 17:41 Brać nigdy nie braliśmy na jego oczach. Już kiedyś o tym pisałam. Za to pewnie widział, jak mieliśmy zjazd po. Nie wszystko się da ukryć idealnie. Mąż powiedział, ze on nie zrezygnuje z czegoś, co zarzuca tylko parę dni w roku. On już na studiach czasami brał, tzn jak mieli mieć zaliczenia z kobył typu anatomia czy fizjologia (przykładowo), to "wszyscy dawali w nos, żeby ogarnąć się z czasem i nauka". Żeby nie było: kiedyś napisałam, że ja też nie zrezygnuje z narko całkowicie, ale zrobię to, jeżeli miałoby to jakoś pomóc synowi. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 17:44 A między mną a mężem od dawna nie ma nie wielkiego, jest już chyba tylko czyste przyzwyczajenie. I nie ma tragedii, ale jest nijako. Ot, jesteśmy razem i tyle. Kłótnie są, jasne, ale nie ma dram typu przemoc. Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 18:00 a ty czym się zajmuejsz na co dizeń? Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 18:35 Ma większe znaczenie wykonywana przeze mnie praca? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 21:59 Zapewne ma w kwestii postawienia się mężowi. Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 22:03 to tylko wścibsks ciekawość, zastanawiam się jaki układ panuje w domu u was zgaduje, ze mąż jest wielkim doktorem ciekawi mnie jak Ty się ustawiłaś Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 22:08 Też, przyznam, jestem ciekawa, bo mam wrażenie, że żona, matka w dużym cieniu. Musi mieć wsparcie męża w walce z nałogiem syna, mąż naciskał na medycynę u syna, nie przeczytałyśmy, jak autorka próbowała temu zapobiec... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 22:09 Przez cały post o mężu doktorze było wielokrotnie. O kolegach na studiach lekarskich też. O sobie nic... Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 22:14 hanusinamama napisała: >O sobie nic... > Bo raczej nie ma o czym. Nic spektakularnego nie robię ani nie osiągnęłam. Ot, przeciętność. Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 02:12 A masz w domu w ogóle prawo głosu? Cokolwiek do powiedzenia? Mąż ci marnuje dziecko szantażem medycyna albo odcięcie od kasy, a ty co robisz? Czemu nie wsparłaś syna w planach pójścia na mechanikę lotniczą, skoro to było jego marzenie? Czemu nie powiedziałaś, że kasa na studia się znajdzie, a mężowi nie kazałaś spadać na szczaw? Jesteś zależna finansowo od męża, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:17 Kwestia finansów to u nas temat głęboki, szeroki i - mnie niejako, ale i syna - upupiający. Właściwie głównie się to opiera wszystko na kasie, o czym mąż nie zapomina mi przypomnieć co pewien okres. Właśnie wychodzi to wtedy, jak się coś dzieje, przy sytuacji z dziewczyną powiedział do syna - doskonale wiedząc, że ja jestem w pobliżu i też słyszę - że gdyby nie on, to by ci matka nic nie dała rady załatwić. Syn się z nim ściął nie raz i nie dwa, jak mąż coś durnego mówił. Nie wulgarnego, ale takiego jakby chciał pokazać, że ja mogę niewiele. Syn mówił, że nie chciałby być taki jak ojciec nigdy w życiu. Tu dużo by było do opowiadania. Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 15:25 ... każdy jest kowalem własnego losu Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 16:00 A mówiłaś, że nie ma u Was przemocy... Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 16:05 Przemoc fizyczną miałam na myśli Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 16:08 To fantastycznie, że nie ma u Was przemocy fizycznej. Nie pojmuję, dlaczego tego związku nie zakończysz. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 17:38 Niefajna ironia. Tak jak w wypowiedzi poniżej już padło: nie wszystko jest proste. Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 17:46 Są rzeczy łatwiejsze i trudniejsze, w moim odczuciu łatwiejsze jest jednak odejście od męża niż - w przenośni i dosłownie - za parę lat zbieranie dziecka z podłogi. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, jakie poniesie koszty, Wy też. Tylko przedłużasz agonię tej rodziny, w której nie ma dobrych relacji. Cena tego wydłużania może być koszmarna i największą poniesie ten, za którego WY odpowiadaliście. Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 17:54 A nawet jeśli na odejście nie jesteś gotowa, to zastanów się, jak na początku możesz okazać synowi wsparcie i to, że rażą Cię autorytarne rządy męża w domu, jego stosunek do Ciebie i dziecka. Na razie nic o tym nie pisałaś. Nic nie ma tu nic o Twojej relacji z synem, jest o narkotycznych zabawach z niezbyt sympatycznym mężem, które nawet jemu samemu pokazują, że to z nim trzymasz sztamę. Chyba bym nie chciała brać narkotyków z przemocowcem. Nie wyszłabym z nim na żadną imprezę. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 18:23 Jakby umiała mu się przeciwstawiać, to by już tego małżeństwa dawno nie było. Ralka ma przynajmniej dwa powody, o których powie skomplikowane, że w tym uczestniczy. Spojrzenie na -skomplikowaną sytuację- się zmienia jeśli wyjdzie się ze swojej bańki i zobaczy ją z innej perspektywy. I nie jako jedyną rzeczywistość. A rezygnacja ze swojej, podsuwa tylko wizję jeszcze gorszych przeżyć. Bez poszukania prawdziwej pomocy, która nie jest rozkazami, jakie można oferować na forum, zrób to, czy tamto, bez względu na konsekwencje, które ma w głowie, tę sytuację można tylko ciągnąć. Licząc, nie będzie najgorzej, jakoś to przyschnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 18:05 A żeby nie używać niefajnej ironii, proponuję - przejdź do wątku o randkowaniu YoungAgain. Zobaczysz tam, jak wiele dziewczyn da kosza Twojemu synowi, choćby nie wiem, jak fajny był, z racji tego, że jest alkoholikiem. Może zobaczysz wówczas, jakim stygmatem jest to obarczone. Więc zamiast stać jak posąg lub manekin za filarem i przyglądać się patologicznym rodzinnym relacjom, uwierz, warto zacząć cokolwiek już teraz. Bo może teraz jest jeszcze jakaś szansa. Naprawdę mówienie o tym, że coś teraz nie jest proste w kontekście tego, co Was najpewniej czeka jest... Świadczy po prostu o tym, że, wybacz, nie widzisz głębi bagna, choć już tkwisz w nim po uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 19:39 O narkotykach nic by nie padło, gdyby nie wtręt panny nasturcji. Która.wyciągnęła akurat w tym wątku coś, o czym kiedyś wspominałam (niepotrzebnie, tutaj miało tego nie być). Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 19:53 Czyli nie chcesz rozwiązań dla problemu, lecz stworzenia kreacji. Nie pochwalam tego, co Nasturcja robi na forum, ale w Waszym przypadku jest to istotny wątek w sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:04 Co chciałam już jest w tej chwili bez znaczenia, bo znalazła się osoba, która gówno i tak wyciągnęła. Teraz to istotne jest to, żeby z bagna wyciągnąć syna. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:12 Ale to nie jest wyciągnięte g...wno, tylko istota waszego stylu życia, a dzieciak łyknął to jako sposób rozładowania napięć, ukojenia swoich smutków i załatwienia problemów. Od swojej trzeźwości - nie abstynencji! - powinnaś zacząć, jeśli chcesz mu pomóc. Ty też zresztą zagłuszasz domowe problemy tym "rekreacyjnym" ćpaniem. Idź na jakieś spotkanie AN, właśnie nie dla rodziców uzależnionych, tylko dla uzależnionych, opowiedz o sobie, zobacz, jaki jest feedback. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:57 Na mityng? Ale co miałabym tam mówić? Niekoniecznie lubię mówić o sobie (co innego napisać tutaj, co innego mówić wprost i to przy kilku/kilkunastu ludziach). Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:01 Jakby Ci to powiedzieć... Przyzwyczajaj się. Nie zrobisz tego teraz, za kilka lat będziesz musiała o znacznie bardziej tęgich rzeczach mówić. Bez własnej terapii, nie dasz rady pomóc i wesprzeć syna. Choruje cała rodzina. To nie jest tak, że sobie wybierzesz te metody, które Ci się podobają i nie bolą, jego wyślesz na terapię, a sama będziesz imprezować na koksie, poprosisz o ten sam lek, ale w tabletkach, choć ups, dostępny jest tylko w wersji iniekcyjnej. To tak nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:13 Terapia to jednak coś innego niż mityngi. Może być indywidualna, a mityngi to zawsze grono przeróżnych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:15 Napisałam, że ja jestem w stanie zrezygnować z tego, bez - co jest dla mnie jasne jak słońce - środków zastępczych. Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:22 Takich jak Ty, takich jak ja, nie jesteśmy lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:23 Zresztą nikt nie każe Ci się wypowiadać. Wystarczy, że na początek posłuchasz. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:35 Terapia - Tak, mityngi - nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:38 Zawsze to coś. To już jakaś decyzja, super, że ją podjęłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 21:57 Terapię powinien ci dobrać psycholog. Terapia odwykowa może cię od razu zrazić, bo bardzo jest nastawiona JA się ratuje. Nikt inny. Nie ma syna, nie ma męża. Tylko moje ćpanie. Myślę, że ktoś ci powinien scharakteryzować sytuację, matnię w jakiej jesteś, przemocowość, mechanizmy, które cię prowadzą. I dobrać jaki rodzaj terapii będzie najefektywniejszy, poprowadzi do rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 14.02.24, 18:31 No właśnie tak sobie pomyślałam, że nie musiałabyś nic mówić, wystarczyłoby posłuchać... i przejrzeć się jak w lustrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:40 Wciąż źle myślisz, wciąż. Wciąż pragniesz pominąć to, że TY sama też masz do wykonania jakąś pracę, nie jesteś w stanie ruszyć do przodu ze swoim życiem, więc chcesz, żeby zrobił to syn, bo może wtedy bez zmian u siebie zrobi Ci się lżej, lepiej. Nie, to nie zadziała. Proszę, pomyśl o tym, że udzielają Ci tu konkretnych rad i wskazówek rodzice uzależnionych dzieci. Pomyśl. Odpowiedz Link Zgłoś
ekstereso Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 18:04 Przede wszystkim nie rzucenie zaszkodzi, natomiast nie wiadomo czy rzucenie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
te_de_ka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 18:37 A czy chłopak ma w życiu coś jeszcze oprócz was, szkoły i alkoholowego towarzystwa? Uprawia(ł) jakiś sport, tylko nie incydentalny jak narty a taki na co dzień? Gry zespołowe, pływanie coś takiego? Sportowcy mają większe szanse na uwolnienie się od używek. Trener i pasja sportowa czasem potrafią wpłynąć pozytywnie na chłopaka. Gdy wiedzieliśmy, że mąż nie będzie w stanie zaangażować się czasowo i brakowało mu kondycji, by dotrzymać kroku synowi, wynajmowaliśmy mu profesjonalnego trenera. Ja bym się skoncentrowała na tym, żeby oddzielić młodego od jego pijących kumpli. Może gap year z dala od domu, jeśli mozecie sobie na to pozwolić? No i cóż, większy dystans od domu rodzinnego może też by mu wyszedł na dobre? Pytanie, czy ten chłopak byłby w stanie ogarnąć się samodzielnie bez sięgania po używki i czy macie kogoś, kto by mógł mu w tym pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś
ikoniecikropka Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 18:44 Czyli jak rozumiem rozwód? No bo wybrał dropsiki wszelkiego rodzaju zamiast żony i syna. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 19:22 Rozwód... Zdaje sobie sprawę, że tak byłoby najlepiej. Ale nie wszystko jest takie proste. Syn kiedyś w ogóle był nieimprezowy, miał kilku kumpli, ale to było normalne towarzystwo. Sport uprawiał też. Uczył się dodatkowo dwóch języków. Ale z nauką nigdy nie miał problemów, taki typ. Dopiero późnien pojawili się nowi ludzie w otoczeniu, sporo starych znajomych poszło w odstawke. Zresztą, syn zaczął się zmienić jak doszło do ostrego konfliktu między nim a jego dziewczyną. To sprawa raczej z tych delikatnych, kiedyś tylko w urywku o niej wspomniałam, a prawda taka, że wtedy było takie szambo, że chyba w młodym do teraz to siedzi (były oskarżenia grubego kalibru ze strony dziewczyny). Co prawda to udalo się wyprostować (a trwało to długo, przeorało wszystkich wzdłuż i wszerz), ale co syn przeżył to jego i nikomu nie życzę. Dołóżymy do tego jego własnego ojca, który zaplanował synowi życie, chyba zupełnie podciął młodemu skrzydła, stąd jego słowa, że pierd.... naukę, medycynę i teraz w ogóle już wszystko (bo o mech lotn też już nie mówi słowem). To wtedy, od tego smrodu z ex, się tak naprawdę zaczęło. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 20:07 Jeszcze dodam, dla pełnej jasności, żeby ktoś nie zarzucił, że syn nie dostał wsparcia wtedy: dostał. Sam mówił, że jest już ok, że sobie już sam poradzi, nie chce więcej pomocy z zewnątrz. A chyba, niestety, to były tylko słowa, a w głowie siedziało i siedzi dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
ekstereso Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 20:34 Nie wiadomo co siedzi bardziej. Mąż narzucił synowi studia, czyli dał mu znać smarkaczu Ty i Twoje zdanie się nie liczy masz być wizytówką tatusia. Nie chcę Ci być zarzucać, bo jesteś w trudnej sytuacji, ale jeśli nie mógł wtedy liczyć na Twoją mocna obronę, także postawienie wszystkiego na jedną kartę ( mam na myśli że to dostateczny powód był żeby odejść od męża moim zdaniem) to musiał być bardzo samotny. Czyli najpierw wystawiła go dziewczyna a potem rodzice. Uważam co prawda, że może Ty nieświadomie, a mąż w ogóle może refleksji nie ma, ale co z tego. Jak to przyjmiesz, zrozumiesz, to masz punkt wyjścia do szukania kontaktu z młodym. Oczywiście wiem tyle co z Twoich dwóch postów, czyli nic, piszę tylko jako matka 26,24 i 18 l, dla której sprawy młodych są bardzo bardzo ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 22:14 Ze sprawy się wydostał, przekonanie, że życie jest jak papier toaletowy ugruntowało. Natura ludzka potrzebuje -tego- i jak życie nie przynosi, czy nie umie z życia wyciągnąć, to sięga po to z innych źródeł. Niekoniecznie z używek, często z jakiś obsesji. Ale jak mówisz, że dla syna byś zrezygnowała, to bzdura. Byłabyś z tą rezygnacją wyraźnie szczęśliwsza, bardziej zadowolona ze swojej sytuacji, promieniowało by od ciebie pozytywne nastawienie? Bo jak by było widać, że czujesz się z narzuconą sobie abstynencją bardziej w czarnej d, to tylko byś w nim utwierdzała przekonanie, że nie warto sobie odmawiać. Rzuca się tylko dla siebie. Dlaczego, to już wyjaśniają specjaliści "od życia". Zresztą, myślę, że do zrewolucjonizowania sytuacji jakiś by się ci zdecydowanie przydał. Bo nawet rozwód nic nie rozwiąże, jak nie poukładasz sobie i w sobie dlaczego, po co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 22:41 Możesz jeszcze raz napisać górną część wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 22:53 Zdarzenia przekonały go, że -życie- ma jednak paskudny charakter i jakimś wysilaniem się, się od niego nie ucieknie. Jak o coś przed tym się starał, to był głupi i naiwny. Zwłaszcza, że dom też mu zaufania do losu nie budował. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 21:57 Ok i czemu nie mozesz się rozwieść? Mąż niszczy życie dzieckowi a ty na to patrzysz bez reakcji bo? Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:06 Bo mąż lekarz zarabia zapewne 10-krotność tego, co autorka albo i więcej, a jest przemocowym chamem, który przy rozwodzie skoczy jej do gardła i będzie ją niszczył. Żeby móc odejść, trzeba stać na mocnej pozycji, coś sobie samej wypracować. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:37 Coś w tym stylu, tak jak napisałaś. Ja przy mężu leżę. W sensie finansów. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 14.02.24, 18:32 Ale masz zabezpieczony byt przez niego. Warto coś dla siebie wypracować i czuć się pewniej, nawet jeśli nie czujesz się na siłach, żeby radzić sobie sama. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:04 A te oskarżenia miały podstawy czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 13.02.24, 20:39 Nie. Ale naprawdę przeorało to wszystkich, a syna najbardziej. A mąż miał "pole do popisu". Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 21:55 I serio nadal twierdzisz, ze nie macie problemu z dragami? Mąz nie rzuci..ale to nie jest uzależnienie? Zaskoczę cię: nie wszyscy studenci medycyny ćpali aby ją skończyć. Mąz ćpał bo lubił ten stan i pewnie już wtedy był uzalezniony... Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 14.02.24, 18:51 Czyli jest wysoko funkcjonującym narkomanem. W tej sytuacji najbardziej opłacałoby się wystawić męża policji za narkotyki są niezłe wyroki. Albo rozwód, jak nie macie intercyzy, tylko musisz się przygotować i zabezpieczyć sobie miękkie lądowanie. Jeżeli syn chciałby studiować, to alimenty od ojca i tak dostanie. Może wyszarpane w sądzie, ale dostanie. Nawet jeżeli nie wybierze medycyny. Odpowiedz Link Zgłoś
ralka79 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 14.02.24, 19:21 Jakby ktoś miał mu te narkotyki udowodnić? Jest to fizycznie nierealne, bo po prostu mąż w ogóle ich na co dzień nie posiada. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 14.02.24, 19:30 Ale wiesz kiedy będzie posiadał. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 15.02.24, 10:34 W organizmie ślady po narkotykach trzymają się dość długo. Zwłaszcza jak bierze się jakoś systematycznie, a nie eksperymentalnie. Ale wobec takiego człowieka nie postępuje się amatorsko, bo on jest przebiegły, jest lekarzem, ma wypracowane metody ochronne. Najpierw znajdź poprowadzenie jak się za to zabrać, bo spontaniczne działanie sprawi, że to on cię pogrąży. Odpowiedz Link Zgłoś
cranberries1983 Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 14.02.24, 19:38 slady w aucie, ciuchach itp zostają bardzo długo, moze na lotnisku spróbuj Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Alkohol a pełnoletni nastolatek 12.02.24, 20:17 Albo pije za to, go Ty z mężem mu dajecie, albo na krzywy od kolegów. Jeśli to pierwsze, to uciąć dopływ gotówki. Jeśli to drugie, liczyć, że się kolegom odechce sponsorowania. Odpowiedz Link Zgłoś