Dodaj do ulubionych

Dyskryminacja urlopowa

    • zziutka Re: Dyskryminacja urlopowa 04.04.24, 21:18
      Tak, ja się z nią zetknąłam ( bezdzietna lambadziara), niestety. Pracuję w firmie już 9 lat. Zatrudniłam się w wrześniu, tydzień później zatrudniła się druga osoba- matka 7-8latki. Jak zwykle z początkiem roku ja i mąż u siebie oddajemy planowany urlop a cały rok+/-. Gdzieś w okolicy czerwca owa pracownica przyszła do mnie ze mam odwołać swój urlop ponieważ ona ma małe dziecko i musi się nim zająć, mam odwołać swój letni dwu tygodniowy urlop bo ona chce wziąść aż 4 tygodnie, że w Niemczech jest taki przepis że pierwszeństwo mają dzieciach. Oj była niezła awantura, poszłam na skargę do
      kierownika i wyżej! Potem mi się tłumaczyła że ja ją źle zrozumiałam itp..... tylko jej dałam delikatnie do zrozumienia ze ma się od mnie odwalić, że nie ma absolutnie takiego przepisu itp.
      W zeszłym roku szefowa te się mnie pytała czy przesunę o tydzien urlop z bo ktoś tam też chce. Powiedziałam tylko ze akurat w tym tygodniu wypada święto więc potrzebuję tylko 4 dni urlopu( tyle miałam do wybrania) a na następny tydzień potrzebuje 5 dni a mam tylko 4 więc 🤔😏
      Wiem tylko ze jeśli nie dostanę urlopu tak jak rozpiszę z mężem to idę na zwolnienie lekarskie. Mój urlop to moja świętość! Jak jedna z nie wielu kobiet w firmie zapitalam na pełny etat i uważam że mi się należy tak jak sobie ją życzę!
      • abria Re: Dyskryminacja urlopowa 06.04.24, 23:15
        jak jedna z nie wielu kobiet w firmie zapitalam na pełny etat

        piszesz jak facet, oni też uważaja, że kobiety nie pracują a juz na pewno nie te z dziecmi
        • wioskowy_glupek Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 21:57
          pracodawcy misiu kolorowy, nie obchodzi, Twój 2 etat w domu, tylko to co robisz w firmie.
    • pavia Re: Dyskryminacja urlopowa 04.04.24, 22:19
      U mnie w pracy było kiedyś tak, że wakacje były zarezerwowane dla rodziców, single lub starsi - czerwiec i wrzesień. To było w czasach, kiedy pracowało tam znacznie więcej rodziców niż np. singli. Teraz jest nad tak mało, że nie ma problemu z dwutygodniowym urlopem w każdym czasie.
    • vivi86 Re: Dyskryminacja urlopowa 05.04.24, 09:07
      Trz miałam taka sytuacje. Panie do domu 4 h wcześniej i tuż przed Wielkanocą, panowie praca do końca dnia. Dla mnie to dyskryminacja pań.

      Urlop w lipcu lub w sierpniu? Chyba za karę.
    • kocynder Re: Dyskryminacja urlopowa 05.04.24, 21:52
      W firmie w której pracowałam kiedyś - pomimo wcześniej planowanych urlopów nagminnie osoby bezdzietne MUSIAŁY zmieniać plany, bo dzietnym akurat coś tam coś tam. Z zasady, już przy rozdawaniu "planów" (czyli kart do zaznaczenia planów urlopów) bezdzietni słyszeli "Tylko se nie wymyślaj w lipcu - sierpniu, bo wtedy Kasia/Zosia/Paweł mają urlop bo dzieci!").
      Natomiast w obecnej firmie - dogadujemy się w niewielkich, 6 -10 osobowych zespołach (nie może być tak, że wszyscy z danego zespołu pójdą na raz na urlop, choć jeśli wolne "zazębia się" o dzień czy dwa nikt nie robi tragedii). Dogadujemy się w miarę ok, i to nawet pomimo posiadania w grupie osób dzieciatych. wink
      • abria Re: Dyskryminacja urlopowa 06.04.24, 23:15
        i to nawet pomimo posiadania w grupie osób dzieciatych

        byc moze te osoby sa przez was zastraszone i nie korzystaja ze swoich praw
        • kocynder Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 13:48
          Nie. Te osoby po prostu nie próbują uniemożliwiać bezdzietnym korzystania z ich praw. tongue_out
          • doprawdy Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 19:32
            kocynder napisała:

            > Nie. Te osoby po prostu nie próbują uniemożliwiać bezdzietnym korzystania z ich
            > praw. tongue_out

            A jest gdzieś w prawie zapisane, że urlop ma być w ciągu dwóch najdroższych i najbardziej obleganych urlopowo miesięcy? (a pewnie ten okres jest nawet krótszy, bo mało kto będzie wracał z wakacji dokładnie w przeddzień szkoły). Czy to takie prawo, jak mityczne "święte prawo własności", na które powołują się wszyscy przeciwnicy podatków?
            • kocynder Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 19:59
              Oczywiście nie ma. Ale też nie ma żadnego "prawa", które by mówiło, że jak masz dziecko to MUSISZ mieć urlop w wakacje i już, jak twierdzi Abria. smile
              I, dla jasności - nikt nikogo nie "zastrasza" w żaden sposób, po prostu się dogadujemy. Że w tym roku Ance pasuje dłuższy urlop w lipcu, bo na sierpień ma "opiekę" dla synów, a Mariusz chce z żoną jechać na wczasy do Kenii w sierpniu, bo tak "wyczaili" tańsze bilety... I nikt nie wnika, że Mariusz nie ma dzieci to nie ma opcji, MUSI ustąpić letniego urlopu Piotrkowi, który dzieci ma. Nie, nie musi. smile
              • doprawdy Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 22:14
                Technicznie to dorosli niedzieciaci ludzie nie mają czegoś takiego jak wakacje, mają urlop który mogą sobie wziąć kiedy chcą (chyba ze mowa o nauczycielach), więc czemu się mają zabijać o urlop w CUDZE wakacje?
                Prawo do urlopu jako takiego mają i nikt, nawet dzieciaci, im go nie zabiera.
                • kocynder Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 22:26
                  Kurde, nie udawaj głupiej. Chodzi o to, że niektórzy (Abria) uważają, że w okresie wakacji/ferii szkolnych pracownicy dzietni mają pierwszeństwo do urlopu, przed bezdzietnymi. I, jak w podanym przeze mnie przykładzie: kolega bezdzietny chce jechać gdzieś w sierpniu - zdaniem Abrii pierwszeństwo do urlopu w tym konkretnie terminie powinien mieć ktoś, kto ma dzieci. I dopiero jeśli dzieciaci nie chcą w tym terminie - to może sobie bezdzietny iść.
                • vivi86 Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 22:31
                  Dzieciaci ludzie też mają urlop, nie wakajki. Wakajki mają dzieci.
                  • kocynder Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 22:33
                    A ja gdzieś napisałam, że pracownicy firmy mają wakacje?
                  • angazetka Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 22:53
                    Wakajki masz tylko ty.
                    • vivi86 Re: Dyskryminacja urlopowa 08.04.24, 07:45
                      Ale ja nie jestem eko sreko suspicious
                  • doprawdy Re: Dyskryminacja urlopowa 08.04.24, 18:45
                    Tak, ale jeżdżą wtedy, kiedy ich dzieci mają wakajki. A niedzieciaci w ogóle nie są związani wakajkami, mogą jechać dwa tygodnie przed nimi albo zaraz po nich, przecież lato jest dłuższe niż wakajki.
                    • mika_p Re: Dyskryminacja urlopowa 08.04.24, 22:38
                      No i co z tego, że lato jest dłuższe niż wakajki, jak woda w jeziorze jeszcze/już zimna, a i noce chłodniejsze?
                    • vivi86 Re: Dyskryminacja urlopowa 08.04.24, 23:41
                      Dla mnie w ogóle nie w lipcu i nie w sierpniu. Te miesiące brzmią jak kara.
        • wioskowy_glupek Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 21:59
          Jakich praw xD ? Co Ty bredzisz...
      • vivi86 Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 06:18
        Zaraz przeczytasz, że pierwsza firmą zmyślona suspicious
    • tanebo001 Re: Dyskryminacja urlopowa 05.04.24, 21:58
      topnewsy.pl/3842,i-kongres-mezczyzn-w-krakowie-kiedy-sie-odbedzie
    • veryvery Re: Dyskryminacja urlopowa 06.04.24, 23:58
      Przypomniało mi się jak przeczytalam dawno temu na jakimś forum czy list do gazety, nie pamiętam, o problemie jednej bezdzietnej kobiety. Pracowała w grupie kilku kobiet, wszystkie miały dzieci, ona jedyna nie. We wszelkie wigilie i inne tego typu dni ona zawsze była w pracy bo jedna osoba musiała być, no i utarło się że to ta bezdzietna. Trwało to kilka lat, bezdzietna nie miała z tym problemu ale do czasu. Poznała faceta, zaczeli się spotykać i w końcu zaczęło się zbliżać Boże Narodzenie, facet zaproponował wspólny wyjazd. I tu zaczyna się problem bezdzietnej, w pracy pozostałe babki zaczynały już żyć zbliżającymi się świętami a bezdzietna nie wiedziała jak oznajmić że w tym roku to ona chciałaby mieć wolną wigilię. Bo kwas. I tak się stało. Szef wyznaczył jedną z dzietnych do pracy w ten dzień i bezdzietna stała się wrogiem, zepsuła w opinii matek dobrze funkcjonujący przez kilka lat układ, kobieta, która musiała przyjść do pracy w wigilię miała wielkie poczucie krzywdy że akurat na nią to trafiło, złość na bezdzietną była duża. Ta też rozżalona no bo przecież zawsze to ona, osoba 'bez obowiązków' była na zawołanie, na zastępstwa, na wigilię czy wielkie piątki. A gdy pierwszy raz od kilku lat chciała mieć też wolną wigilię to reakcja była jakby niesłychanie kogoś skrzywdziła.
      No i tak to wygląda, nie warto robić przysług i się 'poświęcać' bo z czasem będzie to traktowane jak obowiązek.
      • doprawdy Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 00:06
        No zawsze tak jest, że jak ktoś z własnej woli robi dobrze innym, to inni to zaczynaja brać for granted. Ale tu nie jest wina tych dziedziatych tylko ciulatego szefa. I ten ciulaty szef tak samo ciulato postąpi jak ktokolwiek z tej grupy nagle odmówi jakichkolwiek ponadwymiarowych zobowiązań, które do tej pory mu przeszkadzały a szef uważał ze zajebiscie, bo sprawa załatwia się jakby sama.
        U nas zawsze ktoś musiał dyżurować w dni świąteczne więc pod koniec roku robiło się losowanie kto obstawia które święta.
    • madameleloupblanc Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 00:39
      pytanie ma zalozenie ze wszyscy pracuja w fabryce
      • wioskowy_glupek Re: Dyskryminacja urlopowa 07.04.24, 21:55
        U nas nie ma na szczęście nic takiego ale.. pamiętam w jednej z poprzednich prac miałam ciekawą sytuację.
        Była taka agentka, mama dziecka lat 7, prawie co weekend bombelek miał jakąś imprezę szkolną na którą mąż nie mógł pójść, a dziecku byłoby przykro, więc ona nie mogła przyjść do pracy xD
        W Wigilię poprosiła mnie czy mogła bym przyjść bo ona mieszkała poza miastem, więc zanim by wróciła do domu, to już nic nie przygotuje a tu jeszcze dziecko itd... Zgodziłam się bo faktycznie ja bym w domu była dużo szybciej po pierwsze, a po drugie, to ja nie miałam na głowię Wigilii na ileś osób a jedynie pomoc przy niej. Tuż przed wigilią, przyszedł szef i powiedział, że ja mam przyjść do pracy bo koleżanka ma dziecko i ona ma pierwszeństwo. Ojjjj szybko go wyprowadziłam z błędu, że ja się co najwyżej MOGĘ zamienić a nic nie muszę i robię to tylko dlatego, że koleżanka jest spoza miasta a nie dla tego, że ma dziecko i wreszcie, żeby tego typu argumentację na przyszłość zachował dla siebie. Więcej takich wyskoków nie było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka