raczek47
13.06.24, 22:20
Pokłóciłyśmy się rano trochę,bo koniecznie chciała wyjść i robić poranną eksplorację korytarza a ja się bardzo spieszylam,więc lekkim nakierowaniem nogą dałam do zrozumienia,że nic z tego. Podniosła na mnie łapę i zahyczala,ale zamknęłam za sobą drzwi,więc została w środku z planem zemsty.
Zemsta objęła wyciągnięcie wszystkich,co do jednego goździkow z wazonu,stojącego na środku stołu,rozwlóczenie ich po obrusie i staranne przydeptane prawie wszystkich łapami.Obstawiam ,że miała w planie wywalić wazon,ale był za ciężki ( taka krysztalowa ,pękata kula).
A teraz leży niewiniątko.