Dodaj do ulubionych

Integracja... Koszmar

25.09.24, 19:27
Do klasy doszlo paru pa, robiacych dalsze wyksztalcenie w pielegniarstwie, ale juz zawodowo czynnych. I tak, mamy jutro dzien integracyjny. Ze we wlasnej grupie sie zle juz dzieje, wiedzielismy w czerwcu. Teraz eskaluje. Jutro w ramach "integracji" musimy wywalic 25 od glowy i spedzic czas razem w zoo. W sumie pasuje biorac pod uwage nastroje. Lubicie sie na sile integrowac? Ps. Placicie za swoje sami, nic gratis?
Obserwuj wątek
    • nick_z_desperacji2 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 19:42
      W pielęgniarstwie? Znaczy są po prostu po rocznej i "dorabiają" dwuletnią (nie wierzę, że pielęgniarz po studiach dokształca się w ten sposób)?
      A z tym ZOO, no cóż, że traktują Was jak średnio rozgarniętych trzecioklasistów, których ocenia się z koleżeńskości, to i miejsce integracji adekwatne.
    • bazia_morska Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 19:42
      To szkoła życia?
      • hanusinamama Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 10:26
        Terapia grupowa...
    • primula.alpicola Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 19:50
      Musicie..? To jakiś karny obóz pracy?
      • trina45 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 00:48
        tak jest i w Danii , my placimy sami sobie zabawe swiatecznacrying ja mam to gdzies i nie chodze
        • primula.alpicola Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 10:48
          Zatem chyba nie musisz, skoro masz gdzieś i nie chodzisz?
    • sandy_cheeks Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 19:50
      W sumie w obecnej robocie nawet lubię. Mamy zgrany zespół, nawet szefo furiat się wyrobił. Wczoraj byliśmy na otwarciu tarasu i przestrzeni reprezentacyjnej firmy po remoncie. Z rozrywek były quizy robione profesjonalnie przez jednego z kolegów pasjonatów, pizza, browar i różne przekąski na koszt formy ofc.
      Czasami łazimy gdzieś prywatnie zespołowo. Wtedy część rachunku opłaca szefo służbową kartą, cześć (głównie alko) płacimy my.
      Lunche, też jadamy wspólnie (w biurze jestem raz na tygiel, zamawiamy coś na dowóz).
      2x do roku jest wypasiona integracja wyjazdowa, jak mogę to jeżdżę. Zawsze jest wypas w dobrych hotelach w jakimś fajnym miejscu…
      • alpepe Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 21:19
        Co ty masz z tym tyglem? To jakiś slang, którego ja, niemieszkająca w Polsce nie znam? Bo to nie pierwszy raz tak napisałaś.
        • sandy_cheeks Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 23:10
          Używam jako zamiennik słowa tydzień.
          Tak, wiem ze znaczy co innego, ale mam to w dudzie.

          W zasadzie, to bardzo wiele słów przeinaczam, taki slang 😁 Mieszkam w plebejskiej dzielni po azjatyckiej stronie Wisły. Nikt u nas nie zwraca na to uwagi, w robocie też nie, o ile nie jest to mail kliencki. W zasadzie tylko na tym forum się purystki językowe czepiają, a i tak staram się pisać w miarę po polsku. Na codzień na teamsach lecimy ostrym polingliszem, niektórym paniom papcie by pospadały jak można kaleczyć ten biedny język jednocześnie zachowując sens zdań…
          • login.na.raz Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:27
            Ja też nie wiedziałam, o co chodzi z tym tyglem.

            Bardzo to dziwaczne, świadomie używać słów niezgodnie z ich znaczeniem.
          • 35wcieniu Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 08:48
            Tylko że ten "tygiel" to nie żaden ponglish tylko idiotyzm, po co używac słowa, które ani nie pasuje, ani nie znaczy tego co chcesz powiedzieć?
          • bieda_tubka Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:39
            >Tak, wiem ze znaczy co innego, ale mam to w dudzie.

            lol, ile ty masz lat, 5?

            >W zasadzie, to bardzo wiele słów przeinaczam, taki slang 😁

            slang to język określonej grupy, przez tę grupę zrozumiały, a nie zastępowanie jednego słowa zupełnie randomowym. np. "dorada" jest takim ematkowym slangiem, wszystkie tu wiedzą o co chodzi

            >Na codzień na teamsach lecimy ostrym polingliszem

            ale ponglisz jest zrozumiały dla osób znających angielski, a zastąpienie słowa chleb słowem patelnia to nie jest ponglisz, to nie jest nawet językowe niechlujstwo, tylko jakaś ciężka głupota
          • kocynder Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:46
            To nie puryzm językowy, tylko twój... Hmm... Jakby to nie obraźliwe ująć? Twój brak podstawowej wiedzy? Nie używasz polinglisz, a używasz polskich słów niezgodnie z ich znaczeniem. Polinglisza używa Bi_Scotti, dla mnie koszmarnie męczące, ale ona poza tym jest fajna i zwykle bardzo rozsądna. To co ty robisz to nie polinglisz, a nazywanie stołu majonezem i uważanie, że to taki slang i zdziwienie, że dla reszty świata poza tobą majonez to taki jadalny krem w słoiku albo w tubce. Czyli bredzisz.
            • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 10:17
              Bardziej stołu sloikiem…
              • kocynder Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 13:14
                W sumie może być słoik. Tyle samo ma wspólnego ze stołem co tygiel z tygodniem. Pierwszą literkę.
                • midge_m Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 13:43
                  Tygiel może mieć wiele wspólnego z jej pracą, którą wykonuje w tygodniu - na pewno dziwnie brzmi ale nie jest bezsensowne.
                  • kocynder Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 13:51
                    Ale ona nie używa go w kontekście "mamy tygiel w pracy" - bo to by się jeszcze broniło. Ona używa w kontekście słowa tydzień - komp-letnie w oderwaniu od pracy. "Za tygiel mam wizytę u lekarza". "W tym tyglu planuję kupić nowe buty". "Od tygla jestem przeziębiona". Widzisz sens? Bo ja jednak jak w użyciu słowa stół zamiast słoik. "Zrobiłam osiem stołów grzybków w occie". "Postaw ten stół na górnej półce w spiżarni". "Jak będziesz w sklepie kup stół dżemu"...
                    • ewka.n Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 14:04
                      A żeście się tego tygla uczepiły. Że używany niezgodnie ze znaczeniem, że nie slang itd. A kapusta/kapucha, flota, szmalec, kasa to zgrupowałam tu przypadkiem? I przecież niezgodnie z pierwotnym znaczeniem smile
                      • kocynder Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 14:22
                        Ale ty serio czy tylko udajesz głupią? Określenia np kapusta czy kasa są właśnie slangiem. Slang – zespół jednostek językowych (z zasady leksykalnych) używanych przez wyodrębnioną grupę ludzi w określonym kontekście komunikatywnym, np. wśród ludzi dzielących pewną sferę zainteresowań. Środki w nim zawarte są podporządkowane ekspresywności i stanowią wynik spontanicznej twórczości mownej. Za trudne? Już powyżej dziewczyny przytoczyły przykład tutejszej, forumowej "dorady". Dla większości ludzi słowo "porada" nie ma nic wspólnego w kontekście znaczenia rybą doradą. Na forum - i owszem, ma. To jest właśnie slang - w tym przypadku "forumowy". Natomiast Sandy nie używa "slangu" tylko kompletnie bez sensu zamienia sobie jedno słowo na inne o całkiem innym znaczeniu i się dziwi, że jest odbierana jako kretynka. No, skoro upiera się, żeby o stole mówić słoik...
                        • ewka.n Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 14:57
                          No przecież ona tym tyglem posługuje się w pracy na teamsach, gdzie używają slangu polingliszowego (nie mylić z pongliszem), w którym tygiel=tydzień smile
                          • kocynder Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 15:03
                            Nie. Ona tym tyglem zamiast tygodniem miota tu, na forum, a nie na jakichś teamsach. I robi to na tyle często, że ktoś zwrócił uwagę, gdyby to było raz to zapewne potraktowano by to jak wybryk edytora w telefonie.
                            • aadrianka Re: Integracja... Koszmar 27.09.24, 09:00
                              Stanę w obronie tygla. Spotkałam się z tym określeniem również u mnie, na dalekiej Północy, wychodzi na to, że faktycznie jakiś slang.
          • homohominilupus Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 15:34
            sandy_cheeks napisała:

            > Używam jako zamiennik słowa tydzień.
            > Tak, wiem ze znaczy co innego, ale mam to w dudzie.
            >
            > W zasadzie, to bardzo wiele słów przeinaczam, taki slang 😁 Mieszkam w plebejsk
            > iej dzielni po azjatyckiej stronie Wisły.

            Jeśli piszesz o dzielnicy Praga Południe to ja stamtąd pochodzę a mówię normalnie.
        • homohominilupus Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 15:31
          alpepe napisała:

          > Co ty masz z tym tyglem? To jakiś slang, którego ja, niemieszkająca w Polsce ni
          > e znam? Bo to nie pierwszy raz tak napisałaś.
          >

          Kufa, jak widzę ten nick to czytam z napięciem wypowiedź i... jest tygiel! 🤢🤢🤢
    • berdebul Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 20:07
      Masz obowiązek pójść do zoo?
      • turbinkamalinka Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 20:44
        berdebul napisała:

        > Masz obowiązek pójść do zoo?

        Niezłe. Coś jak u mnie w szkole było było. Pani od biologii nas wzięła do ZOO aby pokazać na różne ssaki. Wycieczka obowiązkowa w ramach lekcji biologii. Tylko że my mieliśmy po jakieś 12 lat
      • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:19
        Zoo w Wiedniu jest najstarszym zoo w europie (albo drugie) jest bardzo fajne i jest rozrywką dorosłych wiedeńczyków. Podobnie jak chodzenie na łyżwy w sezonie.
        • berdebul Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 07:04
          I wszystkie zakłady pracy zabierają swoich pracowników do zoo, bo jest takie warte zobaczenia?
          • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 07:19
            Nie wiem jak wszystkie ale TZ też miał jakiś event w Zoo podobno było bardzo fajnie całe zoo im wynajęli jeździli sobie po nim meleksami i mieli piknik 😆
        • danaide2.0 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:03
          Zoo w Wiedniu jest dla mnie okropne. Flamingi widziałam w deszczowy dzień ściśnięte w jednym z tych wiekowych malutkich domków, stały na betonie. Panda wielka taka smutna. Tylko koale wyglądały na zadowolone, ale może to przez pyszczek.

          Zoo to specyficzna forma rozrywki. Kurczę, w każdym są jakieś zwierzaki samotne i smutne, ale z tych ogrodów zoologicznych, które widziałam to sprawiło na mnie ogólnie najgorsze wrażenie. Pewnie chodzi fama, że zoo super, bo tych dwóch ostatnich zwierzaków za wiele w ogrodach zoologicznych nie ma. Podobno wygrywa w jakichś plebiscytach. Kto je organizuje?
          • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:37
            Wiem co masz na myśli. To jest typowe „ZOO zabytek” podobne wrażenie zrobiło na mnie zoo w Amsterdamie. ZOO zabawka dla ludzi nie dla zwierząt. Dużo miejsca ale nawalone jakieś pałace i ręcznie kute klatki. Nie jest to zoo dla zwierząt. A szkoda bo miejsca dużo ale wiadomo nie można zrobić niż bo to zoo jest zabytkiem zwierzaki to menażeria.

            Pandy obecnie są na obowiązkowej corocznej jesiennej integracji w ojczyźnie więc nie ma ich.
            Ale fakty są jakie są jest to jedna z topowych atrakcji Wiednia i oni tam chodzą jak w 19 wieku.
            • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:40
              Dobre wrażenie zrobiło za to pod względem zwierzęcym na mnie zoo w Londynie - ludzie chodzili i narzekali ze zwierzaków w ogóle nie widać zoo beznadziejne big_grin Afrykanarium jest fajne we Wrocławiu.
              • ponis1990 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 10:47
                We Wrocku też zwierzaczki fajnie pochowane ogólnie na wybiegach smile oczywiście ludzie wkurzeni co niektórzy. Najgorsze mini- zoo jakie widziałam, to w parku w Żywcu. Mini wybiegi, tłok, wszystkie zwierzęta na betonowej patelni blisko chodników dla ludzi. Ptaki z powydziobywanymi ze stresu piórami.
          • nick_z_desperacji Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 11:38
            Mi najbardziej wybieg kozic górskich w Pradze podobał. Miały ścianę skalną po jakimś kamieniołomie czy czymś takim i sobie skakały. Podobno jak ma się pech, to można być świadkiem upadku, ale w sumie w naturze tez się im zdarza.
    • arista80 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 20:43
      Im bardziej cię czytam tym bardziej zastanawiam się czy ta szkoła i szpital nie są produktem twojej wyobraźni a ty tak naprawdę nie jesteś studentką tylko pacjentka na oddziale psychiatrycznym. Może masz teraz lepsze dni więc w ramach rekreacji zabiorą was do zoo.
      • hrasier_2 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 20:45
        arista80 napisała:

        > Im bardziej cię czytam tym bardziej zastanawiam się czy ta szkoła i szpital ni
        > e są produktem twojej wyobraźni a ty tak naprawdę nie jesteś studentką tylko pa
        > cjentka na oddziale psychiatrycznym. Może masz teraz lepsze dni więc w ramach r
        > ekreacji zabiorą was do zoo.
        Daruj sobie. Bardziej bym ciebie się obawiał.
      • nick_z_desperacji2 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 21:59
        Szpital to raczej nie, ale już jakiś oddział dzienny czy świetlica środowiskowa jak najbardziej by pasowała.
      • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:20
        Nie zabierają tylko pewnie idą razem bo się zorganizowali.
    • czcigodnystarzec Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 20:45
      andallthat_jazz napisała:
      > Do klasy doszlo paru pa, robiacych dalsze wyksztalcenie w pielegniarstwie, ale
      > juz zawodowo czynnych. I tak, mamy jutro dzien integracyjny. Ze we wlasnej grup
      > ie sie zle juz dzieje, wiedzielismy w czerwcu. Teraz eskaluje. Jutro w ramach "
      > integracji" musimy wywalic 25 od glowy i spedzic czas razem w zoo. W sumie pasu
      > je biorac pod uwage nastroje. Lubicie sie na sile integrowac? Ps. Placicie za s
      > woje sami, nic gratis?

      Po co się tak męczysz, skoro jesteś magistrem?

      andallthat_jazz napisała:
      Zeby Cie bardziej wkurzyc... moja praca magisterska byla wykorzyst
      > ana w pracy doktorskiej przez wykladowce.

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,178124336,178124336,Niechec_do_digitalizacji_I_problem_.html?p=178124420
      • zerlinda Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 21:23
        czcigodnystarzec napisał(a):

        > Po co się tak męczysz, skoro jesteś magistrem?

        Bo może być magistrem z wyższej szkoły robienia hałasu. A po tej szkole magistrów nie zatrudniają, wszystkie etaty sa obsadzone. Mąż ja kopnął w du.., znaczy rozwiódł się z nią i teraz musi jakoś zarobić na chleb. No to robi jakąś szkółkę zawodową, opiekunowie starszych osob zawsze będą mieli pracę. A że jest koło 50 to jej idzie jak po grudzie.
        Choć też mam podejrzenia, że to rezydentka na psychiatrii. To znaczy pacjentka na psychiatrii. Właśnie osoby, którym jest lepiej, w nagrodę idą do zoo.
        • hrasier_2 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 21:32
          zerlinda napisała:

          > czcigodnystarzec napisał(a):
          >
          > > Po co się tak męczysz, skoro jesteś magistrem?
          >
          > Bo może być magistrem z wyższej szkoły robienia hałasu. A po tej szkole magistr
          > ów nie zatrudniają, wszystkie etaty sa obsadzone. Mąż ja kopnął w du.., znaczy
          > rozwiódł się z nią i teraz musi jakoś zarobić na chleb. No to robi jakąś szkółk
          > ę zawodową, opiekunowie starszych osob zawsze będą mieli pracę. A że jest koło
          > 50 to jej idzie jak po grudzie.
          > Choć też mam podejrzenia, że to rezydentka na psychiatrii. To znaczy pacjentka
          > na psychiatrii. Właśnie osoby, którym jest lepiej, w nagrodę idą do zoo.
          Z tobą to coś nie jest hallo. Rzyg.
          • nick_z_desperacji2 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 23:06
            Musze Cię zmartwić, Anna ma innego. Co prawda nie do końca wiadomo, czy ten inny o tym wie, ale serce Anny jest zajęte.
            • zerlinda Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:05
              Jak ten inny o tym nie wie, to trudno, żeby Annie zafundował kolacje czy wakacje. Że o banalnej opłacie za czynsz nie wspomnę. Ale cieszę się, że Annie układa się nie tylko zawodowo, ale również uczuciowo.
      • szmytka1 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:59
        A moja przez mojego promotora, z tytułem profesora, a dokladnie to moje wnioski i zestawienia wyników badań w formie tabelarycznej i graficznej 😁 i nic mi z tego nie przyszło, tyle że wymusił wcześniejszy termin obrony drań, bo to jego prestiż niby był, a dla nas tylko utrudnienie
    • hrasier_2 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 20:48
      W sumie możesz miło spędzić czas. I zobaczyć zwierzęta. Kiedy ostatni raz ja byłem w zoo?
      • ta_jedna_karen Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 20:56
        hrasier_2 napisał:

        > W sumie możesz miło spędzić czas. I zobaczyć zwierzęta.

        Wyślij jej po prostu swoje zdjęcie, to nie będzie musiała nigdzie łazić…
      • stasi1 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 21:09
        Ja w sierpniu
        • hrasier_2 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 21:37
          Ostatnio tu Stachu. Alpakarnia Alpakacafe


          g.co/kgs/Pk3gZef
    • mikams75 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 21:08
      Ale w sensie, ze macie razem spacerowac i ogladac zwierzeta czy usiasc w restauracji z widokiem na malpy czy jakas dzungle?
      Nie, za prymusowe integracje nie placilam nigdy sama.
      • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:22
        W tej cenie to goły bilet do zoo ale tam na końcu jest knajpa więc myślę że wyjdzie drożej.
    • alpepe Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 21:20
      No cóż, powołaj się na klauzulę sumienia i się nie integruj.
    • kk345 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 22:15
      >Placicie za swoje sami, nic gratis?
      A kto miałby wam zafundować to wyjście, zoo, czy uczelnia?
      • riki_i Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 22:47
        Niepełnosprawni i ich opiekunowie wchodzą gratis.
        • hrasier_2 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 15:03
          riki_i napisał:

          > Niepełnosprawni i ich opiekunowie wchodzą gratis.
          Ale ona nie poszła z niepełnosprawnymi. I warto poczytać ile kosztuje bilet do wiedeńskiego zoo. Z logiką na bakier. Co mnie wcale u niektórych nie dziwi.
      • nick_z_desperacji2 Re: Integracja... Koszmar 25.09.24, 23:04
        Tak w teorii, to jednak wypadałoby, żeby za obowiązkowe wyjścia płacił ich organizator, chyba, że miejsce wybrali słuchacze. Ale to teoria, w uniwersum Anny są rzeczy, które się filozofom i fizjologom nie śniło.
        • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:23
          Ale organizatorem zapewne są sami.
          • nick_z_desperacji2 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:52
            Jeśli to byłaby inicjatywa oddolna, to szkoła nie mogłaby ich zmusić, poza tym wyjście odbyłoby się po zajęciach, a nie jako dzień integracyjny. W ogóle ten nacisk na integrację to paranoja jakaś. Za rok się rozejdą, teraz większość czasu są na praktykach, gdyby chcieli, to by się spotykali bez odtrąbiania tego, a tak to tylko pudrowanie trupa.
            • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 07:20
              25 euro kosztuje bilet grupowy więc stawiam że się sami organizuja
              • nick_z_desperacji2 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 07:49
                Wg Anny mają zapłacić 25 na głowę i jest to obowiązkowe wyjście z klasą, w której ludzie się nie lubią. Oddolnie raczej nie spędza się obowiązkowo czasu z ludźmi nielubianymi.]
                • alpepe Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:30
                  25 euro to cena wstępu pojedynczej osoby w grupie ponad dziesięcioosobowej. Normalnie to 27 €.
                  • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:33
                    Tak. Jak jest grupa powyżej 10 osób to 25. Dlatego właśnie stawiam że to żadne odgórne wyjście tylko klasowe towarzyskie.
                  • mdro Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 11:11
                    27 ojro za wstęp do zoo? Kurde, Alhambra (z pałacem Nasrydów) kosztuje niecałe 20, a absolutnie ekskluzywne (80 osób dziennie) Hypogeum na Malcie - 35 €.
                    • nick_z_desperacji Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 11:41
                      Alhambra mniej je wink
                      • mdro Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 20:01
                        Ale więcej pije big_grin
                        No i remonty jednak ciut droższe są, podejrzewam...
                    • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 15:16
                      Roczny 65 więc dla miejscowych zwraca się bardzo szybko
    • szpil1 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 05:45
      andallthat_jazz napisała:

      > Jutro w ramach "
      > integracji" musimy wywalic 25 od glowy

      Ale co za problem? Niedawno chciałaś kupować wszystkim pizzę i kubki, to było znacznie droższe niż 25 (czegoś tam).
    • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:17
      Zoo jest bardzo fajne nie żałowałabym. Ale wyjdzie drożej pewnie bo jak integracja to pewnie pójdziecie zjeść do tej chaty co jest na końcu.
      • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:26
        Pytanie czy ty chcesz się integrować z tymi ludźmi? Jest tam ktoś sympatyczny? Ktoś z kim jest o czym pogadać? Bo jak masz tam siedzieć z jakimiś dzieciakami to mnie by się nie chciało.
        • turbinkamalinka Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 13:02
          Pytanie czy z Anną chcą się integrować. Starsza babka, kujonka chcąca stawiać warunki szkole, donosząca, udowadniająca że inni to leserzy, podważająca procedury medyczne. Koleżanka cud
    • alexis1121 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 06:25
      Gdyby nie integracja, to bym do pracy nie chodziła. Ale zoo to jakiś dziwny pomysł, niemoralny do tego.
    • memphis90 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 07:30
      Czy „pa” oznacza coś po grecku?
    • imponderabilia20 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 07:51
      U nas za wszystko płaci firma. Zoo? W sumie lepsze to niż jak byście mieli siedzieć przy wspólnym stole i musieć rozmawiać🤣🤦
      • little_fish Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 08:16
        Ale oni firmy nie mają... Znaczy, nie pracują w firmie, więc kto niby ma zapłacić?
        • ichi51e Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 08:41
          Wydział 🤣🤣🤣
          • 35wcieniu Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 11:42
            Chyba oddział. Ale z zamkniętego nie powinni ich wypuszczać.
    • little_fish Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:08
      Czasem płacimy czasem nie 😉
      Ale nigdy integracja nie jest obowiązkowa! Co to za koszmarny pomysł?
      No i tak szczerze - kto miałby za was płacić? Bo normalnie płaci pracodawca...
      A w szkole to może rada rodziców 😜
    • bieda_tubka Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 09:17
      wychowawczyni was zabiera big_grin ? bo o ile w pracy bywają odgórnie organizowane integracje, to kto takową organizuje w "klasie" dorosłych ludzi?
      • ponis1990 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 10:53
        No właśnie, kto to w ogóle wymyślił?
    • mgla_jedwabna Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 12:35
      Lubię się integrować, nie lubię za to płacić. Jak ma sama płacić, to chcę sama wybierać towarzystwo, a nie mieć odgórnie narzucone.
    • zerlinda Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 13:59
      Anna zamilkła. Mam podejrzenia, że ja w tym zoo zeżarło jakieś zwierzę . Oby się nie pochorowało.
      • hrasier_2 Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 14:59
        Mowę jej odebrało na twoje wpisy i pozostałych.
      • nick_z_desperacji Re: Integracja... Koszmar 26.09.24, 15:26
        Jeszcze z ZOO nie wróciła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka