Dodaj do ulubionych

Chorujące koty

18.10.24, 05:35
Ja zwariuję.Moj jeden kotek ma biegunkę i płacze jak sika w kuwecie.U weterynarza w ciągu dwóch dni zostawiłam 700 zł na różne badania i efektów dalej nie ma bo biegunka nie ustępuje i płacz kota też nie.W mojej miejscowości są 4 lecznice.Jedna,blisko mnie,tania, ma bardzo zle opinie,druga,gdzie chodzę i przyjmują mnie sami lekarze jest bardzo ,bardzo droga ale ufam im i wierzę,że mają wiedze.Dwie inne na końcu miejscowości,tańsze ale tym lekarzom nie ufam przykład pani doktor nie umiała odróżnić czy kot ma dalej mleczne zęby czy już stałe.Dwie wizyty w ciągu tygodnia a dwa różne zdania na temat zębów.Mam też lecznice,która znam dość dobrze i szef jest moim kolegą ale jest daleko.Inne miasto.Wycieczka na 2ie godziny autobusem łącznie z dojazdem i z wizytą.I mam ogromny dylemat,gdzie chodzić z tymi kotami?.Druga kotka w nocy obudziła mnie kaszlem,świstem z płuc.Ja zwariuje z tymi kotami.Z nimi jak z dziećmi.
Obserwuj wątek
    • alexis1121 Re: Chorujące koty 18.10.24, 07:31
      Nie ma dla mnie odległości, której bym nie pokonała żeby pomóc zwierzęciu. Więc jadę do weterynarza, któremu ufam. Przecież twój kot cierpi. Dramat.
    • rb_111222333 Re: Chorujące koty 18.10.24, 08:00
      Jeśli miałaby to być jednorazowa wizyta, to można się pokusić na wizytę mając w ręku wyniki badań, ale nie jechałabym tam więcej niż raz. Jak kot będzie miauczeć nieustannie w autobusie, to niewykluczone, że was wyproszą. Możesz się też pokusić z nimi na konsultacje online, być może na podstawie wyników i informacji jakie leczenie nie zadziałało będą mogli coś zasugerować, z czym będziesz mogła pójść do swojego weterynarza. Ja bym się trzymała lecznicy, w której byłaś, w której są dobrzy lekarze i domagała się lepszych efektów leczenia. To, że jakieś ich zalecenia nie zadziałały to też jest informacja dla weterynarza. Gdyby dłużej nie radzili sobie z diagnozą to szukałabym dalej.
    • berdebul Re: Chorujące koty 18.10.24, 10:18
      Weterynarz. Pobranie moczu do badania + suplement na pęcherz z glukozamina i manoza (mniej boli, profilaktyka/leczenie ZUM). Zanim infekcja pójdzie wyżej i załatwi nerki. Do tego przydałoby się usg.
      Kupa do złapania i na posiew + robale.
      • alpepe Re: Chorujące koty 18.10.24, 12:28
        Nie sądzisz, że tam mógł utkwić w moczowodzie lub cewce kamień nerkowy i stąd te płacze przy sikaniu?
        • berdebul Re: Chorujące koty 18.10.24, 12:36
          Jak sika, ale wokalizacje to albo ZUM albo piasek albo małe kamienie. W każdym razie lekarz.
          • siedemkropek82 Re: Chorujące koty 18.10.24, 14:04
            Przecież napisałam,że chodzę do weta ale b.drogiego. Żaden piasek, zapalenie pęcherza jest.
    • mysiulek08 Re: Chorujące koty 18.10.24, 19:58
      jeden kot zapalenie pecherza, drugi przeziebiony - cale dnie na balkonie - polacz kropki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka