sueellen 15.12.24, 17:13 To co się u was ciekawego wydarzyło? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mysiulek08 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:50 ku scislosci - odejscia Krolowej Kici.Yody (*) nie zaliczam do ciekawych wydarzen 😥 Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:22 Z pozytywów powiększenie rodziny o dwóch kolejnych członków, trochę sukcesów, reszta... Zdarzylo się za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:25 Łoooo panie. U mnie spadła bomba atomowa jeśli chodzi o newsy i to załatwiło cały rok Ale na szczęście poza tym wszyscy zdrowi, dzieci studiują, uczą się i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
pffpffpff Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:32 To był pierwszy spokojniejszy rok po kilku niespokojnych. Życzyłam sobie nudy i stabilizacji. Spełniło się powiedzmy w jakimś stopniu. W 2025 życzę sobie zdrowia dla rodziny, radości, miłości i spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:42 Nuda i stabilizacja to moje marzenie na resztę życia, bardzo rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:33 Chyba najgorszy rok w calym moim zyciu Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:40 Astomi czemu? O ile możesz upublicznić? Rok minął od czasu jak wzięłaś te czarna porzucona psinke, mąż taki współpracujący, i wydawało się wszystko takie spokojne. Mam nadzieję i życzę bardzo, żeby ci się poukładało Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:11 W lutym odeszedl tata meza i ukochany dziadek dzieci. Ledwo sie podniosly, umarl w maju ukochany 14 letni pies, bez ktorego nie znaly zycia. Kiepsko bylo, staralismy sie pocieszac, byly miliony rozmow. I w lipcu odeszla ukochana kotka, prawie tak stara jal piesek, wiec dzieci tez nie znaly zycia bez niej. Choroba najstarszej corki, jest duuuzo gorzej niz w latach poprzednich. Lekarze odebrali juz nam nadzieje. Meza mam swietnego. Tylko dzieki niemu chyba jakos trwamy. No i znajda, Cola, wniosla w nasze zycie sporo radosci... Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:43 Astomi, no całym sercem ściskam. No co ci mam powiedzieć wiem, że źle. Stare zwierzęta to był ich czas trudne ale zrozumiałe. Córka to ból.bol strach i wewnętrzne błaganie, by stał się cud. Bardzo cię tulę Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:44 Mocno, mocno przytulam, z całych sił i całego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:03 Astomi, strasznie dużo, jak na jedną rodzinę. Życzę Wam siły. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:05 Astomi, bardzo mi przykro. Pamiętam jak pisałaś o córce. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Podsumowanie roku 16.12.24, 17:39 Sciskam wirutalnie ,bo nic innego zrobic nie mogę...😔 Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:37 Mnie zmarły dwa bardzo kochane psy. Ale zmarły w dobrym domu , w spokoju, choć jeden jednak za wcześnie. Wzięłam dwa następne, też stare. Dziecko nauczyło się pisać i czytać, a przede wszystkim liczyć (i to kocha, reszta nauki idzie, ale gorzej). Jest to też kolejny dobry rok w moim małżeństwie. A bywało źle, więc cieszę się z że udało nam się wyjść na prostą kilka lat temu. Sporo pracuję, lubię, ale wolałabym mniej. Od maja będzie spokojniej. Poza tym wszystko starym rytmem. Uwierzycie, że uwielbiam powtarzalność, że lato to, a wiosną tamto a zimą siamto? W tym sensie wszystko wydaje mi się powtarzalne i bardzo to lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:48 ale smierc kochanych zwierzakow trudno zaliczyc do ciekawych wydarzen Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:55 Rzeczywiście nie zwróciłam uwagi że chodzi o ciekawe. Opowiedziałam po prostu co u mnie. Podsumowalam rok. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 22:02 Uwierzycie, że uwielbiam powtarzalność, że lato to, a wiosną tamto a zimą siamto Uwierzymy 🙂 Właściwie co roku po urlopie wracam do pracy z uczuciem zadowolenia, że życie znowu wkracza na utarte tory. Odpowiedz Link Zgłoś
ameliya_85 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:38 myslalam ze 2017 byl najgorszy .... potem ze 2020 (pomijajac ze inne lata tez mnie mnie nie oszczedzaly) ale 2024 dowalil po calosci Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:41 Nic jakiegoś wyjątkowego. Najbliżsi zdrowi, albo jak chorzy to stabilni, u trochę dalszych bliskich dwie diagnozy, ale na razie sytuacja opanowana, jeden bliski człowiek skończył studia (I nawet miałam okazję osobiście uczestniczyć w uroczystościach) i dostał się na doktorat, poznałam osobiście kolejne przemiłe ematki. Dobrze jest. Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:46 Rodzina nam się powiększyła o dwa futra Syn w tym roku zrobił ogromne postępy w sferze społeczno-emocjonalnej, a o sobie mówi że jest szczęśliwy (co widać na codzień) co jest dla mnie najważniejsze (syn jest w spektrum autyzmu i bywało ciężko). Mąż dostał o wiele większe odszkodowanie za zwolnienie z pracy (na skutek fuzji wszystkich zwolnili) i szybko znalazł nową i lepiej płatną pracę więc obyło się bez stresu. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:58 Kociaki cudowne A najważniejsze, że syn szczęsliwy. Cos o tym wiem Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 17:59 Nowa praca. W związku z tym duuużo nauki (bo od czasu jak skończyłam studia branża wykonała kilka salt i przewrotów. Również w związku z tą zmianą - sporo nowych ludzi, nowe "układy", nowe reguły do wypracowania. A poza tym sporo fajnych warsztatów, kilka ręcznych prac pokończonych. Tego roku latem pierwszy raz zakwitł mi Chopin (róża). Zdrowotnie dwie operacje, kostka, którą "zepsułam" kilkanaście lat temu w rękach genialnego ortopedy została naprawiona. Ciągle nie mogę uwierzyć, że nie boli! Że chodzę, mogę podbiec do autobusu, jeździć na rowerze - i nadal nie boli! Drugą, wykonaną przez świetnego (i przystojnego ) chirurga przeszłam jak w tańcu. Zaczęłam namawiać moje włosy do kręcenia się samodzielnego - tu ukłon w stronę dwóch emam, za ich rady! Chyba dość? Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:10 Bardzo wiele! Lubię cię i cieszę się, że ci dobrze po tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:21 aa noo tak, moja naprawiona wreszcie stopa! to tez wydarzenie roku, tylko rowniez nie zaliczane do ciekawych 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 19:01 mysiulek08 napisała: > aa noo tak, moja naprawiona wreszcie stopa! to tez wydarzenie roku, tylko rowni > ez nie zaliczane do ciekawych 🤣 > To ty przykleilas sobie skarpetę do stopy klejem do tipsów? Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 19:28 nawet bym na taki pomysl nie wpadla Odpowiedz Link Zgłoś
wpore Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:07 W Tym roku miałam długi, prawie sześciomiesięczny okres depresji. Za to w ostatnich tygodniach wstałam jak feniks z popiołu i idę jak burza…w nowy rok. Zaczęłam znów dbać o psychikę i o ciało, kończę studia. Zobaczymy jak długo ta dobra passa potrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:48 Trzymam kciuki, z całych sił. Odpowiedz Link Zgłoś
zyciemniekocha2000 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:13 U mnie wiadomosc dokladnie miesiac temu ,ze zostane babcia .I od tego dnia doslownie tak jakbym unosila sie w powietrzu, takie szczescie we mnie jest . Poza tym wiele innych rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:20 O, u mnie zdecydowanie ciekawy Któregoś dnia (pod koniec września ) obudziłam się i stwierdziłam, że chcę iść do pracy. A skoro 20 lat "siedziałam" w domu, to wyglądało, że może nie będzie tak lekko. No i wpadłam na pomysł, że chcę zostać nauczycielem wspomagającym. Wzięłam dwa kierunki studiów podyplomowych (przygotowanie pedagogiczne i pedagogika specjalna- praca z dziećmi w spektrum). W październiku byłam na pierwszej rozmowie- jako pomocnik nauczyciela wspomagającego. Nie wiem, nie przyjęli mnie. Zdziwiłam się. Ale za to zadzwonili po 11 listopada, że mnie chcą na pół etatu -jako tego pomocnika. 20 listopada poszłam. I od razu wiedziałam, że to moje miejsce. A dzieci trudne w tej klasie- jeden w spektrum, drugi w spektrum i na granicy normy intelektualnej, trzeci umierkowana niepełnosprawność, jedna dziewczynka diagnozowana w kierunku spektrum (na bank ma), kolejna dziewuszka- niepełnosprawnośc intelektualna w stopniu lekkim. Reszta dzieci z rodzin dysfunkcyjnych. ALe polubiłam te dzieciaki. I one mnie. Super się tam odnalazlam. I świetna wspomagająca. No, ale dostałam propozycję pracy już jako nauczyciel wspomagający w dawnej szkole moich synów. Dostali zgdę na to, abym nie mając formalnych kwalifikacji, pracowała. Trochę mi nawet smutno, bo polubiłam te dzieciaki, super kontakt nawiązałam z koleżanką, z która bezpośrednio pracowałam i w ogołe z cała kadrą w tej szkole. I ilu miłych rzeczy się nasłuchałam We wrześniu bylam kurą domową, a pod konieć roku podpisuję druga umowę o pracę Jak ja to mówię : "wszyscy oczekiwali (tego, że pójdę do pracy), a nikt sie nie spodziewał I wszyscy mnie podziwiają, że tak po tych 20 latach "siedzenia w domu" zdobyłam się na wyjście "poza strefę własnego komfortu", etc. A ja wszystkim mówię- że praca, dwa kierunki podyplomowych (np. w ten cały weekend zajęcia od 8.00 do 16.30), dom, etc. to nic w porównaniu do tego, jak cięzko pracowałam w latach poprzednich. A byłam młodsza... Teraz robię co mnie interesuje, a co najważniejsze - odpowiadam tylko za siebie! I zdecydowanie jestem mniej zmęczona, niż w czasach gdy byłam( jakże pogardzaną) tzw. kurą domową. Odpowiedz Link Zgłoś
zyciemniekocha2000 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:27 Dobre wiesci .Tez bylam pogardzana kura domowa 7 lat. W miedzyczasie skonczylam studia i od 16 lat pracuje . Czasami z rozrzewnieniem wspominam lata kiedy "siedzialam " w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:31 Nie podejrzewam, że będe z rozrzewieniem wspominała okres "siedzenia" w domu. Dla mnie to były bardzo ciężkie lata. Bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
zyciemniekocha2000 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:34 Ach to przepraszam, nie kojarze nickow moze pisalas .U mnie to bylo zwyczajne zajmowanie sie trojka dzieci .A ze nie bylo nikogo na podoredziu do pomocy to logistycznie bylo nam latwiej zeby ktos zrezygnowal z pracy Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:43 Starszy syn w spektrum, plus inne "atrakcje". Młodszy ze swoimi problemami. Teraz panowie (tfu, tfu, tfu, odpukać ) dobrze funkcjonują, więc uznałam, że "projekt dzieci" dobiegł końca Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:02 Jak dobrze Cię czytać . Czuć pasję i ciekawość tego, co przyniesie przyszłość. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:36 Nie doszłam do tego poziomu aby robić to co mnie interesuje, ale bardzo dobrze rozumiem. Dlatego nie do końca się zgadzam, że kobieta po tylu latach nie pracy zawodowej jest skończona zawodowo. Chyba to takie pobożne życzenie niektórych. W dodatku niektórzy starają się to urzeczywistnić nawet. Gratulacje. Niech ci się dobrze pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
agdzieztam Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:46 Bardzo gratuluję i cieszę się, że czujesz pasje! Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 19:26 Czyli możesz wykonywać pracę nie skończywszy podyplomówki? To chyba fajnie. Dobrze podejrzewam, że część tego co się uczysz już przeszłaś w praktyce? Bardzo przykre, że zajmując się dzieckiem z potrzebami (a może dwójką, nie pomnę) byłaś/czułaś się pogardzana. Przykre to mało powiedziane. Powiedziałabym, że to skandal, zważywszy, że z jednej strony nastały już czasy "niepotrzebnych" ludzi - 100%owe zatrudnienie to mrzonka możliwa owszem - w komunie, na koszt systemu - a i byłaś potrzebna gdzieś indziej, czyli ktoś tę pracę i tak musiał wykonać. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:06 Pomocnik nauczyciela współorganizującego..? Jest w ogóle takie stanowisko? Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:40 Jest. Nie trzeba nawet mieć żadnego wykształcenia. Jesteś zatrudniona jako pracownik administracyjny. W tej klasie, gdzie jeszcze kilka dni będę, jest nauczyciel wspomagający. Klasa integracyjna. Jest ich tylko 14. Ale tam tak naprawdę to są 2 dziewczynki, które sa w normie, a reszta- ogrom deficytów i problemów. Najtrudniejszy przypadek to chłopiec z umiarkowana niepelnosprawnością (czyli dawny II stopień niepełnosprawności intelektualnej). I de facto to do niego zostałam zatrudniona. To jest w ogóle dramat- takie dziecko w publicznej szkole. Zdecydowanie jestem przeciwniczką edukacji włączającej. Zdecydowanie. Traca na tym wszyscy- "zdrowe dzieci", nauczyciele , a przede wszystkim takie dziecko. No, ale matka nie chce oddac do szkoły specjalnej...bo jej syn nie będzie się "uczył z debilami". Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Podsumowanie roku 16.12.24, 10:55 Ok, rozumiem. Mamy w szkole całkiem sporo nauczycieli współorganizujących kształcenie specjalne, ale jeszcze żaden nie dorobił się pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
maleficent6 Re: Podsumowanie roku 16.12.24, 10:44 To stanowisko to raczej pomoc nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Podsumowanie roku 16.12.24, 16:42 Może. Nie pamiętam, jak miałam na umowie wpisane. U nas wszyscy mowią "pomocnik". Odpowiedz Link Zgłoś
klaviatoorka3.0 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:24 Dla mnie to był rok spełnionych marzeń- ale takich naprawdę niewyobrażalnych, z dzieciństwa i z połowy życia. Mogłabym teraz umierać, gdybym nie uwierzyła, że wszystko jest możliwe i chyba pora znów wyznaczyć sobie niedościgniony cel w życiu i zbierać kasę na następne marzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
alexis1121 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:36 Idealne podsumowanie! Szkoda tylko, że nie ma Bergamotki, Miss Piggy i Gruu 😢 Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:39 Zostałam emerytka. Co prawda dalej pracuje, ale już nie muszę szukać żadnych dodatkowych zajęć. Zamiast tego mam tai chi, angielski, filharmonie i czytam, czytam, czytam Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:07 Ooo fajnie, nanga! Ja się boję że mi wydłużą do 65 😭 Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:46 Tylko się boje, że zdrowie w końcu nie da pracować. A chciałabym jeszcze robić coś trochę innego niż w tej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Podsumowanie roku 16.12.24, 10:57 nangaparbat3 napisała: > Ja mam 68 😀 > Ooo, wytrwała jesteś. Ja oczywiście chcę pracować kiedy będę 60+, ale mając zagwarantowane świadczenie i mogąc kaprysić na temat liczbym godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:41 Po raz pierwszy od lat nic nowego nie pierd.lnęło znienacka, ale i tak umęczyłam się jak chłop za pługiem. Nawet pozornie dobre zmiany i możliwości przyniosły mi tyle wymagań i stresu, że jestem wyżęta. Marzę o tym, żeby wyjechać na pół roku gdzieś, gdzie prawie nie ma telefonów. Mogą nawet być tam pająki. Miałam od zawsze taki plan na wyjazd jak syn zda na studia i pomyślnie zaliczy pierwsze egzaminy, wydawało mi się że to takie gadanie, ale od kilku tygodni przeglądam strony internetowe odpowiednich organizacji. Mówię Wam, całkiem dobrą babę zajechali… no dobra, trochę sama się w to wpakowałam… Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:44 Ciekawego... To był w pewnym stopniu jeden ze spokojniejszych, nudnych roków w moim życiu. Z czego jeszcze się nie skończył. Kolejna konkluzja: jak ja dałam rade przetrwać najbardziej "niespokojny" i zły rok w moim życiu? Nie wiem. Chociaż pewnie się dowiem, bo wszystko jeszcze przede mną. Może dlatego bardzo doceniam taą drobnostkę na przykład jak spanie z moim mężem. A propos innego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
butch_cassidy Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:52 Nowa praca w nowym zawodzie 😊 Dużo nowej wiedzy, nowi ludzie. Ciekawe wyjazdy. Jedno spełnione marzenie, jakie od 20 lat hodowane. Nie, zaraz... dwa! Trochę zamieszania też było, ale niech tam... Odpowiedz Link Zgłoś
massinga Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 18:59 Indywidualnie nic szczegolnego. Jesli chodzi o kraj - zamieszki powyborcze i jeszcze konca nie widac. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 19:23 Zdobycie uprawnionych upragnien, kilka świetnych wyjazdów, odświeżenie kontaktów z kimś niegdyś bardzo bliskim. Młodsze dziecko znalazło swoją ścieżkę edukacyjno- zawodową. Nastąpiła też prawdziwa rewolucja w środku lilii, że tak ujme. Początek dobrych (mam nadzieję) zmian. Nie mogę pominąć paryskiego spotkania forumowego. Poza tym zwykła walka z chorobami, ale do tego Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 19:26 I przecudowne spotkanie ( kilkudniowe!) z jedną z forumek, wobec której mam niespłacalny dług Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:17 A ty, Pia, bądź grzeczna, bo ci wypomnę! Bo to ty i Szarm mnie douczałyście o włosach. Dzięki, jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Podsumowanie roku 16.12.24, 10:50 Ale o co ci chodzi? Dobrze poszło z tymi włosami w końcu, bo nie jestem na bieżąco? "Bądź grzeczna" w kontekście tego co się wydarzyło u mnie w tym roku, brzmi prawie jak potwarz. :p Jestem kurwa grzeczna, poukładana i zahartowana do betonu - każemu takiej wytrzymałości życzę i nikomu takich wydarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 19:58 Nic ciekawego. Były dwa momenty- wybory samorządowe - o tu dałam ognia, ale to raptem kilka tygodni i po temacie, i teraz na koniec roku nieco goręcej zrobiło się, i są emocje, ale też bez przesady- do przejścia. A poza tym w domu bez zmian, w pracy dość stabilnie, no nic ciekawego. I nawet wyjazd na urlop był nieciekawy, bo zachorowaliśmy. Nuda, panie, nuda... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Podsumowanie roku 15.12.24, 20:05 Nie ciekawe, Wiadomosc ze Mama ma raka 4 stadium z przerzutami ,nieoperacyjny daja tylko chemie, aby dac jej chwile dluzej. I odejscie psa... jedynego ukochanego tak nagle bylo najgorszym i chyba jedynym wydarzeniem ktore przykryło inne choćby te dobre... no i jeszcze przechorowane wakacje ,opozniony lot o 8h powrot z synem z rzyganiem i biegunka samolotem... malowniczy paw na srodku sali odpraw. Nie wspomniajc o sprawdzaniu paszportow az 7 razy a malusie lotnisko ... i trzepanie niektorzych pasazerow tuz pod samolotem. 🤯🤯 Nich juz sie skonczy ten przeklęty rok. Odpowiedz Link Zgłoś
zorza_123 Re: Podsumowanie roku 19.12.24, 09:01 Dla mnie poza tym, że ja i dzieci zdrowe w miarę to i ten rok to rok smutku, niedowierzania, że mąż mogł mnie zdradzać i odejść z młodą kochanką. To, że kłamie na temat naszego życia w sądzie, w rozmowie ze mną, z dziećmi. Kolejny rok będzie gorszy - terminy rozpraw zaplanowane. Jak tu się cieszyć. No i cieszyć się z życia samej. Odpowiedz Link Zgłoś