Dodaj do ulubionych

Organizm woła!

30.12.24, 14:43
Macie tak, że raz na jakiś czas czujecie nieodpartą potrzebę spożycia konkretnej rzeczy?

U mnie to jest sok pomarańczowy. Na co dzień piję głównie wodę, raz na tydzień czy dwa robimy z córką soki w wyciskarce- ale są to soki różnych owoców i warzyw, w różnych konfiguracjach.
Tymczasem raz na kilka miesięcy (pół roku minimum lub rzadziej) nachodzi mnie ochota na sok pomarańczowy. Kupuję wtedy 2-3 kg pomarańczy i wypijam 3-4 szklanki soku jedna za drugą. Potem mam spokój na kolejne kilka miesięcy.
Obserwuj wątek
    • szarmszejk123 Re: Organizm woła! 30.12.24, 14:50
      Czasem tak.
      Niedawno tak za mną chodziły ziemniaki odsmażane z cebulą i kwaśną śmietaną.
      • alex_vause35 Re: Organizm woła! 30.12.24, 16:45
        Ciekawe, czego Twój organizm się domagał wtedy wink.
        • mikams75 Re: Organizm woła! 30.12.24, 17:57
          kalorii! wink
    • asia.sthm Re: Organizm woła! 30.12.24, 14:54
      I trzeba słuchać tego wołania.
      Jadłam ostatnio dużo brukselki, pewnie długo nie dotknę. Kiedyś tak pietruszkę wchłaniałam.
      Teraz czerwonej kapusty pragnę i będzie jej dużo.
      Acha, i sezamki na deser koniecznie.
      • princy-mincy Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:30
        Oo, ja też jem brukselkę na potęgę i fasolkę, bo to jednak trochę sezonowe warzywa.
        Jednak ten sok pomarańczowy mam na wyciągnięcie ręki zawsze a ochotę tylko raz na kilka miesięcy.
        • asia.sthm Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:42
          > Oo, ja też jem brukselkę na potęgę

          Ale ja brukselki nie lubię i w dodatku podczas świàt kiedy jest tyle innego jedzania tym razem brukselka sama wskakiwała mi na talerz.
          Sama się dziwię nagłej miłości do brukselki.
          • galaxyhitchhiker Re: Organizm woła! 30.12.24, 16:01
            > Sama się dziwię nagłej miłości do brukselki.

            Głowie się zachciało. Wbrew powszechnej opinii, jedzeniowe chcice nie biorą się z niedoborów składników odżywczych, badania naukowe tego nie potwierdzają. Ponoć globalnie najczęściej ciągnie nas do świństw; jeśli teoria o niedoborach byłaby prawdziwa, to chyba wszyscy musielibyśmy mieć permanentne soli, węglowodanów i tłuszczu smile
          • youngagain Re: Organizm woła! 31.12.24, 09:19
            Brukselkę to się je pieczona - niebo w gębie!
      • princesswhitewolf Re: Organizm woła! 30.12.24, 16:16
        >I trzeba słuchać tego wołania.

        No to dobrze ze nie slucham...bo bym przez drzwi nie przeszla...
        • asia.sthm Re: Organizm woła! 30.12.24, 17:54
          princesswhitewolf napisała:

          > >I trzeba słuchać tego wołania.
          >
          > No to dobrze ze nie slucham...bo bym przez drzwi nie przeszla...

          To znaczy, że nie jesteś zdrowa. Zgubiłaś coś co mamy wpisane.
      • bene_gesserit Re: Organizm woła! 30.12.24, 16:25
        asia.sthm napisała:

        > I trzeba słuchać tego wołania.

        Czasem to syreni głos, wiodący na niebezpieczne rafy smile
        Bo jak się rzucasz na rybę, cytrusy czy natkę, to ok. A ja musisz zjeść czekoladę, i to koniecznie mleczną?

        Ciało jest jak kapryśne zwierzę.
      • chicarica Re: Organizm woła! 31.12.24, 14:52
        Absolutnie nie. Mój organizm najczęściej domaga się serniczka.
    • krwawy.lolo Re: Organizm woła! 30.12.24, 14:56
      Nigdy, prenigdy. Nigdy tak bez inspiracji. Bo oczywiście zdarza mi się ochota na kebabę, kiedy obok kebabowni przechodzę i zapach mnie kusi.
      Kiedyś nawet spłodziłem wątek na ten temat, nieopatrznie wypowiadając prywatne przypuszczenie, że to bardziej cecha niewieścia, za co zostałem oczywiście odsądzony od czci i wiary.
    • andallthat_jazz Re: Organizm woła! 30.12.24, 14:57
      Wydaje mi sie, ze kazdy tak ma. Mozliwe, ze brak Ci czegos w organizmie. Mnie fascynuje fakt, ze mamy to od urodzenia. Moj brat jako maluch nagle zaczal lizac sciane przy lozeczku. Nie dawal sie odciagnac. Doswiadczona pediatra wcale sie nie dziwila. Z miejsca przepisala wapno. Sciany byly wlasnie wapnem bielone. Lizanie skonczylo sie.
      • princy-mincy Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:29
        Też mi się wydaje, że to jakieś braki.
        Ale z drugiej strony to się pojawia cyklicznie, co kilka miesięcy a organizm nie kumuluje witaminy C.
    • berdebul Re: Organizm woła! 30.12.24, 14:58
      Tak. Ostatnio chodził za mną ananas. Musiałam kupić dwa, bo jednego pożarłam całego, jeszcze w trakcie obierania.
    • galaxyhitchhiker Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:06
      Tak, o dziwo zawsze woła świństw. Ostatnio miałam gastrofazę na krówki. Straszne to jest!
      • princesswhitewolf Re: Organizm woła! 30.12.24, 16:17
        Wlasnie
        • gymbeam Re: Organizm woła! 31.12.24, 09:41
          Bo do czegoś takiego trzeba mieć idealne w głowie podejście do jedzenia, właśnie jak dziecko czy pies, który liże ściany.

          Ja dokładnie czuję, kiedy chce mi się świństwa (i sobie na to pozwalam, bo dlaczego nie), a kiedy jest to wołanie organizmu. Wołanie jest jak w horrorach, kiedy bohaterka kroi czerwone mięso i nagle czuje do niego taki pociąg, że musi je zjeść na surowo.

          Pracowałam na to długie lata i wyregulowałam. Pewnie rzadko komu się to udaje, pewnie mam ogromne szczęście (dobre geny i pamięć przodków). Mogłabym dzięki temu swoje geny sprzedawać, bo od kilku lat utrzymuję idealną dla mojego organizmu wagę, a mogę zjeść wszystko, na co mam ochotę. Tylko też ta ochota nie przekracza zdolności organizmu do spalenia tego.

    • kozica111 Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:30
      Tak, glony do sushi , imbir, ziemniaki z kwaśnym jogurtem, leczo w dużych ilościach.
    • mava12 Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:35
      ja niedawno miałam fazę na cukinię. Cukinia była dobra ze wszystkim i we wszystkim.
      Nawet sprawdzałam jakie ona ma składniki (=czego mi brakuje) ale nic specjalnego.
      I pamietam, że dziewczęciem bedąc, przez jakis czas wchłaniałam jajka, codziennie.
      A ostatnio piję herbatę wyłącznie w towarzystwie cytryny choć wcześniej nigdy nie była mi potrzebna.
      • princy-mincy Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:39
        Z jajkami też tak miewam- np przez miesiąc lub dwa codziennie jajka.
    • piszaca.zza.swiatow2 Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:37
      Niedawno miałam tak z rybą. Trzymało mnie dobry miesiąc. Rybę jadlam na śniadanie, obiad i kolację, serio. Pod każdą postacią: od wędzonego łososia, poprzez tuńczyka w puszce, a kończyłam na wędzonej makreli lub innej pieczonej rybie.
      Nie wiem co to bylo, ale na szczęście przeszło.
    • mysiulek08 Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:40
      miewam, ale nie przypisuje tego niedoborom, bo trudno uzasadnic np to, ze ostatnio kupujac kotom wolowine, zapragnelam wieprzowych zeberek tongue_out - jak nic wina brenjowego watku o paluszkach rybnych tongue_out
      kupilam, upieklam, zjadlam kawalek i mam dosyc, dorzuce do woreczka w zamrazarce, pt 'paszteciki' - zbieram takie moje zachciewajki- i w koncu te paszteciki upieke tongue_out

      natomiast jednej zachciewajki nie mam jak spelnic - sledzie w cebulce i sledzie ze smietania, czasami nawet mi sie snia 😉
      • mysiulek08 Re: Organizm woła! 30.12.24, 15:40
        * uzasadnic niedobory
        • homohominilupus Re: Organizm woła! 31.12.24, 11:17
          Nie macie tam śledzi?!
        • qwirkle Re: Organizm woła! 31.12.24, 13:57
          Jakieś inne ryby zrób sobie w occie i w cebuli, np dorsza?
    • tt-tka Re: Organizm woła! 30.12.24, 16:18
      princy-mincy napisała:

      > Macie tak, że raz na jakiś czas czujecie nieodpartą potrzebę spożycia konkretne
      > j rzeczy?

      Permanentnie. Permanentnie. Z tym, ze sa to rozne konkretne rzeczy, czasem sledz, czasem krowki, czasem co innego. Ostatnio mnie naszlo na surowa kiszona kapuche, bez zadnych dodatkow typu marchewka czy jablko. Tyle dobrosci w domu i w gosciach, a ja sie kapucha opycham.
      Zawsze slucham mojego organizmu, dostarczam mu, czego sie domaga, i dobrze na tym wychodze. W zgodzie zyjemy smile
    • freja08 Re: Organizm woła! 30.12.24, 16:22
      Mam tak z mięsem. Mogę nie jeść kilka dni pod rząd, ale w pewnym momencie organizm zaczyna się domagać i wtedy chodzi za mną to mięso jak wściekłe. Z drugiej strony nie lubię codziennie jeść mięsa, czuję się wtedy ciężka.
    • ruscello Re: Organizm woła! 30.12.24, 17:38
      Od kilku lat mam ogromną ochotę na majonez 1-2 dni przed mrozem 😅
      • asia.sthm Re: Organizm woła! 30.12.24, 17:51
        ruscello napisała:

        > Od kilku lat mam ogromną ochotę na majonez 1-2 dni przed mrozem 😅


        O kurcze, ja tak samo. Koniecznie na jajkach na twardo.
        Aż się bałam przyznać.
        • kropkaa Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:46
          Jak jeszcze była krakowska sucha z Morlin, to raz na rok łapała mnie ochota na kanapkę z przezroczystymi plasterkami i majonezem. Poza sałatkami, gdzie konieczny, majonez może dla mnie nie istnieć, ale z tą krakowską to był duet idealny.
          • mysiulek08 Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:56
            i po cos przypomniala te krakowska i to jeszcze cienko pokrojona, no po co 😫😤

            moje ukochane kanapki to chleb baltonowski, lekko 'mazniety' maslem, na to te przezroczyste plasterki krakowskiej, kromki pokorojona na 8 czesci i na kazdej plaster ogorka malosolnego/ kiszonego/ konserwowego - w zaleznosci po pory roku-
            i takie kanapeczki robila mi mamuska jak sie uczylam/ czytalam, kazda ilosc moglam pochlonac 🥹

            chleb dobry mam, maslo dobre mam, brakuje krakowskiej i mamuski echhhhh
            • homohominilupus Re: Organizm woła! 31.12.24, 14:58
              😓

              Kiedy jadłam jeszcze mięso, to uwielbiałam cieniutko pokrojoną krakowską...
              Nawet teraz bym miała chęć jak tak się zastanawiam. Widać organizm wraca fo siebie jeśli mam zachcianki.
    • kaki11 Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:18
      Tak, miewam tak. A, że lubię słuchać swojego ciała, to wtedy w miarę możliwości zwyczajnie zjadam to na co mam ochotę, chociaż nie zawsze to są rzeczy jakkolwiek zdrowe smile Ostatnio kilka dni chodziły za mną tosty z opiekacza z serem i dodatkami więc jak dziś byliśmy na zakupach to kupiliśmy składniki i były na kolację, będą też jutro na śniadanie, bo trzeba zużyć chleb tostowy
      • mysiulek08 Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:27
        chleb tostowy swietnie sie mrozi 🙂 wiec mozesz miec na nastepna zachcianke
        • kaki11 Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:28
          W domu bym tak zrobiła, ale jesteśmy na wyjeździe smile
          • mysiulek08 Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:51
            to zmienia postac rzeczy 😄
    • szmytka1 Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:22
      Tylko dlaczego mój wola o same niezdrowe rzeczy 😅
    • pepsi.only Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:36
      No pewnie! Zdecydowanie tak.
      I nie opieram się temu.
      Czasem woła buraczków. Innym razem jogurtu. Rozgrzewającą zupę, o, rosół na przykład.
      Bardzo często mam tak, że jak nie jem kilka dni mięsa to woła schabowego czy inny gulasz...
      Różne rzeczy woła, jestem otwarta na takie zachcianki i wołania organizmu.

      Dziś woła dobrego ciasta, więc piekę bezę, będzie Pavlova wink No dobra, to łakomstwo.
    • 3-mamuska Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:37
      Ja mam tak z bananami. Matulu raz moze dwa razy roku potrafie zjesc na raz 6 mini bananow takie male sprzedaja do lunch box dla dzieci.
      Ale po prostu nie moge sie opanowac.
    • kasiamat00 Re: Organizm woła! 30.12.24, 23:52
      Tak, sok pomaranczowy i hummus, oba z czestotliwoscia raz na miesiac-dwa. I raz na kilka lat jablka.
    • dorotakwiatkowska13 Re: Organizm woła! 31.12.24, 00:20
      Sok pomidorowy. Co kilka miesięcy mam taką fazę, że przez kilka dni piję tylko sok pomidorowy, a potem mi zupełnie przechodzi. Tak, wiem, to chyba chodzi o potas smile i ewentualnie witaminy z grupy B. Suplementuję, bo staram się nie jeść mięsa.
    • alpepe Re: Organizm woła! 31.12.24, 09:15
      Tak, głównie jest to tonik, ostatnio zaś przez jakiś czas smalec. Nachodzi mnie też na cytrusy, pomarańcze i mandarynki i nawet kupiłam wczoraj, i wtedy nie jem jednej czy dwóch, tylko kilogram na raz. Potem oczywiście mam twarz opuchniętą jak u alkoholiczki, bo coś mi tam szkodzi, ale mus to mus.
    • youngagain Re: Organizm woła! 31.12.24, 09:18
      Mam tak że śledziami. Ogólnie nie jest to mój nr 1 w diecie ale raz na jakiś czas mnie nachodzi i muszę kilka dni z rzędu jeść. Słucham swojego organizmu. Jak woła - widocznie potrzebuje.
    • primula.alpicola Re: Organizm woła! 31.12.24, 09:50
      Pewnie, że mam. Czasami zaapokajam, a czasami nie.
    • novembre Re: Organizm woła! 31.12.24, 11:14
      Kiedys dawno temu mialam anemie. W tym samym okresie moj organizm codziennie wolal o kogel mogel, z dwoch zoltek. Jak zjadlam jedno, wieczorem musialam zjesc drugie, inaczej mi sie rece trzesly.
      Po dwoch miesiacach nie bylo sladu po anemii.
      • wena-suela Re: Organizm woła! 31.12.24, 11:29
        Ja też, ja też! Ale od razu robię z 2 żółtek. Właśnie tak na jaja mnie nachodzi. I czasem jest to pasta z 4 na twardo, a kolejnego dnia 2 sadzone i 2 w koglu moglu. I spokój. Czasami, rzadko są to śledzie . Robię sobie takie korzenne z goździkami, cynamonem, gałka i zjadam z cebulą i jogurtem greckim/śmietaną. A jak jestem na polskim morzem to po prostu muszę zjeść kanapki z gulaszem angielskim, pomidorem i cebulą. Wspomnienie lat 80.
    • homohominilupus Re: Organizm woła! 31.12.24, 11:21
      Jak jestem chora, jakaś infekcja z bólem gardła i gorączką to czesto chce mi się chipsów. Nie mam pojęcia skąd ta zachciewajka.

      Dxis w nocy natomiast kiedy mialam napad jelitowki i dosłownie szarpały mną torsje to wypijałam ogromne ilości wody, które zresztą zaraz opuszczały mój organizm w gwałtownym tempie...smakowala mi ta woda tak że mogłabym pic i pić bez przerwy.

      Teraz natomiast organizm nie wola o nic. Tylko żeby dać mu spokój.
      Chlop ma urodziny, jesteśmy z rodziną w górach a ja leżę. Super Sylwester 😳😕😬
      • simply_z Re: Organizm woła! 31.12.24, 11:54
        Może wirus? mnie dopadł katar..uncertain
        • homohominilupus Re: Organizm woła! 31.12.24, 13:35
          No pewnie ze wirus.
          W samolocie, pociągu, lotnisku tłumy...
      • szarmszejk123 Re: Organizm woła! 31.12.24, 12:52
        Współczujęsad
        My też sylwester łóżkowy..
        • pepsi.only Re: Organizm woła! 31.12.24, 13:26

          A może dlatego, że dostałyście na Sylwestra zaproszenie od Cesarza Japonii, to pójdziecie w kimono.
          wink
          Zdrowia dla Was! Zdrowia dla wszystkich chorujących!
          • homohominilupus Re: Organizm woła! 31.12.24, 13:36
            Dzięki!!!

            Będzie wątek sylwestrowy?
            • pepsi.only Re: Organizm woła! 31.12.24, 13:42
              No jasne, że będzie ❣️
        • homohominilupus Re: Organizm woła! 31.12.24, 13:35
          A jak Twoje oparzenie?
          To przez to?
          • szarmszejk123 Re: Organizm woła! 31.12.24, 14:37
            Moje oparzenie każdego dnia lepiej. Boli i wkuwia, czasem się czuje jakby ktoś miał moją laleczkę woo-doo, bo regenerujące się nerwy wysyłają "sygnały próbne", które mnie kłują w różne miejsca na ciele :p
            Ale to nie przez to sylwester lożkowy, tylko przez to, że młoda się rozłożyła, złapała grypsko albo covid od teściowej i trzeci dzień z gorączką 39 leży..
            Przerwa świąteczna tak sobie nam się udała w tym roku:p
            • homohominilupus Re: Organizm woła! 31.12.24, 14:46
              Widać, że nieszczęścia chodzą parami.
              Moi właśnie wrócili ze spaceru. Szwagier zerwał mięsień i helikopter zabrał go do szpitala, bo nie był w stanie sam iść a do parkingu był kawał, jak to w górach.

              Trzymajcie się tam!
              • szarmszejk123 Re: Organizm woła! 31.12.24, 14:49
                Eh, to u was też pięknie!
                My tylko czekamy aż młoda się lepiej poczuje i wracamy biegusiem do domu zanim pies się pochoruje...
              • jottka Re: Organizm woła! 31.12.24, 14:50
                dużo comfort-foodu ci się należy, we Włoszech to nie powinno być problemu...smile no i musisz mieć siły, jak dziecko spełznie już z łoża boleści i zażąda rozrywek dla biednej chorejsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka