Dodaj do ulubionych

Zdrowy obiad

25.01.25, 17:30
Co dla Was oznacza zdrowy obiad? Czy to schabowy/mielony + ziemniory + surówka jak za dawnych lat? Czy patrzycie na połączenia (typu deser przed obiadem, a nie po, broń Boże nie łączyć kotleta z ziemniorami). Czy pilnujcie, żeby było tylko gotowane/na parze a nie smażone?

Pamiętam jak w domu rodzinnym jeszcze jadłam właśnie głównie te robione przez mamę smażone na słoninie kotlety schabowe, kapusty zasmażane i inne tradycyjne dania, zupy i kompletnie nie miałam problemów z żołądkiem itp. Jak się ''wyzwolilam'' od tych domowych obiadków albo zaczekam eksperymentować z tymi niby zdrowymi wynalazkami itp. to wszystko mi się pogorszyło (trawienie/włosy/cera). Teraz za nimi zatęskniłam i mam zamiar wrócić do tradycyjnego gotowania, nawet jeśli miałoby być smażone.
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 17:51
      Skąd wzięłaś pomysł na deser przed obiadem? Pochodzisz z Kaszub?
      • imponderabilia20 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 17:59
        Nie, Anka Lewandowska tak twierdzi. Ja osobiście wolę po, albo chwilę po - do kawy
        • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:03
          Anka Lewandowska pochodzi z Kaszub? big_grin
          Bo chyba tylko w tamtym regionie jest tradycja kawy i słodkiego przed posiłkiem.
          • imponderabilia20 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:05
            Kto ją tam wie.

            Najpierw deser, potem ziemniory i na końcu mięso.
            • primula.alpicola Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:16
              imponderabilia20 napisała:

              > Kto ją tam wie.
              >
              > Najpierw deser, potem ziemniory i na końcu mięso.


              Insuliooporność kocha to!👍
          • asia.sthm Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:09
            Obiad na opak to wynalazej dla dzieci. W dniu swoich urodzin decydujà bo to ich święto.
            No i te posiłki bywajà zwariowane, na głowie postawione ale daje się to przeżyć
        • primula.alpicola Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:15
          imponderabilia20 napisała:

          > Nie, Anka Lewandowska tak twierdzi. Ja osobiście wolę po, albo chwilę po - do k
          > awy

          Co?! Walczy kolejny raz o tytuł biologicznej bzdury roku?🤣
          • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:38
            To było dawno. Kilka lat temu. Pamietam bo mieli z tego bekę. Ona mówiła czym i jak karmi Lewego (m.in. ze deser przed obiadem) a potem wyszło, ze o jego diecie to decyduje klub a nie Anna
        • arabelax Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:32
          no to super autorytet 😅
      • wapaha Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:39
        chatgris01 napisała:

        > Skąd wzięłaś pomysł na deser przed obiadem? Pochodzisz z Kaszub?
        >

        mnie się zdarza, wcale nie jakoś bardzo rzadko zjeść deser ZAMIAST obiadu
        <trochę się wstydzi tongue_out >
        • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:49
          Zamiast obiadu to spox, nie widzę nic dziwnego big_grin (zdarzało mi się jadać lody zamiast obiadu tongue_out ).
          • wapaha Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:52
            chatgris01 napisała:

            > Zamiast obiadu to spox, nie widzę nic dziwnego big_grin (zdarzało mi się jadać lody z
            > amiast obiadu tongue_out ).
            >
            >

            piona !
            • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:56
              piona! big_grin
        • taje Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:35
          A u mnie na odwrót! Deser zamiast obiadu nigdy, ale drugi obiad zamiast deseru i owszem. Ja z frakcji ze wszystkich łakoci najbardziej lubię boczek, no ewentualnie jakieś fajne sery smile
          • aandzia43 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 12:53
            taje napisała:

            > A u mnie na odwrót! Deser zamiast obiadu nigdy, ale drugi obiad zamiast deseru
            > i owszem. Ja z frakcji ze wszystkich łakoci najbardziej lubię boczek, no ewentu
            > alnie jakieś fajne sery smile
            >

            Ghhyyghhyyy, ja też big_grin Na słodkie miewam ochotę incydentalnie, zaspokajam pożądanie i mam spokój na jakiś czas. Ale taki dodatkowa surówka po obiedzie, albo kilka chipsów....
      • kamin Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:25
        Wydawało mi się, że to Śląski zwyczaj.
        • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:01
          A to nie wiedziałam (nie mam rodziny na Śląsku, mam w Gdańsku, stąd ta wiedza).
        • elinborg Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:15
          Śląski owszem, ale przyjęciowy, nie domowy. Na imprezie będzie tort z kawą i ciasta, potem zimna płyta, potem kolacja. Z przerwami.
          • marta.graca Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:23
            A już miałam napisać, że pierwsze słyszę o takim zwyczaju smile
          • simonna Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:56
            Zimna płyta mi się niezmiennie z cmentarzem kojarzy.
            • la_felicja Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:05
              Mnie gorzej się kojarzy - z zakładem pogrzebowym. Kiedyś taki zakład w mieście moich rodziców palnął sobie wielki bilboard reklamowy - zachwalali m.in wypożyczanie "zimnego łóżka" - jak ktoś chciał trzymać ciało w domu przez kilka dni
              • simonna Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 17:05
                😲😲😲
          • snakelilith Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:07
            Tak, ale to wynika z tego, że śląskie przyjęcia trwają dłużej. Zaprasza się zwykle na poobiednią kawę, do której podaja się ciasto i słodkości. I przy tej kawie się długo siedzi, podając czasem zimne przekąski, takie śląskie antipasti, gdyby komuś spadł za szybko cukier. Dopiero wieczorem podaje się ciepłą kolację.
        • schiraz Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:53
          Również w niektórych regionach wielkopolski, niestety.. Normą są tu gdzie mieszkam imprezy na których od 16 do 20-21 siedzi się przy kawie i ciastach a potem dopiero "wjeżdżają" dania obiadowe na ciepło, przystawki, sałatki, zupy..
    • pyza-wedrowniczka Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 17:55
      Przyznam, że nie mam obsesji zdrowego jedzenia. Ale dla mnie zdrowy obiad, to zróżnicowany i dobrze zbilansowany. Może być smażony, może być z deserem.
      Co jesz jako te "zdrowe wynalazki"? Bo one może są tylko z pozoru zdrowe (tak, jak niektórzy uważają, że jogurt light jest zdrowszy od pełnotłustego)

      (ale jadam też całkowicie niezdrowe obiady czasami tongue_out )
    • primula.alpicola Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:07
      Białko, warzywa (idealnie kiedy i surowe i gotowane/pieczone), skrobia.
      Deser, jeśli jùz, oczywiście PO obiedzie. Posiłków niczym nie popijam, nigdy nie lubiłam.
      Co do smażenia- żaden problem, tylko że lepiej, lżej się czuję po takich "szpitalnych" obiadach, niż po schabowym w panierce.
    • simply_z Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:14
      Wiele, a w zasadzie wszystko zależy od jakości składników. Być może mama kupowała produkty od lokalnych sprzedawców, a nie marketowe..
      • imponderabilia20 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:21
        simply_z napisała:

        > Wiele, a w zasadzie wszystko zależy od jakości składników. Być może mama kupowa
        > ła produkty od lokalnych sprzedawców, a nie marketowe..
        >


        Nie pamiętam aby mama była jakiś szczególnie z nimi ''zaprzyjazniona''🤣. Ale faktem jest, że większość rzeczy robiła od podstaw, bez półproduktów i nie kupowała shitu z marketu, tylko właśnie z ''ryneczku''. Tylko chleba nie piekła. Najbardziej lubiłam sok z sokowirówki. I kompot. Ta sokowirowka jest starsza ode mnie i nadal działa.
        • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:23
          Ile ty masz lat?
          Moja mama nie kupowała gotowców ani półproduktów kiedy byłam mała...bo ich wtedy nie było w sklepach
          • imponderabilia20 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:27
            Serio nie było garmażerki/cukierni z gotowymi ciastami i innymi gotowymi produktami? Ja za dzieciaka pamiętam np. takie kotlety sojowe do uformowania z proszku. Pytanie co uznaje się za półprodukty....
            • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:36
              Kochanie jestem rocznik 83. Jak byłam mała to ogólnie mało było.
              • mocca25 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:50
                Książka z 1961 r

                allegro.pl/oferta/kuchnia-warszawska-1961-17109515960?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_krk_ksiazki_pla_pmax&ev_campaign_id=17998710628&gad_source=1&gclid=CjwKCAiAtNK8BhBBEiwA8wVt93H7H2qMqWPsODxWdAxJAIjfYcGnu2a9it50Vl4dunRjab-mLRgF8RoCjN0QAvD_BwE

                i opisy gotowców dostępnych w sklepie, zachęcanie do korzytania z nich
                • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:54
                  Kluczowe to chyba "warszawska".
                  W dodatku w latach 60 sklepy były o wiele lepiej zaopatrzone, niż w kryzysowych latach 80.
                  • mocca25 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:58
                    w 80. na pewno było pierogi i pyzy. Plus mrożone warzywa i owoce (nie jestem pewna czy w szczycie kryzysu czyli rok 80-82). I chyba jakieś klopsy Pudliszek. I pewnie wiele innych
                    • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:05
                      W latach 80 u mnie były dostępne tylko mrożone warzywa i owoce z Hortexu (nie gotowe dania, tylko np. truskawki, albo pokrojona marchewka lub marchewka z groszkiem, surowe, trzeba było dopiero je ugotować). Gotowe pyzy i pierogi pojawiły się dopiero w latach 90.
                      • mocca25 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:09
                        Firmy nie pamiętam, ale pierogi i pyzy były na pewno - u nas w domu też. I łatwo dostępne (i dlatego pojawiały się na stole - nikt się o nie nie zabijał w kolejkach)
                        • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:12
                          Pytałam mamę. Na pewno w latach 80 nie było. Albo jak było to raz na jakiś czas. Mama robiła pierogi i raczej nie z nadmiaru wolnego czasu bo pracowała i miała 2 dzieci
                        • memphis90 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:57
                          W ’80 pierogi robiłyśmy niemal wyłącznie wlasnorecznie , choć zdarzały się takie z serem i truskawkami o nazwie „Jacusie”.
                          • mocca25 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 11:54
                            W latach 80. u mnie w domu było dużo gotowców. Były łatwo dostępne, ale był to wstyd, że nie własnymi rękami. Pierogi, pyzy, knedle ze śliwkami, klopsy/pulpety w słoikach, o zupkach w proszku nie mówiąc.

                            p.s. tak jak pisałam - nie jestem pewna lat 80-82
                            • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 16:24
                              MIeszkałaś na Śląsku czy moze w jakimś miasteczku wojskowym?
                              • mocca25 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 17:06
                                hanusinamama napisała:

                                > MIeszkałaś na Śląsku czy moze w jakimś miasteczku wojskowym?
                                >


                                Nie.
                                • mocca25 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 17:13
                                  btw piszesz, że urodziłaś się w 1983 r i tak dobrze pamiętasz co wtedy było w sklepach?wink
                                  • krwawy.lolo Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 17:21
                                    Abstrahując od wieku, wtedy nie trzeba było wielkiego mózgu, żeby pamiętać, co było na półpustych regałach w samie.
                                    • mocca25 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 17:29
                                      Bo na tych połkach był shit czyli m.in gotowce.big_grin

                                      Ale ok, miałam halucynacjesmile I widziałam nieistniejące produkty, jadłam je często i słuchałam matki, która czuła się winna, ze gotowce i sobie radziła z tym w specyficzny sposób big_grin
                                      • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 19:50
                                        Nie było często nic!!!!
                                        Nie wiem w jakiej ty rzeczywistości żyłaś. Bo jeżeli nie mieszkałaś na osiedlu wojskowym ani w rodzinie górników to nie wiem gdzie...
                                        • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 20:48
                                          hanusinamama napisała:

                                          > Nie było często nic!!!!


                                          Nie no, ocet był zawsze cool
                                        • konsta-is-me Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 13:45
                                          Mieszkałam we Wrocławiu, na zwykłym osiedlu i przecież były tzw."garmażerie" i tam można było zjeść na miejscu albo wziąć do domu właśnie takie gotowce.
                                          Gołąbki, bigos, jakieś kluski itp.
                                          pierogów akurat nie pamiętam ale był wybór.
                                          Moja mama akurat nie miała żadnych
                                          wyrzutów ,bo ogólnie miała gdzieś bycie panią domu.
                                          I w sklepach ( zwykłych zupełnie) przez większość 80- tych też był
                                          normalny wybór, co wy z tymi
                                          legendami jak to niby "cały PRL był
                                          tylko ocet i kości na kartki".
                                          Bez przesady.
                                          Chyba same macie ,co poniektóre
                                          problemy z pamięcią i lubicie się
                                          rozkoszować "na polkach tylko
                                          ocet..."
                                          Rocznik 78 i pamiętam że było mnóstwo towaru, włącznie z ciastami, cukierkami ( czekoladopodobnymi 😉) itd.
                                          Teraz nagle wszyscy glodowali i "nic nie było".
                                          No jakoś nikt nie umarł z głodu - jakim cudem?
                                          • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 17:33
                                            konsta-is-me napisała:


                                            > Rocznik 78 i pamiętam że było mnóstwo towaru, włącznie z ciastami, cukierkami
                                            > ( czekoladopodobnymi 😉) itd.

                                            Przypuszczam, że twoje wspomnienia dotyczą końcówki lat 80'.

                                            Ja jestem rocznik '71 i doskonale pamietam puste półki z octem i wystawanie w kolejkach po mięso ("rzucali" o określonej porze), czy inne rzeczy, które "rzucili, np. masło, kawę.

                                            No i na pewno duzo zalezy od tego, gdzie się mieszkało.

                                            • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 19:43
                                              Ja też pamiętam, ale to był krótki okres, początek kryzysu kiedy był tylko ocet. I oczywiście, że były produkty, które się "rzucało" i były takie w stałej ofercie typu jogurty naturalne i smakowe (wieloowocowy i pomaranczowy), masło roślinne, masło solone, jaja chłodnicze, serki topione, ser białe, twarożki w smakach naturalny, waniliowy i- najrzadziej- kakaowy, mrożonki, jakieś słoiki z bigosami czy innymi klopsami itp itd. (oczywiście nie wypowiadam się na temat jakości)

                                              I w duzych miastach były fastfoodysmile np warszawski Murzynek sprzedawał (i chyba nadal sprzedaje jako "kultowe") hot-dogi z pieczarkami zamiast parówek, w nieistniejących pawilonach przy Świętokrzyskiej był bar z frytkami i kiełbasą z różna. Byly też kurczaki z rożna bez kartek ale ne były stosunkowo drogie.

                                              No i oczywiście ciasta i ciastka
                                              • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 19:45
                                                p.s. piszę głownie o gotowcach, bo wiadomo, że były sklepy z warzywami i owocami, centrale rybne, mięsne itd - tutaj też nie piszę o jakości i wyborze, ale to nie był tylko ocet.
                                                • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 21:23
                                                  mocca tobie się zdecydowanie dekady popierniczyły. Kurczaki z rożna...mówisz o latach 90!!!
                                                  • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 21:25
                                                    Nie, 80. Kurcze az takie sklerozy nie mam i wiem gdzie chodziłam po lekcjach.
                                                    Podałam adresy smile


                                                    Byłaś tam wtedy?

                                                  • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 21:27
                                                    piewrsze lepsze linki

                                                    www.youtube.com/watch?v=oCUrGWKfe_w

                                                    www.polskieradio.pl/39/156/artykul/859481,supersam-pierwszy-sklep-samoobslugowy-w-prl
                                                  • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 21:45
                                                    tu masz o Łodzi

                                                    W 1972 roku „Dziennik Łódzki” twierdził, że w mieście jest za mało punktów małej gastronomii. Przedsiębiorstwo Przemysłu Gastronomicznego prowadziło ich w całej Łodzi zaledwie 12. Były to głównie rożna, na których opiekano kiełbasy, szaszłyki, a czasem drób. Żałowano, że nie ma smażalni ryb.

                                                    dzienniklodzki.pl/jak-zylo-sie-w-lodzi-w-latach-70-jakie-wowczas-problemy-mieli-mieszkancy-lodzi/ar/c15-14121845

                                                    I ogólnie

                                                    Uliczne jedzenie w PRL-u to oprócz zapiekanek także kurczaki z rożna. Kurczaki smaży się i piecze na całym świecie, trudno więc powiedzieć, aby było to danie stricte polskie. Jednak popularność, jaką zdobył u nas ten przysmak, koniecznie trzeba odnotować jako jeden z najważniejszych fenomenów polskiej kuchni ulicznej lat 80.

                                                    www.wprost.pl/zycie/10240304/krotka-historia-polskiego-street-foodu.html

                                                    Jakie lata 90.?
                                                  • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 21:59
                                                    U mnie w mieście była kiełbasa z rożna, i to tylko w latach 70, w 80 znikła (wraz z wprowadzeniem kartek na mięso). Kurczaków z rożna nie było za PRL (w moim mieście).
                                                    Były duże różnice w zaopatrzeniu sklepów w poszczególnych regionach, a przede wszystkim w zależności od wielkości miasta.
                                                    Jak w 1979 byłam na koloniach w Warszawie, to mi szczęka opadła, jaki wypas, nawet pisałam w liście do rodziców, że szynka jest dostępna w sklepach codziennie (!) (w moim mieście sklepy mięsne były wtedy raptem dwa, plus jedno stoisko mięsne w Supersamie i jedno w Delikatesach).
                                                  • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 22:05
                                                    Ja pamiętam powrót z wakacji do Warszawy w sierpniu 1980, po dwóch tygodniach raptem. Miasta nie poznałam (bo wiadomo, że w tv tego nie pokazywali) - faktycznie nie było "niczego", ale stopniowo (1-3 lata?) wracało to do perelowskich norm, plus tzw ajenci. prywatna inicjatywa itd. Nawet "rzucanO' całkiem często drób bez kartek i .. uwaga.. schab importowany z Chin (który wyglądał jak mięso z fabryki Skrzdeło czy nóżka ale wszystkim się podobał)
                                              • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 20:10
                                                mocca25 napisała:


                                                Byly też kurczaki z rożna bez kartek ale ne były stosunkowo drogie.
                                                >


                                                W zyciu nie widziałam w PRL-u kurczaka z rożna.
                                                • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 20:20
                                                  ????

                                                  Chyba jesteś z Warszawy? Sezam, Supersam, Hala Banacha, sklep na roku (wtedy) Marchlewskiego i Świerczewskiego. A pewnie więcej
                                                  • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 20:21
                                                    *rogu
                                                  • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 23:14
                                                    mocca25 napisała:

                                                    > ????
                                                    >
                                                    > Chyba jesteś z Warszawy? Sezam, Supersam, Hala Banacha, sklep na roku (wtedy) M
                                                    > archlewskiego i Świerczewskiego. A pewnie więcej

                                                    Nie pochodzę z Warszawy. I nie, w moim mieście nie przypominam sobie kurczaków z rożna w latach 80'. Była "pizza" w 2 lokalach, pyszne koktajle mleczne i rurki z kremem. Na to się chodziło.
                                                  • mocca25 Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 01:03
                                                    Rozumiem. Ale to nie sa moje wymysły i na dowód wkleiłam kilka linków, że było to popularne w PL i PRL i nie tylko w Warszawie (ani tym bardziej "ośrodkach wojskowych"wink ) tylko wielu miejscach w Polsce. A że nie wszedzie? MacDonald też nie jest wszedzie. O Burger Kingach czy Pizza Hut nie wspominając. A jednak istnieją.
                                            • konsta-is-me Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 20:21
                                              kurt.wallander napisała:

                                              > konsta-is-me napisała:
                                              >
                                              >
                                              > > Rocznik 78 i pamiętam że było mnóstwo towaru, włącznie z ciastami, cukie
                                              > rkami
                                              > > ( czekoladopodobnymi 😉) itd.
                                              >
                                              > Przypuszczam, że twoje wspomnienia dotyczą końcówki lat 80'.
                                              >
                                              > Ja jestem rocznik '71 i doskonale pamietam puste półki z octem i wystawanie w k
                                              > olejkach po mięso ("rzucali" o określonej porze), czy inne rzeczy, które "rzuci
                                              > li, np. masło, kawę.
                                              >
                                              > No i na pewno duzo zalezy od tego, gdzie się mieszkało.
                                              >
                                              A skąd, dotyczą 80- tych.
                                              Końcówka to już był wysyp towarów ( no, może jeszcze nie ale początek tego) i za chwilę zaczęły być popularne wszelkie street foody i różne wynalazki.
                                              Żeby nie było - kolejki i kartki na cukier czy mięso też doskonale pamiętam.
                                              Ale to był jakiś moment , nie cała dekada jak niektórzy twierdzą.

                                              Obok mnie był sklep ogólnospożywczy i kolejki były wyłącznie na dziale mięsnym , pamiętam to b.dobrze, odrywanie kawałków papieru z "kartki " ale obok były te ciastka , nabiał , pieczywo , przetwory, lody itd.
                                              Warzywa i owoce też były, ile się chciało w "zieleniakach"- zielone drewniane budki.
                                              Mleko/ śmietanę dostarczali pod drzwi.

                                              Były "sklepy rybne" i jakoś zawsze tam jakie ryby były , pamiętam że lubiłam "masełko rybne " i mama mi kupowała to często.
                                              Były też bary mleczne i nikt mi nie powie że nie, bo moja rodzicielka była kierowniczka w jednym wrocławskich , zresztą b.popularnym.
                                              Spędziłam tam duża część dzieciństwa. Można było kupić jedzenie na wynos.

                                              Nie mielismy żadnej rodziny na wsi ani zaprzyjaźnionego rolnika i jakoś nie pamiętam żeby ktokolwiek chodził głodny.
                                              Ludzie lubią dramatyzować ,w tym przypadku wspomnienia.


                                          • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 21:52
                                            Wrocław to przecież duże miasto.
                                            Jak w latach 80 jeździłam z mojej pipidówy do (odległego o 180 km) Krakowa, to tam też było o wiele lepsze zaopatrzenie.
                                            • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 21:54
                                              za to w pipidówach gdzie jeździłam na kolonie było mleko w tubkach, które w Warszawie tylko rzadko "rzucano". To w ogóle było ciekawe bo bez wzgledu na to w jakiej częsci kraju były kolonie to mleko w tubce zawsze byłobig_grin (okolicznych sklepach)
                                      • mocca25 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 20:41
                                        Aaaa i jeszcze (nie)były filety/kostki rybne panierowane
                                        • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 20:47
                                          Kostki rybne pamiętam, ale niepanierowane.
                                  • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 19:49
                                    Napisałam też, ze pytałam mamę. Akurat dzwoniła wiec chwilę pogadałyśmy i o tym. Dokłądnie o tych pierogach i pyzach.
                                    Poza tym mając 42 lata hyba wstyd troche nie znać rzeczywistości w jakiej się urodziło i wychowywało. I bez pytania matki wiem, ze w sklepach były głównie...puste półki
                                    Wiem też z opowowieści jaki przysmaki ojciec przywoził z wojska. Jako inzynier chemiistrafił do wojsk chemicznych i faktycznie w wojskowej kantynie cuda można było dostać. Aczkolwiek nie przywoził mrożonek ( jeżdził pociągiem ponad 200 kmm do domu)
                                    • 00zxc00 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 20:48
                                      >w sklepach były głównie...puste półki
                                      Taaa, w sklepach były puste półki ale w domach były pełne lodówki. Ludzie jedli więcej mięsa niż dzisiaj i nie kupowało się szynki na plasterki tylko na kilogramy.
                                      Skoro w sklepach był tylko ocet to jakim cudem ludzie nie umarli z głodu?
                                      • ritual2019 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 21:08
                                        00zxc00 napisał(a):

                                        > Skoro w sklepach był tylko ocet to jakim cudem ludzie nie umarli z głodu?

                                        Bo 'rzucali' towar i ludzie calymi rodzinami stali w wielogodzinnych kolejkach, czesto po kilka razy. Do tego byl czarny rynek czyli kupowano produkty od rolnikow. Przepalcano, dawano lapowki itd. Nie dotyczylo tylko zywnosci
                                        • 00zxc00 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 21:22
                                          No i dlatego były puste półki - bo ludzie wszystko wykupili. Dzisiaj półki są pełne a wielu ludzi żywi się gorzej niż za PRL.
                                          • ritual2019 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 21:25
                                            00zxc00 napisał(a):

                                            > No i dlatego były puste półki - bo ludzie wszystko wykupili. Dzisiaj półki są p
                                            > ełne a wielu ludzi żywi się gorzej niż za PRL.

                                            Bylo za malo towaru a dostawy byly nieregularne dlatego ludzie kupowali ile mogli.
                                            Wystarczy, nie ma sensu tracic czasu na dyskusje z trollem.
                                      • tilijka123 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 10:06
                                        00zxc00 napisał(a):

                                        > >w sklepach były głównie...puste półki
                                        > Taaa, w sklepach były puste półki ale w domach były pełne lodówki. Ludzie jedli
                                        > więcej mięsa niż dzisiaj i nie kupowało się szynki na plasterki tylko na kilog
                                        > ramy.
                                        > Skoro w sklepach był tylko ocet to jakim cudem ludzie nie umarli z głodu?

                                        U mnie w rodzinie był zwyczaj kupowania na spółkę żywej świni, którą zabijał i oprawiał sąsiad. Potem mięso było było mrożone, część przerabiana na szynkę i kiełbasy. Pamiętam też kaszankę w słoikach i salceson robiony w żołądku. Pamiętam też sąsiadkę, która dostarczała cielęcinę i sąsiada, który dostarczał sąsiadom wielkie leszcze (takie po 4-5 kg sztuka).
                                      • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 13:20
                                        szynka na kiogramy w latach 80...
                                      • asia-loi Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 22:01
                                        00zxc00 napisał(a):

                                        >nie kupowało się szynki na plasterki tylko na kilogramy.

                                        W sklepach był tylko jeden rodzaj szynki i szynka była na kartki. Nikt nie kupował kilka plasterków, bo raz że po następne plasterki trzeba by znowu kilka godzin stać w kolejce, dwa na kartkach była określona gramatura np. 40 dkg lub więcej (nie pamiętam dokładnych gramatur). Żeby kupić np. całą szynkę to trzeba chyba było mieć kartki wszystkich domowników. Te szynki były surowe i trzeba było je ugotować w domu. Po ugotowaniu szynka była sporo mniejsza. Za to jak pachniało w domu szynką i szynka nie była taka oślizła na drugi dzień, jak teraz. Długo była dobra.

                                        > Skoro w sklepach był tylko ocet to jakim cudem ludzie nie umarli z głodu?

                                        Od czasu do czasu coś rzucali do sklepów i można to było kupić stojąc w długich kolejkach. Kupowało się też bezpośrednio od rolników, a na rynkach/bazarach bez problemów można było kupić to co w Polsce rosło czyli warzywa, owoce. Pieczywa też chyba nie brakowało (tego dobrze nie pamiętam).
                                  • lilia.z.doliny Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 09:53
                                    Tak jak u mnie. Często na obiad jadłam jacusie, czasem knedle i pierogi- wszystko ze spolemowskiej zamrażarki. To była końcówka lat siedemdziesiątych. Później też oczywiście.
                                    Jacusie bym zjadła smile
                                    • imponderabilia20 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 12:45
                                      Co to są jacusie?
                          • kochamruskieileniwe Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 13:20
                            Jacusie były chyba takie prostokątne poduszeczki? (truskawek nigdy nie jadłam, więc i jacusie mnie ominęły...) Jesli taj, to były podobne ruskie. Nawet w połowie lat 70.
                • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:11
                  Po pierwsze nie mieszkałam w Warszawie. Poza tym nie urodziłam się w latach 60 a 80. Nie pamietam za dużo ale jednak wiem na tyle, ze lata 80 były chyba gorsze jeżeli chodzi o zaopatrzenie w sklepach...
                  • krwawy.lolo Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 17:56
                    Proponuję sobie wyobrazić, że lata osiemdziesiąte to dekada. Najnowsza historia, tym bardziej, że znana "z własnej autopsji", to nie paleontologia, gdzie czas się mierzy setkami milionów lat.
                    • mocca25 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 18:06
                      ???
                • memphis90 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:54
                  Zdajesz sobie sprawę, że hasło „gotowce dostępne w sklepie” oznaczalo wówczas coś zupełnie innego, niż dzisiaj…? 🤔 I nie, to nie było tak, że miałaś w sklepie ladę z gotowymi obiadkami dowodzonymi codziennie przez catering - w plastiku kotlecik, ziemniaczki, marchewka z groszkiem… Co było - zupy w proszku, których nie uznawało się za zdrowe w codziennym żywieniu, tylko na wyjazd pod namiot, sos z torebki, kostka rosołowa i budyń/kisiel. Mleko kondensowane w puszce, które się zdobywało na wyjazd (znamienny opis Natalii Rolleczek jak to skwapliwie sprawdzała, czy data przydatności była na każdym doszczętnie zamazana, żeby rodzina nie mogła jej posądzić o otrucie). Paprykarz szczeciński i mielonka w konserwie. Wspomnianego w zalinkowanej książce mięsa z kaszą czy ziemniakami nie widzialam na półkach sklepowych nigdy, choć może ktoś zdobywał, jak jechał na camping (stąd wpis w przedmowie książki, że to nie tylko na wyjazdy pod namiot)? 🤔 Wszysykie te pulpety czy gołąbki ze słoika to już lata 90…
                  • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 16:24
                    Ona miała w latach 80 prawie to co teraz...
                  • but.first.coffee Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 16:26
                    Memphis, te z książki gotowce to był rodzaj takiej ówczesnej reklamy. Zakłady produkowały, ale w ilościach znikomych, na lokalny rynek (czy ktoś ze Śląska miał w tamtych czasach produkty z Mrągowa? No nie!). Zanim książkę wydano, zdążyły się zmienić układy i albo tych produktów już nie produkowano, albo szły na eksport lub do sklepów przyzakładowych.
              • advanced48 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 19:47
                Jestem "trochę" starszy, ale sklepów garmazeryjnych trochę było, w końcu lat 60 i później. Najbardziej znany - na zapleczu Grandki (przecież jesteś Lodzianka).
              • biala_ladecka Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 20:03
                hanusinamama napisała:

                > Kochanie jestem rocznik 83. Jak byłam mała to ogólnie mało było.
                >
                Ale chyba całe dzieciństwo nie tkwiłaś w 83?
                Kiedy miałaś 10 lat w Polsce były już hipermarkety. I to też było Twoje dzieciństwo, więc nie opowiadaj że nic nie było, zwłaszcza, że od octu na półkach do HITa było jeszcze trochę stanów pośrednich.
                • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 20:10
                  Ja kojarzę jako pierwszy "zachodni" market sklepy Billa - były to piewrsze sklepy w Polsce, w których można było kupić kawałki kurczaka np. pierś a nie całego ptaka. Sam początek lat 90.

                  A wczesniej to zwykłe Społem, supersamy itp itd
                  • mocca25 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 20:10
                    i sklepy MHD!
          • danaide2.0 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:29
            Kobiety za ladą żeś nie widziała?
            Garmażerkę chyba można było dostać? Produkty świeże, zrobione przez kogoś, niekoniecznie pakowane w plastik i styropian, z dłuższą datą ważności.
            • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:41
              Kobieta za ladą była w luksusowej Czechosłowacji, garmażerkę za PRL widywałam wyłącznie w restauracjach, ale ja mieszkałam w podkarpackiej pipidówie, może w wielkich miastach było inaczej.
              • elinborg Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 08:16
                chatgris01 napisała:

                > Kobieta za ladą była w luksusowej Czechosłowacji, garmażerkę za PRL widywałam w
                > yłącznie w restauracjach, ale ja mieszkałam w podkarpackiej pipidówie, może w w
                > ielkich miastach było inaczej.
                >
                W latach 80' , gdzieś w połowie albo na początku,w małym mieście na Śląsku, dziadkowie mieli pod blokiem "Delikatesy", a w nich rano zdaje się w piątki można było dostać naleśniki z kapustą i grzybami, których smak pamiętam do dziś. Były pierogi i jakieś kluchy też, ale te babcia głównie sama robiła. I ciasta feż pamiętam. To były lokalne wyroby.
                • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:27
                  No weź, przecież powszechnie wiadomo, że za PRL Śląsk miał uprzywilejowane zaopatrzenie...
                  • memphis90 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:59
                    W ostatnim wątku jedna zapewniała, że jej kochanek schodził w kapciach do sklepu po świeży serek i powszechnie dostępną szynkę na śniadanko 😂
                    • boogiecat Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 11:56
                      I takich kochankow zyczymy ematce😜
        • simply_z Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:26
          To tak jak moja, zresztą do dzisiaj tak robi, chleba nie piecze ale przetwory itd. robi z owoców z sadu albo takich kupowanych od "chłopa".
    • kozica111 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:15
      Dla mnie surówka z pora, brokuła, marchwi, selera, kapusta kiszona-kombinacje. Do tego pieczone ziemniaki lub ryż/makaron al dente , dynia duszona, oliwa na górę i trochę ostrych papryczek, tak lubię, jem prawie non stop.Jem tylko to raz dziennie.Raz na jakiś czas jem białko, czyli pieczona ryba, oscypki smażone z papryką, jajka z majonezem.na dogryzke owoce szaron, jabłko, mandarynka.
    • krwawy.lolo Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:21
      Jedzenie ma po prostu smakować. I nie zabić od razu po przełknięciu. Ja zeżrę wszystko, zielsko, mięso, jakieś mięczaki ... Obojętnie.
      • krwawy.lolo Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:33
        Nienawidzę natomiast ideologizowania napychania kałduna. W porządku, frytki w tunelu dworca w Szamotułach smakują nieco inaczej, niż na karaibskiej plaży o zachodzie słońca. Niemniej to te same kartofle w oleju smażone.
        • wapaha Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:41
          krwawy.lolo napisał:

          > Nienawidzę natomiast ideologizowania napychania kałduna. W porządku, frytki w t
          > unelu dworca w Szamotułach smakują nieco inaczej, niż na karaibskiej plaży o za
          > chodzie słońca. Niemniej to te same kartofle w oleju smażone.

          no jednak nie suspicious

          te z dworca smazone są na głębokim i wielokrotnie uzywanym tłuszczu..
          te karibskie to obstawiam beztłuszczowe są suspicious
          • krwawy.lolo Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:01
            Wątpię w tę beztłuszczowość. Miałem właśnie okazję skosztować gwadelupskich frytek. (Nawet paragon wkleiłem w którymś wątku.) Były smaczne ale tłuszczową nasączoność posiadały. Co ciekawe, były już lekko posolone.
    • kozica111 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:21
      Dziś dla mnie ( bo rodzina po krupniku i spaghetti )ziemniaki gotowane, dynia duszona z papryka wędzoną, kapusta kiszona i imbir biały marynowany, na początku szklanka soku z selera naciowego.I tego jest dużo , wielkie michy, jem na raty ok 1 godziny ale tak lubię.czasem ziemniaki posypuje płatkami drożdżowymi, pije tez sporo zakwasu z buraków.
      • advanced48 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 19:55
        Że dużo, to się nie dziwię. Przeciętna szescdziesieciokilogramowa koza zjada dziennie ok 6 - 7 kilogramów karmy, wyłącznie wegańskiej.
    • berdebul Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:24
      Uprawiam kuchnię fusion wink więc czasem na parze, czasem smażone, a czasem wszystko surowe, albo dowolny mix powyższych.

      Jakość produktów się zmieniła. Najbardziej wkurzają mnie pomidory, które przestały pachnieć, za to są odporne na wszystko. 🙄 Albo bezsmakowe jabłka, ale owocują co roku, podczas gdy moje stare jabłonki owocują co drugi rok.
      • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:37
        Ja myślę, że jednak też cżłowiek się odzwyczaił. W domu smażę ale czasami.Jak zjemy tego schabowego to potem przed kilka kolejnych dni inne dania, lżejsze jednak.
      • elinborg Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 08:26
        Albo kalafiory. Albo bez smaku,albo "techniczne" jakieś. Ogórki zielone zalatujące rybą.
        Pomidory w sezonie ok, kupuję od "zaufanego rolnika"😉. Zresztą u niego ogórki latem są dobre . Marketowe nie, ale trochę jem
        Strasznie mnie wkurza tendencja, że wszystko ma być słodkie. Jabłek winnych, kwaśnych to już prawie w ogóle nie ma. Pomidory czekoladowe-fuj. Kiwi gold to porażka, kapustą stozkowa- słodka i niekapuściana( no dobra, czasem to zaleta). Zielone grapefruity- to akurat lubię. Czekam na słodkie brukselki!
        • skumbrie Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 09:00
          Szarą rentę kup 🙄
          • elinborg Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 18:15
            Kupuję do ciast. Oraz boskopy.
            Chodzi o jabłka do jedzenia na surowo. Wszystkie są słodkie.
            • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 18:35
              Szare renety nadal są kwaskowate.
        • mocca25 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 09:11
          Kiedyś owoce i warzywa były sezonowe. Bezsmakowość to cena za dostępnośc przez cały rok
    • arabelax Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:35
      moze tamte obiady Ci zepsuły żołądek i na starość wychodzi, a nie obecne jedzenie 😃
      • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:45
        Dokładnie. Młody zdrowy człowiek zje cokolwiek i czuje się dobrze. Problemy wychodzą po latach....

        Ja dzisiaj miałam "ziemniory" gotowane z koperkiem (własnym zamrożonym), do tego pieczona ryba i tradycyjna surówka z kapusty kiszonej, z cebulą i marchewką.

    • la_felicja Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:43
      Dla mnie zdrowy obiad to taki bez smażenia - mięso, strączki, warzywa, gotowane lub pieczone, względnie duszone, ale bez masła i śmietany, bez żadnych mącznych zapraw, wszystko lekkie. Do tego warzywa (z wyjątkiem ziemniaków) muszą stanowić co najmniej 1/3 porcji - czyli tak, kawalek mięsa (ale nie smażonego) plus ziemniaki plus surówka to zdrowy obiad.
      • gr.uu Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:46
        A co jest niezdrowego w maśle i śmietanie?
        • la_felicja Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 21:58
          Cholesterol, wysoka kaloryczność, ciężkostrawność
          • pyza-wedrowniczka Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:35
            A gdzie tłuszcz w tych obiadach? Bo jednak trochę tego tłuszczu potrzeba, a myślę, że twoje mięso to nie tłusty boczek jest.
            • la_felicja Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 11:03
              Nie, to nie jest tłusty boczek, ale trochę tłuszczu też zawiera.
              Surówki skrapiam oliwą. Warzywa przed pieczeniem też.
              Masło czasem jem - ale świeże, rozsmarowane na chlebie. Jadam też żólte sery, więc raczej nie mam niedoborów tłuszczu
          • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 19:51
            Jak dołożysz łyżeczkę a nie kostkę masła?
            • lilia.z.doliny Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 10:01
              Łyżeczka masła ma mniej kalorii niż łyżeczka oliwy. Zdradliwe są też orzechy - po prostu bomba kaloryczna.
              • gr.uu Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 19:29
                Zarówno kalorie jak i tłuszcz są potrzebne do życia
    • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 18:58
      Czytam ten wątek i jestem trochę zaskoczona, serio miewacie takie problemy z żołądkiem, w wieku zaledwie 40-50 lat?
      • wapaha Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:10
        chatgris01 napisała:

        > Czytam ten wątek i jestem trochę zaskoczona, serio miewacie takie problemy z żo
        > łądkiem, w wieku zaledwie 40-50 lat?
        >

        zwróciłam na to uwagę - ale nie żebym była zdziwiona
        w wątkach -różnych- przewija się sporo informacji nt problemów zdrowotnych forumek
        chyba tylko nieliczne nie mają żadnych jednostek chorobowych
      • mocca25 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:14
        Ja miałam zapalenie błony sluzowej jelit/żółądka - nie pamiętam po czereśniach (lub tym czym były sypane, mimo, że myte dokładnie)
        • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 19:55
          I to zapalenie miałaś tak zaraz po tych czereśniach> Bo zazwyczaj to się rozwija powoli. Podstęna choroba. Moze te czereśnie dały objawy.
          Jakoś nie bardzo wiem co za "oprysk" miałby spowodować zapalenie sicany jelit (akurat w produktach biobójczych siedzę zawodowo)
          • mocca25 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 20:44
            Zaraz. Ostry dyżur. Gastroskopia. Minęło po 2-3 miesiacach bardzo lekkostrawnej diety i nigdy nie wróciło przy normalnej diecie (a mineło już kilka lat). Nie wiem czy to opryski czy czeresnie czy inne cudo czeresniowe. Przez parę lat nie mogłam wziąc czeresni do ust bo mi robiło się niedobrze na samą myśl
      • edka12 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:44
        Problemy z żołądkiem to nie tylko efekt złych nawyków żywieniowych ale też np stres. U mnie po 40 pojawił się refluks, nigdy w domu nie jadłam tradycyjnie po polsku bo ojciec nie znosił tłustego mięsa, czosnku i cebuli więc dania były tego pozbawione. Nigdy nie jadłam innych wędlin niż chudej szynki i kiełbasy myśliwskiej. Oczywiście jak dorosłam to rozszerzylam jadłospis ale dalej mało soli, tłuszczu i przypraw. A refluks mam i chorobę wrzodową. U mnie to chyba efekt silnego stresu sprzed 20 lat a nie kuchni domowej
      • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 19:53
        Ja nie mam. Po świętach u teściowej czuję się "ciężka" ale nie mam problemów z żołądkiem tylko zwyczajnie przesyt mięcha smile Tyle, że nikt nie wmusza we mnie. Teściowa jest bardzo dobrą kucharką i jej pieczone mięsa to cudo smile
    • ardzuna Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:02
      Zdrowy dla mnie to bezmięsny i ze sporą porcją warzyw, w tym surowych. Ryba to też mięso.
      • la_felicja Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:12
        A bezmięsny to już super zdrowy. Oby tylko nie zawierał żadnych sztucznych zamienników mięsa
        • ardzuna Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:10
          Co masz na myśli przez "sztuczne"? Wszystkie, które można kupić w sklepach, są naturalne. W każdym razie nie mniej naturalne niż mięso i wędliny dostępne w sklepach.
          • la_felicja Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:14
            Mam na myśli mocno przetworzone i naszpikowane chemikaliami
      • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 19:53
        A białko gdzie w takim obiedzie?
        • ardzuna Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 19:34
          Kolejna zacofana o co najmniej 100 lat, bez wiedzy, że białko występuje nie tylko w mięsie.
          • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 21:25
            A czy ja twierdzę ze wyłącznie w mięsie. Sama miesa duzo nie jadam. Pytam gdzie białko ...wyatrczyło odpowiedzieć nabiał, straczki, jajka...
            • ardzuna Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 23:08
              Gdzie białko? W bezmięsnym obiedzie. To oczywiste od samego początku.
              • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 13:14
                Nie, nie ejst oczywiste bo serio masa osób obiad bez mieśa ale i bez innego białka uznaje za zdrowy. Nadal nie odpowiedziałaś...
                • ardzuna Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 13:52
                  hanusinamama napisała:

                  > Nie, nie ejst oczywiste bo serio masa osób obiad bez mieśa ale i bez innego bia
                  > łka uznaje za zdrowy.

                  Pierwsze słyszę, żeby ktokolwiek żywienie bezbiałkowe uważał za zdrowe. Nie zmyśliłaś sobie? Podaj jakiś przykład.

                  > Nadal nie odpowiedziałaś...

                  Nie jestem od obsługi wydumanych problemów. Wystarczy, że cię uświadomiłam, że nie tylko w mięsie jest białko. Powinnaś mi podziękować.
                  • advanced48 Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 15:30
                    Przyswajalnosc białka roślinnego jest nieco gorsza, trzeba więc zjeść go więcej. Fasola, soja i ciecierzyca mają go dużo, ale przecież ematka stosuje żywienie różnorodne, unika monotonii, trudno więc żywić się prawie wylacznie roślinami straczkowymi.
                    • ardzuna Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 15:48
                      Ale wiesz, że białka można też spożywać zbyt dużo, co sprzyja osteoporozie, wywołuje kwasicę czy
                      zwiększone ryzyko powstawania kamieni nerkowych? A jeśli chodzi o samo mięso, to obecnie wśród zasad zdrowego żywienia wpisano zalecenie ograniczania spożycia mięsa, zwłaszcza czerwonego i przetworzonych produktów mięsnych?
                      • advanced48 Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 17:50
                        Oczywiście, wiem. Dzienne zapotrzebowanie białka dla mnie to ok 100 gramów, czyli 400 gramów mięsa i 20 z roślin. Jeśli zjadam nie więcej niż 200 gramów mięsa, czyli 40 białek, a także sery, jajka - to nadmiar białka mi nie grozi.
                        • ardzuna Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 18:04
                          Jesteś sportowcem? Karmisz piersią? Ważysz 100 kg?
                          Wracam jeszcze do kwestii przyswajalności białka roślinnego. Nie trzeba zjeść go "więcej", trzeba tak komponować posiłki, żeby źródła białka uzupełniały się względem składu aminokwasów.

                          Nie bardzo rozumiem waszej histerii wokół białka, mentalnie trochę XIX-wiecznej. Wegetarianie absolutnie nie muszą trząść się nad ilością zjadanego białka. Bez specjalnego zastanawiania się nad tym jedzą go wystarczająco dużo, o ile nie stosują dodatkowych restrykcji.

                          Wielu mięsożernych Polaków ma diety niedoborowe i to nie wzbudza waszego zaniepokojenia. Mięso w ich diecie całowicie was uspokaja.
                        • ardzuna Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 18:05
                          advanced48 napisał(a):

                          > Oczywiście, wiem. Dzienne zapotrzebowanie białka dla mnie to ok 100 gramów, czy
                          > li 400 gramów mięsa i 20 z roślin. Jeśli zjadam nie więcej niż 200 gramów mięsa

                          Zredukuj ilość mięsa w diecie, odżywiasz się niezdrowo.
                          • advanced48 Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 19:51
                            Co niezdrowego jest w 0,2 kg mięsa? Niezdrowe jest mieszkanie wśród samochodów, kominków, pieców, jedzenie pestycydow, hałas. Większości ludzi jednak nie może tego uniknąć. Ważę 80 kkg, trenuje, jeżdżę na rowerze, chodze i od 35 lat nie przytyłem średnio ani kilograma.
                            • ardzuna Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 20:10
                              Jest go za dużo. Poczytaj sobie w NCEŻ, ta wiedza jest naprawdę dostępna. Zalecenie nr 5.
                              ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/zasady-zdrowego-zywienia/piramida-zdrowego-zywienia-i-aktywnosci-fizycznej-dla-osob-doroslych-2/

                              Poza wszystkim czerwone mięso jest prawdopodobnie rakotwórcze.
                              "Obecny stan wiedzy naukowej nie pozostawia żadnych wątpliwości – regularne spożywanie czerwonego i przetworzonego mięsa jest związane z większą częstością zachorowania na nowotwory złośliwe."
                              ncez.pzh.gov.pl/choroba-a-dieta/spozycie-miesa-a-ryzyko-nowotworow/
                              • advanced48 Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 20:42
                                Palenie tytoniu jest przyczyną raka. Ekspozycja na spaliny, głównie z silników samochodowych, jest przyczyną raka. Niewłaściwą dieta jest przyczyną raka. Alkohol jest przyczyną raka. Stres jest przyczyną raka. Opalanie, zakażenia wirusowe, urazy - również. Czynniki genetyczne także. Każde życie kończy się śmiercią, ale może być mniej lub bardziej przyjemne.
                                • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 00:21
                                  Życie zwierzaka trafiającego na twój talerz nie jest przyjemne, ale nie o przyjemnościach rozmawiamy, tylko o zdrowym obiedzie. Twoje obiady są bardzo niezdrowe.
                                  • advanced48 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 07:50
                                    Zdrowo, czyli bez mięsa jedli kiedyś panszczyznianych, później robotnicy, teraz - Hindusi, Somalijczycy. Od razu widać po długości życia, odporności.
                                    • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 12:00
                                      advanced48 napisał(a):

                                      > Zdrowo, czyli bez mięsa jedli kiedyś panszczyznianych, później robotnicy, teraz
                                      > - Hindusi, Somalijczycy. Od razu widać po długości życia, odporności.

                                      Nie stosuj wyparcia, tylko zacznij jeść zdrowo. Ogranicz jedzenie mięsa zgodnie z piramidą zdrowego żywienia. Nie mam ochoty łożyć na twoje leczenie chorób dietozależnych tylko dlatego, że żądza mięsa cię zaślepia i wypierasz wiedzę.

                                      Ptaszki ćwierkają, że gdyby nie lobbing producentów mięsa, mogłoby w ogóle być w piramidzie zdrowego żywienia nieobecne.
                              • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 09:32
                                taka ciekawostka, przez tysiące lat nasi przodkowie wyewoluowali na czerwonym mięsie. urosły im mózgi, rozwinęli mowę i kompetencje społeczne. a tu nagle amerykańscy naukowcy odkryli prawdę objawiona, że nasz podstawowy ewolucyjnie pokarm może być szkodliwy. ciekawe czy twierdzą też, ze krowom szkodzi trawa.

                                jako gatunek wielokrotnie dłużej jedliśmy praktycznie samo czerwone mięso niż istnieje rolnictwo.
                                wikipedia podaje, że człowiek rozumny żyje od 300 tys lat. rolnictwo ma 10 tys lat. czyli mamy 290 tys lat jedzenia czerwonego mięsa. jak widać wybitnie nam szkodzi.
                                • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 11:58
                                  bib24 napisała:

                                  > jako gatunek wielokrotnie dłużej jedliśmy praktycznie samo czerwone mięso niż i
                                  > stnieje rolnictwo.

                                  Co za brednie. Gdybyśmy jedli praktycznie samo czerwone mięso, mielibyśmy uzębienie jak tygrys. Człowiek jest zbieraczem bardziej niż łowcą, jadł to, co udało mu się zebrać, dodatkowo uzupełniając dietę najczęściej o jakieś drobne rybki czy ptaszki. Dużego zwierza łowił rzadko i nie była to podstawa jego diety. Żeby go skutecznie przyswoić, musiał wcześniej już wyewoluować, tj. wynaleźć ogień.
                                  • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 12:19
                                    Ale my mamy uzębienie jak tygrys. Tylko nie w formie zębów, ale rąk, które potrafią wykonać rzut oszczepem znad głowy. smile

                                    • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 12:20
                                      bib24 napisała:

                                      > Ale my mamy uzębienie jak tygrys. Tylko nie w formie zębów, ale rąk, które potr
                                      > afią wykonać rzut oszczepem znad głowy. smile

                                      Bajdurzysz.
                                      • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 15:26
                                        człowiek przez tysiące lat żywił się padliną, rozbijał kości i czaszkę obgryzionego przez drapieżnika zwierzęcia i wyjadał szpik i mózg. naszą bronią byla ręka trzymająca kamień. nie potrzebujemy zębów jak tygrys, bo nie zabijamy zebry wieszając się na niej zębami na udzie.

                                        rozumiem, że w rozważaniach pomijasz ph żołądka człowieka (1-2, takie jak padlinożercy i drapieżniki, roślinożercy mają duuużo wyższe), długość przewodu pokarmowego (skrócone jelit grube w stosunku do roślinożerców, praktycznie zaniknięte jelito ślepe niezbędne do trawienia roślin) oraz brak umiejętności trawienia celulozy. Zawieszasz się tylko na braku kłów jak u lwa. To co wypisałam jednoznacznie wskazuje, że żywiliśmy się praktycznie samym mięsem i do tego padliną.

                                        Jest jeszcze masa innych dowodów za tym, że wyewoluowaliśmy jako mięsożercy, ale takiej zatwardziałej weganki nie przekonam, szkoda pisania. smile
                                        • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 18:53
                                          bib24 napisała:

                                          > rozumiem, że w rozważaniach pomijasz ph żołądka człowieka (1-2, takie jak padli
                                          > nożercy i drapieżniki,

                                          W rozważaniach uwzględniam wszystkie dowody, przemawiające za tym, że nie jesteśmy 100-procentowymi mięsożercami i taka dieta nam szkodzi, mimo że próbujesz mi wmówić co innego. Człowiek tylko okazjonalnie jadał drobne ilości mięsa i do tego jest przystosowany, a od procesu ewolucji się łaskawie odstosunkuj, bo nie ma żadnych naukowych dowodów na to, jak on dokładnie przebiegał i co powodowało jakie zmiany oraz co było skutkiem, a co przyczyną czego.
                                          • azalee Re: Zdrowy obiad 30.01.25, 10:31
                                            ardzuna napisała:

                                            > W rozważaniach uwzględniam wszystkie dowody, przemawiające za tym, że nie jeste
                                            > śmy 100-procentowymi mięsożercami i taka dieta nam szkodzi,

                                            Tak samo jak nie jestesmy 100% roslinozercami i potrzebujemy miesa w diecie.

                                            > a od procesu ewolucji się łaskawie odstosunkuj, bo nie
                                            > ma żadnych naukowych dowodów na to, jak on dokładnie przebiegał i co powodował
                                            > o jakie zmiany oraz co było skutkiem, a co przyczyną czego.

                                            Jednak roznice w budowie i funkcjonowaniu ukladu pokarmowego roslino-, mieso- oraz wszystkozercow mamy raczej opanowane.
                                            • ardzuna Re: Zdrowy obiad 30.01.25, 23:55
                                              azalee napisał(a):

                                              > Tak samo jak nie jestesmy 100% roslinozercami i potrzebujemy miesa w diecie.

                                              Bez mięsa się możemy śmiało obejść. Kwestia dostępności odpowiedniego pożywienia. 100 lat temu w naszej strefie klimatycznej było z tym trudno, ale teraz już nie jest.
                                              >
                                              > > a od procesu ewolucji się łaskawie odstosunkuj, bo nie
                                              > > ma żadnych naukowych dowodów na to, jak on dokładnie przebiegał i co pow
                                              > odował
                                              > > o jakie zmiany oraz co było skutkiem, a co przyczyną czego.
                                              >
                                              > Jednak roznice w budowie i funkcjonowaniu ukladu pokarmowego roslino-, mieso- o
                                              > raz wszystkozercow mamy raczej opanowane.

                                              Jednak wyciąganie wniosków, że "wyewoluowaliśmy na mięsie" jest zbyt daleko idące. Jak również wniosku, że jesteśmy 100% mięsożercami.
                                              • azalee Re: Zdrowy obiad 31.01.25, 10:28
                                                ardzuna napisała:

                                                > Bez mięsa się możemy śmiało obejść.

                                                Koniecznosc suplementowania brakujacych witamin swiadczy o tym ze nie mozemy sie "smialo obejsc".

                                                > Jednak wyciąganie wniosków, że "wyewoluowaliśmy na mięsie" jest zbyt daleko idą
                                                > ce. Jak również wniosku, że jesteśmy 100% mięsożercami.

                                                Nikt tutaj nie twierdzi, ze jestesmy 100% miesozercami, ty za to upierasz sie ze jestesmy 100% roslinozercami. Nie jestesmy. Wyewoluowaliśmy jedzac mieso (w mniejszych lub wiekszych ilosciach). I nie, nie zaczelismy jesc miesa dopiero po opanowaniu ognia.
                                                • ardzuna Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 13:29
                                                  azalee napisał(a):

                                                  > ardzuna napisała:
                                                  >
                                                  > > Bez mięsa się możemy śmiało obejść.
                                                  >
                                                  > Koniecznosc suplementowania brakujacych witamin swiadczy o tym ze nie mozemy si
                                                  > e "smialo obejsc".

                                                  Nie ma żadnej konieczności suplementowania rzekomo brakujących witamin. Nie zmyślaj.

                                                  > Nikt tutaj nie twierdzi, ze jestesmy 100% miesozercami, ty za to upierasz sie z
                                                  > e jestesmy 100% roslinozercami.

                                                  Masz problemy z czytaniem, a w szczególności z czytaniem ze zrozumieniem. Nie twierdze, ze jesteśmy 100% roślinożercami, a że będąc wszystkożercami możemy się obejść bez mięsa w ogóle.

                                                  Nie jestesmy. Wyewoluowaliśmy jedzac mieso (w m
                                                  > niejszych lub wiekszych ilosciach).

                                                  Ale nie z powodu jedzenia mięsa. Po prostu od początku byliśmy wszystkożerni i uzupełnialiśmy dietę zbieracką o złowioną zwierzynę, najczęściej drobną.
                                                  • bib24 Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 15:56
                                                    a to na diecie wegańskiej nie trzeba suplementować b12?
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 17:41
                                                    bib24 napisała:

                                                    > a to na diecie wegańskiej nie trzeba suplementować b12?

                                                    Rozmawiamy teraz o eliminacji mięsa i ryb, czyli diecie wegetariańskiej.
                              • taje Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 11:50
                                Zalecenia co do optymalnej diety zmieniają się z dekady na dekadę, jeśli nie częściej, więc nie przywiązywałabym się do twierdzeń rodzaju "obecny stan wiedzy naukowej nie pozostawia żadnych wątpliwości".
                                • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 11:55
                                  Od wieków zamożni ludzie, których stać było na obfite jedzenie z dużą ilością mięsa, cierpieli na podagrę. Tu nie trzeba podążać za nowoczesnością, tylko wyciągnąć wnioski z wiedzy ogólnej o świecie.
                                  • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 12:14
                                    pewnie i żarli ciasta i popijali alkoholem. ale to mieso winne.
                                    • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 12:20
                                      bib24 napisała:

                                      > pewnie i żarli ciasta i popijali alkoholem. ale to mieso winne.

                                      Doczytaj sobie o dnie moczanowej, ok? I jaka dieta jest w niej zalecana, w szczególności w czasie napadów. Nie chce mi się ciebie douczać.
                                      • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 15:21
                                        dnę moczanową powoduje fruktoza i alkohol.
                                        • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 15:27
                                          bib24 napisała:

                                          > dnę moczanową powoduje fruktoza i alkohol.

                                          Nie zmyślaj. Na ten temat sporo napisano trochę bardziej wartościowych wyjaśnień niż radosna twórczość anonima z netu.
                                          • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 15:43
                                            ciekawe jakim cudem w takim razie ludziom, którzy przechodzą na dietę carnivore (samo mięso) dna moczanowa przechodzi. cud jakiś.
                                            • advanced48 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 16:14
                                              Więcej puryn, powodujących dne moczanowa jest w mięsie ryb, ale także w roślinach, w tym w szpinaku i soi. Choroba ma podłoże genetyczne, a żeby jej uniknąć należy zmienić płeć, bo mężczyźni chorują 20 raz częściej.
                                              • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 18:57
                                                advanced48 napisał(a):

                                                > Więcej puryn, powodujących dne moczanowa jest w mięsie ryb, ale także w roślina
                                                > ch, w tym w szpinaku i soi.

                                                Ciekawe w takim razie, dlaczego zalecane jest niemal całkowite odstawienie mięsa i nabiału, jeśli to same witaminy i zupełnie nie szkodzą.
                                                • marta.graca Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 19:19
                                                  Kto tak zaleca?
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:31
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Kto tak zaleca?

                                                    Lekarze.
                                                  • marta.graca Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:51
                                                    Którzy? Mnie żaden nie zalecał, a jak znacznie ograniczyłam mięso, bo mąż nie lubi i nie chciało mi się gotować 2 obiadów, to czułam się źle.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 22:59
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Którzy? Mnie żaden nie zalecał, a jak znacznie ograniczyłam mięso, bo mąż nie l
                                                    > ubi i nie chciało mi się gotować 2 obiadów, to czułam się źle.

                                                    A masz dnę moczanową?
                                                    ncez.pzh.gov.pl/choroba-a-dieta/dna-moczanowa-jak-sobie-z-nia-radzic-za-pomoca-diety/
                                                    Złe samopoczucie kładłabym na karb cierpienia z powodu poświęcenia się dla męża. Nie ma żadnego powodu, żeby się czuć źle przy znacznie ograniczonym spożyciu mięsa.
                                                  • marta.graca Re: Zdrowy obiad 30.01.25, 06:22
                                                    Nie mam, za to mam bardzo obfite miesiączki, tak że mięso w diecie jest dla mnie bardzo ważne.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 30.01.25, 23:55
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Nie mam, za to mam bardzo obfite miesiączki, tak że mięso w diecie jest dla mni
                                                    > e bardzo ważne.

                                                    Nie mięso, tylko żelazo.
                                                  • asia-loi Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 16:26
                                                    ardzuna napisała:
                                                    >
                                                    > Nie mięso, tylko żelazo.

                                                    Ale żelazo najlepiej wchłania się z mięsa czerwonego i do tego trzeba coś kwaśnego np. ogórek kiszony.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 17:40
                                                    asia-loi napisała:

                                                    > Ale żelazo najlepiej wchłania się z mięsa czerwonego i do tego trzeba coś kwaśn
                                                    > ego np. ogórek kiszony.

                                                    Co nie oznacza, że z innych źródeł się nie wchłania.
                                                  • kotejka Re: Zdrowy obiad 30.01.25, 07:07
                                                    ardzuna napisała:

                                                    > marta.graca napisała:
                                                    >
                                                    > > Kto tak zaleca?
                                                    >
                                                    > Lekarze.

                                                    Akurat mało jest lekarzy, którzy mają jakąkolwiek wiedzę na temat jedzenia. A już tcy, którzy wiążą stan zdrowia z dieta- jak na lekarstwo
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 30.01.25, 23:56
                                                    kotejka napisała:

                                                    > Akurat mało jest lekarzy, którzy mają jakąkolwiek wiedzę na temat jedzenia. A j
                                                    > uż tcy, którzy wiążą stan zdrowia z dieta- jak na lekarstwo

                                                    To może wyjaśniać, dlaczego marcie.gracy nie zalecali diety odpowiedniej do jej schorzenia.
                                                  • marta.graca Re: Zdrowy obiad 31.01.25, 06:42
                                                    Lekarze nie zajmują się dietami. Byłam u dietetyczki i jak najbardziej miałam mięso w diecie. Poczytaj o żelazie i o tym, które jest lepiej przyswajalne.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 13:33
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Lekarze nie zajmują się dietami. Byłam u dietetyczki i jak najbardziej miałam m
                                                    > ięso w diecie.

                                                    Nie odpowiadam za twoją dietetyczkę. Zalecenie wyeliminowania mięsa jest bardzo eksponowane w każdym artykule dotyczącym dny moczanowej, zalecenie przejścia na weganizm dostał także cierpiący na dnę znajomy, od lekarza. W dużym mieście i z pewnością, znając tego człowieka, był to lekarz z górnej półki.

                                                    > Poczytaj o żelazie i o tym, które jest lepiej przyswajalne.

                                                    Nie muszę czytać jeszcze raz czegoś, co już czytałam wiele razy. Można bez problemu uzupełnić niedobory żelaza, odpowiednio komponując dietę bezmięsną. W swoim wieloletnim wegetarianizmie miałam bardzo krótki okres z lekkim niedoborem żelaza i wyrównałam go bez problemu, dbając o odpowiednie łączenie produktów.
                                                  • marta.graca Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 14:50
                                                    Ale po jakiego grzyba mi piszesz o chorych na dnę, skoro nie mam dny? Co mnie to interesuje? Skoro ty się dobrze czujesz na diecie bezmięsnej, to sobie tak jedz, ja się nie czuję.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 17:41
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Ale po jakiego grzyba mi piszesz o chorych na dnę, skoro nie mam dny? Co mnie t
                                                    > o interesuje?

                                                    To po kiego grzyba zaczęłaś się chwalić, że tobie lekarze nie zalecali diety wegańskiej w odpowiedzi na mój post o tym, że w dnie moczanowej taka dieta jest zalecana?
                                                  • marta.graca Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 17:51
                                                    Nie, to ty napisałaś, że lekarze zalecają brak mięsa, podczas gdy prawda jest taka, że zalecenie to dotyczy tylko chorujących na dnę, a ty to sprzedajesz, jak prawdę objawioną dla ogółu społeczeństwa.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 17:53
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Nie, to ty napisałaś, że lekarze zalecają brak mięsa,

                                                    Może wróć sobie do wcześniejszych postów i je przeczytaj, ale tak ze skupieniem, ok?
                                                  • marta.graca Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 17:56
                                                    Wiem, na co odpisywałam, więc ogarnij drzewko. Zaczęłaś od wmawiania advancedowi, że za dużo mięsa je i przeszłaś od tego płynnie do ogólnych zaleceń lekarzy. Nie wiem, po co ci ta krucjata.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 17:58
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > Wiem, na co odpisywałam, więc ogarnij drzewko. Zaczęłaś od wmawiania advancedow
                                                    > i, że za dużo mięsa je i przeszłaś od tego płynnie do ogólnych zaleceń lekarzy.

                                                    Zaleceń lekarzy w dnie moczanowej. Nie umiesz czytać, ale w tej sytuacji nie musisz też pisać.
                                                  • marta.graca Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 18:16
                                                    🤦
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 01.02.25, 20:27
                                                    marta.graca napisała:

                                                    > 🤦

                                                    O, dotarło do ciebie, jak się zachowujesz. Czytanie nie boli, naprawdę jesteś w stanie cofnąć się kilka postów wcześniej i zmusić się do niego.
                                            • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 18:56
                                              bib24 napisała:

                                              > ciekawe jakim cudem w takim razie ludziom, którzy przechodzą na dietę carnivore
                                              > (samo mięso) dna moczanowa przechodzi. cud jakiś.

                                              Im w ogóle życie coraz bardziej przechodzi. Nie wiem, o czym piszesz, rzuć jakimiś poprawnymi metodologicznie badaniami z pubmedu albo czegoś takiego. Jeśli szwagier przeszedł na dietę mięsożercy i po miesiącu wydawało mu się, że objawy zniknęły, to naprawdę o niczym nie świadczy. Bo po 3 miesiącach mogły wrócić ze zdwojoną siłą, a w dodatku zaczął cierpieć na straszne zaparcia, a po 6 zszedł na zapalenie trzustki, która nie wytrzymała tej diety.

                                              W dnie moczanowej zalecany jest właściwie weganizm i proszę nie lansować świrskich sposobów dla ludzi tak roznamiętnionych mięsem, że im ono przesłania zdolność logicznego myślenia.
                                              • advanced48 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 19:56
                                                Nikt cie nie namawia do jedzenia mięsa, w odroznieniu do ortodoksyjnych wegan, którzy chcieliby zakazu jedzenia tego produktu. Każde wszystkożerny zwierzę je mięso, jeśli ma możliwość uzyskania, małpy i wiele ptaków również. I zdradzę ci, że np szympansy ognia nie wymyśliły, a mięso jedzą z upodobaniem, nawet organizują zbiorowe polowania.
                                                • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:32
                                                  advanced48 napisał(a):

                                                  > Nikt cie nie namawia do jedzenia mięsa

                                                  A czy tak twierdziłam? Za to ty jesz mięsa za dużo i powinieneś się dostosować do obowiązujących zaleceń dietetycznych. Dla własnego zdrowia oraz ulgi NFZ-u.
                                                  • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:33
                                                    brzmisz idealnie jak nawiedzona weganka, która każdemu zagląda do talerza.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:39
                                                    bib24 napisała:

                                                    > brzmisz idealnie jak nawiedzona weganka, która każdemu zagląda do talerza.

                                                    I to powiedziała baba lansująca dietę 100% mięsną, wbrew wszelkiej wiedzy i logice.
                                                  • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:43
                                                    nie jedz absolutnie. będzie więcej dla mnie.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 22:56
                                                    bib24 napisała:

                                                    > nie jedz absolutnie. będzie więcej dla mnie.

                                                    Nie jem bez twoich wezwań.
                                                  • advanced48 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:36
                                                    Ja nie mówię, co ty "powinnaś" i od ciebie oczekuje tego samego, oczywiście jeśli możesz.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:38
                                                    advanced48 napisał(a):

                                                    > Ja nie mówię, co ty "powinnaś" i od ciebie oczekuje tego samego, oczywiście jeś
                                                    > li możesz.

                                                    Nie, nie mogę. Bo w tym wątku debatujemy o zdrowym obiedzie i jak się okazało, zaczęły się czepiać, że bez mięska nie ma białka osoby, które żrą mięso w ilościach sprzyjających chorobom. Są zasady zdrowego żywienia dla osób dorosłych, już je tu wklejałam, dostosuj się do nich proszę ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/zasady-zdrowego-zywienia/piramida-zdrowego-zywienia-i-aktywnosci-fizycznej-dla-osob-doroslych-2/
                                                  • bib24 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 20:40
                                                    ta piramida jest nawet ok, jak się ją odwróci do gory nogami.
                                                  • ardzuna Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 22:55
                                                    bib24 napisała:

                                                    > ta piramida jest nawet ok, jak się ją odwróci do gory nogami.

                                                    Aż ociekasz foliarstwem. Gdzie się tacy ludzie lęgną?
                • gr.uu Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 20:50
                  A co jest niezdrowego na przykład w makaronie aglio plik, jeśli całościowy bilans białka jest odpowiedni?
                  • advanced48 Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 20:56
                    Nie wiem, nie używam. Jem makaron Lubella, przeważnie nitki lub świderki. Czosnek jadam, oliwy nie bo mi nie smakuje, używam oleju rzepakowego i słonecznikowego.
                    • advanced48 Re: Zdrowy obiad 28.01.25, 21:02
                      Sądzę, że większość Polaków je makarony, kluski, ziemniaki, kasze i warzywa OBOK mięsa, a nie ZAMIAST. Po prostu, eliminuja z diety to, co im nie smakuje lub na co ich nie stac. Ideolodzy określonych sposobów odżywiania eliminuja to, co im do wyznawanej ideologii nie pasuje.
    • mocca25 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:02
      Zdrowy obiad to obiad z dobrej jakości składników, we właściwych proporcjach i w cyklu powiedzmy tygodniowym - urozmaicony
    • gr.uu Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:20
      Ja w ogóle nie za bardzo rozumiem koncepcję zdrowego/niezdrowego posiłku, przecież liczy się bilans całościowy.
      • wapaha Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:33
        gr.uu napisała:

        > Ja w ogóle nie za bardzo rozumiem koncepcję zdrowego/niezdrowego posiłku, przec
        > ież liczy się bilans całościowy.

        tia, też tak sobie mówię gdy jem na śniadanie-obiad -kolację ciągle ciasta suspicious
        niemniej organizm by dobrze funkcjonowac potrzebuje zblinasowanych posiłków-by dostarczyć białek,tłuszczy i węgli -najlepiej w odpowiednich proporcjach
        • gr.uu Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 19:35
          Oczywiście, ale te proporcje się liczą bardziej całościowo a nie w pojedynczych posiłkach, myślę że spokojnie można nawet celować w bilans tygodniowy, a już na pewno dzienny
          • wapaha Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:09
            gr.uu napisała:

            > Oczywiście, ale te proporcje się liczą bardziej całościowo a nie w pojedynczych
            > posiłkach, myślę że spokojnie można nawet celować w bilans tygodniowy, a już n
            > a pewno dzienny

            przy 2-3 posiłkach dziennie taki bezproduktywny posiłek powtarzany codziennie może jednak namieszać
            ( nie mam na myśli sytuacji sporadycznych)
            no i oczywiście przy założeniu że dana osoba jest zdrowa, nie jest na żadnej diecie zdrowotnej
            • gr.uu Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:19
              Bezproduktywny w jakim sensie? Zakładam, że ogólny bilans makro jest zachowany. To wtedy czy ja sobie w każdym posiłku będę miał równe proporcje węgli, białka i tłuszczu, czy na przykład rano śniadanie bardzo białkowe a obiad z przewagą węgli to raczej żadna różnica. Wiadomo, jak ktoś jest chory to już musi mieć konkretną dietę pod to
              • wapaha Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:23
                gr.uu napisała:

                > Bezproduktywny w jakim sensie?

                np. tort szwarcwaldzki 1 porcja ( ok 160g)
                ponad 400 kcal -7g białka./22g tłuszczu/45 g węglowodanów
                lub np
                czekolada z orzechami
                570kcal- 8,5g białka/40g tłuszczu/44 g węglowodanów


                Zakładam, że ogólny bilans makro jest zachowany.
                trudniej zachować bilans gdy wpadnie jakiś syfek, w dodatku taki który da energię/sytość na krótko

                > To wtedy czy ja sobie w każdym posiłku będę miał równe proporcje węgli, białka
                > i tłuszczu, czy na przykład rano śniadanie bardzo białkowe a obiad z przewagą
                > węgli to raczej żadna różnica.

                różnica tylko taka, że zalezy jaka to jest przewaga -bo jak na śniadanko dowali się 40g tłuszczu to później pole manewru by zjeść smaczny posiłek który wpasuje się w makro , jest mniejsza


      • marta.graca Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:48
        Jak zbilansujesz burgera drwala na obiad?
        • triismegistos Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 00:24
          Nie wiem jak grru. Ja akurat robię docinkę i tnę kalorie, ale i tak bez większych problemów zmieściłabym dwa posiłki.
          • krwawy.lolo Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 00:32
            I co robisz z tymi nadprogramowymi kaloriami? Chowiesz na Święta?
          • marta.graca Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 00:32
            No jakoś to nie wygląda na zbilansowaną dietęsmile
            • triismegistos Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 08:48
              A co dokładnie ci nie pasuje?
              • marta.graca Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 18:20
                Brak posiłków raczej trudno nazwać zbilansowaną dietą.
        • gr.uu Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 00:30
          Tak jak każdy inny, ma dość mało białko, dużo tłuszczu i węgli. Więc na przykład na śniadanie 2 serki wiejskie proteinowe (380 kcal, 60 białka, 8 węgli, 8 tłuszczy), na kolację tortilla z tuńczykiem i warzywami.
          • wapaha Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:29
            kwestia podejścia do samych posiłków- już kiedyś o tym pisałyśmy

            można zjeść 2 xproteinowy serek wiejski na śniadanie -pomijając że to mało kalorii to zwyczajnie ( w moim podejściu) malo przyjemny posiłek, przypominajacy bardziej "tuczenie gęsi" niż cieszenie się jedzeniem
            • gr.uu Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:44
              Nie powiedziałabym, że 380 kcal to jest mało. W dodatku jak zakładam bardzo kaloryczny inny posiłek. Co do przyjemności - jest to kwestia gust. O każdym posiłku można powiedzieć, że jest mało przyjemny. Ja jestem wielką fanką serków i twarogów, rozumiem oczywiście, że ktoś może nie lubić. Natomiast rozmawiamy tu o zbilansowaniu diety, a nie o gustach kulinarnych, bo te są różne. Na przykład ja nie przepadam za surówkami, nie lubię pomieszanych warzyw, ale nie twierdzę, że to jest nieprzyjemne danie, po prostu nie trafia w mój smak.
    • andaba Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:03
      Zdrowy obiad to domowe jedzenie zjedzone na ciepło i w porze obiadowej. Czyli niestety, do 15, co jest z reguły trudne do wykonania jezeli się pracuje na ósemki lub chodzi do szkoły powyżej czwartej klasy SP.
      • gr.uu Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:45
        A dlaczego ten sam posiłek zjedzony po 15 jest niezdrowy?
        • aankaa Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:53
          bo do kolacji mało czasu zostaje big_grin
          • marta.graca Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:07
            Można zjeść kolację o 22smile
            • la_felicja Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:18
              A można kolacji nie jeść.
              Ja na przykład jem śniadanie, w pracy lunch (zwykle sałatki ze składnikami sycącymi, ale czasem coś na gorąco) a w domu ok 18 obiad, czyli gorące danie. I już więcej nie jem. To tak jest niezdrowo?
              • primula.alpicola Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 07:37
                Kolacja o 18 jest bardzo ok. Powinno się chodzić spać lekko głodnym, nie mówię że jak wilk, ale lekko. Nawet hormon wzrostu lepiej wydziela się w większych ilościach.
              • mia_mia Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 11:26
                Przecież to zależy od tego co jest w posiłkach, a nie ilości, jeśli na śniadanie wjeżdża smażona kiełbasa, sałatka na lunch ma dużo sosu z milionem kalorii, a na kolację jest lasagne to nie są zdrowe posiłki
                • ritual2019 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 11:38
                  mia_mia napisał(a):

                  > Przecież to zależy od tego co jest w posiłkach, a nie ilości, jeśli na śniadani
                  > e wjeżdża smażona kiełbasa, sałatka na lunch ma dużo sosu z milionem kalorii, a
                  > na kolację jest lasagne to nie są zdrowe posiłki


                  Kalorycznosc jest uzalezniona od zapotrzebowania.
            • wapaha Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:25
              marta.graca napisała:

              > Można zjeść kolację o 22smile
              >
              "wszystko zjedzone po 21 idzie w doodę" suspicious

              ma to jakiś sens - biorąc pod uwagę chociażby standardowy rytm dobowy człowiek i funkcjonowanie układu nerwowego
      • marta.graca Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:47
        Można wziąć obiad do pracy. Ja bym z głodu padła, gdybym miała czekać do 17 z obiadem.
      • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 19:55
        I ten sam obiad zjedzony o 17 przestaje być zdrowy? Cuda panie
        • memphis90 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 09:33
          Bo już nieświeży…
          • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 11:32
            NO nie. Skoro wracasz z pracy o 17 to chyba go wtedy robisz czy tam odgrzewasz...zupa ugotowana dzień wczesniej bedzie tak samo świeżą o 14 i 17 na drugi dzien
    • asia-loi Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 20:40
      Ja właśnie zaczęłam czytać książkę Jessie Inchauspe pt. " Glukozowa rewolucja. I w niej autorka pisze, że ważna jest kolejność jedzenia poszczególnych produktów. Ona to pisze na podstawie nowych badań czy odkryć naukowców. Wg tej książki najpierw powinno się jeść błonnik czyli warzywa, później białko, tłuszcze, a na samym końcu węgle. I żeby nie jeść samych węgli, żeby do węglowodanów zawsze coś dołożyć np. najpierw orzechy, a później np. banan. Ta kolejność jedzenia podobno zapobiega skokom insuliny, nie trzeba liczyć kalorii i się traci na wadze. A poza tym człowiek zdrowieje z różnych chorób.
      • la_felicja Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:00
        Przecież w warzywach też jest białko i węglowodany
      • agnes_gray Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 22:34
        Banan to też dużo węglowodanów. Do banana możesz dołożyć jogurt.
      • jakis.login Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 07:47
        asia-loi napisała:

        > Ona to pisze na podstawie nowych badań czy odkryć naukowców.

        Nie, ona pisze to na podstawie tego, co jej się uroiło, jej teorie nijak się nie mają do nauki.
        • memphis90 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 09:36
          Nie, dlaczego, to ma sens. Jak się napchasz surówki i dociśniesz kotletem, to finalnie zjesz mniej smażonych ziemniaczkow…
          • chatgris01 Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 22:03
            memphis90 napisała:

            > Nie, dlaczego, to ma sens. Jak się napchasz surówki i dociśniesz kotletem, to f
            > inalnie zjesz mniej smażonych ziemniaczkow…
            >

            Dlatego właśnie Francuzi rozpoczynają posiłek od wielkiej porcji sałaty...
          • turbinkamalinka Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 09:35
            memphis90 napisała:

            > Nie, dlaczego, to ma sens. Jak się napchasz surówki i dociśniesz kotletem, to f
            > inalnie zjesz mniej smażonych ziemniaczkow…
            >
            Ja tak często jem. Np kotlet i dużo surówki. Raczej bez ziemniaków. Dziś mam na obiad rybę. Partner pewnie zje z ziemniakami i surówką z kapusty kiszonej ja z samą surówką.
            • advanced48 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 11:01
              Po prostu nie lubisz ziemniakow. Ale chyba wojujacy wegetarianie nie mają nic przeciw nim, przecież to rośliny.
              • turbinkamalinka Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 18:43
                advanced48 napisał(a):

                > Po prostu nie lubisz ziemniakow. Ale chyba wojujacy wegetarianie nie mają nic p
                > rzeciw nim, przecież to rośliny.

                Lubię. Ale wolę surówkę
                • advanced48 Re: Zdrowy obiad 29.01.25, 19:58
                  Masz wybór, a ja jem jedno i drugie, nie muszę wybierać.
      • anorektycznazdzira Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 08:09
        Kiedyś jak byłam młoda i głupia to się wkręciłam w dietę, która polegała na jedynie słusznej kolejności jedzenia.
        Rozregulowałam sobie wszystko i rozwaliłam zdrowie.
      • wapaha Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:26
        asia-loi napisała:

        > Ja właśnie zaczęłam czytać książkę Jessie Inchauspe pt. " Glukozowa rewolucja.
        > I w niej autorka pisze, że ważna jest kolejność jedzenia poszczególnych produkt
        > ów. Ona to pisze na podstawie nowych badań czy odkryć naukowców. Wg tej książki
        > najpierw powinno się jeść błonnik czyli warzywa, później białko, tłuszcze, a
        > na samym końcu węgle. I żeby nie jeść samych węgli, żeby do węglowodanów zawsze
        > coś dołożyć np. najpierw orzechy, a później np. banan. Ta kolejność jedzenia p
        > odobno zapobiega skokom insuliny, nie trzeba liczyć kalorii i się traci na wadz
        > e. A poza tym człowiek zdrowieje z różnych chorób.
        >

        o glukozowej sporo już było pisane-i to niekoniecznie pochlebnego-poczytaj wszystkie dostępne informacje-zamiast bezkrytycznie ufac jednemu źródłu
        • thank_you Re: Zdrowy obiad 30.01.25, 07:01
          Podoba mi się to - nie musisz liczyć kalorii i chudniesz. 😂

          Zawsze tak zjadam obiad, bo robię zajebiste surówki i nie mogę się powstrzymać przed ich zjedzeniem. smile))
    • mikams75 Re: Zdrowy obiad 25.01.25, 23:04
      Zdrowy dla mnie oznacza roznorodny, z czyms zawierajacym bialko i warzywami roznymi, nie smazony.
    • triismegistos Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 00:16
      Taki, który dobrze wpasowuje się wpasowuje w makro, zapotrzebowanie kaloryczne i rytm dnia.
    • anorektycznazdzira Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 08:05
      Nie uważam, żeby jedzenie przygotowane z prostych składników i kompletne (jest prawdziwa surówkasmile ) było niezdrowe. Włączam w to schabowego. Niezdrowe są nowoczesne wysoko przetworzone przekąski dania, napoje i tak dalej. Od jakiegoś czasu jem dużo prostych dań i zdecydowanie mi służą. Oczywiście nie tylko smażę schabowe, jem sporo dań duszonych, na parze itp, ale obiad to ma być u mnie klasyk, nie makaronik popruszony parmezanem i suszonym pomidorem, tylko źródło białka, źródło węglowodanów, źródło witamin.
    • mia_mia Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:33
      Ja po części wróciłam do tradycyjnego gotowania, a pierwszego kotleta w panierce usmażyłam w okolicach 30.
      Ja bardzo lubię jedzenie gotowane na parze, pieczone i generalnie uchodzące za zdrowe, ale mam dwóch panów, którzy lubią mielone czy kotlety drobiowe w panierce. Stosuję zdrowsze i lubiane przez nas wersje, zamiast schabowego jest drobiowy i mało panierki, mielone są z warzywami, zamiast śmietany często jogurt i tak ze wszystkim, robię zdrowsze wersje tradycyjnych dań dla nich.
    • ritual2019 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 10:54
      Jemy sniadanie, lunch i obiad. Czasem przekaska miedzy posilkami i wlasnie to pomiedzy uprwniamy sie zeby bylo wlasciwe. Zdrowe posilki to z jak najlepszej jakosci skladnikow, wlasciwie zbalansowanw odzywczo oraz odpowiedniej kalorycznosci czyli dostosowanej do potrzeb organizmu (za malo jak i za duzo jest niezdrowo).
      Nie ma znaczenia natomiast czy posilek jest cieply czy zimny itp.
    • boogiecat Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 11:24
      Dla mnie zdrowy obiad to to co daja mojej bombeli w szkole miedzy 12h à 14h:

      - talerzyk surowki/ miseczka zupy w zimie
      - danie glowne z gotowanymi warzywami, ryzem/ziemniakami/kluskami i miesem/ryba/wege proteina
      - ser/jogurt
      -owoc/deser
    • slonko1335 Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 11:44
      Dzisiaj mamy zdrowy obiad. Rybka z grila, brokuł z fetą i słonecznikiem, sos czosnkowy.
    • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 12:00
      Ja dzisiaj planuje obiad trochę niezdrowy wink, bo będą smażone placuszki - fuczki. Ale za to z kapustą kiszoną (dodam też czosnku, cebuli i marchewki do środka), do tego resztka pieczonej ryby z wczoraj, resztka surówki z kiszonej kapusty, sałata ze szczypiorem i kiełkami z winegretem, i może jeszcze gotowany kalafior (z mrożonki). I sos czosnkowy (na bazie jogurtu), w ktorym mozna maczać fuczki albo użyć do sałaty.
      • boogiecat Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 12:04
        Ooooh ale to swietnie brzmi i wyglada, te fuczki! Nie znalam tej specjalnosci, jestes z Bieszczad?

        Dla mnie jest to normalny, zdrowy obiad, tyle ze odrobine bardziej ciezkostrawny z racji smazenia.
        • primula.alpicola Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 14:17
          Odkryłam fuczki w czasie urlopu, okolice Szczawnicy.
          Teraz często robię, bardzo lubię.
          • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 16:37
            primula.alpicola napisała:

            > Odkryłam fuczki w czasie urlopu, okolice Szczawnicy.
            > Teraz często robię, bardzo lubię.


            Ja tez odkryłam na wyjeździe i to zupełnie niedawno. Akurat w Krynicy - kuchnia łemkowska. Bardzo mi posmakowały i w ogóle uważam, że to fajny pomysł. W domu się śmiejemy z córkami, ze to "kapusta kiszona jeon [czyt. dżon]", bo znamy kimchi jeon, czyli taki placek z kimchi, a nie znałyśmy i nie wpadłyśmy na to, by coś podobnego zrobić z naszej kapusty kiszonej.
      • wapaha Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 15:19
        hm-nigdy nie jadłam
        brzmią dziwnie - nawet trudno mi okreslić czy chciałabym sprawdzić jaki to smak- można się nimi najeść ?

        u mnie też trochę niezdrowo - kurczak z woka-wprawdzie wok to nie gary LC tongue_out ale żeliwo ma ponad ćwierć wieku a danie wychodzi z niego obłędne i jedyne w swoim rodzaju ( kurczak+ziemniaki w plastry+fasolka szparagowa- sporo pieprzu do tego surówki )
        • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 16:41
          wapaha napisała:

          > hm-nigdy nie jadłam
          > brzmią dziwnie - nawet trudno mi okreslić czy chciałabym sprawdzić jaki to smak
          > - można się nimi najeść ?

          Bardzo dobre, kwaskowe. To jest smażone, niby odsączam na ręcznikach papierowych, ale jednak sporo tego tłuszczu, więc i dość sycące. Bardzo fajne z sosem jogurtowym z czosnkiem i ziołami (koperek, natka). Myslę, że super będą tez smakowały z podobnie zrobionym sosem miętowym. Oczywiście, dla większego urozmaicenia można je potraktowac jako dodatek (do mięsa, ryby, innych warzyw), ale samymi tez mozna się najeść.
          • wapaha Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 17:06
            a konsystencja ?
            nie rozpadają się w trakcie smażenia ?
            • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 17:46
              Nie, bo robi się je z ciastem. Przykładowy przepis (ja dałam zwykłe mleko i dodałam jeszcze czosnek i utartą marchewkę). zielenina.cooking/2021/01/fuczki.html

              Ale tak naprawdę - wystarczy dodać tyle mąki z mlekiem lub wodą plus jajko/jajka, żeby całość była w miarę sklejona, i placuszki ładnie się smażą. Robię podobnie placki z dyni, cukinii, kimchi,...
              • wapaha Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 17:59
                dzięki!
                kusi wink
                • kurt.wallander Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 19:04
                  Żeby było bardziej chrupiąco, mozna dać pół na pół mąkę pszenną i skrobie ziemniaczaną. Pewnie z mąką kukurydzianą też by wyszło dobrze.
            • primula.alpicola Re: Zdrowy obiad 27.01.25, 11:41
              wapaha napisała:

              > a konsystencja ?
              > nie rozpadają się w trakcie smażenia ?

              Nie. Robisz ciasto naleśnikowe, tylko gęstsze niż na nalesniki (protip- piwo zamiast wody), kapustę musisz bardzo mocno odcisnąć z soku i pokroić. Wrzucasz ją do ciasta i łyżką wykładasz na patelnię z rozgrzanym masłem klarowanym.
              Faktycznie najlepiej smakują z jakimś sosem, grzybowy, czosnkowy, koperkowy.
              Na zimno też dobre.
      • hanusinamama Re: Zdrowy obiad 26.01.25, 21:18
        Uwielbiam. Lubię też wersję koreańską - zamiast kapusty kisoznej - kimchi, i bez kminku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka