Dodaj do ulubionych

Do emigrantek

10.04.25, 23:46
Czy tam, gdzie mieszkacie, ludzie są generalnie:

milsi wobec siebie niż w Polsce,

gorsi wobec siebie niż w Polsce,

bez różnicy?
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: Do emigrantek 10.04.25, 23:51
      A skąd ja mogę to wiedzieć skoro od blisko dwóch dekad w Polsce nie mieszkam? Są milsi niż na forum emama, ale czy to cię satysfakcjonuje? 🙂.
      Mówią dzień dobry kiedy ich mijam z uśmiechem, niezależnie od tego czy ich znam czy nie znam.
      • kariwitch00 Re: Do emigrantek 11.04.25, 00:03
        To już coś mówi bo w Polsce to że ktoś ci na dzień dobry odpowie nie jest oczywiste.czasami ludzie nie odpowiadają
      • aurora20 Re: Do emigrantek 11.04.25, 00:12
        Dokladnie.
        Skad emigrantki maja wiedziec skoro nie mieszkaja w PL?

        To jest pytanie do polskich turystow wyjezdzajacych za granice - wtedy widza jak sie zachowuja.
        • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 11.04.25, 09:02
          Emigrantki bywaja przeciez w Polsce.
          • hrasier_2 Re: Do emigrantek 11.04.25, 12:59
            princesswhitewolf napisała:

            > Emigrantki bywaja przeciez w Polsce.
            Ale biedne są. Za często nie przyjeżdżają. Nie siedzą w mediach społecznościowym nie mają dostępu do Fejsa innych. Ciułają cały czas grosz do grosza.
    • alina460 Re: Do emigrantek 11.04.25, 05:41
      Zdecydowanie ludzie są milsi. Ostatnio po powrocie ze Szkocji, przeżyłam szok kulturowy. W Polsce.
      Dramat.
      • magda.z.bagien Re: Do emigrantek 11.04.25, 11:21
        Mam zupełnie inne doświadczenia. Mieszkam w Anglii i ostatnia wizyta w Polsce to też był szok, ale pozytywny. Ludzie mili. Dużo zmian na plus.
      • bene_gesserit Re: Do emigrantek 13.04.25, 11:02
        Większość przedstawicieli populacji z Zachodu, także z obu Ameryk twierdzą, że Polacy są rude, że dążą do konfrontacji w sporach, że nie uprawiają small talku. Ci sami ludzie przyznają, że bliżej zaznajomieni Polacy są fantastycznymi, pomocnymi i lojalnymi przyjaciółmi. A introwertycy uwielbiają fakt, że small talk nie jest obowiązkowy
        • ritual2019 Re: Do emigrantek 13.04.25, 11:24
          Slowo klucz - blizej zaznajomieni. Przyjaciele sa pomocni i lojalni nie tylko w Polsce, to akurat charakteryzuje ludzi ktorzy sie przyjaznia.
          Natomiast ja lubie zyc w spoleczenstwie w ktorym wiekszosc zupelnie obcych sobie ludzi jest mila, uprzejma itd.w codzinnym zyciu, nie tworzenie nerwowych, nieprzyjemnych sytuacji jest jednym z czynnikow wplywajacych na jakosc zycia.
          • bene_gesserit Re: Do emigrantek 13.04.25, 15:45
            No więc tych kilkanastu cudzoziemców, których filmiki oglądałam, twierdzą, że polska przyjaźń jest jakościowo o wiele lepsza, niż amerykańska czy jaka-tam. Że jak się już przybysz skadstam przebije, to jest traktowany jak członek rodziny, dba się o niego i troszczy. Co ciekawe, takie głosy pojawiają się u osób z różnych stron świata, które mieszkają w Polsce.

            Inne powtarzające się głosy totaliez że my, jako Jacka, nie owijamy w hawelnę. Że jak jest problem, to mówi się o nim brutalnie szczerze, bez ogródek, do których zwłaszcza Anglosasi są przyzwyczajeni, Co się niektórym podoba, a innym wcale

            Warto się zapoznać. z opiniami cudzoziemców o Polsce, ciekawe to jest bardzo.
            • bene_gesserit Re: Do emigrantek 13.04.25, 15:45
              *to te, że my jako nacja. Głupi telefon
        • snakelilith Re: Do emigrantek 13.04.25, 14:36
          bene_gesserit napisała:

          > A introwertycy uwielbiają fakt, że sma
          > ll talk nie jest obowiązkowy
          >

          Small talk nigdzie nie jest obowiązkowy. Ciekawe, że Polaków irytuje, gdy na pytanie how are you odpowiada się standardowym i niezobowiązującym fine, nawet jak świat nam się wali (o czym nikt obcy nie musi wiedzieć), co ma być świadectwem zakłamania i pozorów, a zaraz potem skarżą się, że nie lubią uwywnętrzniania i przymusu do kontaktu. Nie dogodzisz. Raz jest za sztuczne dla zawsze autentycznych, serdecznych i pomocnych Polaków a raz wszyscy nagle są introwertykami odwracającymi na widok człowieka głowę, bo wykrztuszenie hallo robi traumę. Byle pasowało do tezy.
          • nenia1 Re: Do emigrantek 13.04.25, 14:51
            snakelilith napisała:


            > Ciekawe, że Polaków irytuje, gdy na py
            > tanie how are you odpowiada się standardowym i niezobowiązującym fine, nawet ja
            > k świat nam się wali (o czym nikt obcy nie musi wiedzieć), co ma być świadectwe
            > m zakłamania i pozorów, a zaraz potem skarżą się, że nie lubią uwywnętrzniania
            > i przymusu do kontaktu. Nie dogodzisz.

            strasznie ciekawe i jakie odkrywcze, właśnie okazało się, że ludzi są różni i nawet Polacy nie są myślącą tak samo masą...
            • snakelilith Re: Do emigrantek 13.04.25, 23:35
              nenia1 napisała:


              > strasznie ciekawe i jakie odkrywcze, właśnie okazało się, że ludzi są różni i n
              > awet Polacy nie są myślącą tak samo masą...

              No nie mów. Obcokrajowcy może też? To o czym jest ten wątek? big_grin
          • bene_gesserit Re: Do emigrantek 13.04.25, 23:36
            Ależ ja nie pisałam o opiniach Polaków, tylko cudzoziemców. Sporej części z nich podoba się, to, że Polacy nie mają przymusu small talku, obowiązującego w ich ojczyźnie. Tylko niektórzy, zwłaszcza Amerykanie, nazywają to chamstwem .
          • olanbolan Re: Do emigrantek 15.04.25, 20:47
            Nie odpowiada się "I am fine" - mój znajomy Anglik twierdzi, że to nienaturalna formułka z podręczników i że tak odpowiadają głównie ci co słabo znają angielski, niektórzy Anglicy postrzegają to wręcz prostacko i nieuprzejme. Ale to chyba wiesz, skoro tyle czasu mieszkasz w UK...


            snakelilith napisała:

            > bene_gesserit napisała:
            >
            > > A introwertycy uwielbiają fakt, że sma
            > > ll talk nie jest obowiązkowy
            > >
            >
            > Small talk nigdzie nie jest obowiązkowy. Ciekawe, że Polaków irytuje, gdy na py
            > tanie how are you odpowiada się standardowym i niezobowiązującym fine, nawet ja
            > k świat nam się wali (o czym nikt obcy nie musi wiedzieć), co ma być świadectwe
            > m zakłamania i pozorów, a zaraz potem skarżą się, że nie lubią uwywnętrzniania
            > i przymusu do kontaktu. Nie dogodzisz. Raz jest za sztuczne dla zawsze autentyc
            > znych, serdecznych i pomocnych Polaków a raz wszyscy nagle są introwertykami o
            > dwracającymi na widok człowieka głowę, bo wykrztuszenie hallo robi traumę. By
            > le pasowało do tezy.
            • snakelilith Re: Do emigrantek 16.04.25, 16:17
              olanbolan napisała:

              > Nie odpowiada się "I am fine" - mój znajomy Anglik twierdzi, że to nienaturalna
              > formułka z podręczników

              OJP. Dziękuję ci za lekcję. I nie, nie mieszkam w UK i nigdy nie mieszkałam, pani świetnie poinformowana, więc faktycznie mogę nie wiedzieć, co dziś się tam zdawkowego mówi. Co jest w opisanym przeze mnie kontekście kompletnie nieważne.

    • ichi51e Re: Do emigrantek 11.04.25, 06:05
      Bez różnicy.
    • hrasier_2 Re: Do emigrantek 11.04.25, 07:22
      taki-sobie-nick napisała:

      > Czy tam, gdzie mieszkacie, ludzie są generalnie:
      >
      > milsi wobec siebie niż w Polsce,
      >
      > gorsi wobec siebie niż w Polsce,
      >
      > bez różnicy?
      Na sto procent milsi niż w Polsce. Tu jest coraz gorzej.
    • ritual2019 Re: Do emigrantek 11.04.25, 07:29
      Tu gdzie mieszkam ludzie sa mili, usmiechnieci, pozdrawiaja sie ludzie ktorzy sie nie znaja, praktykuja small talk co jest okay, w kazdym razie ja lubie. Generalnie atmosfera jest relaxed. Nie wiem jak jest w Polsce. Z tego co czytam na forum to jest zupelnie inaczej niz u mnie.
      • alpepe Re: Do emigrantek 11.04.25, 09:53
        Kurdę, a ja tak mam, gdziekolwiek jestem, musi za bardzom gadatliwa big_grin
        • ichi51e Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:00
          Tak to jest dokładnie to. Ja też jestem gadatliwa i Babki z żaby awet mi zdjęcia swoich kotów pokazują…
        • engine8t Re: Do emigrantek 11.04.25, 21:33
          alpepe napisała:

          > Kurdę, a ja tak mam, gdziekolwiek jestem, musi za bardzom gadatliwa big_grin
          >

          Nie znasz powiedzenia?
          "Jak ktos nie ma usmiechu na twarzy - zaoferuje mu swoj. '
    • novembre Re: Do emigrantek 11.04.25, 07:37
      Duzo milsi i mniej nerwowi. Moze mniej powodow do stresu, moze takie usposobienie. Oraz trabienie na ulicach slyszalam przez 10 lat moze z 10 razy.
      • astomi25 Re: Do emigrantek 11.04.25, 21:19
        Czyli juz wiadomo,ze nie nadajesz z Wloch wink
        • novembre Re: Do emigrantek 12.04.25, 13:53
          Daj spokoj, wjezdzasz z tej poukladanej Szwajcarii do Wloch i nagle jak obuchem w leb dostajesz big_grin Niezapomniane przezycie! smile))
    • lilia.z.doliny Re: Do emigrantek 11.04.25, 08:31
      Trudno ocenić. W uk ludzie pozdrawiają się ( np na pustej ulicy) tylko dlatego, że akurat przechodzą. Kiedy jestem w Polsce to odruchowo robię tak samo i kłaniam się nieznajomej osobie. Zazwyczaj w odpowiedzi dostaje uśmiech ( czasami zdziwiony) i dzień dobry zwrotne. Nie zauważyłam panicznej ucieczki albo ostentacyjnego olania. Zdarzają się ponure mruki, które nawet nie odburkna, ale to rzadkość.
    • lilia.z.doliny Re: Do emigrantek 11.04.25, 08:34
      Wiem już, gdzie różnice walą po oczach. W dużych sklepach. W uk kasjerki są uśmiechnięte ( sztucznie czy nie, nieważne) i zagadują do dzieci, psów, etc. Czasami zachwycają się zakupem ( wygrzebana fajna bluzka albo coś). Nie oczekuje ekstazy i uniesienia kasjerki w Biedronce z powodu wyjątkowo pięknej kajzerki, ale ponury wyraz twarzy jest bardzo, bardzo typowy.
      • bazia_morska Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:06
        Zazwyczaj ta kasjerka jest tak zajechana robotą, że jest gotowa mordować.
        • engine8t Re: Do emigrantek 11.04.25, 21:44
          bazia_morska napisała:

          > Zazwyczaj ta kasjerka jest tak zajechana robotą, że jest gotowa mordować.

          Taaa, siedzi taka primadonna na krzesle i klepie klawisze i jest strasznie zmeczona zyciem i praca. Przesuwa towar po tasmie i jak klient sie grzebie z pakowaniem to go opier albo da mu bardzo znaczace spjrzenie.
          Nasze obsluguja kase na stojaco i do tego - jka ni emaj pomocnika, to pakuja towar klientowi i jak trzeba to wolaja kogos kto co to zawiezie do auta i wlozy do bagaznika.
          W wczoraj bedac w Trader Joe's patrze ze pani przede mna w kolejce do kasy wziela cala garsc czekoladek z polki takiej co stoja przed kasami i wrzucila na tasme. Kaser policzyl i skasowal i chce jej pakowaac, a ona - "O nie , te sa dla Was"..
          Mile co nie?
          A kasjer mowi do reszty ludzi w kolejce - " Pani powiedziala ze to dla NAS wiec prosze sie czestowac " LOL
          I m in dlatego ludzie lubia Trader Joe's
      • heca007 Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:10
        Jako dziecko nienawidziłam zagadywania mnie przez obce osoby tongue_out
        • lilia.z.doliny Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:21
          Ale ja nie zagaduje jakoś agresywnie i wyczekująco. Nie jestem debilem i dobrze wiem, że w tego typu pracy jest średnio fajnie
          • heca007 Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:26
            Kobieto wink Ja się popłakałam mając jakieś 2,5 roku bo ktoś dorosły się na mnie (tylko) patrzył big_grin Nawet nie trzeba było mnie zagadywać. W sumie czasem współczuję siebie moim rodzicom tongue_out
            • memphis90 Re: Do emigrantek 12.04.25, 07:23
              2.5 roku…? Moja ma 17 i z wiekiem się jej tylko nasila…
            • lilia.z.doliny Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:19
              Kobieto wink Ja się popłakałam mając jakieś 2,5 roku bo ktoś dorosły się na mnie (tylko) patrzył big_grin
              Heca, ale ja ostatnio widziałam trochę starszą kasjerkę. Miała z pięć nawet big_grin
    • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 11.04.25, 09:00
      Milsi. Ale wiadomo ze Polska tez sie zmienila i juz usmiech nie jest w Polsce rzadkościa jak kiedys.
      • hasty Re: Do emigrantek 11.04.25, 09:21
        Tak jak wszędzie, ludzie są różni i tyle.
        • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:11
          Sa ale sa pewne cechy wspolne dla narodów.
        • kariwitch00 Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:19
          W Polsce rzuca się w oczy że ludzie traktują się tak jak cię ocenia na podstawie powierzchowności informacji ustawiają cię w hierarchii i adekwatnie traktują. Jeszcze mi się nie zdarzyło obserwować żeby np tych śniadych obcokrajowców traktowano miło i normalnie, do starszych ludzi w usługach widze duze zniecierpliwienie, wyglądających nietypowo czy nie tak
      • hrasier_2 Re: Do emigrantek 11.04.25, 13:01
        princesswhitewolf napisała:

        > Milsi. Ale wiadomo ze Polska tez sie zmienila i juz usmiech nie jest w Polsce r
        > zadkościa jak kiedys.
        No pewnie teraz jest Polska uśmiechnięta😁
      • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 11.04.25, 15:53
        princesswhitewolf napisała:

        > Milsi. Ale wiadomo ze Polska tez sie zmienila i juz usmiech nie jest w Polsce r
        > zadkościa jak kiedys.

        Według mnie niestety dzisiejsi Polacy są często niemili, nieuprzejmi, często nie odpowiadają na dzień dobry, small talk czy zapukanie do drzwi traktują jako zamach na prywatność, swoje psy i koty przedkładają nad szacunek dla innego człowieka, widać to doskonale w Internecie, np. na grupach na FB czy na forum emama, ale na ulicy, w domach czy przy domach, w sklepie też to widać.
        • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:29
          Mysle, ze forumki sobie pozwalaja na forum a w realu by sie tak nie zachowywaly
    • snakelilith Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:23
      Nie wiem, bo żyję już dłużej na emigracji, niż w Polsce, więc Polska jest dla mnie już trochę egzotyczna i nie czuję się tam u siebie. Są sprawy, których nie rozumiem i muszę (albo musiałam) się uczyć, np, przechodzenia przez jezdnię. U mnie jakieś 90% kierowców się zatrzyma i mnie przepuści, nie tylko na pasach, w Polsce zdecydowanie mniej.
      Jeżeli chodzi o bycie milszym, to trudno porównać, bo w Polsce bywam raczej w małym miasteczku, na emigracji mieszkam w wielkim mieście i do tego w regionie, gdzie ludzie uchodzą za łatwo kontaktowych i bezpośrednich. Tu każdy spontanicznie gada z każdym i nikogo to nie dziwi. Być może też w takiej anonimowej metropolii łatwiej o miłe zachowania, bo nie są związane z zobowiązaniem. Dziś kogoś spotykasz i już nigdy więcej, możesz być miłym/miłą bezinteresownie. W małym miasteczku ludzie mają może wyobrażenie, że takie zachowanie pociąga za sobą jakieś konsekwencje, pokazuje, że osobę się lubi i to coś znaczy w obrębie społeczności, dlatego są mili tylko dla tych, o których wiedzą, że mogą być dla nich mili, bo ich na tyle znają. W każdym razie w Polsce, tam gdzie bywam, ludzie faktycznie są bardziej ponurzy i ostrożni wobec obcych.
      • ichi51e Re: Do emigrantek 11.04.25, 12:37
        W Polsce też cię przepuszcza bo tak przepisy nakazuja
        • snakelilith Re: Do emigrantek 11.04.25, 13:09
          Taaa, jasne.
          • kamin Re: Do emigrantek 11.04.25, 14:54
            Zdziwiłabyś się.
            • snakelilith Re: Do emigrantek 11.04.25, 21:07
              kamin napisał(a):

              > Zdziwiłabyś się.

              U mnie przecież też są takie przepisy i to od wieków. I to nie przeszkadza, że jakaś część kierowców się tego nie trzyma. Nikt mi więc nie powie, że w kraju, w którym ten przepis istnieje dopiero od niedawna, stało się to powszechną regułą.
              • memphis90 Re: Do emigrantek 12.04.25, 07:24
                Stało się.
              • jkl13 Re: Do emigrantek 15.04.25, 16:59
                Stało się, że powtórzę za Memphis. Nie wiem dlaczego akurat ten przepis tak szybko się przyjął, ale przyjął się wręcz doskonale.
                • bezmiesny_jez Re: Do emigrantek 16.04.25, 07:28
                  I ja powtórzę. W zeszłym roku chodziłam po polskim mieście z emigrantką, nie mogła wyjść z szoku, że kierowcy zaczęli się zatrzymywać na pasach. No ale Snake pewnie wie lepiej, przecież jest najmądrzejsza.
    • pytajacakinga Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:26
      20 lat temu byli milsi niż w Polsce a teraz są tacy sami.
      Oczywiście wiadomo ze wszyko zależy od człowieka i sytuacji.
    • clk Re: Do emigrantek 11.04.25, 10:56
      Gdzie widze ogromna roznice - na drogach.
      Bylam w Polsce niedawno, autostrada A4, tzw droga smierci. Pelno frustratow siedzacych na "zderzaku". mrugajacych swiatlami. Ciezarowki wpadajace na lewy pas.
      Koszmar.
      • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 11.04.25, 11:09
        Zaraz wpadnie tu jedna z druga i beda ci tlumaczyc ze co ty tam wiesz jak ciagle nie jezdzisz w Polsce. Haha. Odbylam tu taka rozmowe.
        • sueellen Re: Do emigrantek 11.04.25, 12:05
          Stresuje mnie jazda po polskich drogach. Jestem przyzwyczajona jeździć na Cruise Control więc nie przekraczam prędkości i jadę stałym tempem. W ogóle zdarza mi się nie dotykać pedałów przez wiele mil. W Polsce. .. mission impossible. Jazda po polskich drogach to stres.
          • hrasier_2 Re: Do emigrantek 11.04.25, 13:06
            sueellen napisała:

            > Stresuje mnie jazda po polskich drogach. Jestem przyzwyczajona jeździć na Cruis
            > e Control więc nie przekraczam prędkości i jadę stałym tempem. W ogóle zdarza m
            > i się nie dotykać pedałów przez wiele mil. W Polsce. .. mission impossible. Jaz
            > da po polskich drogach to stres.
            Przesadzasz. Ja jak przekraczam granicę to czuję jakoś inaczej, czyli lepiej, że jestem w domu. Nie jeżdżę pipidówkami. Szybciej to celu.
          • chatgris01 Re: Do emigrantek 11.04.25, 15:50
            Może to zależy, z którego kraju/miasta jedzie się na te polskie drogi cool
            W każdym razie mój francuski mąż się nie skarżył.
            • azalee Re: Do emigrantek 11.04.25, 15:58
              Tak, moj francuski maz przyzwyczajony do jazdy po Paryzu twierdzi ze Polacy jezdza bardzo spokojnie, sa uprzejmi, nikt na nikogo nie trabi ani go nie wyzywa big_grin
              • chatgris01 Re: Do emigrantek 11.04.25, 16:01
                No ba, nie trzeba Paryża, mieszkamy w małej mieścinie niedaleko Lyonu big_grin (Przyznam się, że po Paryżu to mój mąż się obawia jeździć).
      • alpepe Re: Do emigrantek 16.04.25, 15:16
        No chyba sobie kpisz. Uwielbiam A4, jeżdżę lewym pasem, nie musiałam nikogo nigdy opieprzać, by mi zjechał. A ciężarówki, które biorą się za wyprzedzanie, są wszędzie.
    • homohominilupus Re: Do emigrantek 11.04.25, 11:52
      Pozornie milsi, ach te slynne uśmiechy i small talki. Zwróć im uwagę np ze parkują centralnie w twoim oknie albo ze bombelki molestują kaczkę to gotowi rozszarpać. Juz wolę polskie ponuractwo, przynajmniej nie udają.

      No dobra, służba zdrowia przemiła i to mi się podoba, zero złych doświadczeń.
      • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:31
        Wcale nie pozornie. Ludzie sa zyczliwiej nastawieni do obcych. Nie maja tyle zlosci i goryczy w sobie
        • homohominilupus Re: Do emigrantek 12.04.25, 15:42
          Podałam przykład. Są mili POZORNIE.
          Jak im coś nie pasuje to dostają piany.
          • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 12.04.25, 16:38
            Tak tak, Polacy nie dostaja piany.

            A wszyscy inni sa pozornie myli. No prosze cie...

            Problem z wieloma Polakami wobecj nacji zachodnich polega ze interpretuja tzw zyczliwa obojetnosc i uprzejmosc jak
            wyglodzone uczuc dzieciako z DDA. Zaraz za usmiechem ocxekuja nie wiadomo jakiej sympatii
          • simply_z Re: Do emigrantek 13.04.25, 10:22
            Są arogancy, gburowaci, cwaniakowaci. Ten usmiech to tylko pozory.
            • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 15.04.25, 16:56
              >
              Są arogancy, gburowaci, cwaniakowaci. Ten usmiech to tylko pozory.

              Widac z patologia mialas do czynienia.

              To zyczliwa obojetnosc po prostu
              • simply_z Re: Do emigrantek 16.04.25, 23:31
                Moja droga z patologia (poza tym forumwink), raczej sie nie zadaje.Poczytaj madrego.
                • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 17.04.25, 01:35
                  Mysle ze tak. Anglicy tylko z patologii sa gburowaci albo cwaniakowaci. Po prostu nie wypada
          • snakelilith Re: Do emigrantek 13.04.25, 11:16
            homohominilupus napisała:

            > Podałam przykład. Są mili POZORNIE.


            I tutaj wyjątkowo princess ma rację. Ta obojętna życzliwość to nie sygnał, że ktoś cię lubi i/albo coś od ciebie chce, bo Polacy mają chyba właśnie stracha, że ktoś chce im coś zabrać, a informacja " mam cię kompletnie w odwłoku, ale przekazujemy sobie grzecznościowe formułki dotyczące społecznych reguł, które sprawiają, że nie rozwalimy sobie (od razu) łba". Sygnał więc, że należymy do cywilizowanej części świata. Zachodnie kultury uważają, że to ułatwia i umila życie, czyni go jakby ciut bardziej znośnym, Polacy, są zdania, że to świadectwo głupoty. Nic nie wskazuje, że Brytyjczycy, Niemcy, czy Skandynawowie rzucający każdemu chłodne "hej" są głupsi, ale Polacy lubią tak myśleć.
      • witamina_d_3 Re: Do emigrantek 16.04.25, 19:24
        W nosie mam szczerość osoby obsługującej mnie w kasie w supermarkecie czy w urzędzie, nie mam najmniejszego zamiaru domyślać się, czy dostałam z**bkę bo osoba ta ma chore dziecko, męża ze sraczką czy po prostu wstała lewą nogą. W przelotnych kontaktach międzyludzki cenię sobie właśnie "życzliwą obojętność" jak to idealnie ujęła princess i każdorazowo mnie śmieszy to wzdychanie "Polacy to przynajmniej są szczerzy" przy każdej rozmowie na ten temat. Szczerze Cię potrąci wózkiem w kolejce do kasy, szczerze Cię opier**li że to Twoja wina, ale cieszmy się i radujmy bo taki szczery, podczas gdy zakłamany Angol po prostu powiedziałby "przepraszam", hipokryta jeden.
        • konsta-is-me Re: Do emigrantek 16.04.25, 21:35
          Ach, ci wstrętni Polacy, walący wszystkich wózkami i ochrzaniający w każdym sklepie zawsze wszystkiemu winni i najgorsi, zupełnie nie jak promienna i życzliwa ludziom (co właśnie udowodniła...) witamina , czyż nie ? 😉

          Mam wrażenie że to forum powoli umiera i pustoszeje.
          • witamina_d_3 Re: Do emigrantek 16.04.25, 22:19
            konsta-is-me napisała:


            > Mam wrażenie że to forum powoli umiera i pustoszeje.

            Straszne.
    • enia17 Re: Do emigrantek 11.04.25, 12:48
      Milsi
    • chatgris01 Re: Do emigrantek 11.04.25, 15:44
      Zdecydowanie milsi.
      Ale w Polsce (przynajmniej w moim rodzinnym mieście) nie są niemili.
    • summerland Re: Do emigrantek 11.04.25, 16:32
      Są milsi a raczej nie są chamscy.
    • mayaalex Re: Do emigrantek 11.04.25, 16:38
      Milsi.
    • mikams75 Re: Do emigrantek 11.04.25, 21:34
      Milsi
    • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 11.04.25, 21:41
      W Polsce są milsi. Bo w "mojej" wiosce zaczepiają mnie jedynie ci, których znam osobiście, tudzież dzieci. W Niemczech muszę odwracać wzrok, udawać, że nie widzę, coby mi obcy ludzie nie "grüßgottali". Nie lubię tego. Oczywiście w dużym mieście nikt nikogo w ten sposób nie molestuje, ale prowincja drażni.
      • snakelilith Re: Do emigrantek 11.04.25, 21:45
        krwawy.lolo napisał:

        > W Niemczech muszę odwracać wzrok, udawać, że nie wi
        > dzę, coby mi obcy ludzie nie "grüßgottali". Nie lubię tego.

        Nic dziwnego, że Polaków uważa się za ponuraków.
        • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 11.04.25, 21:57
          Odezwała się Przyjaciółka Ludzkości, Dobry Duch Dzielni. Rozumiem, że w śmietnik Twój po każdym wypróżnieniu zatknięty jest bukiet świeżych chryzantem. A DHL zawsze trąbi przejeżdżając pod Twoimi oknami. A dziewczynki z sąsiedztwa sypią kwiecię pod stopy Twe, kiedy idziesz do kiosku na winklu.
          • hrasier_2 Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:22
            krwawy.lolo napisał:

            > Odezwała się Przyjaciółka Ludzkości, Dobry Duch Dzielni. Rozumiem, że w śmietn
            > ik Twój po każdym wypróżnieniu zatknięty jest bukiet świeżych chryzantem. A DHL
            > zawsze trąbi przejeżdżając pod Twoimi oknami. A dziewczynki z sąsiedztwa sypią
            > kwiecię pod stopy Twe, kiedy idziesz do kiosku na winklu.
            Nie wiem w jakiej dziurze mieszkasz. Ale sporo się bujałem po wioskach i sobie chwalę. Ludzie bardzo uczynni.
          • snakelilith Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:29
            krwawy.lolo napisał:

            > Odezwała się Przyjaciółka Ludzkości, Dobry Duch Dzielni.

            No widzisz, a ty jesteś i zostaniesz zerem. Obojętnie w którym kraju.
            • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:34
              No właśnie nie. Chciałbym być niezauważalny. Niestety, wystarczy że spojrzę w oczy przechodzącej mimo dziewczyny, słyszę uśmiechnięte "hallo".
              • snakelilith Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:55
                krwawy.lolo napisał:

                > No właśnie nie. Chciałbym być niezauważalny. Niestety, wystarczy że spojrzę w o
                > czy przechodzącej mimo dziewczyny, słyszę uśmiechnięte "hallo".

                Zawsze wiedziałam, że na hejt trzeba sobie zasłużyć, litość dostaje się za darmo.
                • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 11.04.25, 23:01
                  Wyhaftuj sobie tę sentencję na ścierce w kuchni.
                  • snakelilith Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:29
                    krwawy.lolo napisał:

                    > Wyhaftuj sobie tę sentencję na ścierce w kuchni.

                    Wyhaftuj żonie. Niech coś z ciebie ma, skoro w wolnym czasie flirtujesz już z obcymi babami.
                • turbinkamalinka Re: Do emigrantek 11.04.25, 23:25
                  snakelilith napisała:

                  > krwawy.lolo napisał:
                  >
                  > > No właśnie nie. Chciałbym być niezauważalny. Niestety, wystarczy że spojr
                  > zę w o
                  > > czy przechodzącej mimo dziewczyny, słyszę uśmiechnięte "hallo".
                  >
                  > Zawsze wiedziałam, że na hejt trzeba sobie zasłużyć, litość dostaje się za darm
                  > o.

                  Ty zawsze byłaś taka chamska? Czy może na starość ci się tak zrobiło?
                  • snakelilith Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:27
                    turbinkamalinka napisała:


                    > Ty zawsze byłaś taka chamska? Czy może na starość ci się tak zrobiło?

                    Tak, jestem stara wiedźma z haczykowatym nosem i mam przyjemność w dowalaniu idiotom. Ulżyło ci?
                    • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:38
                      Nie jesteś wiedźmą. Jesteś starym przegrywem (formy żeńskiej chyba nie ma), leczącym na babskim forum kompleksy błyskotliwymi, w mniemaniu, w rzeczwistości tanimi, złośliwościami.
                      • snakelilith Re: Do emigrantek 12.04.25, 15:05
                        krwawy.lolo napisał:

                        > Nie jesteś wiedźmą. Jesteś starym przegrywem

                        A co robi stary facet na żeńskim forum? Leczy swoją impotencję?
              • hrasier_2 Re: Do emigrantek 11.04.25, 23:00
                krwawy.lolo napisał:

                > No właśnie nie. Chciałbym być niezauważalny. Niestety, wystarczy że spojrzę w o
                > czy przechodzącej mimo dziewczyny, słyszę uśmiechnięte "hallo".
                Marzenia nie kosztują. Żyj w swojej bańce. Nie dziwię się do polskości ci daleko. Do wiary też. Typowy zniemczony Polak na obczyźnie.
                • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:33
                  Bo chyba nie skoro nie lubi grussgotania...
    • majenkirr Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:14
      Polacy są o wiele milsi niż byli kiedyś! Szczególnie obsługa w sklepach, restauracjach itp. Obcy nie zagadują, ale jak się samemu zacznie, to się otwierają🙂
      • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:20
        Cóż, jedyną "restauracją", którą ostatnio okazjonalnie odwiedzam, jest Pestka w Choczewie. Obsługa rzeczywiście, miła i kompetentna.
      • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:24
        a bo słyszą akcent z Ameryki, to widzą, że bogaczka ze Stanów przyjechała, to są mili wink
        • majenkirr Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:35
          Jaki znowu akcent? wyjechałam będąc dorosłà...
          • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 11.04.25, 22:45
            Majenkir, myślisz, że przez 20 czy 30 lat pobytu w Ameryce nie nabrałaś akcentu? Wszyscy nabierają a ta z Kanady to nawet nie umie po polsku napisać. Toż to ludzie przyjezdni do Poznania, Krakowa czy Warszawy nabierają tamtejszego akcentu, mówią tamtejszą gwarą.
            • engine8t Re: Do emigrantek 12.04.25, 00:40
              bywalec.hoteli napisał:

              > Majenkir, myślisz, że przez 20 czy 30 lat pobytu w Ameryce nie nabrałaś akcentu
              > ? Wszyscy nabierają a ta z Kanady to nawet nie umie po polsku napisać. Toż to l
              > udzie przyjezdni do Poznania, Krakowa czy Warszawy nabierają tamtejszego akcent
              > u, mówią tamtejszą gwarą.

              Nam sie wydaje ze nie nabralismy ale rodzina mowi ze to nie prawda poniewaz i slowa nie Polskie wtracamy a i melodia sie troche zmienila.
            • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:34
              Nie nabieraja, bywalec. Chyba ze udaja. Owszem robimy dziwny szyk w zdaniu ale wymowa pozostaje taka jak byla.
          • ritual2019 Re: Do emigrantek 12.04.25, 10:36
            majenkirr napisała:

            > Jaki znowu akcent? wyjechałam będąc dorosłà...
            >

            Ale mloda, twoje dzieci przeciez maja juz po 20+lat. Mi sie akcent zmienil, ja tego nie slysze ale rodzina/znajomi z ktorymi czasem rozmawiam owszem.
            • astomi25 Re: Do emigrantek 12.04.25, 11:17
              To chyba kwestia osobnicza i predyspodycji jezykowych.
              Mi nikt jeszcze nie powiedzial ze mowie inaczej, mimo iz mieszkam poa granicami Polski dluzej,niz mieszkalam w Polsce.
              Ci wiecej moja nastarsza corka ktora urodzila sie w Nienczech, nigdy w Polsce nie mieszkala i nie chodzila tam do szkoly, mowi perfekcyjnie po polsku, bez akcentu.
              Ludzie slyszac jak mowi, nie chca wierzyc ze nie jest czysta Polka.
              Ale ona w ogole jest ewenementem jezykowym.
              Pozostala dwojka dzieci nie mowi czysta polszczyzna niestety. A srednie dziecko do tego z silnym niemieckim akcentem🤷🏻‍♀️
              • astomi25 Re: Do emigrantek 12.04.25, 11:17
                *predyspozycji.
                • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 12.04.25, 11:20
                  I "mnie" na początku zdania. ;P
                  • astomi25 Re: Do emigrantek 12.04.25, 11:23
                    Serio?

                    To jednak ktos mi powiedzial, ze moja polszczyzna kuleje wink
                    • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 12.04.25, 11:32
                      Serio. smile
                      Mnie raz powiedział kolega z liceum, że zmieniła mi się melodia języka. Było to ze dwadzieścia kilka lat temu. Zabolało mnie to tym mocniej, że jest polonistą z wykształcenia. To był raz jedyny w życiu ( w Polsce bywam często), w domu mówię oczywiście po polsku i po polsku gadam z polskimi znajomymi w Niemczech. Ale zadra tkwi. smile
            • chatgris01 Re: Do emigrantek 12.04.25, 11:25
              Ja wyjechałam jako mniej młoda i akcent w polskim mi się nie zmienił ( w dodatku posługuję się polskim codziennie, a mówionym parę razy tygodniowo).
              • ritual2019 Re: Do emigrantek 12.04.25, 11:51
                chatgris01 napisała:

                > Ja wyjechałam jako mniej młoda i akcent w polskim mi się nie zmienił ( w dodatk
                > u posługuję się polskim codziennie, a mówionym parę razy tygodniowo).
                >

                Z kim rozmawiasz po polsku kilka razy w tygodniu?
                • chatgris01 Re: Do emigrantek 12.04.25, 12:11
                  Parę razy, nie kilka. Z rodziną (mam liczną) i przyjaciółmi w Polsce. Ja dzwonię albo oni dzwonią.
                  • ritual2019 Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:27
                    chatgris01 napisała:

                    > Parę razy, nie kilka.

                    Pare i kilka to w j polskim to samo. Rozumiem ze chcesz sie czepiac, albo oj a mowilam ze ty tez poprawiasz bledy...
                    • chatgris01 Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:30
                      Nie, to nie to samo. Parę to tak 2-4, a kilka to 5 i powyżej. Doucz się tongue_out
                      • ritual2019 Re: Do emigrantek 12.04.25, 15:33
                        chatgris01 napisała:

                        > Nie, to nie to samo. Parę to tak 2-4, a kilka to 5 i powyżej. Doucz się tongue_out
                        >
                        Nie, w jezyku polskim nie ma okreslenia dokladnego, przyjemuje sie jednak ze to pare/kilka to liczba 3-9.
              • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:22
                chatgris01 napisała:

                > Ja wyjechałam jako mniej młoda i akcent w polskim mi się nie zmienił ( w dodatk
                > u posługuję się polskim codziennie, a mówionym parę razy tygodniowo).

                Niemożliwe żeby akcent Ci się nie zmienił. Każdemu się zmienia. Nawet ludzie którzy mieszkają w tych miejscowościach w Brazylii, Rumunii czy USA, gdzie jest większość Polaków mówią inaczej niż w kraju. Akcent, melodia mówienia, sposób wymowy poszczególnych głosek, wtrącanie słów niepolskich, używanie tamtejszych partykuł. Przykładowo kumpel który mieszka w Irlandii, to jak się mu zada pytanie i się zastanawia to zaczyna od „Erm…”. Tego u nas nie ma.
                • chatgris01 Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:25
                  Bzdura, wyjechałam jako całkiem dorosła, mam stały kontakt z językiem oraz corocznie jestem w Polsce. Jakbym miała akcent, to by na to w Polsce zwrócono uwagę.
                  • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:27
                    chatgris01 napisała:

                    > Bzdura, wyjechałam jako całkiem dorosła, mam stały kontakt z językiem oraz coro
                    > cznie jestem w Polsce. Jakbym miała akcent, to by na to w Polsce zwrócono uwagę

                    Masz akcent tylko go nie dostrzegasz, ale inni tak.
                    Mówisz że języka polskiego używasz codziennie. A gdzie?
                    • chatgris01 Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:31
                      Jak na razie to mój rzekomy akcent dostrzegasz wyłącznie ty, problem w tym, że nigdy nie słyszałeś jak mówię.
                    • chatgris01 Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:32
                      bywalec.hoteli napisał:

                      > Mówisz że języka polskiego używasz codziennie. A gdzie?

                      Jak to gdzie, na ematce chociażby. I innych SM.
                      • chatgris01 Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:40
                        I jeszcze codziennie czytam książki w języku polskim.
                        • krwawy.lolo Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:44
                          Hmmm ... mowa jest chyba o akcencie? Czytasz z nienanagannym, polskim akcentem? smile
                          • chatgris01 Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:48
                            Nie, tu akurat była mowa o codziennym posługiwaniu się językiem polskim. Bywalec spytał, gdzie to codzienne używanie.
                            Mówionym posługuję się parę razy w tygodniu, co też napisałam.
                • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:26
                  … inna sprawa że ci którzy wyjechali te dziescia lat temu używają wciąż form których tu już się raczej nie używa, np frajda czy ferajna.

                  Hindusi do dzisiaj mówią „do the needful”, coś co Anglicy mówili kilkadziesiąt lat temu jak panowali w Indiach. Dziś nikt poza Indiami już tak nie mówi a Hindusi i owszem.

                  Jeszcze inną rzeczą jest mieszanie języków: Angielka mieszkająca w PL z polskim mężem mówiła „knockałam drzwi”
                • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:35
                  No ale wtracanie obcych slow czy dziwna gramatyka to nie akcent
                • taje Re: Do emigrantek 15.04.25, 18:53
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > chatgris01 napisała:
                  >
                  > > Ja wyjechałam jako mniej młoda i akcent w polskim mi się nie zmienił ( w
                  > dodatk
                  > > u posługuję się polskim codziennie, a mówionym parę razy tygodniowo).
                  >
                  > Niemożliwe żeby akcent Ci się nie zmienił. Każdemu się zmienia.

                  Akcent? Możliwe. Mnie się od 14 lat nie zmienił. Moje dzieci również mają normalny polski akcent (uczyły się po polsku w tutejszej szkole europejskiej do mniej więcej 6 klasy). Owszem, brakuje im czasem polskich słów i składnia czasami bywa kulawa, ale akcent bez zarzutu.
                  • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 15.04.25, 20:28
                    taje napisała:

                    > Akcent? Możliwe. Mnie się od 14 lat nie zmienił. Moje dzieci również mają norma
                    > lny polski akcent (uczyły się po polsku w tutejszej szkole europejskiej do mnie
                    > j więcej 6 klasy). Owszem, brakuje im czasem polskich słów i składnia czasami b
                    > ywa kulawa, ale akcent bez zarzutu.

                    Mila Taje, tak Ci sie wydaje. Zapytaj kogoś z miejscowości w PL z której przyjechałaś.
                    Natomiast duży szacun że zadbałaś o to żeby dzieci dobrze mówiły po polsku.
                    • azalee Re: Do emigrantek 16.04.25, 09:28
                      Ja z Taje rozmawialam po polsku, akcent ma jak najbardziej czysty i bez nalecialosci.
                      Co do dzieci to pelna zgoda, tez podziwiam.
                      • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 16.04.25, 10:28
                        ale Ty też przecież nie mieszkasz w Polsce, to jak możesz oceniać? big_grin
                        mówi takim samym pol-frenchem jak i Ty big_grin
                        • azalee Re: Do emigrantek 16.04.25, 14:48
                          Wychowalam sie w Polsce przeciez i wiem jak brzmi polski akcent.
                          U siebie moge pol-frencha nie slyszec, ale u innych wylapuje od razu.
            • majenkirr Re: Do emigrantek 13.04.25, 14:45
              ritual2019 napisał(a):
              Mi sie akcent zmienil, ja tego nie slysze ale rodzina/znajomi z ktorymi czasem rozmawiam owszem
              .

              No to u mnie faktycznie wszyscy mili, bo nikt nigdy nic nie powiedział😉. Popytam przy okazji. Może faktycznie🤷🏼‍♀️
          • kariwitch00 Re: Do emigrantek 12.04.25, 19:51
            Gdybyś była grubą i delikatniej mówiąc niezbyt schludną amerykanka to by ci akcent w Polsce nie pomógł ani kasa bo w Polsce kasę musi być widać a nie słychać.Ty jesteś elegancja panią z ameryki, dbasz o wygląd więc większa szansa że cię potraktują dobrze.
            • kariwitch00 Re: Do emigrantek 12.04.25, 19:56
              Oczywiście prawda że pomijając wygląd są nacje które potraktujemy lepiej np amerykanke czy japonkę lepiej niż ukrainke, rumuna czy gościa z Bangladeszu ale to inny temat.
        • engine8t Re: Do emigrantek 12.04.25, 00:44
          bywalec.hoteli napisał:

          > a bo słyszą akcent z Ameryki, to widzą, że bogaczka ze Stanów przyjechała, to s
          > ą mili wink

          Albo jakies glupie amerykanskie zachowanie....
          Zebysmy sie nie wiem jak starali to to wychodzi jak sloma z butow.
          Np dawanie napiwkow za duzo i wszedzie, usmiechanie sie do sasiadow i przechodniow a jeszcze mowienie in Dzien dobry...
          My za pierwszym razem gdzies w 1990 przyjechalismy pierwszy raz i wchodzac do restaracji poprosilismy o sekcje dla nie palacych? Tan przy drzwiach zdebial i zpaytam czy my chcemy stilik czy tez nie bo nie ma czegos takiego jak sekcja dla niepalacych. .
          • bywalec.hoteli Re: Do emigrantek 12.04.25, 14:16
            Ty engin tak średnio jesteś Amerykaninem bo Amerykanie jak zobaczą jaka nowoczesna i bezpieczna jest Polska to ja bardzo chwalą - ty wręcz przeciwnie, umniejszasz

            Niestety Polacy są dla siebie niemili
            • engine8t Re: Do emigrantek 12.04.25, 21:17
              bywalec.hoteli napisał:

              > Ty engin tak średnio jesteś Amerykaninem bo Amerykanie jak zobaczą jaka nowocze
              > sna i bezpieczna jest Polska to ja bardzo chwalą - ty wręcz przeciwnie, umniejs
              > zasz
              >
              > Niestety Polacy są dla siebie niemili

              A to wszytko dlatego ze amerykanie sa mili i uprzejmi LOL
    • imponderabilia20 Re: Do emigrantek 13.04.25, 10:29
      Ponoć w Irlandii normą jest że ludzie na ulicy, w tramwaju mowia sobie dzień dobry. Prawda li to?
      • ritual2019 Re: Do emigrantek 13.04.25, 10:33
        Pewnie tez dziekuja kierowcy gdy wsiadaja. Nie bylam w Irlandii ale tak robia w Anglii, Walii i Szkocji.
        • mikams75 Re: Do emigrantek 13.04.25, 12:02
          raczej gdy wysiadaja, w Szwajcarii w malych miejscowosciach tak bywa. W wiekszych na petlach czasem kierowca milo wita wszystkich zgromadzinych w autobusie a pasazerowie odpowiadaja chorkiem.
          W Szwajcarii dzien dobry na ulicy czy w autobusie jest norma w malych miejscowosciach jak jest malo ludzi. W tramwajach nie, bo te jezdza w wiekszych miastach tylko.
          • ritual2019 Re: Do emigrantek 13.04.25, 12:09
            mikams75 napisała:

            > raczej gdy wysiadaja,

            Tak, mialo by wysiadaja.
      • senin1 Re: Do emigrantek 13.04.25, 11:57
        Ja w Australii tez mowie dzien dobry - na spacerze z psem, na wynoszeniu smieci, sasiadce zza plota (albo Hello, tez acceptable)

        jak kupuje mleko w sklepie na rogu to sie spiesze z "have a good day", zeby mnie expedientka nie uprzedzila

        na szczescie malo mam okazji do " what the fu..k is this about?"

        jak bywam w Polsce (dosc rzadko) to zazwyczaj przefajnie i przeuprzejmnie jest, ale daaaawno temu powiedziano mi ze fajnie, iz nie mowie z 'obcym akcentem', pewnie gdyby ten akcent sie nahalnie wlkrecal, to by bylo mniej uprzemnie
      • bene_gesserit Re: Do emigrantek 13.04.25, 15:50
        U mnie, na polskiej wiosce, też się wita każdy z każdym, znajomy czy nie. Plus small talk w rodzaju "a pani to od kogo?", wtedy należy wyznać, z której jest się chałupy, czyja jest się córka i na ile się przyjechało oraz dlaczego tak rzadko.

        Nie bardzo sobie technicznie wyobrażam witanie się z każdym w mieście. W miasteczku już to może być kłopotliwe, w mieście byłoby absurdalne.
        • ritual2019 Re: Do emigrantek 13.04.25, 16:00
          Raczej nie na ulicy w duzym miescie. Ludzie sie jednak pozdrawiaja np na spacerze w parku itp.
        • nenia1 Re: Do emigrantek 13.04.25, 16:23
          bene_gesserit napisała:

          >
          > Nie bardzo sobie technicznie wyobrażam witanie się z każdym w mieście. W miaste
          > czku już to może być kłopotliwe, w mieście byłoby absurdalne.
          >
          Bo się nie witają, sporo podróżuję po Europie i jakoś nikt mnie w miastach nie witał. Natomiast na trasach spacerowych, ścieżkach i owszem, głównie tak gdzie mało ludzi i teren raczej wypoczynkowy, spacerowy. Coś jak u nas w górach - też wielu ludzi pozdrawia.
      • pocieszka Re: Do emigrantek 15.04.25, 21:01
        imponderabilia20 napisała:

        > Ponoć w Irlandii normą jest że ludzie na ulicy, w tramwaju mowia sobie dzień do
        > bry. Prawda li to?
        Pawda. Duży kontrast np. do Skandynawii.
    • taki-sobie-nick Re: Do emigrantek 13.04.25, 23:27
      Dobranoc dobranoc ojczyzno
      Już księżyc na czarnej lśni tacy
      Dobranoc i niech Ci sie przyśnią
      Pogodni zamożni Polacy
      Że luźnym zdążają tramwajem
      Wytworną konfekcją okryci
      I darzą uśmiechem się wzajem
      I wszyscy do czysta wymyci
      I wszyscy uczciwi od rana
      Od morza po góry aż hen
      Dobranoc ojczyzno kochana
      Już czas na sen


      (Kabaret Starszych Panów)
    • konsta-is-me Re: Do emigrantek 14.04.25, 05:19
      W Polsce ludzie są dużo milsi i uśmiechnięci.
      Bardziej pomocni i empatyczni.
      Niestety nie doceniamy siebie, bo jestesmy masochistami i tego mam dosyć jak jestem w Polsce.Tego dokopywania samym sobie i jeszcze jakiejś dziwnej radochy z tego.
      • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 15.04.25, 10:57
        Ty w Rosji mieszkasz, ze w porownaniu z tym krajem sa w Polsce bardziej usmiechajacy?

        Malo to rollek na social media o Eastern European face?
        • konsta-is-me Re: Do emigrantek 15.04.25, 11:49
          Zapraszam do Niemiec, przy nich "Eastern Europeans " wydadzą ci się najbardziej roześmiani na świecie 😅
          Ta twoja iluzja jak to zachodnia Europa jest uśmiechnięta to anglosaska bańka, może jeszcze ew. czasem południe Europy.
          Nigdzie indziej nikt się nie uśmiecha i nie pozdrawia radośnie każdego przechodnia, choć w Polsce jest ,nie wiadomo dlaczego ,taki mit.
          • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 15.04.25, 15:45
            Mowisz to na podstawie "wydaje mi sie"?


            Francuzi z poludnia sie usmiechaja, Hiszpanie, Portugalczycy usmiechaja, wlosi usmiechaja, grecy usmiechaja, Belgowie usmiechaja, Holendrzy usmiechaja. Skandynawowie usmiechaja....

            A to tylko z Europy wynieniajac


            Ja pracuje w europejskiej firmie. Wokol mnie sadza dziesiatki ludzi z rozmaitych krajow. Widze jak z nimi rozmawiam.
            • azalee Re: Do emigrantek 15.04.25, 17:01
              Troche cie ponioslo z tymi Skandynawami
              • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 15.04.25, 18:16
                Pracuje w skandynawskiej korporacji. Znam kilkadziesiat sztuk albo i wiecej, oraz mialam epizod pol roczny mieszkania w Sztokholmie wieki temu.

                Sa to introwertycy, ale bardzo uprzejmi i z usmiechem
                • azalee Re: Do emigrantek 16.04.25, 14:49
                  Sama rzucilas przyklad memow z polskim usmiechem. Wydaje mi sie ze tyle samo memow jest ze skandynawska radoscia zycia i otwartoscia.
            • konsta-is-me Re: Do emigrantek 16.04.25, 01:00
              Taa, tylko ty pracujesz w "europejskiej " firmie i znasz "dziesiątki ludzi" reszta nas zapewne w dziupli w środku lasu , co my tam możemy wiedzieć...
              I powtarzasz to co ja napisałam, czyli poludnie, jako zaprzeczenie ?
              Ale skoro Skandynawię znasz tylko w postaci "rozmawiałam 3 razy z kolegą z pracy i był uprzejmy " to szkoda dyskusji.
              • princesswhitewolf Re: Do emigrantek 16.04.25, 01:10
                Konsta z jakiej dziupli jestes skoro nie doczytałas ze pol roku w Szwecji kiedys mieszkalam? Jak sobie wyobrazasz prace w szwedzkiej korporacji bez jeżdżenia tam?

                Forumki sa rozne, ale ty zapewne z lasu
                • konsta-is-me Re: Do emigrantek 16.04.25, 14:43
                  Wyobraź sobie że też mieszkałam jakiś czas w Szwecji i jako żywo nie widywałam szeroko uśmiechniętych tubylców ,wręcz przeciwnie ludzie zamknięci i wręcz unikający choćby kontaktu wzokowego.
    • srubokretka Re: Do emigrantek 15.04.25, 16:47
      > milsi wobec siebie niż w Polsce,

      Na pierwszy rzut oka to wiadomo, Polacy nie sa sympatyczni.
      Wschodnioeuropejska twarz szybko sie starzeje. Przez to wydajemy sie byc niemili na pierwszy rzut oka. Jak dodamy do tego lata wojen i komuny, podejscie z rezerwa, wieczna troska o zl., slabo wygladjace zeby to mamy co mamy.
      Ze 20 lat temu zrobilam takie zdjecie grupowe naszej licznej rodziny. Po twarzach bylo widac kto byl w Usa, a kto nie.
      W blizszych kontaktach Polacy jednak wypadaja lepiej. To znaczy starsze pokolenie. Moje juz niestety sie zmienia na gorsze. Nieuniknione niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka