krwawy.lolo Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:46 Mnie z wiekiem coraz więcej kobiet na ulicy się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:06 krwawy.lolo napisał: > Mnie z wiekiem coraz więcej kobiet na ulicy się podoba. Bo nie ten, bo nie ten już wzrok. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:51 z marudzeniem a przede wszystkim z powtarzaniem : w moim wieku.., jak będziesz w moim wieku..jestem na to za stara/y..., nie chce mi się, na to był czas jak byłem młody/a itd zgrzytam zębami, gdy czytam książkę a tam główny bohater jest zmęczony życiem, zdrowie już nie te, brak kondycji robi swoje , mięśnie odmówiły posłuszeństwa bo ma 45 lat ...wrrrr- a rzecz dzieje się nie w średniowieczu lecz współcześnie Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_d_3 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 10:19 wapaha napisała: > z marudzeniem a przede wszystkim z powtarzaniem : w moim wieku.., jak będziesz > w moim wieku..jestem na to za stara/y..., nie chce mi się, na to był czas jak b > yłem młody/a itd Taaak, ale też w "pozytywnym" kontekście, czyli podkreślanie na każdym kroku jakim się jest super "pomimo mojego zaawansowanego wieku". Jakież było moje zdumienie jak się dowiedziałam, że najstarsza forumka świata nie ma jeszcze 60 lat Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 10:21 witamina_d_3 napisał(a): > > Taaak, ale też w "pozytywnym" kontekście, czyli podkreślanie na każdym kroku ja > kim się jest super "pomimo mojego zaawansowanego wieku". Jakież było moje zdumi > enie jak się dowiedziałam, że najstarsza forumka świata nie ma jeszcze 60 lat : > D chyba wiem o co ci chodzi takie właśnie podkreslenie : " no ale w moim wieku" ... Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 11:50 Ale, że nasza A.?no to byl szok.... Odpowiedz Link Zgłoś
pani.asma Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 09:51 Uwielbiam grzebanie mnie to strasznie relaksuje jak wrócę do domu podrapana z żukami i liśćmi we włosach to lubię Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 10:13 ja akurat chwasty wyrywałam jak byłam bardzo młoda, u babci na wsi. Z czasem, czytając coraz więcej na temat zwierząt i roślin, dowiedziałam się, że niektóre tzw. chwasty mają całkiem sporo pozytywnych działań, stanowią pokarm (zwłaszcza te kwitnące dla zapylaczy), część ma właściwości lecznice, inne spulchniają glebę, zresztą podobnie jak ich odpowiedniki w świecie zwierząt czyli "szkodniki". Taki sobie człowiek zrobił sztuczny podział, jak coś z nim w przyrodzie rywalizuje o zasoby. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 11:12 Chyba od zawsze jestem stara. Nigdy nie lubilam wyjeżdżać, niby jako dziecko jeżdzilam na obozy i kolonie, ale najbardziej lubiłam wracać. Placz z powodu końca kolonii to było dla mnie cos niezrozumiałego. Stare rzeczy też zawsze lubiłam i w ziemi też zawsze lubiłam grzebać. Odpowiedz Link Zgłoś
feldmarszalek.duda Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 11:54 Oczywiście niechęć do ruchu, spędzania czasu na świeżym powietrzu, jeżdżenie wszędzie samochodem albo wcale - ale trudno to tak do końca oddzielić od kwestii zdrowotnych. Ja mam obserwacje, że starsi ludzie nie wyrywają chwastów, nie zbierają ślimaków itd. Takie rzeczy wolą załatwić chemią albo zmusić młodsze pokolenie. Ale to też trudno oddzielić od kwestii zdrowotnych - bolą ich krzyże i kolana. Niechęci do braku komfortu też nie sposób oddzielić od kwestii zdrowotnych - np. młody dłużej przetrwa w samochodzie latem bez klimatyzacji, a od zasyfiałej klimatyzacji/przeciągu z okna będzie miał najwyżej katar. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:46 Z doświadczeń z osobami najbliższymi- wszystko dokładnie na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:29 Szydełkowanie i robienie na drutach. Zajmują się tym osoby, które lubią siedzieć godzinami w fotelu czyli że ciało już stare i zmęczone. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:54 Chryste jaka ty jestes przykra. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 13:08 simply_z napisała: > Chryste jaka ty jestes przykra. > To nie jest czasem mada? Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:06 ??? Tak cię ubodło robienie na drutach? Przecież to stereotypowa babuleńka - siedzi w fotelu i robi na drutach. Pytanie brzmiało: Z czym Wam się kojarzy starość w zachowaniu? No więc z tym mi się właśnie kojarzy i nie tylko mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:17 Przecież takich babuleniek już praktycznie nie ma. Stereotypowe babuleńki to były jakieś roczniki 1890-1940- obecnie praktycznie na wymarciu. Później kobiety posiadały już trochę inny poziom wykształcenia, świadomości, zainteresowań i na pewno kobieta urodzona po 1950 roku nie siedzi w bujanym fotelu robiąc na drutach i narzekajac na łupanie w kościach- najlepiej jeszcze słuchając Rydzyka Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:48 bmtm napisał(a): > Przecież takich babuleniek już praktycznie nie ma. Stereotypowe babuleńki to by > ły jakieś roczniki 1890-1940- obecnie praktycznie na wymarciu. To typowa ematkowa percepcja. Opisuje obserwacje zrobione we własnej młodości, nie dostrzegając, że od tego minęło już pyerdylion lat i ematka sama jest w wieku około senioralnym i odbierana jest przez młodzież we wszystkim co robi i nosi jako babcia. Wczoraj kupując skarpetki w Deichmannie myślałam, że padnę. Przed mną w kolejce do kasy stała baba z fioletowym włosem, niedbałym podkoszulkiem bez rękawów i tatuażem od szyi do nadgarstka. Odwraca się i widzę, że jest 60 plus i ten look ala lata 90-te, nie pasuje już ani do twarzy, ani przytytej sylwetki. Ale pewnie była przekonana, że wygląda nowocześnie i nie staro. Starość to jednak nie jakiś konkretny styl, a stałe przywiązanie do tego, który był mody w czasie starych ludzi. Starość, to mogą być więc też tatuaże i fioletowe włosy jak młodzież przestanie je nosić. Starość to podobno już też krótkie sneakersowe skarpetki, takie pokazujące gołą kostkę, bo Z-tki noszą długie skarpety do sportowych butów. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:52 snakelilith napisała: > , że od tego minęło już pyerdylion lat i ematka sama jest w wie > ku około senioralnym i odbierana jest przez młodzież we wszystkim co robi i nos > i jako babcia. no chyba ty większość ematek ma wciąż nieletnich na stanie do odchowania wiec o jakim wieku senioralnym mówisz ? zwłaszcza że wg wg nawet ty nie jestem seniorką > Wczoraj kupując skarpetki w Deichmannie myślałam, że padnę. Przed mną w kolejce > do kasy stała baba z fioletowym włosem, niedbałym podkoszulkiem bez rękawów i > tatuażem od szyi do nadgarstka. Odwraca się i widzę, że jest 60 plus i ten look > ala lata 90-te, nie pasuje już ani do twarzy, ani przytytej sylwetki. wg ciebie nie pasuje wg nie pasował i prawdopodobnie świetnie się z tym czuła bo byc moze całe życie słysała od starych bab/dziadów : zobacz, jak ona wygląda Ale pewn > ie była przekonana, że wygląda nowocześnie i nie staro. a skąd ty to wiesz co ona myślała ? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:55 wapaha napisała: zwłaszcza że wg wg nawet ty nie jestem seniorką > > >zwłaszcza że wg WHO nawet ty nie jesteś seniorką Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:03 Czytając forum przypuszczam, że duża część użytkowniczek ma żyjacych rodziców w wieku ok. 60-80 lat. Chyba zatem myśli o ludziach z pokolenia wczesnych boomersów. Wiele wymienianyh tu cech zupełnie nie pasuje do moich doświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:38 bmtm napisał(a): Wiele wymienianyh tu cech zupełnie nie pasuje do moich doświadczeń. to świadczy tylko o tym, że masz inne doświadczenia niż inni Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:39 wapaha napisała: > no chyba ty > większość ematek ma wciąż nieletnich na stanie do odchowania wiec o jakim wieku > senioralnym mówisz ? zwłaszcza że wg wg nawet ty nie jestem seniorką Ale to nie ma nic do rzeczy. Dla młodzieży 40 latka jest stara. A ja im jestem starsza, tym lepiej rozumiem moją mamę i mam dla niej i jej starych dziwactw coraz więcej sympatii. > wg ciebie nie pasuje > wg nie pasował i prawdopodobnie świetnie się z tym czuła Ale ja przecież jej tego nie zabraniam. Piszę tylko, że nosi stary look lat 90 tych. Tak jak w mojej wczesnej młodości w latach 80 tych starsze panie, czyli w wieku tej z Deichmanna, nosiły niebieskie cienie do powiek, bo te były modne w latach ich młodości i nawet nie zdawały sobie sprawy, że outują się tym, jako baby z innej epoki. Każdy może nosić się jednak jak chce. Nie zawsze trzeba wyglądać super dooper młodo, podstarzały techno punk, albo ciotka klotka też może być czasem przydatnym stylem. Ja piszę tylko, że nasza ocena tu, co jest stare, też wynika z pewnej, przestarzałej już perspektywy, ale większość chętnie myśli o sobie, że jest młodsza niż metryka, zachowuje się młodziej, wygląda młodziej i pielęgnuje młodszy styl życia. Co w większości przypadków nie odpowiada prawdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:51 snakelilith napisała: > > Ale to nie ma nic do rzeczy. Dla młodzieży 40 latka jest stara. A ja im jestem > starsza, tym lepiej rozumiem moją mamę i mam dla niej i jej starych dziwactw co > raz więcej sympatii. ma dużo do rzeczy a ty się bardzo mylisz -bo mentalnie wracasz do swojej młodości i swojej mamy i nie masz wglądu w życie młodych, bo w nim nie uczestniczysz . obecnie 40latek nie jest dla młodzieży stary, zwłaszcza że 40latkowie z młodzieżą ramię w ramię np.trenują w klubie, jada na wyprawy rowerowe, pływają, wspinają się ba, pracują razem. 40 latek jest partnerem a nie starym dziwakiem > > > Ale ja przecież jej tego nie zabraniam. Piszę tylko, że nosi stary look lat 90 > tych. Tak jak w mojej wczesnej młodości w latach 80 tych starsze panie, czyli > w wieku tej z Deichmanna, nosiły niebieskie cienie do powiek, bo te były modne > w latach ich młodości i nawet nie zdawały sobie sprawy, że outują się tym, jako > baby z innej epoki. no i co z tego ? > Każdy może nosić się jednak jak chce. Nie zawsze trzeba wyglądać super dooper m > łodo, podstarzały techno punk, albo ciotka klotka też może być czasem przydatny > m stylem. z twoich słów często wynika co innego- bo są właśnie bardzo ocenne i krytyczne , być może niezamierzenie Ja piszę tylko, że nasza ocena tu, co jest stare, też wynika z pewnej > , przestarzałej już perspektywy, ale większość chętnie myśli o sobie, że jest > młodsza niż metryka, zachowuje się młodziej, wygląda młodziej i pielęgnuje młod > szy styl życia. Co w większości przypadków nie odpowiada prawdzie. > >widzisz, ja np. w ogóle tego nie zauważam- jesli juz to przeciwnie - sporo 50+ zaczyna zachowywać jak gdyby mieli wiecej lat niż mają , bo nie wypada, bo co ludzie powiedzą, bo jestem za stary/a Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 23:21 wapaha napisała: > ma dużo do rzeczy a ty się bardzo mylisz -bo mentalnie wracasz do swojej młodoś > ci i swojej mamy i nie masz wglądu w życie młodych, bo w nim nie uczestniczysz Ach, przestań fandzolić wapaha. To, że nie mam dzieci, nie znaczy, że nie wiem nic o młodym pokoleniu, a to, że rozumiem i toleruję moją mamę bez protekcjonalnego wypominania jej starości, (co robi się ze starymi w tym wątku), nie oznacza, że sama jestem stara. I jak świat światem, 40 latek będzie dla młodzieży stary, ulegasz jak każda matka iluzji, że u ciebie jest inaczej. I nie dopatruj się w moich słowach zawsze złośliwej krytyki, bo to świadczy o tobie, a nie o mnie. Po prostu starzenie się i bycie dla młodych starym jest czymś normalnym i jak mam być szczera, to wcale nie chcę być znowu młoda, bo to fazami jest bardzo uciążliwe. A już szczególnie nie zależy mi na tym, by robić wrażenie młodej dla młodzieży, bo ta nie jest dla mnie szczególnie opiniotwórcza. Wręcz przeciwnie, starzy ludzie są dla mnie bardziej interesujący, bo więcej przeżyli i to w czasach, których ja z racji późniejszego urodzenia osobiście nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 12:37 snakelilith napisała: > wapaha napisała: > > > > Ach, przestań fandzolić wapaha. To, że nie mam dzieci, nie znaczy, że nie wiem > nic o młodym pokoleniu, Ależ właśnie to.udowodnilas pisząc że 40latki to wg młodych dziwaki a to, że rozumiem i toleruję moją mamę bez protekcjona > lnego wypominania jej starości, (co robi się ze starymi w tym wątku), nie ozna > cza, że sama jestem stara. Oczywiście, przecież nic takiego nie napisalsm. Raczej że siła rzeczy jesteś oderwana od pewnych doświadczeń. Skąd masz doświadczenie z młodymi? Z tv, ze skepu ,z sasiedztwa ? Nawet jak wczesniej pracowalas to twoim targetem również nie była młodzież. To nie są zarzuty ,tylko fakty (tak jak faktem jest to,że nie zabieram głodu np nt psów-bo icb nie mam a kontakt przez sąsiedzka ścianę mojej wiedzy nie powiększa) I jak świat światem, 40 latek będzie dla młodzieży s > tary, ulegasz jak każda matka iluzji, że u ciebie jest inaczej. Nie będzie stary i nie będzie seniorem . Obecbs mlodzież zyje w długowiecznym świecie i ma inne spojrzenie niż ja czy ty te dziesiąt lat temu. > I nie dopatruj się w moich słowach zawsze złośliwej krytyki, bo to świadczy o t > obie, a nie o mnie. Nie dopatruje sie,skad ten pomysl. Gdybym myslala ze jestes zlosliwa -napisalabym to. Nie mam w zwyczaju tak samo.jsk.i ty -pisac cos innego niz mysle Po prostu starzenie się i bycie dla młodych starym jest c > zymś normalnym Nie bardzo rozumiem co masz na mysli i jak mam być szczera, to wcale nie chcę być znowu młoda, bo to > fazami jest bardzo uciążliwe. Nie wiem.jaki to.ma związek z tym,co piszemy i nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale piszesz to.juz kolejny raz *frazę : nie chce być/nie chciałabym być mloda* A już szczególnie nie zależy mi na tym, by robić > wrażenie młodej dla młodzieży, bo ta nie jest dla mnie szczególnie opiniotwórcz > a. A jaki to ma zeiazek z tym ,co piszemy ? Dla mlodziezy 40 latrk to 40latek -albo zjebany koles albo w porzadku hosc a nie senior/mlodzieniaszek Zauwaz ,ze wieksza wage do wieku przykladaja ludzie w srednim /podeszlym wieku niz mlodzi . Oni po prostu zyja traktujac innych wg ich postaw a nie wieku ,zwłaszcza że jak.pisalam światy 20 i 40latkow są mocno pomieszane na płaszczyźnie zarodowej j hobbystycznej. Ja pracuje np.z ludźmi młodszymi lub w wieku moich dzieci (19-24) Wręcz przeciwnie, starzy ludzie są dla mnie bardziej interesujący, bo więcej > przeżyli i to w czasach, których ja z racji późniejszego urodzenia osobiści > e nie znam. Może dlatego że właśnie takich widzisz wokół siebie i właśnie x racji wieku masz nimi więcej wspólnego (i znowu, to nie zarzut) Dla mnie pomimo że od zawsze lubię starych ludzi proces tworzenia się /stawania się człowieka jest niesamowity a obserwacja przemian i rodzenia się samostanowienia ,świadomości odrębności jest czymś absolutnie kosmicznym Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:18 00zxc00 napisał(a): > Szydełkowanie i robienie na drutach. Zajmują się tym osoby, które lubią siedzie > ć godzinami w fotelu czyli że ciało już stare i zmęczone. Ech, ostatni raz robiłam na drutach jak miałam 28 lat Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:22 Zajmują się tym hobbyści, niezależnie od wieku- np. brytyjski skozek do wody Tom Daley. Znłem kilka pań po 75-90 roku życia i raptem jedna robiła na drutach (od wczesnej młodości). Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 17:52 Ja najwięcej robiłam na drutach w wieku 15-25 lat. Potem już wszystko było w sklepach i mi się nie chciało Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Starość w zachowaniu 02.07.25, 09:12 To kiepskie skojarzenie: robótki ręczne wymagają dobrego wzroku, precyzyjnych i drobnych ruchów dłońmi, bóle karku wykluczają dłuższe posiedzenie przy drutach. I trzeba mieć sprawny umysł (liczenie, planowanie, pamiętanie). Wiele starszych osób z żalem porzuca tę aktywność, bo zdrowie już nie pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
larix_decidua77 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:37 Słuchanie tylko znanej muzyki, zaprzestanie podążania za modą, unikanie aktywności fizycznej, odpał kościółkowy, niechęć do podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:44 U najbliższej mi starszej osoby wszystko było dokładnie na odwrót. Nowe płaszcze i obuwie, pasje górskie, zupełny brak zainteresowania kościołem, masa wyjazdów zagranicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
larix_decidua77 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:03 Czyli jeszcze sie nie starzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:04 Dawno nie żyje. Nie zdąrzyła się zestarzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:10 larix_decidua77 napisała: > Słuchanie tylko znanej muzyki Ach, ci boomersi, jak łańcuchem przywiązani do Pink Floyd i Led Zeppelin zamiast słuchać Taylor Swift i hip-hopu. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 12:44 Z chodzeniem z trzymającymi się za plecami rękami. ;P Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:14 marta.graca napisała: > I szuraniem kapciami 😉 > Tak, w życiu nie będę szurać kapciami. Żadnych kapci nie będzie 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 17:40 asia.sthm napisała: > Tak, w życiu nie będę szurać kapciami. Żadnych kapci nie będzie 😆 > W domu spie nago, chodze boso - czy to mnie utrzyma w wiecznej mlodosci? I hope Moze powinnam opatentowac jako "the best way to remain young forever" - jeszcze sie okaze, ze mozna na tym zarobic 😜 Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:03 mebloscianka_dziadka_franka napisała: > Z chodzeniem z trzymającymi się za plecami rękami. ;P Ja tak chodzę na dyżurach. To budzi respekt Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:11 Bardzo dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 13:41 Spadek zainteresowania rozmówcą, przełączenie się całkowicie na nadawanie. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:41 Coś w tym jest. Mam taką seniorkę w rodzinie, która ze szczegółami opowiada, co kupiła i jadła, a sprawy innych jej zupełnie nie interesują. Odpowiedz Link Zgłoś
balladyna Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 20:48 Moja teściowa taka była: podczas rodzinnych spotkań opowiadała ze szczegółami o obcych ludziach, co jadła, co piła, ile kosztowało itp. Miała taki słowotok, że nawet "aha" ciężko było wtrącić. A z drugiej strony, miała tyle energii, jakby ją do paneli słonecznych podłączyli. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 14:46 Chyba się zestarzałam jakieś 30 lat temu. Ja, dziecko miasta, bez rodziny na wsi, pokochałam grzebanie w ziemi jak tylko kupiłam swój pierwszy dom z ogródkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 15:44 Starość to niemoc i ta niemoc jest widoczna w zachowaniu Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:51 Starość mentalna to dla mnie to co prezentuje riki. Ciągłe rozgrzebywanie przeszłości. Życie wspomnieniami. Niekoniecznie dobrymi ale zawsze. Wracanie do starych miejsc aby się przekonać, że nic się nie zmieniło. Plotkarstwo. Teksty, że czegoś nie wypada. I tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 16:55 Zapomniałabym o stanie - erotoman gawędziarz. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 17:28 kropkacom napisała: > Starość mentalna to dla mnie to co prezentuje riki. Ciągłe rozgrzebywanie przes > złości. Życie wspomnieniami. Niekoniecznie dobrymi ale zawsze. Wracanie do star > ych miejsc aby się przekonać, że nic się nie zmieniło. Plotkarstwo. Teksty, że > czegoś nie wypada. I tak dalej. > Tak. Punkt zamrożenia już dawno go trzyma w miejscu aż nogę utnà. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 17:40 kropkacom napisała: > Starość mentalna to dla mnie to co prezentuje riki. Ciągłe rozgrzebywanie przes > złości. Życie wspomnieniami. Riki to dla mnie chodzący anachronizm. Kreuje się na pięćdziesięcioparolatka, ale sposób myślenia i częste referencje do przeszłości wskazują na boomera (pomijam tu specyficzną patusiarską bańkę społeczną). Nie umiem teraz podać konkretnych przykładów, ale wielokrotnie opisywał - w konwencji “z pierwszej ręki” - jakieś osoby i wydarzenia z lat 80., a nawet wcześniejsze. Ktoś urodzony ok. 1970 r. raczej by tego nie pamiętał, a na pewno nie miałby tak częstych osobistych skojarzeń z tamtym okresem. Odpowiedz Link Zgłoś
brubba Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 18:13 Niedawno zaobserwowałam u pewnego starszego pana: paternalistyczny stosunek do młodszych kobiet (niekoniecznie dużo młodszych), które nazywa "dziewczątkami" i traktuje "na posyłki", choć nieraz nawet są od niego wyżej postawione - dla niego kobieta to rodzaj skrzętnej sługi jego osoby i obiekt osobistych aluzyjek, które on uważa za dowcipne. A siebie uważa za rodzaj wesołego, dobrotliwego wujaszka. Nie zdarza mi się spotykać młodych mężczyzn o tak anachronicznym zachowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:03 brubba napisał(a): > Niedawno zaobserwowałam u pewnego starszego pana: paternalistyczny stosunek do > młodszych kobiet (niekoniecznie dużo młodszych), które nazywa "dziewczątkami" i > traktuje "na posyłki", choć nieraz nawet są od niego wyżej postawione - dla ni > ego kobieta to rodzaj skrzętnej sługi jego osoby i obiekt osobistych aluzyjek, > które on uważa za dowcipne. To kwintesencja dziaderstwa, ale niestety w młodszym wieku też się zdarza. Wszelki mansplaining etc. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:17 Mam 42 lata i od dziecka wilebię grzebanie w ziemi. Pierwsze 30 lat swojego życia grzebałam w ziemi babcinego RODOSa, od 210 lat w swoim ogrodzie. Od kiedy umiem chodzić...jestem stara!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balladyna Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 20:45 Jak od 210 lat grzebiesz w ziemi we własnym ogrodzie, to jesteś stara 😂 Wiem, wiem, że literówka jakaś. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 10:19 NO stara jestem od urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:47 Niektórzy, zwłaszcza starsi mężczyźni, ekscytują się polityką. Stresują się tym, co się dzieje, narzekają i wyzywają, że jest, jak jest. Chyba im brakuje negatywnych emocji w emeryckim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 19:52 Na ile wiosen oceniasz wtedy taką np. Princessę? O pisowskich patotrollicach nie wspomnę, bo to dewiacja. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: Starość w zachowaniu 29.06.25, 22:40 U mnie się sprawdza, chociaż się za bardzo starą nie uważam (może powinnam). Jeździć mi się nie chce, tęsknię do domu wiecznie i pokochałam prace ogrodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 10:40 Piękny wątek. Miałem takiego emeryta na stanie i był odwrotnością wszystkich wymienionych tu cech. 1. Religijność- zerowa, w młodości/średnim wieku owszem, na starość spadła do całkowitego zera. Szkoda było czasu. 2. Marudzenie. Ani raz w życiu się na nic nie poskarżył. 3. Niechęć do wyjazdów- Wręcz przeciwnie. Przez ostatnie lata życia zwiedził dużo więcej niż wcześniej 4. Niechęć do ruchu- cały czas na wycieczkach, po południu głównie w lesie na spacerach i drobnych wyjazdach 5. Grzebanie w przeszłości- miał to zupełnie gdzieś, włącznie z brakiem odwiedzania grobów rodzinnych. 6. Pasje ogrodnicze- w życiu nawet nie kiwnął palcem we własnym ogrodzie. Zarósł niczym dżungla. 7. Jakieś sentymentalne gromadzenie mebli itd- wszystkie stare meble wywalił rok przed śmiercią. 8. Zawężanie horyzontów- zupełnie odwrotnie, dużo więcej czytał na starość i uczył się języków. 9. Plotkowanie- zerowe 10. Jakieś majsterkowanie itp. - ani razu. 11. Paternalizm w stosunku do młodszych- nigdy nie zauważyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 13:03 bmtm napisał(a): > Piękny wątek. Miałem takiego emeryta na stanie i był odwrotnością wszystkich wy > mienionych tu cech. No i co z tego ma wynikać? Dzielisz się odkryciem, że ludzie są różni i od każdej prawidłowości są wyjątki? Odpowiedz Link Zgłoś
leyla76 Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 10:45 Co do grzebania w ziemi to zawsze lubiłam, obecnie i 20 lat temu. Ale nie marchew i tylko kwiatki i krzewy owocowe. Lubię grzebać w ziemi. Ja jeszcze nie, ale mój tata np. strasznie oszczędny się na starość zrobił, prąd, woda itd. Do tego dochodzi zbieractwo , bo zawsze się jeszcze przyda. Co do reszty to sie zgodzę, nie lubię opuszczać wlasnejj gi o domu, nocować poza nim. Nie lubię ostatnio nawet po znajomych chodzić, zapraszam do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 11:32 dla mnie człowiek stary (niekoniecznie metrykalnie) to człowiek, który jest zmierzły, narzeka, wszystko go drażni, męczy, irytuje, dzieci, psy, koty, ptaki, słońce, inni ludzie. Widuję czasem takich naładowanych dziadków, którym przeszkadza wszystko, to, że inni są młodzi, że mają przed sobą całe życie, a ich samych we własnym mniemaniu już nic nie czeka, frustracja taka. Zdarza się, że słyszę jak strofują, agresywnie pouczają innych, czasem pokazują takich zaangażowanych partyjnych dziadków, jak popychają, okładają dziennikarzy TVN-u. Nie potrafią cieszyć się życiem, nie potrafią znaleźć niczego co daje mi radość, no chyba, że pokażą innym jacy ważni. Odpowiedz Link Zgłoś
subskrybcja Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 11:47 alina460 napisała: > Z czym Wam się kojarzy starość w zachowaniu? Pomijam kwestie zdrowotne, chodzi > mi bardziej o zachowanie. > Z moich spostrzeżeń, oznaki starości to niechęć do wszelakich wyzwań, wyjazdó > w i braku komfortu. To również niechęć do nocowania poza domem. > To także powrót do rzeczy znanych z dzieciństwa: starych mebli, filiżanek itp. > oraz chęć do grzebania w ziemi, uprawa marchewki i wyrywanie chwastów. To ja jestem stara od dziecka. Lubiłam grzbać w ziemi jako nastolatka, czy studentka, jako dziecko preferowałam wygody, na wyjezdzie własne łóżko w pokoju z łaznienką, zadno tam spanie na sianie czy w namiocie i mycie sie w zimnej wodzie. Nie przepadałam za nocowaniem poza domem, za wyjatkiem domu moich dziadków. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 14:54 Nie wiem czy niechęć do braku komfortu można wpisać. Mam w otoczeniu jakby odwrotne problemy, starsze osoby nie zgadzają się na poprawienie komfortu życia (konkretne udogodnienia, które zdecydowanie ułatwiły by funkcjonowanie), bo całe życie żyły bez tego, to na starość im niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 18:12 arthwen napisał(a): > Nie wiem czy niechęć do braku komfortu można wpisać. > Mam w otoczeniu jakby odwrotne problemy, starsze osoby nie zgadzają się na popr > awienie komfortu życia (konkretne udogodnienia, które zdecydowanie ułatwiły by > funkcjonowanie), bo całe życie żyły bez tego, to na starość im niepotrzebne. > Bo komfort wg kogoś a nieznany danej osobie to brak komfortu 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Starość w zachowaniu 30.06.25, 18:02 Przypomnialo mi sie, ze moja matka uwazala, ze starosc zaczyna sie wtedy gdy jedna kobieta pyta drugiej "jakie pani ma cisnienie?" Be warned! I tak ku pamieci (nomen omen), bo dawno nie wrzucalam zadnych motywow muzycznych: #1 & #2 Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Starość w zachowaniu 01.07.25, 19:32 bi_scotti napisała: > Przypomnialo mi sie, ze moja matka uwazala, ze starosc zaczyna sie wtedy gdy je > dna kobieta pyta drugiej "jakie pani ma cisnienie?" Moja teściowa mi powiedziała, że starość zaczyna się wtedy, gdy nie daje się już rady włożyć majtek na stojąco. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa36 Re: Starość w zachowaniu 01.07.25, 17:29 To chyba niechęć do zmian, niechęć do wyjazdów. Szczególnie w nowe miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Starość w zachowaniu 01.07.25, 22:00 To moja mama młodnieje, bo nie chce jej się uprawiać ogródka, wszystkie kwiaty w doniczkach oddała mi, bo nie ma czasu podlewać, bo co chwile gdzieś wyjeżdża ;P Odpowiedz Link Zgłoś