Dodaj do ulubionych

Pan popsuł mi dzień

    • aankaa Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 15:23
      spytał ekspedientkę, czy może mu zarekomendować pomidory...Jakbym była jakąś brzęczącą muchą. Więc powtarzam, że polecam mu pomidory Lima, bo też długo szukałam odpowiednich i te są super. Mężczyzna nie podziękował mi, tylko jak ostatni bufon zignorował moje słowa, prosząc ekspedientkę o możliwość płatności kartą. Po czym sobie poszedł.

      następnym razem nie zaczepiaj ludzi w kolejce w warzywniaku tongue_out
      dobrze, że w sklepach z ciuchami/butami/torebkami/itp nie ma kolejek, tam byś miała pole do popisu big_grin
    • bmtm Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 15:29
      Nasza indywidualna ocena drugiego człowieka zawsze jest subiektywna. Wygląd zewnętrzny może być zresztą mylący i nic nie mówi jak dana osoba postrzega samego siebie. Wygląd poniżej przeciętnej to twoja opinia. On może mieć o sobie inną. Może być zresztą skromnie ubranym biznesmenem, szefem kliniki, dyrektorem w sytuacji prywatnej i doprawdy nie zrobisz na nim wrażenia.

    • fogito Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 15:38
      A co ma twój wygląd do pomidorów?
      • asia.sthm Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 15:39
        fogito napisała:

        > A co ma twój wygląd do pomidorów?

        Wszystko!
        Ty ignorantko, ty jedna!
        • fogito Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 16:13
          Aaaa ok. Mea culpa 🫩
    • snakelilith Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 15:42
      Słabe. Coraz słabsze.... uncertain
      • madame_edith Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 17:54
        Myślę, że wątek o Spotted jest nie do pobicia
        • anajustina Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 19:39
          Który to?
    • zerlinda Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 16:04
      Cóż, widocznie twoja prezentacja nie była na 100%. Albo byłaś zbyt nachalna i facet się wystraszył. No ewidentnie coś zawiodło. Przemyśl ta sytuację bo nigdy męża nie znajdziesz!
    • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 16:42
      Odpowiem zbiorczo. Pan widział mnie jedynie kątem oka. Stał przodem do ekspedientki, do mnie bokiem. Ja do niego przodem. Nie był głuchy.
      Powodzenia nie miałam nigdy, więc nie boli mnie to, że nie mam go dalej w wieku 40 lat. Na pewno mam nauczkę i do żadnego faceta nie zamierzam się już nigdy odezwać w kolejce. Chodziło mi jedynie o uprzejme ‚dziękuję za polecenie pomidorów’.
      • fogito Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 16:55
        A po co był opis ubrania?
        • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 07:02
          Po prostu piszę ze szczegółami smile
          • iwles Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 10:55

            w warzywniaku to zdaje się ważniejsze są szczegóły dotyczące warzyw, nie wglądu klientów tongue_out
          • fogito Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 09:37
            Wygląda jakbyś się chwaliła i szukała atencji w tym warzywniaku. Po co? Jesteś piękną kobietą i nie musisz szukać potwierdzenia u randomowego goscia.
            • bene_gesserit Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 10:50
              Piękne kobiety w końcu stają się mniej zauważalne. Aleksis jest nadal efektowna, i to bardzo, ale może doświadcza wlasnie tego spadku zainteresowania i zachwytu. To rzeczywście może boleć.
              • tt-tka Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 11:28
                bene_gesserit napisała:

                > Piękne kobiety w końcu stają się mniej zauważalne. Aleksis jest nadal efektowna
                > , i to bardzo, ale może doświadcza wlasnie tego spadku zainteresowania i zachwy
                > tu. To rzeczywście może boleć.
                >

                Tak mi sie z miss piggy skojarzylo...
              • snakelilith Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 11:42
                bene_gesserit napisała:

                > Aleksis jest nadal efektowna
                > , i to bardzo, ale może doświadcza wlasnie tego spadku zainteresowania i zachwy
                > tu.

                Alexis jest szablonowa i interesująca głównie dla kobiet. Brutalnie pisząc, jest bardzo (nawet za bardzo) szczupła, ma nudną, przylizaną fryzurę, nosi drogie, ale sztampowe ciuchy, wszystko to, czego wiele (nawet bardziej atrakcyjnych) kobiet by sobie z jakiegoś powodu życzyło. Ale to niekoniecznie jest wabikiem na facetów. Tym bardziej, gdy jest się 40 plus, bo tu gdy pierwsza świeżość mija, trochę inne rzeczy zaczynają być ważne. Klony są fajne w telewizji, w życiu by zostać pociągającą, trzeba mieć coś indywidualnego, żywego, jakiś ogień. Albo przynajmniej robić wizualne wrażenie żywej.
                • anajustina Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 12:25
                  Przylizaną fryzurę?
                • bene_gesserit Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 12:54
                  Nieno, po pierwsze nie piszesz o autorce wątku, tylko o swoim guście co do urody kobiet.
                  Po drugie - taka obcesowa ocena czyjejs atrakcyjności nie jest ani grzeczna, ani w duchu feminizmu.

                  Wydaje mi się, ze typ urody Alexis odpowiada typowi urody wielu mężczyzn. Co widać po reakcji choćby na forum - niektórzy forumowicze wysyłaja jej niesmiale sygnały zaintereswania, liczne forumki przy byle okazji opisują jej szpetotę.

                  Myśle, ze takie reakcje - zazdrość kobiet i natrętne, automatyczne wręcz zainteresowanie większości mężczyzn towarzyszy jej całe życie. Stąd jej nieco narcystyczna, ewidetnie autoironiczna kreacja na forum. Ale smutek, wychodzący spod wątku o zachowaniu pana od pomidorów jest autentyczny.
                  • aankaa Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 13:01
                    typ urody Alexis odpowiada typowi urody wielu mężczyzn...Myśle, ze takie reakcje - zazdrość kobiet i natrętne, automatyczne wręcz zainteresowanie większości mężczyzn towarzyszy jej całe życie. Stąd jej nieco narcystyczna, ewidetnie autoironiczna kreacja na forum. Ale smutek, wychodzący spod wątku o zachowaniu pana od pomidorów jest autentyczny.

                    no tak, trafił się pan zupełnie niezainteresowany jej urodą big_grin
                    • bene_gesserit Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 13:10
                      Nie wiem, skad ten uśmieszek. Skąd?

                      Jeśli ktoś przez dzięciolecia jest ponadprzeciętnie atrakcyjny i z tego powodu cieszy się licznymi przywilejami oraz zainteresowaniem, to nadchodzący koniec tego stanu rzeczy musi być wyjątkowo przykry. Wiąże się to z różnymi trudnymi emocjami oraz koniecznością trudnych zmian.
                      • tt-tka Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 13:15
                        jak kto istnieje wylacznie lub glownie odbity w cudzych oczach (malowazne, zachwyconych czy zazdrosnych), to faktycznie...
                      • aankaa Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 14:19
                        Jeśli ktoś przez dzięciolecia jest ponadprzeciętnie atrakcyjny i z tego powodu cieszy się licznymi przywilejami oraz zainteresowaniem, to nadchodzący koniec tego stanu rzeczy musi być wyjątkowo przykry

                        kwestia gustu
                  • snakelilith Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 13:23
                    bene_gesserit napisała:

                    > Nieno, po pierwsze nie piszesz o autorce wątku, tylko o swoim guście co do urod
                    > y kobiet.
                    > Po drugie - taka obcesowa ocena czyjejs atrakcyjności nie jest ani grzeczna, an
                    > i w duchu feminizmu.

                    Ale to ty zaczęłaś dyskusję o atrakcyjności, więc te politycznie poprawne rady są nie na miejscu.
                    I mylisz się. Typ urody alexis odpowiada może gustowi niektórych mężczyzn. Dla większości jest sterylną lalką.
                    Co nie musiałoby jej martwić, bo normalna kobieta zwykle nie ma ambicji poderwać wszystkich facetów na tym świecie, tylko celuje w interesującą ją niszę. Dlatego jęczenie o tym, że jakiś tam facet z warzywniaka nie piał z zachwytu na jej widok i nie docenił jej zainteresowania, świadczy o infantylności.
                    Albo słabym trollingu.
                    Na pewno nie autoironicznym dźganiu zazdrośnic na forum. Alexis zauważyła, że całkiem spora grupka jednak pisze pozytywne komentarze i najwidoczniej brakuje jej tego feedbacku tak bardzo w realu, że godzi się nawet na krytykę. Ludzie w jej otoczeniu ją najwyraźniej zlewają, bo jest nudna.
                    I nie każda krytyka, czy negatywny komentarz, to od razu objaw zazdrości. Jak napisałaś, dla mnie alexis nie jest atrakcyjna. Jako wieszak na ubrania co najwyżej, ale nawet jej ciuchy nie wzbudzają we mnie zachwytu, bo według mnie są źle dobrane i reprezentują trochę prowincjalny styl. Szkoda tej forsy. Do tego te historie z życia zamożnej singelki. Raz czy dwa jest to zabawne, ale na dłużej nie.

                  • piwoniawpiwnicy Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 14:45
                    Hmm ja nie jestem w ogóle zazdrosna.
                    Alexis to jedna z najmilszych forumek tutaj i wiele wnosi swoją obecnością smile
                    Szkoda, że mój opis o amoksynach i nachodźczym Łaskotku w nawiązaniu do Jej popsutego dnia poleciał drastycznie prędko ;p
                    • beneficia Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 15:35
                      > Szkoda, że mój opis o amoksynach i nachodźczym Łaskotku w nawiązaniu do Jej pop
                      > sutego dnia poleciał drastycznie prędko ;p

                      Zgadnij dlaczego, oblechu.
      • asia.sthm Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 17:00
        > Ja do niego przodem.

        Zawsze się ustawiaj lepszym profilem i dopiero zagadaj: - ja coś wieem, ale nie powieem...
        Tajemnicz bàdź to lepiej ci pójdzie w warzywniaku
      • aankaa Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 17:53
        Chodziło mi jedynie o uprzejme ‚dziękuję za polecenie pomidorów’.

        nie za dużo wymagasz od nieatrakcyjnych panów?
      • anajustina Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 19:39
        Po co komu powodzenie w warzywniaku?
        • alicia033 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 14:17
          anajustina napisała:

          > Po co komu powodzenie w warzywniaku?

          Żeby nie mieć popsutego dnia.
          I nie zakładać żalpostów na ematce.
      • lomek22 Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 04:17
        Nie zrażaj się. Ja bym podziekował, odpowiedział i uciął sobie z tobą krótką pogawędkę o pomidorach.
        Są różni ludzie. Polacy słyną z mentalności kokosa. Small talk nie jest powszechnie mile widziany.
        Ja też często zagajam, czym irytuję moją żonę jeśli jest w pobliżu. I bynajmniej nie chodzi o to do kogo zagajam, ale że w ogóle. I zdarzają się różne sytuacje, czasami ludzie reagują pozytywnie a czasami nawet w ogóle nie reagują, jakby się bali. Tak już jest.
        Osobiście uważam, że dzięki takim niezobowiązującym kontaktom świat jest przyjemniejszy i w ogóle lepszy.
        I to nie twój opis zdarzenia jest dziwny, tylko brak zrozumienia wśród uczestników tego wątku.
    • wiosennedni5 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 16:49
      Czy to było w Dino na Wilanowie?
      • apallosa Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 17:11
        Bez wyzlosliwiania się, proszę..
        Facet okazał się burakiem i chamem i tyle w temacie.
        Ja też lubię czasami rekomendować jakieś produkty, które mi pasowały , z tym że miałam niejako odwrotna sytuację. Poleciałam koleżance kiedyś w kolejce kawę, bo była moim zdaniem przepyszna, to kobietki w ogonku zaczęły na wyścigi mnie wypytywać, która to...
        Licho wie, chyba tak wiarygodnie wyglądam...
        • aankaa Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 17:57
          miałam niejako odwrotna sytuację. Poleciałam koleżance kiedyś w kolejce kawę, bo była moim zdaniem przepyszna, to kobietki w ogonku zaczęły na wyścigi mnie wypytywać, która to...

          wiesz, to zasadnicza różnica - panie usłyszały to spytały.
        • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 19:35
          Kobiety to zupełnie inna bajka. Ja też doceniłabym polecenie czegoś tam.
          • gryzelda71 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 20:18
            A może, pan jadl ye twoje nJpyszniejsze pomidory. I mu nie smakowały. Ale może na spotet będą podziękowania, bądź czujna.
    • mikams75 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 17:54
      Pan popsuł ci dzień a ja żałuję, że nie przeczytałam tego prostu wcześniej. Zrobiłabyś mi dzieńwink
    • afro.ninja Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 18:04
      I my tu siedzimy z taką Alexis...
    • tt-tka Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 19:14
      Nie zdzierze i pochwale sie ! rzodkiewki kupowalam, wygladajac byle jak, a pan, mlodszy ode mnie i wcale wygledny, zapytal, czy dobre, a potem kupil takie same ! z usmiechem (do mnie sie usmiechnal, nie do ekspedientki) - i co, lyso ?
      • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 19:33
        Łyso mi nie jest, ale ci zazdroszczę 😵‍💫🙂
      • alpepe Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 19:34
        I to jak. Ja dziś kupiłam rzodkiewki w Lidlu, ale nikt nie zapytał...
      • azalee Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 08:49
        Musze zaczac kupowac rzodkiewki...
        • tt-tka Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 12:56
          azalee napisał(a):

          > Musze zaczac kupowac rzodkiewki...

          To byly te trikolor, biale, czerwone i ciemnofioletowe w jednym peczku. Od niedawna je tu widuje. O zwykle pan by pewnie nie pytal.
          • azalee Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 13:23
            No patrz, u nas w leclerku takich nie maja. I z calego planu nici sad
            • tt-tka Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 13:26
              Na bazarek lec (jako ja uczynilam) lub do prywatnego warzywniaczka, moze beda mieli !
      • atoness Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 10:26
        To ja też się pochwalę! Robiłam niedawno coś na balkonie i pan przechodzący przez podwórko powiedział, że mam przepiękny balkon i że chciałby też taki mieć. Dodam, że wyglądałam niewyjściowo, a pan jest bardzo ładny. Dużo ode mnie młodszy. Tylko taki balkon to dużo roboty, pomidory i rzodkiewki jednak tańsze.
    • sueellen Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 19:45
      A bo tu chciałaś: Droga Pani, ale pani pachnie..
      • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 19:55
        Chciałam, żeby mi powiedział- „o, dzięki! To dołoży mi pani jeszcze tego pomidora odmiany Lima”.
        • anajustina Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 20:03
          Ja bym tak na pana miejscu zrobiła, musisz na mnie trafić. Najlepsze są malinówki. Nie wiem, jaka to odmiana fachowo.
        • boogiecat Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 20:57
          alexis1121 napisała:

          > Chciałam, żeby mi powiedział- „o, dzięki! To dołoży mi pani jeszcze tego pomido
          > ra odmiany Lima”.

          Ja bym na pewno tak zrobila, facet z ograniczonymi kompetencjami spolecznymi 🤷‍♀️
        • iwles Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 21:12
          alexis1121 napisała:

          > Chciałam, żeby mi powiedział- „o, dzięki! To dołoży mi pani jeszcze tego pomido
          > ra odmiany Lima”.


          Najwidoczniej pan ocenił cie po wyglądzie i wyszło mu, że na pomidorach tez się nie znasz.


    • nenia1 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 20:21
      Odmiana Lima do jedzenia na surowo jest słaba, malinówka znacznie lepsza. Chyba, że pan szukał na zupę.
    • nangaparbat3 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 20:36
      Tak. Mokasyny nie zostały perfekcyjnie dobrane do swetra, a ten nie był z alpaki.
      • boogiecat Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 20:59
        Ale co wam odbija, ze jestescie az tak malo smiesznie zlosliwe?🤔

        Alexis cos nabroila?
        • snakelilith Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 22:41
          Ha, ha, ha. Miałaś taką długą przerwę na forum, albo jak princess czytasz tylko z "doskoku"? big_grin
          • boogiecat Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 22:43
            Roboty mam w xuj, co zem przeoczyla niby ?🙄
            • srubokretka Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 22:45
              naprawde trudno sie domyslec po przeczytaniu chcociaz 10 wpisow?
              • boogiecat Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 22:48
                A ic ty szerloku.

                Pytam co grubego Alexis nabroila
                • mikams75 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 23:04
                  Wystarczy opis sytuacji w tym wątku.
                • nangaparbat3 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 08:29
                  boogiecat napisała:

                  > A ic ty szerloku.
                  >
                  > Pytam co grubego Alexis nabroila


                  Mnie rozśmieszyła nadmierna - moim zdaniem - koncentracja na własnym stroju. Nadawanie mu przesadnego znaczenia.
                  • bene_gesserit Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 17:03
                    Myślę, że jeśli ktoś na codzien wygląda jak postać, udająca Alexis, to spotyka się nader często z reakcjami pod hasłem "wysoka, urodziwa, szczupła blondynka z dużym biustem", czyli że stereotypem I na forum właśnie się z tego nabija, odreagowujac.
    • srubokretka Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 21:51
      >Rozumiecie to?? 🤣

      Nie, a powinnam?
    • szarmszejk123 Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 21:57
      To mi przypomniało, jak kiedyś dyskretnie zwróciłam uwagę obcej dziewczynie , że ptak jej narobił na kurtkę a ona mi na to "Fu.k you" :p wtedy ematka mi uświadomiła, że mi się należało bo to chamstwo a teraz widzę, że polecać pomidorów też nie można.. czasem się zastanawiam czy to ja jestem dziwna czy inni, bo ja w obu sytuacjach zareagowała bym inaczej:p
      • boogiecat Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 22:43
        Zasranawiasz sie czy odpowiedzenie komus "pie dol sie" na ulicy jest normalne? Zaprawde powiadam ci, ze nie jest
        • srubokretka Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 22:46
          > Zasranawiasz sie

          hm to ciekawe
          • boogiecat Re: Pan popsuł mi dzień 25.09.25, 22:49
            Niesamowicie. Jezu, dziewczyny, co tu sie dzieje🙄
        • szarmszejk123 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 08:59
          No czasem się zaczynam zastanawiać, ludzie zdziczeli 🤷
      • milva24 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 06:29
        No widzisz a ja wiele razy osobniczkom płci żeńskiej w różnym wieku zwracałam uwagę na mankamenty w wyglądzie (typu, że spódniczka się w rajstopy z tyłu wciągnęła albo mają liść na głowie wink itp) I jeszcze mi ktoś nie kazał się pier... Z tego co kojarzę, większość nawet dziękowała.
        • milva24 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 06:30
          *nikt, nie wiem skąd się tam ktoś wziął...
        • szarmszejk123 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 09:01
          Ja po tym incydencie już nie wyrywam się tak ochoczo, najpierw oceniam, czy obiekt wart zachodu :p
        • ponis1990 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 23:36
          Mnie kiedyś ktoś zwrócił uwagę że mam spódnice podwinięta w majtki. Bardzo byłam wdzięczna bo szłam z tylkiem na wierzchu w zasadzie:p
    • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 07:01
      Dziewczyny, dziękuję za wszystkie odpowiedzi, uśmiałam się 💓
      • danaide2.0 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 09:09
        Limę wrzucam do caponaty i leczo, a panu trzeba było zaproponować bycze serca. Jak pójdziesz w tym kierunku, wróć do wątku, bo jestem ciekawa reakcji, zwłaszcza, że niewprawnemu słuchaczowi mogą się pomylić z byczymi jądrami i afera gotowa.

        Styl niby alexis, ale mam wrażenie (które czasem miewałam przy gazeta-mi-płaci), że ktoś inny dziś ma dyżur.
        • simply_z Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 09:17
          Taksmile, zwlaszcza jeden fragment sie nie zgadza.
        • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 09:28
          Tak, Tess pisała, ona ma trochę inne pióro. W kwestii pomidorów- ja oczywiście przeczytałam potem, że Lima nadaje się do zup i sosów, ale naprawdę w ciągu tego lata kupiłam prawie wszystkie rodzaje pomidorów dostępne w tym warzywniaku i to właśnie te były najbardziej słodkie, plus nie wylewa się z nich cała zawartość. Z kolei robiąc z nich sos pomidorowy (nowy przepis z ks), był on zbyt gęsty.
          • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 09:29
            * jem je na codzień z bułką i masłem
          • asia.sthm Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 11:31
            > Z kolei robiąc z nich sos pomidorowy (nowy przepis z ks), był on zbyt gęsty.

            To jest majstersztyk zdania i majstersztyk kulinarnego osiàgnięcia 🤣

            Za gęste pomidory to wybryk natury
          • alpepe Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 16:45
            Hahahaha big_grin
        • danaide2.0 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 17:03
          A, przypomniało mi się, że to bawole serca.
          Coś czułam że mnie AI wkręca.
          • chatgris01 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 19:38
            Nazwa "bycze serca" też jest używana (chyba nawet była pierwsza? bo pamiętam jeszcze z lat 80).
          • piwoniawpiwnicy Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 23:39
            Są bawole serca i bycze jaja.
    • mallard Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 10:52
      Byłaś "uwieńczona mokasynami"?? To gdzie Ty te mokasyny miałaś?! 🤔
      • alexis1121 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 11:19
        .

    • eglantine Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 13:56
      Panu niewyględnemu należało zarekomendować Gargamele. Gdyby się jakiś przystojniak trafił - Adonisy.
    • ulla_cebulla Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 21:09
      Bo to był Mistrz. I tyle.
    • ponis1990 Re: Pan popsuł mi dzień 26.09.25, 23:25
      Tak, rozumiemy. Ja jak idę do sklepu, i nie mam humoru lub jestem już przebodzcowana po pracy rozmową z ludźmi ( jestem na obsludze bezpośredniej) to chcę se kupić pomidora i szybko czmychać do domu. Ewentualnie zapytam ekspedientkę, co poleca ( bo to powinna być ekspertka). I nawet jakby mi stał za plecami George Clooney czy inny Aquaman, to istnieje prawdopodobieństwo, że też coś odburkne smile
    • wpore Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 15:51
      Mój mąż ma autyzm i też tak reaguje na ludzi. Nie trzeba tego brać do siebie.
    • pitupitt Re: Pan popsuł mi dzień 27.09.25, 23:36
      Marzę o dniu w którym forum też tak cię potraktuje.
    • basiastel Re: Pan popsuł mi dzień 28.09.25, 14:00
      Nawet "zgrubny" opis jest tutaj zbędny.
      • anajustina Re: Pan popsuł mi dzień 29.09.25, 18:47
        Paskudne słowo.
    • wena-suela Re: Pan popsuł mi dzień 29.09.25, 13:59
      Polscy faceci to buce w 80%. Nie zagaduj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka