elisabeth.nakatami
30.01.26, 17:59
Do kolacji w hotelu, uścislijmy.
Jak już wybiorę jakaś sukienkę na dzień, to już trzymam się wyboru do wieczora. Ale nie wiem, może to dziwne? Zauważyłam, że tutejsza promotorka, czy też kierowniczka sali, czy kimkolwiek ona by nie była, zawsze występuje do kolacji w szalowej kiecce, do tego, gdyby nie uszy, miałaby uśmiech dookoła głowy 😉. Zawsze się zastanawiam, people can actually do that?
W każdym razie ad rem, czy ematka się przebiera?
Ps. Sorry za te anglicyzmy, ale po 10 książkach Kinselli w oryginale cieszcie się, że nie mówię do wszystkich love or hun😉