Dodaj do ulubionych

Nie przebieram się do kolacji

30.01.26, 17:59
Do kolacji w hotelu, uścislijmy.
Jak już wybiorę jakaś sukienkę na dzień, to już trzymam się wyboru do wieczora. Ale nie wiem, może to dziwne? Zauważyłam, że tutejsza promotorka, czy też kierowniczka sali, czy kimkolwiek ona by nie była, zawsze występuje do kolacji w szalowej kiecce, do tego, gdyby nie uszy, miałaby uśmiech dookoła głowy 😉. Zawsze się zastanawiam, people can actually do that?

W każdym razie ad rem, czy ematka się przebiera?
Ps. Sorry za te anglicyzmy, ale po 10 książkach Kinselli w oryginale cieszcie się, że nie mówię do wszystkich love or hun😉
Obserwuj wątek
    • mocca25 Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:07
      Chyba tylko raz byłam na kolacji w hotelu. Pracowałam tam przez kilka dni (wynajete biuro) i był taki dzień, że na czworakach prawie zeszłam do hotelowej restauracji i było mi wszytsko jedno co zjem - aby syzbkó wrócic do pokoju i połozyc się spać.

      Natomiast to czy sie przebieram w ciagu dnia i w co, to zależy od okolicznosci/pogody itd. Ale nawet jak sie przebieram to w rzeczy prawie takie same tyle, ze świeże.
    • geez_louise Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:17
      Przebieram się. Kocham letnie sukienki, zabieram ich pół walizki, chętnie się stroję.

      W ogóle uwielbiam ciuchy wakacyjne, mam ich za dużo, ale wciąż dokupuje. Na koniec jarmarku dominikańskiego kupiłam za sporą sumę kieckę od jakiejś artystki tylko dlatego, że wyglądała jak ocean i pasowała mi do wakacji.
      • pampelune Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:11
        geez_louise napisała:

        > kupiłam za sporą sumę kieckę od jakiejś artystki
        > tylko dlatego, że wyglądała jak ocean

        Pokażesz sukienkę która wygląda jak ocean? Proszę!
        • geez_louise Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 21:03
          To zdjęcie z insta. Sukienka jest cudna, można ją nosić na kilka sposobów, pasuje na grubych i chudych. Musiałam ją mieć, chociaż z zasady nie lubię nic niebieskiego ani wzorzystego.
          • pepsi.only Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 21:24
            O wow, jaka super kiecka!
          • mayaalex Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 23:21
            Przepiekna!
    • princy-mincy Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:20
      To zależy.
      Jeśli jestem na oficjalnej kolacji to owszem, przebieram się wieczorem.
      Podobnie na wakacjach w hotelu - po całym dniu plażowania czy zwiedzania biorę prysznic i zakładam inne ubranie niż nosiłam w dzień.
      • chlodne_dlonie Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:07
        Mam tak samo.
        Dodam, że po nartach też się przebieram z narciarskich ciuchów przed zejściem na kolację wink
        A co do zdziwienia wątkodajki wyglądem managerki - no cóż, ja byłabym zdziwiona gdyby wystąpiła w casualowym zestawie typu szorty i top. Posada zobowiązuje wink
        • elisabeth.nakatami Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:40
          Ale to są naprawdę wypasione sukienki, nawet jak takich nie mam. Coś takiego jak nosiła Elizabeth Berkeley w Shiwgirls, kiedy mówiła, że to Versaice 😉
          • elisabeth.nakatami Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:48
            O, coś takiego
            • marta.graca Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 20:11
              To jest wypasiona sukienka? Normalna mała czarna.
              • elisabeth.nakatami Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 22:40
                To Versayce!😉
          • chlodne_dlonie Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 20:47
            elisabeth.nakatami napisała:

            > Ale to są naprawdę wypasione sukienki, nawet jak takich nie mam. Coś takiego ja
            > k nosiła Elizabeth Berkeley w Shiwgirls, kiedy mówiła, że to Versaice 😉

            Elisabeth.. a o jakim hotelu piszesz, skoro dziwisz się przyzwoitej jakości odzieżą u managerki..?
            Nawet w sieciówkach (chociaż i owszem, 5 *) na takich Karaibach chociażby, osoby wyżej w hierarchii zatrudnionych nosili do kolacji odpowiedni strój, czyli menago garniak a jego koleżanka po fachu kieckę, nie plażową wink a - powiedzmy - koktajlową. Co w tym dziwnego..?
            Panowie barmani też wieczorową porą z dziennego polo z emblematem hotelu przebierali się w białe koszule i - o zgrozo wink - muszki. Z szacunku dla klienta, tak tam rozumianego. Aż tak Cię to dziwi..? wink
            Co do gości, to większość mężczyzn respektowała SV i zakładała długie spodnie, choć często były to np. chinosy, a kobiety - przeróżnie, ale częściej sukienki niż jeansy wink Chociaż oczywiście nie widziałam by ktoś 'odesłał' gościa od drzwi restauracji wink Przy czym osoby witające gości przy wejściu i prowadzący do stolika byli jak najbardziej w długich spodniach i białych koszulach (bez muszki wink i z krótkim rękawem, ale jednakowych i eleganckich).
            Piszę o porze kolacji ofc, rano czy w porze lunchu tylko staff był w uniformach, goście swobodnie, choć nie w samych gatkach plażowych czy bikini wink
            Jak dla mnie to normalny obrazek w przyzwoitym hotelu.
            • a74-7 Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 21:16
              W punkt ,chlodne dlonie.Hotel robi na kolacje dla gosci wiekszy effort ,
              i goscie doceniejac to , tez powinni sie troche wysilic, w ramach przyzwoitosci .wink
              Wszyscy zdaza sie ogarnac po safarii czy po calodniowym lezeniu na plazy .Oczywiscie ci , co maja jakis podstawowy szacunek dla innych , ktorzy byc moze chcieli by miec 'romantyczna kolacje' w ciekawym otoczeniu , wreszcie zaplacili za te wakacje .
              • amast Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 22:24
                O masz... ja całkiem niedawno byłam na tygodniowym ciągu "romantycznych kolacji" w całkiem wypaśnym hotelu, kolacje też były w całkiem wypaśnych restauracjach, ale oboje przez cały ten tydzień chodziliśmy w jeansach i może nie t-shirtach, ale też nie w highlifowych koszulach od projektantów. A kolacje były całkiem udane i wieczory po nich też smile
    • krwawy.lolo Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:21
      To mów "Huhn". tongue_out
      • elisabeth.nakatami Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:27
        Do Ciebie?😉
        • krwawy.lolo Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:28
          Byle nie złośliwie. smile
    • kurt.wallander Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:44
      Rzadko jadam kolację w hotelu, ale jak jestem na wakacjach, i cały dzień chodzę w jakichś ciuchach, to one wieczorem sa juz nieświeże. Więc tak, przebieram się na kolację w restauracji.
      • elisabeth.nakatami Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:48
        Ah, tak, chyba potrzebne jest tu usciślenie, że ja de facto w nich nie chodzę cały dzień, jezeli jestem na plaży. Ot, tyle, co do śniadania, a później jestem cały dzień w bikini.
        • kurt.wallander Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:01
          No t zalezy od tego, jakie to ubranie, jesli szorty i koszulka na ramiączkach, to i tak załozyłabym na kolację coś innego. Ale niekoniecznie byłyby to ciuchy wieczorowe.
        • princy-mincy Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 22:36
          Ja jednak rano na śniadanie ubieram się inaczej niż na kolację. Rano zakładam jakaś zwykła bluzkę i spódniczkę ew zwykłą sukienke i jeśli plaża po śniadaniu to bez makijażu czy biżuterii.
          Na kolację lubię lekki makijaż, ładniejsza sukienkę i biżuterię. Po kolacji jednak idzie się na jakiś spacer po miasteczku, po okolicy, na jakiś koncert iyp.
    • nangaparbat3 Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:49
      Na urlopie stacjonarnym się przebieram.
      • elisabeth.nakatami Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:13
        A co to jest urlop stacjonarny, bo się zawiesiłam🤔
        • aankaa Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:34
          nie wędruje z plecakiem ?
          • nangaparbat3 Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:36
            Ani nie jeżdżę od miasta do miasta, od hotelu do hotelu
    • heca007 Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 18:55
      Raczej się przebieram o ile chodziłam w nich cały dzień. Ale, że mam dużo letnich kiecek a lato krótkie to łażę w nich kiedy się da tongue_out
    • princesswhitewolf Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 19:13
      A to jakas wystaw na kolacja sylwestrowa czy cos? Bo jak nie to oczywiscie ze sie nie przebieram bo najczesciej nie mam na wyjazdach sluzbowych naeet na to czasu. A na wyjazdach prywatnych z rodzina- no komu by sie chcialo?
    • eliszka25 Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 20:23
      To zależy od okoliczności. Co prawda rzadko spędzamy dłuższe wakacje w hotelu, ale latem, po całym dniu plażowania/zwiedzania idę pod prysznic i później zakładam świeże ubranie. Niekoniecznie wypasione sukienki, ale po prostu czyste. Jeśli jemy w restauracji, to nie zakładam też np. króciutkich szortów itp. Zimą po nartach też wolę się wykąpać i umyć przyklepane kaskiem wlosy.
    • engine8t Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 20:26
      I nie smierdzisz? smile
      • ta.z.wroclawia Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 21:02
        Ona nie wiem. Ale ty śmierdzisz.
        • engine8t Re: Nie przebieram się do kolacji 31.01.26, 00:27
          ta.z.wroclawia napisała:

          > Ona nie wiem. Ale ty śmierdzisz.

          Dlatego sie myje i przebieram "przed" smile
    • mayaalex Re: Nie przebieram się do kolacji 30.01.26, 23:28
      Tak, przebieram sie - w cieplych klimatach w sukienke (ale nie plazowa), na nartach w cos wygodnego ale niezbyt nieformalnego. Zazwyczaj zreszta w hotelach sugeruja bardziej formalne ubranie na wieczor (czyli dlugie spodnie dla panow na przyklad). To dla mnie czesc wakacyjnych przyjemnosci - ubieram sie ladnie i ide na cos dobrego do jedzenia smile
    • kandyzowana3x Re: Nie przebieram się do kolacji 31.01.26, 08:56
      Zależy od hotelu i formy kolacji. Jeśli to restauracja a la carte to zdecydowanie tak, przebieram się.
    • kanna Re: Nie przebieram się do kolacji 31.01.26, 11:43
      Pani kierowniczka ma w umowie konieczność przebierania się.
      Ty nie.

      Kiedyś w hotelu dziewczyna rano prowadziła aquarebik, a wieczorem już w eleganckiej sukience, makijażu i na obcasach - zapowiadała występy i zagadywała do gości.
    • a74-7 Re: Nie przebieram się do kolacji 31.01.26, 13:11
      No jak nie przebrac sie do kolacji , jesli hotel ,jak juz pisalam ,robi effort na dinner/kolacje ?
      Pojdziesz prosto z wycieczki / plazy w narzuconej sukience plazowej na kostium z frendzlami ??? Nooo, do tego trzeba miec boskie body big_grin.
      A tu tylko turecki hotel , jak princess nazwala "dla klasy pracujacej "big_grinwink
      • kanna Re: Nie przebieram się do kolacji 01.02.26, 21:44
        Byłam w "resorcie" niedawno i tak, ludzie przychodzili prosto z plaży/basenu właśnie w narzuconych na kostiumy cosiach. Body mieli baaaardzo różne.

        Na kolacji byli zwykle bardziej ubrani.
    • mikams75 Re: Nie przebieram się do kolacji 31.01.26, 16:13
      Ta kierowniczka to ma jakis tam narzucony dress code, przylepiony usmiech tez do tego nalezy wliczyc.

      Ja sie przebieram w zaleznosci od tego jak spedzalam dzien, gdzie ide na kolacje i co po niej. Jesli lazilam gdzies w sukience i wybieram sie na kolacje, to nie wracam specjalnie do hotelu/czy gdzie tam jestem, po to tylko, zeby sie przebrac. Jesli mialam na sobie np. plazowa sukienke albo spodnie trekkingowe ublocone to ide pod prysznic i zakladam czyste ubranie.
    • elisabeth.nakatami Re: Nie przebieram się do kolacji 31.01.26, 19:17
      Dziś zalozyla krótką sukienkę, jak zwykle, i do tego kozaki 😁🤦‍♀️
      • elisabeth.nakatami Re: Nie przebieram się do kolacji 31.01.26, 19:22
        Btw. Tu jest pie*d#liard schodów, w tym hotelu. Podziwiam kobiety, które zasuwają na obcasach, bo ja już nawet przestałam robić poranną i wieczorną gimnastykę. Cała dzienną normę wyrobię latając z plaży do toalety i do restauracji😉.
    • kamin Re: Nie przebieram się do kolacji 01.02.26, 21:07
      Nie mam specjalnych strojów na kolacje w wakacyjnych hotelach. Oczywiście - czasem się przebieram np jeśli w ciągu dnia byliśmy coś zwiedzać i ubranie jest przepocone. Ale nie zakładam nic odświętnego, zwykły t shirt czy top, jakieś spodenki do tego. To samo, co założylabym na śniadanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka