yenna_m 28.03.26, 21:01 Warto obejrzeć. www.facebook.com/share/v/1D33BkRko6/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 28.03.26, 22:15 Jesli ktoś ma ochotę - można tez podbić lajkiem i/lub komentarzem na fb, na Instagramie i na tiktoku. Niech się niesie. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Zanim kupisz kota 28.03.26, 21:24 Kotow sie nie kupuje, to nie towar w sklepie. Tak jakbys dziecko kupowala. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
aequoreavictoria Re: Zanim kupisz kota 28.03.26, 22:17 Ja kupiłam. Kot to nie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 17:31 Ale martwego kurczaka czy inną krowę to na obiad kupujesz chociaż to też zwierzęta Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 28.03.26, 22:14 Jestem fanką posłanki Marty Stożek. W ogóle Razem ma świetnych posłów, bardzo zaangażowanych. Marzy mi się, żeby wszyscy poslowie tak interesowali się problemami mieszkańców, których reprezentują, jak ta czwórka. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 16:44 yenna_m napisała: > Jestem fanką posłanki Marty Stożek. > W ogóle Razem ma świetnych posłów, bardzo zaangażowanych. > Marzy mi się, żeby wszyscy poslowie tak interesowali się problemami mieszkańców > których reprezentują, jak ta czwórka. Ci "świetni" posłowie nie robią niczego pożytecznego. Biją pianę i nakręcają konflikty. Niby mają na względzie interes mieszkańców, a jak się zagłębić w te sprawy, to okazuje się, że są za postulatami garstki roszczeniowców nie mających racji i chcących przeforsować swoje wbrew prawu i lokalnym władzom. I że to właśnie samorządy działają tam prawidłowo, zgodnie z przepisami i dla dobra ogółu. Jedyny plus w tym, że ci posłowie mają niewielką publiczność, bo nikt ich nie popiera ani nie słucha. Odpowiedz Link Zgłoś
aequoreavictoria Re: Zanim kupisz kota 28.03.26, 22:21 Zarówno hodowla psów i kotów jak i fundacyjki pomagające tymże stały się domeną cwaniaków szukających łatwego zarobku. Jakbym miała teraz brać zwierzę, to bym oszalała. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 28.03.26, 22:58 Niestety, podejście do dobrostanu jest, w moim odczuciu, coraz gorsze Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 28.03.26, 23:29 aequoreavictoria napisała: > Zarówno hodowla psów i kotów jak i fundacyjki pomagające tymże stały się domeną > cwaniaków szukających łatwego zarobku. Jakbym miała teraz brać zwierzę, to bym > oszalała. Spokojnie, na przyszłość zawsze możesz zwrócić sie do mnie i pokieruję cię, jak przygarnąć zwierzaka z poczuciem, że wybierasz odpowiedniego dla siebie i w miejscu nieszukającym łatwego zarobku. A porządnych organizacji pomagających zwierzętom jest więcej niż cwaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
aequoreavictoria Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 14:01 >A porządnych organizacji pomagających zwierzętom jest więcej niż cwaniaków. Jak nie są to cwaniaki w rodzaju Ady i DIOZu, to są to ludzie spełniający własne potrzeby emocjonalne kosztem zwierząt, co nie jest lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 00:19 To już nie wiem, jak masz żyć, jeżeli z każdej strony nadchodzi atak i lawirowanie między Scyllą a Charybdą staje się po prostu niemożliwe. I to ratowanie potrzebujących zwierząt - cóż za moralna zgnilizna! Jeszcze człowiek poczuje się lepszy, jak poświęci swój dobrostan odrobinę dla jakiegoś zwierzaka, a przecież fundamentem naszej cywilizacji jest pogardliwa obojętność wobec potrzebujących i nie można okazywać jakiegoś podejrzanego miłosierdzia. Nie martw się, jest światełko w tunelu, zawsze można jednak okazać komuś tę obmierzłą pomoc, może to cię nie zepsuje i nie zaspokoi żadnych twoich potrzeb emocjonalnych, których nie masz. A w zamian zyskasz fajnego kotka. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 11:27 ardzuna napisała: > Jeszcze człowiek poczuje się l > epszy, jak poświęci swój dobrostan odrobinę dla jakiegoś zwierzaka, a przecież > fundamentem naszej cywilizacji jest pogardliwa obojętność wobec potrzebujących > i nie można okazywać jakiegoś podejrzanego miłosierdzia. > co za bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 28.03.26, 23:28 boggi_dan napisał: > Zandberg po kongresie partii. Żadnych zwierząt. Nienawidzę jak odchodzą. Miałem psy, kota, świnkę morską, Wyjątkowo mnie wkurza u ludzi takie umywanie rąk podszyte rzekomą wrażliwością. One i tak umrą, tylko w schronisku, w domu tymczasowym, a przedtem będą żyć w dużo gorszych warunkach niz gdyby miały swój dom i bardzo się męczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 08:59 ardzuna napisała: > Wyjątkowo mnie wkurza u ludzi takie umywanie rąk podszyte rzekomą wrażliwością. > One i tak umrą, tylko w schronisku, w domu tymczasowym, a przedtem będą żyć w > dużo gorszych warunkach niz gdyby miały swój dom i bardzo się męczyć. I tu ardzuna, w 100% się z Tobą zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
delorianka Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 09:44 Akurat te kupione nie. Ich nie ratujesz przed samotnością i cierpieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 11:41 Nie podejrzewam pana Z. o kupowanie zwierząt, ale oczywiście częściowo masz rację. Zgadzam się z tobą w tym, ze nie rekomenduję kupowania zwierząt w celu, o którym pisałam powyżej (zwłaszcza że z mojego postu wynika jednoznacznie, ze chodzi o przygarnięcie zwierzaka). Konkretnemu zwierzęciu z hodowli poprawi ono byt, bo zyska swojego własnego pana, a jeśli chodzi o koty, zagęszczenie w hodowlach jest niemal zawsze zbyt duże jak na ich potrzeby. Niemniej jednak zachęci to tylko hodowcę do produkcji na jego miejsce kolejnych zwierząt, więc jest to działanie niecelowe. Jeśli tylko więcej zwierząt się urodzi, więcej też będzie umierać. I dlatego wracamy do akapitu pierwszego i jego konkluzji. Odpowiedz Link Zgłoś
aequoreavictoria Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 13:58 W normalnych krajach 10-30% zwierząt w schroniskach zostaje uśpione. W Polsce paniusie-miłośniczki zwierząt dostałyby histerii, jeśli rutynowo usypiałoby się nieadopcyjne (np. stare, chore, niezsocjalizowane, agresywne) zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 14:44 W odróżnieniu od ciebie wiem coś o adopcjach i informuję cię, że nie ma zwierząt nieadopcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 18:25 Jeżeli zwierzę jest w schronisku od kilku lat i kilka razy wróciło z nieudanej adopcji to jest ono nieadopcyjne, niezależnie od tego co ci się wydaje, że wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 17:49 Sama sobie przeczysz. Jest adopcyjne, było adoptowane nawet kilka razy. Natomiast zawiódł dobór właściciela. Czasem lepiej nie wydać niż wydać źle, nawet jeśli zwierzak jest przecudnej urody i nowy właściciel upiera się, że to starcza za całość. Zdarzają się też udane adopcje po trzech zwrotach z adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
partytura2026 Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 10:06 Kotów się nie kupuje. Koty same przychodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 10:30 NIe kupuję kotów. Wszystkie jakie miałam były znajdami. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 13:35 Nie kupuję kotów. Przygarniam za darmo. Kochane i kochające futrzaki. To nie jest towar. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 14:09 Nigdy nie zapłaciłam nie planuje zapłacić za zwierzaka. Każdy rozród zwierząt domowych jest dla mnie co najmniej wątpliwy moralnie. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 15:33 Mialam 6 zwierzaków z przytułku. Wszystkie kosztowały $$. W schronisku, z którego miałam dwa psy, adoption fee jest teraz $1000😒 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 07:27 Nie są to jednak pieniądze za rozród. Chyba, że sugerujesz jakąś patologię związaną z tymi opłatami. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 18:56 Chodzilo mi o "płacenie za zwierzaka". Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 16:56 Właśnie kupiłam kota. Sprawdziłam stowarzyszenie, do której należy hodowla, mieliśmy kontakt przed kupnem. Odebraliśmy osobiście, więc przyjrzałam się właścicielom i hodowli. Na nasze przywitanie przyszły dwie czy trzy kotki, wszystkie zrelaksowane, nasza była mega odważna. Dlaczego kupiłam? Zależało mi na spokojnej rasie, kotku wychowanym w domu, dobrze zsocjalizowanym i młodym. Nie chcę dzikusa, który zna przestrzeń i będzie do niej tęsknił. Nie chcę kota po przejściach - nie mam misji ratowniczych. Na ile jednak przyjrzałam się sprawom hodowli, to uważamy zdecydowanie, że to powinno być uregulowane. Sporo jest dziwnych stowarzyszeń, które dają certyfikaty, ale nie interesują się dobrostanem zwierząt w hodowli. To nie jest łatwy i szybki zarobek, o ile dba się o zwierzaki. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 18:20 jola_ep napisała: > Dlaczego kupiłam? Zależało mi na spokojnej rasie, kotku wychowanym w domu, dobr > ze zsocjalizowanym i młodym. Nie chcę dzikusa, który zna przestrzeń i będzie do > niej tęsknił. Nie chcę kota po przejściach - nie mam misji ratowniczych. Czyli nie masz zielonego pojęcia o kotach i nie wiesz, jaki powyżej napisałaś stek bzdur i stereotypów - oczywiście fałszywych. Motywacja całkowicie chybiona, ale hodowla oczywiście się dzięki niej cieszy, bo zarobiła i pozbyła się kociaka. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 19:38 Cóż. Nie jestem aż tak dobrym specjalistą od kotów i nie mam takiego zamiaru. Nie widzę powodów, dla których ta, konkretna, hodowla nie miałaby zarobić. Moja mama kiedyś została obdarowana kotem od kogoś, kto ratował biedne kotki z dobrego serca... Kotem po przejściach. Agresywnym, stresującym się. Pewnie potrafiłabyś sobie z nim poradzić. Moja mama nie była aż takim specjalistą nie była, choć jakoś sobie radziła. Szczęśliwa z nim jednak nie była. Ale bała się, że jak go odda, to trafi do domu z dziećmi i może zrobić im krzywdę. Serio, taka głupia była A teraz opowiedz mi, jakie to bzdury napisałam. Socjalizacja jest mitem? Jest zbędna? Rasy nie wyróżniają się charakterem (oczywiście tylko w pewnych zarysach!) Traumatyczne przejścia nie wpływają na kota i w każdym nowym domu odnajduje się równie doskonale jak młody kociak ze szczęśliwym dzieciństwem. Znam też panujące poglądy i doskonale wiem, że żaden kot nie ma potrzeby przebywania na wolności. Ale to tylko jeden stereotyp. Co z pozostałymi? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 23:58 jola_ep napisała: > Cóż. Nie jestem aż tak dobrym specjalistą od kotów i nie mam takiego zamiaru. N > ie widzę powodów, dla których ta, konkretna, hodowla nie miałaby zarobić. A ja nie widzę powodów, dla których miałabyś opluwać inne koty. Redukcja dysonansu poznawczego wywołanego zakupem kota nie jest wystarczającym powodem. > A teraz opowiedz mi, jakie to bzdury napisałam. Socjalizacja jest mitem? Jest z > będna? Nie to miałam na myśli, ale faktycznie wbrew pozorom przebywanie kota w domu i kontakt od maleńkości z człowiekiem nie są konieczne, żeby kot został zawołanym miziakiem. Rasy nie wyróżniają się charakterem (oczywiście tylko w pewnych zarysach > !) Większość kocich ras akurat nieprzesadnie się różni charakterem, w szczególności od zwykłych dachowców (które też mają różne charaktery), a i nierzadkie są koty znacznie odbiegające od wzorca charakteru rasy. I też nie to miałam na myśli. > Traumatyczne przejścia nie wpływają na kota i w każdym nowym domu odnajduje > się równie doskonale jak młody kociak ze szczęśliwym dzieciństwem. Bingo. Nareszcie napisałaś prawdę. Zachowanie kota zależy przede wszystkim od jego charakteru, a od tzw. przejść w minimalnym stopniu. Zapomniałaś tylko dodać, że większość tzw. kotów z odzysku nie miała szczególnych traumatycznych przeżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 18:53 > A ja nie widzę powodów, dla których miałabyś opluwać inne koty. W którym miejscu opluwam? Koty??? > Nie to miałam na myśli, ale faktycznie wbrew pozorom przebywanie kota w domu i > kontakt od maleńkości z człowiekiem nie są konieczne, żeby kot został zawołanym > miziakiem. Myślałam, że ułatwia socjalizację. Plus niewydawanie zbyt wcześnie kotków, dobre warunki bytowe itp. > Bingo. Nareszcie napisałaś prawdę. Zachowanie kota zależy przede wszystkim od j > ego charakteru, a od tzw. przejść w minimalnym stopniu. Zapomniałaś tylko dodać > , że większość tzw. kotów z odzysku nie miała szczególnych traumatycznych przeżyć. A charakter kota od czego zależy? Mimo wszystko sądziłam, że rasy mają też _częściowe_ przełożenie na charakter kota. Dodam, że rasy też różnią się wyglądem i chciałam zrobić przyjemność mężowi, który marzył w skrycie o takim kotku, a przez wiele lat przeze mnie mieliśmy brzydkiego dachowca z pięknym pyszczkiem - bo mi się spodobał. Kochany facet, nic nie mówił. Więc skoro dom został pusty, a ja znalazłam kotka z tym samym błyskiem w oku i podobnym umaszczeniu, to nie mogłam się powstrzymać. I uważam, że dla mnie kupno kota było bardzo dobrym rozwiązaniem. Chciałabym tylko, aby można było zaufać hodowlom. Aby istniał system kontroli - choćby bez stowarzyszeń-krzaków. A generalnie czuję się (przez Ciebie też) oceniana: jakbym kupując robiła coś mega złego. Nie uważam tak. Coś dla każdego: dobra hodowla, adopcje itp. itd. Może przy okazji ktoś mi pomoże? Polecicie dobrą karmę mokrą dla kotów? Mam wrażenie, że jakość się pogorszyła... Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 18:56 * brzydkiego dachowca = uważam, że dachowce są pięknymi kotami. Szczególnie lubię szare w tygrysie paski. Ale ten jeden egzemplarz nieszczęśliwie połączył geny swoich rodziców (efekt mezaliansu). Obiektywnie rzecz biorąc piękna nie była. Ale za to kochana. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 19:41 Felis Polonia to europejska, uznana federacja, największa federacja w Polsce. Żaden krzak. Tu: - nie ma ograniczenia maksymalnego wieku rozrodu kotów, kotki mogą rodzić do śmierci - jest ograniczenie 3 miotów na 24 miesiące dla kotki, ale są na stronie klubów cenniki za nadprogramowy miot - czwarty, piąty i więcej w ciągu 24 miesięcy - nie ma norm lokalowych i minimalnej powierzchni przypadającej na kota. Więc sytuacja, gdzie 50 kotów żyje na 30 metrach jest jak najbardziej regulaminowa. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 19:47 I to uważam za mega złe. Jako kupujący chcę wiedzieć, że mogę zaufać, że będą przestrzegane ograniczenia. Myślałam, że Felis Polonia jest ok, zaskoczyłaś mnie. Rozważałam. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 20:45 Mamy z X-Treme. Przyznam, że nie znałam. Hodowla, jak pisałam, bardzo fajna. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 00:15 jola_ep napisała: > > A ja nie widzę powodów, dla których miałabyś opluwać inne koty. > > W którym miejscu opluwam? Koty??? Przykre, że nawet tego nie dostrzegasz. "Dlaczego kupiłam? Zależało mi na spokojnej rasie, kotku wychowanym w domu, dobrze zsocjalizowanym i młodym. Nie chcę dzikusa, który zna przestrzeń i będzie do niej tęsknił. Nie chcę kota po przejściach - nie mam misji ratowniczych." - to bardzo oczywiste przeciwstawienie kupionego kota tym potworom, dzikusom, kotom "po przejściach" (rzekomo dyskwalifikujących). Oczerniasz wszystkie inne koty poza kupionymi, co jest podłe - nie dość, że przede wszystkim chodzi o koty bezdomne, które już i tak cierpią z powodu braku domu, to jeszcze są w nieuzasadniony sposób opluwane przez osobę taką jak ty, próbującą jakoś sobie zracjoanalizować zakup kota ich kosztem. I zniechęcającą do ich adopcji poprzez szerzenie bzdur na ich temat. > > Nie to miałam na myśli, ale faktycznie wbrew pozorom przebywanie kota w d > omu i > > kontakt od maleńkości z człowiekiem nie są konieczne, żeby kot został zaw > ołanym > > miziakiem. > > Myślałam, że ułatwia socjalizację. Plus niewydawanie zbyt wcześnie kotków, dobr > e warunki bytowe itp. Ułatwia, ale nie jest to konieczne, żeby kot został zawołanym miziakiem. > A charakter kota od czego zależy? Od genów. Nie do końca przewidzisz, jakie są u kociaka w tym aspekcie - niezależnie od tego, czy masz do czynienia z hodowlą, czy z kotem domowym nierasowym. > Mimo wszystko sądziłam, że rasy mają też _częściowe_ przełożenie na charakter k > ota. Powinny mieć, ale tak jak napisałaś, jest to przełożenie częściowe. I oznacza to, ze możesz trafić także na rasowego kota, który powinien być miły, ale w praktyce możesz sobie na niego tylko popatrzeć albo nie nadaje się do dzieci. > Dodam, że rasy też różnią się wyglądem i chciałam zrobić przyjemność mężowi, kt > óry marzył w skrycie o takim kotku, a przez wiele lat przeze mnie mieliśmy brzy > dkiego dachowca z pięknym pyszczkiem - bo mi się spodobał. Kochany facet, nic n > ie mówił. O rany, tak się poświęcił, wygląd kota mu się nie podobał, a jednak to bohatersko przetrwał. To dobrze wam rokuje na starość, kiedy będziecie tracić naturalny urok młodości. Może też to wytrzyma. Wyjątkowo mnie śmieszą argumenty dotyczące wyglądu kota. Również dlatego, ze jako były dom tymczasowy, przez której dom się trochę futer przewinęło, oraz osoba z doświadczeniem w adopcjach, wiem, że to nie z fotografią kota spędzasz czas, ale z kotem o konkretnej kociej osobowości. I wygląd kota długofalowo ma najmniejsze znaczenie. > A generalnie czuję się (przez Ciebie też) oceniana: jakbym kupując robiła coś m > ega złego. Nie uważam tak. Coś dla każdego: dobra hodowla, adopcje itp. itd. Biedna, musisz jakoś z tym żyć, a ja obiecuję, że wytrzymam twoje poczucie bycia ocenianą przeze mnie.. Nie przyszło ci do głowy, że nie trzeba było normalnych, fajnych, ufnych zwierzaków oceniać jako dzikusów i dyskwalifikować ich ze względu na rzekome przejścia, a wtedy nie zaczęłabym ich bronić przed oczernianiem i nie czułabyś się oceniana? Już od początku wywyższasz się z tego powodu, ze kupiłaś kota, tego też nie widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 06:21 Proszę Cię Nie oceniam kotów - nie jestem po prostu tak dobrym, poświęcającym się opiekunem jak Ty. Sama przyznajesz, że geny mają przełożenie na charakter. Ja pisałam, że doskonale wiem, że częściowy - po co mi to wciszkasz ponownie? Tak, wygląd kota ma dla mnie znaczenie. Tak, chciałam kotka, który był podobny do tego, którego tak bardzo mi brakuje. Rozumiem, że jako prowadząca tymczas nie przywiązujesz się do kotów i nie rozumiesz tego? Nie, nie uważam tak. Tylko pokazuję, że czasem warto spojrzeć szerzej. Tak, mam znajomych adoptujących koty. Wiem, że bywa trudno. Ja na "trudno" się nie piszę. Gdyż albowiem zupełnie obiektywnie uznaję, że się do tego nie nadaję. To nie jest wywyższanie się. Wręcz przeciwnie. I nie mam bladego pojęcia, dlaczego tak odbierasz to. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 18:01 jola_ep napisała: > Proszę Cię > Nie oceniam kotów - nie jestem po prostu tak dobrym, poświęcającym się opiekune > m jak Ty. Nie kłam w żywe oczy, dowody na ocenianie kotów pozostawiłaś na piśmie w tym wątku. I nie fantazjuj na mój temat. Po pierwsze, oceniałaś koty i to w obrzydliwy sposób, żeby wydać się sobie lepszą, bo kupiłaś kotka. A ja się nie poświęcam zanadto, mam cudowne, wspaniałego charakteru i cudnej urody zwierzaki. Powiedziałabym nawet, że podwójny zysk, bo jeszcze zaoszczędziłam to, co bym wydała na zakup hodowlanych i starczyło na roczną wpłatę do IKZE. > Sama przyznajesz, że geny mają przełożenie na charakter. Ja pisałam, że doskona > le wiem, że częściowy - po co mi to wciszkasz ponownie? Częściowy wpływ i hodowla nie jest żadną gwarancją, jak też w przypadku kotów z adopcji w większości przypadków otrzymujesz cudnego przytulasa. > Tak, wygląd kota ma dla mnie znaczenie. Tak, chciałam kotka, który był podobny > do tego, którego tak bardzo mi brakuje. Rozumiem, że jako prowadząca tymczas ni > e przywiązujesz się do kotów i nie rozumiesz tego? Jako ekstymczasująca i prowadząca adopcje ZAWSZE odradzałam adoptującym kota podobnego wizualnie do ich poprzedniego, żeby nie wywoływał niepotrzebnych skojarzeń i nie wzbudzał oczekiwań, których nie zaspokoi - bo to inny kot. Jeśli poprzedni był czarny, doradzałam wybór innego umaszczenia. Jeśli bury - nieburego itd. Nie, nie uważam tak. Tylko p > okazuję, że czasem warto spojrzeć szerzej. Nie pochlebiaj sobie. To ty patrzysz węziej, lecisz paskudnymi i głupimi stereotypami i właśnie ja ci pokazuję, ze warto spojrzeć szerzej. > Tak, mam znajomych adoptujących koty. Wiem, że bywa trudno. Skąd ty bierzesz tych pechowych znajomych, którym jest tak trudno po adopcji? Trzeba się o to naprawdę postarać. Idą do schroniska/dt i proszą o najtrudniejszego kota? a może wmawiasz im, ze ma być im trudno i potem każdą normalna sytuację interpretują w kategoriach potwornego krzyża? Przeciętny kot po adopcji jest zachwycony. Pewna część będzie się chować po kątach, dokładnie tak jak pewna część zakupionych kotów hodowlanych. To po stosunkowo krótkim czasie mija. Jeżeli zachodzi obawa, że kot będzie się oswajał z nowym miejscem dłużej, wydaje się go tylko właścicielowi, który daje rękojmię tego, ze jest na to gotowy i służy mu się wsparciem poadopcyjnym. Cała filozofia. > . To nie jest wywyższanie się. Wręcz przeciwnie. I nie mam bladego pojęcia, dla > czego tak odbierasz to. Przeczytaj, w jakim tonie pogardliwie pisałaś o kotach do adopcji. Nadal wmawiasz wszem wobec bujdy, że ich adopcja jest strasznym wyrzeczeniem i generuje niesamowite trudności. Na przyszłość, jeśli chcesz z adopcji łatwego kota, idziesz do DT czy schroniska i mówisz, że chcesz bezproblemowego kota. I takiego dostaniesz, bo nikt nie zaryzykuje traumy dla kota w postaci jego zwrotu. Każdy chce kotu znaleźć dom na stałe, nie na chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 21:25 Dyskusja z Tobą mija się z celem, bo dyskutujesz ze swoim wyobrażeniem o mnie. Skąd Ty bierzesz ten pogardliwy ton? Przepraszam, nie dam rady. Wycofuję się. >Jako ekstymczasująca i prowadząca adopcje ZAWSZE odradzałam adoptującym kota podobnego wizualnie do ich poprzedniego Okazuje się, że w moim przypadku nie miałabyś racji. Cieszę się, że nikt mi nie odradził. Mam nadzieję, że w realu jesteś przyjemniejszą osobą. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 02:01 jola_ep napisała: > Dyskusja z Tobą mija się z celem, bo dyskutujesz ze swoim wyobrażeniem o mnie. > Skąd Ty bierzesz ten pogardliwy ton? Przepraszam, nie dam rady. Wycofuję się. Zainspirowałam się twoimi wypowiedziami o nierasowych kotach, a ton nie jest pogardliwy, nazywam po prostu rzeczy po imieniu. > Okazuje się, że w moim przypadku nie miałabyś racji. Cieszę się, że nikt mi nie > odradził. Mam nadzieję, że w realu jesteś przyjemniejszą osobą. EOT I to mówi osoba, która z taką pogardą i obrzydzeniem wypowiada się o niewinnych istotach? Zajmij się tym, żebyś sama była przyjemniejszą osobą choć na forum, a wtedy nie będzie cię spotykać zasadna krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 [...] 31.03.26, 11:40 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
czyscicka Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 09:35 >ale ty masz zryty łeb, sorry, ale nie da się tego inaczej określić. Może i coś robisz dla >zwierząt, choć pobudki są raczej mocno dyskusyjne, ale ile ty masz w sobie złości, niechęci >do ludzi, potrzeby oceniania, moralizowania, umniejszania - tego się nie da usprawiedliwić >ani zrozumieć mimo "szlachetnej" idei. Lepiej bym tego nie napisała. Do tego operowanie mitami na temat kotów. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 22:25 Cytujesz jakąś agresywną, przepełnioną nienawiścią i chamską forumkę, którą mam od dawna wygaszoną, więc tylko mogę mniemać, że chodzi ci o mnie. Zionące z wypowiedzi chamstwo, pod którym się podpisałaś, pozostawię bez komentarza, niemniej jednak osoba, która nie odróżnia kotów rasowych od wolno żyjących wstydziłaby się komukolwiek zarzucać "operowanie mitami na temat kotów". Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 02.04.26, 16:52 ardzuna napisała: > ej jednak osoba, która nie odróżnia kotów rasowych od wolno żyjących "kotów nierasowych" Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Zanim kupisz kota 29.03.26, 17:36 yenna_m napisała: > Warto obejrzeć. Nie warto oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 01:57 Nie bo to pewno cos stresujacego o ciepieniu zwierzat. Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia_julian Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 19:42 idiotyzm, Polska wymiera a ci zajmują się pieskami i kotkami Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 20:17 Misiu zielony, Razem zajmuje sie bardzo kwestia zamykanych porodowek szkół, przedszkoli, zlobków oraz obiadów dla dzieci w szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 11:45 > Razem zajmuje sie bardzo kwestia zamykanych porodowek szkół, przedszkoli, zlobków I jak Razem planuje zwiększyć ilość urodzeń w Polsce, żeby nie trzeba było zamykać nierentownych porodówek czy pustych przedszkoli? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 12:42 KO na pewno robi wszystko, by zniechęcić kobiety do rodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 12:50 Wprowadzenie babciowego zniechęca kobiety do rodzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 12:59 Jak widać. Babcine spowodowało wzrost cen żłobków i przedszkoli, z tego, co piszą w mediach. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 20:19 Zajmuje się tez seniorami (DPSy). Wejdź w linka i lec na wallu posłanki w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
elinborg Re: Zanim kupisz kota 30.03.26, 20:21 wicehrabia_julian napisał: > idiotyzm, Polska wymiera a ci zajmują się pieskami i kotkami Już ci pisano, zajmij dię dziećmi. Ile masz własnych? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 00:21 wicehrabia_julian napisał: > idiotyzm, Polska wymiera a ci zajmują się pieskami i kotkami Wracaj do niańczenia swojej czeredy dzieci, one cię bardziej potrzebują niż my tu na forum. Bo chyba nie zajmujesz się traceniem czasu na forum i uporczywym trwaniem w bezdzietności, kiedy Polska wymiera... Nie zajmujesz się, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 18:31 Jak wymiera? A 3 mln Ukraincow? A wiecej przyjedzie Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 11:46 W rasowych kotach, najgorsze sa choroby genetyczne. W psach zresztą tez. Dobrostan zwierząt hodowlanych, mało który kraj sobie z tym radzi. W krajach skandynawskich po prostu koty, psy sie usypia. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 14:46 wszystkie koty mogą chorować. Rasy jedynie są bardziej przewidywalne co do możliwych chorób, bo mają podobną pulę genetyczną. Są lepiej przebadane, przewidywalne, stąd w opisach ras podaje się też skłonność do takich a nie innych chorób. U dachowca predyspozycje do choroby są mniej przewidywalne, ale tak samo mogą zachorować. Tylko nie wiadomo do czego mają predyspozycje, bo nikt nie bada pod tym kątem populacji kotów nierasowych, to zbyt duża grupa, z wymieszanymi genami. Mogą więc chorować na wszystkie kocie choroby, jakie się trafią, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 17:58 Rasowe zwierzęta maja bardzo ograniczoną pulę genetyczną. Możliwość zachorowania jest bardzo wysoka i to w młodym wieku. Nie wspomnę o szkockich foldach, które umierają po kilku latach życia, zazwyczaj we śnie. Nie, to nie jest normalne i tej rasy nie powinno się hodować! Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 18:18 Mieszasz pojęcia dla udowodnienia tezy. Co innego rasa, która ma mutację genu powodującą zarówno chorobę jak i charakterystyczny dla tej rasy wygląd a co innego rasy naturalne. Co innego mała pula genów i chów wsobny, czy rasy z dużą populacją, gdzie można mieszać linie z całego świata. Nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka. Równie dobrze na ogródkach działkowych czy na wsi w stodole może się rozmnażać koci "dziadek z wnuczką" bo nikt nad tym nie panuje. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 20:27 Nic nie mieszam. Obecnie kupując rasowe zwierzę, masz bardzo wysokie prawdopodobieństwo kupna z gruntu chorego zwierzęcia. Każda rasa jest obciazaona wieloma chorobami. Pula genetyczna jest zbyt mała i ja tu mówię na przykładzie nie tylko kraju. Kundelki i dachowce tez chorują, ale nie na naprawdę ciężkie choroby genetyczne, które zabierają zwierzęta w kwiecie wieku. Lubię rasowe psy i koty, bo oprócz eksterrieru, maja naprawdę doskonale charaktery. Jednak nie wiem czy to etyczne kupować takiego zwierzaka?! I ja tu mówię już o zwierzętach po przebadanych rodzicach. Możesz kupić z najlepszej hodowli, a i tak trafi sie chory pupil. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 21:05 afro.ninja napisała: > Nic nie mieszam. Obecnie kupując rasowe zwierzę, masz bardzo wysokie prawdopodo > bieństwo kupna z gruntu chorego zwierzęcia. Każda rasa jest obciazaona wieloma > chorobami. ale masz jakieś naukowe dane na ten temat, czy po prostu tak sobie piszesz, bo ci się tak zdaje? Ja miałam dwa koty dachowce i oba zmarły na nowotwory. Oba w zbliżonym wieku - 10 lat. Ostatni na nowotwór wątroby, poszło błyskawicznie. Rasowy tymczasem (rasa naturalna) dożył ponad 16 lat i przez całe życie był zdecydowanie zdrowszy od dachowców, z czego dodatkowo jeden był na specjalnych karmach, bo miał alergię, a drugi był ogromnym lękowcem. Można dyskutować na temat modyfikacji hodowlanych z uwagi na wygląd, które prowadzą do problemów zdrowotnych, ale co masz do ras naturalnych, które powstały bez ingerencji człowieka? Przecież prócz ras kotów i psów mamy rasy koni, krów, kur, gołębi, kóz, owiec i nikt tam nie dyskutuje o etyczności kupowania zwierząt rasowych i ich masowych chorobach czy zgonach. Przeciwnie, wiele ras jest hodowanych i cenionych z uwagi na różne walory istotne dla ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 19:05 Tak, natomiast gdyby nie było popytu, to by nie było podaży. I to jest dramat Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 20:31 I tak już będzie zawsze. Hodowla psów i kotów nie polega na tym, aby wyhodować zdrowe zwierzę, tylko jak najlepsze według wzorca. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 20:58 Są tacy, ktorzy cenią zdrowie. Są też takie pustaki, które gonią za sukcesem, kosztem rujnowania zdrowia. Tych drugich tez bardzo nie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
czyscicka Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 21:45 >wyhodować zdrowe zwierzę, tylko jak najlepsze według wzorca. Tylko wzorzec wielu ras np. owczarków niemieckich, czy kotów brytyjskich był dobry. Problem jest w hodowcach, którzy modyfikują wzorce ras a związki kynologiczne je akceptują dzieląc niektóre rasy na dwie linie - użytkową i wystawową. To jest chore. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 22:27 Problem jest też w sędziach promujących na wystawach ekstrema. Odpowiedz Link Zgłoś
czyscicka Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 09:50 Tak to jest kolejny problem, ale sędziowie są związani ze związkiem. Na szczęście niektóre kraje przecierają szlaki i zakazują hodowli wielu ras, bo to nic innego jak znęcanie się nad zwierzakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czyscicka Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 21:40 >U dachowca predyspozycje do choroby są mniej przewidywalne, ale tak samo mogą zachorować. I wiele dachowców choruje, tylko właściciele nie łączą ich chorób np. z tym, że ich kocie to tak naprawę chów wsobny, bo koty żyją w małych grupach i naprawdę nie patrzą z kim kopulują. A często jedynym objawem choroby związanej z bliskim pokrewieństwem są... problemy behawioralne. Mało osób też wie, że jeden miot może mieć więcej niż 1 tatusia Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 02:09 czyscicka napisała: > ich kocie to tak naprawę chów wsobny, bo koty żyją w małych grupach Koty nie są zwierzętami stadnymi. > nie patrzą z kim kopulują. A często jedynym objawem choroby związanej z bliski > m pokrewieństwem są... problemy behawioralne. A takich problemów nie ma przytłaczająca większość kotów nierasowych. > Mało osób też wie, że jeden miot może mieć więcej niż 1 tatusia To chyba dobrze, czy też źle i też świadczy o chowie wsobnym twoim zdaniem? Bo moim zwiększa różnorodność genetyczną miotu. Odpowiedz Link Zgłoś
czyscicka Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 08:51 >Koty nie są zwierzętami stadnymi. Wiesz co to jest życie w grupie a zwierzę stadne? No po twoim wpisie wnioskuję, że nie wiesz. >A takich problemów nie ma przytłaczająca większość kotów nierasowych. Oj zdziwiłabyś się. >To chyba dobrze, czy też źle i też świadczy o chowie wsobnym twoim zdaniem? A to napisałam? Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 22:28 czyscicka napisała: > Oj zdziwiłabyś się. Nie, nie zdziwiłabym się, bo miałam w życiu kontakt z takimi liczbami kotów, że nigdy ich przez całe życie nie zobaczysz nawet, nie mówiąc o jednokrotnym pogłaskaniu. W związku z tym w odróżnieniu od ciebie wiem, o czym piszę. > A to napisałam? Napisałaś to jednym tchem po wszystkich wadach chowu wsobnego, jak rozumiem miał to być dowód na chów wsobny. No chyba że na karygodne puszczalstwo kotek, ale tu się trzeba zdecydować - czy jest różnorodność genetyczna, czy nie. A może chciałaś sobie sama zaprzeczyć? Nie będę tracić czasu na zgadywanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Zanim kupisz kota 02.04.26, 07:32 ardzuna napisała: > Nie, nie zdziwiłabym się, bo miałam w życiu kontakt z takimi liczbami kotów, że > nigdy ich przez całe życie nie zobaczysz nawet, nie mówiąc o jednokrotnym pogł > askaniu. W związku z tym w odróżnieniu od ciebie wiem, o czym piszę. co za gołosłowne argumenty nie do sfalsyfikowania, godne pięciolatka w przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
czyscicka Re: Zanim kupisz kota 31.03.26, 21:31 >W rasowych kotach, najgorsze sa choroby genetyczne. Więcej chorób genetycznych mają koty wolno żyjące, przez to, że zwykle żyją na bardzo ograniczonym terenie, brat kryje matkę, siostrę i co tam ma pod ręką.Miałam 8 uratowanych kotów i 5 miało choroby genetyczne o różnym nasileniu od problemów psychicznych po zanik siatkówki, HCM, wielotorbielowatość nerek i żaden z tych kotów nie przeżył więcej niż 6-8 lat. Wydałam na ich leczenie majątek. Jeżeli hodowla przestrzega standardów, robi badania, nie rozmnaża zwierząt zbyt wcześnie (pewne choroby ujawniają się po 2 roku życia) i zbyt często to ryzyko chorób genetycznych jest małe. Problem w tym, że hodowli kotów z prawdziwego znaczenia coraz mniej i nikt nad nimi nie ma kontroli. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 02:06 czyscicka napisała: > Więcej chorób genetycznych mają koty wolno żyjące, przez to, że zwykle żyją na > bardzo ograniczonym terenie, brat kryje matkę, siostrę i co tam ma pod ręką. Zwykle nie żyją na zamkniętym terenie i łażą samopas, a zasięg mają nawet do 7 km. Rzadkie są przypadki domowych rozmnażaczy, z których domów pochodzi np. 30 kotów odbieranych w ramach interwencji. I nawet wtedy niekoniecznie zdążą już przeprowadzić tak intensywny chów wsobny, żeby zwierzęta zróżnicowaniem genetycznym dorównywały niektórym wyjątkowo jednorodnym pod tym względem rasom. Odpowiedz Link Zgłoś
czyscicka Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 09:05 >Zwykle nie żyją na zamkniętym terenie To jest mit. Koty wolno żyjące często tworzą małe grupy (kolonie) oparte na pokrewieństwie i jeśli są dokarmiane, to wybierają się na wycieczki góra do 1,5 km od miejsca zamieszkania, zwykle do 500 m, bo koty to mistrzowie oszczędzania energii. Na wycieczkę kot wybiera się kiedy musi. Na terenach, gdzie jest mało kotów wychodzących lub odległości między siedzibami ludzkimi są duże, rozmnażanie wśród kocich krewnych to norma. Moje koty pochodziły z takiego właśnie miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 14:36 czyscicka napisała: > >Zwykle nie żyją na zamkniętym terenie > > To jest mit. Koty wolno żyjące często tworzą małe grupy (kolonie) oparte na pok > rewieństwie i jeśli są dokarmiane, to wybierają się na wycieczki góra do 1,5 km > od miejsca zamieszkania, zwykle do 500 m, bo koty to mistrzowie oszczędzania e > nergii. Na wycieczkę kot wybiera się kiedy musi. Na terenach, gdzie jest mało k > otów wychodzących lub odległości między siedzibami ludzkimi są duże, rozmnażani > e wśród kocich krewnych to norma. Moje koty pochodziły z takiego właśnie miejsc > a. Masa kotów wolno żyjących ma np problemy z sercem. Chyba nawet w większym stopniu, niż te rasowe. W kotach rasowych istnieją całe panele genetyczne pozwalające poznać, czy kot niesie jakąś chorobę genetyczną i zaplanowanie tak kryć, aby nie powielać wad recesywnych oraz wykluczyć z rozrodu te koty, które w genotypie mają geny chorób wywołanych genami dominujacymi. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 22:22 yenna_m napisała: > czyscicka napisała: > > > >Zwykle nie żyją na zamkniętym terenie > > > > To jest mit. A na jakim zamkniętym terenie żyją, i jakoś się z niego wydostają, żeby jednak trafić do adopcji? Druga sprawa, jako domniemany fachowiec od kotów nierasowych powinnaś wiedzieć, że koty dzikie to nie to samo, co koty nierasowe, a tymczasem od początku przeciwstawiasz koty rasowe kotom wolno żyjącym, tak jakby nie było innych kotów nierasowych niż wolno żyjące. Koty wolno żyjące często tworzą małe grupy (kolonie) oparte > na pok > > rewieństwie Jeśli już, to na źródle pożywienia, ale nie zawsze jest ono stale dostępne w taki sposób, żeby koty mogły bytować w jego pobliżu i liczyć na nie. W odróżnieniu od ciebie łapałam koty i wiem, jaki jest kotostan w tych miejscach i te wszystkie pseudomądrości nie są regułą. Może tak się zdarzyć, ale nie musi. I cały czas mylą ci się koty nierasowe z wolno żyjącymi. > Masa kotów wolno żyjących ma np problemy z sercem. Chyba nawet w większym stopn > iu, niż te rasowe. Chyba żartujesz, to bzdura. Zdarza im się każdy typ problemów zdrowotnych, ale akurat wady serca są typowe dla niektórych ras, a nie dla kotów nierasowych. Niemniej jednak znane mi śmierci w młodym wieku kotów rasowych na serce, w tym jedna na HCM, dotyczyły ras nieobciążonych typowo wadami serca. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 02:14 czyscicka napisała: > Więcej chorób genetycznych mają koty wolno żyjące, przez to, że zwykle żyją na > bardzo ograniczonym terenie, brat kryje matkę, siostrę i co tam ma pod ręką.Mia > łam 8 uratowanych kotów i 5 miało choroby genetyczne o różnym nasileniu od pro > blemów psychicznych po zanik siatkówki, HCM, wielotorbielowatość nerek i żaden > z tych kotów nie przeżył więcej niż 6-8 lat. Dodam jeszcze, że mój rekordzista przeżył 21 lat (nie był wolno żyjący, ale "tylko" nierasowy, chyba ci chodziło właśnie o takie koty, przeciwstawiane rasowym), a od wybitnych lekarzy słyszałam, ze koty rasowe tyle nie żyją. Miałaś wyjątkowego pecha i zastanawiałabym się u ciebie nad zastępczym syndromem Muncchausena w odmianie kociej, zwłaszcza w kontekscie tych podkreślanych przez ciebie problemów psychicznych. Są one zjawiskiem u kotów niebywale rzadkim, o ile warunki ich bytowania nie są dla nich nieodpowiednie. W tej chwili tylko jeden z moich kotów ma poniżej 10 lat, a i to niewiele, reszta to nastolatkowie. Wszystkie nierasowe, przeważnie samodzielnie zgarnięte z tzw. wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
czyscicka Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 09:29 >a od wybitnych lekarzy słyszałam, ze koty rasowe tyle nie żyją. Tymczasem rasowy Maine Coon mojej Mamy - 24 lata, brytyjczyk 22 lata Tylko wiesz wiek twoich czy znajomych mi kotów to jest dowód anegdotyczny, a on nie jest żadnym dowodem w dyskusji. >Miałaś wyjątkowego pecha i zastanawiałabym się u ciebie nad zastępczym syndromem Muncchausena >w odmianie kociej, zwłaszcza w kontekscie tych podkreślanych przez ciebie problemów psychicznych. Są >one zjawiskiem u kotów niebywale rzadkim, o ile warunki ich bytowania nie są dla nich nieodpowiednie. O Ardzuna się uruchomiła i się wymądrza Nie miałam wyjątkowego pecha, a mam po prostu genetyka w rodzinie, a to mi uruchomiło nowe możliwości diagnostyki, to po pierwsze. Mało kogo stać na takie badania, ja je miałam za darmo, więc miałam konkretną wiedzę w temacie. Po drugie, tak kot może mieć problemy psychiczne i nie miały one przyczyn behawioralnych, ani somatycznych (np. pasożyty, ból), bo to zostało zdiagnozowane. Kot miał genetyczne zaburzenie układu nerwowego co miało wpływ na produkcję neuroprzekaźników. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Zanim kupisz kota 01.04.26, 22:12 czyscicka napisała: > >a od wybitnych lekarzy słyszałam, ze koty rasowe tyle nie żyją. > > Tymczasem rasowy Maine Coon mojej Mamy - 24 lata, brytyjczyk 22 lata Podaj to do publicznej wiadomości, wszyscy będą się dziwować, bo to się nie zdarza. Przede wszystkim rozpropaguj wśród weterynarzy, którym wydaje się tylko, że wiedzą ile żyją koty. Coraz bardziej nieprawdopodobne są te twoje historie. > O Ardzuna się uruchomiła i się wymądrza Nie miałam wyjątkowego pecha, a mam p > o prostu genetyka w rodzinie, a to mi uruchomiło nowe możliwości diagnostyki, t > o po pierwsze. Mało kogo stać na takie badania, ja je miałam za darmo, O, jeszcze genetyk w rodzinie, robiący badania kotom za darmo DDD Dobre, na szczęście dziś możesz bezkarnie wypisywać takie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś