Dodaj do ulubionych

Wątek na piątek

28.08.26, 10:16
Co tam piątkowo, jakie plany na weekend? 🙂
Dostałam właśnie wiadomość o pozytywnym zakończeniu pewnej długiej i upierdliwej sprawy, zrobiło mi to dzień, tydzień a może i rok cały 😁
Pogoda bardzo dobra, ciepło, szaro i deszczowo, mój wysuszony na wiór, biedny park zaczyna odżywać powoli 🙂
Jutro w planach szopping szkolny, bo mi dziecko nagle urosło na ostatnią chwilę.. nie mogą jakoś, kurde, uprzedzać??

Taką fotkę dostałam od mojego "podopiecznego" z życzeniami miłego weekendu wink

No i oczywiście co na obiad? My chyba pójdziemy gdzieś oblać sukces wink

I jeszcze - patrzcie jaki brzuch ma to dziecko 😳
Obserwuj wątek
    • gru.is.back Re: Wątek na piątek 28.08.26, 10:31
      Właśnie uświadomiłam sobie, że wykonałam coś, co w podręcznikach można by nazywać "manewrem Grrru", to znaczy spiętrzyłam sobie wszystkie możliwe sprawy. A zatem: remont pokoju dzieci do dokończenia (podłoga dosycha po malowaniu, dzisiaj zrobimy łóżka, żeby dzieci miały na czym spać jak wrócą, w weekend nowe szafy, a potem reszta), sprawy szkolne w toku (łaskawie przysłali godzinę rozpoczęcia roku dziś, śniadaniówki zamówione, o reszcie nie chcę myśleć), dzieci zaczynają gadać o jakichś zajęciach dodatkowych co oznacza długie debaty, układanie harmonogramu i przekonywanie że zajęcia codziennie to zły pomysł, zaczynam coroczna jazdę bez trzymanki w pracy (a dzieci do szkoły pójdą tak realnie dopiero w środe), czekam na odpowiedzi na maile z całego świata i czuję się jak zakolak na Tinderze - NIKT nie odpisuje, muszę ułożyć plan doprowadzenia się od porządku żeby za tydzień jakoś wyglądać przy pracy i nie straszyć , jak zawsze brakuje mi jakichś sensownych stylówek do roboty (a obiecywałam sobie, że tym razem skompletuję je w lipcu!). A jeszcze mi przypomniałaś, że miałam sześciopak robić big_grin Więc chyba zostawię ten pier...ik ktory ogarniam od rana i pójdę na siłkę.
      Na obiad kaszotto.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:39
        Weź ty może to wszystko zostaw fpisdu i jedź w Bieszczady czy coś 😅
        • gru.is.back Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:07
          A właśnie, miałam poszukac pomysłu na jesienny wyjazd, o Bieszczadach myślałam 😅
          • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:09
            😂😂
            My się chyba zmobilizujemy i jakoś w połowie albo pod koniec września bujniemy się na parę dni di Włoch, dziecko mi tęskni za babcią..
            • gru.is.back Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:39
              Włochy mamy w planach na październik, odsunięta w czasie podróż poślubna będzie.
              O, zapomniałam dodać że do tego wszystkiego mam kotka małego na tymczas w domu. Słodziak jest przeuroczy ale szaleje
              • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:45
                A'propos kotków, ostatnio szłam sobie z córką, zobaczyliśmy siedzącego na parapecie niskiego parteru młodego kociaka ( od wewnątrz) i młoda zaczęła się nim zachwycać po włosku. Objawił się właściciel, młody chłopak, polnagi, który jak usłyszał włoski, to z tym kotem pod pachą do nas wyszedł, bo pół -wloch i go nostalgia dopadła. Zaczął opowiadać, jaki to dobry, wychowany kot, nie ucieka, trzyma się pana... Postawił kota na chodniku a kot w sekundę wskoczył pod zaparkowanego obok transportera 😂
                Za cholerę nie chciał dać się złapać, powychodzili z tego mieszkania jacyś inni ludzie z puszkami tuńczyka i robili obławę a my się rakiem oddaliłyśmy z lekkim poczuciem winy 😅
    • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 28.08.26, 10:41
      Nabyłem kółko do taczki. Czy mam reklamować? Pani mnie nie uprzedziła.
      • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 28.08.26, 10:42
        Ech ...
        • alpepe Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:52
          A chciałeś taczką popylać po autostradzie?
          • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:15
            Nie, tak jak nie miałem nigdy zamiaru zakładać foliowych worków na łeb. smile
            • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:17
              Tego możesz akurat zwyczajnie nie pamiętać 🤷
              • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:28
                Się nie śmiej. Przypomniałaś mi niebezpieczną "zabawę", jaką zrobiliśmy z klasowym osiłkiem. Nabrałem powietrza i nie wypuszczałem, a on mi zacisnął ramiona na klatce piersiowej. No i straciłem na chwilę przytomność. Obudziłem się na ziemi.
                Może to tłumaczy głupoty, które wypisuję na forum?
                • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:34
                  Pamiętam dawno temu kiedy bylam wczesna nastolatką starsze chłopaki tak się bawili, że właśnie jeden trzymał powietrze a drugi jakąś żyłę( ??) na szyi mu przyciskał i tamten mdlał. Raz się skończyło fatalnie, więc możesz mieć rację.
                  • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:38
                    W jakim sensie rację, że mi się na głowę rzuciło?
                    • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:39
                      No tak 😅
    • ritual2019 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 10:45
      Dlugi weekend, wzielam piatek wolny i mam 4 dni. Pogoda zmienna, troche slonca, troche deszczu ale cieplo. Zaraz pojade na zakupy, potem relax, na obiad dzis chicken fajitas i chyba zrobie ciasto ze sliwkami. Na jutro nie mam innych planow niz relax. W niedziele idziemy out z przyjaciolmi, wszyscy beda tym razem. W poniedzialek odpoczynek.
      • ritual2019 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 10:53
        Kupilam wlasnie suknie na wesele ktore bedzie w przyszla sobote. Jutro odbiore ze sklepu.
        • swiecaca Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:00
          pokaż suknię
          • ritual2019 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:07
            W jakim celu?
            • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:38
              Żebyśmy mogły się powyzłośliwiać, oczywiście:p
              • ritual2019 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 15:13
                szarmszejk123 napisał(a):

                > Żebyśmy mogły się powyzłośliwiać, oczywiście:p

                Na pewno dlugo nie trzeba czekac na taki watek, z tym ze ja nie bede autorka.😀
                • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 17:14
                  Szkoda! Byłaby jatka! 😁
            • marzenka12 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:48
              ritual2019 napisała:

              > W jakim celu?

              Zeby skrytykować
    • mocca26 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 10:45
      Qfa....

      Chyba będę musiała pracować w sobotę o niedzielę.
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:00
        Nie bój żaby, nie jesteś sama!
        • wapaha Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:26
          piataziuta napisała:

          > Nie bój żaby, nie jesteś sama!

          No właśnie 😉
    • default Re: Wątek na piątek 28.08.26, 10:51
      Gratuluję zakończenia sprawy 👍 Moja sprawa do załatwienia (sprzedaż mieszkania) w toku, słabo idzie, chociaż oglądających dużo. Z jednej strony - nie spieszy mi się - no ale są plany na tę kasę, więc fajnie by było, gdyby trafił się kupiec. I bez zbytniego obniżania ceny 😉
      Przede mną pracowity weekend, muszę przygotować dom na pobyt córki, a nas na wyjazd - w poniedziałek lecimy na wakacje ! A córa zostaje z psami.
      Na obiad fasolka po bretońsku.
      Pozdrowienia od Irenki 🙂
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:00
        Gdzie się wybieracie ? 🙂
        • default Re: Wątek na piątek 28.08.26, 15:24
          Na Tasos. Podobno najzieleńsza z greckich wysp 🙂
      • pupu111 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:44
        Mozna dac do piekarnika odrobinę wanilii, żeby był fajny zapach jak ludzie przychodzą oglądać, podobno to pomaga
    • piataziuta Re: Wątek na piątek 28.08.26, 10:57
      Spieszę się pochwalić, że udało mi się dziś oszukać system! Poprzez pójście na basen.

      Chodzi o to, że codziennie, między 14/14:30 w pracy, zaczyna mi się kryzys. Mogłabym według tego ustawiać zegarki. Mam zjazd, przebodźcowanie, dosyć ludzi i niechęć do wszystkiego. I wtedy zaczynam ze sobą negocjacje, że może jednak nie zrobię dzisiaj żadnego treningu, bo na samą myśl chce mi się płakać. Zwykle i tak trening robię - wyjąwszy piątki. W piątek moja treningowa skuteczność wynosi jakieś 15% - po prostu NIE i xuj.
      Więc zrobiłam trening przed pracą. Jprdle, jaka jestem zadowolona! big_grin
      Jeszcze tylko parę godzin i mogę wracać do domu. ;p

      Na obiad sałatka z tuńczykiem przygotowana dzień wcześniej, żeby nie musieć robić nic rano.

      Gratuluję rozwiązania sprawy! smile

      To jest filtr, ten brzuch.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:15
        No właśnie ja też myślałam, że fake brzuch, ale to dziecko ma masę podobnych filmików i z tego, co zrozumiałam, to uprawia gimnastykę artystyczną od drugiego roku życia, więc już sama nie wiem w sumie 🤔
        • azalee Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:17
          Nie mam pojecia czy to fejk czy nie, ale gwarantuje ze taki brzuch nie robi sie od gimnastyki artystycznej.
          • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:20
            Właśnie doczytałam, że w zeszłym roku, jako ośmiolatka ustanowiła rekord Guinnessa-18 gymnastycznych toe-to-hand movements na drążku w 30 sekund.
            Więc to chyba coś więcej, niż gimnastyka 😅
            • piataziuta Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:45
              Abstrahując od osiągnięć dziewczynki, którym nie należy umniejszać, brzuch jest wyostrzony na zdjęciu, a cała reszta lekko rozmazana.
              • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:46
                To jest screen z filmiku.
                • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:48
                  Wrzucilabym link ale nie umiem anonimowo :p
          • alpepe Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:56
            Może ty ćwiczyłaś i nie miałaś, azalee, ale moja córka w tym wieku po gimnastyce sportowej miała, w sumie musiałabym ją zapytać, jak to teraz u niej wygląda.
        • alpepe Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:54
          Moja córka, bardzo szczupła, też miała w tym wieku taki sześciopak. Niestety nie jestem matką filmującą dzieci, więc brak mi dowodu, ale ona ćwiczy od 6 r.ż. gimanstykę sportową.
          • alpepe Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:54
            Czyli nie filtry.
          • gru.is.back Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:13
            Jak oceniasz te zajęcia z perspektywy czasu? Mnie córka marudzi trochę o gimnastykę bo koleżanka chodzi, ale ja nie mam przekonania, mam jakich wewnętrzny opór przed dyscyplinami gdzie liczy się bycie szczuplutką, ale może to zbędne schizy i za dużo się naoglądałam rosyjskich gimnastyczek. Wpadły mi za to w oko fajne treningi w stylu ninja ale trochę daleko
            • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:15
              Moja chodzi na zajęcia cyrkowe, bardzo lubi. Najbardziej trapez, zakochała się w czasie festiwalu cyrkowego w parku pod domem wink
              • azalee Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:19
                Moj starszy tez chodzi na cyrk juz od dwoch lat i zdecydowanie to sa jego ulubione zajecia.
              • gru.is.back Re: Wątek na piątek 28.08.26, 17:17
                Jeszcze cyrku mi brakuje 🙄 🤡
                • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 17:18
                  Cyrk jest super!
      • gru.is.back Re: Wątek na piątek 28.08.26, 14:29
        A jak robisz z jedzeniem? Dla mnie największy problem porannych treningów to micha. Próbowałam ćwiczyć na czczo ale czuję, że w połowie zaliczam spadek siły więc do dudy taki trenigng. Z kolei po powrocie z treningu powinnam zjeść posiłek potreningowy,. I tym sposobem jak ćwiczę o świcie to wychodzi że o godzinie 9 rano mam za sobą dwa posiłki z czterech. Choć w sumie próbowałam tylko siłowni, może basen mniej męczy?
        • piataziuta Re: Wątek na piątek 28.08.26, 14:58
          > A jak robisz z jedzeniem? Dla mnie największy problem porannych treningów to mi
          > cha. Próbowałam ćwiczyć na czczo ale czuję, że w połowie zaliczam spadek siły w
          > ięc do dudy taki trenigng. Z kolei po powrocie z treningu powinnam zjeść posiłe
          > k potreningowy,. I tym sposobem jak ćwiczę o świcie to wychodzi że o godzinie 9
          > rano mam za sobą dwa posiłki z czterech. Choć w sumie próbowałam tylko siłowni
          > , może basen mniej męczy?

          Na basen idę tylko po kawie. Żarcie miałam w plecaku i pojechałam z nim rowerem do pracy.

          Siłka na czczo to porażka. A nawet wieczorem - jak zbyt dużo czasu minęło od obiadu i jest się na lekkim głodzie - siłka gorzej idzie.
          Ale to nie znaczy, że basen mniej męczy - to po prostu zupełnie coś innego.
          Już prędzej biegać bym poszła na czczo, niż na siłkę - choć o tej porze potykałabym się o własne nogi i byłoby to straszne mentalnie.

          Nie pomogę rozwiązać problemu jedzeniowo-siłkowego, bo przerzucanie żelaza o wczesnej porze, to coś co mi się nie mieści w pejzażu. Gumy oporowe, ćwiczenia na macie na czczo - czemu nie. Ale nie duże ciężary.
          • gru.is.back Re: Wątek na piątek 28.08.26, 15:28
            Tak krawiec kraje jak mu dzieciak wstaje wink Czasami siłka o świcie to dla mnie jedyna opcja. Ale pomyślę o basenie, mam blisko to w sumie może w weekend nawet przetestuję poranne pływanie
            • piataziuta Re: Wątek na piątek 28.08.26, 20:42
              > Tak krawiec kraje jak mu dzieciak wstaje wink Czasami siłka o świcie to dla mnie
              > jedyna opcja. Ale pomyślę o basenie, mam blisko to w sumie może w weekend nawet
              > przetestuję poranne pływanie

              A jaką masz strukturę treningową (ile siłki, ile kardio) ?
              Czy wszystko na spontanie?
              • gru.is.back Re: Wątek na piątek 28.08.26, 21:43
                Cztery razy w tygodniu siłka - to jest ideał. W warunkach niesprzyjających zastąpiona treningiem domowym. Cardio zwykle dni bez siłki
    • swiecaca Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:02
      ten brzuch to fejk.

      u mnie wahadło powoli w górę, kilka trudnych spraw powoli idzie do przodu. niestety zadbanie o siebie w tym wszystkim kuleje i waga rośnie. jak schudnąć bez wysiłku 2-3kg?

      na obiad chyba coś zamówię.
    • llllllolllllipop Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:23
      Cieszę się, że Twoja sprawa wreszcie pomyślnie się rozwiązała wink
      Sześciopak na brzuchu dziecka to raczej znak czasów, w których nie można być słabą, szczególnie dziewczynce.

      U mnie luźniejszy dzień, szukam ludzi do projektów i fundacji, ogarniam zdalne prace i zajęcia z kursu i trochę przepisów założycielskich, potem spotkanie z coacherką, tworzenie wizji, misji i planów.
      Potem czas na jakąś aktywność na zewnątrz z moją bestią.

      I układanie nowych kawałków, będę je później szlifować na suno, później zbierze się z tego album i bum! na Spotify wink

      Na obiad wykorzystam nadmiar z lodówki i zaniosę też starszemu Panu, który ucieszy się z obiadu oprócz zakupów.
      Dzisiaj przyłączyłam się też do wiosek dziecięcych SOS, odwiedzili mnie wolontariusze.
      Zrobiłam też dużą paczkę dla potrzebującej osoby w kryzysie ogólnym.

      Później na pewno rozmowy z przyjaciółmi, którzy czekają na dłuższe rozmowy i jakieś wymiany z followersami/ fanami/ firmami na IG.
      A może wypad na jakiś koncert, jeśli dzisiaj ktoś też się razem wybierze.

      Pozdrawiam serdecznie z Łaskotkiem wink




    • snakelilith Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:27
      Pakuję się. Nienawidzę się pakować, co roku to samo i ciągle nie zrobiłam listy potrzebnych rzeczy, więc ciągle ten sam mentalny balast, by czegoś ważnego nie zapomnieć.
      Nie czuję się zbyt dobrze, fizycznie i psychicznie. Kiedy opracują wreszcie teleportację? Bez tabletek rozluźniających mięśnie ciągle boli mnie kość ogonowa i cała miednica. Nie wiem jak wytrzymam wiele godzin w samochodzie. Kupiłam poduszkę z dziurą, ale też gniecie. Brzuchy interesują mnie teraz tylko w kontekście trzymania spiętego odwłoku.
      Obiad mogę pokazać z wczoraj. Kalorycznie, bo dziś jakieś resztki z lodówki. Mam kilka bardzo dojrzałych bananów, zaraz zmiksuję je z jogurtem.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:38
        Nie wygląda jakoś bardzo kalorycznie :p czy to jest da dziwna niemiecka biała kiełbasa, co na surowo wygląda mało apetycznie? Nigdy nie miałam odwagi tego spróbować 😅
        Wrzucaj zdjęcia jak już dojedziecie wink
        • snakelilith Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:01
          Tak. To ta dziwna kiełbasa. big_grin Można dostać ją parzoną (biała), albo świeżą, nieparzoną, wtedy wygląda jak z surowego mięsa, różowo i dosyć nieapetycznie, ale jak ją taką lubię i kupuję. U mojego rzeźnika bywa na ostro, wtedy przypomina sycylijską salsiccię, ale moja była tym razem klasyczna.
          Jak dojadę i ciągle będę żyła, to wrzucę fotkę deszczowego Limfjordu, bo prognoza pogody pokazuje, że będzie padać. Chyba po raz pierwszy cieszę się na deszcz.
          • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:02
            A to mnie się ta parzona mniej podoba właśnie!
      • alpepe Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:58
        Co ci snejki? I to pytam niezłośliwie, a raczej ze zgrozą, bo wiem, że jednak jesteś dość usportowiona. Sprawdziłaś może, która asana by ci pomogła? Mnie czasem dopada jakieś spięcie ponad kością ogonową, wtedy robię pokłony jak Allahowi, tzn, wytrzymuję bardziej, ile się da, i przechodzi.
        • snakelilith Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:17
          alpepe napisała:

          > Co ci snejki? I to pytam niezłośliwie, a raczej ze zgrozą, bo wiem, że jednak j
          > esteś dość usportowiona.

          Dokładnie nie wiem, ale autodiagnoza mówi, że jestem niesymetryczna, znaczy z jednej strony mięśnie (psoas) mam skrócone, z drugie nazbyt aktywne. Bolesne miejsca wskazują, że mam przez to spięty periformis oraz obturator internus, takie małe bardzo głębokie mięśnie w miednicy, o których istnieniu większość nie ma pojęcia. One ciągną znowu inne mięśnie i jak tylko próbuję ćwiczeniami coś wzmocnić względnie rozluźnić, to spina się w innym miejscu.
          Lekarka dała mi środki przeciwbólowe i rozluźniające, kazała jechać na urlop i poczekać aż wrócę, bo teraz dużo nie zdziałam.
          • swiecaca Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:23
            zaobserwuj sobie Lauren Ohayon, ona ma cudowne propozycje na takie problemy. bardzo mi odpowiada jej podejście do ruchu i zajmuje się szczególnie obszarem core w tym dnem miednicy.
            • snakelilith Re: Wątek na piątek 28.08.26, 14:06
              Dzięki. Znalazłam. Wiele z tego już robię, ale u niej te zestawy mi się podobają.
              Muszę tylko obczaić, które ćwiczenia co robią, znaczy, które mięśnie aktywują, bo jak napisałam, jedna strona jest nad aktywna i muszę uważać z rozciąganiem po tej stronie.
    • nenia1 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:29
      o jezu nie wiem czemu przeczytałam, że to twoja córka ma taki sześciopak...big_grin

      Nie wiem czy ci wklejać znowu jagodziankę? wink Ale serio, mam znowu świeżą do zjedzenia, panie się zaklinały, że ostatnie bo jagody się kończą, grzech było nie kupić. Szkoda, że daleko mieszkasz sad

      Śniadanie też nie do końca najlepsze ale cóż jak piekarnia robi też tak wspaniałe chałki.
      Na szczęście idę po psa, wczoraj nam się nazbierała 18 tys kroków. Ona ma niespożytą energię. Dostała wczoraj ode mnie w prezencie żółtą piłeczkę, bo czymś musi się rozładować i teraz to faktycznie biegam za nią smile Spalę chałkę bez problemu.

      Dzień się świetnie zapowiada, wczoraj i dzisiaj piękna pogoda, ciepło ale nie gorąco, słońca świeci ale nie pali, no jest tak jak powinno być, więc chcę to wykorzystać.

      Zrobiłam małą dziurę w podłodze rano, bo nóż mi upadł, ale czatuś mi świetnie doradził sposób na wgłębienie w drewnie, trochę wody, szmatka i żelazko. Spróbowałam...i faktycznie, wgłębienie zniknęło. Czat jesteś boski!

      Trafiłam też wreszcie na kurtkę zimową, która mi się podoba, idzie do mnie, zobaczymy jak przymierzę, czy zostanie.

      Jedzeniowo na obiad mam rozpustę, zupa rybna z kurkami i z bobem. Pychota. Miłego dnia smile
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:34
        Moja córka jest pod ogromnym wrażeniem tego sześciopaku, też by taki chciała, ale jednak jest zbyt leniwa 😅
        • azalee Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:48
          Moze to i lepiej, nie wydaje mi sie zeby taka muskulatura u tak malego dziecka to bylo cos zdrowego.
        • snakelilith Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:50
          szarmszejk123 napisał(a):

          > Moja córka jest pod ogromnym wrażeniem tego sześciopaku, też by taki chciała, a
          > le jednak jest zbyt leniwa 😅

          Ja myślę, że do takiego brzucha w tak młodym wieku, to trzeba mieć genetyczne predyspozycje i nie jestem pewna, czy to nie jakaś choroba, która ma coś wspólnego z metabolizmem, niekoniecznie ograniczona tylko do korzystnych efektów. Znaczy, może mieć jakieś negatywne konsekwencje zdrowotne, o których nie wiemy.
          Net podaje, że jedną z możliwości jest np defekt genu blokującego pewne proteiny. Tacy ludzie rozwijają już w dzieciństwie atletyczną muskulaturę i mają bardzo niski poziom tłuszczu. To może mieć jednak negatywne efekty na stawy (przedwczesna artroza, ograniczenie mobilności), ścięgna (skrócenia, rysy i strata elastyczności) oraz powiększenie i zbytnie obciążenie serca, bo także serce to mięsień.
          Innym powodem mogą być zaburzenia hormonalne.
          • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:54
            Moja młoda jak to zobaczyła powiedziała coś w stylu " brruh, ona jest alienem! " 😅
      • cudko1 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:42
        nenia1 napisała:


        zupka wyglada pysznie, a nie przepadam ze zupami rybnymi (pewnie po prostu nie jadlam dobrej sad)
        piesek jest boski,
        kurtka fajna (kolor ma ladny) skad jest?

        u mnie dlugi weekend, zamierzam robic NIC suspicious

        • nenia1 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:13
          tak, dla części ludzi zupa rybna nie brzmi dobrze. Ale to prawda, trzeba trafić na dobrze zrobione zupy. Ja dość często jeździłam do miejsc gdzie były świeże ryby rzeczne i tak trafiłam na kucharzy, którzy robili świetne zupy. Chyba najlepsze jakie jadłam to w Delcie Dunaju np. zupa storceag i tam się rozsmakowałam. Bardzo dobre zupy rybne można zjeść w Polsce na Stawach Milickich. Kiedyś to nawet zwykła ryba rzadko mi smakowała, a co dopiero zupa z nich.

          No właśnie w kurtce kolor mi się podoba najbardziej no i że ma dobry udział puchu, kurtka idzie z Zalando, firma Bomboogie. Ogólnie stacjonarnie nic mi się nie udało znaleźć, próbuję teraz przez net.
          • majenkirr Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:27
            Zupę rybną jadłam raz w życiu na jakimś skandynawskim lotnisku. Nie dosyć, że się nie strułam, to jeszcze była pyszna👌🏻
            • nenia1 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 20:34
              Pewnie z łososia norweskiego smile
    • alexis1121 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:37
      Buziaki dla wszystkich 💓jedziemy do rodziców.
      • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:39
        Taki współczesny czerwony kapturek? Dość zmodyfikowany.
        • majenkirr Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:24
          Alexis to bliżej do Babci niż do Kapturka. Sorry, musiałam😂😂
          • alexis1121 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 17:14
            😅❤️ absolutnie nie rani to moich uczuć, to prawdziwe błogosławieństwo zostać seniorką
    • mama-ola Re: Wątek na piątek 28.08.26, 11:43
      Idę jutro na wesele przeziębiona. Bo najpierw wyprałam sukienkę, a potem uznałam, że poprzymierzam do niej żakiety i marynarki i to zaraz, natychmiast, więc włożyłam wilgotną. To było w środę wieczorem, a mamy piątek, jest nadzieja, że przeziębienie się nie rozwinie, skoro dotąd się nie rozwinęło. Zaledwie drapie mnie leciuchno w gardle, pobolewa mnie głowa i czasem kichnę. Może będzie dobrze. Mąż chce się wymigać od poprawin, które mają być w niedzielę, więc niedziela chyba na spokojnie. Poza tym, że będę piekła duże ciasto, bo syn się zwolnił z pracy i zaniesie je w poniedziałek w ramach pożegnania z zespołem. Będzie to blacha czekoladowego z polewą, w połowie ciasto ma być przekrojone i przełożone malinami. I tu PYTANIE do piekących:
      Jak przygotować te maliny? Z czego? Gotować mrożone z dodatkiem kartoflanki? Czy jakoś inaczej?
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:04
        Ja bym kupiła bio- konfiturę malinowa z Lidla i tyle :p dobra jest :p
      • nenia1 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:15
        ola, pij dużo, mnie też w środę drapało w gardle i może jak u ciebie, przesuszenie śluzówki.
    • heca007 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:07
      W sobotę wracamy z urlopu. W niedzielę odpoczywamy i pierzemy ciuchy wink
      Na zdjęciu dzik sardynski 🤦‍♀️
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 15:37
        Drugie zdjęcie przypomniało mi jak kolega z Sardynii zaprowadził na takie skały dziewczynę, na której chciał zrobić wrażenie i ona się poślizgnęła i rozwaliła głowę, resztę pobytu spędzając e szpitalu:p wrażeń jej nie brakowało 😅 a ze związku nic nie wyszło :p
      • majenkirr Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:23
        heca007 napisała:
        > Na zdjęciu dzik sardynski
        🤦‍♀️

        A co tam taki śmietnik?
    • marzenka12 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 12:52
      Przeciez to Ziuta. Zdjecie z kolonii w 3 klasie SP, wlasnie dopadla Miecia
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 13:22
        Ziuta nie jest ruda wink
        • piataziuta Re: Wątek na piątek 28.08.26, 13:24
          A w 3 klasie przypominała małego pączka na smalcu.
          • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 13:24
            Serio? :p
            • abasia0 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 14:02
              Piękna dziś pogoda🙂 zamierzałam oddać się lenistwu ale książę małżonek wybrał się na wyprawę rowerową w dzikie pola i przywiózł plecak śliwek. No to trzeba robić powidła😏
            • piataziuta Re: Wątek na piątek 28.08.26, 15:04
              > Serio? :p

              Serio.
              Może nie miałam nadwagi, ale od dziecka byłam pulpetowata. Moja najstarsza siostra zwracała się do mnie per "pyza".
              Wyciągnęłam się dopiero w okolicach 13 roku życia - i automatycznie zaistniałam w życiu kolegów ze szkolnego korytarza. Wcześniej żaden na mnie nie zwracał uwagi.
              • mireya79 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 15:23
                Dziesięciolatki rzadko zwracają uwagę na kobiety.
                • piataziuta Re: Wątek na piątek 28.08.26, 15:29
                  mireya79 napisał(a):

                  > Dziesięciolatki rzadko zwracają uwagę na kobiety.

                  A kobiety to może i nie, ale na koleżanki, owszem.
                  • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 15:34
                    No ba, pierwszego chłopaka miałam jakoś w tym wieku:p był to mój sąsiad, zapytał czy chce z nim chodzić , ja się zgodziłam i właściwie nic się między nami nie zmieniło, bawiliśmy sie razem dokładnie tak samo, jak wcześniej 😂
    • alterego72 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 14:32
      Byłam w pracy ( dziś niestandardowo krócej), zrobiłam zakupy, teraz obiad się robi - smażony okoń, ziemniaki puree i sałatka z pomidorów czyli po prostu pomidorki koktajlowe z cebulką.

      Po południu pewnie wyskoczę na pilates.
    • majenkirr Re: Wątek na piątek 28.08.26, 14:48
      Właśnie wstałam, a tu kury chodzą po dachu😵‍💫

      Dziwny taki kaloryfer u małgo dziecka😅
      • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 14:56
        Jak one tam wlazły?? 😅😅😅
        • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 28.08.26, 14:57
          Kury trochę fruwią. Prawdopodobnie z tyłu domku mają łatwiej.
          • majenkirr Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:22
            Z tyłu jest tak samo jak z przodu, a kury mam ciężkie, czasami przefruwały do lasu, ale na dachu to po raz pierwszy.
            • szmytka1 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 21:39
              Nie ma tam drapieżnikow, które by je zjadły?
      • pupu111 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:49
        Moze planuja ucieczke? Jak w tym filmie Uciekajace kurczaki...
      • alexis1121 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 17:12
        Dom moich marzeń 🥹
        • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 17:13
          To jest kurnik 😅😅😅
      • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 28.08.26, 20:30
        m.youtube.com/watch?v=c2SXDkaNOU4&pp=ygUPY2hpY2tlbiBsaXZlY2Ft
    • siedemkropek82 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:08
      Ja dziś idę na pizzę i piwko z koleżanką Moniką.Znamy się i przyjaźnimy już dobre 40 lat. Znajomosc ta jest z wakacji i mojej babci na wsi w górach.
    • ga-ti Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:26
      Czytam o tych Waszych fitnesach, a ja właśnie opierniczyłam paczkę czipsów cebulkowych. Po pracy zaszłam do sklepu, a tu mąż dzwoni, by kupić dziecku czipsy w ramach zapłaty za koszenie działki. No to kupiłam. A młode jęczy, że takich to nie lubi, że woli inne, bla bla bla. No to się wkurzyłam i zjadłam. Pyszne były 😄 Miałam jeszcze jeden powód na wkurzenie się. Tłumaczyłam rano, żeby upiekli paluszki rybne. Wchodzę do domu a tu smród, bo oczywiście smażą toto, cała kuchenka uwalona.

      No ale zaczynam weekend, jutro odwiedzają nas dziadkowie, to się pogościmy.
    • szmytka1 Re: Wątek na piątek 28.08.26, 16:45
      Będą pierogi z kapustą i mięsem, ale bardziej na kolację, bo dopiero je zrobię. Farsz ugotowany. Jutro miałam nad morze, ale zmiana planów, bo fryzjerka zaprzyjaźnioną, a jakże, znalazła 2 miejsca dla Moich chlopakow i muszą się ostrzyc, bo ostatnio w czerwcu byli i zarośnięci jak nieboskie stworzenia. Synu młodszy zakończył półkolonie. Odwiedzam w szpitalu chorą osobę, traci kontakt z bazą momentami, smutne to. To tyle.
    • pepsi.only Re: Wątek na piątek 28.08.26, 20:24
      Generalnie zajebiście. smile
      W jednej pracy coś w rodzaju awansu wink
      W drugiej pracy ciutkę gorzej, ale wziełam to na miękko. Jednak nie lubię jak mąż upiera się, mój upór ma jakiś taki większy sens tongue_out i na pewno nie generuje aż takich kosztów. Ale spoko.

      Dojrzewam do zmiany siłowni.
      A ponieważ mój trener ma aktualnie urlop, to skorzystam z okazji i w poniedziałek idę na próbę w inne miejsce, i do innego trenera, i jestem mega ciekawa, co z tego wyjdzie. Bylebym się w moim starym miejscu (i gdzie mam jeszcze 20 treningów do końca karnetu) nie wygadała się.

      Na obiad makaron, pieczony indyk i sos pomidorowy, z pieczonych pomidorów, oczywiście smile))

      A propos jedzenia- przed treningiem dietetyk kazał mi zjeść banana, zrobiłam to, choć niechętnie- na pełny, no prawie pełny żołądek, ten banan wydawał mi się przesadą. Okazało się że to było super, bo miałam więcej siły, a też po treningu nie rzuciłam się na żarcie jak dzika.

      Plany na weekend- jutro rano mocny trening, potem goście. Będzie pogoda, to będzie ognisko. Pogoda będzie słabsza- posiedzimy pod dachem. Albo gdzieś pójdziemy- zobaczymy. Generalnie sobota i niedziela baluję, wszak to ostatni weekend wakacji tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka