Dodaj do ulubionych

Co po 60tce

    • engine8t Re: Co po 60tce 29.08.26, 19:37
      Wtedy juz mozesz robic tylko i wylacznie to co chcesz bo juz nic nie musisz.
    • hailey_bieber2004 Re: Co po 60tce 29.08.26, 22:54
      Obecni 60latkowie to chyba raczej jeszcze pokolenie z gatunku: 35 lat po ślubie z małżonkiem zapoznanym na studiach, plus obowiązkowo jakieś dzieci.

      Myślę, że zrobi się ciekawie, gdy w wiek starszy wejdzie obecne relatywnie młode pokolenie, w większości niesparowane i reguły bezdzietne.

      Co do zasady - związek nie jest dla wszystkich, oczywiście.

      Ale myślę, że może inaczej zaczyna to wyglądać, gdy żyje się z jednej emerytury zamiast dwóch, nie ma własnościowego mieszkania, perspektyw na związek brak, brak również środków na jakieś ekstrawagancje typu hobby, zdrowie i uroda czy podróże.

    • lilia.z.doliny Re: Co po 60tce 30.08.26, 09:12
      Jest fajnie, przynajmniej w mojej bliskiej rodzinie.
      To chyba zależy od tego, kim się jest przed sześćdzuesiatka. Jeśli depresyjnym jeczydoopą, to pewnie jeczydupstwo wybija jeszcze bardziej.
      Bliska kuzynka: pojechała do Sanatorium miłości, udzieliła zyliona wywiadów, dostała swój program autorski w tv. Teraz jeździ na wszelkie zloty, działa w stowarzyszeniu retro, szyje kiecki , pisze książkę.
      Brat ojca, lat 75, emerytowany kapitan żeglugi wielkiej: zaczął odwiedzać przyjaciół, wprowadza wnuki w świat, buduje niezliczone karmniki dla ptaków w ogrodzie, spedza czas ze swoją matką i rodzeństwem. Organizuje rodzinne zjazdy. Aha-;właśnie kuoil sobie w prezencie wypasiony i wymarzony motor.
      Brat matki - dopóki mógł, pracował we własnej kancelarii adwokackiej. Potem się zapił na śmierć.
      Mąż ciotki - jeździ po świecie jak szalony. Coraz egzotyczniej się zapuszcza.
      Wujek męża - kupił cane corso uncertain
      Moja teściowa na emeryturze- jeuysmaryjo...
    • la_felicja Re: Co po 60tce 30.08.26, 12:10
      Myślę, że osobom bezdzietnym jest w tej sytuacji łatwiej, bo są przyzwyczajone do zapełniania sobie czasu. Emerytura nie zbiega im się w czasie z wylotem dzieci z gniazda. A dzieciaci - o ile nie mają starych rodziców pod opieką - nagle się gubią, bo nie tylko nie wiedzą, co robić z wolnym czasem, ale nie mają kogo kontrolować, kim rządzić, komu przerywać wpół zdania żeby wygłosić monolog...i zaczynają wisieć na dorosłych dzieciach i wtrącać się w ich życie, ale to pokolenie potrafi już stawiać granice, więc nie ma lekko

      A rówieśniczki - cóż, one też by chciały tylko nadawać i nadawać, i przerywać wpół zdania zamiast słuchać, więc co z nich za towarzystwo
    • kropkacom Re: Co po 60tce 30.08.26, 13:06
      Można, trzeba nadal pracować. Jak cię stać na nie pracę to robisz to co lubisz. Jak nie masz życia, które lubisz... Znam ludzi, którzy w tym wieku zmienili swoje życie. Znam tez takich dla których zaczęło się powolne umieranie. Mimo iż poważnie nie chorowali. Dzisiaj sześćdziesiątka to jak kiedyś pięćdziesiątka. Można normalnie żyć.
    • netlii Re: Co po 60tce 30.08.26, 16:06
      Mi brakuje pełnoletność do 60 roku życia i licze na to, że wiek emerytalny dla kobiet w PL zostanie podtrzymany.
      Nie wiem czy mi się zmieni, ale aktywności, które preferują z racji ogranicznej zdrowotnych znane mi emerytki: aquareboki, kijki, jakieś zumby wydają mi się średnio satysfakcjinując, więc ogólnie uważam, że będzie coraz gorzej. Jestem też najprawdopodobniej obciążona genetycznie bo bez względu na tryb życia wśród przodków były i udary, zawały a i nowotwory niestety, więc będę miała dodatkowo poczucie nie tylko urraconej sprawności i hmm... tykającej bomby?
      Jako seniorka czerpiąca pełnymi garściami z życia rodzinnego - też średnio się widze jako stereotypowa babcia.
      Nic tylko ratuje mnie to, że wiek emerytalny dla kobiet zostanie podtrzymany i ostatnią dekade/dekady życia spędze w naszej skromenj nieruchomości pod inną szerokością geograficzną. Zawsze marzyłam by oddać się zwiedzaniu Ameryki Płd a stąd jest znacznie bliżej, byle tylko zdrowe, fundusze pozwoliły, a jak nie to się powoli będzie spieniężać gromadzony majątek.

      Niby więc na bogato, bo super jest mieć wiosne przez większą część roku z szumem oceanu za oknem a jednocześnie z tradycyjną polską tendencją do marudzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka