bazia_morska
07.10.26, 16:03
Wczoraj tragiczny finał wyprawy młodej dziewczyny (inny turysta namawiał ją do zawrócenia, albo wzięcia raczków, a po kilkunastu minutach wzywał do niej pomoc). Dziś dwa kolejne wypadki. Warunki w górach trudne, a turyści w trampeczkach i krótkich spodenkach idą na trudne, oblodzone szlaki. Kolejna dyskusja na grupach, która nic nie da. Co waszym zdaniem realnie może pomóc?