Dodaj do ulubionych

Asertywność

26.05.05, 23:48
tak ostatnio dużo się o niej mówi.Organizuje się kursy "bądz
asertywna".Zrobiłam sobie dzisiaj test w pewnym czasopiśmie i wynik nie był
dobry.Wyszło mi po prostu,że można mnie zajezdzić.Co najgorsze to się
zgadza.Nie bardzo to"nie" chce mi przejść przez gardło.Z wyrażaniem krytyki
tez mam problem.Dobrze mi się krytykuje w myślach,natomiast gdy trzeba to
wyartykułować to już mocno się zastanawiam.Jestem ciekawa jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • kalina_p Re: Asertywność 27.05.05, 06:39
      asertywność to:
      umiejętność wyrażania opinii, krytyki, potrzeb, życzeń, poczucia winy,
      umiejętność odmawiania w sposób nieuległy i nieraniący innych,
      umiejętność przyjmowania krytyki, ocen i pochwał,
      autentyczność
      elastyczność zachowania,
      świadomość siebie (wad, zalet, opinii),
      wrażliwość na innych ludzi,
      stanowczość.

      Nie mam z tym kłoptu (na szczęście), może tylko z przyjmowaniem krytki - zawsze
      tak staram sie wykęcic kota ogonem, żeby wyszlo, że mam racjewink

      Uwazam, że jesli ktos ma problemy z asertywnoscia to powinien pojśc na jakis
      kurs czy szkolnie...To jest naprawde baaaardzo wazne, żeby umiec walczyc o
      swoje interesy - w życu codziennym, nawet nie w pracy. Umiejetnośc wyrażania
      swojego zdania (nie raniąc innych) bardzo ułatwia zycie. Często sie zdarza, że
      bliscy robią cos nie wiedzac nawet, że nam to przeszkadza - a skad maja
      wiedzić, jeśli im tego nie powiemy jasno i wyraźnie?
    • moofka Re: Asertywność 27.05.05, 07:24
      najpierw bardzo skutecznie tępimy wszelki eprzejawy asertywności u dziecka
      mikt ni emówi, ze dzicko jest asertywne tylko niegrzeczne
      albo czesto zamiennie, ale brzmi juz jak najgorsza obelga - bezstresowo
      wychowane
      potem nic dziwnego, prawie na kazdym dorosłym mozna kase zbic, kiedy sobie
      uswiadamia, jak zle mu z taką potulnoscia, jaka mu dorosli wpajali
      i mysle ze warto na taki kurs - zarowno dla siebie, jak i dla wlasnego dziecka

      inny problem, ze czesto zwykle chamstwo lubi sie nazwac asertywnoscią
      to też warto odróżniać smile
      • agata_to_ja Re: Asertywność 30.05.05, 16:31
        Ty też popełniasz błąd nazywając przejawami asertywności zachowania dzieci,
        które dorośli "tępią".
        Dlaczego wkładasz je wszystkie do worka z napisem "asertywność"?
        Są zachowania asertywne, uległe i agresywne (nie jest to podział "naukowy" tylko
        mój, laicki). Dorośli tłumią zachowania agresywne i dzieci i zapewne czasem
        asertywne, a nie tylko asertywne.
        Zresztą sama zwracasz na to uwagę w ostatnim zdaniu.
        Sama mam wciąż dylemat, jak wychowywać moje dzieci, aby nie złamać im
        charakterów, ale mój syn ma wyjątkowo buntowniczy charakter i niestety
        najczęściej nie ma to cech asertywności. Ja właśnie uczę go bycia asertywnym
        mówiąc - szymek, nie musisz mówić: nie będę tego jadł (wrzeszcząc) wystarczy:
        dziękuję mamo, już się najadłem. Albo: wolałbym zjeść coś innego.
        Jest różnica, a nie mam pocucia, że tłumię asertywność dziecka

        • verdana Re: Asertywność 30.05.05, 17:37
          Miałam kilku asertywnych znajomych. Gdy się do nich dzwoniło, szczerze mowili po
          trzech minutach, ze nie maja czasu rozmawiać. Szczerze wytykali wszystkie nasze
          wady - za mało o siebie dbamy (albo za bardzo), za bardzo rozpiescilismy dziecko
          (albo za mało) i oczekiwali, że przytakniemy z miłym usmiechem. Nie mieli nigdy
          czasu, aby pomoc nam w potrzebie, chociaż duzo opowiadali, jak pomagaja innym.
          Nie mieli też żadnych oporów, aby zwrócić się o pomoc.
          Nie znosze ludzi asertywnych. Asertywność to dla mnie bardzo eleganckie
          okreslenie egocentryzmu - jak nie mam na coś ochoty, to nie powinienenm sie do
          tego zmuszać. Ja najpierw, a inni potem.
          Pozostanę przy braku umiejętnosci odmawiania.
          • mufka51 Re: Asertywność 30.05.05, 17:53
            To jest nas już dwie.
          • kalina_p verdana 30.05.05, 17:56
            w moim poprzednim osci jest definicja asertywnośc.
            Może mylisz asertywnośc z chamstwem?
          • dagmama Re: Asertywność 30.05.05, 17:57
            Asertywność kojarzy z tym, że jeśli w sklepie poproszę o 15 dag mięsa, a dostanę
            30 (był taki fajny wątek o sklepach mięsnych), to trzeba umiec sie sprzeciwić, a
            nie spuścić głowę i pokornie się zgadzać.

            Sprzeciwić się krytyce, że dzieci wcale NIE są rozpieszczone, to też dla mnie
            asertywnośćsmile))

            Kończenie rozmowy telefonicznej, której się nie rozpoczęło, to po prostu
            nieuprzejmość.
        • moofka Re: Asertywność 30.05.05, 18:23
          agata_to_ja napisała:

          > Ty też popełniasz błąd nazywając przejawami asertywności zachowania dzieci,
          > które dorośli "tępią".
          > Dlaczego wkładasz je wszystkie do worka z napisem "asertywność"?
          ______________________
          nie, nie wszystkie wkładam do jednego worka skąd ten pomysł?
          jednak w procesie wychowawczym - wychowywania "grzecznego"
          i "nierozpieszczonego dziecka" asertywność jest tępiona już w zarodku -
          zgodzisz się ze mną?
          jak wygląda karmienie w większości domów
          albo zabawa z innym dzieckiem - oddaj bo młodszy, albo "dzieci i ryby głosu nie
          mają"
          albo... mnóstwo

          > Są zachowania asertywne, uległe i agresywne (nie jest to podział "naukowy"
          tylk
          > o
          > mój, laicki). Dorośli tłumią zachowania agresywne i dzieci i zapewne czasem
          > asertywne, a nie tylko asertywne.
          > Zresztą sama zwracasz na to uwagę w ostatnim zdaniu.
          ________________
          no dziekuję, ze zauważyłaś, ze tez to rozróżniam, bo i owszem rozróżniam smile
          ja w przeciwieństwie do adwersarek lubie ludzi asertywnych
          lubie, bo są szczerzy, otwarci i pewni siebie
          wole, zeby mi ktos sam powiedzial, ze nie ma czasu w tej chwili na długie
          pogaduszki (co w tym złego? nie mam telewifonu, nie wiem, czy akurat w dobrej
          porze dzwonie)
          niz stekał niemrawo do słuchawki, a potem obrobił tyłek, co ta za kobita, co
          wydzwania i gada smile)

          > Sama mam wciąż dylemat, jak wychowywać moje dzieci, aby nie złamać im
          > charakterów, ale mój syn ma wyjątkowo buntowniczy charakter i niestety
          > najczęściej nie ma to cech asertywności. Ja właśnie uczę go bycia asertywnym
          > mówiąc - szymek, nie musisz mówić: nie będę tego jadł (wrzeszcząc) wystarczy:
          > dziękuję mamo, już się najadłem. Albo: wolałbym zjeść coś innego.
          > Jest różnica, a nie mam pocucia, że tłumię asertywność dziecka
          _____________________
          i słusznie, ja tez mam nadzieje jej nie stłumic
          prawdziwa asertwnosc nie jest chamska, agresywna i nie krzywdzi nikogo
          ale nie daje tez krzywdzic siebie
          tak ją rozumiem, najogólniej
          wyrazenie "nie bede tego jadł" IMHO nie jest niczym złym samo w sobie smile)
    • triss_merigold6 Re: Asertywność 30.05.05, 19:11
      Eleganckie chamstwo. Potrafię a jakże. Tylko w imię nieszkodzenia sobie i
      szacunku dla innych hamuję.
      Kolejna debilna moda rodem z USA. Kiedyś wystarczył takt, dobre wychowanie i
      normy obyczajowe.
      • verdana Re: Asertywność 30.05.05, 19:44
        Jak zwykle Triss napisała dokładnie to, co ja myślę. Nie myle chamstwa z
        asertywnością - ale asertywność jest uczeniem ludzi, ze mają myśleć przede
        wszystkim o sobie. Jak przyjaciółka mnie nuzi, jak mąż chce czegoś, czego ja nie
        chcę - mam wyraźnie, zdecydowanie i uprzejmie powiedzieć "nie". Nie - bo mi się
        nie chce. Nie - bo mam inne plany. Nie - bo nie. Jak nie mówię "nie", to jestem
        nieasertywna, daję się wykorzystywać, nie mam pewnosci siebie.
        A może jednak należy sie dostosowywać? Może nie zawsze musi być tak, jak ja
        chcę, ale tak, jak chce kto inny?
        Nieprzypadkowo napisałam, ze "miałam" asertywnych znajomych. Asertywna znajoma
        nie jest już nasza znajomą. Nie jest też zoną swego męża, a jej dziecko wyjeźdża
        na stałe za granicę. Asertywnie.
        • kalina_p Re: Asertywność 30.05.05, 20:24
          To nie jest chyba tak. Asertywność to nie odmawianie prośbom, "bo nie mam
          ochoty", tylko np. nie pozwalanie mężowi na jakies zachowania, które nas ranią.
          Osoba asertywna może (i powinna) iść na kompromisy, żyć w zgodzie z innymi i
          często chowa swoje EGO do kieszeni, jeśli tak akurat trzba, nie myl
          asertywności z egoizmem i chamstwem.
          Dla mnie osoba asertywna to taka, która nie pozwala sobie wchodzic na głowe,
          nie daje sie wykorzystywac i potrafi powiedziec NIE, jeśli cos ja rani. Potrafi
          mówic o swoich oczekiwaniach, uczuciach, jest szczera.
        • agata_to_ja Re: Asertywność 31.05.05, 14:36
          Nie ma problemu, jeśli CHCESZ komuś pomóc, to pomagasz. Asertywność jest
          przydatna wtedy, kiedy nie chcesz, żeby potrafić odmówić. Oczywiście to tylko
          jeden, najbardziej popularny "objaw" asertywności, ale wchodza w to również:
          obrona przed palaczami, powiedzenie komuś, że cię rani itp.
          Asertywność nie oznacza myślenia tylko o sobie. Możesz przecież z własnej woli
          brać pod uwagę potrzeby innych ludzi, być osoba zyczliwą i pomocną, ale nadal
          asertywną. Każdy przecież ma jakieś granice, których inni nie powinni
          przekraczać. Asertywnośc przydaje się właśnie wtedy, kiedy mimo wszytsko je
          przekraczają.
          A te znajome, które już nie są waszymi znajomymi - przecież same piszecie, że
          nie były asertywne, tylko zwyczajnie chamskie. To różnica jednak.
    • lila1974 Re: Asertywność 31.05.05, 14:53
      Wole takt, empatie i kulture osobista od "asertywnosci".
      Kojarzy mi sie ona ze stawianiem siebie w roli pepka swiata.

      W chwili obecnej mialabym pelne prawo na zachowanie asertywne wobec szwagra i
      jego dziewczyny, o tak!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka