chimba
04.08.05, 08:38
No i po ostatnich kilku postach dowiedziałam się o sobie bardzo wiele, a tak
żyłam w błogiej nieświadomości, jak nic tylko iść i się utopić...
Jestem kaszalotem – bo moja waga odbiega od ideału – niektórzy nawet
powiedzą, ze bardzo... i tu muszę się przyznać, ze winna była temu ciąża –
ale wiem, Lipiec powie – że to nie możliwe, ze na pewno objadam się, otóż nie
będzie miała racji, przed ciążą byłam chuda i wtedy jadłam b. duże ilości i
nie zwracałam uwagi co jem, natomiast podczas ciąży przytyłam 30 kg i podczas
ciąży pilnowałam się, a mimo wszystko, jednak geny robią swoje – moja mama,
moja babcia dokładnie tak samo miały...
Jestem niezbadana – bo na pewno nie wydaję 400 zł na siebie – choć nigdy się
nie podliczam, ale na pewno o wiele mniej wyjdzie, pewnie nawet 200 zł., raz
na jakis czas może troszkę więcej – wtedy kiedy kończy mi się perfum...
A ze jestem głupia to sama się przyznałam.
I już sama nie wiem co z sobą zrobić, bo jeśli jestem mało inteligentna – to
nic nie wymyślę, aby poprawić swoją dotychczasową osobę. Idę się utopić – tym
bardziej, ze u nas pada i wody pod dostatkiem....
Może jest jeszcze jakaś mama, osoba, która też tak siebie podsumowała. Aha,
jestem jeszcze wyrodną mamą, ale to temat zupełnie na inny wątek.
Pozdrawiam