elf1977
14.10.05, 18:35
Czy są tutaj mamy, które tak jak ja mają czasem wszystkiego dość? Czy musimy
ciągle piać hymny pochwalne na cześć macierzyństwa? Ja mam kochaną córeczkę,
ale brak mi towarzystwa, kogoś, z kim można pogadać. Czasem chciałabym się
wyżalić, ale tem pokutujący mit "cudownego" macierzyństwa.
W końcu nic nie jest idealne do końca. Ja jestem zmęczona, a Wy?!!!