epaw31
21.03.06, 08:01
Gdy wychodzę z moją 2 miesięczną córcią na spacer ona bardzo płacze od
momentu wyjścia z mieszkania do momenu wyjścia z bloku. Na polu zasypia i śpi
2 - 3 godziny. Problem w tym, że słysząc płacz wychodzą z domu moje sąsiadki -
emerytki i komentują dlaczego dziecko płacze. Ja już nie mam siły im
tłumaczyć. Teraz się tylko uśmiecham a w środku... Doszło jednak do tego, że
przed spacerem robie się spięta i zdenerwowana, bo sąsiadki...A muszę zejść z
3 piętra. Nie chce być wobec nich niegrzeczna bo... ale mamjuż dosyć.
Poradźcie coś.