Dodaj do ulubionych

płaczące niemowlę - nietakt?

21.03.06, 08:01
Gdy wychodzę z moją 2 miesięczną córcią na spacer ona bardzo płacze od
momentu wyjścia z mieszkania do momenu wyjścia z bloku. Na polu zasypia i śpi
2 - 3 godziny. Problem w tym, że słysząc płacz wychodzą z domu moje sąsiadki -
emerytki i komentują dlaczego dziecko płacze. Ja już nie mam siły im
tłumaczyć. Teraz się tylko uśmiecham a w środku... Doszło jednak do tego, że
przed spacerem robie się spięta i zdenerwowana, bo sąsiadki...A muszę zejść z
3 piętra. Nie chce być wobec nich niegrzeczna bo... ale mamjuż dosyć.
Poradźcie coś.
Obserwuj wątek
    • ggosiek Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:09
      Nie przejmuj się takimi sytuacjami. Starzy ludzie mają inne podejście do
      dzieci. Według nich jeśli dziecko płacze to dzieje mu się krzywda (ogólnie to
      dla takich ludzi dziecko w ogóle nie może płakać) Jeśli one tego nie potrafią
      zrozumieć to znaczy i rozmawiają i wytykają publicznie to znaczy że one
      postępują nietaktownie. Olej je jak jeszcze raz cos takiego usłyszysz to
      odpowiedz że to jest dziecko i mu się chce płakać. Ja też przerabiałam ostry
      płacz Marty w czasie przygotowywania do spaceru, ale zięcki Bogu mam
      wyrozumiałych sąsiadów.
    • maretina Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:12
      ja bym powiedziala, zeby komentowaly sobie programy z radia mryja a moja
      rodzine zostawily w spokoju.
      • zona_mi Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:17
        Dlaczego akurat z tego radia?
        • maretina Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:18
          zona_mi napisała:

          > Dlaczego akurat z tego radia?
          >
          a dlaczego nie?
          • mama_helenki Maretina, 21.03.06, 10:13
            no co Ty, przecież tych programów NIE WOLNO komentować! co najwżej kontemplować
            tudzież powtarzać coby się lepiej utrwaliły.
            • maretina Re: Maretina, 21.03.06, 10:36
              jak chcesz to wieczorem Ci podesle nauki seksualne z radia maryja. plakalismy
              wczoraj z mezem ze smiechubig_grin. to naprawde warto kontemplowacbig_grinDDDD
              jeszcze kilka takich plikow dostane od znajomych a chyba zaczne szukac w eterze
              tego radyjka...ono jest takie wesolesmile
              bbabcia go slucha i co jakis czas nas zawiadamia kto jest zydemsmile
              • anet81 Re: Maretina, 21.03.06, 11:27
                ja chcę!
                wyślij mi proszę!
                smile
              • sineira Re: Maretina, 21.03.06, 11:55
                Ja też chcę! Podeślij mi, pliz, pliz, pliz!
                • maretina rozesle wieczorem:)/nt 21.03.06, 12:16

                  • bonkreta Re: rozesle wieczorem:)/nt 21.03.06, 16:34
                    mnie też smile bonkreta@interia.pl
              • ediolajar Re: Maretina, 22.03.06, 11:26
                możesz mi też podesłać? Ostatnio za mało się śmiałam, więc trzeba nadrabiaćsmile
                Nie wiem tylko, czy można jakoś sprawdzić adres czy trzeba podać (jestem nowa)smile
                • maretina juz lece na poczte:)/nt 22.03.06, 11:27

                  • ediolajar Re: juz lece na poczte:)/nt 22.03.06, 12:59
                    tak na wszelki wypadek podamsmile ediviper@wp.pl
                    • maretina Re: juz lece na poczte:)/nt 22.03.06, 13:49
                      ediolajar napisała:

                      > tak na wszelki wypadek podamsmile ediviper@wp.pl

                      poszlo na gazetowa, jak nie ebdziesz miala, daj znac.
                      • ostrzynka Re: juz lece na poczte:)/nt 22.03.06, 14:01
                        Ja też poproszę!
              • grania_ja Re: Maretina, 22.03.06, 16:10

                -ja tez chce podeslij mi-

                Rysiek Lew 15.01.2006r.
                • martajoanna1 Re: Maretina, 22.03.06, 22:44
                  ja też poproszę na gazetowego.
                  • mateszalka Re: Maretina, 22.03.06, 22:45
                    ...a moge ja tez? Dzieki!
                    • maretina wysle po poludniu:0/nt 23.03.06, 08:06

                      • bogdaa Re: wysle po poludniu:0/nt 23.03.06, 08:47
                        ja tez bardzo poproszę
              • mama_helenki poproszę! 23.03.06, 09:51
              • mama_helenki ... 23.03.06, 10:11
                no i stało się - za szybko wscisnęłam co nie trzeba...

                Maretina, będę wdzięczna, naprawdę. Uwielbiam nauki z Radia Maryja, mam
                ściągnięte teksty i nagrania, więc mogę się odwdzięczyć (linkiem do strony,
                skąd można je ściągnąć). A co do nauk seksualnych, to teściowa regularnie
                dzwoni i uświadamia mnie w tych sprawach. Jak np. byłam w ciąży z Helenką,
                poinformowała mnie, że w książce z opisem objawień pewnej świętej dziewicy
                (której imienia nie pamiętam) przeczytała, że nie można współżyć w ciąży. Nie
                zgodziłam się, ale cóż - nie jestem ani świętą, ani tym bardziej dziewicą, i
                objawień nie miewam, więc cóż ja wiem. Po dwóch tygodniach teściowa ponownie
                zadzwoniła, powiedziała że mnie przeprasza (!), bo rozmawiała na ten temat z
                księdzem (!!!) i on powiedział, że możemy współżyć.

                I tak dalej...

                Rozumiesz teraz, dlaczego tak mi zależy na tych naukach? mogłabym wiedzą
                zabłysnąć i swój autorytet u teściowej podbudować. Bo jak dalej nie będziemy
                się dogadywać, pozostanie mi skorzystać z prezentu ślubnego od niej -
                książeczki z modlitwami do świętego Judy Tadeusza, patrona od spraw trudnych i
                beznadziejnych.
    • zolza78 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:23
      płacze, bo akurat ma na to ochotę. i przecież mu nie zabronisz? a zresztą,
      chyba nie wychodzisz z dzieckiem na spacer o 23.30, kiedy większość raczej już
      śpi? cisza nocna jest od 22 do 6 rano.
      ale to przecież chore, żeby się tłumaczyć jakimśbabom, które już zapomniały,
      jak to było miećmałe dziecko... w ogóle się tym nie przejmuj, po co mała ma
      jeść Twój stres...?
    • bluebebe Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:25
      odpowiadałam: wie pani (tu trzeba zniżyć głos jakby się mówiło coś w sekrecie)
      bo niemowlaki czasem płaczą.
      odpowiedź pani najcześciej brzmiała: achaaa.
      • faq Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:47
        > odpowiadałam: wie pani (tu trzeba zniżyć głos jakby się mówiło coś w sekrecie)
        > bo niemowlaki czasem płaczą.

        chyba paniom taki sekret nie wystarczy, bo dla niech to niemowle placze zawsze.. wink

        nic sie nie da, trzeba zamknac uszy na komentarze i sie nie denerwowac smile a
        swoja droga, to dzieci moich sasiadow tez sie zawsze darly na klatce schodowej i
        poki nie pojawilo sie moje wlasne rozdarte na swiecie, tez myslalam, ze przeciez
        'cos' mozna zrobic, zeby tak nie plakaly .. hehe naiwna...
    • kamea78 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:30
      Ty się nie tłumacz kobieto i nie stresuj. Też to przerabiałam, wreszcie kiedyś
      zapytałam ostrym tonem A PANIE NIE SŁYSZAŁY, ŻE DZIECI CZASAMI PŁACZĄ? I cisza.
      Młoda jest spokojna, ja spokojna.
    • on-na Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:34
      Oj, skąd ja to znam! Wczoraj przyszedł sąsiad-prezes spółdzielni z jakimś
      pismem, że nadpłata, mniejsza o to - a mała na jego widok w ryk! A starszy pan
      ze zgorszeniem: "A dlaczego ona płacze? Co się takiego dzieje? Co ona taka
      nerwowa?" i stałby mi jezcze w przedpokoju dłuuuugo, gdybym stanowczo nie
      poprosiła go o wyjście! Taki wiek - małe dzieci nie przepadają za obcymi i jest
      to najzupełniej naturalne. A przed spacerem też płacze - dyskomfort, żaden
      dzieciak nie lubi ubierania i rozbierania...
    • unique1 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 08:39
      Normalna sprawa, wiele dzieci wlasnie w takim momencie placze, moje tez.
      Powiedzialabym wscibskim sasiadkom, ze gdyby dzidzia umiala mowic, to pewnie
      powiedzialaby, ze jej po prostu jest cieplo i chcec juz byc na dworze, a ze nie
      potrafi, to placze. BTW co za durne babska :o))))
    • epaw31 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 09:01
      Odpowiedż tym paniom nie jest taka prosta. 25 mieszkań w bloku i w tym tylko 4
      młode pary. Na spacer wychodzę o 12-13 pora ich obiadku. I nie ma siły dwie
      trzy wychodzą na korytarz i komentują moje dziecię. Myślałam aby w domu
      poczekać a ź zaśnie w wóżku ale nie chcę by się spociła. A wiecie co - sama
      znoszę głęboki wózek z 3 piętra i tylko raz jedna zaproponowała pomoc. I
      tylko pytanie dlaczego to dziecko tak płacze. W niedziele szedł mój mąż i na
      złość nie było żadnej z nich.
      • magalik Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 09:43
        to moze powiedz ze Maluszkowi szkoda mamy ze tak ciagle dzwigasmile
        nie przejmuj sie nimi, nie warto.

        • kira_koslin Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 10:08
          bez sensu sie tym przejmować! Jak wyjda to zapytaj wprost czy zawsze czekają
          aby mogly wyjsc z mieszkania i sobie komentować i zapytaj wprost czy nie
          uwazają ze jest to niemile. Po co masz chować głowę w piasek i przemykać po
          klatce z dusza na ramieniu. Blok to blok i babciom jak sie nie podoba niech
          odpłyna na wies, jestes na równi praw....wiec niech sie odpimpają od Ciebie i
          twojego dziecka
      • karynk Re: płaczące niemowlę - nietakt? 22.03.06, 22:21
        Moherowe do kościoła poszły.
    • saskiaplus1 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 10:30
      Heh, podrzucam tekst mojego męża specjalnie na takie okazje:
      - Czemu on tak płacze?
      - Bo ma uczulenie na stare baby!
      wink)))
      • maretina Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 10:58
        saskiaplus1 napisała:

        > Heh, podrzucam tekst mojego męża specjalnie na takie okazje:
        > - Czemu on tak płacze?
        > - Bo ma uczulenie na stare baby!
        > wink)))
        big_grinDDDDDDDDDD
        • iwonkam15 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 11:43
          Ten sam problem, ale z teściami i stres jak Mały płacze bo czemu on płacze.
          Odpowiadam różnie że czegoś nie lubi a mówić nie umie to się musi wydrzeć, na
          początku sugestie teścia że musi go brzuszek boleć że tak płacze. Z czasem
          poznawania wnuka widzą że humory swoje ma i nie zawsze jest to brzuszek
          (mieszkamy razem i codziennie słuchają dzikego wrzasku podczas ubierania po
          myciu wieczornym).Generalnie coraz mniej komentują ten jego płacz a i ja się
          już przyzwyczaiłam.
          A druga sprawa jak piszesz że chętnych do pomocy to nie ma to może powiedz, że
          Mała może tak płacze że ty nie masz sił ją znosić, szarpiesz wózkiem i długo to
          schodzi a jak by był tata to by pomógł a tak nie ma KTO ci pomóc.Może się
          odczepią, ale dla nich to pewnie rozrywka dnia że mogą wyjśc i pokomentować na
          korytarzu ( tak jak dla moich teściów, ale to w sumie dobrzy ludzie nie chcą
          źle).Pozdrawiam, powodzenia
    • antosia.mama Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 11:51
      Stopery w uszy i olać stare baby. Niektórym sie wydaje, że
      prawidłowo "funkcjonujące" niemowlę, powinno działać na zasadzie: jedzenie-
      spanie-kupa-przewijanie-jedzenie-spanie itd., ewentualnie w międzyczasie
      obdarzając otoczenie serią promiennych usmiechów i rozbrajającym gruchaniem.

      A jak planujesz zadrzec z sąsiadami, to bym faktycznie ten tekst o uczuleniu na
      stare baby mimochodem rzuciła...smile))
    • sineira Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 11:57
      Czemu płacze? Bo plotkować jeszcze nie umie!smile
      • anka1 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 12:28
        powiedz tym babom ze sa tak koszmarne,ze placze na ich widok. jak beda siedziec
        w domach i glupio nie komentowac to dzieciaczek bedzie spokojny.
      • dominikapoziomka Re: płaczące niemowlę - nietakt? 21.03.06, 12:28
        Nie przejmuj się. Może potraktuj to inaczej- dziecko płacze, bo płacze, sąsiadki
        wyglądają, bo wyglądają. A jak spadniesz ze schodów albo zemdlejesz (czego
        oczywiście nie życzę), przynajmniej ktoś się Wami zainteresuje.
        Swoją drogą nie rozumiem- nikt się nie interesuje płaczącym dzieckiem- źle.
        Sąsiadki wyglądają- też źle. Takie "wścibstwo" sąsiadów mogłoby uratować
        niejedno dziecko źle traktowane, a dobrze traktowanemu chyba nie szkodzi.
        • mamusiakubusia2 maretina 21.03.06, 16:41
          Ja tez poprosze o ten plik. Juz dawno sie do łez nie usmiałam.
          ratajska@poczta.onet.pl
          dzięki
          A co do moherowych pań starszych, to tez mi sie dostawało. Najlżejszy komentarz
          to taki typu: co z niej za matka!. Oczywiście rzucony w powietrze, a nie
          bezposrednio do mnie. Nie przejmuj się, ten typ tak ma.
    • weronikarb Re: płaczące niemowlę - nietakt? 22.03.06, 13:48
      Też by mi sie przydał ten pliczek smile do pośmiania

      Co do tematu, z drugiej strony to dobrze że reagują na płacz dziecka, tyle
      pisały tu e-mamy o niewrażliwości na krzywdę dziecka, a teraz że wstrętne baby
      boo wychodzą jak płacze dziecko.
      A gdyby tak matka zemdlala dziecko by krzyczało i nikt by nie wyjrzał bo to nie
      jego sprawa.

      Wystarczy uśmiech i ze spokojem że nie lubi być znoszone.

      Proste i grzeczne, a masz świadomość że w razie nieszczęścia ktoś zareaguje
    • shady27 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 22.03.06, 16:13
      ja mialam tak samo....udaje glucha...szlag mnie trafia ze te wsicbskie babolce wtracaja sie nie tam gdzie trzeba...niby gluche a slysza wink za to maltretowanego dziecka za sciana nie.....wiec olej...rob swoje, nie tlumacz sie i udawaj glucha
      • dominikapoziomka Re: płaczące niemowlę - nietakt? 22.03.06, 22:18
        ojej, jak masz maltretowane dziecko za ścianą, koniecznie zawiadom policję,
        zanim będzie za późno!
        • shady27 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 23.03.06, 00:22
          kochana ja tam dzwonie za kazdym razem jak tylko slysze awanture........kilkanascie razy w ciagu tygodnia przyjezdzali, i chyba poskutkowalo, bo konkubent sasiadki sie wyniosl (a on sie tak znecal nad dziecmi) i wreszcie jest wzgledna cisza, bo matka tez potrafi sie wydrzec ale przynajmniej ich nie bije......i pomyslec ze wystarczylo pare razy na policje zadzwonic...
    • ssabaudia Re: płaczące niemowlę - nietakt? 22.03.06, 16:13
      olej to a jak jakaś stara prukfa będzie się za bardzo paszcyć to powiedz, jej,że zawsze może Ci pomóc wyprowadzić to dzecko na dwór! Za jakiś czas jak mała tylko będzi mniej opatulona i bardziej kumata to się to zmieni, będzie patrzała gdzie idziesz i co się dzieje - znam to z autopsji
    • epaw31 Re: płaczące niemowlę - nietakt? 23.03.06, 07:42
      A wiecie co wczoraj odkryłam? Scenariusz jak co dzień, ja wychodzę, mała
      skrępowana i opatulona w wózku się drze. Wychodzą 3 starsze panie i robią sobie
      pogawędkę o dzieciach . Moje wyjście, płacz małej to dla nich sygnał do wyjścia
      na klatke i pogadania sobie. Dobra nich gadają , tylko niech nie zaczynaja
      rozmowy od słów"dlaczego to dziecko tak płacze" Ja wczoraj = w myślach-
      powiedziałam im kilka słów i z kamienną twarzą przeszłam obok. Nie ukłoniłam
      się, a więc miły temat do plotek. Mam nadzieję,że już wkrótce będzie tak jak
      piszecie - młoda nie opatulona nie będzie płakać i moje spacerki od początku
      będa przyjemne. Ale teraz. nerwy są.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka