Dodaj do ulubionych

jestem wolna!!!

27.04.06, 02:54
To, co napisze nie jest prowokacja, nie stoi tez za tym gorzka ironia, czy
marzenie o raju utraconym czy "samooszukiwanie sie" terapeutyczne (itp) Po
raz pierwszy to poczulam. Po raz pierwszy to zwerbalizowalam i napisze i
nawet przez chwile nie bede miala wyrzutow sumienia czy lekow przed ocena
spoleczna. Wiele razy miotalam sie po roznych forach starajac zanalizowac
rozne relacje w moim zyciu, odpowiadalam na niektore watki, pytalam. Dzis
wiem, ze wszystko sprowadzalo sie do prostej kwestii, na ktora z przyczym
spolecznego ostracyzmu jakos wpasc nie moglam. To co napisze dotyczy rodziny
w ktorej sie urodzilam i wychowywalam (NIE TEJ KTORA TWORZE Z MEZEM I
DZIECMI), wcale nie patologicznej (w sensie potocznym), rzekomo wspierajacej
sie, spedzajacej razem swieta, wyksztalconej. NIE KOCHAM ICH. Nie kocham
swojej rodziny. Nie czuje sie zwiazana z zadnym jej czlonkiem. I choc
formalnie bede odbywac niekiedy (przynajmniej do smierci Babci, z ktora pewna
epoka skonczy sie definitywnie) spotkania z minimalnie odmierzona i
wycyzelowana do granic mozliwosci informacja na temat tego "co u Ciebie",
choc usmiechne sie tym grzecznym okolicznosciowym usmiechem, czuje sie wolna
i szczesliwa. Czysta. I wcale nie - ogolocona - z jakichs wartosci, ktore
moglabym przekazac moim dzieciom (raczej zas wolalabym ich nie przekazywac).
Czuje sie jakbym spalila dom z uwiezionym w srodku demonem. Teraz postawie
nowy, z nowym stolem, przy ktorym rozpoczna sie zupelnie nowe dzieje,
historie, zapachna inne potrawy, potocza sie inne rozmowy. Powiesze na
scianach nowiutkie lustra, ktore odbija moje - nasze zycie. Zupelnie tak,
jakbym uwolnila Kolo Czasu. Tak sie po prostu chcialam podzielic nad ranem.
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • maxima10 Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 07:22
      A co ci psychiatra na to powiedzial?
      • anna_geras Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 07:34
        I dobrze. Wydaje mi sie,ze rozumiem co czujesz. Kiedy ja zamknelam za soba
        drzwi swojego wlasnego mieszkania tez poczulam ulge. Fajnie jesli jestes
        szczesliwa.
      • elza78 Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 09:50
        w pelni oddajaca to co dzieje sie zwykle na tym forum wypowiedz - dowalenie dla
        samego dowalenia smile
        maxima, bo moze to ty potrzebujesz pomocy specjalisty zastanawialas sie nad
        tym big_grin??
        • lila1974 Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 10:51
          Elza to nie wina FORUM,
          tylko NIEKTÓRYCH osób.
          • elza78 Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 14:44
            lila okreslenie ban sie wzielo od wyrazu banicja, i niektorym to by sie
            przydalo smile
            skads to sie bierze ze takie zachowania jak powyzsze sa zwyczajem juz niemal na
            emamie i nikogo to nie dziwi ze:
            - moze zostac odeslany do psychiatry
            - moga mu zostac wytkniete wszystkie ort'y w poscie lacznie ze znakami
            interpunkcyjnymi
            - ze nie napisze o "znizaniu sie do poziomow" i w ogole innych slynnych juz
            przytykach...
            fajnie by bylo gdyby mozna bylo cos z tym zrobic, nie mozna - no coz, niestety
            bedzie to zawsze kojarzone z forum na ktorym sie czesto zdarza...
    • be.em Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 07:46
      fajnie, że się odnalazłaś. grunt, to życie w zgodzie ze sobą. nieczego tak nie
      cenię jak wolności ducha, więc cieszę się razem z Tobąsmile
    • julia246 Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 07:54
      Ja również Cię rozumiem, cieszę się że miałaś odwagę zmienić coś w swoim życiu,
      mi niestety tej odwagi brakujesad
      Pzdr.
    • elza78 Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 09:52
      Wazne sa podejmowane w zyciu decyzje, nie wazne czego one dotycza, wazne zeby
      zmienialy nasz swiat na bardziej szczesliwy, jesli ty i twoja rodzina jestescie
      teraz szczesliwi, to nie ma czego roztrzasac - zwyczajnei zmienilo sie u was na
      lepsze smile
      powodzenia
    • mieszkowamama Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 10:45
      Podziwiam, gratuluję, życzę powodzenia.
    • iwles Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 10:54
      Pilnuj się, abyś podświadomie nie powielała odrzuconych wzorców.
      Powodzenia !!!!!!
    • nisar I dobrze. 27.04.06, 12:23
      wbrew obiegowym opiniom i temu "co wypada oraz co ludzie powiedzą" fakt
      spokrewnienia z kimś nigdy nie będzie wystarczający do tego, by tę osobę kochać
      lub szanować. Niestety, te uczucia wymagają jeszcze czegoś innego, niż tylko
      bycia czyjąś córką, czy siostrą.
      Nigdy nie kochałam i nie szanowałam mojego ojca. Nie było to dla mnie
      problemem, bo nigdy z nim nie mieszkałam, ale przyznaję że dostawałam szału na
      argument "przeciez jaki by nie był to twój ojciec". No i co z tego, pytam?
      • janowa Re: I dobrze. 27.04.06, 13:50
        Ja sie jeszcze od tego "przeciez to twoj ojciec..." jeszcze nie uwolnilam, nie
        wiem czy mi sie kiedykolwiek uda. I niestety musialam z nim mieszkac, a czuje to
        samo co ty. W dodatku uswiadomil sobie, ze ma corke i ze z ta corka mozna
        rozmawiac dopiero jak bylam prawie dorosla... Wolalabym, zeby o mnie zapomnial,
        a raczej, zeby sobie nie przypomnial. Najgorsze jest to, ze ma teraz druga
        corke, 15-letnia, i robi z nia dokladnie to samo. Ech...

        ---
        "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
        fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
        kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
    • spacey1 Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 12:37
      Mamchyba podobną sytuację do twojej. Moja rodzina praktycznie już nie żyje
      (ojciec - prawie nie znałam), mama (zmarła rok temu), babcia (ukochana, zmarła
      25 lat temu), dziadziuś (ukochany, zmarł 16 lat temu).
      Z rodzicami nie byłam związana, z wielu różnych względów. Miotałam się całe życi
      pomiędzy brakiem uczuć a powinnością. dziś mogę powiedzieć, że jestem wolna. nie
      ma żadnych zobowiązań, nie muszę niczego udawać.
      Ale nie jestem wolna od jednego: od myslenia, że jednak bardzo, bardzo szkoda,
      że nie miałam rodziny, którą MOGŁABYM kochać.
      Jeśli teraz jesteś szczęśliwa, to dobrze, ciesz się tym. Jednak ja myślę, że
      mimo wszystko każdy powinien mieć taką rodzinę, taki dom rodzinny, aby nie
      musieć mówić o osbie, że się nareszcie uwolnił.
      W życiu sa różne kryzysy, tak że w tych naszych "nowych" rodzinach. Mnie jest
      czasme ciężko, że nie mam matki, do której mogłabym się zwrócić. jak żyła, to
      też nie miałam, w tym właśnie problem....

      pozdrawiam
    • betty_julcia Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 14:16
      Teraz pozostaje "tylko" zadbać o takie stosunki i relacje we własnej rodzinie
      żeby za kilkanaście lat dziecko nie postrzegało jej w takim sam sposób.

      • annak07 Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 14:57
        gratuluje Ci smile
    • cyborgus Re: jestem wolna!!! 27.04.06, 17:21
      tez sie przylaczam do gratulacji. wyglada na to ze odnalazlas w koncu siebie, i
      to co naprawde dla Ciebie wazne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka