Dodaj do ulubionych

chyba go zamorduje... wrrr

11.08.06, 09:11
..... mąż mnie tak wnerwia że normalnie już nie mogę.... a wkurza mnie
dosłownie wszystko. Wiem że w ciąży (jestem w 16tc) można być poddenerwowanym
ale ja wychodzę z siebie..... a mój mężuś kurde jeszcze się śmieje jak się
denerwuje.... no normalnie chyba nie wytrzymam !!!!! wrrrrrrrrrrrrrrrr
Obserwuj wątek
    • kania_kania Re: chyba go zamorduje... wrrr 11.08.06, 09:14
      Moj tez sie ze mnie nabija, jak sie wsciekam...

      Ale chyba to lepsze, niz mialby brac udzial w tym wsciekaniu sie... Tak sie
      przynajmniej nie klocimy, choc cisnienie mi sie podnosi...

      Kania
      • kaczka81 Re: chyba go zamorduje... wrrr 11.08.06, 09:37
        kurde ja mam to samo, ostatnio wszystko mnie wkurza, nawet jak mi telefon
        dzwoni....nigdy nie byłam tak podenerwowana jak teraz
        u mnie to 17tc
        • monicx Re: chyba go zamorduje... wrrr 11.08.06, 09:42
          co dziwne, ja denerwuje się tylko w domu (???) w pracy wręcz się uspokajam....
          zaczynam teraz trochę współczuć mojemu lubemu za taką heterę w domu.... smile
    • zebra12 Najlepiej jest... 11.08.06, 09:45
      ...wyjść wtedy z domu. Albo gdzieś wyjechać na weekend, jeśli się zapowiada, że
      mężuś będzie siedział w domu. Ja tak przynajmniej robię. Lubię jak wyjeżdża na
      tydzień do pracy. Cierpię gdy pojawia się w domu.
      • monicx Re: Najlepiej jest... 11.08.06, 09:48
        a no właśnie to chyba jest to!!!!! po prostu ON mi przeszkadza!!!!! zrobił
        swoje (zapłodnił) to może odejść!!!.... hmmmm..... coś w tym musi być.....
    • megala Re: chyba go zamorduje... wrrr 11.08.06, 11:05
      Ja tez to mialam.
      Maz to rozumial i mi ustepowal. W pewnym momencie stwierdzilam, ze nie liczy
      sie z moim zdaniem i przestalam sie do niego odzywac na kilka dni. Wychodzilam
      z domu na kilka godzin nie mowiac gdzie. Mowil pozniej, ze bal sie, ze cos mi
      glupiego do glowy strzeli.

      To wszystko przez te hormony.
      Na szczescie to mija.
      • martusss1 Re: chyba go zamorduje... wrrr 11.08.06, 14:57
        A jak mnie mój wk......wia!!!
        • martala3 Re: chyba go zamorduje... wrrr 11.08.06, 17:24
          miałam to samo, ale od kilku dni jestem duzo łagodniejsza - czyżby
          przechodziło... wink Jestem w 18tc
    • twarz2 Re: chyba go zamorduje... wrrr 11.08.06, 17:35
      To ja chyba jakaś inna jestem - mnie nic nie rusza i stałam się ostoja spokoju big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka