Dodaj do ulubionych

Problem z mężem

13.09.06, 11:48
Jakiś czas temu z pewnego źródła dowiedziałam się, że mąż nie gra fair w
stosunku do mnie. Przyciśnięty do muru, przyznał, ze owszem w pracy była
kobieta, w której sie zauroczył, a nawet myslał że zakochał. Twierdzi, ze
było to uczucie tylko i wyłącznie platoniczne, a ja nie mam powodu by mu nie
wierzyć. A i tak cholera mnie trafia!! Jestesmy prawie rok małżeństwem, mamy
piękne dziecko, kłopoty też mamy/miewamy, ale tego bym sie po nim nie
spodziewała...Teraz podobno mu juz przeszło(tak twierdzi), a ja się czuje
zdradzona/oszukana/zawiedziona. Zwłaszcza że wiem co to za jedna..
spodziewałam sie super piekności, a ona jest starsza od mojego męża o 10 lat,
ma 2 dzieci, w tym z jednym była już w ciązy jak sie poznali. I jest zupełnie
inna niż ja: jestem mała niepozorna, ludzie daja mi na oko 15 lat. A ona to
kawał baby w dosłownym znaczeniu tego słowa. Próbowałam się zmienić,
zmieniłam garderobe na bardziej kobiecą, zaczełam sie malować choc tego nie
znoszę bo takie kobiety sa w typie mojego małża, ale czuje sie jak klown,
przebieraniec. Bylam u psychologa i powiedział, ze musze teraz bardzo kochać
swojego męża, by mógł zapomnieć o tamtej. A kto mnie będzie kochał, żebym
mogła wybaczyć??
Dodam, ze zalezy mi na mężu, bo bardzo go kocham i myślałam, że on mnie też.
Obserwuj wątek
    • liwilla1 Re: Problem z mężem 13.09.06, 11:55
      jesli maz by cie KOCHAL to nie moglby nawet pomyslec o kims innym, a tym
      bardziej sie "zauroczyc". i to w rok po slubie!!!
      ja bym zaczela sie rozgladac za powazniejszym partnerem...
    • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 11:56
      "Bylam u psychologa i powiedział, ze musze teraz bardzo kochać
      swojego męża, by mógł zapomnieć o tamtej."

      Idiota jakiś? A może idiotka?
      • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 11:57
        > Idiota jakiś? A może idiotka?

        to tylko czlonek LPR-u wink
    • liwilla1 Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:04
      w sumie jak sie zastanowilam, to zmienilam zdanie smile przepraszam.
      czasami milosci uczy sie do kogos latami, bladzac i uciekajac, odnajdujac i
      porownujac. porozmawiaj z mezem o waszym uczuciu, moze jemu czegos brakuje.
      • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:06
        i co wazne wg mnie
        nie zmieniaj sie dla niego az tak bardzo
        badz soba - to bardzo istotne smile
        • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:15
          mlody_zonkos napisał:

          > i co wazne wg mnie
          > nie zmieniaj sie dla niego az tak bardzo
          > badz soba - to bardzo istotne smile
          Zgadzam się w 100%. Ja poszłabym nawet dalej i zastanowiła sie nad tym co jest
          wazne dla Ciebie, co Ty czujesz i czego Tobie brakuje.
        • eliza34 Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:23
          Nie zmieniaj się dla niego aż tak bardzo abyś nie czuła się kompletnie sobą-to
          nie ma sensu.Z drugiej strony wiem jak Ci teraz ciężko,ale dopiero minie to po
          jakimś czasie. Po prostu musisz zauważyć,ze jemu znowu zależy konkretnie na
          Tobie wtedy przejdzie. Możesz z nim porozmawiać na temat czego brakowało w
          waszym małżeństwie,ze zainteresował się taką dziewczyną,może to cos pomoże.Może
          coś przemyślisz,co zmienić(czasami jest to niemożliwe do zmiany, bo to facet np.
          kreuje problem).
          Pisze z doswiadczenia: mój zauroczył się w pracy koleżanką 14 lat młodszą-moim
          przeciwieństwem, drobniutką i niziutką jak dziecko (ja jestem szczupła i b.
          wysoka) i trwało to kilka miesięcy (o czym dowiedzialam sie na końcu i po jego
          zachowaniach wobec mnie)..dopóki nie zmienił pracy,a miało miejsce 7 mieś. po
          slubie. Wiem jak boli,ale kiedyś mija.Nie ma innego lekarstwa.
          Eliza
    • mysia-mysia Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:18
      no ale jak wam się układa, tak ogólnie
      a ten psycholog to jakiś pokopany chyba
      • sebastianbak Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:27
        Mężowi przejdzie, ale może warto go zainteresować trochę bardziej swoją osobą
        bez przebierania się. Dobrze wpływa konieczność częstszego zajmowaia się
        dzieckiem po pracy np. wspólna zabawa, kąpanie. Ten facet po prostu nie mógł
        opanować chormonów i tyle. Spróbuj "nowości" w sypialni.
        A psycholog - to przecież kolega męża i takie pierdoły opowiada. Nie chodź do
        niego więcej bo ci wodę z mózgu zrobi i jeszcze dowiesz się, że to twoja wina.
        • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:30
          "Ten facet po prostu nie mógł
          opanować chormonów i tyle."
          Naprawdę? A słyszałeś o czymś takim jak szacunek do własnej żony?
          • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:32
            >> opanować chormonów i tyle."
            > Naprawdę? A słyszałeś o czymś takim jak szacunek do własnej żony?

            szacunek nie ma zadnego wplywu na gospodarke hormonalna organizmu wink
            • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:36
              mlody_zonkos napisał:

              > >> opanować chormonów i tyle."
              > > Naprawdę? A słyszałeś o czymś takim jak szacunek do własnej żony?
              >
              > szacunek nie ma zadnego wplywu na gospodarke hormonalna organizmu wink

              ale za to bardzo duży(wpływ) na relacje z żonąwink)

              • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:37
                > ale za to bardzo duży(wpływ) na relacje z żonąwink)

                to na pewno - ale tu problemem byly relacje z kolezanka z pracy wink
                • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:43
                  mlody_zonkos napisał:

                  > > ale za to bardzo duży(wpływ) na relacje z żonąwink)
                  >
                  > to na pewno - ale tu problemem byly relacje z kolezanka z pracy wink

                  A nie, nie z koleżanką z pracy to były hormony właśniewink)
                  • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:47
                    > A nie, nie z koleżanką z pracy to były hormony właśniewink)

                    reasumujac - sprawa rozbija sie o problemy hormonalne z kolezanka z pracy, na
                    ktore szacunek do zony nie ma zadnego wplywu
                    czyli kwadratura kola wink
          • sebastianbak Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:44
            Ale ja mam szacunek np. do mojej żony i nie zauroczam się napotkanymi kobietami.
            Nie będę kłamał, że nie patrzę na ładne kobiety - a owszem, tylko nigdy w
            towarzystwie mojej żony. Napisałem, że facet nie mógł opanować hormonów
            (przepraszam za błąd ortograficzny) i tyle. Nie bronię gościa. Ale też go nie
            oskarżam.
            Różnica pomiędzy męskimi osobnikami gatunku ludzkiego polega tylko na tym, że
            niektórzy są w stanie opanować swój instynkt, a niektórzy nie i nie ma to nic
            wspólnego z szacunkiem dla kogoś czy też jego brakiem. (Niektórzy mówią na to
            "podpowiedzi małej głowy"). Moim zdaniem chodzi tutaj bardziej o własne
            kompleksy i podświadomą chęć udowodnienia sobie samemu męskości oraz
            niedojrzałość psychiczną.
            • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:50
              "Różnica pomiędzy męskimi osobnikami gatunku ludzkiego polega tylko na tym, że
              > niektórzy są w stanie opanować swój instynkt, a niektórzy nie i nie ma to nic
              > wspólnego z szacunkiem dla kogoś czy też jego brakiem. (Niektórzy mówią na to
              > "podpowiedzi małej głowy"). Moim zdaniem chodzi tutaj bardziej o własne
              > kompleksy i podświadomą chęć udowodnienia sobie samemu męskości oraz
              > niedojrzałość psychiczną."

              Jeżeli masz żonę, partnerkę itp. to jest to tylko i wyłacznie kwestia szacunku
              dla drugiego człowieka i jego uczuć. Wybacz, ale gdyby mój mąż mnie zdradził, a
              tłumaczył to kompleksami, chęcią udowodnienia sobie samemu męskości" to walizki
              miałby wystawione za drzwi.


              • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:51
                > Wybacz, ale gdyby mój mąż mnie zdradził, a
                >
                > tłumaczył to kompleksami, chęcią udowodnienia sobie samemu męskości" to
                walizki
                >
                > miałby wystawione za drzwi.

                a jakie wytlumaczenie bylabys sklonna przyjac? smile
                • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:01
                  Nie wiem, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Wiem jedno, że to nieprawda, że
                  mąż zdradził, bo w domu mu było źle, bo żonę bolała wiecznie głowa, bo...itd.
                  Znam meża, który nie zdradził mimo, że było baaardzo, baardzo źle w
                  małżeństwie. Czyli można?
                  • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:04
                    > Znam meża, który nie zdradził mimo, że było baaardzo, baardzo źle w
                    > małżeństwie. Czyli można?

                    pewnie, ze mozna - tylko po co???
                    • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:07
                      A może po to, żeby kiedyś było dobrze?
                      • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:08
                        > A może po to, żeby kiedyś było dobrze?

                        to jest cel - kwestia tylko wielkosci potencjalnych nakladow w stosunku do
                        prawdopodobienstwa sukcesu wink
                        • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:11
                          mlody_zonkos napisał:

                          > > A może po to, żeby kiedyś było dobrze?
                          >
                          > to jest cel - kwestia tylko wielkosci potencjalnych nakladow w stosunku do
                          > prawdopodobienstwa sukcesu wink

                          Ta wielkość potencjalnych nakładów to wielka niewiadoma, ale czyż nie jest nią
                          decyzja o dobrowolnym przyjęciu świetych więzów małżeńskich? Nigdy do końca nie
                          wiesz co Cię czeka jak przebrzmi marsz Mendelsonawink)
                    • malila Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:07
                      Np. po to, żeby zachować resztki uczciwości i godności. Jeśli coś jest nie tak
                      z małżeństwem, to się je ostatecznie rozwiązuje, a potem oddaje w ręce
                      hormonów. A nie - z jednej strony pani do sprzątania, gotowania, prasowania i
                      opieki nad dzieckiem, niższe koszty utrzymania niż osobno, a z drugiej lalka do
                      łóżka.
      • bunny.tsukino Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:33
        Ja bym powiedziała, że dobrze. Nie ma większych spięć. Sprzeczamy się o
        drobiazgi, typu wejście z butami na czysta podłogę, nieposłane łóżko. Z
        dzieckiem małż ma świetny kontakt. Myje, przebiera,wstaje w nocy, chodzi na
        spacery, bawi się. Dlatego ta wiadomosc to jakbym dostała... obuchem w głowę.
        Wiadomo człowiek pędzi, małż pracuje duzo, nie mamy tyle dla siebie czasu co
        dawniej, ale się staraliśMY. Oddawałam dziecko do siostry i szlismy do
        restauracji by pobyc na chwilę sami. Dostawałam prezenty, były zapewnienia o
        uczuciu. Więc dlaczego??
        Za panny wyglądałam troche inaczej. Przy dziecku w odstawkę poszły mini
        kozaczki itp a w uzyciu sa bardziej wygodne rzeczy.
        Sfera uczuć. Mi też zdażalo sie poznac kogos interesującego jak jeszcze nie
        byliśmy małżeństwem. Jednak zawsze potrfaiłam uciąć tak kontakty, by własnie
        nic z tego nie wyszło, bo wiedziałam, że liczy się tylko ON.
        • bunny.tsukino Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:34
          sorry zdaRZało
        • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:42
          bunny.tsukino czy możesz napisać jak się czujesz w związku z postępowaniem
          męża? Jak go teraz postrzegasz? Co myślisz o wspólnej przyszłości? O ile,
          oczywiście chcesz o tym pisać na forum. Po tym co napisałaś naprawdę głupio
          byłoby Ci radzić - zostaw go, ale wg. mnie Wasze dalsze być albo nie być zależy
          w dużej mierze od Ciebie. Pod warunkiem, że w przypadku męża był to pierwszy i
          ostatni incydent. Pozdrawiam serdecznie.
          • bunny.tsukino Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:51
            chce byc z mezem. problem jest taki, ze ja sie dowiedzialam po ok 4 mc o tej
            calej sprawie. a podobno nie nalezy karac wstecz. maz spelnil warunki: po
            pierwsze ta pani wylatuje natychmiast z pracy( on jest jej przelozonym,
            pracowala na umowe zlecenie, to bardzo chamskie co zrobilam bo ma 2malych
            dzieci )po drugie idziemy na terapie. ale ja jestem taka wsciekla ze mam mu
            ochote i jej przywalic, krzyczec, wyrzucic z domu.
            • mlody_zonkos Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:54
              > pierwsze ta pani wylatuje natychmiast z pracy( on jest jej przelozonym,
              > pracowala na umowe zlecenie, to bardzo chamskie co zrobilam bo ma 2malych
              > dzieci )

              wyszlo na to, ze ukaralas kobiete za slabosci swojego meza
              tym bardziej, ze jesli byl jej przelozonym, to mogla sie godzic na pewne rzeczy
              ze strachu przed utrata pracy
            • mysia-mysia Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:56
              szkoda pani mimo wszystko ale to też zależy jaki miała udział w tym zauroczeniu
              • malila Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:58
                Owszem, pani szkoda. Ale chyba wiedziała, w co się pakuje...
                • mysia-mysia Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:01
                  No ale nie wiadomo jak to wygląda z tamtej strony, może facet latał za nią jak
                  kot z pęcherzem a ona chciała być miła bo bała się urazić szefa? Może cała
                  inicjatywa leżała po stronie pana?
                  • mysia-mysia Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:02
                    bunny nie napisała jak się to wszystko przejawiało
            • miang Re: Problem z mężem 13.09.06, 15:48
              no to juz wiemy czym mogl się zauroczyć w tej pani - tym ze nie jest wredna,
              msciwa suka jak ty
              • joanna35 Re: Problem z mężem 13.09.06, 18:52
                miang napisała:

                > no to juz wiemy czym mogl się zauroczyć w tej pani - tym ze nie jest wredna,
                > msciwa suka jak ty


                Zawsze mnie interesuje jak ktoś tak chamski może oceniać innych?
          • sebastianbak Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:58
            O Chryste. Kobiety. "Zostaw go"??? Przecież ten facet nic nie zrobił. Może zanim
            go skażecie mógłby się wypowiedzieć oskarżony. Poproś męża żeby się zalogował do
            tego forum jak już tak otwarcie prowadzona jest rozmowa. Skąd wiadomo jak to
            wygląda z jego strony? Zauroczył się w jakiejś babce - miał "ochotę" - ale nic
            nie zrobił. Może zastanowić się warto, że właśnie nic nie zrobił bo szanuje
            swoją żonę i chce z nią być. Łatwo jest wyciągać wnioski z niczego. Nie warto
            jest działać pochopnie, złość to kiepski doradca. Warto zebrać wszystkie dowody
            i pięć razy zastanowić się nad decyzją życiową, a potem jeszcze dwa razy ją
            przemyśleć.
            A jak okaże się, że nie jest ciebie wart to daj mu kopa tak pożądnego żeby
            poczuł na długo.
    • mysia-mysia Re: Problem z mężem 13.09.06, 12:55
      To chyba też zależy od tego, jak się to jego zauroczenie objawiało. Piszesz że
      dowiedziałaś się z pewnego źródła, czyli musiało być między nimi coś więcej niż
      rozmowy w pracy. Czy on po pracy wychodził z nią na kawę zamiast inwestować swój
      czas w wasz związek, podczas gdy ty siedziałaś w domu z dzieckiem? Ja w takiej
      sytuacji bym się mocno wkurzyła.
      Możesz porozmawiać z mężem o tym, co mu nie odpowiada w waszym małżeństwie, ale
      dobrze się zastanów przed tą rozmową nad tym co tobie nie odpowiada. Bo może
      wyjść na to, że mąż wmówi ci że to wszystko twoja wina, bo nie jesteście już tą
      samą zwariowaną parą co wcześniej (gdy nie mieliście dziecka).
      • sebastianbak Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:06
        UUU. A ja czytam, że ta Pani to może wygrać sprawę w Sądzie o wykorzystywanie
        seksualne w pracy w związku z uzależnieniem od przełożonego spore pieniądze.
        Wiesz co, masz naprawdę głupiego męża. Na szale położył małżeńswto, rodzinę i
        pracę ze zwykłego chciejstwa.
        • sebastianbak Re: Problem z mężem 13.09.06, 13:09
          Cofam poprzednie wywody na temat bycia neutralnym do czasu rozważenia możliwości
          oceny. Facet jest po prostu przegrany na wszystkich frontach. Współczuję i
          pozdrawiam.
          • bunny.tsukino Re: Problem z mężem 13.09.06, 15:01
            Nieprecyzyjnie się wyraziłam.
            Mieli nawał w pracy i ta pani przyszła na umowę-zlecenie. Dajmy na to ze do
            wykonania miała 10000 długopisów. Wykonała-dostała pieniążki. Przez ten czas
            kiedy przebywała w firmie'to' sie działo. Wspólne długie rozmowe, żarciki itp.
            nigdy nie wyszło to poza ramy firmy. Nigdy nie spotkali sie poza firmą. Tego
            jestem pewna. A wiem bo nasz znajomy ktory pracuje z mezem sie wygadal i
            zaczelam drazyc. Teraz tez mal ma nawal pracy. Musza kogos przyjac.
            Kategorycznie zabronilam mu dzwonic po ta pania. Ma przyjac faceta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka