Dodaj do ulubionych

Pytanie do Mam na stanowiskach kierowniczych

IP: *.* 25.09.01, 15:55
Witam,Mam pytanie: jak sobie radzicie z obowiązkami jako szefowe i byciem mamą?Nie chcę wywoływać burzy po prostu chciałabym usłyszeć jak to godzicie.(Pytam z czysto prywatnych pobudek - ale nie prowadzę żadnych badań naukowych.)Bardzo serdecznie pozdrawiam każdą z Mam.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Pytanie do Mam na stanowiskach kierowniczych IP: *.* 26.09.01, 06:34
      Grunt to dobra organizacja i w pracy i w domu. Plus nieprzekraczalne granice między jednym i drugim. Nie zawsze wychodzi, ale takie granice muszą być. Będąc w pracy wykonuję dwa telefony do domu, uspokojana, że wszystko OK zajmuję się pracą. W domu nie wyłączam co prawda służbowej komórki, ale możę mam to szczęscie, że w służbowych sprawach nikt do mnie po 16 nie dzwoni, a jesli to bardzo rzadko. Fakt, czasem jak dziecko zasnie już po wieczornej kąpieli muszę popracować i to kosztem niewyprasowania prania, ale co się odwlecze .... A weekendy dla rodziny. I jakos się kręci. Można dać sobie radę. Wszystko można jak tylko się chce.
      • Gość: guest Re: Pytanie do Mam na stanowiskach kierowniczych IP: *.* 26.09.01, 14:42
        Zgadzam się z Lilly, że potrzebne są nieprzekraczalne granice między życiem zawodowym i prywatnym, ale w moim przypadku trudno to osiągnąć... Prowadzę biuro rachunkowe, czasami (przed terminem rozliczenia podatku...) muszę siedzieć w firmie nieraz do 20.00 (od rana), wtedy dziećmi zajmuje się mąż - najczęściej odwozi je do swojej mamy, gdzie po prostu biegają po ogrodzie. Kiedyś brałam papiery do domu i siedziałam nad nimi całe noce, (nawet w ciąży, pomimo zwolnienia lekarskiego), ale teraz już nie wyrabiam. W domu jestem tylko dla męża i dzieci, choć czasami bywam tak śmiertelnie zmęczona, że perspektywa zabawy z żywym 3-latkiem wydaje się przerażająca... Na szczęście, w domowych obowiązkach pomaga mi Kochający Małżonek - sprzątanie idzie mu nawet dużo lepiej, niż mnie ;-))).
        • Gość: guest Re: Pytanie do Mam na stanowiskach kierowniczych IP: *.* 27.09.01, 09:18
          O tak, pomoc męża konieczna. My też dzielimy się obowiążkami jak tylko się da. Nie mogę narzekać, bo Adam pomaga mi bardzo. W zasadzie tylko dzięki takiemu podziałowi obowiązków wszystko się kręci.
    • Gość: guest Re: Pytanie do Mam na stanowiskach kierowniczych IP: *.* 27.09.01, 11:18
      Ciężko jest pogodzić te dwie sprawy, nie tylko z powodu obciążenia fizycznego - czasu poświęconemu pracy, ale również z powodu psychicznego obciążenia tym co się dziej w firmie.Przy pierwszym dziecku trochę przesadziłam z ilością pracy, wyjazdami. Po urodzeniu drugiego dziecka (wcześniaka) powiedziałam sobie STOP. Wychodzę o trzeciej z pracy, karmię roczne dziecko cały czas piersią, kiedy mam wyjątkowo po południu spotkanie dzidzia jest przywożona do nakarmienia, albo ja podjeżdzam do domu. Okazał się ze można postawić twarde warunki w pracy dotyczące godzin pracy i być nadal szefem, co wiecej kolejny raz awansować - co mi się zdarzyło miesiąc po powrocie z macierzyńskiego. Po prostu trzeba użyć rozsądnych argumentów i poprzeć to wynikami. Działa :)A w domu - mam pomoc niani (czasem dwóch do dwójki dzieci) i mężą, który podnosi z gruzów własną firmę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka