IP: *.* 16.10.02, 08:23
Czy ktos z Was zetknął sie może z tym problemem?Jestem bulimiczką, jestem gruba, mam coraz więcej problemów zdrowotnych, ale... do lekarza nie pójde, chyba bym nawet nie wiedziała do jakiego, ale nawet nie o to chodzi.Ja sie po prostu wstydzę, mam dość nagonki na swoją osobę!Czy naprawdę wszyscy z mojego otoczenia muszą się skupiac na moim wyglądziecryingZawsze od niemal urodzenia byłam "przy kości" i zawsze odkąd siegam pamięcią, byłam z tego powodu wyśmiewana, szykanowana przez najbliższych, nawet gdy jako nastolatka ważyłam 60 kg, przy 170 cm wzrostu.Ja dopiero teraz obiektywnie wiem, że to było mało te 60kg a wtedy stawałam na głowie, żeby schudnąć.Teraz ważę znacznie więcej, z bulimią "walczę" blisko 8 lat i nie mam już siły.Dopada mnie jakaś niechęc do zycia, ludzi.Unikam wszystkich, bo mam dosyc bycia pośmiewiskiem.Pamietam jak w przedszkolu oddawano mnie w ręce wychowawczyni ze słowami "zawodnik sumo dotarł w końcu"Teraz miałam być chrzesną, ale w ostatniej chwili rodzina "podziękowała" mi, bo jednak zdjęcia z chrztu to pamiątka na cale zycia i szkoda, żeby tam było takie grube babsko.Nawet jak to teraz piszę to rycze jak bóbr, tak chciałabym mieć kogos przed kim mogłabym się wygadać, bo niby mam dobrego męza, dzieci, ale... to nie to.I prosze nie namawiajcie mnie na wizyte u lakarza, byłam ostatnio z silną anginą i jedyne co usłyszałam to to, że przy takim tłuszczu, to wszystkie choroby będę łapać.Lekarz nie zajrzał mi nawe do gardła, ale za to skupił sie na tym, ile to trzeba zjeśc w ciągu dnia, aby się na taka osobę "wykreować".Dodam, że wizyta była prywatna, kosztowała 60zł.Przepraszam, że tak długo i przynudzam, ale musiałam, bo tyle złych mysli krąży mi po głowie ostatnio.Nie wiem juz sama co mam robić.Dla zaintrygowanych ważę 90 kg!Nie potrafię, nie umiem sama schudnąć i nie potrafię walczyć z bulimią.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gabii Re: BULIMIA! IP: *.* 16.10.02, 09:20
      A oże warto spróbowac zaczać samej walczyć?????Postaw sobie jakiś cel. Wiadomo bulimia jest grożna dla zdrowia, zęby polecą( jezeli prowokujesz wymioty)- nawet się nie obejżysz...... Powiedzmy, że na początek postawisz sobie pewne cele:- jak najdzie Cie złość nie jedzenie a powiedzmy wyżywanie sie pięsciami na poduszce, parę skłonów, przysiadów, brzuszków- zapisz się na jakiś aerobik- chudnie się w zastraszającym tempie- jesli jest sie systematycznym- jak się postarasz to w wakacje wyjdziesz na plazę w 2 częsciowym stroju kąpielowym- każda złotówka, kazdy grosik za niezjedzony batonik itp. pojdzie do słoika- zobaczysz ile się tego uzbiera po miesiącu, a za miesiąc zchudniesz trochę i zobaczysz jaka bedzie radość gdy za te pieniążki kupisz sobie np spodnie o nr mniejsze- zaczniesz chudnac i wszyscyto zauwaza- sprawi Ci to radość i zapewniam, ze jeszcze bardziej zmobilizuje do dzialaniaMogłabym tak wymieniac jeszcze długo ale jedno jest pewne- jeśli nie chcesz iść z tym do lekarza to musisz!!! wziasc sie w garsc, zacząc sobie wmawiac ze sa inne sposoby na zlosc niz jedzenie, ze wcale to nie jest sposob, ze on prowadzi tylko do dalszych problemów. Musisz sobie zaczac WMAWIAC ze DASZ RADE- a na 100% dasz.temat bulimi i anoreksji nie jest mi obcy - jakby co pisz na priv, chętnie Ci pomogęTrzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam- Gabi(podobno anorektyczka, ktora sama, niestety w lustrze widzi slonia)
    • Gość: juliiaa Re: BULIMIA! IP: *.* 16.10.02, 11:03
      nie placz malutkasmilenie bede ciebie pocieszac i mowic zebys sie pokochala jaka jestes bo w tym lezy klucz do sukcesu a nie w twojej wadze!to przykre ze trafiasz na takich ludzi..przykre ze chyba czesto w ten sposob odbierasz innych..naprawde myslisz ze z tym chrztem to chodzilo o twoj wyglad?..moja tesciowa jest puszysta kobieta i jest tak cudowna osoba ze nikt nie widzi jej kilogramow, sama o tym zapominam i doceniam przede wszystkim to ze jest radosnym , szczesliwym czlowiekiem, az chce sie z nia spotykacsmile moze to o to chodzi ze ty jestes nieszczesliwa?..nawet waga 60 kilo ci nie odpowiadala?..wiadomo ze bulimia to choroba duszy..wiece moze warto isc do lekarza co ci ta dusze zbada a nie do jakiegos niekompetentnego lekarza rodzinnego?..naprawde warto! nie poddawaj sie!!!trzymam za ciebie kciuku!naprawde twoje piekno jest w Tobie a nie w oczach innych!!!!!!z calusami laurkasmile)))))))))))))))
      • Gość: guest Re: BULIMIA! IP: *.* 16.10.02, 11:48
        Dziewczyny dziękuję!Gabii, gdyby to wszystko było takie proste - bulimia to jak nałóg , który bardzo trudno rzucić, to jakas "skrzywiona psychika"winkNaprawde wierz mi próbowałam z tym zerwać, nie raz i nie dwa, ale nie potrafię...A jesli chodzi o chrzest to mi to powiedziano prosto w oczy, zresztą wiem, że wczesniej o tym nawet dyskutowano!!A co do wagi 60kg, to ja wtedy nie czułam się gruba itp.Podałam ten przykład, by pokazać, że nawet wtedy dokuczano mi, wyzywano od...będę se darować, do tego stopnia, że uwierzyłam, że ze mną "coś nie tak" i stąd ta bulimiacryingJa nie jestem ponurakiem, mam swoje złe dni, gdy spotka mnie przykrośc, tyle tylko, że te dni zdarzaj ami się coraz częściej, a i ja wpadam w jakąś apatię.Gdyby gdzies byli ludzie -lakarze z prawdziwego zdarzenia, może, może bym się zdecydowała dla swoich dzieci i siebie, ale tak to boje się eksperymentować.Zresztą nawet nie wiem, czy od tego są jacys specjalisci w tej dziedinie, czy tez tu chodzi o zwykłego psychologa, psychiatrę, gastrologa, internistę?Nie wyobrażam też sobie pierwszej wizyty, jestem z natury nieśmiała, a tu musiałabym sie tak /"uzewnętrzniać""Stara baba, a chodzi ciagle wymiotować", wiem, że tak wiekszośc ludzi mysli, ale przerwać to nie jest łatwo...Jeszcze raz dziękuje za odzew!
        • Gość: Magda_D Re: BULIMIA! IP: *.* 16.10.02, 14:16
          Problem nie leży w Twojej wadze, wiesz o tym? Postaraj się skoncentrować na innych priorytetach życiowych - na siłę, wbrew nałogowi.Ja też miałam zaburzenia łaknienia, chodziłam na psychoterapię, która niewiele pomogła. Naprawdę pomógł mi kochający mężczyzna, ale takiego trudno znaleźć na receptę ;-).Myślę, że tkwisz trochę w błędnym kole. Rodzina widzi, że masz problemy, że nie jesteś szczęśliwa i chcą Ci pomóc swoimi radami - tylko że robią to w taki sposób, że jeszcze bardziej Cię ranią. Tak chyba jest we wszystkich rodzinach, tak jest też w mojej. Komentarze mojej Mamy doprowadzały (i nadal doprowadzają) mnie do szału a przecież wiem, że ma dobre intencje. Ona też zupełnie nie radziła sobie z moimi problemami.Może uda Ci się nieco "odsunąć" od rodziny? Nie chcesz iść do lekarza? spróbuj znaleźć grupę wsparcia, gdzie spotkasz osoby z takimi samymi problemami. Pamiętam kiedyś czytałam artykuł o zaburzeniach łaknienia: jest jakaś organizacja, można do nich napisać. Może forma listowna byłaby dla Ciebie łatwiejsza? A może uda Ci się znaleźć grupę wsparcia w internecie?Trudno z tego wyjść, ale jest to możliwe. Jeśli chcesz, napisz do mnie na priv.Magda
    • Gość: Elik Re: BULIMIA! IP: *.* 16.10.02, 13:03
      Trudno coś radzić jeśli nie iało się z problemme do czynienia bezpośrednio, ale.....tak się zastanawiam nad sposobem przywrócenia Ci wiary w siebie czy tej tak zwanej radości życia. Mi bardzo pomogły kasety relaksacyjne, joga, zarówno w odchudzaniu jak i przywracaniu równowagi. Myślę, że problem tkwi w braku wiary w siebie i poniżaniu przez rodzinę.To tylko moje zdanie. Wiesz ostatnio jak schudłam 8 kilo moja mama mnie nie pochwaliła tylko powiedziała "raz chudniesz raz grubniesz", zesztą każdy powód jest dobry do krytyki. Nie wiem co na to Twój mąż czy też jest taki krytyczny? chyba nie. Może na początek warto poszukać jakiejś książki o tej tematyce?Pozdrawiam, Elik
    • Gość: lea Re: BULIMIA! IP: *.* 16.10.02, 15:29
      kochaniebulimia to bardzo poważny prolem, z którym niestety (chyba) sobie sama nie poradziszsad Potrzebna jest Ci fachowa pomoc -zajmują się tym psychiatrzy ew. mogą Ciebie oni pokierować do następnych spec. powinnaś równiez odwiedzić endokrynologa - bo możesz mieć kłopoty hormonalne. Następna wizyta u dietetyka.Kochanie - nie wiem czy nigdy nie czytałaś na temat bulimii, czy nie oglądałaś żadnych filmów ??? Czy zdajesz sobie sprawę z tego że twój organiz będzie wycieńczony ??? Nie wspominając o psychice, sama zauważasz,że nie dajesz rady.Trzymam za Ciebie kciuki - dobrze,że uzmysłowiłaś sobie,że coś trzeba z tym zrobić :) Trzymam za Ciebie kciuki, nie patrz na wagę ( tak przy okazji to ja też nieźle wyglądam hihi ) ;)i koniecznie poszukaj dobrego psychiatry - nie bój się słonko, głowa do górysmileKoniec zmartwieniom i męczarniom, pora na uśmiech :)całuję -lea
    • Gość: guest Re: BULIMIA! IP: *.* 17.10.02, 06:10
      Dasz rade, i nie mozesz zwlekac, to trwa o wiele za dlugo.Mnie sie udalo po dwoch latach, minelo od tej pory wiele czasu, urodzilam dwoje dzieci, jem praktycznie wszystko, ani sladu po tym co bylo.Poradzilam sobie sama, pojawil sie ktos wazny, to tez pomoglo.Musisz walczyc, niszczysz siebie, a skutki sa w wiekszosci nieodwracalne, ja lecze nerki, zeby, kto wie co jeszcze bylo z tego powodu.Badz dzielna, to bardzo trudne, ale jak dobrze moc potem powiedziec ze to juz przeszlosc.PozdrawiamKasia
      • Gość: guest Re: BULIMIA! IP: *.* 17.10.02, 07:38
        Kochana XXXPoradzisz sobie!!!! Na początek pokaż rodzinie, że jesteś takim samym człowiekiem jak oni, że waga nie jest tu problemem nr1. To ONI są problemem. To ONI nie są nic warci jeżeli potrafią oceniać Cie tylko na podstawie kilogramów i obwodu talii. Na początek postaraj się im to uświadomic (a najlepiej najpierw TY to zrozum). Potem powoli, bez pośpiechu rób małe kroczki ale do przodu- nigdy się nie cofaj. Jesli nie dasz sobie rady to zasięgnij porady psychologa, psychoterapeuty- bo to w umyśle leży cały problem. NAjważniejsze to nie dac sobą pomiatac!!!! A czy ci co mówią ze źle wyglądasz są idealni???? Nie ma ludzi idealnych. Ty jesteś piękna w środku- oni na 100% nie jesli Cie tak traktują, a na zewnątrz- nie wiem, nie widzialam ich, ale na pewno nie są doskonali...Jeśli powiedzmy za 2 tyg nie zroisz żadnego kroczku do przodu- idź do psychologa- na pewno Ci pomoże. Anoreksja i bulimia to poważne choroby cywilizacyjne i są w miastach jakieś ośrodki pomocy- tylko się o nich nie mówi głośno.UDA CI SIĘ!!! rozumiesz- uda się. Ja jestem z Tobą.Ps. napisz mi na priv skąd jestes? moze Ci będę mogła pomóc- zadzwonię tu i tam, poszukam...
    • Gość: asiamamaignasia Re: BULIMIA! IP: *.* 17.10.02, 18:57
      Nie wiem skąd jesteś, ale w Warszawie jest terapia dla bulimiczek, w szpitalu na Sobieskiego. Może warto spróbować. Mam koleżanke bulimiczkę, może chciałabyś z nią porozmawiać(nie wiem czy ona chce ale moge zapytać). Pozdrawiam. Asia
    • Gość: guest Re: BULIMIA! IP: *.* 24.10.02, 22:16
      Nie znam co prawda sposobu na bulimię sama mam raczej inny problem- po drugiej ciąży nie mogę przytyć pomijając szczegóły wyglądam jak wiór. Znam za to świetny sposób na schudnięcie- czerwona herbata i żadnej diety. wypróbowałam na mężu który od dzecka ma nadwagę. miesąc temu- 93 kg teraz 87 kg. chyba niżle co :) a to naprawdę oporny egzemplaż.Mam nadzieje że w żaden sposób cię nie uraziłam jak chcesz znać jakieś szczegóły pisz na mój email.Ściskam i życzę powodzenia. Bulka.
      • Gość: guest Re: BULIMIA! IP: *.* 25.10.02, 03:16
        Mysle,ze gdybys naprawde dobrze poszukala znalazlabys dobrego lekarza,najlepiej psychologa,terapeute.Sa tacy,ktorzy specjalizuja sie w sprawach anoreksji i bulimi.Tworzone sa terapie grupowe lub indywidualne.Ty juz zaczelas o tym mowic wiec brawo za odwage :),bo mowienie o tym to pierwszy krok do wyleczenia.Potrzebujesz wsparcia zeby z tego wyjsc ale wierz mi,to jest mozliwe aby Twoja walka z sama soba sie skonczyla.Idz dalej za swoja checia zakonczenia choroby i poszukaj lekarza.Pozdrawiam i zycze powodzenia. Nana
        • Gość: guest Re: BULIMIA! IP: *.* 27.10.02, 22:48
          Bądź samodzielna!!!!!!!!!!!Nie żałuj niczego. Dobrze się wyśpij i do pracy nad sobą!Warto w siebie zainwestować - może aparacik na zęby, solarium, manicure - koniecznie czerwony. I na dobranoc przeczytać dzieciom bajkę. Ostatnio odkryłam w bibliotece wspaniałą "Historię jak bajka" Mariusza Wollnego o Piastach od a do z.Dobre dla każdego. A jak przyjdzie chęć, to sięgnij do zamrażarki po mrożonkę warzywną, pyszne są chińskie, szpinaczek, śląskie, zupa prezydencka, rzecz jasna saute bez omastysmile. Pyszna jest pierś indyka z wody w wegecie i lody. I odrzucać STRES!!!!!!!!!!!!!!!!!!O L E W A ĆDo lekarza nie chodzić, bo się załamiesz i uświadomisz ogrom problemu. Pamiętaj, wygrywają najlepsi, najwspanialsi, wygrywasz TY.pozdrawiam,Monika
          • Gość: asik Re: BULIMIA! IP: *.* 29.10.02, 08:08
            Droga xxxWiem że w internecie jest strona www.anoreksja.pl. Są tam osoby chore na anoreksję i bulimię. Może one jakoś na ciebie wpłyną.Pozdrawiam,Asik
    • Gość: mwegner Re: BULIMIA! IP: *.* 29.10.02, 19:19
      Jeżeli chcesz mogę Ci polecić psychologa który się zajmuje bulimią. Oczywiście jeżeli jesteś z Warszwy.Jak jesteś zainteresowana to napisz do mnie na priv.Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka