po raz kolejny mnie wkurza...otóż może wytłumaczę i wyrzucę z siebie to co mam na sercu!!!!!!
znałam marlenę od podstawówki.jej siostra jest moją sąsiadką od kilku mies.Marlena od zawsze chwalila się tym czym nie ma.Ostatnio przecholowala...Otóż+jak ją spotkałam po dłuższym czasie umówiłyśmy się że wpadnę do niej i pogadamy sobie.oczywiście zaczęła się chwalić że chodzi z takim jednym chłopakiem,synem włóaścicielki sklepu obuwniczego.Janek jest fajnym i całkiem przystojnym chłopakiem dlatego zdziwiłam się że zwrócił uwagę na Marlenę:oChwaliła się że chodzi z Jankiem i on się do nie wprowadzi myślą nawet o zaręczynach.następnego dnia spotkalam się z Janka kuzynką i spytalam co u anka.ona zaczęła opowiadać mi że cały cxzas jest w rozjazdach itp.Kiedy spytalam czy szykuje się na wesele ona zaskoczona spytala z kim.Powiedziałam że z Marleną.Kiedy to powiedziałam Ewa wybuchnęła śmiechem i powiedziala że Marlena mu spokoju nie daje wysla mi sms-y czy się spotkają a Janek ma ją gdzieś.Wkurzyłam się ostro że Marlena mi wciskala takie głupoty.Kiedy poszlam tą sprawę do niej wyjaśnić powiedziala że to jej sprawa i mam się zdecydować komu wierzyć.Wkurzylam sie i pod wpływem emocji;o zadzwoniłam po koleżanki moje i Marleny i opowiedzialam im-jedym słowem wyrzucilam z siebie to co chcialam.One nastepnego dnia zrobily jej awanturę że ona kłamie i gada każdemu że chodzi z Jankiem,Janek si.ę o tym dowiedzial o tym całym zamieszaniu poszedł do Marleny i strasznie na nią nakrzyczal i powiedział jej kilka niemiłych słów.po tygodniu kiedy dużo osob wiedziało o tej porażce Marlenki:o poszlam do niej wyjaśnić to i powiedzieć żeby wiecej nie klamala ale zamknęla mi drzwi pod nosem a następnego dnia jej brat spotkal mnie w mieście i powiedzial że jestem okropna i nawrzucal mi miłe słówka

Siostra Marleny oczywiście dowiedziala się o tym.Zauwazyłam że unika mnie.Kiedy widzę ją w mieście i mówię"cześć"przechodzi obojętnie i odwraca głowę.Czuję się głupio ale z jednej strony po co Marlena kłamie przecież wiedziala że się dowiem prawdy.Starałam się przeprosić ją przez nasze koleżanki ale ona nie chce pisać ze mną na gadu-gadu wogule nie chce.Zmienila chyba nr gadu-gadu nawet bo niedostępna jest ciągle.
Jak mam jej wytłumaczyć że nie chcialam by tak wyszło ale żeby nie klamala?
Może ja niepotrzebnie narobiłam zamętu?A może należało się jej?