vase
23.05.03, 14:54
Zapadla decyzja: przeprowadzamy sie "na stale" do Polski. Oczywiscie
przeprowadzaMY - tylko teoretycznie. W praktyce - przeprowadzaM. Maz musi
zostac i pracowac (UK), zebym ja sobie mogla lezec plackiem i dlubac w nosie.
Decyzja nie byla latwa, podejmowalismy ja pare lat.
Oczywiscie mamy zamiar widywac sie jak najczesciej sie da, a niedlugo
zamieszkac w P. "calkiem". (Tzn. maz tez)
I tu mam prosbe do Was, kochane. Czy ktoras z Was byla/jest w podobnej
sytuacji? A moze maz ma taka prace, ze musi czesto wyjezdzac? Zony marynarzy,
pilotow, kierowcow, biznesmenow... Jak sobie radzicie?
Przyszla Slomiana Wdowa