Dodaj do ulubionych

o mezu mym przemyslen kilka

13.06.03, 19:03
Przemyslenia te powsttaly podczas zakupow w Ikeii.Bylismy z cala nasza
rodzinka:maz,ja i dwie corki-Dwulatka i Malutka(2 mies.).Wymecze i dzialem
dzieciecym(pewnie wiekszosc z Was to zna)poszlismy do restauracji.Ja
przysiadlam sobie przy stoliku i karmilam Malutka ,a maz poszedl z Dwulatka
do baseniku kulkowego.A ja siedze sobie ,siedze.Nadgle wzrok moj przykul
jakis facet,ktory siedzial na balustradzie baseniku i rzucal pilki
synkowi....I juz w mojej glowie burza typy"co za super tatus,bawi sie ze
synkiem,co za inwencja,super tatus" i patrze na niego z zazdroscia i.....w
pewnym momencie mnie powalilo doslownie,spadlo na mnie olsnienie z
rodzaju "eureki na archimedesa"...spojrzalam w drugi kat basenu,a tam moj
poczciwy staruch siedzial z dwulatka w basenie i uczyl ja plywac i widac
bylo,ze nic im do szczescia potrzebne nie jest!!!Nie wiem,czy potrafie tak
opisac moje uczucua,zebyscie je zrolumialy,ale ta sytuacja uswiadomila mi,ze
ja nigdy nie docenalam mojego meza,ze wlasciwie zawsze oczekuje czegos od
nuiego,jestem niezadowolona i z zazdroscia czytam Wasze posty o wspanialaych
mezach.
I wlasnie przy tym baseniku kulkowym spojrzalam na meza innymi
oczami.Takim "swiezym" spojrzeniem i stwierdzam,ze jest bardzo kochany i
bardzo niedoceniany przeze mnie,i pomoimo wielu wad(gbardzo go doswiadczylo
zycie) stara sie jak moze,a ja chyba mu skrzydla podcinam tym moim gderaniem.
Cisnie mi sie na usta"cudze chwalicie swego nie znacie.No i ja taka
jestem.....
Musialam sie tym z Wami podzielic,pozdrawiam,nata
Obserwuj wątek
    • olliwkaa Re: o mezu mym przemyslen kilka 13.06.03, 19:12

      Nata, gratuluje spojrzenia! z calego serca! milo jest czytac takie posty, bo
      wiara we wszystko powraca!
      powiem ci szczerze, ze ja niedawno tak samo pomyslalam o moim Mezu i tez
      inaczej na niego spojrzalam i trzymam sie tego, bo wiem, ze jest wspanialym
      facetem, bez ktorego nie moglabym zyc.

      tak trzymaj!
      pozdr
      aga
      • annba1 Re: o mezu mym przemyslen kilka 13.06.03, 22:13
        Wiecie co? Ja też już doceniam mojego chłopa -"siupel tatisia" i też o tym
        gderaniu nie raz myślałam, ale to niestety ciężka praca. Trzeba od nowa nauczyć
        się zmienionych relacji; tonu niektórych wypowiedzi, zbyt ostrej
        krytyki....cały czas powinnam się pilnować; raz się udaje czasem nie. Wydaje mi
        się, ze powoli bilans wychodzi na plus. A jak sądzcie, czy faceci często
        miewają takie mamusine przemyślenia?
        POzdr,
        Ania
        • aagacia Re: o mezu mym przemyslen kilka 13.06.03, 22:24
          aniasmile
          to chyba najwieksze zagrozenie dla zwiazku kiedy sie takich drobnych rzeczy nie
          zauwaza...i tak sobie mysle ze dopoki z ukluciem serca bede patrzec jak grzes
          bawi sie z julka jak jej cos tlumaczy jak przytula sie do mnie i mowi ze kocha
          to wszystko bedzie ok. takie male rzeczy stanowia o calym zyciu tylko tak latwo
          jest je przeoczyc...
          mysle ze mezczyzni tez odnajduja w nas takie blyski...przeciez kochaja nas,
          zyja z nami, dziela z nami swoje radosci i troski...ja w kazdym razie mam
          nadzieje ze moj grzes odnajduje we mnie to w czym sie zakochalsmileale na razie
          jest dobrzewinkwiec chyba odnajdujewink
          i oby do konca swiata i jeszcze dluzejsmile
    • aga173 Re: o mezu mym przemyslen kilka 05.08.03, 13:32
      Dokładnie dzisiaj miałam to sammo.Dopiero jak czytam że jeden taki drugi taki
      to wiem jaki mam skarb w domu i jaka ja jestem okropna wobec niego ale KOCHAM
      GO BARDZO i ON to wie
    • gregorius01 Re: o mezu mym przemyslen kilka!!! 05.08.03, 18:15
      Podziel sie to wiadomością nie z Nami tylko z mężęm. To on zasługuje na ta
      informację.
      POZDRAWIAM
    • sikorki_2 Re: o mezu mym przemysleń kilka 06.08.03, 14:57
      Hej! Mnie też to się zdarza. Uwielbiam jak córeczka zanosi się smiechem podczas
      harców z tatą. A ja obok mogłabym napawać sie tym widokiem w nieskończonośc. To
      jak stop - klatka, a jakąś chwilę później włacza sie film proza życia...

      Pozdrawiam serdecznie, rodzinka Sikorek: EWA, Wojtek & Olinka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka