Dziewczyny mam pewien dylemat nie proszę abyście za mnie decydowały,
ale chciałabym poznać Wasze opinie.
Mam prawie 4 letnią córkę. Oboje z mężem pracujemy. Mieszkamy sami.
Nigdy nie chciałam drugiego dziecka (z córką siedziałam w domu
prawie 3 lata i szczerze miałam dość, potem musiałam zmienić pracę
itp.)
Ostatnio wyjechaliśmy na 3 tygodniowe wakacje córka przeszła samą
siebie była taka grzeczna, zero problemów

I tak mnie naszło co do
drugiego dziecka.
I tu pojawia się moja prośba. Jak to jest gdy pojawia się drugie
dziecko? Pamiętam, że nie było łatwo, ciągłe zmęczenie, test dla
związku, ja o mało nie odeszłam od męża. Boję się, że to się
powtórzy a ja nie będę miała już na tyle siły co wtedy. A co z pracą
mam nową pracę od września, umowa na stałe. Już na pewno nie
siedziałabym 3 lat z dzieckiem ale z pół roku. A co potem. Nie wiem
czy ktoś będzie mi w stanie pomóc. Moja mama pomaga mi przy córce
jak jest np chora, ale tak to jej nie angażuję. Kupuję zabawki dla
malej, ubranka wcale jej o to nie proszę, ale widzę, że sprawia jej
to dużo przyjemności.
Napiszcie proszę Wasze doświadczenia po przyjściu drugiego dzidzia.
Jak sobie radziłyście i czy jest łatwiej.